NIPLETTE - proszę o radę...

09.01.05, 23:26
Drogie mamy! Potrzebuję rady. Czy któraś z Was stosowała Niplette firmy
Avent? Zastanawiam się , czy to urządzenie jest naprawdę tak skuteczne jak
piszą w ulotce? Czy warto się w nie zaopatrzyć i stosować? Czy można używać
go w ciąży?
Ania
    • izak10 Re: NIPLETTE - proszę o radę... 11.01.05, 19:26
      Ja stosowałam z pełnym poświęceniem w ciąży, bo niestety "wyciąganie" sutków
      jest bolesne i niestety zupełnie niepotrzebnie. Też zauroczyłam się ulotką.
      Mój problem polegał na tym, że jeden sutek miałam plaski, w trakcie trochę
      wyszedł na zewnątrz, ale potem wrócił na swoje miejsce tak jak przed torturami
      (nota bene urządzenie to z mężem nazwaliśmy nawet torturki). Finał jest taki, że
      obecnie moja brodawka jest wciągnięta do środka, czyli gorzej niż przed ciążą.
      ja nawet robilam taki numer, że tuż przed karmieniem wkładałam niplette, żeby
      małemu było łatwiej ssać, ale efekt wyciągnięcia utrzymywał się chileczkę, i
      jeśli maluch wypuścił sutek, to miał trudności z jego ponownym uchwyceniem.
      Jednym słowem przereklamowane to urządzenie, przynajmniej w mojej opinii.
      Pozdrawiam
      I.
      • fala75 Re: NIPLETTE - proszę o radę... 11.01.05, 19:55
        O kurcze ale mnie Izak ostudzilas. Mam plaskie sutki i wlasnie sie ostatnio
        strasznie napalilam na niplette. A ty piszesz, ze to nieskuteczne. W takim
        razie napisz cos jak sobie poradzilas z karmieniem malucha skoro niplette nie
        pomogly. A moze odezwie sie ktos jeszcze z innymi doswiadczeniami?

        Aneta
    • mamaamati Re: NIPLETTE - proszę o radę... 11.01.05, 20:18
      Jeżeli chodzi o płaskie czy wklęsłe brodawki to osobiście nie miałam takiego
      problemu,ale moge Ci najwyżej przekazać co usłyszałam w szkole rodzenia na ten
      temat.Jeśli dziecko jest dobrze przystawione do piersi to wygląd brodawki nie
      powinien mieć znaczenia,chodzi żeby dziecko uchwyciło część otoczki brodawki to
      jednocześnie wyciągnie te brodawki. Niplette nie polecano,ale polecano takie
      ustrojstwosmileMedeli,taki plastikowy krążek z otworkiem na brodawke do noszenia w
      staniku.Innym sposobem może byc wycięcie w staniku(jakimś już wysłużonym)
      dziurek na brodawki,średnicy 2-3cm.
      To tyle z moich wiadomoścismile))
      Powodzenia!
    • adrianna_c Re: NIPLETTE - proszę o radę... 11.01.05, 21:03
      Miałam (mam) problem z płaskimi brodawkami. W ciąży stosowałam takie plastykowe
      nakładki z otworem na brodawkę; nic to nie pomogło - efekt był chwilowy; nie
      pomogły też żadne porady ze szkoły rodzenia.
      Po porodzie mały po prostu nauczył się chwytać pierś taką jaka jest, w końcu
      chwyta nie za samą brodawkę, ale razem z otoczką. Na pewno będzie OK.
      Pozdrawiam! ADA
    • mama_ania77 Re: NIPLETTE - proszę o radę... 12.01.05, 12:58
      Dziękuję za Wasze odpowiedzi. Powiem szczerze, że trochę się podlamalam, bo
      liczylam na to, że Niplette okaże się jednak skuteczne sad
      Mialam olbrzymie problemy z karmieniem pierwszego dziecka i jednym z nich byly
      plaskie brodawki. Zupelnie się tego nie spodziewalam, bo na co dzień nie
      wyglądają na plaskie, dopiero gdy wezbral pokarm po porodzie okazalo się, że
      dzidziuś nie ma za co zlapać. Pielęgniarki w szpitalu próbowaly zaciągać mi
      sutki w obciętą strzykawkę, ale efekt utrzymywal się doslownie kilka sekund, a
      bolalo nieziemsko. Próbowaliśmy z nakladkami, ale Maly nie chcial przez nie
      pić, bo wymagalo to za wiele wysilku i tak się szarpaliśmy we dwojesad
      skończylo się na butelce.Teraz szukam jakiegos sposobu, bo jestem znów w ciąży
      i mimo tamtych niepowodzeń, bardzo chcialabym karmić piersią... Już sama nie
      wiem co robić.
      Ania
    • izak10 Re: NIPLETTE - proszę o radę... 14.01.05, 17:25
      Obecnie jest tak, że karmię jedną piersią, bo w drugiej stracilam mleko już po
      dwóch tygodniach od porodu. Straciłam, bo nie karmiłam, a nie karmiłam, bo
      właśnie z powodu wklęśnięcia sutka mały nie umiał dobrze uchwycić i oczywiście
      chwytał z otoczką, a że silny skubaniec jest to mnie pogryzł tak, że miałam
      wieczne rany, które nie dały się zagoić. Lekarze i położne, mimo, że generalnie
      mówią, żeby karmić mimo wszystko, tym razem powiedzieli, że powinnam przerwać i
      wyleczyć. No więc przerwałam, leczyło się tydzień, a potem stosowałam kapturek,
      ale to z kolei nie odpowiadało mojemu synkowi i nie chciał ssać, tylko ryczał
      jak opętany. Żeby mu pomóc próbowałam niplette, ale nieskutecznie, bo efekt
      wyciągnięcia jest naprawdę chwilowy.
      Żeby było śmieszniej druga pierś też jest taka sobie i sutek ledwo ledwo
      wystawał, ale Maluch jakoś sobie dał radę i teraz (to już 6 miesięcy jak karmię)
      jest super wystający.
      Myślę, że to czy się uda karmić naprawdę zależy od determinacji matki. Następnym
      razem nawet jak będę pogryziona, to będę karmić, bo sutki naprawdę są w stanie
      wyjść na zewnątrz, tzn. dziecko jest w stanie je wyciągnąć.
      A noszenie plastikowych wkładk z dziurką, wiem od koleżanki nie jest skuteczne.
      Niplette też dużo kosztuje i niestety u mnie nie działało.
    • mamakura Re: NIPLETTE - proszę o radę... 14.01.05, 21:38
      Ja stosowałam wspomniane przez jedną z moich poprzedniczek nakładki medeli,
      niestety zaczęłam dopiero po porodzie. Zdejmowałam je tuż przed karmieniem, tak
      że dziecina miała za co chwycić. Oczywiście było mi ją trudniej przystawiać
      więc zostałam doszkolona w tej materii przez położne. Po jakimś czasie brodawki
      wyciągnęły mi się na stałe. Całe nieszczęście polegało na tym, że nakładki
      odciągały mi mleko, które przy nachylaniu efektownie chlustało!!! Lekki
      dyskomfort smile
Pełna wersja