Dodaj do ulubionych

Guz jelita grubego

30.06.26, 18:59
Bliskiej mi osobie wykryto podczas kolonoskopii guz. Nie znam wielu szczegółów jeszcze - wiem tyle, że guz jest około 15 cm od odbytu. Badanie dalej nie poszło przez tego guza. Nie wiem jak jest duży. Wzięto wycinek do badania histopatologicznego. Wyniki do 3 tygodni. Czy można coś już zacząć robić z tym tematem, czy czekać na wyniki??? Ktoś ma jakieś doświadczenia z czymś takim? Jakieś sugestie? Będę wdzięczna za każdą radę.

Problem ciągnie się od początku tego roku, choć ponoć gdzieś już w zeszłym roku były jakieś objawy. No ale stanęło na hemoroidach. W tym roku szpital - uchylki jelita, ropień - tomografia potwierdziła, ale coś tam lekarzom się nie podobało - więc skierowanie na kolonoskopię. Osoba bliska przed szpitalem była u wielu lekarzy - od ginekologa przez proktologa, radiologa (usg brzucha) i nic nie wyszło wcześniej.
Obajwy to chudnięcie i biegunki.
Obserwuj wątek
    • boggi_dan Re: Guz jelita grubego 30.06.26, 19:22
      Uzbroić się w cierpliwość. Szkoda, że wcześniej nie dostał skierowania na kolonoskopię. Faceci powinni co jakiś czas robić to badanie. Ja robiłem prywatnie bez znieczulenia, oraz gastroskopię. I nigdy więcej. Przyjechałem autem sam i dlatego. Parę guzków mi usunęli przy tym, ale resztę do szpitala na oddział. Ale wtedy na znieczuleniu. Kiedyś muszę powtórzyć. Wycinki nie pokazały nic złego.
      • szmytka1 Re: Guz jelita grubego 30.06.26, 21:35
        Że to facet wydedukowałeś pewnie po ginekologu, trollu nieładnie trollowac w wątkach chorobowych
        • boggi_dan Re: Guz jelita grubego 30.06.26, 22:50
          szmytka1 napisała:

          > Że to facet wydedukowałeś pewnie po ginekologu, trollu nieładnie trollowac w wą
          > tkach chorobowych
          Coś ci się robi w glowie na szybko przeczytałem. Sama jesteś trollem. Ja miałem usunięte polipy. A tak w sprawie tematu coś mozesz?
          • iwles Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 00:15
            I w sprawie polipów chodziłeś do ginekologa?
    • primula.alpicola Re: Guz jelita grubego 30.06.26, 19:42
      Bardzo bliska mi osoba walczy od 4 lat. Wykryty w czasie kolonoskopii, guz złośliwy. Najpierw była chometerapia, dzięki której znacząco zmalał, potem operacja i stomia. Po ok 1,5 roku wznowa, kolejna chemia i tak się bujamy.
      Trzymajcie się, powodzenia!
      • hosta_73 Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 10:54
        Możesz napisać czy przed kolonoskopia były jakieś objawy?
        Kciuki trzymam!
        • primula.alpicola Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 11:59
          Były, rozwolnienie na przemian z zatwardzeniem, ból brzucha, krew w stolcu, wzdęcia
    • bazia_morska Re: Guz jelita grubego 30.06.26, 20:27
      Trzeba czekać na wyniki, warto wybrać duży ośrodek onkologiczny.
      • trzebasiebawic Re: Guz jelita grubego 30.06.26, 20:28
        Czy są szanse żeby nie był to nowotwór?
        • iwles Re: Guz jelita grubego 30.06.26, 21:05

          Są szanse.
          A co powiedział lekarz podczas badania?
          Bo w znanym mi przypadku chirurg już podczas kolonoskopii od razu powiedział, że struktura guza daje mu niemalże pewność, że jest złośliwy.
          • primula.alpicola Re: Guz jelita grubego 30.06.26, 21:15
            Tak samo. Już w trakcie kolonoskopii padło: "trzeba zbadać ale zapewniam pana że to guz złośliwy"
          • trzebasiebawic Re: Guz jelita grubego 30.06.26, 21:30
            Wiem tylko tyle, co usłyszałam, a zapewne nie było to w 100% wszystko co mi przekazano.
            - Żeby cierpliwe poczekać i nie zachodzić w głowę, ale raczej to onkologiczne, a jeśli tak będzie to polecenie ośrodka. Słowa, że to niemal pewne, że złośliwe czy coś w tym stylu nie zostały użyte albo nie zostały mi przekazane. Jw.
            • iwles Re: Guz jelita grubego 30.06.26, 21:42

              To ja ci opiszę znane mi przypadki bliskich osób.
              Oba to kobiety.
              Guzy w obu przypadkach złośliwe. Ale u każdej to inny stopień złośliwości- i to jest najważniejsze.
              Jedna (po wycuęciu guza) miała tylko naświetlania, druga (też po wycięciu) miała chemioterapię.
              Bez stomii.
              Minęło 8-10 lat. Bez przerzutów i bez wznowy.
              Ale to naprawdę sprawa bardzo indywidualna i do stwierdzenia po wynikach hist-pat.
            • boggi_dan Re: Guz jelita grubego 30.06.26, 22:52
              trzebasiebawic napisała:

              > Wiem tylko tyle, co usłyszałam, a zapewne nie było to w 100% wszystko co mi prz
              > ekazano.
              > - Żeby cierpliwe poczekać i nie zachodzić w głowę, ale raczej to onkologiczne,
              > a jeśli tak będzie to polecenie ośrodka. Słowa, że to niemal pewne, że złośliwe
              > czy coś w tym stylu nie zostały użyte albo nie zostały mi przekazane. Jw.
              Dlaczego od razu nie dali na kolonoskopię. Przecież nie musi to być złośliwy guz. Te też się leczy.
            • boggi_dan Re: Guz jelita grubego 30.06.26, 23:03
              trzebasiebawic napisała:

              > Wiem tylko tyle, co usłyszałam, a zapewne nie było to w 100% wszystko co mi prz
              > ekazano.
              > - Żeby cierpliwe poczekać i nie zachodzić w głowę, ale raczej to onkologiczne,
              > a jeśli tak będzie to polecenie ośrodka. Słowa, że to niemal pewne, że złośliwe
              > czy coś w tym stylu nie zostały użyte albo nie zostały mi przekazane. Jw.
              Szpital Cię poinformuje jak wyniki będą nieprawidłowe.
    • zerlinda Re: Guz jelita grubego 30.06.26, 20:54
      Trzeba poczekać na histpat. Bez tego nie można nic zrobić.
      • anutek78 Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 12:47
        Niekoniecznie. Ja aktualnie mam w rodzinie taki przypadek: kolonoskopii nie udało się przeprowadzić z powodu rozleglego nacieku, "prawdopodobnie o charakterze nowotworowym". Następnego dnia lekarz rodzinny wystawił kartę DILO i skierowanie do poradni chirurgi onkologicznej. Tydzien później byla już konsultacja w poradni (byl znany wynik his- pat, ale wizyta odbyłaby się i bez tego, a poza tym w opisie nie stwierdzono komórek nowotworowych, lekarz uznal, ze to bląd trafienia). Chirurg ocenił, że to nowotwór złośliwy, wystawił skierowanie na tomografię i jednoczesnie do szpitala na zabieg. Tydzień później tomografia (są przerzuty do węzłów), za 3 tyg operacja.
        Zatem: można działać bez wyniku hispat, podstawa to karta DILO, zdecydowanie przyspiesza terminy.
        • zerlinda Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 15:08
          Guz rośnie latmi. Karta dilo z pewnością też jest/ będzie. Co zmieni teraz tydzień czy dwa oczekiwania? A z wynikiem histpatu działa się już bardziej precyzyjnie, po co kombinować? Najważniejsze to dobry ośrodek i dobrzy lekarze aa nie przyspieszenie działań o parę dni, to przecież niczego nie zmieni.
          • anutek78 Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 16:25
            Oczywiście każdy przypadek jest inny, w tym, o którym pisałam czas ma znaczenie, bo jest zagrożenie niedrożności.
            Jeszcze do autorki - warto próbować "wydobyć" wynik hispat, np dzwonić do laboratorium. U nas lab odmówil podania wyniku, ale dostaliśmy podpowiedź, że lekarze ze szpitala, w którym była kolonoskopia mają podgląd online (choć oficjalnie wyniki "spływają" tylko w określone dni).
          • malia Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 21:06
            Jeśli guz byl duzy, uniemożliwiał dalsze badanie, to jak najbardziej czas sie liczy, bez względu na to, jaki guz ma charakter. Moze dojść do niedrożności jelita
        • iwles Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 15:30

          Na jakiej podstawie chirurg ocenił złośliwość guza?

          No i tomograf nie daje 100% pewności co do tego, jaki to rodzaj guza. Jest raczej wskazaniem do dalszej diagnostyki.
          • anutek78 Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 16:40
            Na jakiej podstawie chirurg ocenił złośliwość guza?

            Myślę, ze głownie na podstawie zdjęć z kolonoskopii.

            No i tomograf nie daje 100% pewności co do tego, jaki to rodzaj guza. Jest raczej wskazaniem do dalszej diagnostyki.

            Tak, będzie przecież hispat guza po operacji.
    • runny.babbit Re: Guz jelita grubego 30.06.26, 21:22
      Niestety u nas zakończyło się tragicznie. Życzę Wam innego zakończenia.
      • kk345 Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 07:42
        Zawsze mnie zastanawia, po co się robi takie wpisy...
        • boggi_dan Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 09:16
          Mnie też. Przecież to jest wyleczalne.. www.google.com/url?sa=i&source=web&rct=j&url=https://www.zwrotnikraka.pl/leczenie-raka-jelita-grubego-informacje-dla-pacjentow/&ved=2ahUKEwiY4eqq9rCVAxXsKhAIHVOZNtYQ1fkOegoIAggACAAIHRAG&opi=89978449&cd&psig=AOvVaw3Rqe1LHPdiH0LxJQ0vjPmg&ust=1782976269652000
        • cegehana Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 14:46
          Może po to, żeby podzielić się swoją historią. To forum, a autorka raczej zdaje sobie sprawę z ryzyka, zresztą właśnie dlatego tu napisała.
          • mamaafg Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 20:39
            Tez tak uwazam. Mam takie historie w rodzinie. Jedna zskonczyla sie tragicznie bardzo szybko, druga wyleczona calkowicie. Obie osoby byly juz na etapie mocnego chudniecia. Sama przeszlam stres oczekiwania na kolonoskopie i co tam wyjdzie. Na forach o raku nikt nie owija w bawelne. Wszyscy chca wiedziec jak jest, autorka tez zakladam ze nie zyje pod kamieniem i zdaje sobie sprawe o czym mowa. Oczekiwanie jest najgorszym etapem autorko, potem, cokolwiek nie wyjdzie, zscznie sie tryb "dzialania"a to duzo lepsze niz to czekanie. Nawet jesli potwierdzi sie najgorsza diagnoza, raka jelita leczy sie coraz lepiej wiec glowa do gory, choc wiem jak ciezko to zrobic w takim momencie. Trzymaj sie!
      • hanusinamama Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 10:18
        Ale cię swedziało zeby to napisać co?
    • arabelax Re: Guz jelita grubego 30.06.26, 22:12
      Wszystko zależy od wyniku. Może być, że skończy się na samym wycięciu guza, a być może na dodatkowym leczeniu. A dodatkowe leczenie moze byc skuteczne.
      Pozostaje czekanie na wynik, oby szybko minęło, bo to zawsze ogromny stres.
      Dobrych wiadomości życzę!
    • sabina211 Re: Guz jelita grubego 30.06.26, 22:42
      Moja teściowa (83 lata) właśnie jest na onkologii po wycięciu guza (już wiadomo, że złośliwego) jelita grubego. U niej już wiadomo, że są przerzuty, ale gdzie ma się okazać w czasie tej hospitalizacji. Po badaniach ma też być podjęta decyzja w sprawie sposobu leczenia. Na razie ma stomię i po operacji (którą zniosła bardzo dobrze jak na osobę 80 plus) czuje się dobrze, gdyby nie stomia to powiedziałabym, że funkcjonuje normalnie. Prawdę mówiąc nie przypuszczałam, że osoba mająca nowotwór z przerzutami może tak dobrze funkcjonować, choć oczywiście wiem, że z racji wieku i choroby nie może być to stan docelowy.
      A objawy to biegunki, zaparcia, wymioty, żółtaczka.
      • grey_delphinum Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 07:29
        Moja teściowa miała raka jelita 27 lat temu. Stan byl ciężki, bo już były przerzuty do węzłów, ale leczenie (operacja, chemia) pomogło (nawet nie ma stomii). Teściowa zyje i pod tym względem czuje się bardzo dobrze, niestety przyplątało się inne choróbsko ( nie onkologiczne).
        • boggi_dan Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 11:15
          Warto robić takie badania. Ja miałem sporo polipów 10 mm. Mniejsze usunięto na miejsce. Pozostałe w szpitalu na znieczuleniu. Każdy wycinek jest badany. W przyszłym roku pójdę znowu. Choć moja lekarka powiedziała, że później.
          • iwles Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 11:55

            To niby jak pójdziesz, jeżeli lekarka nie da ci skierowania?
    • joaz Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 08:37
      Mój mąż jest po operacji raka jelita grubego. też podczas badania kolonoskopii wykryto guz, pobrano wycinek. Mąż trafił na stół operacyjny od razu. Guz wycięty. Obyło się bez stomii choć było mocne ryzyko, ale chirurgowi udało się bez. Potem cykl chemioterapii. Minęło już 6 lat. Jest ok- brak wznowy i przerzutów. za chwilę kończy 60 lat.
    • hanusinamama Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 10:20
      MOjej babci wykryto jak miała 76 lat. Przeszła operację i dośc szybko doszła do siebie, Operacja była we wrzesniu na wisonę babcia wróćiłą do formy, chodziła pieszo na RODOS gdzie grzebała sobie w ziemi przez koljne kilka lat. Umarła w wieku 88 lat na coś zupełnie innego
    • princy-mincy Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 12:49
      Trzymam kciuki za dobre wieści. Nie będzie raczej żadnej akcji do czasu wyników.
      Dużo zdrowia dla chorej.
    • landora Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 16:48
      U mojego ojca trzy lata temu, guz złośliwy, wysoki stopień zaawansowania. Dość długo czekał na diagnozę, bo podejrzewano pasożyty po powrocie z tropików. Po radioterapii operacja i chemia, ma stomię, i do niedawna było wszystko ok. Niestety, wygrał los na loterii onkologicznej - glejak IV stopnia. Niezwiązany z poprzednim nowotworem.
      • sabina211 Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 18:45
        Serdecznie współczuję. I mam pytanie, czy Twój tata sam obsługuje wymiany worków? I jeśli tak to po jakim czasie zaczął sobie z tym radzić? Wiem, że nie ma reguły, ale jestem ciekawa ze względu na naszą rodzinną sytuację (teściowa).
        • landora Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 21:55
          Tak, praktycznie od razu po powrocie ze szpitala obsługiwał sam. Podróżował, latał samolotem, nawet pływał. Teraz dopiero zrobił się problem i mama musi mu pomagać, ale to już efekt kolejnej choroby.
      • arabelax Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 20:53
        To dokładnie jak mój tato! Najpierw rak jelita, operacja, chemia. Badania kontrolne po leczeniu i wszystko ok. Minal rok od diagnozy tego raka jelita i nagle glejak IV. Później też doszły przerzuty tego raka jelita, okazało sie, ze jednak leczenie nie pomogło.
        • landora Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 21:56
          Ogromne współczucia.
        • memphis90 Re: Guz jelita grubego 02.07.26, 07:14
          Warto odwiedzić genetyka, bo współwystępowanie nowotworów jelita i mózgu może być spowodowane mutacją predysponującą do nowotworzenia.
          • primula.alpicola Re: Guz jelita grubego 02.07.26, 08:54
            Racja, zostałam pacjentką poradni genetycznej, męża też namówiłam. Zrobiono obszerny wywiad, pani doktor rysowała drzewo genealigiczne, mieliśmy zrobione badania z krwi
          • landora Re: Guz jelita grubego 02.07.26, 10:53
            Wybieram się, bo mama też po nowotworze (piersi) i jej oboje rodzice...
      • riki_i Re: Guz jelita grubego 02.07.26, 09:31
        landora napisała:

        > U mojego ojca trzy lata temu, guz złośliwy, wysoki stopień zaawansowania. Dość
        > długo czekał na diagnozę, bo podejrzewano pasożyty po powrocie z tropików. Po r
        > adioterapii operacja i chemia, ma stomię, i do niedawna było wszystko ok. Niest
        > ety, wygrał los na loterii onkologicznej - glejak IV stopnia. Niezwiązany z po
        > przednim nowotworem.

        Znam bardzo podobny przypadek, operacja+chemia+stomia , a potem nagle glejak IV stopnia. Z tym , że dojście do glejaka zajęło dłużej niż 3 lata. Zadziwia mnie, że można mieć raka w jelicie grubym, a potem znienacka zupełnie innego w głowie (glejak). Dodam, że w opisywanym przeze mnie przypadku pan zaczął tracić przytomność, w ten sposób wykryto mu glejaka, no a potem poszło już błyskawicznie niestety...
        • landora Re: Guz jelita grubego 02.07.26, 10:54
          U mojego taty to były zaburzenia pamięci.
    • enith Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 17:02
      Przyjaciółka została zdiagnozowana w wieku 52 lat z nowotworem złośliwym jelita grubego. Przeszła operację, chemii po odmówiła. Spokój miała przez dwa i pół roku. Rutynowe badania porakowe wykryły coś w płucach. Okazało się, że to przerzuty z jelita czyli czwarty, najwyższy stopień zaawansowania. Właśnie zakończyła 6-miesięczny cykl chemioterapii i czeka na zrobienie skanów w celu potwierdzenia, że nowotwór się zmniejszył.
      Jej przypadek uświadomił mi, że absolutnie nie można odwlekać kolonoskopii. Potwierdzają to coraz częstsze przypadki raka odbytu u coraz młodszych ludzi. Kiedyś kolonoskopię radzono co 10 lat od 60-go roku życia. Potem obniżono wiek do 55 lat, a dziś jest to 45 lat (w USA). Niby jest to rak, który rośnie bardzo powoli, ale co z tego, skoro nawet 40-latkom wykrywają go w najbardziej zaawansowanym stadium.
      Musicie czekać na wyniki, trzymam kciuki, żeby było po waszej myśli. A jeśli nie, to raka odbytu dziś da się naprawdę skutecznie leczyć.
      • starczy_tego Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 21:12
        Szkoda że przyjaciółka odmówiła chemii pooperacyjnej. Z jakiego powodu?
        • enith Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 22:28
          Ze względu na skutki uboczne i wyłączenie z życia i obecnych zobowiązań. Krótko po operacji zabrała się za intensywne spełnianie swoich największych marzeń, do tego kontynuowała budowę ukochanego domu. Odmowy chemii po operacji nie żałuje do dziś, te dwa i pół roku bez raka przeżyła na maksa. Na chemię po wznowie zgodziła się wyłącznie ze względu na fakt, że błagali ją wszyscy bliscy, rodzina, mąż, przyjaciele. I był to koszmar, którego skutki uboczne są po prostu nie do opisania. Jeśli ta chemia zawiodła, na kolejną nie zgodzi się już na pewno, więc wszyscy trzymamy kciuki, żeby był pozytywny skutek. Natomiast i tak mamy świadomość, że przerzuty do płuc to w zasadzie rak niewyleczalny i terminalny. Pytanie, to ile czasu jej zostało.
          • starczy_tego Re: Guz jelita grubego 01.07.26, 23:26
            Tylko właśnie ta chemia pooperacyjna mogłaby pomóc uniknąć nawrotu tak szybko. Wiadomo, gwarancji nie ma. Ale szansa jest. Szkoda, młoda kobieta. Spróbujcie badań klinicznych może, terapii celowanych - to inna jakość życia niż na typowej chemioterapii. Z roku na rok wydłuża się średnia przeżycia dla pacjentów paliatywnych- trzymam kciuki
            • enith Re: Guz jelita grubego 02.07.26, 01:39
              Dziękuję za kciuki, my też trzymamy mocno.
              Przyjaciółka była konsekwencji doskonale świadoma. Decyzja o nieprzyjęciu chemii była przemyślana, konsultowała się z kilkoma onkologami. Ja na jej miejscu postąpiłabym inaczej, ale finalnie to do niej należała decyzja, na którą opcję leczenia się zgodzić. Z możliwości operacyjnego usunięcia metastazy z płuca też zrezygnowała, choć na taki krok usilnie namawiali ją lekarze. Zgodziła się wyłącznie na chemię i podejrzewam, że tu zakończy leczenie. Z możliwością śmierci w niedługim stosunkowo czasie liczy się i jest na taki obrót wydarzeń przygotowana. A że mieszka w Oregonie, gdzie eutanazja na życzenie pacjenta jest legalna, gotowa jest odejść na własnych zasadach. My, jej przyjaciele, rodzina, znajomi, możemy ją tylko w tym wszystkim wspierać, nawet, jeśli bardzo trudno jest zaakceptować jej odmowę leczenia.
            • joaz Re: Guz jelita grubego 02.07.26, 08:24
              No właśnie mój mąż po operacji usunięcia guza raka w jelicie grubym miał chemioterapię- tez się bardzo baliśmy, ale zniósł ją b. dobrze nawet włosy mu nie wypadły. Tylko miał problemy (teraz już mniejsze) z czuciem w stopach i palcach. Ale nie były to sprawy, które ograniczały mu codzienne funkcjonowanie.
    • ewag12 Re: Guz jelita grubego 02.07.26, 08:50
      U moje młodszej, 42 letniej siostry w styczniu wykryto guza esicy. Gruczolakorak g2. Moim zdaniem była ZBYT długo diagnozowana, w pewnym momencie wypisała się nawet na własne żądanie ze szpitala w którym była przekazywana z rąk do rąk, została przyjęta do innego gdzie wszystko już zadziało się szybko... Długo by pisać.

      Operacja, histo wykazało przeżuty do jednego węzła więc chemia. Jutro będzie 4 z 6 wlewów. Chemie przechodzi raczej słabo, w domu dwójka małych dzieci...

      Moja młodsza siostra, świat mi się zawalił w jednej chwili... Objawy były już od dłuższego czasu, szukała przyczyn u lekarza rodzinnego, ginekologa, endokrynologa, usg jamy brzusznej i nic. Najgorsze jest to że okonkolog twierdzi i powiedział to wprost, że nowotwory jelita grubego w tym wieku są niestety bardzo agresywne...
      Niedawno zrobiła badanie genów bo lekarze sugerowali mutację ale na szczęście ten trop okazał się mylny.

      Trochę podnosi mnie na duchu ten wątek, a trochę nie... Bardzo się o nią martwię, bardzo boję. Ta cała sytuacja położyła się cieniem na mojej psychice, czasami po prostu nie dociera do mnie, że to dzieje się naprawdę.
      • infinitypool Re: Guz jelita grubego 02.07.26, 09:11
        ewag12 napisała:

        > U moje młodszej, 42 letniej siostry w styczniu wykryto guza esicy. Gruczolakora
        > k g2.

        Guza czego?
        Duzo zdrowia dla siostry!
        • iwles Re: Guz jelita grubego 02.07.26, 09:27
          infinitypool napisał(a):

          > Guza czego?


          Esicy
      • iwles Re: Guz jelita grubego 02.07.26, 09:13
        ewag12 napisała:



        > Najgorsze jest to że okonkolog twierdzi i powiedział to wprost, że nowotwory jelita grubego w tym wieku są niestety bardzo agresywne...


        Nie podoba mi sie ten pan doktor.
        Agresywność stwierdza sie na podstawie wyniku hist-pat, a nie wieku pacjenta.
        Moje obie bliskie koleżanki, które miały raka jelita były w wieku - jedna 44 lata, a druga 45. To było w 2016 roku, do dziś żadnych przerzutów ani wznowy.

        • ewag12 Re: Guz jelita grubego 03.07.26, 10:14
          To dobry lekarz, chirurg onkolog który widział już nie jedno. Opinie wydał na podstawie właśnie wyniku histopatologii pobranej z guza podczas zabiegu protezowania jelita, wykonanej w pierwszym szpitalu.

          Z jego doświadczania wynika, że nowotwory jelita grubego atakują coraz młodsze osoby i wtedy niestety przebiegają bardziej dynamicznie i agresywnie.

          Tak wiem, że jestem obciążona genetycznie i mam wskazanie do szybszej kolonoskopii ale ja bym po prostu chciała żeby siostra z tego wyszła, żeby była zdrowa... Ja mam, co prawda od niedawna ale jednak dorosłe dzieci a jej jeszcze jej potrzebują...
          Na pewno po skończonej chemii będzie KT szczególnie płuc bo podobno rak jelita grubego często daje tam przeżuty.

          Ja wiem, że historie są różne i mają różne zakończenia.
          Pisze to wszystko po to, by dziewczyny którym często wydaje się ze mają problemy natury ginekologicznej, odczuwają jakieś problemy i dyskomfort typu wzdęcia, skurcze jelit nalegały na badanie wnętrza jelit i szły tym tropem. Mojej siostrze wydawało się ze to jajniki, dolna lewa cześć brzucha.
          • iwles Re: Guz jelita grubego 03.07.26, 10:23

            Płuca i wątroba. Te dwa organy są najbardziej narażone.

            Trzymam mocno kciuki, by wszystko poszło we właściwą, dobrą stronę i nigdy nie wróciło smile
      • enith Re: Guz jelita grubego 02.07.26, 16:26
        ewag12 napisała:

        > U moje młodszej, 42 letniej siostry w styczniu wykryto guza esicy.

        To znaczy, że masz historię rodzinną raka u młodej osoby, co kwalifikuje cię na wcześniejszą i częstszą, niż u generalnej populacji profilaktykę antynowotworową. Walcz o skierowanie na kolonoskopię i nie dawaj się zbywać.
    • trzebasiebawic Re: Guz jelita grubego 05.07.26, 10:59
      Dziękuję każdej osobie z osobna za podzielenie się swoim doświadczeniem - i tym dobrym i tym gorszym. Oczywiście zdaje sobie sprawę z powagi sytaucji, więc naprawdę nie mam problemu z tym, że ktoś dzieli się historiami bez pozytywnego zakończenia.


      Mam jeszcze do was pytanie, może ktoś jeszcze zajrzy i będzie coś wiedział lub coś mi w głowie rozjaśni.

      - Czy jeśli guz jest na tyle duży, że uniemożliwia przejście kolonoskopu w badaniu kolonoskopii - to czy istanieją jakiekolwiek szanse, że to guz łagodny??
      Czytałam o gruczolakach, jako łagodnych gruzach jelita grubego - ale czy one mogą być takie duże i nie mieć cech nowotworu złośliwego?

      - Została zarezerwowana wizyta w poradni chirurgii onkologicznej szpitala, oraz do prywatnego lekarza onkologa chirurga z tego szpitala w okolicach badania histopatologicznego.
      Czy nie powinniśmy zapisać jednak do zwykłego onkologa klinicznego? Dodam, że po kolonoskopii wykonywanej w szpitalu wystawione zostało skierowanie na oddzial chirurgii onkologicznej. Stąd decyzja o zapisaniu się do chirurga onkologa
      Czy to ma jakieś znaczenie do kogo się udać?
      .

      • trzebasiebawic Re: Guz jelita grubego 05.07.26, 11:06
        A i jeszcze chora była z 3 miesiace wcześniej w szpitalu na odziale z powodu zapalenia okreżnicy. W tk znalazłam dwie wzmianki - jedna na temat ropnia, a druga na temat: długoodcinkowe okrężne pogrubienie ściany jelita z redukcją jego światła - esica. Weryfikacja kolonoskopia po ustaniu stanu zapalnego. Czy to ma jakiś związek z wykrytą zmianą? Wiem, że na to odpowie tylko lekarz ale człowiek próbuje ro wszystko zrozumieć w czasie tego oczekiwania na wyniki histopatologiczne.

        • ardzuna Re: Guz jelita grubego 05.07.26, 13:08
          Nie jestem lekarzem, ale na tzw. zdrowy chłopski rozum (który może jednak być niewystarczający do objęcia tematów medycznych), to 3 mies. temu zauważono, że esica jest zwężona i stwierdzono, że po ustaniu stanu zapalnego będzie można stwierdzić, czy wynikało to ze stanu zapalnego, czy jest inna przyczyna (którą mogła być rosnąca zmiana widoczna dobrze teraz).

          Co do wielkości guza, to ktoś mi kiedyś mówił, że jeśli guz jest bardzo duży, to najczęściej łagodny, bo złośliwy zabiłby przed dojściem do tej samej wielkości. Nie powiem ci jednak, jaki rozmiar guza sugerowałby, że jest łagodny i być może różni się to w przypadku różnie zlokalizowanych nowotworów. Ponadto wycięcie bardzo dużego guza jest skomplikowaną i ryzykowną operacją nawet wtedy, jeśli jest on łagodny. Poza tym do przytkania światła esicy nie trzeba chyba bardzo dużego guza.

          Nie wiem, co miał ktoś na myśli mówiąc, że raczej to onkologiczne, czy że np. raczej to guz, a nie ropień, czy że raczej to guz złośliwy. Guzy różnią się od siebie na oko i po popatrzeniu na nie można określić z jakimś prawdopodobieństwem, na co wyglądają, ale to nigdy nie jest stuprocentowe.
          • riki_i Re: Guz jelita grubego 05.07.26, 13:37
            ardzuna napisała:

            > Co do wielkości guza, to ktoś mi kiedyś mówił, że jeśli guz jest bardzo duży, t
            > o najczęściej łagodny, bo złośliwy zabiłby przed dojściem do tej samej wielkośc
            > i.

            Coś w tym jest, znałem gościa któremu w brzuchu wyrosło coś wielkości dwóch męskich pięści. A facet metr pięćdziesiąt w kapeluszu. Wycięli mu to w szpitali i żyje do tej pory (80 wiosenek).



            Nie powiem ci jednak, jaki rozmiar guza sugerowałby, że jest łagodny i być m
            > oże różni się to w przypadku różnie zlokalizowanych nowotworów. Ponadto wycięci
            > e bardzo dużego guza jest skomplikowaną i ryzykowną operacją nawet wtedy, jeśli
            > jest on łagodny. Poza tym do przytkania światła esicy nie trzeba chyba bardzo
            > dużego guza.
            >
            > Nie wiem, co miał ktoś na myśli mówiąc, że raczej to onkologiczne, czy że np. r
            > aczej to guz, a nie ropień, czy że raczej to guz złośliwy. Guzy różnią się od s
            > iebie na oko i po popatrzeniu na nie można określić z jakimś prawdopodobieństwe
            > m, na co wyglądają, ale to nigdy nie jest stuprocentowe.
          • trzebasiebawic Re: Guz jelita grubego 09.07.26, 10:47
            Dzięki za ten post. Myślę podobnie. Na grupach też znalazłam kilka osób z bardzo dużymi gruczolakami, które już nosiły cechy dysplazji (omioe dobrze pamiętam nazwę) daje to jakaś nadzieję przy tym czekaniu na wynik.
      • anutek78 Re: Guz jelita grubego 09.07.26, 16:43
        Nie chcę Cię stresować, ale jeśli guz uniemożliwił badanie kolonoskopem, to istnieje ryzyko niedrożności. I trzeba się spieszyć z operacją. Zatem poradnia chirurgii onkologicznej to dobry kierunek.
        • trzebasiebawic Re: Guz jelita grubego 10.07.26, 14:11
          Tak wiemy, póki co jest na diecie żeby nie doszło do niedrożności. Wizyty są poumawiane ale jeszcze trochę trzeba poczekać na nie. Z histopatologicznego badania wyszedł rad gruczołowy G1. Stopnia zaawansowania nie ma.
    • trzebasiebawic Re: Guz jelita grubego 10.07.26, 14:10
      Przyszły wyniki histopatologiczne: naciek raka gruczołowego G1??. Niska złośliwość, ale czy przy takim raku i objawach moze iść w parze wysokie zaawansowanie choroby z przerzutami np?

      Czeka na lekarza.
      • iwles Re: Guz jelita grubego 10.07.26, 14:18
        trzebasiebawic napisała:

        > Przyszły wyniki histopatologiczne: naciek raka gruczołowego G1??. Niska złośliw
        > ość, ale czy przy takim raku i objawach moze iść w parze wysokie zaawansowanie
        > choroby z przerzutami np?


        Raczej nie.
        Może wystarczy samo wycięcie bez zaleczania typu radioterapia czy chemia.
        Bo rozumiem, że węzły czyste?

        • trzebasiebawic Re: Guz jelita grubego 10.07.26, 15:11
          Nie wiadomo o wezłach chłonnych. Na wyniku nic więcej nie ma poza tym co napisałam.
          • iwles Re: Guz jelita grubego 10.07.26, 15:19

            gdyby coś było z węzłami, to na wyniku byłaby informacji.
            Jeśli nie ma, to znaczy, że węzły czyste smile
            I to jest bardzo dobra wiadomość.
            • sylwiastka Re: Guz jelita grubego 10.07.26, 16:38
              Ale to było pobranie wycinka guza w trakcie kolonoskopii. Tam nie było materiału pobranego z węzłów, wiec nie wiadomo. generalnie to ocena wielkości i zaawansowania tego guza będzie pełna po operacji, jego wycięciu, zmierzeniu oraz ocenie czy naciekał na inne tkanki oraz po pobraniu wycinków z węzłów chłonnych. Dodatkowo powinny być zlecone badania obrazowe aby ocenić czy są przerzuty w wątrobie, płucach czy innych miejscach.
              W kolonoskopii widać jedynie fragment guza od strony światła jelita, ale jeśli chodzi o stopień zaawansowania, to ważniejszy jest obraz jelita i otrzewnej, bo komórki nowotworowe rozsiewają się przez krew i limfę.
              • trzebasiebawic Re: Guz jelita grubego 10.07.26, 19:15
                Tak, to był tylko wycinek z kolonoskopii. Nie wiem czy z tego można ocenić węzły chłonne - przyznam szczerze jestem zielona w tej materii.

                Ostatnia tomografia po zapaleniu uchylkow była 3 miesiące temu.

                Opis: W zakresie esicy długoodcinkowe okrężne pogrubienie ściany jelita z redukcją jego światła otoczone plamisto pasmowatymi, iza/hypodensyjnymi konsolidacjami otaczającego tłuszczu (z drobnymi pęcherzyka mi tłuszczu i gazu).
                Niżej w opisie obraz formuujacego się ropnia (Opis pominę. Ropień się zmiejszył po antybiotykach znacznie).
                Wyrostek robaczkowy trudny do wyodrebnienia, drobne zwapnienia aorty ateromatyczne nieposzerzonej aorty i jej odgałęzień.
                Skąpe pasma niedodmowe u podstawy języczka lewego płuca.
                Nie ma nic więcej.
                • sylwiastka Re: Guz jelita grubego 10.07.26, 20:16
                  Teraz pewnie konsultacja chirurgiczna i chirurg onkolog pewnie przeprowadzi operacje wyciecia fragmentu jelita z guzem. Pozniej na tej postawie bedzie decyzja o dalszym leczeniu.
                  • trzebasiebawic Re: Guz jelita grubego 10.07.26, 20:20
                    Tak, jest umówiony chirurg onkolog prywatnie i w poradni onkologicznej bo inaczej niż przez poradnie nie chcą wziąć na oddział. Niestety trochę czekania przez sezon urlopowy i dzue oblężenie ośrodka. 3 tygodnie. Karta dilo niczego nie przyspieszyła. Wizyty były umawiane przed wynikiem histopatologicznym i przed kartą dilo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka