Dodaj do ulubionych

Pytanie do hennujacych

29.09.26, 19:49
Kupilam henne w opakowaniach 500 g i zastanawiam sie, jak najlepiej przechowac to, czego nie zuzyje po otwarciu opakowania. Wtedy zrobie dwie porcje na poczatek (jedna zamroze a jedna zuzyje). Moglabym te reszte suchej podzielic na porcje i zalac woda itd, po czym zamrozic juz gotowe w woreczkach. Ale to zajmuje duzo miejsca w zamrazarce, ktorego za bardzo nie mam.
Czy jesli takie otwarte opakowanie zawine w jakas folie/woreczek to bedzie ok? Zastanawiam sie, czy sie nie zacznie utleniac (?). Tzn ze bedzie z czasem slabiej farbowac. Ta resztka to jednak zostanie na osiem razy, bo mieszam z czym innym jeszcze. Ma ktoras z ematek doswiadczenie w tej sprawie?
Obserwuj wątek
    • mocca26 Re: Pytanie do hennujacych 29.09.26, 19:52
      Ja ciasno zawijam torebkę i spinam klipsem. Potem wkłądam do wiekszej torebki ale to raczej po to, żeby zabezpieczyc okolice przed drobinkami henny
      • philippa_p Re: Pytanie do hennujacych 29.09.26, 20:03
        Tak robie z tym dodatkiem do "normalnej" henny, ale wtedy zostaja mi dwie porcje a nie osiem. Troche dluzej zajmie, zeby to zuzyc, dlatego sie zastanawiam.
        • mocca26 Re: Pytanie do hennujacych 29.09.26, 20:08
          A jak często hennujesz (w ciagu jakieog czasu zużyejsz te 8 porcji?)
          • philippa_p Re: Pytanie do hennujacych 29.09.26, 20:31
            Starcza na jakies 4 miesiace, pod warunkiem, ze bede przygotowywac dwie porcje na raz jak dotad - jedna do zuzycia i jedna do zamrazarki na nastepny raz.
            • mocca26 Re: Pytanie do hennujacych 29.09.26, 20:35
              moim zdaniem spoko - zapakuj szczelnie i tyle
              • philippa_p Re: Pytanie do hennujacych 29.09.26, 20:42
                Jednak zle obliczylam. Po jakims pol roku bede ostatnie dwie porcje "nastawiala".

                Tak czy siak chyba zaryzykuje
                • mocca26 Re: Pytanie do hennujacych 29.09.26, 20:49
                  Ja kiedyś rok trzymałam i nic się nie stało. To znaczy nie wyłysiałam, ale może były jakieś minimalne różnice w intensywności kolorów? Przy hennie to trudno powiedziec bo za kazdym razem odrobinę inaczej wychodzi.
                  • philippa_p Re: Pytanie do hennujacych 29.09.26, 20:56
                    Tzn otwarte opakowanie trzymalas? Jesli male roznice w intensywnosci kolorow to pikus smile

                    Normalnie kupuje opakowania po 100 g, ale nie mieli "mojej" tym razem.
                    • mocca26 Re: Pytanie do hennujacych 29.09.26, 21:12
                      tak jak pisałam - ciasno zawijałam, *to była torebka) zamykałm klipsem i do drugiej torebki. YTrzymałam w szufladzie
                      • philippa_p Re: Pytanie do hennujacych 29.09.26, 22:29
                        OK. No to sie pobawie w to smile
    • okruchlodu Re: Pytanie do hennujacych 29.09.26, 20:03
      philippa_p napisał(a):

      > Kupilam henne w opakowaniach 500 g i zastanawiam sie, jak najlepiej przechowac
      > to, czego nie zuzyje po otwarciu opakowania. Wtedy zrobie dwie porcje na poczat
      > ek (jedna zamroze a jedna zuzyje). Moglabym te reszte suchej podzielic na porcj
      > e i zalac woda itd, po czym zamrozic juz gotowe w woreczkach. Ale to zajmuje du
      > zo miejsca w zamrazarce, ktorego za bardzo nie mam.
      > Czy jesli takie otwarte opakowanie zawine w jakas folie/woreczek to bedzie ok?
      > Zastanawiam sie, czy sie nie zacznie utleniac (?). Tzn ze bedzie z czasem slabi
      > ej farbowac. Ta resztka to jednak zostanie na osiem razy, bo mieszam z czym inn
      > ym jeszcze. Ma ktoras z ematek doswiadczenie w tej sprawie?

      Ja suchą trzymam w słoiku. Niezużytych resztek zmieszanych z wodą nigdy nie przechowywałam na później, ale też nigdy nie zostało mi tyle, żeby było sens kombinować.
      • philippa_p Re: Pytanie do hennujacych 29.09.26, 20:32
        OK. Ja nie zostawiam resztek, tylko robie dwie porcje i te jedna niezuzyta zamrazam.
        • okruchlodu Re: Pytanie do hennujacych 29.09.26, 21:07
          Spoczko, ja nawet o tym nie pomyślałam, ale jeśli coś działa to znaczy, że nie jest głupie.
          • philippa_p Re: Pytanie do hennujacych 29.09.26, 22:26
            A nie, spoko. Ja kiedys o tym czytalam na jakims forum jako ciekawostke, a potem mialam okazje przetestowac
    • feldmarszalek.duda Re: Pytanie do hennujacych 30.09.26, 13:14
      Nie rozumiem problemu. Mieszasz z wodą tylko porcję na 1 raz. Resztę zostawiasz suchą w zwykłym opakowaniu.
    • snakelilith Re: Pytanie do hennujacych 30.09.26, 15:57
      To ja się też dopiszę. Ponieważ przez dłuższy czas robiłam sobie tylko glossa z henny polegającego na dodaniu jednej łyżki rozrobionej henny do odżywki, to jedno opakowanie henny starczało mi na dłużej niż rok.
      Przechowywałam suchy proszek w słoiku w ciemnym pomieszczeniu, bo z torebki mi się wysypywał.
      Obawiałabym się raczej, że rozrobiona henna, obojętnie czy w lodówce, czy zamrożona, zacznie się utleniać, czy inaczej zmienić, bo jest jednak z dodatkiem wody i nigdy nie robiłam henny na zapas.
      • philippa_p Re: Pytanie do hennujacych 30.09.26, 21:32
        snakelilith napisała:

        > To ja się też dopiszę. Ponieważ przez dłuższy czas robiłam sobie tylko glossa z
        > henny polegającego na dodaniu jednej łyżki rozrobionej henny do odżywki, to je
        > dno opakowanie henny starczało mi na dłużej niż rok.

        O, dobrze dostac potwierdzenie teorii smile


        > Obawiałabym się raczej, że rozrobiona henna, obojętnie czy w lodówce, czy zamro
        > żona, zacznie się utleniać, czy inaczej zmienić, bo jest jednak z dodatkiem wod
        > y i nigdy nie robiłam henny na zapas.

        Byc moze sie zmienia, ale nie zauwazylam. Zreszta ja zazwyczaj mam tylko jedna porcje zamrozona, czyli kilka tygodni. Cos mi sie kolacze, ze na jakims forum pisano, ze zamrazanie daje mocniejszy kolor, ale glowy nie dam, a po latach to nawet nie odnajde tego forum i wpisu...
        • snakelilith Re: Pytanie do hennujacych 30.09.26, 22:52
          philippa_p napisał(a):

          > Cos mi sie kolacze, ze na jakims forum p
          > isano, ze zamrazanie daje mocniejszy kolor,

          Może być, ale w moim przypadku ten efekt nie byłby nawet pożądany, bo naturalne mam blond i chodziło mi tylko o lekki rudawy połysk.
          Faktem jest jednak, że taki gloss jak ja robiłam, trzymał średnio, szybko się spłukiwał i nie farbował siwych włosów. Znaczy coś tam chwytały, ale po pierwszym myciu były znowu białe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka