Dodaj do ulubionych

BRZYDKIE DZIECI

17.03.05, 10:26
Witam !
Ostatnio zastanawiam sie czy mamy majace brzydkie dzieci sa świadome, że ich
dzieci są brzydkie ? Wiem, że są gusta i guściki ale od razu widać co jest
ładne a co brzydkie.
Mój synek był dla mnie brzydki przez ponad miesiac, chociaż innym się podobał,
natomiast syn mojej siostry ciotecznej był i jest brzydki - ma bardzo dużą
głowę, jest blady, ma różowe policzki i wielkie uszy, wygląda jak młody rolnik
i mógłby straszyć dzieci.
Niedawnoi w Geant widziałam młodą mamę a w koszyku siedziala dziewczynka,
która miała głowe jak rozpłaszczony arbuz.

W związku z powyższym tak się zastanawiam, czy mamy, które mają brzydkie
dzieci wiedzą, ze te dzieci są brzydkie - czy zdają sobie z tego sprawę ?

Nie mam na mysli pytania "czy kochać brzydkie dziecko?" bo własne dziecko
zazwyczaj sie kocha.

Bardzo proszę nie mówić, że wszystkie małe dzieci są ładne bo wszyscy wiemy,
że to nie prawda...

Ewa
Obserwuj wątek
    • kalina_p Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 10:30
      Są dzieci brzydkie i ładne. A czy rodzice zdaja sobie sprawe..? Myślę, że tak.
      Ja wiem, że jest mnóstwo dzieci ładniejszych od mojej małej ale za to ona
      jest... słodka? Śmieszna? I widziałam wieeele dzieci brzydkich. Nie mających nc
      ze słodkiego, małego niemowlaczka/człowieczka. Staram się być obiektywna,
      czasem wpadam w autentyczny zachwyt na widok dzieciaczka, czasem mówię "ale
      miły" coby uniknąć wypowiedzi na temat urodywink
      A brzydkie dzieci mogą miec za to piękny uśmiech czy być przesympatyczne. Dla
      rodziców i tak są najwspanialsze na świecie.
    • zaga25 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 10:31
      Chyba wiedzą ale to zależy od mam. Mój synek jak się urodził to też mówiłam, że
      jest śliczny a teraz jak patrzę na jego zdjęcia z tamtego okresu to wyglądał
      jak kosmita.
    • 18lipiec Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 10:34
      Są dzieci śliczne, ładne, średnie, brzydkie i paskudne.
      Tak samo jak dorośli. Co nie znaczy że z brzydkiego dziecka wyrośnie brzydki
      dorosły ,a z ładnego - ładny ( no w moim przypadku tak było wink))).Bywa różnie.
      Niestety nie wszystkie dzieci są ładne i ja tego nie ukrywam. Jak dziecko jest
      ładne to powiem, jak brzydkie zamilknę.
      • 18lipiec Aha 17.03.05, 10:46
        Dodam tylko że np. mój kuzyn był okropny jak był mały. Miał wielką głowę i
        białe jak śnieg włosy. Teraz jest całkiem przystojnym facetem, a głowa zrobiła
        sie proporcjonalna.
        Ja generalnie nie lubię grubych dzieci, tłustych, wiecznie głodnych,
        upasionych.Takie dziecko nie jest ani ladne, ani słodkie- jest po prostu
        tłuste.A otyłośc nie jest ladna w żadnym wieku.Otylośc czyni każde dziecko
        brzydkim.
      • blekitnykoralik Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 10:46
        Każdy zna baśń o Brzydkim Kaczątkusmile Podwórkowe ptactwo powie, że brzydactwo, a
        łabędzie, że ma ciekawą urodę i wiedzą co z tego wyrośnie.Tak samo z ludźmi. Z
        moich obserwacji wynika, że nawet zdarza się, ze ludzie dobierając się w pary są
        do siebie podobni, po prostu bardziej akceptują kogoś, kto ma podobne cechy. I
        myślę, że tak jest z mamami, kiedy patrzą na swoje pociechy.Widza w nich siebie,
        męza, a jeśli siebie akceptują, nie myślą o brzydocie. Ocenianie urody jest
        bardzo, bardzo subiektywne. Bo ładne, to jakie, jak z reklamy? Głowa jak arbuz,
        ale może piękny uśmiech, czy oczy? Ja jeszcze nie widziałam tak brzydkiego
        dziecka, zebym pomyślała "Jakie brzydkie!". Prędzej "biedne dziecko, takie
        utuczone" sobie pomyślę, na widok jakiegoś "amerykańskiego" grubaska.
      • maxim31 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 10:52
        Kiedyś widziałam kolesia (ok.40 lat), który mając czerwoną gębę z przechlania
        był ze swoim dzieckiem (na oko 9 mies.) na kolejnym piwie. Rzecz działa się na
        działkach, w działkowej knajpie.
        I chociaż dziecko obiektywnie brzydkie nie było, ale miało wybitnie podobną
        urodę do tatusia (a tatuś był straszny - przez to ogólne pijackie zmęczenie)to
        uznałam, że dziecko też brzydkie.
        Ale podsumowując to ja w swoim życiu dzieci NAPRAWDĘ nieurodziwych nie
        spotkałam. Zawsze coś takie dziecko ma w sobie miłego: oczka, uśmiech i raczej
        na to zwracam uwagę.A moje dzieci? Dla mnie one są całkiem, całkiem. A i obcy
        ludzie się np. nad córką rozklejają (pozytywnie) - syn już jest na to za dużybig_grin.
        I myślę, że rodzice widzą obiektywnie urodę swoich dzici, ale nie jest to dla
        nich najważniejsze.
    • lajlah Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 10:37
      No, mój synek był śliczny tak do 2 lat. Wszyscy nam to mowili, a teraz juz sama
      widzę, że robi się coraz mniej ładny. Oczywiście dla mnie jest i tak piękny.
      • anulka.p do Laylah 17.03.05, 10:52
        Yyy, to znaczy co mu się zmieniło, że w/g Ciebie nie jest już tak ładny? Bo mi
        też wszyscy mówią, jaki to nasz syneczek ślicznota, i tak się zastanawiam
        własnie jak to może się zmienic. Na razie ma takie typowe dziecięce atrybuty -
        wielkie oczy, długaśne, czarne rzęsy, malutki nosek, no i robrajający uśmiech
        (to mam nadzieję akutrat mu się nie zmienismile
        • lajlah Re: do Laylah 17.03.05, 12:11
          Wiesz, jak był malutki był po prostu śliczny, mała zgrabna główka, ciemna cera
          i czarne oczka. Teraz też nie jest brzydki, ale wyrósł i nie jest już taki
          słodki jak dawniej, ale może to moje odczucie po prostu.
          wiele osob twierdzi, że jest b. ładny, ale zmienił się z wiekiem, jakoś
          wydoroślałwinkma już 5 lat.
          A może to po prostu tęsknota za małym dzidziusiemsmile
    • koleandra Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 10:42
      To zależy od matki. Niektóre wiedzą, że mają brzydkie dzieci, a inne wręcz
      przeciwnie - jeszcze będą mówić "zobacz jaka ona/on śliczna/y".
      Na pewno wszystkie dzieci nie są ładne a nawet większość jest brzydka (mnie się
      nie podoba). To samo z dorosłymi.
    • gagunia Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 10:45
      Nie wiem czy widza. Ja staram sie widziec swoje dziecko obiektywnie, moj maz i
      tesciowa uwazaja Kacpra za naj pod kazdym wzgledem i pieja peany na jego czesc
      gdzie sie da smile
      Gorzej, jesli niektore matki nie widza wad swoich dzieci. np syn mojej kuzynki
      ma koslawe nogi. jest to wada tak wyrazna, ze chocby ktos sie nie znal to
      zauwazy, ze cos jest nie tak. chlopak ma juz chyba 8 lat, a kiedy w zeszlym roku
      pediatra powiedzial jej o koslawosci kolan przyszla do domu i utyskiwala, ze
      chyba zezowaty jest ten lekarz i wiercila dziure w brzuhu mojej matce: no ciociu
      powiedz, gdzie on ma krzywe kolana, przeciez sa proste jak drut!
    • lippy Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 10:52
      nie ma brzydkich dzieci
      • 18lipiec Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 10:55
    • fajka7 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 10:59
      mysle, ze wiekszosc jednak nie widzi, bo to naprawde rzecz gustu (a gusta
      roznia sie skrajnie), a poza tym wlasne dziecko kocha sie tak mocno zazwyczaj i
      wydaje sie ono takie slodkie, sympatyczne, z pieknym usmiechem albo oczami, ze
      w zasadzie nie da sie powiedziec, ze jest brzydkie, bo zawsze cos pieknego sie
      w nim znajdzie;
      poza tym bedac z dzieckiem caly czas jestesmy tak przyzwyczajeni do jego
      twarzy, ze nawet nie dostrzegamy na codzien jak sie zmienia, a tym bardziej nie
      zwracamy uwagi na uszy czy plaski nos bo jest opatrzony; dopiero jak sie
      spojrzy na stare zdjecia to wyrazniej widac roznice;
      ja widze na naszych zdjeciach, ze moj synek ktory wydawal mi sie po prostu
      przepiekny, z katalogu wrecz, byl najzwyczajniej w swiecie przecietny; dzis
      nadal wydaje mi sie cudny, a pewnie za rok czy 2 bedzie tak samo z wnioskami;
      wiec rodzice brzydkich dzieci moga tego nie widziec tak samo, ich dzieci wydaja
      im sie co najmniej ladne, tym bardziej, ze jak ktos wczesniej pisal koncetruja
      sie raczej na podobienstwach do czlonkow rodziny i wynajdywaniu wspolnych cech,
      a to juz samo w sobie jest na tyle zabawne i ciekawe (te miny i grymasysmile), ze
      czesto utozsamia sie z "ladne" - podobne czyli ladne smile)
    • burza4 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 11:01
      Cóż - jedne wiedzą, inne nie chcą wiedzieć. Znam wyjątkowo brzydkie dziecko, i
      dziwnie się czuję słuchając opowiesci mamy, jak to np. sąsiadka zachwycała się
      małą... to dziecko akurat nie tylko jest ewidentnie brzydkie, ale i nie ma za
      grosz dziecięcego uroku, zero wdzięku, nie dość, że przy brzydocie utuczone jak
      prosiaczek to do tego osobowość też odstręczająca - kwikliwe, marudne, nadęte.
      paradoksalnie ładna była jako noworodek, im dalej w las tym gorzej... Mama
      naprawdę nie widzi fałszu w tych komplementach?
      • fajka7 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 11:07
        moze nie widziec- ilu jest doroslych , ktorych nikt nie lubi, wrecz sie
        otoczenie z nich smieje - z roznych wzgledow: charakter, wyglad, a oni dalej
        maja o sobie super wysokie mniemanie i niczym niezmacony swiety spokoj;
        powiemy ze to kompleksy - ok, pewnie tak, ale jesli nieuswiadomione to dalej
        czuja sie swietnie
        • natiz Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 11:24
          Raz jedyny widziałam brzydkiego chłopca - grubaska, ale bardziej niż brzydota
          wkurzała mnie jego pyszałkowatość i nadętość. Jechał z babcią w pociągu.Babcia
          prawie piała z zachwytu nad geniuszem wnuka, a mnie skęcały się wnętrzności od
          jego samouwielbienia.
          Druga grupa dzieci to dziewczynki stylizowane na lalki Barbie, może są i
          ładne, ale takie banalne, małooryginalne i puste. Zarówno w pierwszym jak i
          drugim przypadku winą obarczyłabym dorosłych, którzy w ten sposób wychowują
          dzieci, przenoszą swoje dorosłe zachowania na dzieciaki, tłamsząc w nich ich
          naturalną "dziecinność".
          Ja w każdym dzieciaku staram się znależć coś ładnego - jak nie w twarzy to w
          stópkach, malutkich rączkach, bezzębnym uśmiechu lub zachowaniu.
      • blekitnykoralik Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 11:19
        Ale może ta sąsiadka ma podobnego wnuka?smile I wcale nie kłamie? To co, ze mama
        mówi, że jej grubas jest piękny? Pewnie tak myśli! Czy to Was naprawdę drażni?
        Ja nie lubię raczej publicznie oceniać urody swojego dziecka, tak jak i siebie,
        bo to subiektywne i zresztą po co? Ale ludzie są różni i wcale mnie nie
        denerwuje, że ktoś sie zachwyca swoim dzieckiem, po prostu taki człowiek...
        • fajka7 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 11:33
          mnie nie drazni ani denerwuje i publicznie nie oceniam; uwazam wlasnie, ze
          dzieci, ktore innym wydaja sie brzydkie, wlasnym matkom moga sie wydac super i
          jest to uzasadnione; autorka watku pyta czy naprawde nie widza- otoz ja uwazam,
          ze jednak nie widza, bo ocena jest megasubiektywna wlasnie z racji, ze to
          wlasne dziecko; na wlasne dziecko patrzy sie zupelnie inaczej niz na czyjas
          fryzure, wystroj mieszkania czy kreacje sylwestrowa, a nawet urode innego
          (obcego) czlowieka;
          czy zastanawiacie sie np. czy wasi rodzice sa ladni? ja o moich w ogole w tych
          kaegoriach nie mysle
          jesli chodzi o zachowanie - to zupelnie odrebny temat
    • aniask_mama Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 11:41
      Ja jakoś nigdy nie "widzę" podziału na dzieci ładne czy brzydkie, trudno
      oceniac coś, na co się nie ma wpływu...
      Dla mnie po prostu dziecko jest i nie oceniam, nie widzę, nawet tak jakoś o tym
      nie myślę w kategorii ładny/brzydki...
      • fajka7 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 11:44
        naprawde nigdy nie widzialas dziecka, ktore wydaloby ci sie nieprzecietnie
        ladne? kazde z nich po prostu jest?
        nie mowie, ze ci nie wierze, wierze, ale ... z trudem smile))
        • 18lipiec Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 11:56
          Widziałam mnóstwo przepięknych dzieci. I dużo brzydkich. I sporo średnich.
          • cocollino1 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:03
            Zanim urodziłam, to jakoś tak widzialam ladne i mniej ladne, teraz wiekszosc
            zdecydowana jest dla mnie ladna, nie wiem czemu.
            • fajka7 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:12
              bo masz dziecko smile) mnie sie tez margines urody przesunal po porodzie i uwazam
              ze to dlatego, ze dopoki dziecka sie nie ma, nie ma sie rowniez absolutnie
              zielonego pojecia, co wlasne dziecko oznacza, to jest cos czego sie nie da
              wytlumaczyc chocby nie wiem ile gadac i aspekt wygladu zupelnie zmienia
              znaczenie;
              wyobrazam sobie np. ze ludzie ktorzy starali sie o dziecko wiele lat i sa po
              ciezkich przejsciach, ale sie w koncu udalo, stukneliby sie w glowe, gdyby ktos
              ich pytal czy uwazaja swoje dziecko za ladne czy brzydkie
              • cocollino1 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:18
                no masz racje, teraz juz nie patrze tylko w kontekscie ladne czy brzydkie,
                poprostu wiem ile radosci daje rodzicom, kazdy nowy gest, slowo, umiejetnosc, i
                to wszystko sklada sie na moja ocene chyba, mimo ze widze dziecko przez
                chwilke, tak juz jest pewnie jak sie ma swoje, przynajmniej ja tak mam.smile
                • fajka7 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:24
                  no tak, bo zobacz, jak sie maluch tak promiennie usmiechnie do mamy, to gdzie
                  tu miejsce na zastanawianie sie czy mu uszy nie odstaja smile))
                  • cocollino1 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:26
                    no wlasnie, i mysle tak nie tylko o swoim maluszku, o innych takzesmile
                    • miska77 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 15:17
                      a ja nie...
                      jak widze swojego siostrzenca to naprawde jest mi niezrecznie jak sie ktos nim
                      zachwyca, on jest tłusty, brzydki, wyglada jak trol. Mam do niego awersje...
                      Nie jestem w stanie sie do niego pozytywnie nastawic, wzbudza we mnie obrzydzenie...

                      Ewa
        • blekitnykoralik Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:10
          To chyba zależy od nastawienia - jedni chcą koniecznie sztucznie dzielić świat
          na ładnych oraz brzydkich i tak postrzegają świat, inni skupiają się na pięknie
          i brzydoty, a zwłaszcza tej powierzchownej nie zauważają, bo to nie jest dla
          nich w życiu istotne. Nigdy nie mówię nikomu, że ma śliczne dziecko, czy
          brzydkie, bardziej fajne, milutkie, kochane, bo skupianie się na zewnętrznych
          cechach człowieka małego czy dużego, na które nie miał wpływu, wydaje mi się...
          hm... no nie wiem jak to określić, by nikogo tu nie urazić.
          • fajka7 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:22
            wydaje ci sie plytkie? bo jest plytkie, jesli jest to faktycznie skupianie sie,
            wartosciowanie na tej podstawie czlowieka i nic wiecej smile)
            ale mysle, ze tu akurat nie chodzi o skupianie sie, tylko jest to dyskusja po
            prostu o urodzie; sa jakies tam wspolczesne kanony mody i urody - podejrzewam,
            ze nie jest ci kompletnie obojetne np. jakie ciuchy kupujesz - i wg tych
            kanonow jednych uznaje sie za pieknych, innych za brzydkich;
            a tu jest rozmowa o dzieciach - jedne ladne, inne nie, ale nikt nie mowi, ze te
            brzydkie sa glupie albo zle smile
            ja w kazdym razie uwazam, ze nie ma brzydkich dzieci, ale wylacznie w sensie
            takim, ze kazde dziecko komus sie podoba, chocby wlasnym rodzicom; natomiast w
            odbiorze zewnetrznym jest to kwestia gustu i tu zdania moga byc podzielone i
            rozbiezne ze zdaniem rodzicow
    • wegatka Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:12
      miska77 napisała:

      > Witam !
      > Ostatnio zastanawiam sie czy mamy majace brzydkie dzieci sa świadome, że ich
      > dzieci są brzydkie ? Wiem, że są gusta i guściki ale od razu widać co jest
      > ładne a co brzydkie.



      A ja się zastanawiam trochę nad sensem tych rozważań. Bo jest takie powiedzenie
      "nie to ładne, co ładne ale co się komu podoba".
      Chyba niewiele jest takich rodziców, którzy myślą "ale mam brzydkie dziecko",
      nawet jeśli to dziecko nie podoba się innym. A jeśli nawet są świadomi tego, że
      niewiele osób zachwyca się ich latoroślą, to niby co mają zrobić? Przepraszać
      społeczeństwo za wygląd dziecka? Czy może tłumaczyć się innym: "tak, tak, wiem
      że moje dziecko jest brzydkie i już zbieram na operację plastyczną dla niego."

      Jakie w ogóle znaczenie ma to, czy rodzić jest świadom (lub nie) rzekomego braku
      urody swojego dziecka?
    • natiz Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:20
      Popieram w 100%! Zupenie inaczej patrzą na dzieci kobiety, które same są
      matkami, a zupełnie inaczej te, które jeszcze dzieci nie posiadają (ja jestem
      tego żywym przykładem!)A dzieci tuliłabym wszystkie i ładne i brzydkie, może
      nawet brzydkie czulej...
      • cocollino1 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:28
        no ja tez właśniesmile
      • wegatka Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:29
        natiz napisała:

        > A dzieci tuliłabym wszystkie i ładne i brzydkie, może
        > nawet brzydkie czulej...

        Ja mam podobnie smile
      • chloe30 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:31
        A ja nie mam dzieci, dlatego ewentualne braki zauważam.
        Gorzej - postrzegam dzieci jakoś tak całościowo, i jeśli dziecko prześliczne
        jest przy tym niemiłe, niegrzeczne to dla mnie traci całą urodę. Mam dwoje
        takich w otoczeniu, jedno naprawdę ładne, ale tak wstrętne, że własna matka
        mówi o niej Franca!!! I tak jakoś z biegiem czasu przestaję ją za urodziwie
        uważać tak jakby charakter jej tą urodę zabierał, czy przyćmiewał.
        • miska77 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 15:21
          a ja mam dziecko i moj poglad sie nie zmienil... jedne sa ladne, drugie sa
          brzydkie...
      • driadea Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:31
        Ja też znam takie trafne powiedzonko:
        " Piękno jest powierzchowne, ale brzydota przenika aż do kości."
        Nie sposób się nie zgodzić.
        Pozdrawiam, Agnieszka
      • fajka7 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:32
        ja bym moze nie tulila tak wszystkich, ale nie ma to na pewno zwiazku z ich
        wygladem smile)
        a temat rowniez wydaje mi sie malo konsktruktywny, bo niczego spoleczenstwa nie
        uczy, ale moze z drugiej strony jednak dac komus do myslenia, np. tym, ktorzy
        traca czas na zastanawianie sie dlaczego kolezanka zachwyca sie tak swoim
        wstretnym bachorem wink
      • blekitnykoralik Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:36
        Poobnie jak Wegatka nie widzę sensu w takim postrzeganiu ludzi. Co innego
        dziecko fajne, pomysłowo ubrane, a co innego brzydkie czy ładne. Dorośli też już
        mają duży wpływ na to jak wygladają, ale dziecko? O czym może świadczyć zadane
        pytanie: "Czy ta kobieta widzi, jakie ma brzydkie dziecko?"??? Może widzi, może
        nie widzi, a może wcale nie jest takie bardzo brzydkie, tylko Tobie sę tak
        wydaje, a w ogóle po co o tym myśleć?
    • mama_szefusia Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:32
      Hmm...

      Ja pracowałam trochę z dziećmi upośledzonymi - jako hipoterapeuta. Obiektywnie
      rzecz biorąc większość tych dzieci była brzydka - nieregularne rysy twarzy,
      nadmierna otyłość, albo wychudzenie, deformacje sylwetki, nieprawidłowe
      napięcie mięśniowe, ale mimo to określenie to zupełnie mi do nich nie pasowało,
      bo bardzo często dzieci te miały w sobie tyle jakiegoś uroku, nie wiem wdzięku
      czegoś trudno uchwytnego ale naprawdę nie pasowało do nich określenie brzydki.
      Najlepszym przykładem są tu dzieci z zespołem Downa - obiektywnie brzydkie,
      często grube ale jednocześnie tak pełne uroku i radości życia, że brzydota do
      nich nie pasuje. Nie chcę wpadać tu w ton patetyczny i nie chodzi mi o takie
      uczucia jak litość i współczucie, chodzi mi o to, że autentycznie lubiłam na te
      dzieci patrzeć i niektóre naprawdę mnie oczarowały.

      To chyba jest tak, że piękny nie jest człowiek o regularnych rysach twarzy i
      ładnej figurze ale piękno wypływa z wnętrza. A dzieci przez swoją niewinność,
      szczerość, radość życia po prostu nie mogą być brzydkie.

      Pozdrawiam
      Ola mama Jasia
      • wegatka Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:46
        mama_szefusia napisała:


        > Najlepszym przykładem są tu dzieci z zespołem Downa - obiektywnie brzydkie,
        > często grube ale jednocześnie tak pełne uroku i radości życia, że brzydota do
        > nich nie pasuje.


        Może ktoś kojarzy dziewczynkę (Oliwkę) z ZD, z czołówki programu "Kochaj mnie"?
        Osobiście uważam, że to dziecko jest prześliczne.
        • cocollino1 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:51
          no wlasnie tez o Niej pomyslalam, bardzo pocieszna, taka wesola dziewczynkasmile
    • 18lipiec Są ważniejsze problemy.... 17.03.05, 12:39
      Tak, są dzieci ładne i brzydkie, łyse i owłosione, grube i chude.
      Generalnie jednak nie powinno być to zbyt wielkim problemem i ja bym się tym
      specjalnie nie przejmowała.
    • june26 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:47
      dziwi mnie to, że pomyślałas o tym.Wg mnie dla każdej mamy jej dzidzia jest
      najpiękniejsza. Mój synek jak tylko go zobaczyłam po porodzie(brudnego, sinego
      z wielką głową)pomyslałam jaki on śliczny!!!!i nadal taki jest. nigdy nawet mi
      przez myśl nie przeszło że jest brzydki, owszem nie wszystkie dzieci są ładne
      ale to nie powód żeby ich mamy tak myślały. W końcu co mnie obchodzi co myslą
      inni to moje dziecko. zawsze znajdzie sie ktoś kto ma inny gust i poczucie
      piękna.
      pozdrawiam
      justyna mama Adasia
      • fajka7 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 12:52
        tak dla kazdej to nie smile) wlasnie mi sie przypomnialo, ze moj synek po porodzie
        wygladal koszmarnie, jakby wpadl pod tramwaj i dosc dlugo uwazalam, ze jest
        naprawde brzydkim noworodkiem, dopiero jak sie wyprostowal i wygladzil troche,
        zaczal mi sie podobac .... do szalenstwa smile))
      • lola211 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 13:39
        E, tam.Gdy urodzila sie moja córka to od razu spojrzalam krytycznym okiem, to
        mi sie nie podobalo i tamto.W zachwyt nie wpadlam.Gdzies do 9 miesiecy byla jak
        pulpet, na moim mleku tak sie upasla.Nie plakalam z tego powodu, bo slusznie
        zakladalam, ze dziecko sie zmieni.Jak ogladam zdjecia z roczku to widze juz
        przeslodka blondyneczke z loczkami, z taka typowa pucolowatoscia, ale juz bez
        nadmiaru jak to bylo wczesniej.Jestem obiektywna i widuje dzieci duzo
        ladniejsze od córki, ale nie przezywam tego jakos bolesnie, tym bardziej ze mam
        przyklady, gdzie ze slicznych dzieci wyrosly takie sobie przecietne osoby.

        Czesto przygladam sie córce krytycznie, juz widze ze np. fryzura moze jej dodac
        uroku lub wrecz przeciwnie, dlatego czesze ja tak, by urode wydobyc, widze w
        jakich kolorach jej do twarzy- w czerni wyglada super, fajnie ubieram i
        ogolnie corka uchodzi za dziecko ladne, nie powiem, wszyscy twierdza ze do mnie
        bardzo podobna(tylko kolor wlosow nas rózni).
        Nie ma co kryc- dzieci brzydkie istnieja i daje sie to zauwazyc.Mysle, ze czesc
        matek zdaje sobie sprawe, a czesc jest "slepa na jedno oko".
      • driadea Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 17:13
        june26 napisała:

        > dziwi mnie to, że pomyślałas o tym.Wg mnie dla każdej mamy jej dzidzia jest
        > najpiękniejsza

        Nieprawda. Dla mnie moje córka wcale nie jest najpiękniejsza, widziałam
        naprawdę przepiękne dzieci, ona do nich nie należy.
        Ale nie jest szkaradna wink
        Pozdrawiam.
        • olga50 driadea 17.03.05, 20:56
          No to jest jednak kwestia gustu, bo mi sie twoja Gloria podoba, ma w sobie "coś"
    • marta_i3 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 13:18
      A u mnie podzial dzieci idzie tak jakoś poprzecznie - na miłe i sympatyczne
      oraz na pozostałe wink
      Marta
    • bobasia1 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 13:39
      A cóż to, u licha, za problem? Dzieci - jak dorośli - są różne. Czy będziemy
      się też zastanawiać nad tym, czy zdajemy sobie sprawę z tego, że mamy brzydkie
      matki, siostry czy brzydkich braci. To, co ujmuje nas w dzieciach, to nie ich
      uroda lecz bezbronność, bezpośredniość, ciekawość świata. Pozdrawiam
    • szyszunia75 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 13:52
      Wydaje mi się, że dla dla każdej matki jej dziecko jest czymś tak niesamowitym,
      że wydaje się cudowne, no i piękne. To nie są kategorie doznań estetyczno-
      artystycznych, tu chodzi o zupełnie inny odbiór, bardziej sercem niż oczami i
      rozumem. Zawsze było mi smutno i przykro, gdy teściowa mówiła (wywracając przy
      tym oczami), że mój mąż był takim brzydkim dzieckiem i że była to pierwsza jej
      myśl po porodzie (dzieckiem był normalnym, całkiem ładnym - widziałam zdjęcia,
      a teraz jest bardzo przystojnym facetem). Jakiś w tym zdaniu (powtarzanym co
      raz) był chłód, brak miłości (to zresztą do dziś bardzo trudna relacja). A co
      do tego, co komu się podoba: córka znajomej była wg mnie prześlicznym
      dzieckiem. Takim jak mały elf, z wielkimi oczami, szczupłą buzią, wesołym
      błyskiem w oczach i dołkami w policzkach. Teraz ma lat 17 i jest dość
      pospolitą, zbuntowaną nastolatką z naburmuszoną miną, silnym makijażem i
      tendencjami do tycia. Przeżyłam szok rozmawiając z jej babcią. Stwierdziła, że
      wnuczka była takim paskudnym, brzydkim dzieckiem, za to wyrosła na taką piękną
      dziewczynę. No cóż...
      • dna2 do miski 77 17.03.05, 14:06
        mam pytanie a jak ci sie podoba twoje wlasne dziecko? mnie.. sie podoba ale
        chodzi o twoje zdanie?
        • miska77 Re: do miski 77 17.03.05, 15:32
          teraz mi sie podoba ale jak byl malutki nie podobal mi sie, bylam wrecz
          zawiedziona, ze z ładnych rodzicow urodziło się "coś" tak brzydkiego.
          Moja mam stukala sie w glowe i mowila, ze jestem do niego uprzedzona bo ma rude
          wlosy... bo mial... po dwoch miesiacach wloski mu zjasnialy i jest blondynkiem.

          Ale jak czasami widze dzieci piekne to chcialabym, zeby on tez taki piekny byl -
          czarne wloski, rzesy, oczki smile
          Czasami jestem zawiedziona, ze nie jest podobny do meza (brunet) tylko do mnie.

          Ewa
    • agnieszka-i-oskar Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 14:38
      swego czasu Oskar długo brał Encorton - lek sterydowy wywołujący przy okazji
      wilczy apetyt, dodatkowo brał inne leki wywołujące otyłość. Mając roczek ważył
      ok 20kg (ogólnie jest dużym dzieckiem).Dodatkowo miał wygląd dziecka
      sterydowego (tzw kark). Ludzie z mojego otoczenia wiedzieli o chorobie Oskara i
      o lekach i ich skutkach. Wszyscy widzieliśmy że jest gruby aczkolwiek nie
      stanowiło to wówczas żadnego problemu, po prostu były inne. Nikt nie robił mi
      żadnych przytyków znając ogólnie sytuację jaka wówczas była.
      Niestety, koleżanka mojej szwagierki peplała na całe miasteczko, że
      ten Oskar to taki gruby, że aż brzydki.
      Ona straciła jedno dziecko w 40 tygodniu ciąży, drugie jest o rok starsze od
      mojego, wie czym jest strach o zdrowie dziecka a jednak potrafi być taką
      straszną suką.
      Nie potrafię wybaczyć i nie potrafię nawet koło niej przejść na ulicy.

      Tyle ode mnie
      nie jest bardzo związane z tematem ale dla mnie "brzydkie dziecko" już zawsze
      przywoła tamte wspomienie. I nigdy nie powiem o żadnym dzieku, że jest brzydkie.
      • ledzeppelin3 Re: BRZYDKIE DZIECI 18.03.05, 07:54
        Agnieszko, dużo zdrówka dla Oskara, uściskaj go i nie przejmuj się ludzką
        głupotą
    • wegatka Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 15:27
      miska77 napisała:


      > jak widze swojego siostrzenca to naprawde jest mi niezrecznie jak sie ktos nim
      > zachwyca, on jest tłusty, brzydki, wyglada jak trol. Mam do niego awersje...
      > Nie jestem w stanie sie do niego pozytywnie nastawic, wzbudza we mnie obrzydzen
      > ie...
      >
      > Ewa



      Ewo zanim coś takiego napiszesz, zastanów się, czy ktoś inny, myślący w taki sam
      sposób jak Ty, nie znajdzie podstaw do tego, żeby Twoje dziecko określić w
      podobny sposób.
      • miska77 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 15:34
        ale w czym problem ?
        wyrazilam tylko swoje uczucia, dziecku ani siostrze ciotecznej przeciez tego nie
        powiedzialam...
        A jezeli ktos ma awersje do mojego syna nie musi sie z nim spotykac, to jasne.

        Ewa
    • sakada Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 15:41
      Ja niestety (lub stety) zauważam na pierwszy rzut oka czy dziecko jest ładne
      czy brzydkie (albo inaczej nie zachwycające). Oczywiście to moja subiektywna
      ocena. Problemy mam tylko z Oskarem - nie mam pojęcia jaki jest naprawdę.
      Brzydki pewnie nie, piękny specjalnie to on też raczej nie jest... Zabijcie
      mnie, ale nie wiem.
      • blekitnykoralik Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 17:35
        To może teraz zmienimy temat na brzydkie kobiety? Czy ta brzydka kobieta co stoi
        w markecie zdaje sobie sprawę z tego, że jest brzydka, a czy jej mąz zauważa, że
        ma brzydką kobietę. A czy ta dziewczyna widziała się w lustrze i wie, że ma
        głowę jak arbuz? Czemu ma to wszystko służyćsmilesmilesmilesmile? Zabijcie mnie, ale nie wiemsmile
        • lola211 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 18:34
          Temat moze nie jest najwyzszych lotów, ale wedlug mnie mitem jest, ze dziecko
          dla kazdej matki jest najpiekniejsze, ze kazda uwaza swoje za osmy cud swiata,
          to nie jest prawda, a czesto tak własnie sie mówi.
    • suffo Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 18:44
      A ja wlasnie tak powiem: wszystkie dzieci sa ladne, a moje najladniejsze wink
      Nie ladne, co ladne, tylko co sie komu podoba. Mi sie dzieci z zalozenia
      podobaja.
      • moi_betti Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 20:54
        Jak byłam w ciąży bardzo byłam ciekawa jak będzie wyglądało dziecko (nie znałam
        jeszcze płci), wyobrażałam sobie że będzie podobny do mojego męża jak był mały.
        I jak go w końcu zobaczyłam to wogóle mi się nie podobał, wyglądał jak
        Tatarzyn, jakiś taki nie za ładny był. Teraz jest podobny do mojego męża i
        trochę do mnie, więc jest taki sobie średno-ładny.

        Natomiast co do brzydkich dzieci to są, widziałam. Bratanica mojego męża jest
        brzydka (trochę wyładniała ale tylko trochę, a może ja się do niej
        przyzwyczaiłam?) i do tego ma wredny charakter. Wyglądała na początku jak ufik
        i raczej takim ufikiem zostanie.



    • olga50 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 20:51
      Ja również uważam, że są dzieci ładne i ...może mniej ładne (bo brzydkie to tak
      jakoś brzydko brzmi wink))
      Jednak bardzo często jest tak, że widzi sie dziecko, które na pierwszy rzut oka
      może wydać nam sie niezbyt urodziwe, jednakże gdy zaczniemy spedzać z tym
      dzieckiem czas to dostrzeżemy w nim coś naprawde ładnego, cos wyjątkowego!Coś
      czego nie można dostrzec od razu, tylko dostrzega sie z czasem.
      Ja sama byłam opiekunką wielu dzieci i mówiąc szczerze niektóre w ogóle mi się
      początkowo nie podobały.Gdy jednak zaczełam z nimi spędzać czas do zaczynałam
      dostrzegac te rzeczy, których nie zobaczy sie jednym spojrzeniem!Zaczełam
      zauważac, że np. Jasiu ma osdtajace uszy i wielką głowę, ale on potrafi zrobić
      taką słodką minkę, takę słodziutką, że jak tylko ją zrobi to cały pieknieje.
      Myśle, że każde dziecko ma w sobie coś pięknego, tylko tego nie można dostrzec
      jednym spojrzeniem, to sie zauważy, ale po jakimś czasie.
      Myśle, że dla każdej Mamy jej dziecko jest piękne, bo ona z nim spędza dużo
      czasu i ona widzi to, czego ktos inny nie zauważy od razu.
      Zgadzam sie, jednak , ze jedno dziecko może byc ładniejsze od drugiego, jednak
      nie zgadzam sie z tym, że jest dziecko brzydkie, które nie ma w sobie czegoś
      wyjątkowego, czegoś co czynie go ładnym .
      • anusiamilusia Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 21:09
        Ja też uważam że są dzieci ładne i mniej urodziwewink
        Moja bratowa kiedy urodziła drugą córkę mówiła że jest brzydka zupełnie jak jej
        tata(hehe fajną mam bratową), no i faktycznie mała w pierwszych mieisącach
        życia nie była ósmym cudem świata, ale z wiekiem wyładniała i teraz jest
        śliczną dziewuszką.
        Nigdy nie powiedziałabym jednak głośno o jakimś dziecku że jest brzydkie, jeśli
        mi się nie podoba to nie mówię nic. Pozdrawiam.
        • kasiapro1 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 21:47
          Jedna pani ostatnio w piasku wychwalala swego wnuka jaki piekny,bo ma taka
          ladna zgrabna glowke-a szczerze to glowe ma jak arbuz i jest podobny do tatusia-
          maly cwaniak z pragi.Moje dziecko ma zgrabna glowke,chwalony jest ze taki ladny
          i oczywiscie dla mnie to prawda,nawet jesli niekotrzy przesadzaja i chwala zeby
          chwalic.Znam wiele matek brzydkich dzieci co pieja jak koguty a tymczasem 1.5
          roczniaki sa lyse i wcale nie za piekne
          PS:Moj ma bujna grzywe
          • kasssannndra kasiapro1 17.03.05, 21:59
            To,ze ma bujną grzywe to znaczy, ze już taki "pikny" jest?
            Inni chwalą...hm ... a czy ty tak wierzysz we wszystko co inni mówią?
            Przyjrzyj sie pierw swojemu a później krytykuj inne.
            Bo niby co 1,5 roczniak to już łysy nie może być?
            • moi_betti Re: kasiapro1 17.03.05, 22:13
              kasssannndra napisała:

              > > Bo niby co 1,5 roczniak to już łysy nie może być?

              A propo trochę śmiesznie wyglądają dziewczynki tak na oko 1,5 roku z piórami
              zamiast włosów.
              Ja rozumiem, ze nie każde dziecko ma bujny fryz, ale na litość zapuszczanie na
              siłę włosów z piórek (bo to dziewczyna) toż to budzi śmiech.
            • wegatka Re: kasiapro1 17.03.05, 22:16
              A jak półtoraroczniak jest łysy to już go nie można pochwalić?
              Niewiedziałam, że chwalić należy tylko te z bujną grzywą.
              • moofka Re: kasiapro1 18.03.05, 16:00
                wegatka napisała:

                > A jak półtoraroczniak jest łysy to już go nie można pochwalić?
                > Niewiedziałam, że chwalić należy tylko te z bujną grzywą.
                _________________
                a mojego mimo dość mocnego owłosienia ojciec regularnie maszynką na rekruta
                strzyże co miesiąc na zero prawie odkąd pół roku skończył
                dla urody smile)))
                a jak fajnie sie to myje tongue_out
                • wegatka Moofko 18.03.05, 16:14
                  Twój syn, w takim razie jest, że się tak wyrażę, sztucznie łysy więc trochę się
                  możesz nim pochwalić wink
                  • moofka Re: Moofko 18.03.05, 16:18
                    wegatka napisała:

                    > Twój syn, w takim razie jest, że się tak wyrażę, sztucznie łysy więc trochę
                    się
                    > możesz nim pochwalić wink

                    uffffff
                    kamien spadł mi z serca
                    dzięki Wegatko
                    moze mu nawet dzisiaj pozwole czapeczke na noc zdjąc
                    jak sie sciemni oczywiscie smile
                    • driadea Re: Moofko 18.03.05, 17:16
                      No to moja łysa pociecha, w dodatku dziewczyka!!, szpetota jedna, no, jak noc
                      brzydka, bo łysa. I ma uszy odstające i zęby krzywe i mało ich i w ogóle mala
                      jest i chuda i chyba ją oddam do reklamacji, hehe ;P
                      • wegatka Re: Moofko 18.03.05, 18:11
                        O, ja też kiedyś taką brzydulę miałam (łysa z odstającymi uszkami). Czekałam
                        prawie dwa lata i gdy już miałam zamiar ją oddać do adopcji (oczywiście z powodu
                        brzydoty), ta nagle i niespodziewanie zaczęła włosami obrastać. Szkoda tylko, że
                        te uszy... No ale dobre i tyle wink
                        • fajka7 Re: Moofko 18.03.05, 18:14
                          nic sie nie martw, jak dobrze te wlosy pusci na zywiol to i koslawe piety
                          zakryja smile)
                          pzdr
                          • wegatka Fajka 18.03.05, 18:21
                            Pięty na szczęście ma zgrabne wink))))
                            • fajka7 Re: Fajka 18.03.05, 18:30
                              to sie zara okaze jak obcasy wdzieje i zacznie po chodnikach pomykac do ...
                              przedszkola smile)))) lepiej sie ubezpieczyc smile)

                              ps. istnieja niezgrabne piety? :-0
                              • wegatka Re: Fajka 18.03.05, 18:35
                                Ona już do szkoły pomyka.

                                A co do tych pięt, to diabli wiedzą ale lepiej ich zdjęć (tych pięt znaczy) na
                                forum "zobaczcie" nie upubliczniać, bo można się z ostrą krytyką spotkać wink
                              • moofka Re: Fajka 18.03.05, 18:37
                                fajka7 napisała:

                                > ps. istnieja niezgrabne piety? :-0
                                _________________
                                a pewnie
                                wiesz jak cięzko zanleżć ładną stopę?
                                niebawem sie zacznie sezon klapeczkowy, pooglądaj sobie jakie godżile wędrują smile
                                a juz facet z ładną stopą to chyba w ogóle nie wiem czy na świecie jest
                                oprócz mojego synka oczywiście, no ale on po mamusi ma zgrabniutkie smile
                                • fajka7 Re: Fajka 18.03.05, 18:47
                                  stopy to zauwazam fakt czy ladne, czy waskie, jakie palce i paznokcie, ale piet
                                  kurcze nie wyczailam; cale zycie myslalam, ze piety wystarczy jak dobrze
                                  obrobione to juz git smile)
                                  a to mi zagadke zaserwowalyscie - ide rycerzowi piety spod koldry wyluskac bo a
                                  nuz sie na mistera nie kwalifkuje i co my poczniemy!! smile)
                                  • moofka Re: Fajka 18.03.05, 18:54
                                    fajka7 napisała:

                                    > stopy to zauwazam fakt czy ladne, czy waskie, jakie palce i paznokcie, ale
                                    piet
                                    >
                                    > kurcze nie wyczailam; cale zycie myslalam, ze piety wystarczy jak dobrze
                                    > obrobione to juz git smile)
                                    ______________________________
                                    to tez, ale są takie kopytne rozpłaszczone, ze sie w zaden czółenek nie wbiją a
                                    z sandałka wyleją, pfe

                                    > a to mi zagadke zaserwowalyscie - ide rycerzowi piety spod koldry wyluskac bo
                                    a
                                    >
                                    > nuz sie na mistera nie kwalifkuje i co my poczniemy!! smile)
                                    ______________________________
                                    spox, mężczyzna nie musi być piękna smile
                                    • fajka7 Re: Fajka 18.03.05, 18:56
                                      to ide ogladac swoje smile) i zadzwonie do mamy zapytac czy jestem ladna smile)) pa!
                                      fajna rozmowa smile
                                  • wegatka Re: Fajka 18.03.05, 18:55
                                    fajka7 napisała:

                                    > ide rycerzowi piety spod koldry wyluskac bo a
                                    >
                                    > nuz sie na mistera nie kwalifkuje i co my poczniemy!! smile)


                                    A założysz mu kalosze takie powyżej kolan, to już na pewno te pięty z butów na
                                    widok publiczny się nie wymskną wink
                                    • fajka7 weg :))) do łez :))))))))))) n/t 18.03.05, 18:57
          • czajkax2 kasiapro 17.03.05, 22:26
            kasiapro1 napisała:
            "Moje dziecko ma zgrabna glowke,chwalony jest ze taki ladny
            i oczywiscie dla mnie to prawda,nawet jesli niekotrzy przesadzaja i chwala zeby
            chwalic.Znam wiele matek brzydkich dzieci co pieja jak koguty a tymczasem 1.5
            roczniaki sa lyse i wcale nie za piekne"

            Skąd wiedsz ze sama nie jestes taka wlasnie matką, o której piszesz??
            Piękno jest bardzo względne,kazdemu podoba sie co innego.A swoje dziecko,jakie
            by nie bylo jest nacudniejszei najukochańsze,bo własne. I czego tu nie
            rozumiecie?? matka nie patrzy na dziecko przez pryzmat urody,matka patrzy
            sercem.
          • lola211 Re: BRZYDKIE DZIECI 18.03.05, 09:21
            Zachowujesz sie dokladnie tak samo, chwalac swoje i najezdzajac na inne.
    • atlantis75 Re: BRZYDKIE DZIECI 17.03.05, 22:29
      A jaki jest sens tego pytania? Jak matka widzi, że dzieciak ma głowę "jak
      rozpłaszczony arbuz" to ma z nim do hipermarketu nie jeżdzić?
      A tak na marginesie... Ewa, czy Ty swoje dziecko uważasz za ładne, czy brzydkie?
      • miska77 Re: BRZYDKIE DZIECI 18.03.05, 10:36
        czy kazde pytanie musi miec gleboka filozofie ? oczywiscie, ze nie. Pytanie
        zadalam z czystej ciekawosci.
        A co do mojego synka to napisalam juz kilka postow wyzej, ale wklejam specjalnie
        dla Ciebie:
        teraz mi sie podoba ale jak byl malutki nie podobal mi sie, bylam wrecz
        zawiedziona, ze z ładnych rodzicow urodziło się "coś" tak brzydkiego.
        Moja mam stukala sie w glowe i mowila, ze jestem do niego uprzedzona bo ma rude
        wlosy... bo mial... po dwoch miesiacach wloski mu zjasnialy i jest blondynkiem.

        Ale jak czasami widze dzieci piekne to chcialabym, zeby on tez taki piekny byl -
        czarne wloski, rzesy, oczki smile
        Czasami jestem zawiedziona, ze nie jest podobny do meza (brunet) tylko do mnie.

        Ewa
        • czajkax2 Re: BRZYDKIE DZIECI 18.03.05, 18:16
          miska77 napisała:

          > teraz mi sie podoba ale jak byl malutki nie podobal mi sie, bylam wrecz
          > zawiedziona, ze z ładnych rodzicow urodziło się "coś" tak brzydkiego.

          Hmmm,zaciekawiona zajrzałam na Zobaczcie,coby obejrzec twego synka. I mam
          pytanie:to jak On musiał wyglądac jak był mały skoro teraz uwazasz ze jest
          ładny?? Bez obrazy,ale założylas taki a nie inny watek,więc pytam::Czy wiesz ze
          masz brzydkie dziecko??
          • kasssannndra do czajkax2 18.03.05, 20:50
            czajkax2 napisała:

            > miska77 napisała:
            >
            > > teraz mi sie podoba ale jak byl malutki nie podobal mi sie, bylam wrecz
            > > zawiedziona, ze z ładnych rodzicow urodziło się "coś" tak brzydkiego.
            >
            > Hmmm,zaciekawiona zajrzałam na Zobaczcie,coby obejrzec twego synka. I mam
            > pytanie:to jak On musiał wyglądac jak był mały skoro teraz uwazasz ze jest
            > ładny?? Bez obrazy,ale założylas taki a nie inny watek,więc pytam::Czy wiesz
            ze
            >
            > masz brzydkie dziecko??


            A MOŻE ONA ZAŁOŻYŁA TAKI BRZYDKI WĄTEK BY WŁAŚNIE DLA ODMIANY POCHWALIĆ SIE
            SWOIM BRZYDKIM DZIECKIEM.
            P.S. ja nie zaglądałam na zobaczcie, wierze Ci na słowo, że dziecko jest
            brzydkie.
            • czajkax2 Re: do czajkax2 18.03.05, 22:33
              Kasssandra,nie wierz mi na słowo ze brzydkie,bo przeciez każdy ma inny
              gust.Jak autorka wątku przeczyta że śmiem uważac jej dziecię za brzydkie,to
              napisze ze jej się podoba. I jak sądze sama odpowie na sobie na swoje
              pytanie:czy matki wiedzą że maja brzydkie dzieci?? Piękne to co nam się
              podoba,czyz nie?
              • kasssannndra Re: do czajkax2 18.03.05, 22:37
                Masz racje, zgadzam sie z toba w 100%
        • atlantis75 Re: BRZYDKIE DZIECI 18.03.05, 18:48
          Może to bbanalne, ale dla mnie każdy dzieciaczek ma w sobie coś ładnego smile

          Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka