Dodaj do ulubionych

kupujecie kradzione??

18.02.05, 13:38
przyznam sie ze natchnela mnie gagunia wink

"bana na macierzynstwo, bo kupuje od zlodziei? hehe. to musialabys zbanowac
conajmniej 50% dziewczyn stad".

serio?? 50%????
Tak normalnie idziecie i kupujecie towar w pelna swiadomoscia ze kradziony??
Bo ja nie.
Nie wykluczam ze kiedys tam nieswiadomie zostalam paserem wink ale w sytuacjach
niejednoznacznych nie w stylu radio samochodowe okazja za stowke wink
Obserwuj wątek
    • mama_radka Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 13:39
      Nie kupuję takich rzeczy, no chyba że nieświadomie....
    • czajkax2 Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 13:39
      chyba że nieświadomiesmile
    • koleandra Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 13:42
      Jeśli nie ma ryzyka, że będzie potem na mnie to nie mam nic przeciwko.
      Kupiłabym.
    • mama_szefusia Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 13:54
      Jeśli zdaję sobie sprawę, że może być kradzione to nie kupuję. Właśnie dlatego.

      Ale przyznam się, że zdażyło mi się ściągnąć film z internetu. Jakoś te
      wirtualne kradzieże czegoś w sumie niematerialnego ciężko mi się mieściły w
      pojęciu kradzieży. Obecnie już tego nie robię. Nawet oprogramowanie w
      komputerze mamy zupełnie legalne. Chociaż dalej uważam, że ceny DVD (80 PLN za
      płytę) i oprogramowania to zdzierstwo.

      Pozdrawiam
      Ola mama Jasia
    • e_r_i_n Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 13:57
      Kupuje w miejscach, gdize raczej kradzionych rzeczy nie ma.
      Swiadomie nie kupilaby niczego kradzionego.
    • triss_merigold6 Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 13:58
      Wydaje mi się, że nigdy w życiu nie kupiłam kradzionego. Nie wzięłabym nawet
      gdyby darmo dawali, bo nie.
      Dopuszczam etycznie możliwość kradzieży z autentycznego głodu w desperackiej
      sytuacji (przysłowiowej bułki ze sklepu) ale kupowanie kosmetyków, sprzętu
      elektronicznego czy części do samochodu (rozumiem, że chodzi o wątek z Allegro)
      o których wiadomo, że są kradzione to jakaś głęboka ŻENADA.
      Jak mnie nie stać na perfumy z 300 zł to nie kupuję kradzionych za stówę.
      Obchodzę się bez perfum i czekam aż będę miała kasę na zakup sklepowy.
      Boższe a panienki się przyznają, że wiedzą czemu stawki są preferencyjne i
      kupują...
    • jagienkaa Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 14:03
      nie kupuję ani kradzionych rzeczy ani pirackich (jak np CD)
    • elasz4 Nie kupuję 18.02.05, 14:03
      Ja też nie kupuję i przyznam się, ze gdyby ludzie nie chcieli kupować
      kradzionego to mniej byłoby kradzieży.
      • pola777 Re: Nie kupuję 18.02.05, 14:09
        personalnie nie kupuje bo nie mam potrzeby ale czasami sie nie dziwie.
        W kraju gdzie pensja niektorych ludzi wynosi 1500zl a plyta cd kosztuje 60-70zl
        nie ziebi mnie to, ni grzeje.
        Tak naprawde to wszyscy na tym swiecie zdzieraja jak moga a najwiecej wielkie
        koncerny i instytucje, wiec jak im ktos cos czasem ukradnie to nic sie zlego
        nie dzieje. Nie kupilabym perfum na allegro ale to pewnie dlatego ze balabym
        sie o jakosc a nie o to czy kradzione.
        kto nigdy nie jechal autobusem na gape niech pierwszy rzuci kamien
        • koleandra Re: Nie kupuję 18.02.05, 14:12
          Ja! nigdy nie jechałam na gapę! ale rzucac nie będę wink
        • wieczna-gosia Re: Nie kupuję 18.02.05, 14:18
          nie chodzi o to by rzucac kamieniami wink bo sadze ze kazdy kiedys w jakis sposob
          prawo zlamal.
          Tylko kiedys aluca chyba pisala, ze od urodzenia dziecka jej sie standardy
          moralne podniosly smile
          No wiec mi tez.

          w warszawie za 5 dzieci to ma sie darmowy bilet tralala wink
          • mama_szefusia Re: Nie kupuję 18.02.05, 14:23
            No więc mi chyba też.
            Ciekawe jaki jest tego mechanizm??
        • triss_merigold6 Re: Nie kupuję 18.02.05, 14:18
          Jak ktoś zarabia 1500 zł to nie kupuje płyt za 70 zł (chyba, że ma taką
          strukturę wydatków, która na to pozwala). Zwyczajnie NIE MUSI MIEĆ PŁYT. To nie
          jest produkt pierwszej potrzeby i cena może być dowolnie ustalana przez
          producenta, sklep czy kogo tam jeszcze.
          Rozumiesz: niska czy niewystarczająca pensja = nie kupuje danego towaru
          • wieczna-gosia Re: Nie kupuję 18.02.05, 14:26
            zgadzam sie z triss,
            bo zarabiam wiecej niz 1500, ale marzy mi sie taka zmywarka za 3000. Na bazarku
            pewnie za 1000 bym ja kupila. I co? nic. Mozna myc naczynia w zlewie, mozna tez
            sluchac radia wink
            Jakos taka sie zrobilam uwrazliwiona wink
            Bo jak moge przekazac dziecku ze sie nie kradnie, jesli w istocie sama w to nie
            wierze wink

            Ale,
            Mnie tez nie dziwi, ze dziecko, ktore ma nascie lat i biednych rodzicow z 1500
            na reke BARDZO CHCE miec plyte. czy adidasy. czy dres z 3 paskami a nie 4. czy
            levisy 501 a nie made in turkey. Bo to prawo dzieci chciec na przekor
            mozliwosciom finansowym, a nawet popelniac byc moze glupstwa z tego powodu.

            Natomiast dziwi mnie zdziwila mnie opinia gaguni, bo sadzilam, ze raczej
            wiekszosci matek tez sie podnosza standardy moralne wink i nawet jesli pewna grupa
            mamus kupowanie kradzionego popiera, to nie polowa wink

            na razie watek jest optymistyczny wink
            • pola777 Re: Nie kupuję 18.02.05, 14:45

              Ja majac 16 lat i ani grosza przy dupie kupowalam plyty pirackie po 8zl bo
              kocham muzyke i chcialam spiewac - cwiczyc glos przy roznych piosenkach. Jak
              zarabialam 1500zl w wieku 20 lat to tez kupowalam pirackie plyty , mialam nawet
              podrobke zegrka gucci ze stadionu - a podrabianie to taka sama kradziez- bo
              patentowa- no nie? I siedzialam sobie w domku spiewalam do pirackich plyt i na
              rece mialam ten zegarek kropka w kropke jak oryginal i nie czulam sie
              zlodziejka. Na gape jezdzilam notorycznie i ani raz kary nie placilam. Nie
              mialam wtedy dzieci Gosiu a kazdy grosz sie liczyl bo utrzymywalam sama
              przygarnietego duzego psa, musialam placic rachunki, czynsz za wynajeta
              kawalerke i musialam jesc.

              I jakos tego nie zaluje nawet teraz kiedy mam pieniadze. Wiec nie dziwie sie
              dzieciakom ktore kochaja muzyke, chca posluchac i kupuja pirackie plyty.
              Nie dziwie sie dzieciakom ze nosza podrobione dresy.

              Nie popieram natomiast doroslych ktorzy mimo iz maja pieniadze chca
              zaoszczedzic. Ale malo takich osob znam...

              sama nie kupuje kradzionego bo nie mam takiej potrzeby. Nie wykluczam ze
              kupilabym gdybym miala zle warunki finansowe. Nie wykluczam ze sama ukradlabym
              jedzenie ze sklepu gdybym nie miala za co kupic.
              Nie popieram generalnie, ale w pewnych przypadkach subiektywnie patrzac -
              poprzez pryzmat doswiadczenia zamknelabym na to oko i nie obrazalabym siesmile
            • gloria2 Re: trochę z innej beczki 18.02.05, 19:19
              Gosiu,
              widziałam dziś w media markt zmywarkę za 1269 zł - nówka sztuka, do zabudowy,
              nie kradziona!!! Juz nie musisz myć naczyń w zlewie smile))

              p.s.
              to oczywiście żart
    • milarka Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 14:11
      ja nie kupuję,
      nie mam ochoty pomagać 'zarabiać' na życie jakiemuś złodziejaszkowi,

    • mynia_pynia Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 15:07
      A Ja bardzo chętnie.
      Ale tylko od "znajomych" sprawdzonych złodzieji
      Kradzione perfumy, pudry, lakiery.
      Dla mnie bomba szczególnie że płace wtedy nie 120zł lecz 50-60zł.
      Teraz czekam na aparat cyfrowy (który kosztuje w sklepie 2000 a ja po
      znajomości dostane za 800zł i to z paragonikiem i podbitą gwarancją smile
      Sprzęt RTV który przysłowiowo wypadł z tira, jak jest tylko możliwość.
      A żeby niektórych jeszcze "obruszyć" to prawie wszyscy moi znajomi mają
      coś "nielegalnego".
      Dodam dla sprostowania że nauczyłam się tego na studiach smile
      Ps. Za to ulubione płyty kupuje oryginalne.
      • mamamisiaczka do mynia_pynia 18.02.05, 15:14
        mynia_pynia
        • mamamisiaczka Re: do mynia_pynia 18.02.05, 15:17
          sorry za szybko poszło . Mam do ciebie pytanie . A czy zostałaś kiedykolwiek
          okradziona , zginął ci samochód lub cokolwiek innego ? Czy ty wiesz co czuje
          człowiek który nagle traci większość swoje dorobku ? A nawet jeśli jest to ktoś
          co ma dużo to wcale nie znaczy że można go okradać.
          • ania.silenter_exunruzanka Re: do mynia_pynia 18.02.05, 15:23
            mamamisiaczka napisała:

            > sorry za szybko poszło . Mam do ciebie pytanie . A czy zostałaś kiedykolwiek
            > okradziona , zginął ci samochód lub cokolwiek innego ? Czy ty wiesz co czuje
            > człowiek który nagle traci większość swoje dorobku ? A nawet jeśli jest to
            ktoś
            >
            > co ma dużo to wcale nie znaczy że można go okradać.

            Ja wiem jak się czuje okradziony człowiek. Podlesad((. Okradziono nas z
            kosztownych rzeczy, ale ich nie żałuję. Żal mi tylko pierścionka zaręczynowego
            od mojego męża i złotego łańcuszka od mojej mamy, który dostałam z okazji ślubu:
            ((((.
            pozdrawiam
            • mamamisiaczka Re: do mynia_pynia 18.02.05, 15:29
              Ja też wiem a mynia_pynia chyba nie bo tak się szczyci tym że kupuje rzeczy
              kradzione . Wszystkim złodziejom w ramach pokuty obcinałabym ręce żeby więcej
              nie sięgali po nie swoje . Oczywiście jeśli nie wynika to z biedy . Ale wtedy
              to całkiem inna sytuacja . A mieć "zaufanych złodziei " ? Nie bardzo to
              rozumiem .
          • kubusala Re: do mynia_pynia 18.02.05, 15:35
            Nigdy nikogo nie okradłam,zawsze jak mi Pani w sklepie za duzo reszty wyda to
            oddaję itd. Natomiast ja jestem notorycznie okradana: kupilismy wymarzone auto-
            nie mineło dwa tygodnie jak ukradli nam lusterka, kupilismy nowe - 400zł..., po
            miesiącu zgineła nam antenka z dachu-oryginalna, no nic antenka kosztuje 70zł,
            więc poszlismy do sklepu i kupilismy nową ale tańszą, nie oryginalną.Po 2
            misiącach ukradli nam znów wkładki do lusterek, no po prostu ręce opadają.
            Pojechalismy na giełdę i kupilismy lusterka za 150zł- na pewno były kradzione,
            byc może to nawet naszesmile))
            I teraz powiedzcie mi co mam w tym złodziejskim kraju zrobić,zeby być wzorowym
            obywatelem?:
            a) kupowac do skutku lusterka w sklepie?
            b) a może sprzedać auto?
            Świadomie na pewno nie kupiłabym skradzionego telewizora komus z domu itp, ale
            nie wiem jak zachowałabym sie gdyby dwa razy pod rząd ukradli mi z domu
            telewizor.
            Prawda jest tez taka,że dopóki będzie popyt na kradzione rzeczy dopóty będa
            kradzieże.
      • umasumak Do mamy_pynia 18.02.05, 15:43
        Wiesz kim jesteś? Zwykłym paserem. Brzydzę się takimi ludźmi. Zostałam
        kilkakrotnie okradziona, wiem jak to boli i jestem za tym, aby tym wszystkim
        francowatym złodziejom i paserom łapy obcinać. Tyle.
    • ania.silenter_exunruzanka nie kupuję 18.02.05, 15:18
      wstyd byłoby mi przed własnymi dziećmi, przed rodzicami też a najbardziej przed
      własnym sumieniem.
      pozdrawiam
      • kropisia Re: nie kupuję 18.02.05, 15:24
        Juz bym wolala sama krasc niz kupowac kradzione.
        Kupowania podrobek perfum, zegarkow i torebek nie uwazam za kradziez, jesli
        kupujacy jest w pelni swiadom, ze to podrobka, a spzedawca tego nie ukrywa.
    • twinmama76 Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 15:21
      kupować nie kupuję, ale oprogramowanie mamy "legalne inaczej" (i zaraz CBŚ
      zapuka do moich drzwi wink
      Na perfumy i sprzęt wolę nazbierać i mieć oryginalne, albo nie mieć.
      • aszar.kari Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 15:30
        Przepraszam, ze zabrzmi to moze naiwnie ale czy ten watek swiadczy o tym, ze w
        Polsce kupowanie kradzionych dobr jest w tej chwili bardzo powszechnym
        zjawiskiem? I ciag dalszy naiwnosci - co na to polska policja? Zaklady
        ubezpieczen?
        Mowiac szczerze, nawet by mi do glowy nie przyszlo kupienie czegokolwiek
        kradzionego - po pierwsze z powodow etycznych, po drugie - po co, skoro
        wszystko mozna kupic w normalnym sklepie i po trzecie - dlaczego sie narazac na
        klopoty z policja dla jakichs perfum?
        Ale to moze ja jakas niedzisiejsza jestem albo co smile
        Aszar
        • twinmama76 niestety jest powszechne 18.02.05, 15:44
          szczególnie kosmetyki idą jak woda, ale nie tylko. Powszechne jest
          tzw. "zhakerzone" oprogramowanie, bo licencyjne jest straszliwie drogie.
          Polska policja? No cóż, nie bardzo umie sobie poradzić z chwytaniem poważnych
          bandziorów.
    • wio_sna Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 15:33
      Nie kupuję, gdy żródło pochodzenia towaru budzi moje najmniejsze wątpliwości.
      Czasem słyszałam, że to naiwne i głupio nie wykorzystywać okazji.
      Oburzają mnie posty "proszę o książkę w wersji elektronicznej". I nie jest dla
      mnie ważne to, czy autorka książki mieszka w Gdańsku, ma się dobrze i może
      ścigać, czy w Wielkiej Brytanii i już nie żyje.
      W każdym przypadku to dla mnie kradzież.

      • twinmama76 Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 16:44
        wio_sna napisała:
        > Oburzają mnie posty "proszę o książkę w wersji elektronicznej". I nie jest dla
        > mnie ważne to, czy autorka książki mieszka w Gdańsku, ma się dobrze i może
        > ścigać, czy w Wielkiej Brytanii i już nie żyje.
        > W każdym przypadku to dla mnie kradzież.

        A mnie nie oburzają, jak równiez nie oburza mnie fakt kserowania książek (gdyby
        nie ksero, to bym pewnie studiów nie skończyła, i pewnie nie tylko ja).
        Ceny książek u nas są z kosmosu. Gdybym chciała kupić wszystkie interesujące
        mnei pozycje, to by mi na jedzenie zabrakło. O tym, co jest w naszych
        bibliotekach wogóle się nie wypowiadam.
        Moim zdaniem autorów książek, muzyki, gier, programów itp. okradają wydawcy,
        którzy narzucając chore ceny wymuszają niejako korzystanie z wersji nielegalnie
        skopiowanych.

        P.S.
        i nich mi nikt nie pisze, że jak nie mam wystarczająco duzo pieniędzy, to nie
        powinnam czytac książek. Według mnie książka nie powinna byc towarem luksusowym.
        • anek.anek Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 20:54
          Ceny książek nie są z kosmosu. Nasze wynagrodzenia raczej są z kosmosu, ale
          tego dolnegosad. JEsli książka kosztuje 20 złotych, to wydawca zarabia na tym
          jakieś 3-4 złote. A cały nakład i tak się rzadko sprzedaje w rozsądnym czasie,
          więc tak naprawdę zarabia jeszcze mniej.
    • aniaop Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 15:46
      Nie kupuje. Nie zdarzylo mi sie nigdy w zyciu. Natomiast zdarzylo mi sie byc
      okradziona z radia samochodowego.
      • pesteczka5 Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 16:00
        Nigdy nie kupiłam ani nie kupiłabym niczego wiedząc lub przypuszczając, że jest
        kradzione. Zresztą taki klient który "mógł lub powinien" przypuszczać, że towar
        pochodzi z kradzieży, ponosi odpowiedzialność prawną, jak mi się zdaje.

        Kiedyś kolega opowiadał, jak jego dziecko zniszczyło w sklepie zabawkę, a on do
        niego "chodu Wojtek, spadamy!"... Oniemiałam!
        Co o tym myślicie?
        • umasumak Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 16:48
          pesteczka5 napisała:

          >
          > Kiedyś kolega opowiadał, jak jego dziecko zniszczyło w sklepie zabawkę, a on
          do
          >
          > niego "chodu Wojtek, spadamy!"... Oniemiałam!
          > Co o tym myślicie?

          Pesteczko, może ja jakaś dziwna jestem, ale po prostu bym zapłaciła za tę
          zabawkę, a dziecku potem potrącałabym z kieszonkowego, no chyba że dziecko
          byłoby za małe na kieszonkowe.
    • black_currant Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 16:06
      Nie kupuję.

      Nie kupuję też rzeczy 'nie przeznaczonych do sprzedaży' czyli próbek perfum,
      testerów itp. Unikam podróbek.
      ---------------------------------------
      Ania - podwójna mama październikowa smile
      Emilka (1.10.2001)
      Grześ (18.10.2004)
      • rysia_mama_wiktorka Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 17:09
        kupować kradzionego nie kupuję, np. na giełdzie. Ale kopiuję w domu filmy DVD
        np. od znajomych i myslę, że nie jestem tutaj jedyna zaopatrzona w nagrywarkę
        DVD. Nie ściągam filmów z internetu nie dlatego, że jestem taka uczciwa ale
        boję się wirusówsmile I to chyba wszystkie grzechy więcej nie pamiętamsmile.
        Jeżeli chodzi o całą resztę, jak i np. zjedzenie w super hiper giga markecie
        kajzerki to zawsze się przyznam przy kasie, również ewentualne soczki.
        A jestem ciekawe ile z Was korzysta w swoich kompach domowych z legalnego
        oprogramowania za ciężkie pieniądze?
        pozdrawiam
        Paulina
    • koolka czytam i czytam i oczom nie wierzę:) 18.02.05, 16:15
      wszystkie mamusie kupują wszystko legalnie---skąd więc złodzieje i paserzy mają
      tylu "klientów" i skąd takie zainteresowanie na aukcjach
      kosmetykami,odzieżą,butami,płytami,telefonami............
      • black_currant Re: czytam i czytam i oczom nie wierzę:) 18.02.05, 16:23
        Bo, jak sądzę, ich 'klienci' po prostu nie odzywają się w tym wątku.

        ---------------------------------------
        Ania - podwójna mama październikowa smile
        Emilka (1.10.2001)
        Grześ (18.10.2004)
        • kalina_p Kupuję ale zależy, co? 18.02.05, 16:28
          Albo się nie przyznaja.
          Kupuję czasem CD na stadionie, bo tanie i nie stać mnie na CD oryginalne,
          uważam że cena płyty jest z kosmosu.
          Ściągam filmy i muzykę z netu.
          Panów, którzy proponują radio samochodowe za 100 przepędzam.
          TV z kradzieży bym nie kupiła, bo gwarancji nie dostanęwink))
          Itd...
      • mynia_pynia Re: czytam i czytam i oczom nie wierzę:) 18.02.05, 17:43
        Podpisuje się pod twoimi słowami i nogami, i rękoma.
        Po co takie głupie tematy wszczynać, skoro jak się ma odmienne zdanie to się
        ludzi objeżdża!!!
        Ps. Nigdy nie kupiłam używanej rzeczy (a co za tym idzie produkty są ze sklepów
        czytać hipermarketów) więc nie z torebek zwykóych ludzi.
        Tylko prosze nie mówić że hipermarkety to również wasze kieszenie i że później
        kasjerki płacą za straty, bo pęknę ze śmiechu.
        • natkakoperku Przyznaje się.... 18.02.05, 18:22
          Kosmetyków kradzinych nie kupuje,sprzętu też,ale orginalne ciuchy tak.I co
          posypią się gromy?
          • izqa nie i koniec 18.02.05, 18:45
            ukradli mi kiedys radio z samochodu kupione w sklepie moje
            wymarzone "wyzbierane" z kompaktem. do tej pory jest mi przykro. i jezdze bez
            radia bo na nowe mnie nie stac a kradzionego nie kupie. mojemu narzeczonemu
            notorycznie wyjmuja migacze - komplet 200 pln. kupil 4 razy oryginalne. teraz
            jezdzi bez bo kupowanie dla zlodzieji i paserow jest bez sensu ale kradzionych
            nie kupi. jakby kazdy zaczal od siebie...
      • umasumak Koolka 18.02.05, 19:27
        W tym wątku wypowiedziało sie ledwie kilkadziesiąt osób, a nie wszystkie
        mamusie. Ja kosmetyki kupuje w sklepach kosmetycznych, płyty w muzycznych
        (szczególnie jestem cięta na pirackie płyty, bo jestem muzykiem i mierzi mnie,
        gdy ktoś nie płaci właściwej osobie, czyli danemu artyście za jego prace),
        ciuchy w sklepach z ciuchami itp. Oprogramowanie do komputera mam też legalne,
        gdy nie stać mnie było na Microsoftu, to miałam inne - tańsze. Nie kupuje
        podrób, ani kradzionych rzeczy. Po prostu NIE KRADNE. I tyle.
    • karola.v Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 19:20
      Nie kupuje,nie kupowałam i nie bede kupowac!
      Jeżeli ktoś uważa,ze kupowanie kradzionych perfum jest spoko,bo koncerny są
      bogate i nie zbiednieją jest dla mnie GŁUPCEM!
      Nie stać cie na oryginalne,nie kupuj albo kupuj podróby.
      Lubicie dawać złodziejom zarobic,napędzac im koniunkturę?
      hmmm,nie zdziwcie sie ze będzie ich coraz więcej bo kraść to łatwy sposób na
      życie,zwłaszcza jak kradziony towar tak łatwo można sprzedać.
      No cóz punkt widzenia sie zmienia kiedy zostaje się okradzionym.
      Codziennie widze na ulicy jak złodzieje okradają przechodniów,kogo się da i
      gdzie się da.
      A jak ktoś zazdrosci tym wielkim koncernom kasy,niech sam ruszy dupe,weżmie się
      do roboty i zarobi na te wszystkie oryginalne ekstrasy.
      • umasumak Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 19:31
        karola.v napisała:


        > Nie stać cie na oryginalne,nie kupuj albo kupuj podróby.

        Dla mnie kupowanie podrób też jest nie w porządku, podobnie jak kupowanie
        pirackich płyt, oprogramowań itp. Gdy nie było mnie stac na moje ulobione Poeme
        Lancouma za 300 zł, to kupowałam Coty za 60 - też były dobre, a co ważne nie
        podrabiane. Pzdr
        • karola.v Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 19:44
          Zle sie wyraziłam,sorki wink
          Podróby czyli odpowiedniki np.perfum,takie po 25 zł.
          Oczywiscie kupowanie podróbek np.markowej odzieży jest nie w porządku,ale
          przynajmniej dajemny zarobić tym,którzy dany produkt wyprodukowali czyli
          poniesli i ponoszą jakies koszty itd...
          • zelda23 hahaha 18.02.05, 20:06
            same uczciwe są na tym forum.A złodzieje jak byli tak i będą bo kupuje nie 100%
            ale 80% ogółu i tego się nie wypleni.
            Widzicie jakie obroty i ile ludzi jest na stadionie dziesięciolecia---i co? Tam
            pewnie same uczciwe osoby handlują i same uczciwe kupują.
    • kalina_p a czy kradzieżą jest: 18.02.05, 20:26
      - przegrywanie od znajomych oryginalnych programów i używanie na swoim
      komputerze? To robi większość ludzi, których znam. A to przecież inna forma
      kupowania na stadionie. To samo tyczy się muzyki!!!
      • czajkax2 Re: a czy kradzieżą jest: 18.02.05, 21:37
        Napisałam ze nie kupuje kradzionych rzeczy.Ale nie myslalam ze bierzecie pod
        uwage pirackie filmy sciągniete z netusmile Bo dla mnie jakos to nie jest kradziez
        i nie mam ZADNYCH wyrzutów ze ogładma piraty,slucham pirackiej muzy czy mama
        książke w wersji elektr(wczoraj sie zaopatrzylam w Tracy Hogg). Nie kuypuje
        perfum a sklepie bo mnie nie stac,tak samo z różnymi gadzetami czy ubraniami.
        Kupuje to n co mnie stac,a nie to co bym chchiala miec ale kradzione.Pozdrawiam
        • kalina_p No ja właśnie pytam - czy to też kradzież? 18.02.05, 21:59
          czy chodzi o to, ze podchodzi do mie pan i mowi, ze tanio GolfaIII ma do
          sprzedania. Nie kupie. A plyty kupuje.
        • anek.anek Re: a czy kradzieżą jest: 18.02.05, 22:03
          dla mnie to taka sama kradzież. To jeden z powodów dla których płyty nigdy nie
          stanieją chybasad Wytwórnia może zarabiać mniej ale sprzedawać wtedy musi
          więcej. a jak ma to zrobić jeśli trzy razy tyle albo i wiecej rozchodzi się w
          piracki, złodziejski sposób? To kradzież własności intelektualnej.
          • kalina_p Re: a czy kradzieżą jest: 18.02.05, 22:05
            czyli nie powinnam od kolegi przegrywac płyt z muzyką?
            To chyba przegięcie w drugą strone...
    • anek.anek Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 20:48
      Jeśli mam jakiekolwiek wątpliwości to nie kupuję wcale.
      Zakładam, że w normalnych sklepach rzeczy pochodzą z równie normalnych źródeł.
      • jemma Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 21:34
        Mieszkam w niewielkim miasteczku,gdzie wszyscy wiedzą ,że w tutejszym sklepie
        muzycznym mozna kupić pirackie kompakty,facet się nie kryje zupełnie,bo część
        jego "pirackich" klientów stanowią...miejscowi policjanci.Kilkoro z nich to
        szkolni koledzy mojego męża,sami opowiadali za ile płyty kupują.To zjawisko
        jest jak plaga.Wiem,że należy patrzeć na siebie i swoje sumienie,ale czasami
        słow brak.Przyznaję się,kiedyś kupiłam sama kilka takich"piratów" i jakiś
        kosmetyk ze dwa razy,jakoś nie miałam żadnych dylemayów i wyrzutów sumienia,ale
        odkąd mam dzieci inaczej na to patrzę.Dzieci uczą się przez naśladowanie,a
        pozatym uczę je czym jest kradzież,że jest zła i chyba spaliłabym się ze
        wstydu,gdyby moje dziecko musiało mi kiedyś zwrócić uwagę,że coś ukradłam.No i
        sumienie chyba na stare lata wrażliwsze się stało...
    • aluc Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 22:33
      raz kupiłam z premedytacją radio na Wolumenie, ale była to premedytacja
      wynikająca z rozpaczy po stracie chyba trzeciego czy czwartego z kolei w ciągu
      roku
      jakbym miała więcej szczęścia, to bym pewnie swoje własne kupiła wink
      no i już po zakupie do mnie doszło, że właśnie sobie załatwiłam kolejną szybkę
      w drobny mak i jeszcze złodziejom za to zapłaciłam

      płyt ani programów lewych nie kupuję dla zasady, podróbki markowych towarów
      zawsze pozostaną jedynie podróbkami i pomijając aspekt moralny, kupowanie ich
      to po prostu wyrzucanie kasy w błoto

      nie jestem osobą o najwyższych aspiracjach i poziomie moralnym, dzięki
      macierzyństwu wygrzebałam się w tym zakresie z dość głębokiego dołka wink
      przyznaję, że bardziej kieruje mną pragmatyzm niż etyka, ale przy dzieciach to
      rzeczywiście nabiera dodatkowo trochę innego wymiaru
      • izqa przyznaje sie 18.02.05, 23:16
        przyznaje sie czytalam ksiazke tracy hogg w wersji elektronicznej bo nie moglam
        sie doczekac na zamowienie z kdc
    • black_currant Re: kupujecie kradzione?? 18.02.05, 23:16
      Zrobiłam powtórny rachunek sumienia - winna - w temacie filmy.
    • wieczna-gosia Re: kupujecie kradzione?? 19.02.05, 01:19
      ale jak sie sciaga za darmo to sie nie kupuje wink

      Dobra dobra to kradziez, wiem wink
      Z przekora pisze bo czulam cos w kosciach ze watek zejdzie na oprogramowanie w
      kompach itd.

      Dobra mam troche podwojnej moralnosci wink
      bo te koncerny i tantiemy mnie mniej ruszaja niz komorka na bazarze, ktora byc
      moze komus zostala wyrwana z reki? A moze koledzy dziecko w szkole skroili...
      albo to radio wyjete przez wybita szybe. To zostalo ukradzione nie komus tam
      gdzies tam tylko komus takiemu jak ja.

      aczkolwiek oprogramowanie mam juz w zasadzie orginalne bo mi glupio, plyt nie
      kupowalam nigdy, dvd daja tak tanie do gazet ze sie nie oplaca nawet na bazarze
      wink nigdy tez nie bylam na stadione 10 lecia wink a i u siebie na wolumienie bywam
      tylko po ogoreczki wink

      watek jest optymistyczny z dwoch powodow.

      Wiekszosc przynajmniej uwaza ze to zle krasc.
      Ci, ktorzy kupuja kradzione i sie nie wypowiedzieli- jest szansa ze uwazaja ze
      to jest zle. A to juz cos wink

      Miesiac temu moja cora pisala cos o sztuce. I wyslala mi zebym jej wydrukowala.
      No wiec czytam to sobie- pieknie napisane. Jakby nie jej. Ale zadnego cytatu
      bron boze wink no wiec przeprowadzilam sledztwo- a ona mi mowi, ze OCZYWISCIE nie
      ona to pisala, tylko OCZYWISCIE sciagnela z netu. I byla bardzo zdziwiona ze sie
      czepiam, bo pani przyjmuje nawet takie z ramkami niewykasowanymi wink byla chryja,
      bo odmowilam druku wink

      Bynajmniej krysztalowa nie jestem i troche praw autorskich nalamalam wink

      Ale wiem ze to zle i sie staram nie lamac, a jak wiadomo, praktyka czyni mistrza wink
      • edytkus Re: kupujecie kradzione?? 19.02.05, 04:03
        wieczna-gosia napisała:

        > komorka na bazarze, ktora byc
        > moze komus zostala wyrwana z reki?

        Skad pewnosc ze towar z bazaru jest kradziony?


        > aczkolwiek oprogramowanie mam juz w zasadzie orginalne

        jak rozumiec "w zasadzie"? wink

        > dvd daja tak tanie do gazet ze sie nie oplaca nawet na bazarze

        nie wiem jak teraz ale kiedys do Elle czasami dodawano CD z miedzynarodowymi skladankami, ciekawe
        czy wykonawcy kiedykolwiek dostali jakies wynagrodzenie z tego tytulu?

        > wink nigdy tez nie bylam na stadione 10 lecia wink a i u siebie na wolumienie bywam
        > tylko po ogoreczki wink
    • gagunia Re: kupujecie kradzione?? 19.02.05, 08:11
      i zapewne wszystkie macie legalne oprogramowane, nie sciagacie muzy i filmow z
      netu, nigdy nie kupujecie na gieldach i rynkach.

      a ja ide na gielde i kupuje: niektore kosmetyki, buty, spodnie. i nie wnikam czy
      facet zwinal niemcowi, kupil na wyprzedazy czy udalo mu sie zalatwic resztki
      magazynowe. nie obchodzi mnie, bo od wnikania w pochodzenie towaru jest policjA
      smigajaca po gieldzie. ja sie ciesze, ze mam taniej, bo sytuacja na rynku pracy
      zmusza mnie do oszczednosci.

      walka z piractwem i zlodziejstwem w ogole w tym kraju brzmi smiesznie. dopoki
      nie zapewni sie ludziom mozliwosci pracy za godziwe wynagrodzenie nic sie w
      kwestii kupowania kradzionych rzeczy nie zmieni.
      • kocianna Re: kupujecie kradzione?? 19.02.05, 09:47
        W zwiazku z niekupowaniem kradzionego, buuu - zaraz bede instalowac Linuxa,
        czego w zyciu nie robilam i potwornie sie boje. Natomiast co do sciagania
        muzyki i filmow z serwisów p2p... sprawa jest mocno dyskusyjna - nikt tu nie
        zarabia, choc firmy fonograficzne traca sad
    • mariola233 Re: kupujecie kradzione?? 19.02.05, 11:24
      ja chyba bym kupila jak by mi jakas rzecz byla bardzo potrzeba bo mnie nie stac
      na kupienia nawet malego drobiazgu dla siebie ale jak narazie jeszcze nic
      kradzionego nie kupilam i mam nadzieje ze nie bede musiala

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka