Dodaj do ulubionych

Zabije mnie rutyna

03.02.05, 22:57
A może nie mnie tylko to co mnie łączy z mężem. Nie dość, że jesteśmy tu
sami, to znaczy nie mamy dziadków na miejscu, którzy ewentualnie zostaliby z
Mają, jakbyśmy chcieli gdzieś wyjść, to jeszcze mój mąż zasypia na kanapie,
jak ja idę uśpić Majkę. Nie da się go obudzić, jak go budzę i mówię do niego,
to znowu zasypia. To jest dla mnie porażka na całej linii. To chyba dół,
jakiego nie miałam od dawna. Czuję się jakbym miała związane ręce, on się
tłumaczy tym , że rano musi wstać i ciągle chodzi niewyspany, ale ja też
przecież pracuję... Szkoda słów, to dlatego kochać się mamy tylko w weekendy,
wtedy oczywiście też musi odespać, więc nie zawsze. Dziewczyny, oczywiście
ryczę jak bóbr, bo moje małżeństwo legnie w gruzach, jak tak dalej pójdzie.
Nie wiem jakie są powody rozwodów, ale to jest dla mnie nie do wytrzymania,
nie mam żadnej motywacji, nie , no po prostu, mam ochotę krzyczeć. A może on
jest chory? Nudzi się ze mną? Nie wiem, ale nie jest dobrze. Boże, czuję się
taka upokorzona i zdołowana. I pusta na dodatek, jutro pracuję i nie mam na
to siły, bo jestem nieszczęśliwa. Ja nie wiem jak on może spać jak ja płaczę
Obserwuj wątek
    • tiggera Re: Zabije mnie rutyna 03.02.05, 23:17
      dalej ryczysz?
    • amaia Re: Zabije mnie rutyna 03.02.05, 23:19
      bardzo śmieszne
      • tiggera Re: Zabije mnie rutyna 03.02.05, 23:20
        ale ja nie złośliwie
        • amaia Re: Zabije mnie rutyna 03.02.05, 23:21
          aha, to już nie ryczę
          • tiggera Re: Zabije mnie rutyna 03.02.05, 23:22
            w nocy wszystko wyglada gorzej. jak chcesz pogadać to daj namiary na maila
            • amaia Re: Zabije mnie rutyna 03.02.05, 23:24
              Racja, rzeczywiście poczekam do rana, ale obawiam się że bez porządnej rozmowy
              problem sam się nie rozwiąże.
              • tiggera Re: Zabije mnie rutyna 03.02.05, 23:26
                to się prześpij. przynajmniej masz jakiś plan, to juz dobrze.
              • ewitek01 Re: Zabije mnie rutyna 04.02.05, 23:43
                dzisiaj ryczałam z tego samego powodu sad((
                on śpi
                a mi już ze zmęczenia nawet spać się nie chce crying


                z własnego doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że rozmowa dużo nie da... poprawę
                na jakiś tydzień, potem wszystko wraca do ''normy''
    • walker22 Re: Zabije mnie rutyna 04.02.05, 00:54
      A ile ma Wasza Maja? Może za jakiś czas, jak będziecie mniej zmęczeni, sytuacja
      sama się rozjaśni? Jak człowiek nie dosypia, stresuje się dzieckiem, nowym
      życiem, to czasem zasypia ze stresu właśnie, nie dlatego, że Cię już nie kocha,
      albo się Tobą nudzi... A może warto spróbować razem usypiać Maję? I razem
      zasypiać? Życzę miłejm spokojnej nocy i kolorowych snów...
    • wieczna-gosia Re: Zabije mnie rutyna 04.02.05, 09:26
      ja tak trywialnie, ale moze on naprawde po prostu jest zmeczony? Zestresowany
      przy okazji?
      Jak jestem niewyspana to z seksu toleruje wylacznie mizianie po pleckach wink
      • olimama Re: Zabije mnie rutyna 04.02.05, 15:10
        Mój chłop też tak ma. I nie cierpię tego! A że łatwo się stresuje i przemęcza
        he, he to ciągle leży odłogiem. No chyba, że jest to Dzień PO Wielkiej
        Awanturze, to wtedy gary wymyje. Nic Ci nie umiem poradzić...
        Aśka
    • yola66 Re: Zabije mnie rutyna 04.02.05, 16:54
      ja to niestety znam od drugiej strony.... bo sama czasami usypiam jak kładę
      synka spać i przewaznie już nie jestem w stanie wstać i normalnie rozmawiać -
      już nie mówiąc o jakiejkolwiek formie seksu. Przeważnie wstaję tylko po to,
      żeby przebrać się w piżamę i iść spać na dobre. Jest mi strasznie głupio w
      stosunku do męża, ale po prostu czasami mój organizm domaga się snu.... Zawsze
      byłam raczej typem śipocha i potrzebowałam dużej ilośc snu na dobę (8-9 godzin
      nawet do 10) i teraz kiedy max. śpię 6-7 godzin i to przeważnie z przerwą, bo
      mój synek budzi się w nocy - i jest po prostu przemęczona!!!!!!!

      Moze Twoj mąż też sie czuje po prostu zmęczony! Czasami nie da się wygrać ze
      zmęczeniem i potzrebami regenracji organizumu... Ciepliwości, moze wiosną
      będzie troche lepiej!
    • kalina_p Re: Zabije mnie rutyna 04.02.05, 17:29
      Ila ma mala? My ja razem kladziemy do lozeczka, ona usypia a my mamy wieczor
      dla siebie. A ze zmeczeni jestesmy...tego nie da sie ukryc. A moze mwyslij go
      na badania, tak przy okazji? Krew, mocz itd, moze ma anemie?
      A na pewno z nim pogadaj, moj mial tak pare miesiecy po urodzeniu sie Kingi,
      spal, lezal, spal, ja dostawalam szalu, pogadalismy pare razy ostro nawet i
      jakos sie "zebral w sobie".
      Tez malej nikomu nie oddajemy, jak gdzies idziemy to razem z nia, nawet w domu
      zreszta mozna sie dobrze bawic i milo spedzic czas...
      Pozdrawiam, trzymaj sie!
    • anek.anek Re: Zabije mnie rutyna 04.02.05, 22:39
      w taką pogodę to ja się nie dziwię, że on cały czas śpi i jest zmęczony. Jstem
      niskociśnieniowcem i bez kilku kilkunastuminutowych drzemek nie byłabym w
      stanie przetrwać dnia. Porozmawiaj z mężem - jeśli on naprawdę jest zmęczony,
      to nie zmuszaj go do niczego, bo to i tak nic nie da - a jego stan zdrowia
      (długotrwałe zmęczenie nigdy nie jest ot, tak sobie!)może się jeszcze pogorszyć.
      Jesli jest notorycznie zmęczony powinien pójść do lekarza. Badania: krew
      (morfologia, ale może też bardziej szczegółowe typu poziom potasu np., glukoza
      itd) mocz - wystarczy chyba ogólne. ciśnienie. Przeanalizuj jego dietę. Ja np.
      wbrew rozsądkowi muszę jeść (zalecenie kardiologa) dużo soli - po to żeby
      zwiększyć w naturalny sposób ciśnienie, plus potas (banany, ziemniaki) - żeby
      serce lepiej pompowało krew.
      Notoryczne zmeczenie naprawdę może być wynikiem jakiegośschorzenia lub
      niedoboru jakiś składników w organimie.
      a przede wszystkim duuuzo na świezym powietrzu.Przed uśpieniem dziecka wyjdźcie
      wszyscy razem na krótki spacer wieczorny.
      Taaak, mój mąż też się wścieka, że czasem mogłabym przespać pół dnia. A ja
      zamiast teraz iść spać to siedzę i czekam aż on wróci z pracy. I jutro znowu
      będę zmęczonasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka