Ale sie wkurzyłam!!!!!!!

18.02.05, 10:57
Brat mojego męża, który jest chrzestnym naszego Mikołaja przywiózł nam cały
wór ubranek po swoim 5letnim synku. W pierwszej chwili nawet sie ucieszyłam,
synek ma rok, brudzi wszystko na okrągło, dodatkowe ciuszki sie przydadzą.
Ale jak je rozpakowałam okazało się, że te ubranka sa brudne!!! Nie to, że
poplamione i niedoprane. Oni po prostu ściągali brudne ubranka z dziecka,
wkładali do worka...i sobie w tym worku lezały 3 lata. jak mozna cos takiego
komus dac... brak słów. Już mi nawet nie chodzi o te ubranka, bo stać mnie,
żeby dziecku kupić, ale poczułam sie, nie wiem czemu, upokorzona. Tak sie
chciałam wyżalić...
    • agata_to_ja Re: Ale sie wkurzyłam!!!!!!! 18.02.05, 10:59
      Nie czuj się upokorzona. Oni prawdopodobnie są niechlujnymi ludźmi i to, co
      zrobili jest dla nich normalne - skoro dziecko już nie chodzi, to nie ma po co
      prać. Oczywiście jak się chce komuś przekazać ubranka, to jasne, że muszą być
      czyste, ale widać dla nich to bez znaczenia.
      W skrócie mówiąc chodzi mi o to, że na pewno to nie było skierowane przeciwko
      Tobie, nie chcieli Cię upokorzyć, po prostu czegoś im brak pod czaszką i tyle.
    • koleandra Re: Ale sie wkurzyłam!!!!!!! 18.02.05, 11:02
      Co się przejmujesz! Ubranka upierz i tyle.
      A oni to pewnie niechluje jakieś.... olej to.
    • mama_radka Re: Ale sie wkurzyłam!!!!!!! 18.02.05, 11:03
      Bez dwóch zdań powinni je najpierw wyprać i to nie wtedy gdy dali Ci te
      ubranka, tylko wtedy gdy się zrobiły za małe i były odkladane. Zawsze tak
      robię, najpierw wypiorę, a potem odkładam. Nie wyobrażam sobie inaczej. ale
      wiesz co, jak już je masz to wypierz je, i może coś się przyda, a jak nie to
      zawsze możesz oddać bardziej potrzebującym. No chyba, ze są tak zabrudzone, że
      nic z nimi nie da sie zrobić I nie przejmuj sie czasami niektórzy nie pomyśłą,
      ale niekoniecznie ze złej woli, po prostu od tak...
      Pozdrawiam
    • danusia24 Re: Ale sie wkurzyłam!!!!!!! 18.02.05, 11:05
      Wiesz - nie dziwię Ci się - mnie też takie postępowanie bardzo się nie podoba.
      Wiem jak mnie wkurzyło, kiedy dostałam ubranka dla swojego dziecka - wprawdzie
      czyste ale nie nadawały się nawet do chodzenia po domu - dziura na dziurze,
      sprane do granic możliwości - uważam, że dając komuś ubranka powinnyśmy zadbać
      o to, żeby były uprane i zastanowić się czy stopień ich zniszczenia nie
      kwalifikuje ich bardziej jako szmatek do okien ... . Oczywiście rozumiem, że
      ubranko wcześniej noszone nie będzie wyglądało jak nowe ale są chyba jakieś
      granice zużycia - przynajmniej ja zawsze zastanawiam się czy można jakąś rzecz
      jeszcze komuś podarować.
    • anek.anek Re: Ale sie wkurzyłam!!!!!!! 18.02.05, 11:20
      Nie przejmuj sie, to nie wynika ze złej woli, tylko z braku myśleniasmile
      Ja miałam podobną historię, gorszą o tyle, że takie brudne rzeczy z reztakimi
      zaschniętego jedzienia to były rzeczy mojego syna, które kiedyś pożyczyłam
      znajomej - przez rok prosilam żeby przywiozła je z powrotem (bo chciałam komuś
      innemu pożyczyć) - bo jej snek już na pewno wyrósł i dostałam taki śmierdzący
      wór z ubrankami tak brudnymi, że miałam wstręt żeby sie wogóle do nich dotknać.
      Resztki pozasychanych zupek niemowlęcych itd, bleee.
      Zdarza się, że jak coś daję na szybko i nie zdążę tego uprać, to pakuję to w
      oddzielną torebkę i uprzedzam: to jest brudne.
      Ale staram się nawet rzeczy wyjmowane z piwnicy prać i prasować tuż przed
      oddaniem, bo jakoś głupio mi tak dawać przeleżałe w piwnicy przez dwa lata
      oddawać, to czuć po prostu.
      • mama.tadka Re: Ale sie wkurzyłam!!!!!!! 18.02.05, 11:25
        A może po prostu z braku czasu. Nie ma się czym przejmować.
        • maggs1 Re: Ale sie wkurzyłam!!!!!!! 18.02.05, 11:43
          Już mi lepiej,dzięki, nie będę się tym przejmować, upiorę i mały będzie nosił.
          Ale są takie rzeczy, że nam się w głowie nie mieści, że tak można, a ludzie tak
          robią. Ja też wszystkie ubranka synka piorę przed odłożeniem, a gdybym miała
          komuś dać za jakiś dłuższy czas, to pewnie jeszcze raz powędrują do pralki ( w
          końcu to kwestia włożyć i wyjąć z automatu)żeby nie były zleżałe.Pozdrawiam
          serdecznie.
Pełna wersja