Dodaj do ulubionych

smutno mi ;-(((

22.02.05, 12:36
smutno mi bardzo, własnie wczoraj dowiedziałam sie, ze moja Fasolka
obumarła w 6 tygodniu ciąży ;-(((
pojechałam wczoraj na usg, aby zobaczyć jak rozwija sie dzidzia, a tu takie
coś.... w czwartek czeka mnie zabieg łyzeczkowania macicy i boje się......
tak sie cieszylismy, ze nasz 1,5-roczny synek bedzie miał rodzenstwo
pocieszcie mnie choc troche
Ania
Obserwuj wątek
    • inia25 Re: smutno mi ;-((( 22.02.05, 12:40
      wejdz na forum chore dziecko strata dziecka - tam dziewczyny ci pomoga
      przetrwac....
    • milarka Re: smutno mi ;-((( 22.02.05, 12:43
      Aniu, bardzo mi przykro...
      • milarka a propos łyżeczkowania 22.02.05, 12:55
        był w polityce artykuł na temat poronień -
        i okazuje się, że są miejsca w Polsce, gdzie zabieg łyżeczkowania wykonywany
        jest bez jakiegokolwiek znieczulenia - choć jest to absolutnie niehumanitarne.
        Dlatego koniecznie przed zabiegiem dowiedz się w jakich warunkach wykonywany
        będzie zabieg. W większości przypadków wykonuje się ten zabieg w znieczuleniu
        ogólnym (również ze względu na psychikę kobiety) i najlepiej poszukać właśnie
        takiego miejsca.
        Trzymam kciuki i mocno ściskam
    • marchewa3 Re: smutno mi ;-((( 22.02.05, 12:45
      Witaj
      Bardzo mi przykro. Wiem co przechodzisz. Sama miałam 2 poronienia... Kochanie
      sorry że tak brutalnie pytam ale czy ty jesteś pewna iz musisz przechodzić te
      łyżeczkowania? Ja też miałam poronienia w pierwszych miesiącach i ani razu
      nie "łyżeczkowałam" gdyż w takim wczesnym etapie nie ma potrzeby. Mój prywatny
      lekarz powiedzial iż jest to sredniowiecze. Plis weź idż jeszcze do innego
      lekarza i się skonsultuj. Takie łyżeczkowanie to jednak jakaś ingerencja w
      organizm. Po czymś takim możesz mieć potem problemy z ponownym zajściem.
      Czasami warto zapłacić ale nie ryzykować. Idź się poradź innego lekarza. Jeśli
      masz problemy dłuższy czas z zajściem w ciążę to polecam ci www.nasz-bocian.pl.
      tam znajdziesz dużo fachowych porad.
      Pozdrawiam i trzymaj się mocno. Jeśli musisz się wypłakać to płacz. Tak
      niestety trzeba.
      • mamadwojga Re: smutno mi ;-((( 22.02.05, 16:30
        Popieram marchewę3!!!! Ja poroniłam dwa razy ale łyżeczkowanie miałam tylko za
        pierwszym razem. Potem się dowiedziałam że we wczesnych tygodniach nie jest to
        konieczne.
        Dobrze popytaj lekarzy. W końcu to Twoje zdrowie!!
    • girlie73 Re: smutno mi ;-((( 22.02.05, 13:00
      Witaj Aniu,

      Przykro mi, choć nigdy sama nie doświadczyłam takiej sytuacji.

      Jednak towarzyszyłam moim dwóch przyjaciółkom w podobnych zdarzeniach.
      Jedna z nich prawie miesiąc temu straciła pierwsze, wyczekiwane dziecko w 11 tyg.
      Druga "przechodziła" przez to dwa razy pod rząd i to odstępie rocznym, a teraz
      za trzecim razem jest w szóstym miesiącu i oczekuje pięknego synka.

      Cóż, widocznie tak miało być. Nikt nie chciał krzywdzić tych dzieci. Po prostu z
      jakichś, czasami całkiem niewytłumaczalnych powodów, tak miało być.
      Trzeba sobie to wytłumaczyć.

      Przede wszystkim, w miarę możliwości, nie pozostawaj teraz sama ze swoimi
      myślami. Nie pozwól smutkowi Cię ogarnąć. W końcu, wszystko się na tym nie kończy.

      Pozdrawiam i życzę dobrego ducha i pozytywnego myślenia, a nade wszystko zdrówka
      i dalszego powodzenia.

      Pozdrawiam,

      Justyna
    • malgra Re: smutno mi ;-((( 22.02.05, 13:02
      przykro mi bardzo,wiem co czujesz,bo ja nie dawno też...
      Całuski
    • sowa_hu_hu Re: smutno mi ;-((( 22.02.05, 13:04
      witaj kochana!

      ja poroniłam w 8 tyg ciąży... wiem że ci przykro , ciężko , źle...
      pomóc może tylko upływ czasu...
      dla mnie najgorszy był zabieg , bałam sie panicznie , nikt z personelu nie
      pocieszył , nie powiedział ciepłego słowa sad to był koszmar... póxniej budziłam
      sie z narkozy 4 godziny...
      mam nadzieje że u ciebie będzie inaczej , wazne żebyś nie była sama! niestety
      ten zabieg jest najgorszy - przynajmniej dla mnie był... ale póxniej będzie już
      lepiej...
      ja tez mam juz synka i to było najbardziej pocieszające! i ty tez sie tego
      trzymaj! jak wrócisz ze szpitala ktos będzie na ciebie czekał...


      trzymam za ciebie kciuki , bardzo , bardzo mocno!!!
    • ania.sobolewska Re: smutno mi ;-((( 22.02.05, 13:18
      dzieki dziewczyny za ciepłe słowa pocieszenia
      tez boje sie zabiegu, choc lekarz powiedział mi, ze bedzie on wykonywany w
      znieczuleniu ogólnym
      dziekuje Bogu, ze mam synka, do którego musze wrócić w pełni sił, choć nie jest
      łatwo życ ze swiadomością, ze własnie kogos sie utraciło ;-(
      pozdrawiam
      Ania
      • sowa_hu_hu aniu 22.02.05, 13:22
        wiesz jak ja sobie to tłumaczyłam...? lepiej że to sie stało teraz niz dzidzia
        miałabym rosnąc w tobie i źle sie rozwijać... gdyby to sie stało jesli by juz
        kopała albo gdyby urodziła sie chora... - ja tak sie pocieszałam.... na pewno
        łatwiej jest przez to przejsc teraz... wejdź sobie na forum chore dziecko (jesli
        masz do tego siłe) - ja jak czytam o tym co przezywaja tamte dziewczyny to Bogu
        dziekuje że mi tego oszczedził...
        masz juz jedno zdrowe dzieciątko i kiedys bedziesz jeszcze miała kolejne smile
        choc wiem że tego nic nie zastapi....

        ale będzie dobrze! wierze w to!!!
    • ewamonika1 Re: smutno mi ;-((( 22.02.05, 13:21
      Aniu,
      jeśli będziesz chciała, zajrzyj na stronę:

      www.poronienie.pl/
      ewa

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka