Dodaj do ulubionych

W szkole wszyscy zdrowi

03.09.26, 21:38
W ciągu 2 pierwszych dni nowego roku szkolnego zostały wpisane 3 sprawdziany na wrzesień. Państwo nauczycielstwo nie zdąży jeszcze niczego ponauczać, a już ochoczo będzie testować, sprawdzać i oceniać. Ktoś mi wyjaśni, jaką potrzebę ta grupa zawodowa zaspokaja takim podejściem? Może forumowe nauczycielki? Kiedy pomiędzy sprawdzianami znajdujecie cza na nauczanie? Czy może nauczanie jest passé i uczniów należy wyłącznie testować?
A potem płacz i zgrzytanie zębów, że trzeba w czasie wolnym te setki sprawdzianów sprawdzać. To może ich nie robić, a zaoszczędzony czas poświęcić na przekazywanie wiedzy? Czy niedasię?
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 21:40
      Ja robię minimum sprawdzianów i kartkówek, bo nie lubię się przemęczać sprawdzaniem.
      • grey_delphinum Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 21:48
        A moze po prostu sa to testy diagnostyczne "na wejscie", by nauczyciel mógł sie xirientowac, co bombelkom zostało w głowach po wakacjach? Moje dzieci miały cos takiego zarówno w sp jak i lo (chyba z języka polskiego, na pewno z matmy i angielskiego.).Uważałam, ze to bylo ok. A, oceny byly wpisywane na życzenie.
        • glanaber Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 21:56
          Nie są to testy diagnostyczne.
          • kanna Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 09:38
            No, czyli na każdym będzie minimalna ilość materiału - tyle, co nauczyciel zdąż nauczyć. To chyba dobrze?
    • alpepe Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 21:44
      Oj, biedaczko, a co ci przeszkadza, ty musisz chodzić do szkoły, czy twoje dziecko takie nie z ematkowych i stąd frustracja?

      Sorry, ale jestem murem za nauczycielami, choć moje córki już po szkołach, a studia to nie moja sprawa.
      • glanaber Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:05
        Nie, ja nie muszę chodzić do szkoły.
        Tak, moja dziecka jest przeciętne, nie ematkowe. To coś zmienia?
        Jezeli w każdym tygodniu jest minimum 1 sprawdzian (najczęściej 2, czasem 3) plus 2-3 kartkówki (tak było w poprzednich latach), to pytanie, ile czasu zostaje na podstawową funkcję szkoły, czyli przekazywanie wiedzy, jest całkiem zasadne.
        • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:38
          Jeśli w tygodniu jest 1 sprawdzian albo 2 i skoro kartkówka nie trwa pół godziny to jednak parę tych lekcji zostaje, bez przesady. Dziecko musi się uczyć i tyle.
          Wolałabyś dla bombelka na każdej lekcji odpytywanie 2-3 osób przy tablicy na ocenę i adrenalinę, na kogo trafi?
          • kropkaa Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:40
            Nie ma już odpytywania, za duży stres dla uczniów. Serio, jakie info było kiedyś przekazane na pierwszym zebraniu.
            • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:47
              Dlatego mówię. Odpytywania nie ma, kartkówki też zapowiedziane, a nie znienacka "wyjmujemy karteczki", a jęki bez końca jakby to kamieniołomy były. Kto nie chce, niech się nie uczy, siedzieć się za to nie idzie.
              • gatito_z_kato Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 07:24
                U nas kartkówki są dalej, odpytywanie przy tablicy też!
                A z jednego przedmiotu terminy sprawdzianów zarezerwowane w vulcanie już od poniedziałku do połowy kwietnia! Klasa maturalna, zdawalność matur w naszym LO co roku na wysokim poziomie, więc wygląda na to, że oceny są potrzebne.
                I oczywiście, pewnie wspaniale byłoby bez ocen, wczesnego wstawania, przepełnionych klas itp, ale tak jak ktoś już napisał, szkoły i tak są o niebo lepsze niż w naszych "starych dobrych czasach" z mydłem w siatce, przywiązanym do kranu w łazience itp
                Z drugiej strony nie zazdroszczę nauczycielom i nie zamieniłabym się na ich pracę, także ten wink
            • maszkaroni Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 06:22
              kropkaa napisała:

              > Nie ma już odpytywania, za duży stres dla uczniów.
              Zlikwidować szkoły! Niech się bombelki nie stresują wink
              • gru.is.back Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 07:05
                Dlaczego właściwie zdobywanie wiedzy ma być stresujące?
                • iwles Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 07:39
                  gru.is.back napisał(a):

                  > Dlaczego właściwie zdobywanie wiedzy ma być stresujące?


                  Ty lepiej odpowiedz, dlaczego dzieci, które znasz, stresują się testami/sprawdzianami? (ja znam takie, które się nie stresowały).
                  • gru.is.back Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 10:53
                    Dla różnych ludzi różne rzeczy są stresujące. Dlaczego hospitacje dla nauczycieli są zapowiadane? To chyba nie problem pokazać dowolną lekcję?
                    Zresztą jesli ocenianie motywuje do rozwoju to może powinno się wprowadzić sprawdziany dla nauczycieli - ekspert wchodzi i szybki test z wiedzy przedmiotowej.
                    • droch Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 10:59
                      Dlaczego hospitacje dla nauczycieli są zapowiadane?

                      To akurat wiadomo 😉

                      Przed wizytacją w szkole nauczyciel ustala z klasą
                      - Jak o coś zapytam, niech zgłaszają się wszyscy. Ci, co wiedzą, prawą ręką, ci. co nie wiedzą - lewą...
                      • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 11:00
                        droch napisał:

                        > Przed wizytacją w szkole nauczyciel ustala z klasą
                        > - Jak o coś zapytam, niech zgłaszają się wszyscy. Ci, co wiedzą, prawą ręką, ci
                        > . co nie wiedzą - lewą...

                        big_grin
                      • fogito Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 11:45
                        Co Ty za bzdury droch wypisujesz.
                    • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 11:00
                      Przecież sprawdziany, a nawet kartkówki, też są zapowiadane.
                      • gru.is.back Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 11:05
                        Nie wszystkie, kartkówki nie muszą być.
                        • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 11:26
                          Co za problem w kartkówce nieobejmującej materiału sprzed 2 miesięcy, skoro bombelek na lekcji pilnie słucha i wszystko zapamiętuje, więc praca domowa zbędna, a poza tym równie pilnie śledzi wpisywanie tematów do librusa nie tylko z poprzedniej lekcji, ale i ciekawy, co będzie na kolejnej?
                          Ty się stresujesz, czy u czy ó jak masz napisać kartkówka czy piszesz, bo wiesz, jak?
                          • gru.is.back Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 11:42
                            To jeśli nie ma problemu, to czas zacząć sprawdzać nauczycieli. Na przykład z podstawy programowej — to chyba nie kłopot napisać, czego się uczy? Z wiedzy przedmiotowej też - przecież na pewno mają wszystko w małym paluszku. A oceny przydadzą się do uczciwego ustalania wysokości dodatków.
                            • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 11:50
                              Jako pierwsza niech pisze sprawdzian z matematyki ta emerytowana nauczycielka jak wróci ze Szwajcarii i Włoch.

                              Jakby co: ironia.

                              Wątek nie jest o sprawdzaniu nauczycieli, bo wątkodajka nie napisała, że nauczyciel, który w pierwszym tygodniu zapowiedział te sprawdziany, nie umie rozwiązywać układów równań albo zastosować wzoru na przyspieszenie, tylko burzy się, że to bombel za 3 tygodnie ma pokazać, co umie.
                            • grey_delphinum Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 11:59
                              gru.is.back napisał(a):

                              > To jeśli nie ma problemu, to czas zacząć sprawdzać nauczycieli. Na przykład z p
                              > odstawy programowej — to chyba nie kłopot napisać, czego się uczy? Z wiedzy prz
                              > edmiotowej też - przecież na pewno mają wszystko w małym paluszku. A oceny przy
                              > dadzą się do uczciwego ustalania wysokości dodatków.

                              Wlasciwie wyniki uczniów powinny być wyznacznikiem poziomu pracy nauczyciela, ale w społeczeństwie wciąż pokutuje przekonanie, ze dobry wynik np. egzaminu to zasługa samego ucznia i jego rodzicow, a kiepski zawsze jest winą nauczyciela (mimo ze powszechnie wiadomo, ze z goowna bicza nie ukręcisz).

                              A gruu coraz bardziej odlatuje w swoich żądaniach/oczekiwaniach wobec nauczycieli wink

                              • galaxyhitchhiker Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 12:19
                                >Wlasciwie wyniki uczniów powinny być wyznacznikiem poziomu pracy nauczyciela,

                                To nie takie proste. Z jednej strony są jednostki, które nie będą mieć dobrych wyników nawet jeśli nauczyciel stanie na rzęsach, z drugiej takie, że te wyniki będą nawet jak nauczyciel palcem nie kiwnie. Są klasy, w których uczy się łatwo, są takie, w których nie da się zrobić za wiele. Wyniki to nie tylko to, co robi nauczyciel, to też talent i praca własna dzieciaków.

                                No i w ogóle, żeby to miało sens, to wyniki musiałyby być mierzone obiektywnie, a nie przez samego nauczyciela.
                        • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 11:31
                          Hospitacje również. I u mnie jak najbardziej są niezapowiedziane
                    • galaxyhitchhiker Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 11:58
                      >Dlaczego hospitacje dla nauczycieli są zapowiadane?

                      Na przykład dlatego, żeby nie przeszkadzać dzieciakom. Łatwo jest pisać, że to nauczyciel nie lubi być oceniany, ale szkoda, że niektórzy zapominają, że obecność obcej osoby w klasie ma też wpływ na uczniów - jednych rozproszy, innych onieśmieli, jeszcze inni zaczną się popisywać. Jeśli wiem, że będę mieć na lekcji kogoś z zewnątrz, to mogę zmienić jej plan tak, żeby niektórym kryzysom zapobiec.

                      >ekspert wchodzi i szybki test z wiedzy przedmiotowej.

                      To jest coś, co się powinno sprawdzać przy zatrudnianiu; pracę nauczyciela ocenia się na podstawie innych kryteriów.
                  • nick_z_desperacji2 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 15:51
                    iwles napisała:

                    > Ty lepiej odpowiedz, dlaczego dzieci, które znasz, stresują się testami/sprawdz
                    > ianami? (ja znam takie, które się nie stresowały).
                    To jest ciekawe, czy to dzieci się tak zmieniły, czy to matki-neurotyczki. Bo ze swojej szkoły pamiętam, że w sp-gimnazjum klasówek same z siebie bały się 3-4 osoby na 30-osobową klasę. Do tego dochodziły osoby, którym groził w**dol, ewentualnie poprawka w sierpniu, a i m zależało na zdaniu (bo nie wszystkim zależało, miałam w klasie dziewczynę, która wprost mówiła, że nie zdała, żeby móc z koleżanką do jednej klasy chodzić). Ale żeby się we wrześniu cała klasa stresowała sprawdzianem z 2 tygodni materiału, to serio nie pamiętam. Coś poszło mocno nie tak, jeśli rzeczywiście to jest aż taki problem.
                    • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 15:59
                      Może zdefiniujmy stresowanie się, bo zdaje się, że dla części forum milicośtam adrenaliny to stres, przed którym trzeba bombelka zawsze i wszędzie chronić, żeby potem jak urośnie odwalał aferę na miarę Jabłczyńskiej jak nie dostanie czegoś, co mu się zdawało, że dostanie, mimo że nie miał podstaw do wysuwania roszczeń.
                      • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 16:11
                        Hehe smile
                        Widzisz, system pruski równa w dół przejawy samodzielnego myślenia i eliminuje doskonale poczucie sprawczości oraz uczy trzymać gębę na kłódkę.
                        Jabłczyńska zaorała system. Powiedziała na głos, to co miała do powiedzenia i nie pozwoliła sobie wmówić, że to dramatyzowanie i że nie wypada.

                        • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 16:19
                          I Jabłczyńska sprawiła niby co? Że wycofała się rakiem i stwierdziła, że ją poniosło i może iść z powrotem do kur, bo roli jak nie miała tak nie ma. Gdzie był u niej przejaw samodzielnego myślenia? W tym, że nie podpisała umowy, a myślała, że ma angaż, bo przecież kciała?
                          • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 16:26
                            Totalnie tego tak nie odebrałam. To, że ktoś głośno o czymś niewygodnym dla innych mówi, nie oznacza że chce czy musi coś tym ugra . Po prostu może nie tolerować zakłamania i hipokryzji 🤷‍♀️

                            System pruski uczy, że nie warto. Lepiej być cicho i udawać, że nie ma problemu.
                            • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 16:27
                              Jesteś zresztą doskonałym przykładem tego ograniczenia w myśleniu
                            • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 16:49
                              Że ty tak tego nie odebrałaś to mnie nie dziwi, bo jak miałaś słuszne wrażenie, że mąż się tobą niespecjalnie przejmuje to w celu wzmocnienia swojej pozycji w małżeństwie motywowanym pieniędzmi męża zaszłaś w kolejną ciążę.

                              Dziwi mnie, jak prawnik, który nie podpisał umowy, dochodzi do wniosku, że tę fuchę ma w garści i pieniądze popłyną, bo tak byłoby dla niego wygodnie.
                              • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 16:52
                                😂 druga Szelągowska z Ciebie, orlico intelektu
                              • gru.is.back Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:02
                                Niesamowity fenomen biologiczny, wzięła i zaszła
                                • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:09
                                  Nie twierdzę, że niesamowity. Wręcz przeciwnie, no surprise: jemu seks pasował, na ewentualne dziecko miał pieniądze i wiedział, kogo następne dziecko organizacyjnie bardziej obciąży.
                                  • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:27
                                    Ryszard widziałby to inaczej wink
                              • fogito Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 07:48
                                Czego to się człowiek na forum nie dowie 😳
                    • natalia.nat Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 16:43
                      nick_z_desperacji2 napisała:

                      .
                      > To jest ciekawe, czy to dzieci się tak zmieniły, czy to matki-neurotyczki. Bo z
                      > e swojej szkoły pamiętam, że w sp-gimnazjum klasówek same z siebie bały się 3-4
                      > osoby na 30-osobową klasę. ... Ale żeby się we wrześniu cała klasa stresowa
                      > ła sprawdzianem z 2 tygodni materiału, to serio nie pamiętam. Coś poszło mocno
                      > nie tak, jeśli rzeczywiście to jest aż taki problem.

                      Przepytywałaś 30 osób przed każdą kartkówką i sprawdzianem? I skąd wiesz, że tutaj stresuje się sprawdzianem cała klasa i że to jest "aż taki problem". Najmniej albo wcale przejmują się akurat ci, którzy się nie uczą i im nie zależy. Po prostu obiektywnie patrząc, nawet kiedy się umie nie jest to przyjemne kiedy cały czas jest się testowanym i ocenianym. Poza tym jeśli ty uważasz że nauka w szkole ma się koncentrować głównie na sprawdzaniu wiedzy a nie jej przekazywaniu, to faktycznie się nie dogadamy. Skoro w systemach edukacyjnych gdzie nie ma wcale ocen i typowych sprawdzianów, możliwe są aż tak wysokie wyniki w testach międzynarodowych, to znaczy że ta cała testomania której się w Polsce hołduje nie jest wcale potrzebna, żeby proces nauczania przebiegał prawidłowo.
                      • nick_z_desperacji2 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:16
                        Sądząc z mediów i sm, to ilość stresu, jaki rodzice przekazują dzieciom jest o wiele większy, niż realna potrzeba. Ta przeżywa, bo za 3 tygodnie bombelek będzie miał test z de facto 2 tygodni zajęć, nie napisała z czego, bo może np. z matematyki w połowie działu nauczyciel chce sprawdzić, czy coś z tego zrozumieli. Inna pisze listy do redakcji, bo plan lekcji dali "na ostatnią chwilę", czyli tydzień temu i ona nie zdążyła córki na to psychicznie przygotować, a w ogóle to dziecko umrze z głodu, bo stołówka będzie działać dopiero trzeciego dnia. Od końca lipca same szkolne problemy, o których istnieniu przez całą edukację nawet nie wiedziałam. Te dzieci będą kalekami, ale nie przez szkołę.
                        • natalia.nat Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 19:17
                          nick_z_desperacji2 napisała:


                          > Sądząc z mediów i sm, to ilość stresu, jaki rodzice przekazują dzieciom jest o
                          > wiele większy, niż realna potrzeba. Ta przeżywa, bo za 3 tygodnie bombelek będz
                          > ie miał test z de facto 2 tygodni zajęć,
                          > bo może np. z matematyki w połowie działu nauczyciel chce sprawdzić, czy coś z tego zrozumieli.
                          > Inna pisze listy do redakcji, bo plan lekcji dali "na ostatnią chwilę", czyli
                          > tydzień temu i ona nie zdążyła córki na to psychicznie przygotować, a w ogóle t
                          > o dziecko umrze z głodu, bo stołówka będzie działać dopiero trzeciego dnia. Od
                          > końca lipca same szkolne problemy, o których istnieniu przez całą edukację nawe
                          > t nie wiedziałam. Te dzieci będą kalekami, ale nie przez szkołę.

                          Tak, nauczyciel chce sprawdzić czy uczniowie coś zrozumieli a potem stawia jedynki albo robi kartkówki z tematu ledwie zaczętego. Co do sytuacji opisywanych w sieci (listy do redakcji) mam dużą nieufność, czy są prawdziwe. Wiadomo że czasem znajdzie się ktoś, kto przesadza. Natomiast uważam, że to nie o stres tutaj chodzi, bo w Polsce raczej uczniowie do sprawdzianów i kartkówek oraz innych cudów wianków są dość przyzwyczajeni, nie urodzili się wczoraj. Bardziej chodzi o sens, ideę, potrzebę takiego systemu, który jest męczący nie tylko dla samych uczniów ale i rodzin. Jeśli w tygodniu są 3 sprawdziany i 3 kartkówki, to cały weekend albo jego część jest zawalony nauką. Trudno zaplanować wycieczkę i wspólnie spędzić czas. Coś jest tutaj mocno patologiczne i zaburzone zostały proporcje. Szkoła która ma przede wszystkim uczyć w czasie kiedy uczeń w niej przebywa, zrzuciła to na uczniów po szkole w domu, a potem sprawdza czy zostało nauczone na lekcjach, na których powinna uczyć. I tak w koło macieju. Więc kaleki to jest ten system, którego trzymają się pazurami nie tylko nauczyciele, ich można zrozumieć bo dla nich to jest wygodne, ale i rodzice jak widać. A dzieciaki w szkole nie mają siły przebicia i głosu, nierzadko nawet nie są w stanie ocenić że to nie tak powinno działać, bo nigdy nie miały inaczej.
                          • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 19:47
                            Ale trudno, żeby było inaczej, skoro w klasach 4-8 (o nauczaniu początkowym nie mówiąc uczniowie spędzają w szkole przeciętnie 8-13, a w w innych krajach, cały dzień szkoła zapewnia zajęcia.
                            Druga połowę dnia albo rodzice organizują, płatnymi zajęciami dodatkowymi, na które najczęściej trzeba dowieźć, albo dziecię organizuje sobie życie socjalne (lub nie) a po powrocie rodziców z pracy (etatowcy to raczej większość społeczeństwa) zaczyna się „idź się pouczyć”.

                            Ciekawe czy w innych krajach dzieci też wędrują z 5 kg ćwiczeń, zeszytów i książek.

                            O wf w trakcie zajęć to już nawet mi się nie chce pisać. Też możnaby to rozegrać sensownie, ale komu by się chciało. Lepiej przez pół roku międlić temat telefonów i egzaminów zdalnych.
                            • nick_z_desperacji2 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 19:54
                              Ano właśnie, w systemach, gdzie jest mało godzin dzieci uczą się w domu (w tym w ubóstwianej Finlandii), w systemach, w których wszystko robią w szkole, zajęcia 8-16./17 codziennie to norma, przy o wiele mniejszej liczbie długich weekendów i traktowaniu frekwencji jak świętości. A i tak zazwyczaj to działa do pewnego momentu i przed egzaminami na studia/maturami nastolatki już uczą się w domu.
                      • anek-dotka Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:40
                        Odnoszę wrażenie, że zwolenniczkami aktualnej szkolnej testozy w tym wątku są same nauczycielki tudzież forumki, które nie mają dzieci i są przekonane, że uczestniczyły w tym samym trybie edukacji, tyle że bez e-dziennika. Padają tu słowa, że kiedyś zwyczajnie rodzice o liczbie sprawdzianów nie wiedzieli. To nie tak. Mam dość dużą skalę porównawczą systemu. Najstarsze bomble to już jakiś czas temu świętowały 20-lecie matury, a najmłodsza bombelka niedawno ukończyła szkołę średnią. Starsze dzieci zupełnie inaczej pozyskiwały oceny w szkole, pewnie, że były klasówki i kartkówki, ale nie na tę skalę. Natomiast u najmłodszej, jakoś od szóstej klasy, jeśli trafiał się dzień bez sprawdzianu, często klasówki, która udawała kartkówkę, to był to dzień wycieczki, choć i tych znacznie mniej niż u starszych dzieci. Nie przypominam sobie też, aby najmłodsza dostawała oceny za aktywność na lekcji, co u starszych dzieci było dość powszechne. A dziewczyna to nie cicha, szara myszka. Bardzo dużo niestety zmieniło się na niekorzyść. Stąd też brak kontaktu i porozumienia między uczniem i nauczycielem, bo jak tę relację zbudować, skoro mało się rozmawia, a na teście cicho-sza.
                        • nick_z_desperacji2 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:55
                          Wiesz, tylko jak zapytasz rodziców, to oceny za aktywność też są niesprawiedliwe, bo Jaś jest nieśmiały i nie ma szans, a Krysia trzy razy podniosła rękę w tym semestrze i nie dostała 5. Tak samo, jak "rozumienie" to dla niektórych alternatywa dla uczenia się na pamięć. No niestety, ale zrozumienie tematu z biologii wymaga aparatu pojęciowego, zrozumienie historii, umiejętność określenia przyczyn i skutków wymaga nie tylko znajomości faktografii, ale i połączenia zagadnień z różnych bloków tematycznych. U nas się omawia starożytny Egipt, potem Grecję, a potem Rzym i nagle pojawiają się Ptolemeusze. Żeby zrozumieć, dlaczego Kleopatra była Greczynką i skąd się tam pojawił Julek, uczeń musiałby pamiętać i Egipt i Grecję i Rzym, a on po sprawdzianie z Egiptu zrobił wietrzenie magazynu. Gdyby nie ratunkowe pytania o pamięciówkę, to oceny średnie spadłyby do tragicznych.
                          Problem w tym, że część rodziców chciałaby, żeby obecny stan zastąpić różowymi jednorożcami. Nie zauważają że system fiński jest bardzo wymagający i sprawdza się tylko w określonych warunkach. W Szwecji wg badań, nasila rozwarstwienie edukacyjne. Bo to nie jest tak, że uczeń jest w szkole 4h, a potem robi nic.
                          • anek-dotka Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:59
                            Wiem, że nieśmiali te około dwadzieścia lat temu również zdobywali takie oceny. Nie zawsze trzeba zabierać głos, robiąc zadanie w zeszycie czy przy tablicy.
                            • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 18:04
                              Żeby zrobić zadanie na tablicy to trzeba do niej podejść i pisać z 20 parami oczu wpatrzonymi w ciebie. Też niedobrze dla płatków śniegu.
                              • anek-dotka Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 18:42
                                Trudno, żeby było dobrze dla wszystkich. Naturalne jest to, że jeden człowiek, czy dziecko, nastolatek, czy nawet dorosły, woli odpowiedzi pisemne, drugi ustne. Nie wmówisz mi, że chcesz zadowolić "płatki śniegu" i dlatego nie stawiasz przy tablicy, a stawiasz na testy, ponieważ, jestem przekonana, że skoro znajdują się rodzice przeciwni odpowiedzi przy tablicy, to znajdą się też przeciwni testozie, a ten wątek to dosyć mocno wskazuje. Nauczyciel, który realnie chce zadowolić wszystkie grupy, stosuje najrozmaitsze metody, bo tylko tak wyrównuje szanse. Jak mniemam, człowiek z pedagogicznym wykształceniem najpewniej wie, że w różnych typach sprawdzania wiedzy uczniowie mogą wypadać gorzej lub lepiej.
                                • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 19:02
                                  Jak najbardziej powinno być odpytywanie chociażby dlatego, że nieśmiały będzie kiedyś musiał stworzyć ustnie kilka zdań jak pójdzie na rozmowę o pracę albo, jako bombel niegodny pracowania u innych wink, przekonać inwestorów, żeby wsadzili pieniądze w jego pomysł biznesowy tudzież zdobyć i utrzymać klientów.
                                  • anek-dotka Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 19:10
                                    Niezmiennie przerażają mnie ludzie, porównujący młodych do dorosłych i obowiązkową ogólnokształcącą edukację do pracy zawodowej, wybieranej świadomie. Może jednak się mylę? Może taka Niemcyy potrafi rozmawiać na każdy temat i w każdym ma jednakową orientację. Przy okazji zapytam, czy może zdarzyło się, że miałaś trzydziestoosobową widownię przy rozmowach kwalifikacyjnych? Jestem zwolenniczką sprawdzania wiedzy na różne sposoby, ale Twój poziom argumentacji w tym temacie, przepraszam, biorę za ignorancję.
                                    • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 19:20
                                      Jak najbardziej są rozmowy w postaci assessment center, na którym trzeba w grupie czy z grupą nigdy wcześniej niewidzianych osób coś tam robić, oczywiście nie 30, ale ponad 10 całego towarzystwa obecnego w sali jak najbardziej. Z drugiej strony na rozmowie jak najbardziej można mieć 3 osoby ją prowadzące i samemu siedzieć jako interviewowany z drugiej strony.
                                      W klasie 1. są tylko inne dzieci, które się zna, bo się z nimi spędza codziennie ileś godzin nie tylko siedząc w ławce 2. w odróżnieniu o rozmowy o pracę nie ma konkurencji, bo liczba piątek czy 6, które nauczyciel może postawić, jest nielimitowana. Tak więc słabe porównanie.

                                      Oczywiście nikt nie oznajmia 12- ani 16-latkowi popadając jak ty w dramatyczne tony, że to mu się przyda jak pójdzie do pracy, ale gdyby nie stopniowe przygotowanie do dorosłego, samodzielnego życia to szkoła byłaby gdzieś od piątej klasy zbędna, zwłaszcza dla dziewczynek z widokami na bycie żoną przy mężu niczym kiedyś tam albo gdzieś tam.
                                      • anek-dotka Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 19:42
                                        Kto wie, może z przeświadczenia, że gdy 30 osób jest znajome, to jest to w założeniu środowisko przyjazne, bierze się późniejsze szkolne "nic nie wiemy, nic nie wiedzieliśmy" w przypadku autoagresji młodych i przemocy rówieśniczej.
                                        • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 19:55
                                          Co to ma do tematu wątku albo odnogi? W małżeństwie są dwie osoby nieprzypadkowe, a niejeden mąż leje żonę albo żona zdradza męża.
                                    • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 19:27
                                      anek-dotka napisała:

                                      > rozmawiać na każdy temat i w każdym ma
                                      > jednakową orientację.

                                      Kulą w płot, bo idąc na sprawdzian wiesz, z czego on będzie. Kartkówka czy nieludzkie odpytywanie na ocenę też nie jest z historii wszechświata, fizyki kwantowej ani angielskiego dla medyków, tylko z ostatnich tematów, z których można się przygotować.
                • kropkaa Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 16:26
                  gru.is.back napisał(a):

                  > Dlaczego właściwie zdobywanie wiedzy ma być stresujące?

                  A dlaczego życie jest stresujące? Praca?
                  Dlaczego muszę iść na rozmowę, przejść ileś tam etapów, negocjować tyle warunków i ostatecznie nie zostać wybraną?
                  Dlaczego stresująca jest wizyta u lekarza? Randka? Podróż wakacyjna? Święta? Dlaczego tak bardzo się stresujemy w życiu?
                  • gru.is.back Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:01
                    No właśnie, czy musi być stresujące? Ja staram się jednak działać tak, żeby było stresujące jak najmniej. Oczywiście, można pracę uczynić maksymalnie stresującą, naukę też. Ale po co? Uczę się teraz czegoś zupełnie nowego dla mnie. I jakoś mogę to robić bez stresu, spokojnie sobie to zgłębiam i ćwiczę.
                    • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:36
                      Też uważam, że stres jest przereklamowany i omijam jak mogę.
                      • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:43
                        To są chyba takie systemowe naleciałości z kultury zap.erdolu wschodzącego kapitalizmu. Wtedy z zachwytem oglądałam filmy o wall street czy prawniczych korporacjach.
                        Przeszło mi szybciutko i samym oglądaniem się mecze.
                        Oczywiście, że życie dostarcza mnóstwa stresujących sytuacji i prędzej czy później człowiek się zetknie i nauczy radzić. Ale naprawdę drąca jape na uczniów baba nie jest dobra metoda. Warto uczyć dzieci, że toksycznych ludzi należy omijać, a nie, że tak wygląda życie. Bo nie musi tak wyglądać. Będzie wyglądać, jeśli nauczymy dziecko, że musi się godzić na chamstwo i toksyczne środowisko.
                • asia_i_p1 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 18:18
                  Ponieważ nie da się uniknąć etapu ćwiczenia - kiedy już wiesz, jak ma być, ale jeszcze nie umiesz tak zrobić - a on z natury jest frustrujący. W tej frustracji ucznia trzeba wesprzeć, a nie próbować jej uniknąć i przede wszystkim ciągnąć temat na tyle długo, żeby przyszedł etap nagrody - kiedy wszystko robi klik i umysł i ciało same zaczynają działać.
                  • gru.is.back Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 14:13
                    Nie jest "frustrujący z natury". Moim zdaniem bardzo dużo zależy od osobowości i mentalności. I o ile na pierwsze nie mamy wpływu (tutaj z fascynacją obserwuję moje najmłodsze dziecko, które z pogodnym uśmiechem mówi "oj, jeszcze tego nie umiem, ale się nauczę" i najstarsze reagujące "to jest głupie, tego się nie da zrobić") to na drugie już mamy. Zauważyłam, że etap ćwiczeń jest dla mnie frustrujący tylko kiedy załącza mi się myślenie "no oczywiście, nie umiesz, a co sobie myślałaś, jak zawsze, jesteś kompletnym zerem, każdy debil by to ogarnął". A jak nad tym zapanuję to jest to "ok, każde kolejne powtórzenie przybliża mnei do celu, nad czym powinnam najbardziej porpacować".
        • asia_i_p1 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 18:14
          Jeżeli w każdym tygodniu jest jeden sprawdzian, to oznacza, że nauczyciel ze swojego przedmiotu robi dwa sprawdziany na semestr, biorąc pod uwagę liczbę przedmiotów. Czyli np. anglista mając 60 godzin w semestrze poświęca 2 godziny na sprawdzian i 58 godzin na nauczanie. Mnie to wygląda na całkiem rozsądne proporcje.

          Z poziomu ucznia dwa sprawdziany w tygodniu pozostawiają pozostałe 32 godziny na nauczanie. Czyli nadal potężna większość czasu przeznaczona jest na podstawową funkcję szkoły, czyli przekazywanie wiedzy. A uczniowie nadal są przeciążeni, czyli nadal gdzieś jest problem.

          Problem tkwi nie w tym, że nauczyciele kochają sprawdziany i robią je co drugą lekcję, bo wtedy dziecko miałoby ich 17 w tygodniu a nie 2. Problem leży w tym, że dzieci mają za dużo przedmiotów, rozdrobnionych na za dużo krótkich lekcji. Sześć przedmiotów w danym okresie (pal diabli czy semestrze czy trymestrze) i nie więcej niż trzy dwugodzinne bloki dziennie, ewentualnie 3 półtoragodzinne plus półtoragodzinny wf. I wtedy dałoby się sensownie popracować.
          • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 18:25
            Co za różnica, czy mam się nauczyć trochę fizyki i trochę historii, czy cały semestr walczę tylko z większą ilością historii i odliczam czas do semestru fizycznego?

            I jak to pogodzisz z tym, że jeden zdaje na maturze biologię, więc nie chce jej zostawiać na okres od lutego ani być skazanym na siebie od listopada, bo wtedy kończy się blok biologiczny, a drugi tak ma z geografią?

            Przedmioty na jeden semestr przyjdą na studiach.
            • asia_i_p1 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 18:47
              No to pierwsze to duża różnica. Przy prawidłowym uczeniu, czyli nauczyciel zaczyna lekcję od nawiązania do tego, co było, jeżeli dany przedmiot powtarza się trzy razy w tygodniu w dłuższym bloku, dużo większa część zapamiętywania będzie bezwysiłkowa.

              Jeżeli uczeń ma problemy, to ma mniej tych problemów naraz. Musi się dostosowywać do mniejszej liczby stylów nauczania, nosić mniej podręczników, prowadzić mniej zeszytów.

              Z maturzystami większy problem, ale w maturalnym roku i tak pracowaliby tylko z przedmiotami maturalnymi, więc byłby czas przypomnieć i skonsolidować, a jednak wiadomości i umiejętności nabywane na intensywniejszym kursie, przy mniejszym rozproszeniu, są trwalsze i trudniej je utracić.
              • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 18:58
                No nie wiem, jak ktoś odpadnie na fizyce blisko początku takiego bloku semestralnego, bo albo nie rozumie mimo nawiązywania nauczyciela, albo jest ponad ćwiczenie sprawnego stosowania wzorów, albo jedno i drugie, to moim zdaniem będzie coraz bardziej topił się w tym bagnie wink

                Maturzyści zgoda i sporą część przedmiotów można obciąć i od 3 klasy, ale to oznacza, że przez dwa pierwsze lata muszą spiąć poślady i łyknąć te przedmioty w zintensyfikowanej formie, bo w przeciwnym razie powychodzą jakieś gwiazdy z wyższym albo i średnim wykształceniem będące zdania, że nie umieją oszacować sobie oprocentowania kredytu ani nie wydawać więcej niż zarabiają, bo w szkole tego przecież nie było.
            • kropkaa Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 18:56
              Sama widzisz, że nie ma takiego systemu, który każdemu dogodzi. Każdy minister ma swój pomysł na edukację, pewnie uważa, że ma rację, a jest jak jest.
              Ja już dawno nie walczę z wiatrakami, tylko przyjmuję edukację jaka jest i próbuję się tak odnaleźć, żeby dzieciom było jak najlepiej.
              To tak à propos stresu, też.
              Jak na razie w naszym przypadku to się sprawdza. Pewnie raz jest lepiej, a raz gorzej, ale to jest życie moich dzieci i muszą sami je przeżyć i przez nie przejść. Ja swoją edukację odbyłam, skończyłam, nie sprawdzam dziennika 3x dziennie i tym bardziej nie śledzę sprawdzianów bąbelków. Zawsze mogą na mnie liczyć, zawsze pomogę, ale złotych gór nie obiecuję. Nie wierzę w ED, w szkołę w chmurze, za żadne wymyślne szkoły prywatne nie zapłacę. Są w systemie w jakim są, po prostu.
              I tak mają lepiej niż my, pewnie ich dzieci też będą mieć lepiej. Czy są wolne odnl stresu i są szczęśliwe? Pewnie nie, tak samo jak my nie byliśmy. Czy dadzą radę, pewnie tak.
              • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 19:03
                Podpisuję się pod tym.
    • dwa_kubki_herbaty Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 21:45
      Może to diagnozy.
      U nas co roku byly właśnie zaraz na start wpisywane.
      A z matmy to potrafili na drugiej lekcji pisać, czyli w 3 dniu szkoly ;P
      • dwa_kubki_herbaty Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 21:48
        Albo opcja nr 2, jak w czerwcu wyprosili brak spr z biologi to bylo powiedziane, że będą pisać zaraz na początku wrzesnia, i tak było.
        • galaxyhitchhiker Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 23:37
          Nawet jak nie wyprosili, to nauczyciel może sobie sprawdzić co im zostało w głowach po poprzednim roku.
    • pepsi.only Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 21:47
      Sprawdzenie wiedzy wejściowej.
      Nie słyszałam, żeby ktoś narzekał na sprawdzanie sprawdzianów, tym bardziej, że to są też pieniądze.
      • grey_delphinum Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 21:49
        pepsi.only napisała:

        > Sprawdzenie wiedzy wejściowej.
        > Nie słyszałam, żeby ktoś narzekał na sprawdzanie sprawdzianów, tym bardziej, że
        > to są też pieniądze.
        >

        ???
        • pepsi.only Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:14
          W ten sposób sprawdza się, ile materiału z poprzednich lat uczniowie faktycznie pamiętają. Pomaga wyłapać ile wiedzy uleciało uczniom z głowy podczas wakacji.
          A druga rzecz, wynik z początku roku porównuje się na koniec semestru (koniec przedmiotu) i jaki udało się osiągnąć postęp.
          • primula.alpicola Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:20
            Pytanie dotyczyło pieniędzy
            • pepsi.only Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:24
              Za sprawdzanie prac, z tego co ja orientuję się, są dodatkowe pieniądze.
              • pepsi.only Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:26
                Dobra, wiem, wprowadziłam w błąd- w szkołach zawodowych dla dorosłych tak jest.
                Sorki za zamieszanie!
                • grey_delphinum Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:29
                  pepsi.only napisała:

                  > Dobra, wiem, wprowadziłam w błąd- w szkołach zawodowych dla dorosłych tak jest
                  > .
                  > Sorki za zamieszanie!
                  >


                  A ok, bo juz się zastanawiałam, czy dzwonić do kuzynki nauczycielki, ze należy jej sie dodatkowa kasa wink
                  • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 23:31
                    Ja się zaczęłam zastanawiać jak u mnie w robocie sprawdziany wprowadzić 🤣🤣🤣
              • alex.vause.is.back Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 06:23
                Coooooo? XDDDD
          • grey_delphinum Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:22
            Wiem, co to są testy diagnostyczne, sama je zasugerowałam autorce wstku, natomiast w stupor wyprawila mnie druga czesc Twojego wpisu.
    • nadkomisarz_przyzwoita Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 21:48
      Napisz maila do nauczycieli!
      youtube.com/shorts/NkZ3S75zeQ4?is=cEw0gDVt3gvl4iQf
    • kropkaa Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:00
      Niestety, zostały tylko Stasie Bozowskie, reszta, zgodnie z postulatami, zmieniła zawód. Chce im się uczyć i sprawdzać bazgroły twojego bąbelka. Ale na zebraniach zgłaszaj, żeby też szukały innej pracy. A w międzyczasie możesz wziąć pociechę na ED, nie ma co stresować dzieciaczka.
      • glanaber Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:10
        Jak ogromnie nie zrozumiałaś, biedactwo. Ja od tych Staś oczekuję minimum wysiłku włożonego w pracę, czyli NAUCZANIA. A dopiero potem sprawdzania efektów tej pracy.
        • pepsi.only Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:19
          Spójrz na pozytywy. Im wcześniej (i w sumie z mniejszej ilości materiału) twój bombelek nałapie pozytywnych ocen, tym spokojniej będzie miał na koniec semestru czy na koniec roku.
          • karollo26 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 09:28
            Jeszcze muszą być pozytywne wink
            • nick_z_desperacji2 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:17
              jak nałapie negatywnych, to będzie miał motywację na resztę roku wink
      • gru.is.back Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:19
        Czego zdążą nauczyć, jak sprawdzian będzie za chwilę?
        • kropkaa Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:26
          Wrzesień ma 30 dni. Więc jeśli sprawdziany są pod koniec miesiąca, to przez 4 tygodnie czegoś może zdążą. Jakby info zostało wpisane 25 IX, byłby płacz, że za późno.
    • arthwen Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:20
      Nie rozumiem problemu - z jednego przedmiotu te sprawdziany czy co? Przecież wrzesień to jest cały miesiąc, rozumiem, że nie w tym tygodniu tylko w kolejnych.
      Poza tym taki sprawdzian może też oceniać ile wiedzy dzieciakom zostało w głowach z poprzedniego roku.
      • grey_delphinum Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:28
        Ludziom nie dogodzisz - jesli jest mało ocen i nie daj Boże nie sa najlepsze, to zaraz podnosi się rejwach, ze jakże tak wystawiać oceny na półrocze lub koniec roku na tak niklych podstawach, jesli dużo, to tez źle, bo za dużo klasowek, kartkówek, odpytywan...
        Jesli ktos ma ze szkolnym systemem nie po drodze, to zawsze znajdzie się kij, by uderzyć psa...
        • nick_z_desperacji2 Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 23:05
          Dodaj, że jak jest za dużo, to on się musi cały czas uczyć i coś pisać, a jak jest mało, z obszernego materiału, to jak on ma się do takiej kobyły przygotować. Dodatkowo jak zapowiadają wcześnie, to źle, bo już ich stresują, a jak zgodnie ze statutem, tydzień wcześniej, to dziecko w tygodniu ma inne zajęcia, a w ten weekend mamy rodzinne plany, i nie może być tak, że szkoła robi z nas niewolników.
          • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 23:13
            Jak się nie obrócić, d. z tyłu! wink
    • gru.is.back Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:30
      Takie wątki mi zawsze przypominają, dlaczego bulę za to, żeby moje dzieci nie musiały tak funkcjonować... Co do pytania: nie da się, szkoła stoi ocenozą i nie zanosi się na zmiany.
      • grey_delphinum Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:37
        Można na to spojrzeć jeszcze z innej strony - w dobie braku obowiązkowych zadań domowych, wizja sprawdzianu czy kartkówki staje się dla wiekszosci uczniow jedynym motywatorem do nauki.

        A poza tym np. moja córka wolała częstsze sprawdziany z mniejszej partii materiału niz kobyły dwa razy na półrocze (miala tak z historii w lo, koszmar).
        • gru.is.back Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:41
          To jest właśnie kwintesencja systemu - zniszczyć jakąkolwiek chęć rozwoju i potem motywować ocenami do nauki.
          • grey_delphinum Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:47
            gru.is.back napisał(a):

            > To jest właśnie kwintesencja systemu - zniszczyć jakąkolwiek chęć rozwoju i pot
            > em motywować ocenami do nauki.

            Nie przesadzaj.

            Nie wiem, w jakim systemie uczą się Twoje dzieci, ale moim publiczna edukacja nie zaszkodziła, wprost przeciwnie.
          • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 22:49
            Jak ktoś się uczy to w czym mu przeszkadza- zapowiedziany z wyprzedzeniem!- sprawdzian?
            W rozwijaniu się jak papier toaletowy?
          • kropkaa Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 23:28
            Znajmone dziecko bardzo szybko się zorientowało, że brak ocen nie oznacza braku oceniania. Jej drzewo było gołe, podczas gdy inne koleżanki miały większość listków, a ona była regularnie ponaglana do zazielenienia gałęzi. No ale przecież nie miało być oceniania, skarżyła się na to oszustwo.
            • nick_z_desperacji2 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 15:58
              kropkaa napisała:

              > No ale przecież nie miało być oceniania, skarżyła się na to oszustwo.
              Bo to oszustwo. Dzieciom wisi, czy to oceny, buźki, listki czy kasztany wkładane do słoiczka. Przewagą normalnych ocen są jasne reguły, dziecko wie, że ono dostało 8 punktów i ma 4, a Asia 10 punktów i ma 5. Jak zaczynają się listki, kwiatki i inne, to się zazwyczaj nie informuje dzieci, za co jest ile listków czy uśmiechnięta buzia, zaczyna się porównywanie i poczucie niesprawiedliwości, bo dlaczego Asia ma inną buźkę czy więcej listków.
          • hosta_73 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 07:47
            Moje dzieci zaczynały edukację zmotywowane i z wielką chęcią. Szybko im przeszło. Jedno miało jeszcze nadzieję, że w gimnazjum będzie lepiej, inaczej. Pamiętam wchodziła chemia i oglądało podręcznik, pierwsze lekcje zapowiadały się ciekawie. Wróciło zniechęcone, nauczycielka zaczęła od nudnych zadań tekstowych i tak już zostało do końca, czyli nudno.

            System pruski ma zwolenników wśród rodziców i nauczycieli. Polska szkoła nie zmieni się jeszcze długo.
            • gryzelda71 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 07:58
              Chemia zaczęła się od zadań tekstowych??? Jesu.....
              • hosta_73 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 08:29
                Tak. I to przy młodej nauczycielce, niedługo po studiach. Myślałam, że taki świeży nauczyciel ma fajne pomysły na zainteresowanie przedmiotem dzieci, a jednak nie.
              • droch Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 09:47
                A, u mnie w LO też. Gorzej, że również na zadaniach kończyła się smile
        • droch Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 09:46
          Akurat wizja pracy domowej w asyście AI dla nikogo nie byłaby motywatorem do nauki. Największy klasowy nieuk umie wpisać prompta, a jak nie umie, to ktoś mu w tym pomoże.
          • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 09:58
            Pozytyw całej tej sprawy jest taki: tak jak nie ma przymusu pracy, tak samo nie ma przymusu nauki, jeśli kogoś nie motywują ani prace domowe, ani ich brak, ani dobre, ani złe oceny, a na matematykę czy geografię akurat nie mają weny, bo mieliby ją w maju, ale nie we wrześniu.
    • nick_z_desperacji2 Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 23:10
      Głównym problemem polskiej szkoły jest e-dziennik. Za moich czasów sprawdziany były zapowiadane z tygodniowym wyprzedzeniem, uczniom. Rodzice zazwyczaj nawet nie wiedzieli o tych sprawdzianach, nie siedzieli i nie liczyli, ile dzieciątko miało już kartkówek w semestrze i nie dostawali sraczki z tej okazji. A dzieciak, nie mając s*rającej matki nad sobą nawet nie wiedział, że powinien się tym sprawdzianem za miesiąc przejmować.
      • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 06:58
        Uhmmm… nauczyciele za moich czasów potrafili przytrzymać ucznia na korytarzu i rąbnąć jego głową o ścianę, żeby oduczyć go biegania na przerwie.
        Potrafili drzeć ryja na lekcji i poniżać uczniów wyzywając ich od debili i gorzej, potrafili rzucać w uczniów na lekcjach przedmiotami.
        I masz rację, uczniowie z rodzicami „nauczyciel ma zawsze rację” nic z tym nie mogli zrobić.

        Więc jak się któremuś nauczycielowi umyśliło, że pójdzie do szkoły i będzie mógł uprawiać wolną amerykankę, to na szczęście już się nie da. I ja jestem ogromnie wdzięczna rodzicom, którzy robią zasadne goofnoburze.
        • nangaparbat3 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 07:14
          To zupełnie różne sprawy.
          Oczywiście że przemoc ze strony nauczyciela to przestepstwo, powinno być karane, kropka.
          Natomiast dziennik elektroniczny faktycznie powoduje, że większość dzieci i młodzieży przestaje być odpowiedzialna za własne sprawy. Za własną naukę. Rodzice, właściwie zawsze matki, tę odpowiedzialność przejmują. Jestem za radykalnym ograniczeniem rodzicom dostępu do edziennikow.
          • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 07:39
            🤭
            Kiedyś były dzienniczki. I jedni rodzice codziennie oczekiwali pokazania tego zeszytu oraz sprawdzali skrupulatnie czy faktycznie w zeszytach nie ma „nic zadane”, a inni dowiadywali się o ocenach na wywiadówkach dwa razy w roku. To kwestia charakteru rodzica, nie dostępu do aplikacji.
            • gryzelda71 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 08:09
              Weź. Owszem byly uwagi do podpisu, to nawet u moich dzieci sie zdarzało. I sorki zadna z nich koleżanek kolegów nie miala rodzicow sprawdzający co zadane. Zwłaszcza w starszych klasach, a juz w ponadpodstawowej?
              Teraz rodzic wie wcześniej jaką ocenę dostał dzieciak, niz sam zainteresowany. To dopiero niefajne.
              • nick_z_desperacji2 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 16:03
                A weź, miałam znajomego w LO, mieliśmy razem tylko angielski. Kiedyś na przerwie przed lekcją do niego matka zadzwoniła, zrobiła mu awanturę i miał jej dokładnie powiedzieć, dlaczego dostał 2, a nauczycielka nawet nam jeszcze ocen nie zdążyła powiedzieć, ani tym bardziej sprawdzianów pokazać.
                • droch Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 16:16
                  Kiedyś na przerwie przed lekcją do niego matka zadzwoniła, zrobiła mu awanturę i miał jej dokładnie powiedzieć, dlaczego dostał 2, a nauczycielka nawet nam jeszcze ocen nie zdążyła powiedzieć, ani tym bardziej sprawdzianów pokazać.

                  Znam podobny case. Matka zadzwoniła do córki w LO 30 sekund po tym, jak dostała powiadomienie o nieobecności na lekcji. A sytuacja była taka, że córka spóźniła się, ale nauczycielka jeszcze nie zdążyła nieobecności zamienić na spóźnienie. Rodzina normalna, córka nigdy nie wagarowała.
                  Nie wierzę, że to jest normalne...
                  • nick_z_desperacji2 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 16:32
                    Nie jest normalne. Czytałam kiedyś bardzo fajny wywiad z psycholog, która tłumaczyła, że e-dziennik zabiera nie tylko okazję do planowania i pilnowania własnych obowiązków, ale i do popełniania błędów. Kiedyś jak dziecko dostało ocenę wyraźnie słabszą od reszty, to do wywiadówki zdążyło ją poprawić, "przykryć" trzema innymi ocenami i sprawy w zasadzie nie było. Teraz wystarczy, że raz pójdzie nieprzygotowane i akurat wpadnie odpowiedź czy kartkówka i zaczyna się drążenie "dlaczego byłeś nieprzygotowany", "a może potrzebujesz korepetycji", "trzeba było tyle nie grać". Koszmar.
                    • spirit_of_africa Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 11:04
                      Dziecko nauczyć się na błędach ale też nabyć jakiejś sprawczości, nauczyć się kreatywnie rozwiązać problem itp. A teraz od razu wyręcza go rodzic.
                      • nick_z_desperacji2 Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 13:56
                        Słynne "potrzebuję kasztanów na jutro" o 22 to, oprócz czasami absurdalnych wymogów 30 korków po winie i liści sekwoi, właśnie taki wstęp do pamiętania o zadaniach bardziej odległych niż jutro. A teraz rodzic ma prace domowe w dzienniku, grupę na watsapp, a jak już się w końcu zmęczy chodzeniem do szkoły za dziecko, to jest zdziwiony, że dziecko po latach wyręczania nie ogarnia.
                        • kropkaa Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 14:08
                          Uwielbiam ten wywiad z Pauliną Holtz, w którym opowiada, jak jasno i klarownie wyłożyła, że o 22.00 po kasztana dymać nie będzie 🤣
            • hosta_73 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 08:40
              Kiedyś były dzienniczki.

              To też zależało od szkoły. Ja na żadnym etapie edukacji nie miałam.
            • nick_z_desperacji2 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 16:06
              Bez aplikacji nawet najbardziej kontrolujący rodzice nie mieli takich możliwości. A teraz rodzice dostali pie...a na tym punkcie, nie dają dzieciom żadnej autonomii w edukacji, a potem są zdziwieni, że dziecko jest bierne. Matka już przeżywa sprawdziany, które będą za miesiąc i dokładnie sprawdza, czy nic się w dzienniku nie pojawiło. W takim domu naprawdę trudno, żeby dziecko miało zdrowe podejście do szkoły.
    • galaxyhitchhiker Re: W szkole wszyscy zdrowi 03.09.26, 23:24
      Potrzebę mania podstawy do wystawienia ocen na semestr i koniec roku. Potrzebę mania podkładki pod referowanie rodzicom postępów Jasia. Potrzebę sprawdzenia czy Jasio w ogóle coś przyswoił. Potrzebę zapewnienia dyrekcji odpowiedniej ilości papierków dokumentujących postępy Jasia.

      Kurde, cała edukacja skrojona pod testy, a ty się pytasz czemu nauczyciele testują? No właśnie dlatego, że cała edukacja jest skrojona pod testy. I dlatego, że bez tych cholernych testów dzieciaki miałyby jeszcze bardziej wywalone na naukę.

      • spirit_of_africa Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 11:06
        Przeniosłam córkę do szkoły spolecznej. Mniej godzin, o niebo mniej sprawdzianów, świetne wyniki E8. Część rodziców starszych klas się piekli ze ocen za mało.
    • fogito Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 06:03
      Nauczyciele wpisują z wyprzedzeniem, bo mogą być tylko 3 sprawdziany w ciągu tygodnia a przedmiotów jest więcej, więc rezerwują terminy w oparciu o przewidywania realizacji materiału. Ja robię teraz diagnozy i nic nie wpisuje, bo nie są one na oceny. W każdym razie nie dogodzisz rodzicom.
      Mój syn będąc teraz na studiach w Stanch zaczął uczyć się włoskiego. Po pierwszym tygodniu miał już test z mówienia a dwa dni później pisemny. Szybko jak na nowy język. I owszem on już dorosły, ale przecież już w tydzień można zrealizować sporo materiału i jest z czego wiedzę sprawdzić. Więc zamiast marudzić poradziłabym dzieciom uczenie się systematycznie a nie tylko na sprawdzian.
      • natalia.nat Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 09:58
        fogito napisała:


        > Nauczyciele wpisują z wyprzedzeniem, bo mogą być tylko 3 sprawdziany w ciągu t
        > ygodnia a przedmiotów jest więcej, więc rezerwują terminy w oparciu o przewidyw
        > ania realizacji materiału. Ja robię teraz diagnozy i nic nie wpisuje, bo nie są
        > one na oceny. W każdym razie nie dogodzisz rodzicom.

        Ja myślę że dogodzisz. Bo raczej żaden rodzic nie jest za sprawdzianolozą na tę skalę, jaka odbywa się w polskiej szkole. Są systemy gdzie nie ma ocen wcale i z lepszymi wynikami edukacyjnymi. I ja rozumiem że są przedmioty jak np. języki obce, gdzie są wskazane różnego rodzaju testy i dużo ćwiczeń, bo nauka ma swoją specyfikę. Ale w przypadku innych przedmiotów nie jest aż taka ilość testowania potrzebna a dodatkowo robi się to przecież kosztem czasu na właściwą naukę i porządne przekazanie tematu.
        • fogito Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 11:52
          No, ale pamiętaj, że statuty określają liczbę ocen ze sprawdzianów w semestrze. Jak ktoś ma lekcje raz w tygodniu to jakoś musi wcisnąć ten sprawdzian. Ja byłabym za systemem brytyjskim, czyli egzamin na koniec semestru z każdego przedmiotu. I wtedy byłoby jasne kto się uczy a kto tylko zalicza i zapomina.
          • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 12:09
            fogito napisała:

            > Ja był
            > abym za systemem brytyjskim, czyli egzamin na koniec semestru z każdego przedm
            > iotu. I wtedy byłoby jasne kto się uczy a kto tylko zalicza i zapomina.

            Dopiero byłby jęk i psioczenie, że całe półrocze nic, a pod koniec wszystko na raz i skąd bombelek miał wiedzieć, czego nie umie i musi się pouczyć przed następnym działem, żeby nie narastały mu zaległości, skoro prac domowych nie ma, a jak siedział na lekcji to mu się zdawało, że umie i zapamiętuje.

            Na koniec semestru jest na studiach, bo chyba koncept ogólny jest taki, że człowiek przez fefnaście lat szkoły nauczył się uczyć systematycznie albo na podstawie doświadczenia ogarnął w głowie, że to, czego nie zrobi na czas, będzie musiał nadrobić później, więc na studiach wie sam z siebie, że z materiału październikowego też będzie egzamin.
          • natalia.nat Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 12:30
            fogito napisała:


            > No, ale pamiętaj, że statuty określają liczbę ocen ze sprawdzianów w semestrze.
            > Jak ktoś ma lekcje raz w tygodniu to jakoś musi wcisnąć ten sprawdzian. Ja był
            > abym za systemem brytyjskim, czyli egzamin na koniec semestru z każdego przedm
            > iotu. I wtedy byłoby jasne kto się uczy a kto tylko zalicza i zapomina.

            Minimalna liczba ocen w semestrze wynosi: liczba godzin przedmiotu w tygodniu + 1 (ale nie mniej niż 3 oceny). W praktyce tych ocen jest zawsze o wiele więcej niż potrzeba, bo właściwie non stop się uczniów testuje, chociaż nikt tego nie wymaga. Uważam że to bardzo dobry pomysł z tym egzaminem na koniec semestru, wystandaryzowanym zgodnym z podstawą. I to by też lepiej sprawdzało jakość nauki na samych lekcjach w szkole.
            • fogito Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 14:23
              Na każdej radzie dyrekcja musztruje nauczycieli, którzy mają za mało ocen.
        • glanaber Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 12:01
          natalia.nat napisała:

          > Ja myślę że dogodzisz. Bo raczej żaden rodzic nie jest za sprawdzianolozą na tę
          > skalę, jaka odbywa się w polskiej szkole. Są systemy gdzie nie ma ocen wcale i
          > z lepszymi wynikami edukacyjnymi. I ja rozumiem że są przedmioty jak np. język
          > i obce, gdzie są wskazane różnego rodzaju testy i dużo ćwiczeń, bo nauka ma swo
          > ją specyfikę. Ale w przypadku innych przedmiotów nie jest aż taka ilość testowa
          > nia potrzebna a dodatkowo robi się to przecież kosztem czasu na właściwą naukę
          > i porządne przekazanie tematu.
          No to jest właśnie kwintesencja problemu. Sprawdziany kosztem czasu na naukę. A istnieje mnóstwo innych, o wiele bardziej efektywnych form utrwalania materiału niż zakuwanie do sprawdzianów.
          A przede wszystkim - i to jakoś umyka większości dyskutantek - rolą szkoły jest nauczanie i ta czynność powinna mieć priorytet czasowy. Tymczasem proporcje testozy do nauczania są mocno zaburzone.
          • grey_delphinum Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 12:09
            Tymczasem proporcje te
            > stozy do nauczania są mocno zaburzone.

            Jakies bzdury wypisujesz.

            Przeanalizowałas kiedys rzetelnie ten temat, czy tylko powtarzasz glupoty?

            Poza tym pisałam wcześniej, ze największą zmorą mojej córki w lo byly rzadkie sprawdziany z historii.
            Pewnie Ty byłabyś zachwycona "stosunkiem nauczania do testowania", ale dla dzieci to byl koszmar. Naprawdę woleliby częstsze testy z wiedzy niz potem zakuwać do jednego sprawdzianu materiał z dwóch/trzech miesięcy.

          • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 12:43
            glanaber napisała:

            A
            > istnieje mnóstwo innych, o wiele bardziej efektywnych form utrwalania materiał
            > u niż zakuwanie do sprawdzianów.

            Jakie inne sposoby niż zakuwanie bez zrozumienia albo zrozumienie i utrwalenie przez samodzielne ćwiczenie? Przypominam, że prace domowe też są be, bo kosztują czas.
            • glanaber Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 14:02
              Przytocz, gdzie w tym wątku ja albo ktokolwiek napisał, że prace domowe są be.
              Akurat prace domowe są potrzebne, byle były sensowne. Matematyki i innych przedmiotów ścisłych nie nauczysz się inaczej niż przez ćwiczenie na przykładach. Im więcej zadań rozwiążesz, tym lepiej opanujesz daną partię materiału. Języki obce też wymagają regularności i powtórzeń. Zatem utrwalenie przez ćwiczenie jest potrzebne i powinno być wykonywane zarówno samodzielnie w domu, jak i pod kierunkiem nauczyciela na lekcji. Pod kierunkiem, czyli nauczyciel po wytłumaczeniu zagadnienia nakierowuje uczniów na samodzielne rozwiązanie problemu, wyciągnięcie wniosków itp. Tylko to wymaga nieco więcej wysiłku niż rzucenie wydrukowanego testu-gotowca i z wydawnictwa porównanie wyników z kluczem.
              • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 14:24
                Zakaz zadawania prac domowych był odpowiedzią na społeczne postulaty matek takich jak ty oburzonych zapowiadaniem sprawdzianów z trzytygodniowym wyprzedzeniem.

                A w tym wątku jest to napisane w postach oburzających się na to, że w domu trzeba się uczyć, jeśli się nie jest wybitnie uzdolnionym i/albo na lekcji myśli o niebieskich migdałach. Przecież w pracach domowych nie chodzi o to, że nauczyciel potrzebuje zobaczyć na piśmie, że Franek namalował 8 po 2x4=, tylko żeby Franek powtórzył tabliczkę mnożenia albo sprawdził w niej działania z zakresu, którego nie umie, a powinien.
    • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 06:49
      Ja zważyłam plecak - 5 kg.
      Plecak sam w sobie może z 200 g waży, bo to taki szmaciany, bez usztywnien.
      Szafek przez kolejny miesiąc nie będzie więc drugi komplet póki co nie stanowi rozwiązania. Byłabym skłonna zasponsorować całej klasie kserówki na każdą lekcję, ale nauczyciele musieliby wpisywać na bieżąco, co będzie przerabiane. A nikt tego nie robi.
      Nie bardzo sobie wyobrażam drobnego dziecka z tym tobołem. Dzień w dzień.
      Innym rozwiązaniem byłoby podzielenie książek nowej ery z matmy, polskiego i historii na dwie części.
      Gdyby komuś przyszło do głowy „za naszych czasów”, nie mieliśmy ćwiczeń do każdego przedmiotu, książki do techniki, plastyki czy muzyki to była rzadkość.
      • gru.is.back Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 07:04
        W której klasie tak?
      • nangaparbat3 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 07:18
        Myśmy też mieli książki na dużo lżejszym papierze. Brzydkim, szarym, ale lekkim.
    • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 06:53
      A w kwestii zasypywania sprawdzianami - to jest spadek po covidzie. W nauczycielach pozostała histeria, że za mało ocen wystawili.
      • gru.is.back Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 07:07
        Po prostu dla większości i nauczycieli, i rodziców, szkoła służy do zdobywania ocen i to one są najważniejszym elementem systemu. Co zupełnie wypacza ideę szkoły jako miejsca nauki i rozwoju, dlatego jest testomania. I główne pytanie nie brzmi: jak nauczyć dobrze, tylko jak powystawiać oceny.
        • nangaparbat3 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 07:21
          Wg nauczycieli nie ma sprawdzianu czy kartkówki, nie ma uczenia się.
          Mnie się jednak wydaje, że nie ma też uczenia się podczas lekcji. Przynajmniej u mnie w liceum - na lekcji jest „wyłożenie” materiału, którego potem uczeń ma się sam wyuczyć w domu. No i sprawdzian.
          • glanaber Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 12:06
            nangaparbat3 napisała:

            > Wg nauczycieli nie ma sprawdzianu czy kartkówki, nie ma uczenia się.
            > Mnie się jednak wydaje, że nie ma też uczenia się podczas lekcji. Przynajmniej
            > u mnie w liceum - na lekcji jest „wyłożenie” materiału, którego potem uczeń ma
            > się sam wyuczyć w domu. No i sprawdzian.
            >
            Racja, ale sformułowałabym to tak, że nie ma uczenia (bez “się”) podczas lekcji. Uczyć się uczeń może gdziekolwiek. W szkole w trakcie lekcji ma być uczony. Za to nauczyciele pobierają pensję, nie za zabawę w strażników podczas sprawdzianów.
            • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 12:14
              Można doprowadzić konia do wodopoju, ale nie można zmusić do picia.
        • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 07:36
          Mam porównanie sprzed i po pandemii. I tak nie było. Amba zaczęła się na zdalnych , a raczej w przerwach między nimi i trwa do dziś.
    • nangaparbat3 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 07:26
      Czasem nauczyciel, zwłaszcza rozpoczynający pracę z daną klasą, chce się dowiedzieć, jaki jest poziom wiedzy i umiejętności, żeby dobrze zaplanować pracę.
      Miałam kiedyś koleżankę świetnie uczącą matematyki. Któregoś roku uczyła dwie klasy z identyczną podstawą programową, liczba godzin. Jedna prowadziła od początku szkoły, druga dostała po chorującym nauczycielu, z wieloma brakami. Kasza z tych dwóch klas uczylampotem zupełnie inaczej.
      • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 07:40
        Od tego są „diagnozy” bez ocen.
        • nangaparbat3 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 09:50
          Słusznie.
    • pepsi.only Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 07:56
      Wiecie co, nie ilość sprawdzianów jest problemem, czy ilość materiału, czy nauczyciele NAUCZAJĄ , jak postuluje autorka wątku, a potem niech ewentualnie sprawdzają, czy jedynie oceniają.
      Największa rzecz jest w tym, by była frekwencja, oczywiście piszę o szkołach średnich i dla dorosłych.
      Na początku roku to jeszcze uczniowie chociaż są na tych lekcjach, bo później to bywają.
      I jak przychodzi do podsumowania ich postępów, to zamiast sprawdzać, czy jest odpowiednia ilość ocen, i czy są one pozytywne, to w pierwszej kolejności odbywa się wielkie liczenie- można, czy nie można klasyfikować.
      Więc ja naprawdę nie dziwię się, że wrzesień Państwo nauczycielstwo zaczyna od wrześniowych sprawdzianów.
    • kiddy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 07:57
      Idiotyzmem jest natłok sprawdzianów, kartkówek, materiału do przerobienia w pierwszym semestrze bez porządnej przerwy dla dzieci na złapanie oddechu. Za to drugi semestr to święta takie, siakie, majówki, czerwcówki no i ostatnie tygodnie szkoły, gdzie często nic się nie robi "bo zaraz wakacje". Materiał jest rozłożony nierównomiernie, rok szkolny i przerwy w nim także, co zdecydowanie negatywnie odbija się na dzieciakach.
      Ja co roku zastanawiam się, skąd te lamenty nauczycieli, że oni nie zdążą z materiałem, skoro ostatnie tygodnie szkoły to wolna amerykanka.
      • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 08:11
        "Idiotyzmem jest natłok sprawdzianów, kartkówek, materiału do przerobienia w pierwszym semestrze bez porządnej przerwy dla dzieci na złapanie oddechu."
        Zgadzam się. Brakuje przerwy na jesień.
        Za to drugi semestr poszatkowany jak kapusta. Zwłaszcza w szkołach średnich, gdzie w większości tydzień wypada z powodu matur
        • kropkaa Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 09:13
          Jak się dobrze ułoży, to połowa mają wolna, bo majówka i potem matury. Kiedyś klasa dziecka miała jeszcze wymianę, więc realnie rok szkolny zakończyli pod koniec kwietnia. Gdy wrócili w czerwcu, to już oceny proponowane były wystawione.
          • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 09:21
            Tym bardziej nie ma powodu do lamentu, że normalny tryb szkolny, a nie zaganianie do kamieniołomów, trwa tylko jedno półrocze, a nie dwa.
        • grey_delphinum Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 15:32
          little_fish napisała:

          > "Idiotyzmem jest natłok sprawdzianów, kartkówek, materiału do przerobienia w pi
          > erwszym semestrze bez porządnej przerwy dla dzieci na złapanie oddechu."
          > Zgadzam się. Brakuje przerwy na jesień.
          > Za to drugi semestr poszatkowany jak kapusta. Zwłaszcza w szkołach średnich,
          > gdzie w większości tydzień wypada z powodu matur

          Ale to chyba nie jest wina nauczycieli?
          Skargi i zażalenia powinny iść w innym kierunku, nieprawdaż?

          Nauczyciele starają sie tylko dopasować do takiego porzadku, ale obrywają najbardziej.

          Słowo daję, gdy czytam niektóre wypowiedzi na temat nauczycieli (nie tylko w tym wątku), to czasami mam wrażenie, ze ludzie po prostu odbijają sobie na nich swoje traumy, niepowodzenia, frustracje i kompleksy. Nie zawsze ma to rzeczywisty związek z edukacją ich dzieci. Są łatwym celem i tyle.






          • iwles Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 15:48

            A czy little_fish nie jest nauczycielka? Chyba że źle kojarzę.
            • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 19:23
              Jestem. Od prawie 30 lat. I to było wyłącznie stwierdzenie faktu, że układ roku szkolnego jest do du.. , a nie krytyka nauczycieli
              Mało tego, ja sobie zdaję sprawę, że gdyby wprowadzono w listopadzie przerwę jesienną, to połowa społeczeństwa byłaby niezadowolona.
              • iwles Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 19:27

                Ano właśnie, dlatego post grey_delphinum wydał mi się agresywnym atakiem, skierowanych do niewłaściwej osoby.
              • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 19:33
                Przerwa jesienna jest np. w Niemczech, ale wakacje letnie nie trwają od 23. czerwca do końca sierpnia, tylko krócej, a za zabranie bombla ze szkoły, bo przecież nad morzem świeci słońce i szkoda jego cennego czasu, można dostać karę finansową.
                • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 20:18
                  No więc właśnie - u nas każda zmiana czy rozwiązanie będzie miało zwolenników i przeciwników. Ja optowałabym za przerwą jesienną. Ale wiem że nie wszyscy byliby zadowoleni.
                  • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 20:45
                    Ja tam uważam, że fajnie, jak nie ma szkoły jak dni są długie i jest gorąco/słonecznie i nie oddałabym 2-3 tygodni w lato za październik.
                    • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 20:52
                      Ale chodzisz do szkoły?
                      • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 21:00
                        Nie, ale chodziłam, i podobało mi się uczucie, że do następnego roku szkolnego tyyyyyyle czasu.
                    • kiddy Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 09:36
                      To nawet nie musi być 2-3 tygodnie, wystarczy tydzień. Przecież nie chodzi o wyjazdy, podróże itd., ale o zwykłe złapanie oddechu w intensywnym czasie. U nas rada rodziców kombinuje z dniami dyrektorskimi w okolicy świąt listopadowych, bo rodzice widzą, że dzieciom potrzebnych jest kilka wolnych dni w połowie semestru.
                      • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 09:59
                        Dokładnie tak. I zamiast kombinować z dniami dyrektorskimi i liczyć na pomyślny układ kalendarza, można zrobić tydzień wolnego. Albo 10 dni, między 1 a 11. Nawet kosztem tygodnia letnich wakacji. 8 tygodni to też dużo.
                        • droch Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 10:10
                          8 tygodni to też dużo

                          Zamiana letniego tygodnia wakacji na listopadowy brzmi dla dziecka równie apetycznie, jak owsianka z jagielnikiem na śniadanie…
                        • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 10:19
                          Super sprawa. Taki tydzień, że ni przypiął, ni wypiął, 5 stopni, zero szans na śnieg, ciemności egipskie, ani iść na rower, ani na lody, ani posiedzieć w parku.
                          • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 10:27
                            No popatrz, jakoś znajome dzieci i młodzież cieszą się na dni dyrektorskie w okolicach 1 i 11 listopada 😃
                            Aura i szanse na śnieg podobne do tych panujących pod koniec lutego. To może ferie zimowe też przenieśmy na lato 😁
                            • kropkaa Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 10:39
                              No ale mamy przecież w listopadzie 2 dłuższe weekendy, a przynajmniej jeden, w zależności od układu kalendarza. Nie wiem po co kolejny tydzień siedzenia w domu. Nawet za bardzo nie ma gdzie wyjechać, bo w takiej np. Grecji owszem, jest bardzo przyjemnie, ale ściemnia się bardzo szybko, między 17 a 18.
                              • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 10:48
                                W tym roku na przykład nie ma ani jednego 😁
                                • kropkaa Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 10:54
                                  Pamiętam, że nie tak dawno 1 IX był środę i mieli wolne pn - śr albo śr - pt. Niestety każda szkoła po swojemu, u mnie właśnie się to nie pokryło wtedy.
                                  • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 11:02
                                    No i to kolejny argument za tym, żeby to ujednolicić. Bo jedna szkoła da dni dyrektorskie koło 1 listopada, inna koło 11, a jeszcze inna 6 stycznia.
                                    Ale zmian w tym zakresie nie będzie. Więc w sumie nie ma o czym dyskutować
                            • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 10:41
                              Oczywiście, że się cieszą, zawsze lepiej nie iść do szkoły niż iść. Może jagielnikowe dzieci są smutne, że im szkoła przepada 1 albo 11.11.
    • szmytka1 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 08:14
      Wczoraj byłam na wywiadówkę w średniej. Matematyczka ciężarna i poszła na l4. Ściągnęli 2 emerytki. Ponoc wymagajacez jak to naucxyciele starej daty, juz czuje problemh. Jednej nie ma, bo wycieczka atrakcyjna do Szwajcarii i Włoch by jej przepadła, wiec matmy na razie też nie ma 😆 w związku z tym od ręki poprosiłam usprawiedliwiać nieobecności w związku z nauką jazdy. Pani matematyczce u dzieciakow z rozszerzona matma można mieć wycieczki, to memu bombelkowi można opuszczać szkole, bo się uczy prowadzić. Wychowawczyni na szczęście sympatyczna.
      Nie, nie dało się kursu zrobić w wakacje, mam 2 szkoły jazdy kurs wyznaczyli na 20 lipca i dopiero teraz jazdy będą, bo nabrali po 40 kursantów na 2 instruktorów 🤪
      • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 08:34
        Pani matematyczka jest na emeryturze i wcale nie musi do tej szkoły wracać... Trochę trudno oczekiwać żeby nagle zmieniała plany. Podejrzewam, że to dyrekcji bardziej zależy na jej obecności w szkole, niż jej samej
      • iwles Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 08:38
        Ale o co masz pretensje?
        Że pani emerytka wykupiła sobie wycieczkę, kiedy jeszcze nie miała pojęcia, że będzie musiała zastępować kogoś w szkole?
        • kropkaa Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 08:50
          Z tymi jazdami w trakcie lekcji też powinni być ukrócone. Niestety, sama to przeżyłam i doprowadzało mnie to szewskiej pasji.
          • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 08:57
            Przecież rodzic nie musi podawać powodu zwolnienia dziecka. A nawet jeśli szkoła tego oczekuje, to nie ma żadnej możliwości weryfikacji
            • kropkaa Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 13:36
              Piszę to od strony rodzica. Nie jestem nauczycielem.
              Nagle nadchodzi moment prawa jazdy i "wszyscy tak robią" więc i moje dziecko też. Jak zobaczyłam nb w dzienniku (ja akurat z tych, co nie zagadają rano, w przerwie na kawę i w drodze z pracy), bo krew mało mnie nie zalała.
              • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 13:58
                I co, ukróciłaś takie postępowanie?
                • kropkaa Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 14:31
                  Gadałam i gadałam, ale pewnie wiele nie ugrałam. Ale co się bombelek nasłuchał, to jego.
                  Zresztą to już było po 18. urodzinach, wrr.
                  😤
                  • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 19:25
                    No to w sumie od kogo oczekujesz ukrócenia tego procederu? 😃
                    • kropkaa Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 10:47
                      Generalnie dobrze by było, gdyby wreszcie zajęto się wolną amerykaną w temacie nb. Te wszystkie wakacje w maju czy w czerwcu, właśnie jazdy w trakcie lekcji etc. Szkoła nie może nic zrobić, rozumiem to, bo faktycznie nie może, ale w innych krajach mogą.
                      Nie wiem, czy to była prawda, Ale kiedyś słyszałam jak babka opowiadała, że złożyła wniosek o wolny pn, w szkole holenderskiej, bo chcieli przylecieć na komunię do Polski, i nie dostali zgody szkoły.
                      Nie wiem jak rozwiązana jest kwestia ostatnich 2 tygodni czerwca, może ktoś napisze, bo w tych naparzankach przedwakacyjnych szybko wymiękałam i nie czytałam rozwinięcia jatki.
                      • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 10:53
                        Oczekujesz od szkoły rozwiązania , choć sama wiele nie ugrałaś...
                        W Polsce takiego rozwiązania jak w zachodnich krajach nie będzie, bo rodzice zbyt cenią sobie wolność. I tyle
                        • droch Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 11:01
                          W Polsce takiego rozwiązania jak w zachodnich krajach nie będzie, bo rodzice zbyt cenią sobie wolność

                          Poniekąd słusznie, że nie dadzą sobie wmówić, że od tygodnia nieobecności w szkole w czerwcu kariera dziecka zostanie zaprzepaszczona. No nie zostanie
                          • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 11:04
                            Oczywiście, że nie zostanie. A jak któryś rodzic uważa inaczej, to pilnuje żeby jego dziecko miało odpowiednią frekwencję.
                            Mnie w związku z tymi wyjazdami bardziej wkurza taka nakręcająca się spirala totalnego odpuszczenia od drugiego tygodnia czerwca. I to po obu stronach.
                            • droch Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 11:11
                              Mnie w związku z tymi wyjazdami bardziej wkurza taka nakręcająca się spirala totalnego odpuszczenia od drugiego tygodnia czerwca. I to po obu stronach

                              Klasyczne „sprzężenie zwrotne”. Ale też warunki szkolne często nie sprzyjają efektywnej nauce przy +30, a takich dni w Polsce jest obecnej więcej niż 25 lat temu.
                              • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 11:36
                                Owszem. Ale są szkoły które znajdują rozwiązania i takie, które przyklepują udawactwo.
              • szmytka1 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 16:58
                Hmm, u nas nie jeDzi się w naszym mieście, bo to małe miasteczko i godzina schodzi na dojazd i powrót z miasta właściwego, a nawet dłużej biorąc pod uwagę tempo jady kursantów. Lekcje są do 16. To technikum, jest dużo godzin, do tego syn ma wyrównawcze, tus i robi się cały tydzień 7.50-16. No więc zostałyby soboty. No ale każdy kursant chciałby w soboty, więc zeszłoby z rok z tymi jazdami 😅
        • gru.is.back Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 08:56
          Nie "musiała" bo nie mamy nakazów pracy. Pani na tej wycieczce będzie pobierała normalnie pensję? Na jakiej zasadzie, jeśli jej nie ma? Czy po prostu będzie zatrudniona po wycieczce?
          • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 08:59
            Najprawdopodobniej będzie zatrudniona po wycieczce. Bo urlopu na kn nie ma. Tak się to odbywa w mojej szkole. Dyrektor postawiony pod ścianą uderza do emeryta, a ten odpowiada "Chętnie, ale dopiero od połowy września/początku listopada " i tyle
            • szmytka1 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:00
              Ma urlop bezpłatny. Akurat powiedziała wychowawczyni, więc wiem.
              • nick_z_desperacji2 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:20
                I ten urlop bezpłatny był jej warunkiem, bez niego nie byłoby żadnego nauczyciela do końca semestru albo i lepiej. Wiem, że dla ciebie szkoła to zbędny wymysł, ale w klasie bombelka na pewno znajdą się tacy, którzy wolą mieć te lekcje przed maturą, niż nie mieć.
                • szmytka1 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:27
                  Przecież przyjęli 2... druga nigdzie nie pojechała, robiłaby w układzie 1 za 1 a teraz jest 2 za 1, czyli mają pewnie po pół etatu każda.
                  • nick_z_desperacji2 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:30
                    I pewnie więcej nie chcą, skoro są na emeryturze. W tym układzie to kandydatki do pracy stawiały warunki, nie szkoła.
                    • szmytka1 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:31
                      Nie wiem o co ci chodzi?
                • szmytka1 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:28
                  A bombelek do matury to jeszcze ma 2 lata, wyuczy sie tej matmy, nie sraj zarem
          • pepsi.only Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 09:33
            Albo umowa podpisana po wycieczce. Albo weźmie urlop bezpłatny.
          • mia_mia Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 09:37
            Będzie miała umowę od np. 15.09, nie ma nakazu pracy, ale jest deficyt nauczycieli, więc strona podażowa dyktuje warunki.
            • szmytka1 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:29
              Ma urlop bezpłatny a baby wzięli 2. Za 1 ciężarna, 2 emerytki, układ sił zachowany 😁
              • nick_z_desperacji2 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:32
                Idź do szkoły na cały etat i nauczaj tej matematyki kochane bombelki! Na pewno masz w zanadrzu magisterkę z matematyki, więc to żaden problem.
                • szmytka1 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 19:03
                  Z matmy mam pewnie wymagana liczbę godzin, jakby tak dorobić pedagogikę to kto wie 😁 może na Twoje bombelki trafię
        • primula.alpicola Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 12:05
          iwles napisała:

          > że będzie musiała zastępować kogoś w szkole?
          >
          Ona nie musi. Nie musi też odwoływać swoich wcześniejszych planów
        • szmytka1 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:12
          A w którym miejscu są pretensje? Czy emotka 😆 znaczy pretensje? Kooorwa całe życie w nieswiadomosci, dzięki od teraz nie będę jej błędnie używać.
      • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 09:06
        To oprócz matematyki będzie miał do nadrobienia jeszcze inne przedmioty. I luz, w szkole płakać nie będą jak nie przyjdzie na lekcje.
        • szmytka1 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:00
          Aby zdawać z klasy do klasy. Szkoła jest przereklamowana 😁
        • spirit_of_africa Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 11:31
          No ale ma zajęcia wyrównawcze. Szmytka pisała. Tusy, wyrównawcze a jednak można lekcje opuszczać żeby iść na prawo jazdy.
          • szmytka1 Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 14:27
            Cóż, trzeba wybrać priorytety. W tym roku nie zrobi tego prawa jazdy, to na drugi rok a to 5 klasa, to tym bardziej nie. A jak nie pojdzie na studia, to będzie musiał pracować, a do pracy bardzjej orawo jazdy sie przyda jak 4 z matny zamiast 3. Jak pojdzie na studia, to tym bardziej będzie musiał dojeżdżać do miasta akademicjiego, bo nie będziemy w stanie utrzymac go na studiach poza domem. No i ogolnie chłop bez prawa jazdy to jakiś niewypał, wiec ten rok jest idealny, by zając się prawem jazdy.
      • mia_mia Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 09:21
        Prawdopodobnie pani, i wcale się nie dziwię, postawiła warunek, że przyjdzie, ale od jakiegoś tam dnia, a dyrekcja wybierała między takim rozwiązaniem, a wielomiesięcznym wakatem.
        • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 09:45
          No dokładnie
        • szmytka1 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:01
          Przyszła już, ma urlop bezpłatny.
          • little_fish Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 19:27
            No czyli płacone nie ma. Gruu może odetchnąć.
    • mae224 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 09:48
      największym problemem szkoły nie są oceny, dzienniki, uczniowie, sprawdziany czy infrastruktura, ale rodzice przekonani, że oni zrobiliby wszystko lepiej.
      • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 10:35
        Nie, największym problemem są nauczyciele, którzy trafili do zawodu przypadkiem, gdyż nie bardzo umieją się odnaleźć gdzie indziej.
        Trzeba im blokować dostęp do librusa, bo sami nie potrafią wyłączyć / wyciszyć aplikacji po godzinach pracy.
        Przerasta ich wpisanie w te samą aplikację, która zabierała im życie rodzinne, planowanych tematów lekcji.
        Są chaotyczni, nie umieją w elastyczność, idą po najmniejszej linii oporu i jadą na haśle „za mało nam płacą”.

        Ogrom wdzięczności mam do każdego nauczyciela, który przejawia choćby najmniejsze oznaki „lubię swoją pracę”. To naprawdę słychać, widać i czuć.
        • kropkaa Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 10:46
          Problemem jest chory cały system.
          Nauka pod testy, marni nauczyciele, niedoceniani wspaniali nauczyciele, roszczeniowi rodzice, uczniowie z nieskończonymi dys- etc. Ginie w tym wszystkim zwykły uczeń, przyzwoity nauczyciel, zabijana jest pasja, chęć do nauki i rozwoju. Do tego polityka i coraz głupsze pomysły kolejnych ministrów.
          Z każdym rokiem cieszę się, że już coraz mniej zostało mi do końca kontaktu ze szkolnictwem. A mam edzieci ematki i generalnie nie narzekam na większość nauczycieli i szkołę.
          • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 10:51
            Tak, zgadzam się z tym i też nie mogę się doczekać. Jeszcze 8 lat przed nami przy pomyślnych wiatrach i żegnaj pruski systemie.
            Uprzedzając - to moje najmłodsze nie nadaje się do ED, a na wożenie do prywatnej szkoda mi życia. W okolicy jest jedna taka placówka z przeciętnymi opiniami. Kiedyś świetna, dziś podobno już nie bardzo. Taka, która spełnia jakieś standardy oznacza minimum 45 minut jazdy w jedną stronę.

            Za stara na to jestem.
          • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 10:52
            I tak, obecna szkoła to niebo a ziemia w porównaniu do poprzedniej.
        • mae224 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 10:58
          Nie widzę powodu, dla którego rodzic nie przejmie edukacji. A może.
          • natalia.nat Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 11:11
            mae224 napisała:


            > Nie widzę powodu, dla którego rodzic nie przejmie edukacji. A może.

            Rodzic ma się zwolnic z pracy, żeby edukować swoje dzieci? A z czego będzie utrzymywał siebie i rodzinę? Czy to nie nauczyciele mają płacone za nauczanie? Od niech nie trzeba wymagać, żeby robili to dobrze? To szkoła ma zaplecze i pomoce edukacyjne i określoną rolę do spełnienia.
            • mae224 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 11:28
              oczywiście. chciałabym móc ocenić też jakość pracy każdego z tego wątku (nie pracuję w szkole, żeby było jasne). zaangażowanie, przygotowanie merytoryczne, ogólnie to, za co ma płacone. i móc się wypowiadać o mojej wizji tej pracy. tak bez skrępowania.
              • gru.is.back Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 11:34
                To oceniaj, ktoś ci broni?
                • mia_mia Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 12:32
                  Rzadko ludzie pozwalają sobie w ocenianiu cudzej pracy na tyle co w przypadku nauczycieli, taka prawda. Efekt jest taki, że starzy z grubą skórą i odporni na krytykę mają to w nosie i zostają, nawet jeśli w ich przypadku jest co krytykować, a inni, nieasertywni, którym łatwo wejść na głowę nawet jeśli dobrze uczą nie dają rady i odchodzą
                  • gru.is.back Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:05
                    Gdyby pracę nauczyciela oceniano tak, jak moją w poprzednim miejscu to wyglądaloby to tak: nauczyciel stoi przed klasą i mówi, a w tym czasie uczniowie (odbiorcy) obrzucają go karteczkami o treści "ty niekompetentna larwo", "wracaj do kuchni", "znowu ta szma...", "zamknij psyk żyd.... qr...". Umiesz to sobie wyobrazić?
              • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 12:25
                Po co, jeśli praca tych osób nie ma wpływu na Ciebie i Twoich najbliższych?

                Nie widzisz tej subtelnej różnicy?
              • natalia.nat Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 13:16
                mae224 napisała:


                > oczywiście. chciałabym móc ocenić też jakość pracy każdego z tego wątku (nie pr
                > acuję w szkole, żeby było jasne). zaangażowanie, przygotowanie merytoryczne, og
                > ólnie to, za co ma płacone. i móc się wypowiadać o mojej wizji tej pracy. tak b
                > ez skrępowania.

                Jakość pracy w innych zawodach ocenia pracodawca i w wielu miejscach pracy taka roczna (najczęściej) ewaluacja się odbywa. Sama jestem jej poddawana. Standardem w niektórych zakładach pracy są spotkania z przełożonym nawet co tydzień. Od tego wszystkiego uzależnione są ewentualne premie, czasem awanse ale przede wszystkim dalsze losy pracownika. Ktoś kto kiepsko pracuje, nie utrzyma się na tym stanowisku.
                A w przypadku nauczycieli, gdzie akurat taka ocena jakości ich pracy, metod nauczania, stosunku do uczniów, oraz weryfikacja przygotowywanych przez nich sprawdzianów/kartkówek i wystawiania z tego stopni uczniom oraz też zasadność ilości tej testomanii, wydaje się wyjątkowo ważna i ze powinna być rzetelna i obiektywna, praktycznie nie występuje, nikt tego nie kontroluje albo ma to miejsce w niewielkim zakresie.
                • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 13:27
                  Co gorsza, dyrekcja często kryje nadużycia podwładnych i ich błędy, a kontrole kuratorium są zapowiedziane.
                  Podobnie jak w środowisku lekarskim zresztą.
                • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 13:33
                  To jak twój pracodawca ocenia czas, który spędzasz na smarowaniu kilometrowych postów na ematce?
                  • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 15:48
                    To jest do mnie? Nie pracuje od do. To po pierwsze. Po drugie moją pracę oceniają przede wszystkim klienci,. I tak, dopasowuje, w miarę możliwości oczywiście, obsługę pod oczekiwania klientów.
                    Bywa, że w myślach przewrócę oczami, ale to moja praca i mój obowiązek, żeby klient czuł się wysłuchany i zaopiekowany.

          • gru.is.back Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 11:22
            Coraz więcej tych, którzy mogą, przejmuje.
            • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 11:27
              Dokładnie.
            • primula.alpicola Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 12:14
              gru.is.back napisał(a):

              > Coraz więcej tych, którzy mogą, przejmuje.

              Tylko żeby z tym oporem ogarnęli, zanim zacznąwink
              • gru.is.back Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 12:18
                Jakim oporem?
              • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 12:23
                Wyjaśnisz swój błyskotliwy z pewnością żart?


                • primula.alpicola Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 12:28
                  partytura2026 napisała:

                  > Wyjaśnisz swój błyskotliwy z pewnością żart?
                  >
                  >
                  Niesmile
                • spirit_of_africa Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 11:35
                  Po linii najmniejszego oporu.Nie „po najmniejszej linii oporu”.
    • natalia.nat Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 09:52
      Normalka. W polskiej szkole się nie uczy, tylko sprawdza czy się umie. To jest podstawa świata. Żeby jeszcze te sprawdziany i kartkówki były wystandaryzowane i w oparciu o wymagania programowe, z właściwą zrobioną punktacją, dostosowane do ilości czasu na napisanie, żeby była nad tym jakaś kontrola. Ale po co. Od dawna jest wszechobecne podejście, że szkołę trzeba zaliczyć, bo tego skostniałego nieprzyjaznego uczniowi systemu i tak nie da się zmienić. Zwyczajnie żal że tyle czasu w fajnym miejscu z możliwościami i pomocami naukowymi jest marnowane, potem temat liźnięty, zasygnalizowany a w domu odbywa się cała główna nauka. Ciekawe czy dorosły chciałby być tak w kółko testowany i pod ciągła presją.
    • afro.ninja Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 09:59
      Na tydzien dwa sprawdziany i 3 kartkowki. Dodajmy do tego poprawki. Prac domowych, nawet przed zakazem, po prostu nie bylo.
      Uczen musiał sie wyrobic z terminem poprawki, ale nauczyciel ze sprawdzeniem pracy, juz nie.
      To jest norma w szkolach.
      • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 10:01
        Hmm, czy ktoś zna sposób na uniknięcie poprawek? wink Wpisujcie miasta big_grin
        • afro.ninja Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 10:25
          I tylko do tego się przyczepiłaś? Uczeń ma prawo do poprawki, a nauczyciel ma obowiązek, sprawdzić ją w terminie.
          • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 10:28
            Tak, bo podałaś to jako przykład zarobienia uczniów.
    • novembre Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 11:15
      Moja corka zaczela nowy temat z jednego z przedmiotow na koniec maja, przerobili do konca czerwca, kontynuowali po wakacjach i w drugim tygodniu roku szkolnego napisali sprawdzian. Nie ma za co.
    • volta2 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 11:29
      masz wpisaną wymaganą ilość ocen na semestr i cię z tego rozliczają, mało tego, muszą być wstawiane równomiernie, co oznacza, że we wrześniu też trzeba to ocenianie wykazać. można by pewnie wstawić na koniec miesiąca oceny za aktywność, ale hordy mamusiek by żądały uzasadnia czemu tylko dostateczny, gdzie wymagania na dostateczny w systemie itd, itp. to już lepiej zrobić idiosprawdzian i w pół godziny go sprawdzić.
      • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 11:33
        Za aktywność też niedobrze, bo jak bombelek ma problem z barkiem/stres to nie może się zgłaszać, mimo że przecież oczywiście wie i umie.
        • nick_z_desperacji2 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 17:36
          Najlepiej to pisemnie nie, bo się dziecko stresuje, ale ustnie też nie, bo się stresuje. A najfajniej jest po e8, kiedy po ocenach nie, bo niemiarodajne, a bombelek umiał, tylko szkoła stresowała i przebodźcowała, ale egzamin o niczym nie świadczy, bo stres i każdy może trafić na gorszy dzień, albo trzy. Dramatyczne listy do redakcji, że się bombluś z syndromem geniuszu ukrytego do liceum nie dostał.
      • kiddy Re: W szkole wszyscy zdrowi 05.09.26, 09:37
        Volta, ale wygląda to tak, jakby w maju i czerwcu już nie trzeba bylo robić nic. Drugi semestr jakby rządził się swoimi prawami.
    • czyscicka Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 13:53
      Do wielu polskich nauczycieli jeszcze nie dotarło, że dziecko nie musi spędzać ogromnej liczby godzin na nauce ani pisać nieustannie sprawdzianów, żeby osiągać dobre wyniki. W szkole mojego dziecka (opartej na modelu fińskim) nie dość, ze nie ma ocen to "sprawdziany" są raz na dwa miesiące - wtedy przez cały tydzień dzieci zaliczają materiał, czasami pisemnie, czasami ustnie, czasami w formie pracy grupowej. Dostają feedback w formie dalszej motywacji a nie zniechęcenia.Jak się nie uda poprawiają, aż do skutku, po to żeby materiał opanować, a nie na zasadzie zakuć, zdać, zapomnieć.
      • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 14:37
        Jaka to forma dalszej motywacji, a nie zniechęcenia? Bo jeśli nie jestem opóźniona w rozwoju to przecież widzę, że reszta klasy robi następny temat czy dział, a mnie nauczyciel "motywuje" do dalszego babrania się w poprzednim, na który nie mam ochoty albo którego nie czaję, mimo że mi tłumaczyli 4x, więc mnie to zniechęca.
        • partytura2026 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 15:58
          Bo ty wychodzisz z założenia większości nauczycieli, że dzieci nie chcą się uczyć i nauczyć.
          A tak nie jest. Jest odwrotnie, oni chcą się nauczyć.
          • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 16:39
            Ale nie bo ty, tylko odpowiedzcie mi, na czym ta fińska motywacja polega.

            Zwłaszcza w sytuacji, jak dziecko chce się uczyć albo i nauczyć, ale choćby skały sr. to nie będzie miało 4 z fizyki albo potrzebuje 3x więcej czasu niż reszta grupy na opanowanie materiału, a tu tymczasem czekają następne działy, na które znowu będzie potrzebowało dłużej niż lepsza połowa klasy. Czym to się różni od: dopuszczający, z tej mąki chleba nie będzie, idź i nie grzesz więcej.
        • nick_z_desperacji2 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 16:22
          Błąd polega na tym, że u nas jako ideał fiński bierze się pierwsze klasy sp, a ich edukacja jest tak naprawdę bardzo wymagająca i to nie jest tak, że licealista posiedzi 4h w szkole, popatrzy jak się biały płyn w fiolce zmienił w fioletowy i on już umie.
          • nick_z_desperacji2 Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 16:27
            A przy okazji, np. Szwedzi już widzą, że model fiński się u nich coraz bardziej nie sprawdza i generuje coraz większe rozwarstwienie edukacyjne. Inne społeczeństwo, inne wartości, inne możliwości i nagle się okazuje, że system nie jest uniwersalny.
        • czyscicka Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 16:46
          No wyobraź sobie, że może cię to motywować i rzadko kiedy ktoś czegoś nie rozumie, albo poprawia więcej niż 2 raz. Miracle! Można uczyć i może to być motywujące.
          • niemcyy Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 16:52
            czyscicka napisała:

            > No wyobraź sobie, że może cię to motywować i rzadko kiedy ktoś czegoś nie rozum
            > ie, albo poprawia więcej niż 2 raz. Miracle! Można uczyć i może to być motywują
            > ce.

            Pomerdała ci się motywacja nauczycieli z motywacją/motywowaniem uczniów, o którą/e było pytanie.
    • skumbrie Re: W szkole wszyscy zdrowi 04.09.26, 14:16
      >Ktoś mi wyjaśni, jaką potrzebę ta grupa zawodowa zaspokaja takim podejściem?

      Muszą mieć powód, żeby narzekać, ile to pracy mają wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka