yola66
21.02.05, 11:46
Mój dwulatek nie należy do dzieci strachliwych - wręcz przeciwnie... Kąpiel
uwielbia od swojego pierwszego dnia, kiedy po raz pierwszy kąpaliśmy go w
szpitalu. Od 4 miesiąca chodzilismy na basen. Nigdy nie bylo problemu, aż do
teraz....
Mój syn nie lubi mycia głowy! Niby to nic nadzwyczajnego, ale.... Nagle od
jakiś 10 dni wpada w straszną histerię!
nadal chętnie wieczorem biegnie do łazienki, robiera się i bawi w wannie. Ale
kiedy zaczynam go myć, to wpada w histerię. trzyma się za głowę i powtarza,
że nie, nie, nie, sam próbuje wyjśc z wanny, no i przeraźliwie płacze....
Nie wiem co mam zrobić?!!! W jaki sposób nakłonić dwulatka do umycia
głowy??!! Boję się, że jak to zrobie "na siłę" to dopiero zniechęcę go do
kąpieli. Ale przecież włosy muszę mu jakoś w końcu umyć....
Próbowalismy przez weekend już wszystkiego: pokazowe myscie głowy taty,
kąpanie i myscie głowy misiowi, itd. Staram się też mu tłumaczyć, szczególnie
kiedy na przykład sama mam mokre, świeżo umyte włosy... ale nic to nie
pomaga....
Mamy, co mam zrobić?? Umyć na siłę??!! A może macie jakieś sprawdzone sposoby
lub dobre pomysły??!!