evee1 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 01:05 Tak, ale ja już jestem emerytką, na którą sobie sama zapracowałam 😜 W naszym układzie, to akurat mąż zawsze zarabiał nieco mniej niż ja, ale ja wydawałam pewnie więcej na siebie, więc ok 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 01:33 Definicja niezaleznosci finansowej "Niezależność finansowa to sytuacja, w której zgromadzony majątek i dochody pasywne wystarczają na pokrycie kosztów życia, bez konieczności pracy zarobkowej." Czy ktos chce poprawic czy skorygowc swoj wpis? Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 03:41 Dla mnie niezależność finansowa, to własne zarobki, które pozwalają się spokojnie utrzymać i posiadanie własnego kąta, z którego nikt nie może mnie ruszyć. Pracujesz i jesteś u siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
tiarav Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 12:11 Otoz to - niezaleznosc rozumiana jako samodzielne utrzymanie siebie i dzieci. Czy z wlasnej pracy czy z odziedziczonego majatku. W sensie - poradze sobie finansowo z wlasnych nakladow. Definicja, ktora interpretuje niezaleznosc tylko w przypadku posiadania majatku i zrodel dochodu pasywnego jest bez sensu. Ani praca, ani majatek, ani nawet dochod pasywny nie sa jednoznaczne z gwarancja dozywotniej niezaleznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 04:10 To czy odziedziczymy spadek, albo rodzice nas zabezpieczą, jest od nas niezależne. Ale można pokierować swoim życiem tak, żeby nie zostać na lodzie w razie, kiedy panu się odmieni. Tego uczyłabym swoją córkę. Mąż może się zmienić, dzieci będą miały swoje życie, a własna niezależność pozwala na własne decyzje i nie musisz robić tego czego nie chcesz. Kiedy kobieta staje się całkowicie zależna, zaczyna być z czasem traktowana jak mebel, służąca, kretynka i nikt się z nią nie liczy. Żona, która wszystko ogarnie i niczego dla siebie nie chce to skarb, też bym taką chciała. Dlatego panowie wolą kobiety zależne, a boją się harpii. Harpia może się zbuntować i powiedzieć "nie". Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 04:18 Czyli trzeba miec odlozone ze 3 miliony lub byc emerytem z dobra emerytura, ktorej inflacja szybko nie dogoni. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 18:48 srubokretka napisał: > Czyli trzeba miec odlozone ze 3 miliony lub byc emerytem z dobra emerytura, kto > rej inflacja szybko nie dogoni. O np tak jak piszesz. Bo to ze komus wystarcza na wydatki z pensji to zadna niezaleznosc bo prace mozna stracic i co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 18:57 engine8t napisał: > srubokretka napisał: > > > Czyli trzeba miec odlozone ze 3 miliony lub byc emerytem z dobra emerytur > a, kto > > rej inflacja szybko nie dogoni. > > O np tak jak piszesz. > > Bo to ze komus wystarcza na wydatki z pensji to zadna niezaleznosc bo prace moz > na stracic i co wtedy? No chyba, że jest się emerytem, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 19:13 mocca26 napisała: > No chyba, że jest się emerytem, prawda? > To czy sie jest emerytem czy nie nie ma zadnego znaczenia. Bycie niezaleznym finanswo bedac emerytem bardzo pomaga bo to kiedy, ile i czy wogole dostaniesz emeryture tez nie ma znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 19:17 ok, czyli nie jesteś niezależny finansowo, to nic złego. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 19:20 mocca26 napisała: > ok, czyli nie jesteś niezależny finansowo, to nic złego. > Nie oceniamy czy to dobre czy zle. Lepiej i wygodniej miec niz nie meic co nie znaczy ze bycie niezaleznym jest konieczne do zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 19:24 konieczne to jest jeść i pić i wydalać i oddychać. Reszta jest bonusem, miłym jak np niezależność Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 18:46 Mysle, ze tutaj na forum nie ma nawet jednej osoby niezaleznej finansowo, ale pocieszjace jest to, ze 90% uwaza sie za takie. Polacy zazwyczaj nie lubia optymizmu. Zwlaszcza jezeli chodzi o pieniadze. Widac bardzo duzo sie zmienilo. Odpowiedz Link Zgłoś
azalee Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 18:55 srubokretka napisał: > Mysle, ze tutaj na forum nie ma nawet jednej osoby niezaleznej finansowo, O! To teraz musisz jeszcze podać swoją definicję finansowej niezależnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 19:01 Wpisuje sie pod tym co engine napisal. Mam docho pasywny, ale on nie pokryje wszystkich moich/naszych wydatkow. Potrzebuje zebrac jeszcze 2 banki conajmniej Inflacja w tym roku jest okropna u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 19:08 azalee napisała: > O! To teraz musisz jeszcze podać swoją definicję finansowej niezależnosci. Odpadają wszystkie zatrudnione na etatach, jutro już mogą stracić pracę. Odpadają wszystkie prowadzące własne interesy, jutro już mogą stracić wszelkie zlecenia. Odpadają wszystkie posiadające oszczędności. Jutro już może być światowy crash, giełdę i banki szlag trafi, wirtualne pieniądze na koncie nie będą nic warte. Odpadają wszystkie mające nieruchomości na wschód od Renu, jutro już nikt im tego nie kupi, a bomba Putina może wszystko zmienić w proch. Zostaje tylko princess z mąką za listwami i agregatorem w ogródku działającym na skórki z banana. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 19:31 snakelilith napisała: > azalee napisała: > > > > O! To teraz musisz jeszcze podać swoją definicję finansowej niezależnosci > . > > Odpadają wszystkie zatrudnione na etatach, jutro już mogą stracić pracę. > Odpadają wszystkie prowadzące własne interesy, jutro już mogą stracić wszelkie > zlecenia. > Odpadają wszystkie posiadające oszczędności. Jutro już może być światowy crash, > giełdę i banki szlag trafi, wirtualne pieniądze na koncie nie będą nic warte. > Odpadają wszystkie mające nieruchomości na wschód od Renu, jutro już nikt im te > go nie kupi, a bomba Putina może wszystko zmienić w proch. > Zostaje tylko princess z mąką za listwami i agregatorem w ogródku działającym n > a skórki z banana. Pozostaja wiec emeryci amerykanscy ktorzy skoro tu moga zyc dobrze za swoja emryture to za amerykanska emeryture moga zyc w Polsce do konca dni swoich calkiem niezle. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 19:35 engine8t napisał: > > Pozostaja wiec emeryci amerykanscy ktorzy skoro tu moga zyc dobrze za swoja emr > yture to za amerykanska emeryture moga zyc w Polsce do konca dni swoich calkiem > niezle. Śnij dalej. Nie masz pojęcia, ile kosztuje dziś życie w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 20:23 snakelilith napisała: > engine8t napisał: > > > > Pozostaja wiec emeryci amerykanscy ktorzy skoro tu moga zyc dobrze > za swoja emr > > yture to za amerykanska emeryture moga zyc w Polsce do konca dni swoich c > alkiem > > niezle. > > Śnij dalej. Nie masz pojęcia, ile kosztuje dziś życie w Polsce. Niedawno wrocilem z 2 miesiecznego pobytu.... A wiec jakies tam pojecie mam. Nie mow ze nie moge w Polsce niezle zyc za jakies 20 tys PLN na miesiac. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 20:27 > > Śnij dalej. Nie masz pojęcia, ile kosztuje dziś życie w Polsce. > > Niedawno wrocilem z 2 miesiecznego pobytu.... A wiec jakies tam pojecie mam. > Nie mow ze nie moge w Polsce niezle zyc za jakies 20 tys PLN na miesiac. O wlasnie dostalem informacje ze w 2027 emerytury Social Security podskocza o 3.6%. Polska emrytura tez wyglada na to ze sie zwiekszy podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 20:42 engine8t napisał: > > Niedawno wrocilem z 2 miesiecznego pobytu.... A wiec jakies tam pojecie mam. > Nie mow ze nie moge w Polsce niezle zyc za jakies 20 tys PLN na miesiac. 2 miesiące to ciągle wakacje. A 20 tys. zł, czyli jak google liczy 4,5 tys. euro, to może być dużo, wystarczająco, albo (za) mało w zależności od sytuacji. Na jakim poziomie chcesz w Polsce żyć? Masz tam nieruchomość? Zdajesz sobie sprawę, ile taka nieruchomość kosztuje wraz z kosztami utrzymania? Jakim ubezpieczeniem zdrowotnym dysponujesz i czy jesteś przygotowany na ewentualne koszty związane z postępującym wiekiem? Polska już nie jest krajem trzeciego świata, ceny usług rosną i to z roku na rok. I jesteś pewny, że jakiś urząd podatkowy po część tej forsy przy zmianie miejsca zamieszkania się nie upomni? Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 21:47 snakelilith napisała: > engine8t napisał: > > > > > Niedawno wrocilem z 2 miesiecznego pobytu.... A wiec jakies tam pojecie m > am. > > Nie mow ze nie moge w Polsce niezle zyc za jakies 20 tys PLN na miesiac. > > 2 miesiące to ciągle wakacje. > A 20 tys. zł, czyli jak google liczy 4,5 tys. euro, to może być dużo, wystarcza > jąco, albo (za) mało w zależności od sytuacji. Na jakim poziomie chcesz w Polsc > e żyć? Masz tam nieruchomość? Zdajesz sobie sprawę, ile taka nieruchomość koszt > uje wraz z kosztami utrzymania? Jakim ubezpieczeniem zdrowotnym dysponujesz i c > zy jesteś przygotowany na ewentualne koszty związane z postępującym wiekiem? Po > lska już nie jest krajem trzeciego świata, ceny usług rosną i to z roku na r > ok. I jesteś pewny, że jakiś urząd podatkowy po część tej forsy przy zmianie > miejsca zamieszkania się nie upomni? Spkojnie. Wszytko spokojnie byloby pod kontrola bo mam mase opcji. Nie musze miec nieruchosci w Polsce bo mam tutaj i jak tutejsze wnynajme to bedzie mial nastpne 20 ty sPLN /mies. Moje ubezpeiczenie pokrywa wszelkie koszty nie planowane i leczenia za granica. A przeciez zawsze moga zaczal placic skladki Polskie i zapisac sie na NFZ? A wPolsce moge sobie pi prostu byc :tymczasowo" i potrzebna kase wycigac z bankomatu albo wieksze sumy odbierac na poczcie Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 22:04 engine8t napisał: > > A wPolsce moge sobie pi prostu byc :tymczasowo" i potrzebna kase wycigac z bank > omatu albo wieksze sumy odbierac na poczcie Nie wiem. No to są regulacje decydujące, ile kto może w danym kraju mieszkać (powyżej 183 dni w roku masz w Polsce stałą rezydencję i nie możesz żyć z bankomatu), jakie ubezpieczenie wtedy jest potrzebne (bo to amerykańskie na nagłe przypadki zagranicą może nie wystarczyć) i gdzie musisz płacić wtedy podatki (Emerytury z USA i inne dochody podlegają w Polsce opodatkowaniu). I wcale nie jest tak, że zostanie ci ta forsa na jaką liczysz. Już niejeden się przejechał na takim naiwnym wyobrażeniu, że sobie starość spędzi w "tanim" kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 23:27 snakelilith napisała: > engine8t napisał: > > > > > A wPolsce moge sobie pi prostu byc :tymczasowo" i potrzebna kase wycigac > z bank > > omatu albo wieksze sumy odbierac na poczcie > > Nie wiem. No to są regulacje decydujące, ile kto może w danym kraju mieszkać ( > powyżej 183 dni w roku masz w Polsce stałą rezydencję i nie możesz żyć z bankom > atu), jakie ubezpieczenie wtedy jest potrzebne (bo to amerykańskie na nagłe prz > ypadki zagranicą może nie wystarczyć) i gdzie musisz płacić wtedy podatki (Emer > ytury z USA i inne dochody podlegają w Polsce opodatkowaniu). I wcale nie jest > tak, że zostanie ci ta forsa na jaką liczysz. Już niejeden się przejechał na t > akim naiwnym wyobrażeniu, że sobie starość spędzi w "tanim" kraju. No wiec zalozmy ze moja emerytura bylaby opotaktowana a wiec zamiast 20 tys PLN dostalbym 20% mniej a wiec 16k. wynajme swoj dom tutaj i dostane nastpene 20k (18k po polskich podatkach) A wiec mam 36k PLn/mies do dyspozycji bez ruszania jakichkolwiek oszczednosci czy inwestycji. A to dopiero zaadresowalismy jeden z 3 filarow emrytalych. Bo do tego dochodza oszczedosci na funduszach emrytalnych gdzi ja odldalem a zaklad doplacal a ze byly limity wiec nadwyzki szly na prywatne konta.. I tego niem obecnie potrzeby dotykac - to sobi erosnie jak chwasty za plotem. I pamietaj ze jak inwestujesz na 7% to co 10 lat kwota ci sie podwaja a jak na 10% to podwaja sie co 7 lat. Tak ze spokojnie, nie musze analizowac detalow aby w Polsce mozna zyc na niezlym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Niezaleznosc finansowa 24.10.26, 08:17 snakelilith napisała: > > 2 miesiące to ciągle wakacje. > A 20 tys. zł, czyli jak google liczy 4,5 tys. euro, to może być dużo, wystarcza > jąco, albo (za) mało w zależności od sytuacji. Na jakim poziomie chcesz w Polsc > e żyć? Masz tam nieruchomość? Zdajesz sobie sprawę, ile taka nieruchomość koszt > uje wraz z kosztami utrzymania? Jakim ubezpieczeniem zdrowotnym dysponujesz i c > zy jesteś przygotowany na ewentualne koszty związane z postępującym wiekiem? Po > lska już nie jest krajem trzeciego świata, ceny usług rosną i to z roku na r > ok. I jesteś pewny, że jakiś urząd podatkowy po część tej forsy przy zmianie > miejsca zamieszkania się nie upomni? snake, czy ja dobrze rozumiem- jeśli nie to mnie popraw- iż uważasz, że 20tys zł/os w pl może być kwotą niewystarczającą ? czy można wnioskować, że twoja mama mieszkajaca w pl ma dochód ( emeryturę?) wyższą niż 20 tys zl ?? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Niezaleznosc finansowa 24.10.26, 14:12 wapaha napisała: > > snake, czy ja dobrze rozumiem- jeśli nie to mnie popraw- iż uważasz, że 20tys z > ł/os w pl może być kwotą niewystarczającą ? czy można wnioskować, że twoja mam > a mieszkajaca w pl ma dochód ( emeryturę?) wyższą niż 20 tys zl ?? Moja mama ma dochód znacznie niższy niż 20 tys. zł i bardzo dobrze sobie radzi. Nie o to chodzi. Chodzi o to, że przybywając do Polski z 20 tys. zł. bez posiadania nieruchomości i z pewnym przyzwyczajeniami z innych krajów może się okazać, że to 20 tys jest nagle bardzo mało. Moja mama posiada np. mieszkanie. Co robisz przyjeżdżając z 20 tys.z USA? Jeżeli zostanie 20 tys., bo należy uważać na możliwe podatki. I co? Kupujesz mieszkanie? Jak? Masz gotówkę, albo bierzesz kredyt? Na ile lat, jak jesteś już powiedzmy 60 plus? Wynajmujesz coś? Ile to kosztuje, gdy przyzwyczajony jesteś do dużego amerykańskiego metrażu? Mieszkasz w hotelu? Ile to kosztuje rocznie? Wątpię, czy to 20 tys. starczy. Do tego ubezpieczenie, plus wydatki na prywatne usługi medyczne i cała masa rzeczy, na które nawet w ciągu 2 miesięcy wakacji cię stać, ale na dłuższą metę już nie. Polska to nie Tajlandia, gdzie za kilkaset dolarów było się kiedyś panem. Kiedyś, bo podobno tam też bardzo drożeje. Poza tym śmiem podejrzewać, że nasz amerykański kolega mocno szwindluje, co do sumy swojej emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiagosia Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 20:55 engine8t napisał: . > Nie mow ze nie moge w Polsce niezle zyc za jakies 20 tys PLN na miesiac. Dopoki Tusk nie wprowadzi Euro. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 21:17 malgosiagosia napisała: > engine8t napisał: > . > > Nie mow ze nie moge w Polsce niezle zyc za jakies 20 tys PLN na miesiac. > > Dopoki Tusk nie wprowadzi Euro. No wiec wtedy bed dostawal Polska emeryture nie w PLN ale Euro no i jak wprowadzi euro to byc moze wtedy kosztu zycia wPolsce beda podobne jak w USA a to ciagale nie najgorsze i dajace wiele opcji - najlepsza z nich to pozostac tu gdzie jestem Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiagosia Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 21:20 engine8t napisał: najlepsza z nich to pozostac tu gd > zie jestem Nigdzie mi nie będzie lepiej, niż w USA. Kocham ten kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 21:49 malgosiagosia napisała: > engine8t napisał: > > najlepsza z nich to pozostac tu gd > > zie jestem > > Nigdzie mi nie będzie lepiej, niż w USA. Kocham ten kraj. No ja tez tak uwazam ale moge sobie planowac i porownywac Odpowiedz Link Zgłoś
boggi_dan Re: Niezaleznosc finansowa 26.10.26, 20:05 malgosiagosia napisała: > engine8t napisał: > > najlepsza z nich to pozostac tu gd > > zie jestem > > Nigdzie mi nie będzie lepiej, niż w USA. Kocham ten kraj. Ja mogłem w Niemczech. Ale w Polsce w moim mieście jest najlepiej. Pod warunkiem, że ma się pieniądze, rodzinę i znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
boggi_dan Re: Niezaleznosc finansowa 26.10.26, 20:06 malgosiagosia napisała: > engine8t napisał: > . > > Nie mow ze nie moge w Polsce niezle zyc za jakies 20 tys PLN na miesiac. > > Dopoki Tusk nie wprowadzi Euro. Jak wprowadzi euro to będzie katastrofa. Jeszcze by musiał zajumać złoto. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 19:38 Pozostaja wiec emeryci amerykanscy ktorzy skoro tu moga zyc dobrze za swoja emryture to za amerykanska emeryture moga zyc w Polsce do konca dni swoich calkiem niezle. sugerujesz, że Polska jest tania w porównaniu do USA? P.S. I przypominam, że to ty pisałeś, że pewnego dnia emerytura może nie wpłynąć na konto Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 20:20 mocca26 napisała: > Pozostaja wiec emeryci amerykanscy ktorzy skoro tu moga zyc dobrze za swoja > emryture to za amerykanska emeryture moga zyc w Polsce do konca dni swoich calk > iem niezle. > > sugerujesz, że Polska jest tania w porównaniu do USA? > > P.S. I przypominam, że to ty pisałeś, że pewnego dnia emerytura może nie wpłyną > ć na konto > Absolutnie Polska dla ludzi ze strefy dolarowej jest ciagle tania. Moz eni eaz tak tania jak to bywalo ale mniej wiecej 3 do 3.5 raza . No pisalem i choc to malo prawdopodobne aby wogole emerytura przestala wplywac to nawet gdyby tak sie stlo to by to niczego nie zmienilo na tyle aby trzeb bylo sprawdzac jakiekowiek konta. Zaczalbym wiec wyciagac kase "ze sloika". Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 20:29 czyli Polska jest tańsza niż USA? A kiedyś twierdziłeś co innego A słoik mógłby zniknąć. I jeszcze jeden i jeszcze raz.... oj, engine, widzę, że się starasz, ale efektów zero. pa Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 19:24 srubokretka napisał: > Mysle, ze tutaj na forum nie ma nawet jednej osoby niezaleznej finansowo, ale p > ocieszjace jest to, ze 90% uwaza sie za takie. Polacy zazwyczaj nie lubia optym > izmu. Zwlaszcza jezeli chodzi o pieniadze. Widac bardzo duzo sie zmienilo. Pomysl wiec jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 19:29 > Pomysl wiec jeszcze raz. O czym? mozesz jasniej? Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 19:32 srubokretka napisał: > > Pomysl wiec jeszcze raz. > > O czym? mozesz jasniej? O tym ze tu nie ma ludzi niezaleznych finasowo. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 22:30 > O tym ze tu nie ma ludzi niezaleznych finasowo. Skoro sie za takiego uwazasz, to tylko pozazdoscic. Jak ty to robisz w CA? Ja w NY potrzebowalabym stalych min 9K mies netto na jedna osobe, zeby utrzymac sie na takim poziomie jaki mam. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 22:53 srubokretka napisał: > > O tym ze tu nie ma ludzi niezaleznych finasowo. > > Skoro sie za takiego uwazasz, to tylko pozazdoscic. Jak ty to robisz w CA? Ja w > NY potrzebowalabym stalych min 9K mies netto na jedna osobe, zeby utrzymac sie > na takim poziomie jaki mam. Tzn to ile mozemy wydawac to jedno. A ile wydajemy to drugie. Na co ci 9 k/mies? Po przejsciu na emeryture nie zmienilismy w pozimie czy stylu zycia nic. Wydajemy mniej na ciuchy i jedzenie, mniej na paliwo. Jezdzimi mniej wiec ubezpieczenia na samochdy nizsze. Moje ubrania to oprocz "urzedwych" apru garniturow i butow to krotkie spodnie, t-shirt, polowki i buty sprtowe do chodzenia. Zona nazbierala tyle rzczy ze powoli kupuje coraz mniej i zwsze cos w tych jej 5 czy 6 szafach znajdzie - bo sama nie wie co ma Dzieci nic nie chca bo tez maja wystraczajaco. I w sumie nie wydajemy calej emerytury - wystarcza i nawet zostaje na wyjazd do Polski bez siegani do sakiewki. Nie mamy zadnej pozyczki (dom dawno splacony) , dobre ubezpieczenie medyczne i praktycznie nic nie kosztujace , w miare nowe auta a kase na zycie to glownie jedzenie (rzadko - zwykle raz w typgodniu, chodzimy de restauracji bo jedzenie w domu to nie pobije). Piwo i steki nie takie drogie Property tax stosunkowo niskie bo lewactwo sobie tak ustalilo zeby im bylo wygodnie i tanio. Miescimy sie w 6k na dwoje. Jedynie na wieksze rzeczy czy wieksze remonty siegamy do sloika a w nim przybywa dosc szybko i z odsetek moglibysmy zyc na o wiele wiekszym poziomie jak teraz ale musielibysmy chciec. Tak ze w sloikach przybywa a nie ubywa. Ale to ma nadzije bedzie problem potomnych. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Niezaleznosc finansowa 24.10.26, 02:45 Moge teoretycznie odjac 25setek za mortgage, ale wszystkie rachunki co roku ida do gory i napewno nie 3-4%. Bede potrzebowac na naprawy. Dom mam duzy, wiec bedzie kosztowny, basen za 8-10 lat tez trzeba bedzie odswiezyc, okna na 100% nowe itd itp, a sama tego nie zrobie. Zakladam, ze nie obnizam standardu i mieszkam dalej w tym domu. Rocznie: 10K na podroze, 10k na podatek od domu, ubezpieczenie 5k conajmniej. Ubez samochodu, 3k? 2? Opony 1,5k raz na 10?lat. 5k na naprawianie siebie. Grubsze wydatki typu nowy samochod bedzie za jakis czas kosztowac ze 100k. Nie chce wozic sie jak typowe dziadki tyota camry przez 30 lat. > Miescimy sie w 6k na dwoje. Jedynie na wieksze rzeczy czy wieksze remonty siegamy do sloika No wlasnie, podziel sobie te wieksze wydatki ze sloika i wyjdzie ci 2k wiecej. W przypadku mieszkania w domu druga osoba nie robi duzej roznicy w wydatkach. Chyba ze ma chorobe wymagajaca $ lub przewala many money w kasynie. Mnie zalalo podczas huraganu, w CA tez macie ciekawe kosztowne atrakcje, dlatego minie te 5K zdziwilo. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 24.10.26, 04:55 Pisałem że to są wydatki bieżące a remonty, nowe auto, itp idzie że słoika. I bieżące wydatki się rocznie spinają przez ostatnie kilkanaście lat. Ale ja nie mam basenu bo jest osiedlowy, dom mały bo tylko 220mkw i w dobrym stanie. Nie przewiduje większych wydatków w ciągu 10 lat. Of calamities mamy ubezpieczenie. Podatek od domu tylko 3k rocznie Ubezpieczenia domu 4k rocznie. Koszty prądu, razu i wody poniżej 2k rocznie - klimat pomaga. Ubezpieczenia aut to om1.5k rocznie. Serwisy jak wymiany oleju czy podobne robię sam. Auta się nie psują Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Niezaleznosc finansowa 24.10.26, 05:25 2400 s feet i 3k podatku. Engine gdzie ty mieszkasz? Gdzies w gorach? Ile placisz za hoa? Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 24.10.26, 18:35 srubokretka napisał: > 2400 s feet i 3k podatku. Engine gdzie ty mieszkasz? Gdzies w gorach? > Ile placisz za hoa? > U nas to wyglada tak ze " rule #1. placisz ok 1% od ceny zakupu domu a potem property tax rosnie bardzo wolno - zupelnie nie zalezy od ceny rynkowej i rosnie wolniej niz inflacja. A wiec jak kupilismy dom w latach 80tych a 150k to placilismy 1500 a po 30 latach chyba wzroslo do ok 2500. #2 jak sprzedasz to nowy kupiec placi 1% od ceny sprzedazy ale ty - jesli jedno z was ma ponad 55 lat, i kupujesz inny dom w Kalifrni to mozesz sobie przeniesc ten tzw "tax basis" na nowy dom pod warunkiem ze nie bedzie drozszy od sprzedanego. Jak bedzi drozszy do cos tam doplacasz ale tylko od roznicy cen. Chodzi o to aby moc zmienic dom na emryture bez dodatkowych obciazen finansowych. No wiec jak po 30 latach sprzedajesz ten dom kupiuny za 150k dom - powiedzmy za $1M i kupujesz inny za podobna cene to nie placisz ok $10 k podatku ale te same stare $2500.. - sweet co nie? A wiec dlatego obecnie za dom wart na rynku ok $2M - blisko oceanu ale na gorce z widokiem tk ze tsunami mi nie grozi , place tylko ok $3k.. ale jak go sprzedam to kupiec - jak mlody czy z poza stan, bedzie placil $20k rocznie a jak kupi potencjalny emeryt kalifirnijaski to tyle ile placil za poprzedni. HOA place niecale $100/mies. Nie mamy bramek a wiec wjazd wolny. W sumie oplaty male poniewaz na osiedlu domow jednorodzinnych HOA sie nie zajmiue niczym oprocz terenow wspolnych - mamy gwarantowane 30% terenu miasta to tereny zielone a na naszym osiedlu nawet chyba wiecej (plus basen, clubhouse, korty etc). i HOA pokrywa koszty utrzymania tych terenow wspolnych. Clubhouse mozemy sobie rezerwowac za darmo na party, basen, korty oczywoscie darmowe np. HOA kontroluje jedynie wyglad domu i terenu ale w rozsadnych granicach - glownie po to aby bylo w miare ladnie i bezpiecznie. No wiec mozemy spkoojnie domy rozbudowywac czy robic co sie nam podoba w srodku, - ale wszystkie koszty zwiazane z domem sa naszymi kosztami. Ulica n osoedlu sa ulicami miejskimi Problem z Kalifornia jest taki ze domy sa drogie a sa drogie bo nie buduja nowych poniewaz ci od srodowiska robia tyle problemow ze deweloperzy nie chca sie za to brac. A ze malo domow a ludzie zarabiaja *(czy tez maja) duzo $ i chetnie tu chca mieszkac ze wzgledu n klimat to ceny rosna (wiekszsc domow sprzedaje sie za gotowke) i lokalanych nauczycieli np nie stac aby mieszkac blisko oceanu a wiec mamy tego skutki. Ale jak juz masz dom i to od dawna to zycie juz nie jest takie drogie. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Niezaleznosc finansowa 24.10.26, 10:12 To my jesteśmy typowe dziadki, bo mamy w Stanch toyotę camry. Niezniszczalna. Pół Ametyki przejechała.. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 08:07 mocca26 napisała: > powiedział emeryt > Twoja definicja niezależności dotyczy większości emerytów w PL Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 18:50 mocca26 napisała: > mocca26 napisała: > > > powiedział emeryt > > > > > Twoja definicja niezależności dotyczy większości emerytów w PL > Mozesz to wyjascic? Wiekszosc emerytiow zyje z emerytury i gdyby tej zabrakolo to w 2 tyogodnie umieraja. To nie jest niezleznosc. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 18:56 ale dlaczego ma zabraknąć emerytury? Równie dobrze może zabraknąć "assetów" Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 19:17 mocca26 napisała: > ale dlaczego ma zabraknąć emerytury? Równie dobrze może zabraknąć "assetów" > Bedac niezaleznym finansowo nie masz potrzeby zmieniac cokolwiek w swoim zyciu przechdozac na emryture i na wszytko co potrzebujesz powinni ci wystarczyc . Bo no zachorujesz i potrzebujesz 24/7 opieke w domu, samochod przystosowany do transportu niepelnosprzwnych etc Bo no chcesz sobie kupic nowe auto? Pjechac n miesic na Cruise dookola swiata etc Assetow ma nie zabraknac, Odpowiedz Link Zgłoś
mava12 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 13:04 >Czy ktos chce poprawic czy skorygowc swoj wpis? zapomniałes dodać resztę z definicji od AI: "• Brak presji zarobkowej: Możesz zmienić pracę, ograniczyć jej wymiar lub zrezygnować z niej bez obawy o utratę płynności finansowej. • Różnica względem bogactwa: Niezależność to samowystarczalność i kontrola nad czasem, a niekoniecznie dysponowanie wielkim majątkiem czy luksusowym stylem życia." to chyba jednak trochę zmienia twoją "defincję", Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 19:09 mava12 napisała: > >Czy ktos chce poprawic czy skorygowc swoj wpis? > > zapomniałes dodać resztę z definicji od AI: > > "• Brak presji zarobkowej: Możesz zmienić pracę, ograniczyć jej wymiar lub zrez > ygnować z niej bez obawy o utratę płynności finansowej. > • Różnica względem bogactwa: Niezależność to samowystarczalność i kontrola n > ad czasem, a niekoniecznie dysponowanie wielkim majątkiem czy luksusowym stylem > życia." > > to chyba jednak trochę zmienia twoją "defincję", Niczego nie zmienia. Definicja jest wystarczjaca. Tam nie ma ogranicczenia czasowego czy innych warunkow. Majatek ma ci wystarczyc na zawsze na wybranym przez ciebie poziomie a praca jest wyborem ale nie koniecznoscia do zycia. Jedyne co jest zmienne i indywidualne to koszty i dlatego suma potrzebna do uzyskania niezaleznosci bedzie inna dla kazdego. Inne wymagania beda dla Billa Gatesa aby utrzymac jego ponad 6 tys mkw dom plus kilka samochodow, leasing saamolotu i calej reszty a inne dla bezdomnego ktory potrzebuje jedynie na jedzenie, ciuchy i na nowy namiot co pare lat Praca i to nawet bardzo dobrze platna nie gwarantuje niezleznoscci poniewz jestesmy zalezni od pracodawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 15:00 engine8t napisał: > "Niezależność finansowa to sytuacja, w której zgromadzony majątek i dochody pas > ywne wystarczają na pokrycie kosztów życia, bez konieczności pracy zarobkowej." A to jednak nie jestem niezależna finansowo. Odpowiedz Link Zgłoś
mayaalex Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 07:41 Tak, jakbyco. Pochodze z domu, w ktorym moja matka byla zalezna finansowo, co przekladalo sie na inne zaleznosci, to nie jest opcja dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 09:02 Zadajesz niewłaściwe pytanie, bo każda która pracuje a zarabia grosze odpowie że jest niezależna. Właściwie należałoby zadać czy bez męża/partnera spadłby ci poziom życia ? Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 09:06 wyprawa32768 napisał: > Zadajesz niewłaściwe pytanie, bo każda która pracuje a zarabia grosze odpowie ż > e jest niezależna. Właściwie należałoby zadać czy bez męża/partnera spadłby ci > poziom życia ? Mnie spadłby ale mężowi też by spadł. W ogóle znam niewielu ludzi, którzy są na tyle ustawieni, że ubycie drugiej pensji w budżecie nic nie zmieniłoby w ich życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 09:57 więc wychodzi na to że mężczyźni też są zależni od swoich żon OOoooo! Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 10:08 W szarym świecie gdzie ludzie dorabiają się od zera, wspólnie biorą kredyty na nieruchomości czy samochody (tzn mieszkanie w wielkiej płycie i kilkuletniego opla) nawet jeśli mężczyzna zarabia 50% więcej niż żona to jej wkład w budżet jest na tyle istotny, że brak jej pensji obniża jego komfort życia. W ogóle społeczeństwo polega na tym, że ludzie są od siebie w jakiś sposób zależni. Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 18:47 i są od siebie zależni. Ale istnieją małżeństwa o takim poziomie dochodów że naprawde mogą powiedzieć że są niezależni, bo gdy się rozejdą ich poziom życia nie spadnie ani trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 07:36 Biorąc pod uwagę medianę zarobków w Polsce i ogólny poziom zamożności społeczeństwa to jednak takich małżenstw jest niewiele. Co nie znaczy oczywiście, że ludzie nie decydują się na rozwód, nawet jesli z tego powodu sytuacja finansowa im się pogorszy. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 00:03 Pytanie było nie o to, czy spadną ci dochody, tylko czy byłabyś niezależna. Jeśli kobieta po rozstaniu jest w stanie utrzymać się samodzielnie, to tak, jest niezależna. Bo jeśli niższy dochód oznacza, że nie jestem niezależna, to w takim razie czy wszyscy ludzie, którzy żyją na niższym poziomie, niż ja obecnie, nie są niezależni? Obojętnie jak wysokie byłyby wpływy do budżetu domowego, to po rozstaniu zawsze jest jedna wypłata mniej, więc to zawsze ma jakiś tam wpływ na poziom życia. Nie zawsze znaczący, ale zawsze jakiś jest. Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 16:48 nieprawda, są pary które żyją na pewnym poziomie, a nadwyżkę finansową oszczędzają. W przypadku rozstania ilość odkładanej kasy spadnie, ale cała reszta z poziomem życia się nie zmieni. To jest niezależność Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 10:02 wyprawa32768 napisał: > Zadajesz niewłaściwe pytanie, bo każda która pracuje a zarabia grosze odpowie ż > e jest niezależna. Właściwie należałoby zadać czy bez męża/partnera spadłby ci > poziom życia ? Bzdury. Pytam o to czy kobiety utrzymalyby sie same (lub same z dziecmi), bez meza. Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 10:18 jeśli po rozstaniu kobieta musi wrócić mieszkać do rodziców, choć z pensji na jedzenie jej wystarczy to nazwiesz ją niezależną ? przecież daje sobie radę Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 13:45 Tak, albowiem od meza np nietraktujacego jej jak partnerki, jest rowniez w tym wypadku niezalezna🤷🏻♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 16:11 niezalezna od męża, zależna od rodziców. to się różnimy w pojęciu niezależności. Odpowiedz Link Zgłoś
bylam_tu_kiedys Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 10:33 To ja nie. Chyba, że to na jakiś czas, żeby się odbić. Jednym z moich sukcesów życiowych jest to, że nie musiałam wrócić do rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 Re: Niezaleznosc finansowa 24.10.26, 00:45 ona ma antymęskie skrzywienie. Według niej zależnośc jest tylko wtedy gdy kobieta jest zależna od męża/partnera. Gdy ucieknie z tej zależności ale wpadnie w zależność od rodziców, teściów, kogokolwiek to już się nie liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Niezaleznosc finansowa 24.10.26, 08:54 nie ona mam anty- męskie skrzywienie, tylko temat dyskusji dotyczy niezależności od męża czy partnera. Polecam czytać dyskusję jako całość i rozpatrywać wypowiedzi w szerszym kontekście. Wiem, trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 Re: Niezaleznosc finansowa 24.10.26, 12:27 nie, temat dotyczy niezależności finansowej całkowicie od wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Niezaleznosc finansowa 24.10.26, 12:34 Post startowy składa się z dwóch zdań i w każdym z nich jest napisane, że to wątek o niezależności finansowej od męskich/mężowych spodni. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 08:33 Przecież obniżenie poziomu życia nie oznacza z automatu, że wystarcza tylko na jedzenie i więcej nic. Poziom życia by mi się obniżył. Nie byłoby mnie stać, żeby utrzymać samodzielnie nasz aktualny dom, dwa samochody czy spontaniczne kilkudniowe wypady, ale bez problemu byłabym w stanie wynająć mieszkanie, opłacić wszystkie opłaty/składki i mieć za co żyć bez konieczności oglądania każdego grosika. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 08:39 taki off top - myślę, że sa sytuacje w zyciu, że warto się wypisać ze związku nawet jak trzeba oglądać każdy grosik. Przyznam, że dla mnie kluczowym elementem tej niezalezności jest mieszkanie. Jest to potrzeba tak elementarna a jednocześnie pożerająca sporo pieniędzy, że jak ktoś ma gdzie mieszkać po rozstaniu, to z głodu nie umrze. A czy to będzie chleb z Lidla czy trufle to już sprawa wtórna. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 08:54 Oczywiście, że czasem warto za każdą cenę. Nawet za cenę powrotu do domu rodziców, a bywa, że i Dom samotnej matki jest lepszym rozwiązaniem niż tkwienie w związku np. z przemocowcem. Odpowiedz Link Zgłoś
ontheroadagain Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 08:41 Jak oglądasz każdy grosik, ale to są Twoje grosiki to też jesteś niezależna Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 08:58 Wiadomo, że tak. Ja to po prostu odniosłam do mojej aktualnej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Niezaleznosc finansowa 24.10.26, 23:53 No zaraz, a życie na niższym poziomie, ale wyłącznie z własnego dochodu, we własnym czy nawet wynajmowanym wyłącznie przez siebie mieszkaniu, opłacanym z własnej wypłaty, to nie jest niezależność? Poziom życia by mi spadł, ale z mojej wypłaty byłabym w stanie utrzymać siebie bez niczyjej pomocy, więc tak, uważam że mimo wszystko bez męża byłabym niezależna. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 09:44 Tu wychodzi brak dokładnego zdefiniowania założeń na potrzeby wątku czyli jak definiujemy niezależność. Pytanie brzmiało boogiecat 21.10.26, 14:24 "Na kanwie opowiesci Ryska o finansowym wiszeniu na mezach wiekszosci ematek: czy jestescie calkowicie niezalezne finansowo, jakbyco?" ja jednak odebrałam jako niepogorszenie standaru życia. Bo skoro standard się pogarsza to znaczy że był zależny od drugiej pensji. Ale mogę się też zgodzić z twoim zdaniem, ponieważ moje, po zastanowieniu, faktycznie jest nieco zbyt restrykcyjne. Doszłoby bowiem do paradoksu wyraźnie widocznego zwłaszcza w przypadku bardzo bogatych osób (odrębnie żony i męża) gdzie standard życia nieznacznie się obniży np. o jacht i nie można by mówić o niezależności, mimo że każda z osób osobno bardzo dobrze zarabia. Z drugiej strony w wątku też dochodzi do przegięcia w drugą stroną Bo z niektórych wypowiedzi zaczyna wynikać, że niepracująca latami żona też jest niezależna bo przecież może sobie znaleźć pracę i z głodu nie padnie. Bądźmy szczerzy właściwie każdy wtedy przy takich założeniach jest całkowicie niezależny. A może zwłaszcza niepracujące rikowe harpie, które wystarczy "uwieszą się na mężu" spędzą parę lat w małżeństwie z dzianym panem i dostaną swoją część majątku. I technicznie rzecz ujmując tak w sumie jest, ale wtedy pytanie nie powinno być zadane w opozycji do tych harpii ale wręcz czy jesteście tak niezależne jak te harpie Odpowiedz Link Zgłoś
ontheroadagain Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 10:02 Ja to odebrałam jako możliwość utrzymania się samodzielnie po prostu, niezależnie od standardu. To, że wysoki poziom może być zależny od posiadania partnera nie oznacza, że nie można żyć samodzielnie. Życie w pojedynkę jest droższe więc często obojgu spada standard po rozstaniu. Niepracująca żona może być niezależna, jeśli ma własne mieszkanie do którego może się przenieść i na przykład widoki na kasę z podziału majątku. A może być pracująca i zależna. Na przykład moja znajoma zarabia jakieś 4500 zł. Ma rozdzielność majątkowa i mieszkają w mieszkaniu należącym do męża. Gdyby chciała od niego odejść to wynajem kawalerki w słabszej lokalizacji będzie ją kosztował 3000 miesięcznie. O ile ktoś w ogóle wynajmie kobiecie z dzieckiem i o ile wygra sprawę sądową o opiekę nad dzieckiem w tej sytuacji, biorąc pod uwagę, że ojciec ma dużo lepsze warunki mieszkaniowe, centrum życia dziecka, blisko szkoły itp. Jak ojciec wygra to jej zostaje wynajem, zapłacenie alimentów na dziecko i głodowanie. Jak dostanej opiekę to nie mam pojęcia jak utrzyma siebie i dziecko i czy dzieciak będzie w ogóle chciał w jakiejś zapyziałej kawalerce siedzieć z matką czy będzie wielki bunt. Więc ona jest w czarno dudzie i o niezależności nie ma mowy, coś tak gada o odejściu ale nie ma jak. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 10:59 ontheroadagain napisała: > Ja to odebrałam jako możliwość utrzymania się samodzielnie po prostu, niezależn > ie od standardu. To, że wysoki poziom może być zależny od posiadania partnera n > ie oznacza, że nie można żyć samodzielnie. Życie w pojedynkę jest droższe więc > często obojgu spada standard po rozstaniu. > Niepracująca żona może być niezależna, jeśli ma własne mieszkanie do którego mo > że się przenieść i na przykład widoki na kasę z podziału majątku. i tu się zaczyna nieco bardziej skomplikowane i zniuansowane myślenie niż "nieważne jak ale jakoś się utrzymam tzn. jestem niezależna". Nie ma co ukrywać, że psychologicznie ludzie, zwłaszcza żyjący wiele lat w wygodzie, nie są skłonni tak łatwo z tej wygody rezygnować. Ale oczywiście można na to nie zwracać uwagi. Możemy więc zaniżyć dość mocno określenia całkowitej niezależności finansowej, ale musimy wtedy przyznać, że harpia od rikigo, jeśli mąż kupi jej mieszkanie i podzieli się z nią majątkiem jest całkowicie niezależna finansowo. Nieważne, że jej „niezależność” jest w całości ufundowana przez mężczyznę. Można więc nawet powiedzieć, że to nawet lepsze z punktu widzenia wydatkowania energii zdobycie niezależności bo bez większego wysiłku. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 11:24 epsze z punktu widzenia wydatkowania energii zdobycie niezależności bo bez większego wysiłku. to może byc dyskusyjne czy bez większego wysiłku. Może to byc wysiłek innego rodzaju i niekoniecznie mniej obciążający. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 11:33 Wiesz, wszystko może być. Dlatego nie lubię w dyskusji wyjątków bo te są zawsze, ale to co jest częstsze. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 10:52 Jeżeli sam fakt, że poziom życia się obniży oznaczałby brak niezależności, to mój mąż też nie jest niezależny. Braku mojej wypłaty może by specjalnie nie odczuł, ale po pierwsze musiałby płacić wysokie alimenty na uczące się wciąż dzieci, a po drugie jako osoba samotna z takimi zarobkami wpadłby w taki próg podatkowy, że byłoby to dla niego odczuwalne. Ergo, jego poziom życia też by się obniżył, ale nadal byłby dużo wyższy od mojego. Rozumując w ten sposób, to żadna z osób pozostających w związku, w którym obydwoje partnerzy pracują, nie jest niezależna, bo po rozstaniu do dyspozycji zostaje jedna wypłata, a nie dwie. Jak dla mnie jest to bzdurne założenie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 11:10 eliszka25 napisała: > Jeżeli sam fakt, że poziom życia się obniży oznaczałby brak niezależności, to m > ój mąż też nie jest niezależny. Braku mojej wypłaty może by specjalnie nie odcz > uł, ale po pierwsze musiałby płacić wysokie alimenty na uczące się wciąż dzieci > , a po drugie jako osoba samotna z takimi zarobkami wpadłby w taki próg podatko > wy, że byłoby to dla niego odczuwalne. Ergo, jego poziom życia też by się obniż > ył, ale nadal byłby dużo wyższy od mojego. Rozumując w ten sposób, to żadna z o > sób pozostających w związku, w którym obydwoje partnerzy pracują, nie jest niez > ależna, bo po rozstaniu do dyspozycji zostaje jedna wypłata, a nie dwie. Jak dl > a mnie jest to bzdurne założenie. No nie, nie żadna, tylko ta, której się obniży standard. Jeśli się nie obniża, co ma miejsce zazwyczaj przy wyższych zarobkach to można również tak definiować całkowitą niezależność choć jest to rzeczywiście znacznie ograniczenie tej definicji. Nie każdy ma dzieci a czasem ma już dorosłe, i nie każdy też się wspólne rozlicza. W Polsce ma to sens wyłącznie wtedy gdy jedna strona nie zarabia lub zarabia mniej, poniżej progu podatkowego. Może być też tak, że większe są jednak koszty zapewnienia takiego samego standardu żonie niż korzyści podatkowe z rozliczania z nią. W Polsce szału z tego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 12:14 No zaraz. Odniosłam się do twojego zdania: Bo skoro standard się pogarsza to znaczy że był zależny od drugiej pensji. Wg tej definicji mój mąż, dzięki któremu nasz poziom życia jest taki, a nie inny, też nie jest niezależny. Po rozstaniu jego poziom życia też się pogorszy. Mniej niż mój, ale on to też odczuje i tak jest w znakomitej większości związków, bo jedna wypłata, to nie to samo, co dwie, rozliczanie podatków samodzielnie, to nie to samo, co z żoną itd. itp. Biorąc pod uwagę takie kryterium dążymy do absurdu, bo wyszłoby na to, że niemal nikt nie jest niezależny finansowo. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 12:35 Eliszka25 zagadzam sie z toba. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 12:45 eliszka25 napisała: > No zaraz. Odniosłam się do twojego zdania: > > [i]Bo skoro standard się pogarsza to znaczy że był zależny od drugiej pensji.[/ > i] > > Wg tej definicji mój mąż, dzięki któremu nasz poziom życia jest taki, a nie inn > y, też nie jest niezależny. Po rozstaniu jego poziom życia też się pogorszy > . Mniej niż mój, ale on to też odczuje i tak jest w znakomitej większości z > wiązków, bo jedna wypłata, to nie to samo, co dwie, rozliczanie podatków samodz > ielnie, to nie to samo, co z żoną itd. itp. Biorąc pod uwagę takie kryterium dą > żymy do absurdu, bo wyszłoby na to, że niemal nikt nie jest niezależny finansow > o. eliszka ale zwróć uwagę, że sama dopisałam wcześniej, to co teraz piszesz. Że jest to definicja zbyt restrykcyjna, i doprowadzająca w niektórych przypadkach do absurdu. W niektórych, choć nie we wszystkich przecież. Abstrahując jednak od tego to znowu - wspólne rozliczenie może być korzystne, ale pytanie jakie pociąga za sobą koszty. Jeśli żona zarabia bardzo mało albo wcale to korzyści ze wspólnego rozliczania w Polsce będą najczęściej mniejsze niż "koszty" jakie strona lepiej zarabiająca musi ponieść aby żona żyła na tym samym poziomie. Dodatkowo są jeszcze przypadki takie jak moje gdzie działalność na danej formie opodatkowania np. podatkiem liniowym wyklucza wspólne opodatkowanie. I nie ma to dla mnie znaczenia bo korzystniej jest mieć dochody na liniowym, niż nawet wspólnie się rozliczyć. Nie zawsze też dwie wypłaty to lepiej niż jedna. Przy dużych różnicach w zarobkach pozostają koszty wyrównywania standardu życiowego. Jeśli mąż (nie twój, hipotetyczny) zarabia dużo i stać go na wypasione wakacje sfinansuje je również żonie, która może przez cały rok nawet na nie nie zarobić. Sfinansuje jej samochód, na który ona nie zarobi przez kolejne 5 lat. Dlatego dyskusje na forach wyglądają jak wyglądają. Niektórzy twierdzą, że niezależna jest kobieta która nie pracuje bo zawsze sobie może znaleźć pracę a mając dostęp do konta męża ma też bieżące finansowanie, a niektórzy, jak ja, założyli CAŁKOWITĄ niezależność, jako faktycznie całkowitą, czyli taką jak dalsze życie bez obniżania standardu. Ponieważ jestem przeciwniczką skrajności, i uważam że jednak przeciętnie nie da się całkowicie nie obniżyć standardu napisałam już, że wycofuje się z tej definicji, bo w większości przypadków ludzie są w różnej sieci wzajemnych powiązań i aż tak dużo nie zarabiają, żeby się ten standard nie obniżył nawet o milimetr. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 15:16 Bo wszystko zależy od danej sytuacji i nie da się tego rozpatrzyć ogólnie. Jednak jeśli po rozstaniu każde z partnerów jest w stanie utrzymać się bez problemu, nawet jeśli poziom życia obniży się zauważalnie, to dla mnie każde z nich jest niezależne finansowo. Pisząc o podatkach, miałam na myśli naszą konkretną sytuację. Nie bez powodu napisałam mój mąż, a nie ogólnie mąż, bo u nas tak to właśnie wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 11:25 Mam takie samo zdanie jak Eliszka, plus dla mnie największym „wskaźnikiem” niezależności jest to że jestem w stanie utrzymać dom sama, ewentualnie mam się gdzie wyprowadzić, lub mam za co wynająć mieszkanie. Bo w takich sytuacjach największym kosztem i największym wyzwaniem jest dach nad głową. Plus zanim byśmy sprzedali dom i podzielili wspólny majtek, to oczywiście że by mi się na jakiś czas obniżył poziom życia, bo likwidacja wszystkiego i reorganizacja trochę by trwała. Miałabym też gorsze warunki mieszkaniowe (bo zamieniłabym duży dom na mieszkanie i musiałabym pewnie kupić mieszkanie w Holandii, co biorąc pod uwagę ceny i oprocentowanie kredytu może być wyzwaniem finansowym), ale myślę że po ok roku odzyskałabym poprzedni poziom życia. Brałabym też pod uwagę że muszę więcej oszczędzać, bo nie mam drugiej osoby, która może mnie utrzymać, ale to samo miałby mąż. Co też jest ważne, to mam całą dokumentację wszystkich inwestycji finansowych, darowizn (nie tylko umowy, potwierdzenia przelewów ale i zgłoszenia do US), pochodzenia majątku przedmałżeńskiego, więc to rozliczenie z mężem byłoby dość proste. A że oboje jesteśmy 50+ to mamy też spisane testamenty, bo np gdy nie ma dzieci, wg polskiego prawa to nie małżonek automatycznie dziedziczy wszystko, a mój testament spisałam wg prawa polskiego (w Holandii jest prościej, nieruchomości dziedziczy zarejestrowany partner/małżonek). Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 11:30 off top, z czytej ciekawoci: gdy nie ma dzieci, wg polskiego prawa to nie małżonek automatycznie dziedziczy wszystko kto jak nie małżonek? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 11:35 mocca26 napisała: > off top, z czytej ciekawoci: > > gdy nie ma dzieci, wg polskiego prawa to nie małżonek automatycznie dziedzi > czy wszystko > > kto jak nie małżonek? Rodzice, rodzeństwo. Chyba tak jest, ale może ktoś dokładniej wytłumaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 11:40 o rany, nawet nie wiedziałam. Mam nadzieję, ze jak jest dziecko to dziecko wszytsko Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 12:08 mocca26 napisała: > o rany, nawet nie wiedziałam. Mam nadzieję, ze jak jest dziecko to dziecko wszy > tsko > Jeśli jest dziecko to rodzice i rodzeństwo małżonka nie dziedziczy. Dziedziczy dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 12:13 tak, to wiem (tzn miałam takie przekonanie, dobrze, że słuszne). Natomiast nie ukrywam, że byłam przekonana, że jak jest mąż to mąż wszystko dziedziczy a jak nie ma to dopiero wtedy się szuka rodzenstwa itd I nie ukrywam, że w moim przypadku chcialabym wykluczyć taka możliwośc do 20 pokolen w przyszłość . Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 11:42 Tak jest, małżonek nie dziedziczy z automatu, najpierw rodzice, potem rodzeństwo. Niektórzy o tym nie wiedzą, trzeba spisać testament i wyłączyć dziedziczenie ustawowe. Niektórzy zapominają też o jednym, jeżeli para bez ślubu ma mieszkanie i nawet jeżeli jest testament, to osoba zatrzymująca mieszkanie i dziedzicząca majątek musi zapłacić podatek wg najwyższej stawki podatkowej (wg nieruchomość wg wartości rynkowej). A przy obecnych cenach nieruchomości, zostanie we wspólnym domu/mieszkaniu może być dość kosztowne, zwalcza jeżeli dodatkowo dziedziczy się np środki pieniężne. To jeden z powodów dla których wzięliśmy ślub, jakbym ja lub mąż mielibyśmy zapłacić holenderski podatek dochodowy od połowy domu to byłoby ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 11:49 U nas ma to minimalne znaczenie bo jest dziecko. Ale jak to czytam to się zastanawiam czy jest możliwość, tak na wszelki wypadek, "wydziedziczenia' np rodzeństwa. Na wszelki wypadek, bo gdyby się okazało, że jakieś dziwne algorytmy wskazałyby na rodzeństwo to wolałabym chyba schronisko dla psów. Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 11:52 Ale pierdy! Oczywiście, że małżonek dziedziczy a automatu - połowę. Resztę rodzice a gdy nie żyją rodzeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 12:22 Ale nie dziedziczy wszystkiego, więc jeśli jest np wspólne mieszkanie to trzeba będzie spłacić rodziców/rodzeństwo. A sporo osób zakłada że skoro nie ma dzieci to nie trzeba będzie się z nikim dzielić. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 12:06 jeszcze podpytam: przy sprawach "transgranicznych" rozumiem, że wystarczy testament i jest on wazny we wszystkich państwach (upraszczając - Europy)? Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 13:16 Polecam testament koniecznie ze wskazaniem jakie prawo dziedziczenia wybierasz sobie zastosować w swoim przypadku, polskie czy kraju, w którym mieszkasz. Nie dokonując wyboru prawa dziedziczenia można też nieźle namieszać. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 11:36 rodzice, jeśli rodzice nie żyją, rodzeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
mae224 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 09:05 od 2,5 roku żyję na własny rachunek pod jednym dachem z pracującym studentem (którego po części sponsoruje ojciec), jeszcze 10 lat temu byłoby to niemożliwe. z różnych powodów, wyszłam z wielu problemów, pracuję i mam się ok. zabezpieczona, choć stres jest. we dwójkę w teorii łatwiej, w praktyce kolejnego roku w uzależnieniu od faceta bym nie przetrwała psychicznie i fizycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 09:07 Jakby co, to tak. Mam swoje mieszkanie, pensje wyższą niż 6 tys netto. I oszczędności. Odpowiedz Link Zgłoś
drilka Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 10:07 Tyle niezależnych finansowo kobiet że i ja się wpiszę. Jestem niezależna finansowo. Dodatkowo nie mamy kredytów ani młodocianych na utrzymaniu więc żyję sobie w poczuciu, że budujemy fajną relację nie z powodów ekonomicznych. A jeśli chodzi o bańkę to jestem w takiej z pracującymi kobietami Odpowiedz Link Zgłoś
madame_edith Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 10:38 Tak, ale nie dlatego, że taka ze mnie dzielna dziewczyna, tylko po prostu jestem sama z dziećmi. A nawet jak nie byłam to i tak utrzymywałam dom (ojciec dzieci pracował dorywczo). Była to jedna z przyczyn naszego rozstania, choć nie jedyna. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 10:42 Nie chodzi o ocenianie dzielnosci, tylko o rzeczywistosc. Dziekuje ci za glos Odpowiedz Link Zgłoś
azalee Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 10:52 Oczywiscie ze dzielna dziewczyna z ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 11:31 Poziom życia obniżyłby mi się znacznie, ale przeżyć, to bym mogła bez problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
nadkomisarz_przyzwoita Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 12:08 Tak , jestem 100% samowystarczalna. Ze swojej pensji jestem w stanie utrzymać cały dom ( mam na myśli siebie męża i dzieci). Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 13:34 A dzisiaj mi się przypomniało. W liceum a może i na początku studiów byłam przekonana ( na podstawie wcześniejszych doświadczeń) zwiaze się na stałe z jakims zbanowany oeya i muzykiem więc muszę zarabiać na siebie i ma niego Na szczęście dzieci nie planowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 13:42 Całkowicie. Pamiętam jak byłam małą dziewczynką i babcia tłukła mi często do głowy, że kobieta musi być niezależna finansowo, że nic nigdy nie wiadomo, trzeba zawsze stać na własnych nogach. Babcia owdowiała mając ledwie 50 lat i czwórkę dzieci, więc wiedziała co mówi. Kiedyś mi się wydawało, że to takie czarnowidztwo, że przecież nie muszę aż tak, że znajdą sobie kogoś, z kim będę mogła ten bagaż dźwigać wspólnie. No ale życie pokazało, że jednak warto było stać na własnych nogach. Dziś to przekonanie mam bardzo mocno ugruntowane, dlatego mam dwa źródła dochodu, właściwie całe gospodarstwo domowe mogłabym spokojnie trzymać na swoich własnych barkach bez najmniejszego problemu i jeszcze odkładać. To duża odpowiedzialność, ale daje mi mega poczucie bezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 13:48 Jeszcze dla sprawiedliwości dodam, że poza dobrymi radami, dostałam od tej babki też spory kapitał, który udało mi się dzięki dobrym decyzjom ładnie pomnożyć, więc nie będę ukrywać że do wszystkiego doszłam wyłącznie własną pracą. Ale prawda jest też taka, że na przykład mój brat też dostał taki kapitał i wszystko przepieprzył, a dzisiaj jest osobą kompletnie niesamodzielną finansowo i totalnie zależną od pozostałych członków rodziny, w tym żony. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 11:12 MIałam podobną babcię Ona sporą część życia była zależna finansowo od męża ( mimo, ze tez pracowała). Dziadek był przemocowcem. Babcia odzyła po jego smierci. A ze zostawił jej sporo kasy to inwestowała. I kazdy z wnuczków dostał od niej kasę. Co ciekawe moja mama miała do matki pretensje ze mi do głowy wbija takie "lewackie pomysłY, bo ona wierzy w małżeństwo. Babka jej powiedziała, ze wiara nie da mi ani dachu nad głową ani co jeść Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 18:00 Podoba mi się to ostatnie zdanie 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 14:18 U mnie podobnie, o niezależności do głowy tłukła mi i babcia i mama. Babcia też została sama z 3 dzieci, najstarsze na studiach, najmłodsze w liceum i musiała to ogarnąć. Mama ostatnie 10 lat pracy zawodowej robiła dużą karierę, zarabiała więcej od taty i zawsze miała własne konto (mimo wspólnoty majątkowej) i ciągle powtarzała że mam się ogarnąć na tyle żeby nigdy nie być zależna od nikogo. Poza wsparciem psychologicznym, dostałam i nadal dostaje wsparcie finansowe (którego nie potrzebuję) więc też nie doszłam sama do wszystkiego, ale też skupiłam się na tym żeby pomnożyć wszystko co dostałam. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 15:10 Cyt > Pamiętam jak byłam małą dziewczynką i babcia tłukła mi często do głowy, że kobi > eta musi być niezależna finansowo, że nic nigdy nie wiadomo, trzeba zawsze stać > na własnych nogach. Takie były właśnie pokolenia naszych przodków. Straumatyzowanych kobiet pośród licznych wojen i zawieruch. Kobiet które musiały być i kobietami i mężczyznami jednocześnie. I tego nas uczyły przekazując jednocześnie swoje lęki i traumy. Dziś takie pytania jak w wątku sa tego pokłosiem. Przekazywany z pokolenia na pokolenie destruktywny lek ujawnia się nawet w dobie dobrobytu gdzie nikt nie będzie przemieral głodem gdy zostanie sam. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 15:16 Nie do konca - moja matka wyniosła to z obserwacji swojej matki. Ja jestem już niemłodą kobietą to wyobraź sobie pokolenie mojej matki, dziecka wojny. Ja jeszcze dodam, że mój ojciec był takiego samego zdania Przynajmniej jeżeli chodzi o JEGO dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 15:32 mocca26 napisała: > Ja jeszcze dodam, że mój ojciec był takiego samego zdania Przynajmniej jeżel > i chodzi o JEGO dzieci. Z całą pewnością. Straumatyzowane niepewnością co do przyszłości kobiety wychowywały swoje dzieci obu płci. Odpowiedz Link Zgłoś
ontheroadagain Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 15:35 A skąd brać pewność co do przyszłości? Liczyć że będzie dobrze bo los sprzyja? Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 16:03 ontheroadagain napisała: > A skąd brać pewność co do przyszłości? Liczyć że będzie dobrze bo los sprzyja? Ten lek był moim skromnym zdaniem w pokoleniu naszych przodkin bardzo zasadny. My już żyjemy w dobrobycie i państwie bardzo socjalnym. Nikt kto zostanie sam nie zacznie przemierzać głodem. Niepracująca kobieta po prostu pójdzie do pracy czyli zrobi to co robi większość kobiet pozostawając w związkach malzenskich. Jeśli nie da rady otrzyma zasiłek. Wychodząc ze związku jedyne ryzyko jakie sie jawi to takie jakie dotyczy każdego tj.obniży sie jej poziom życia. Od tysięcy lat wiadomo że we dwójkę łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 16:14 To jest po części lęk, doświadczenie czy umiejętność przewidywania U mnie na pewno jest to wynik kilku czynników. Po pierwsze brak zaufania i liczenia na rod meski. Nie mam za duzo wzorców w rodzinie mezczyzn na których kobieta mogła by sie oprzeć. Ale, też mam głębokie przekonanie ze dorosly człowiek powinien byc samodzielny i mieć swoje punkty podparcia. Swoje a nie w postaci osoby. Po trzecie czuje cos w rodzaju pokoloniowej odpowiedzialności: moja mama, babcia i prababcia były wspaniałymi kobietami i nie miały takich szans w zyciu jak ja. Mam poczucie ze byłyby i sa ze mnie niezmiernie dumne za to co osiągnęłam. I ta samodzielność jest rodzajem holdu dla tego czego one nie mogły osiagnac bo były tam gdzie były. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 16:23 Masz rację. Tego typu sprawy to najczęściej splot przeróżnych okoliczności. Ten brak liczenia na rod męski jest naszym powszechnym społecznym doświadczeniem i to wcale niekoniecznie z winy mężczyzn. Wojny zrobiły swoje. Dobrze jest jeśli człowiek jest samodzielny. Byłoby tragedia dla gospodarki gdyby nagle kobiety przestały pracować. Natomiast warto zdać sobie sprawę że samodzielność to też forma liczenia na kogoś. Tylko akurat nie na kogoś innego tylko na siebie. A co do siebie też nie możemy mieć nigdy pewności, bo skąd mamy pewność że nie zachorujemy czy coś nam się nie stanie co spowoduje że przestaniemy być samodzielne. Niezależnie od tego jak żyjemy, czy liczymy tylko na siebie czy też na innych. To to wszystko zawsze pozostaje niepewna baza, tak jak całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 16:53 jammer1974 napisała: > Dobrze jest jeśli człowiek jest samodzielny. Byłoby tragedia dla gospodarki gdy > by nagle kobiety przestały pracować. Natomiast warto zdać sobie sprawę że samod > zielność to też forma liczenia na kogoś. Tylko akurat nie na kogoś innego tylko > na siebie. A co do siebie też nie możemy mieć nigdy pewności, bo skąd mamy pew > ność że nie zachorujemy czy coś nam się nie stanie co spowoduje że przestaniemy > być samodzielne. no to jest przecież oczywiste. Tak jak nie da się być w 100% wolnym od wszystkiego, tak nie da się być w 100% pewnym wszystkiego. Zadziwiające jednak jak często ta poetyka 100% absolutu używana jest jako argument. A przecież nie chodzi o pewne 100%, którego nie da się osiągnąć a o skalę, prawdopodobieństwo i minimalizowanie ryzyka. Zależność od samego siebie nie da się zrównać z zależnością od innych ponieważ stopień kontroli jaki masz nad własnym życiem zawsze będzie większy. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 17:03 Ile razy w życiu słyszałaś "ta poetykę"jako argument (do czego argument 🤷)? Dominuje "poetyka" paniki i paraliżującego strachu przed tym co się stanie gdy ja nie będę doskonale wypełniać wszystkich ról które uważam że muszę spełniać. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 17:10 Argument jako umniejszanie czegoś, bo nie da się przecież w 100% zabezpieczyć, przewidzieć bla, bla, bla więc to co robisz nie ma sensu. No nie da się, co nie znaczy, że na skali bezpieczeństwa finansowego i wolnego wyboru osoba niezależna finansowo jest jednak znacznie wyżej niż ta zależna od kogoś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 17:36 > Argument jako umniejszanie czegoś, bo nie da się przecież w 100% zabezpieczyć, Upewnię się, że dobrze zrozumiałam. Argument na umniejszanie wartości dążenia kobiet do samodzielności czyli do pracy zawodowej? A gdzie spotkałaś się realnie z takim argumentem? Jak żyje już 52 lata nigdy przenigdy nie słyszałam żeby ktokolwiek gdziekolwiek zniechęcał czy umniejszał dążenia kobiet do pracy zawodowej. Jest akurat całkowicie odwrotnie. Z samego tylko kobiecego forum widać napiętnowanie tych które są przy mężu. Te mityczne rzekome oczekiwania niektórych mężczyzn, żeby kobieta nie pracowała należy między bajki włożyć. Każdy mężczyzna w Polsce doskonale wie, że jeśli kobieta przestanie pracować zawodowo to na jego barkach spocznie całą odpowiedzialność za utrzymanie rodziny. A ta cecha akurat w polskim społeczeństwie (w wyniku wojen) nie rozwinęła się zbytnio. Większość mężczyzn wcale nie zamierza brać wyłącznej odpowiedzialności za utrzymanie rodziny a kobiety to doskonale wiedzą. "> No nie da się, co nie znaczy, że na skali bezpieczeństwa finansowego i wolnego > wyboru osoba niezależna finansowo jest jednak znacznie wyżej niż ta zależna od > kogoś innego" Kto twierdzi że nie jest. Wiadomo, że lepiej być pięknym, zdrowym, bogatym i niezależnym niż nie być. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 17:51 sama napisałaś coś takiego: > Natomiast warto zdać sobie sprawę że samod > zielność to też forma liczenia na kogoś. Tylko akurat nie na kogoś innego tylko > na siebie. A co do siebie też nie możemy mieć nigdy pewności, bo skąd mamy pew > ność że nie zachorujemy czy coś nam się nie stanie co spowoduje że przestaniemy > być samodzielne. nawiązując do tego co napisałaś, to żaden argument, bo nigdy nie będziemy mieli 100% pewności co do przyszłości i 100% zabezpieczenia na wszystko co się może zdarzyć. Nie da się jednak z tego powodu zrównać niezależności finansowej (którą przekułaś na zależność od siebie) z zależnością od kogoś. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 18:02 Powtórzę, oczywistym jest że lepiej być niezależnym finansowo (pracując czy nie pracując, będąc w związku czy nie będąc niż nie być niezależnym. Nikt o zdrowych zmysłach tego nie zrówna. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 18:23 ok, w takim razie się zgadzamy. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 11:17 Zgadzam się. Liczenie na to ze moje szczęscie i to czy mam gdzie życ i co dać dzieciom do jedzenia...zalezy od tego czy chłop mnie kocha czy nie to skrajna głupota. Moze tez wygoda...ale ja w sumie nigdy wygodna nie byłam Odpowiedz Link Zgłoś
ontheroadagain Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 16:23 Gdzie będzie mieszkać? Pracę na pewno znajdzie? Jako zasiłek, jak nie pracowała? Jest dokładnie odwrotnie - moja babcia miała mieszkanie państwowe i gwarancje, że jej nikt nie wyrzuci. Nie musiała zawracać sobie głowy wynajmem czy kredytem. Chciała pracować to praca była dla każdego od ręki - ciekawe gdzie by dziś poszła z wykształceniem podstawowym. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 16:44 ontheroadagain napisała: > Gdzie będzie mieszkać? Pracę na pewno znajdzie? Jako zasiłek, jak nie pracowała > ? Takie pytanie, panika - to właśnie pokłosie tego głęboko umocowanego leku. A dlaczego odrazu zakładasz, że nie ma mieszkania. Praca zawsze gdzieś się znajdzie, tyle że niekoniecznie satysfakcjonująca. Nie znam się na prawie polskim ale 20 lat temu każdy kto nie pracował bo nie mógł znaleźć pracy i nie miał żadnych środków utrzymania mógł liczyć na zasiłek z Ośrodka Pomocy Społecznej. A dziś w sensie socjalnym jest o niebo lepiej niż 20 lat temu. W sensie socjalnym w Polsce nigdy nie było tak dobrze jak jest teraz. Dlatego uważam że ten paniczny strach przed brakiem samodzielności wynika z leku a nie faktycznie istniejących okoliczności. Odpowiedz Link Zgłoś
ontheroadagain Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 17:20 Jak ma mieszkanie to jest inna sprawa - to właśnie fundament niezależności finansowej. Ale dużo osób nie ma i wtedy jest naprawdę duży problem, Masz rację, nie znasz się na prawie polskim i na tym poprzestańmy. Nie, praca nie zawsze „gdzieś się znajdzie”, o rynku pracy w Polsce też nie masz pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 06:14 W biedronce się zawsze znajdzie czyż nie? Oraz w opiece nad starszymi ludźmi. Zapotrzebowanie rośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 07:05 A skąd przekonanie, że dyskonty przyjmują do pracy absolutnie każdego? Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 09:42 Z takiej, że ciągle tam nauczycieli wysyłają… Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 15:50 jammer1974 napisała: > mocca26 napisała: > > > Ja jeszcze dodam, że mój ojciec był takiego samego zdania Przynajmniej > jeżel > > i chodzi o JEGO dzieci. > > Z całą pewnością. Straumatyzowane niepewnością co do przyszłości kobiety wychow > ywały swoje dzieci obu płci. Nie, to niekoniecznie trauma. To też nowe mozliwości - moja matka na przykład marzyła, żeby zostać pilotem. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 15:55 p.s. miała serię zdjęć z różnych miejsc z samolotami Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 16:08 mocca26 napisała: > Nie, to niekoniecznie trauma. To też nowe mozliwości - moja matka na przykład m > arzyła, żeby zostać pilotem. Została tym pilotem? Większość ludzi jednak pracuje żeby się utrzymać. Takie są realia. Nikly procent spełnia swoje marzenia w pracy a ich praca jest ich faktycznym hobby. Szczerze to znam tylko jednego który autentycznie (bez dorabianie ideologii) lubi to co robi i praca go nie męczy i zawsze chętnie do niej wraca po urlopie. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 16:34 Nie została. I uwaga - nigdy nie leciała samolotem bo się .boi Nie wiem czy inne powody były w międzyczasie. Ale uczyła się języków obcych, poszła na ekonomię itd. Te dzieci wojny to nie tylko dzieci ojców czy dziadków, którzy zgineli na wojnie. To także pokolenie kobiet, które miały więcej szans niż kiedys. Nie chodziło więć tylko o to, że muszę dac sobię radę jak pan zniknie, tylko "chcę próbować nowych rzeczy" Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 11:16 Pewnie lepiej życ jak konik polny a potem zdychać z głodu i płakać ze się nic nie ma. Chyba ześ sie naoglądała amerykanskich filmów, gdzie zona dostaje wysokie alimenty i wszystko co miał mąż. To nie u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 18:20 Oczywiście że moja babcia była z straumatyzowaną kobietą. Jako nastolatkę porwano ją z ulicy, zapakowano do jakiegoś bydlęcego wagonu, przetrzymywano na jakiejś hali, gdzie przeżyła w tłumie ludzi bez dostępu do sanitariatów, a potem wywieziono do niewolniczej pracy do Rzeszy, gdzie przepracowała aż do końca wojny. Potem wyszła za mąż, założyła swoją działalność gospodarczą pod przykrywką, radziła sobie jak mogła. Zbudowała spory majątek. A potem nagle straciła męża. I nadal świetnie dawała sobie radę, bo dobrze zainwestowała pieniądze. Wtedy mi się wydawało, że rady babci wynikają z czarnowidztwa. Dziś uważam, że ze zdrowego rozsądku. Gdyby nie zapobiegliwość, którą tłukła mi do głowy, nie wiem czy byłabym w stanie odejść od męża i rozpocząć życie na nowo z niemowlęciem pod pachą tę dekadę temu. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 18:24 Bardzo współczuję i chylę czoła. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 18:26 Dodam tylko że mówiąc o lekach wynikających z traum nikogo nie zamierzałam napiętnować (za wyjątkiem tych którzy tę wojny i zawieruchy tworzyli). Bardzo podziwiam nasze przodkinie. Wychowała Cię niezwykła kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 11:20 Chyba nie masz pojęcia jak wygląda prawo rodzinne w PL co? Bo idzie się teraz w strone opieki naprzemiennej, w wyniku czego nie ma nawet alimentów na dziecko. Zona nie dostaje alimentów ( chyba ze są mega wyjątkowe sytuacje i to na krótko) 40latka, któa nie pracowała dostaje od sądu info, ze ma isc do pracy i tyle. I oczywiście, ze pracę jakąś...znajdzie. Pytanie jaką. Pytanie co z emeryturą. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Niezaleznosc finansowa 24.10.26, 08:15 trampki-w-kwiatki napisała: > > Wtedy mi się wydawało, że rady babci wynikają z czarnowidztwa. Dziś uważam, że > ze zdrowego rozsądku. Gdyby nie zapobiegliwość, którą tłukła mi do głowy, nie w > iem czy byłabym w stanie odejść od męża i rozpocząć życie na nowo z niemowlęcie > m pod pachą tę dekadę temu. a ja myślę, że po trochę i z tego i z tego + była po prostu mądrą kobietą, być może wyrastającą ponad swoje czasy. takich babek ( z wojennymi traumami i historiami) było wiele, myślisz że każda z nich była na tyle twarda, odporna, odważna by nie tylko przetrwać, wyciągnąć wnioski i zabezpieczyć siebie i bliskich ( wnuczkę) na przyszłość? nie. I tak samo nie u każdej wnuczki słuchającej opowieści babci ukształtowałyby pewne cechy charakteru i postawę. masz po prostu taką niezależną osobowość, "masz charakter", poczucie własnej wartości. Nie romantyzowałabym opowieści o babci ( ackzolwiek jest to urocze i budzi nostalgię) ( moja ukochana babcia miała 12dzieci, wychowała 11 bo tylu przeżyło w tym bliźnięta, nie pracowała bo albo była w ciązy/po ciąży a jak zaczęła pracować -wybierać gnój w oborze w pgr - to juz od ok 50rż była na rencie w wyniku wypadku, ukończyła 7 klas sp. dziadek dobry człek ale popijał, palił i zbierał bęcki szmata przez głowę od babci-na której głowie był cały domowy harmider -z kobiecego punktu widzenia przykład do naśladowania słaby z kolei prababka od strony ojca o której tylko słyszałam jest tą, której cechy mnie przypisywano i o które j sama lubię myśleć, że jestem podobna -była wykształcona, "piśmienna", popełniła mezalians wychodząc za mąż za pradziadka i oburzenie całej wsi gdy wkuwiona na niego i nie chcąc się rozwieść z przyczyn majątkowych-wyprowadziła się z domu i zamieszkała w innym, kawałek dalej (lata 50te)-)-podsumowując przydługi wywód- nie wierzę w tak mocny determinizm środowiskowy- bo to , jacy jesteśmy jest zawsze combo wszelkich cech, jednak największy wpływ na to, jakie działania podejmujemy, ma nasza osobowość Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 11:14 Ja mojej straumatyzowanej babce bardzo dziękuję. Ona wierzyłą we mnie jak poszłam na politechnikę, ona dała mi kase na prawo jazdy jak skoncyzłam 18 lat, na wymianę studencką. Dzieki niej jestem niezalezna finansowo...co mi nie przeszkadza być w szczęsliwym związku. Moja włąsna matka gnije w nieszczęsliwym związku bo jak sie juz slub wezmie to się w to brnie...dziękuję bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 15:48 a mnie szczerze mówiąc nikt tak do głowy nie tłukł. Może szczęśliwie dlatego, że dziadkowie umierali ze starości, tata dalej żyje i ma 86 lat. Zwyczajnie sama do tego doszłam bo to po prostu fajne. Ja to po prostu lubię. Lubię poczucie niezależności i stania na własnych nogach. Poczucie komfortu, że nie wpływają na moje wybory okoliczności zewnętrzne. Co nie znaczy braku chęci bycia w związku. Dla mnie samodzielność w relacji oznacza partnerstwo. Każdy je sobie może oczywiście wyobrażać jak chce. Dla kogoś to może być całkowita zależność, bo mam też takie znajome, które czują się bardzo kobieco jak się pieniędzmi facet zajmuje. Niemniej u mnie zawsze była krótka piłka, faktycznie partnerstwo, żadnego biednego misia w domu, który nie potrafi gotować, sprzątać i na którego będę traciła energię bo on lepiej zarabia a kobieta jest przecież opiekuńcza i się troszczy. Troszczyć się mogę jak będzie chory. Albo zagubionego misia, co kto kocha dwie naraz i serce ma pęknięte na pół. Albo ma swoje hobby i znika na tygodnie zostawiając rodzinę na głowie kobiety, bo fajnie się bawić w dom na odległość . No żona alpinisty czy Pendereckiego by ze mnie nie była. Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 16:15 Wychowanie (i przekazywanie leków przy okazji) odbywa się nie tylko w rodzinie. To proces społeczny i dotyczy całych społeczeństw. Może jakiś wartości (czy leków) nie wynieść z domu. Ale jak się uczęszcza do szkoł, żyje w społeczeństwie, korzysta ze środków masowego przekazu to się tym przenika czasem bardziej niż tym co wyniosło się z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 11:44 Nie wiem czemu zarabianie na siebie traktujesz jako traumę. Dorosły cżłowiek zarabia na swoje potrzeby. To się nazywa dorołośc a nie trauma Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 13:43 Jestem całkowicie niezależna finansowo. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 14:53 Tak, jestem. Moglabym utrzymac nasza rodzine, gdyby maz nie zarabial Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 14:58 Jestem we wspólnocie majątkowej z mężem i oboje jesteśmy jednocześnie zależni i niezależni od siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
nina_unu Re: Niezaleznosc finansowa 26.10.26, 18:48 jammer1974 napisała: > Jestem we wspólnocie majątkowej z mężem i oboje jesteśmy jednocześnie zależni i > niezależni od siebie. Mądrze powiedziane, i najlepsze podsumowanie tego całego wątku. Nie mam wątpliwości, że forumki są na tyle ogarnięte, by sobie same poradzić "jakby coś". Ale póki w związku się jest, to jest jak mówisz - w praktyce jedno jest zależne od drugiego, nawet jeśli teoretycznie są niezależni. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 26.10.26, 20:01 nina_unu napisała: > jammer1974 napisała: > > > Jestem we wspólnocie majątkowej z mężem i oboje jesteśmy jednocześnie zal > eżni i > > niezależni od siebie. > > Mądrze powiedziane, i najlepsze podsumowanie tego całego wątku. Nie mam wątpliw > ości, że forumki są na tyle ogarnięte, by sobie same poradzić "jakby coś". Ale > póki w związku się jest, to jest jak mówisz - w praktyce jedno jest zależne od > drugiego, nawet jeśli teoretycznie są niezależni. No chyba ze sie od poczatku planuje rozwiazanie tego "zwiazku" wiec sie ustawi wiele rzczy w tym finanse aby to poszlo bezbolesnie szybko i latwo. Odpowiedz Link Zgłoś
ontheroadagain Re: Niezaleznosc finansowa 26.10.26, 20:32 Przecież pytanie w tym wątku było naprawdę precyzyjne i nie dotyczyło ustroju majątkowego w małżeństwie tylko tego, kto jest w stanie żyć samodzielnie gdyby z jakiegoś powodu musiał Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Niezaleznosc finansowa 27.10.26, 23:35 ontheroadagain napisała: > Przecież pytanie w tym wątku było naprawdę precyzyjne i nie dotyczyło ustroju m > ajątkowego w małżeństwie tylko tego, kto jest w stanie żyć samodzielnie gdyby z > jakiegoś powodu musiał Powtorz to pytanie jeszcze raz Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Niezaleznosc finansowa 22.10.26, 19:54 Ja mam inną definicję niezależności finansowej - poczułam się wolna jak dzika świnia na zakręcie w dniu w którym spłaciłam ostatniego euraska z wypracowanej krwawicy banstersom i stałam się panią na włościach. A dokładnie na połowie włościa. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 09:31 Tak. Z tym, że poziom życia by mi spadł gdybym nie była z mężem. Ale zdecydowanie całkiem spokojnie mogłabym żyć i mieszkać sama za własne, zarabiane pieniądze. Marzy mi się taki poziom niezależności żeby nie musieć pracować w ogóle a utrzymywać się tylko z dochodu pasywnego ale niestety to raczej mrzonki, taka sytuacja nie nastąpi. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 09:47 off top - wiele osób marzy o utrzymywaniu się z dochodu pasywnego. Jednoczesnie wiele osób jest przeciwko sprowadzaniu imigrantow do pracy. Wszyscy są przeciwko podwyżkom cen, których czescią jest koszt pracy (wynagrodzenie) uuuffff Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 10:00 mocca26 napisała: > off top - wiele osób marzy o utrzymywaniu się z dochodu pasywnego. Jednoczesnie > wiele osób jest przeciwko sprowadzaniu imigrantow do pracy. Wszyscy są przeciw > ko podwyżkom cen, których czescią jest koszt pracy (wynagrodzenie) > > uuuffff > Wiesz, mnie to najbardziej wkurza postępujące rozwarstwienie społeczne, gdzie najbogatsi mają kasy do wyrzygu jednocześnie unikając jak się da płacenia podatków. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 14:03 milva24 napisała: > mocca26 napisała: > > > off top - wiele osób marzy o utrzymywaniu się z dochodu pasywnego. Jednoc > zesnie > > wiele osób jest przeciwko sprowadzaniu imigrantow do pracy. Wszyscy są p > rzeciw > > ko podwyżkom cen, których czescią jest koszt pracy (wynagrodzenie) > > > > uuuffff > > > > Wiesz, mnie to najbardziej wkurza postępujące rozwarstwienie społeczne, gdzie n > ajbogatsi mają kasy do wyrzygu jednocześnie unikając jak się da płacenia podatk > ów. Po prostu malo kto patrzy dalej niz na czubek wlasnego nosa, taki oto obraz spoleczenstw nam sie wylania. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiagosia Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 15:21 boogiecat napisała: > Po prostu malo kto patrzy dalej niz na czubek wlasnego nosa, taki oto obraz spo > leczenstw nam sie wylania. Dopiero teraz ci się wylania.? Przecież to wiadomo od tysięcy lat. Odpowiedz Link Zgłoś
azalee Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 12:33 Czy mozemy uznac ze to jest #watekroku ? Borsuczyca? Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 18:32 No weź, dopiero jest październik. Ematka wróciła z letnich wojaży, usadza się przy kominku i pod kocykiem, jeszcze będzie się dzialo ! Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 18:39 Powinien nalezec do rikiego "Mężczyzna towar deficytowy". Facet naprawde sie napracowal w tym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
azalee Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 18:52 Wątki ryszarda to są od lat te same teksty metodą kopiuj-wklej, oraz stanowią teatr głównie dwóch aktorów. W tym wątku mamy jednak większą różnorodność opinii, szczere emocje oraz zaskakujące momentami zwroty akcji Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Niezaleznosc finansowa 24.10.26, 03:44 Masz racje, ale jak nie dostanie tej nagrody, to nie skonczy (czyt. dojdzie) Odpowiedz Link Zgłoś
rannala Re: Niezaleznosc finansowa 23.10.26, 22:49 Nie jestem niezależna, nie utrzymałabym z mojej pensji siebie i trójki dzieci. Dwie pensje niezbędne. Odpowiedz Link Zgłoś
rita83rita Re: Niezaleznosc finansowa 24.10.26, 13:26 Jatka roku i ekshibicjonizm na pełnej. Najlepsza część to zdecydowanie afera instagramowa, czyli jedna ma twarz smutnego cielątka, a druga epatuje torebkami. Aż żałuję że nie mam insta 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 24.10.26, 21:02 A ja mam jeszcze takie dwie uwagi po przeczytaniu wielu wpisów. Pierwsza to zadumanie się nad tym jak wiele osób uważa, że jak życie przynosi jakieś problemy do rozwiązania, trudności to jakie przekleństwo. Że sam fakt pracy zawodowej to jakaś kara. A druga dotyczy już bardziej warunków sprzyjających spokojniejszemu rodzicielstwu. i moim zdaniem, poza czynnikiem ludzkim, jest to ... dobry stan gospodarki. To, że podjęłam decyzję o urlopie wychowawczym (w sumie uzbierało się, z.e 4 lata) wynikało też z przekonania, że w każdej chwili mogę bezszkodowo wrócić na rynek pracy (oczywiście pod koniec było(by) to bardziej problematyczne, ale jednak). Niczego nie ryzykowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Niezaleznosc finansowa 24.10.26, 21:58 Może nie kara, ale nie sposób ukryć, że gdyby bez pracy zawodowej można byłoby mieć tyle samo pieniędzy, co pracując, to jednak bez pracy lepiej (taaaaaak, pół forum pracuje dla pasji, ale jednak większość ludzi w realu z bardziej przyziemnych powodów). Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 24.10.26, 22:15 Pewnie tak. Ale ...życietoniebajka. I mimo wszystko może być bardzo fajne. I dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Niezaleznosc finansowa 24.10.26, 22:50 Kara to może nie, ale gdybym mogła nie pracować to bym pewnie nie pracowała. Tyle że mamy z mężem plany wcześniejszej emerytury, z jednoczesnym utrzymaniem takiego samego poziomu życia, więc muszę jeszcze pracować ok 7 lat (żeby mąż mógł też przejść na wcześniejszą emeryturę). Ale gdybym nie lubiła swojej pracy lub zarobki nie generowały sensownych oszczędności (i to samo u męża), to pewnie rzucilibyśmy wszystko i wrócilibyśmy do Warszawy, godząc się na tymczasowy niewielki spadek poziomu życia (do osiągnięcia wieku emerytalnego i wypłaty emerytury). Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 07:44 dla mnie ewentualna wczesniejsza emerytura jest czymś innym niż sny marzenia o utrzymaniu tylko z dochodu pasywnego w wieku 30-40 lat. I zgadzam się, że wiekszośc pracuje dla pieniędzy, ale też jest to dla mnie tak naturalne, że sie bierze na klatę i tyle. Tak jak fakt, że pozmywasz naczynia i hop znowu sa brudne. Odpowiedz Link Zgłoś
ontheroadagain Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 08:16 Przecież ludzie biorą to na klatę i pracują, po prostu przyznają, że gdyby mieli inne źródło dochodów to nie pracowaliby Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 10:59 No ale kto nie bierze tego na klatę? Wszyscy biorą. Po prostu idą do pracy, żeby zarobić na życie, ale podejrzewam, że większość wolałaby nie pracować, gdyby nie musiała. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 11:19 Ja bym wolała. Wykonywałabym wtedy zupełnie inne czynności i w mniejszym wymiarze czasu. I w końcu bym oglądała seriale 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 11:35 trampki-w-kwiatki napisała: > Ja bym wolała. Wykonywałabym wtedy zupełnie inne czynności i w mniejszym wymiar > ze czasu. I w końcu bym oglądała seriale 🙄 Ja też, jest tyle ciekawych rzeczy które muszę odkładać na później czy rozkładać na dłużej bo muszę pracować (od 3 tygodni po kawałku ogarniam ogródek na zimę, wystarczyłby 2 pełne dni na tą robotę ale ich nie mam). Mam (odpukać) wielkie szczęście że praca jest fajna, zespół fajny, dobry pracodawca, robię coś pożytecznego, więc zgrzeszyłabym gdym narzekała, chodzi bardziej o brak czasu na wszystko co chciałabym robić poza pracą. Kiedyś tak nie miałam, zmieniło mi się jak skończyłam 45 lat, wcześniej byłam pracoholikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 13:23 Ja bym zgrzeszyła, gdybym zaczęła narzekać na swoją pracę. Obiektywnie mam naprawdę dobrze pod każdym względem. Ale kurde to jest praca, nie jest to moja pasja i nie wyczerpuje wszystkiego co chciałabym porobić w życiu. Odbiera mi większość czasu na wszystko czego chciałabym doświadczyć. Jest tyle filmów które chciałabym obejrzeć, tyle książek do przeczytania, tyle wycieczek do zrobienia, tyle szlaków do schodzenia, tyle potraw do zrobienia, tyle gier do zagrania. A ja wiecznie muszę wybierać jedną z wielu rzeczy, na którą znajdę czas. To jest cholernie smutne. No i zdecydowanie gdyby nie praca zawodowa, to miałabym więcej niż jedno dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 11:26 eliszka25 napisała: > No ale kto nie bierze tego na klatę? Wszyscy biorą. Po prostu idą do pracy, żeb > y zarobić na życie, ale podejrzewam, że większość wolałaby nie pracować, gdyby > nie musiała. nie chcę rozbudowywać tej odnogi dyskusji, bo za bardzo odbiega od głownego tematu. Może kiedyś założę wątek Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 11:28 A to dobry temat na wątek Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 11:30 Patrząc na wątki o wieku emerytalnym, jest sporo osób które chce pracować, bo pojawiało się dość dużo głosów że niezależnie od wysokości emerytury, będą pracować dłużej niż niż wynosi wiek emerytalny. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 13:19 Może będą, może nie będą. Mój tata planował pracować jeszcze długo i długo, a trzy miesiące przed emeryturą dostał udaru, który odebrał mu całkowicie zdolności intelektualne. Więc to co tam sobie planujemy w tej chwili, a to co będzie jak już naprawdę wejdziemy w wiek emerytalny to są dwie różne sprawy. Moja mama też planowała pracować dłużej, a gdy tylko przeszła na emeryturę jej własna matka zaczęła wymagać tak wiele wysiłku i opieki, że nie było mowy o jej dalszej pracy zawodowej wtedy. Ale fakt że wróciła do pracy dorywczej, kiedy babcia już umarła. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Niezaleznosc finansowa 25.10.26, 07:53 Nie wiem już pod kim się podpisuję, bo drzewko mi szaleje, ale to wpis ogólny. Nigdy się nie zastanawiałam nad zaletami konta wspólnego czy oddzielnych. Po prostu mieliśmy konta jak się poznaliśmy i wpływ na ewentualne zmiany i szarady miały wyłącznie oferty bankowe, zmiany pomysłów na dywersyfikacje oszczędnosci itd. Dodam - ja nawet nie wiem dokładnie ile zarabia mój partner a on nie wie ile ja Wiemy, że mniej więcej zarabiamy tyle samo (przypadek), ale w szczegóły się nie bawimy. Mamy też inny stosunek do pieniędzy (chociaż pryncypia takie same) .Nie mieliśmy nigdy żadnych konflktów związanych z finansami. Odpowiedz Link Zgłoś