Dodaj do ulubionych

Chemioterapia - wsparcie

30.08.26, 00:56
W środę zaczynam chemioterapię w leczeniu mojego nowotworu piersi. Trzymajcie za mnie kciuki, a osoby wierzące proszę o wsparcie modlitewne. Z góry dziękuję.
Bardzo się cieszę, że w końcu zacznie się leczenie, ale i trochę lęku mam w sobie.
Obserwuj wątek
    • malgosiagosia [...] 30.08.26, 01:04
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • mania_222 Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 01:11
      Miałam pół roku co 2 tygodnie. Da się przeżyć.
      Kup sobie perukę (jest sklep w internecie), bo mnie już po pierwszym wlewie zaczęły wychodzić włosy i szybko obcięłam resztki.
      Będzie dobrze. Trzymaj się i myśl pozytywnie!
      • mania_222 Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 01:14
        Poproś onkologa o wszycie portu. To bardzo pomaga i żyły tak nie pękają przy każdym wkłuciu. Nie każdemu wszywają, ale może Ci się uda.
    • llllllolllllipop Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 01:12
      Tulę z serca i trzymam cały czas.
      Nowotwór ustępuje, pierś Gajmal zdrowieje i jest bezpieczna.
      ?------!
      Dzięki Ci, Stwórco, tak już JEST.
      Spokój, zdrowie, moc.
    • totutotam.org Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 01:41
      Kciuki, energia, fluidy, fale....
      Trzymaj się!
    • iwles Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 03:09

      Trzymam kciuki!
      Mania dobrze pisze o porcie: jest wygodniejszy i bezpieczniejszy dla żył.
      Nastaw się, ze możesz mieć nudności (ale nie musisz). Gdyby jednak wystąpiły- powiedz lekarzowi. Leki przeciwwymiotne powinny od razu być podawane z chemią.
      No i jeszcze z rzeczy praktycznych - po wlewie możesz mieć dreszcze z zimna, więc zawsze warto mieć ze sobą coś cieplejszego (sweter/bluza/kurtka).
      Dasz radę ❤️
    • boggi_dan Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 04:48
      Niech dobry Bóg czuwa nad Tobą.
    • eliszka25 Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 05:22
      Trzymam kciuki i wspieram duchowo. Trzymaj się, jesteś dzielna!

      Mam w pracy koleżankę, która po ponad dwóch latach walki z rakiem piersi wróciła do pracy. Tobie też się uda! 🤞🏻🩷
      • pola731 Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 08:21
        Wspieram i wysyłam masę pozytywnych myśli 💕
    • alterego72 Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 08:28
      Wspieram modlitewnie.
      • gajmal Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 09:27
        Dziękuję.wszystkin.
        Kwalifikacjeę do założenia portu mam w poniedziałek.
        A czy mogę mieć ze sobą picie?
        • rabarbara123 Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 09:54
          Tak i powinnaś pić jak najwięcej wody w trakcie chemii i po, zeby szybko wyszła z organizmu. Tak mnie instruowano na oddziale. Chemia ma być jak tsunami i wymieść raka z organizmu, ale nie zostawać w nim na dłuzej. Ja po chemii, bezposrednio po powrocie do domu, piłam jeszcze ok. litr wody w ciągu 2 godzin.
          Weź też przekąski, żebyś nie była głodna, kocyk i coś do poczytania.
          Poproś lekarza, żeby od razu wypisał ci leki antywymiotne i miej je pod ręką po powrocie do domu, nie czekaj aż wystąpią wymioty, tylko bierz od razu, kiedy będzie cię mdlić.
          Mogą też wystąpić mocne zaparcia, po pierwszym cyklu chemii tuż przed kolejnymi cyklami stosowałam przez kilka dni dietę bardzo bogatą w błonnik, to mi bardzo pomagało.
          Jaki masz schemat leczenia, 4AC+12T?
          • gajmal Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 10:46
            Dziękuję. Chyba tak. 4 czerwone co 2 tygodnie i 12 białych co tydzień.
            • infinitypool Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 11:38
              Tak jak pisze rabarbara - pic, pic i jeszcze raz pic jak najwiecej wody w trakcie i po chemii! Powinnas dostac tez lek przeciwwymiotny ktory bierzesz rano bodajze 2h przed wlewem.. ponadto pamietaj o odzywianiu z duza iloscia bialka! I spaceruj za kazdym razem kiedy sie dobrze czujesz
            • rabarbara123 Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 19:13
              Dodam jeszcze, że być może z kupnem peruki warto się wstrzymać. Kupiłam swoją za kilka tysięcy, a założyłam ją kilka razy, bo dużo wygodniej było mi w zwykłej cienkiej bawełnianej czapce. Oczywiście to kwestia indywidualna, mozesz mieć inaczej niż ja.
              • mania_222 Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 21:13
                Kilka tysięcy???
                Moją kupowałam tu sagatia.pl/
                Ceny od 190 do 500 zł.
                Na pół roku czy rok nie warto kupować drogiej peruki z naturalnych włosów.
                Chodziłam w mojej po mieście i do lekarzy i nikt nie powiedział, że to sztuczne włosy. W czapce czy chustce gorzej się wygląda na ulicy.
                • rabarbara123 Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 22:43
                  Moja peruka była z naturalnych włosów, teraz już bym takiej nie kupiła. Chorowałam jesienią i zimą, czapki sprawdzały się doskonale - cienkie wewnątrz pomieszczen i grubsze na zewnątrz.
                  • majenkirr Re: Chemioterapia - wsparcie 02.09.26, 19:26
                    Fajne peruki za parę groszy są na Amazon i tiktok shop.
    • mayaalex Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 09:30
      Trzymaj sie, my trzymamy kciuki!
    • patrzyk Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 09:41
      Dzisiaj medycyna naprawdę umie zrobić bardzo wiele i wiele wyleczyć. Powodzenia!
    • brenda_bee Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 09:47
      Wierzę, że wszystko będzie ok.
      Tutaj jest masa dobrych fluidów i pozytywnych myśli. Trzymaj się😘
    • bona.sforza Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 10:10
      Trzymaj się, Dziewczyny wyżej piszą mądrze. Pij i dbaj o siebie. Trochę sie rozpieszczaj, kup sobie coś ładnego w nagrodę.
    • niemcyy Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 10:44
      Trzymam mocno kciuki za leczenie i żebyś szybko wróciła do zdrowia.
    • malaperspektywa Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 10:54
      Będzie dobrze. Z każdym dniem bliżej wyzdrowienia. Tego się trzymaj.
    • bazia_morska Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 11:06
      Trzymam za Ciebie kciuki. 🫂
      • gajmal Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 11:12
        Dziękuję bardzo wszystkim.
    • eufrozyna2020 Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 11:15
      Też trzymam kciuki, dasz radę!
    • primula.alpicola Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 11:27
      Wspieram Cię z całych sił!
    • nenia1 Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 11:34
      ja w modlitwy nie wierzę, a prawda jest taka, że sporo mamy możliwości w głowie.

      Oczywiście zależy czy takie coś na ciebie działa, ja jeszcze przed chemią miałam jakby naturalną tendencję do wyobrażania sobie np. szumu morza przed zaśnięciem. W trakcie chemioterapii często po prostu zamykałam oczy i bardzo plastycznie wyobrażałam sobie mojego kota. Miałam wtedy przepięknego łagodnego kota, był wielki bo to był MCO. Miał czasem takie zachowania, że kładł się obok mnie, wzdłuż mojego ciała, nie zwijał się jak inne koty, ale leżał równolegle. Głaskałam go wtedy, czułam jego delikatny zapach, bardzo mnie to relaksowało. I taki bardzo plastyczny obraz przywoływałam w pamięci. Miękkość futerka, delikatny zapach, dźwięki mruczenia, moje odczucie odprężenia. Może ktoś nie wierzyć, ale autentycznie to działało.

      Dodatkowo w "mojej" klinice był ładny ogród ze stawem z żółwiami, a w samym ośrodku coś w rodzaju basenu ze złotymi rybkami i duża ilość zielonych roślin. Chodziłam tam z bliskimi zaraz po chemii bo to były czasy gdzie po chemii zostawało się w szpitalu. Teraz zdaje się idzie się do domu. W każdym razie, może to dziwnie zabrzmi, ale pamiętam te wspólne spacery, oglądanie rybek, żółwi, rozmowy filozoficzne albo też o niczym. Chcę ci tylko powiedzieć, że nie musi być źle i może będzie lepiej niż się spodziewasz. Na włosy wiem że teraz też coś można stosować, tzw. onkoczepki, ale moja znajoma z tego zrezygnowała bo mówiła że za zimno jej było w głowę. Ale może dopytaj jakby to był bardzo ważny dla ciebie element.

      W każdym razie głowa do góry, medycyna robi duże postępy, są świetne leki przeciwymiotne, ja sporo lat temu dostawałam i nie wymiotowałam ani razu. Co dopiero teraz. Pisz tutaj jak tylko poczujesz taką potrzebę, jest nas tu trochę z podobnymi doświadczenia i może akurat od kogoś coś ci się przyda.
      • infinitypool Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 11:42
        nenia1 napisała:

        >
        >
        > W każdym razie głowa do góry, medycyna robi duże postępy, są świetne leki przec
        > iwymiotne, ja sporo lat temu dostawałam i nie wymiotowałam ani razu. Co dopiero
        > teraz. Pisz tutaj jak tylko poczujesz taką potrzebę, jest nas tu trochę z podo
        > bnymi doświadczenia i może akurat od kogoś coś ci się przyda.

        Mdlosci i wymioty przy chemii to juz totalny "przezytek"
        Nie wiem czy ktos sie jeszcze z tym meczy przy chemiach podczas gdy mamy dostepne bardzo dobre i nowoczesne leki. Ja dostawalam Akynzeo i nie bylo mi niedobrze ani przez pol minuty podczas calej chemioterapii
        • nenia1 Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 11:48
          no więc właśnie, dzięki, że to potwierdzasz, bo mam wrażenie, że to dość często powtarzany obecnie już tylko mit. Ja też lata temu nie miałam wymiotów, ale pamiętam, że ktoś nawet wtedy napisał, że nie piszę na forum, bo pewnie wymiotuję smile
          • infinitypool Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 11:53
            Dokladnie. Ten mit sie nadal utrzymuje.
            A tak naprawde to nie tylko brak wymiotow ale nawet i najmniejszych mdlosci
            • iwles Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 14:17

              Pozwolę się nie zgodzić. To sprawa bardzo indywidualna. Mojemu partnerowi leki p/wymiotne nie pomagały. Dopiero po zmianie spodobu wlewów było trochę lepiej (zwolnione podwójnie tempo wlewów).
              • infinitypool Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 14:36
                iwles napisała:

                >
                > Pozwolę się nie zgodzić. To sprawa bardzo indywidualna. Mojemu partnerowi leki
                > p/wymiotne nie pomagały. Dopiero po zmianie spodobu wlewów było trochę lepiej (
                > zwolnione podwójnie tempo wlewów).
                >

                Obawiam sie ze byly to w takim razie jakies kiepskie lub przestarzale leki??
                Moja onko mowila ze na akynzeo nie ma bata zeby wymiotowac bo ten lek "wylacza" cos tam w mozgu
                • nadkomisarz_przyzwoita Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 16:35
                  Akynzeo jest lekiem przeciwwymiotnym. Skuteczność około 75% osób więc ta lekarka coś wymyślała bo nie u wszystkich działa.
                  • infinitypool Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 18:51
                    Skad masz te dane nt 75%?
                    No dobrze, to powiem tak ze z moich obserwacji - czyli dziewczyn ktore mialy w tym samym czasie chemie- zadzialal u wszystkich w 100%
                    • nadkomisarz_przyzwoita Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 23:53
                      infinitypool napisał(a):

                      > Skad masz te dane nt 75%?
                      > No dobrze, to powiem tak ze z moich obserwacji - czyli dziewczyn ktore mialy w
                      > tym samym czasie chemie- zadzialal u wszystkich w 100%


                      Nie ty jedna masz doświadczenia z chemioterapią. Moje obserwacje są takie że nie chroni w 100% poza tym są różne chemie. Na raka piersi ta czerwona jak najbardziej powoduje nudności, biała już niekoniecznie.
                      • infinitypool Re: Chemioterapia - wsparcie 31.08.26, 08:00
                        No ale my wszystkie w "mojej" grupie mialysmy te czerwona i wszystkie mialysmy ten sam lek i nikt nie mial nudnosci ani wymiotow, bo wymienialysmy sie na biezavo doswiadczeniami. Po prostu mam inne obserwacje niz ty
                        • nadkomisarz_przyzwoita Re: Chemioterapia - wsparcie 31.08.26, 15:25
                          infinitypool napisał(a):

                          > No ale my wszystkie w "mojej" grupie mialysmy te czerwona i wszystkie mialysmy
                          > ten sam lek i nikt nie mial nudnosci ani wymiotow, bo wymienialysmy sie na biez
                          > avo doswiadczeniami. Po prostu mam inne obserwacje niz ty

                          A w mojej bańce po czerwonej były nudności. Dlatego piszę że nie działa w 100%. Poza tym są inne problemy zwłaszcza po białej nawet jeżeli nie ma nudności to jest zmiana smaku takiego że po prostu traci się apetyt bo ma się metaliczny posmak w ustach i niektórych smaków w ogóle się nie czuje a jedzenie smakuje jak karton. Niby nie ma nudności ale człowiek czuje cały czas niesmak w ustach a to też jest niesamowicie nieprzyjemne uczucie.
                          • infinitypool Re: Chemioterapia - wsparcie 31.08.26, 16:08
                            nadkomisarz_przyzwoita napisała:


                            >
                            > A w mojej bańce po czerwonej były nudności. Dlatego piszę że nie działa w 100%.
                            > Poza tym są inne problemy zwłaszcza po białej nawet jeżeli nie ma nudności to
                            > jest zmiana smaku takiego że po prostu traci się apetyt bo ma się metaliczny po
                            > smak w ustach i niektórych smaków w ogóle się nie czuje a jedzenie smakuje jak
                            > karton. Niby nie ma nudności ale człowiek czuje cały czas niesmak w ustach a to
                            > też jest niesamowicie nieprzyjemne uczucie.


                            I wszystkie w twoje bance byly na tym samym leku?
                            Z drugiej strony, mysle ze nie ma co kontynuowac tej odnogi watku. Ja przyszlam tutaj aby dziewczynie dodac trochę otuchy na podstawie MOICH doswiadczen I obserwacji. Podobnie nenia.
                            Natomiast ty pojawilas sie z misja ostudzenia optymizmu - nie wiem w sumie po co. Napisz jej moze jednak cos pozytywnego a nie ze MOZE bedzie miala mdlosci I wymioty. Nie wiem po co takie rzeczy pisac w tego typu watkach gdzie 99% stara sie dziewczynke dodac otuchy.
                            • nadkomisarz_przyzwoita Re: Chemioterapia - wsparcie 03.09.26, 18:04
                              Nie dramatyzuj. Z doświadczenia w mojej bańce wiem że bardzo dobrze mieć w apteczce zawczasu zrealizowaną receptę z lekami przeciwbiegunkowymi przeciw nudnościom i przeciw zaparciom bo nie wiadomo na co się trafi, a problemy związane z układem pokarmowym są niestety najczęstsze przy chemioterapii. Więc warto te leki mieć po prostu w domu i jeżeli są objawy to brać już przed następną chemią zanim jeszcze wystąpią objawy bo to bardzo pomaga.
                              • infinitypool Re: Chemioterapia - wsparcie 03.09.26, 22:20
                                U mnie i w mojej bance nie bylo "warto miec" tylko bylo to bardzo konkretna czescia planu leczenia, na zasadzie, tu i tu recepta na to i na to, lek przeciwwymiotny proszę wziac tyle czasu przed chemia. Mysle ze autorka ma pewnoscia te kwestie omowione z onkologami I jest w tej kwestii przygotowana
                • iwles Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 21:10
                  infinitypool napisał(a):


                  > Obawiam sie ze byly to w takim razie jakies kiepskie lub przestarzale leki??


                  Nie ma takiej opcji. Sytuacja powtórzyła się kilkukrotnie zanim lekarz onkolog (po konsultacji z zespołem) wpadł na pomysł zwolnienia tempa wlewów.

    • la_felicja Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 11:58
      Będę Cię wspierać modlitewnie. Lęk jest naturalny, najważniejsze, że już zaczynasz leczenie
    • lilia-anna Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 12:15
      Wspieram dobrą myślą!
    • philippa_p Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 12:20
      Przylaczam sie do kciukow i fluidow! Trzymaj sie smile
      • pasquda77 Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 12:37
        Trzymam kciuki z całych sił za Ciebie!!!!
        Będzie dobrze, musi być 😘
    • simonna Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 12:38
      Tulę cię mocno. Będziesz zdrowa.
    • kura17 Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 14:24
      kiss
      • hasty Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 14:29
        🙏🙏🙏
    • ekstereso Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 16:19
      Też wysyłam Ci wsparcie i przekonanie, że będzie dobrze.
      • gajmal Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 18:14
        Dziękuję. Cieszę się, że w końcu ktoś coś zrobi, żeby mnie wyleczyć, a nie tylko badania i czekanie na niewiadomo co.
        • ekstereso Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 19:19
          Pewnie!
        • infinitypool Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 20:00
          Czy to bedzie chemioterapia neoadjuwantowa? (Przedoperacyjna)
          • gajmal Re: Chemioterapia - wsparcie 30.08.26, 22:15
            Tak
            • katarrynka Re: Chemioterapia - wsparcie 02.09.26, 18:48
              Trzymam kciuki za lekkie przejście chemii! Miałaś już wszczepiony port? Jakbyś miała jakieś pytania o niego to pytaj, mam już piąty wszczepiony, więc czuję się trochę weteranką 😅
              • eufrozyna2020 Re: Chemioterapia - wsparcie 03.09.26, 19:24
                A czemu już piąty?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka