chloe30 22.03.05, 11:57 Ludzie, jest mi przykro jak psu, poczytajcie wątek z innego forum, i powiedzcie jak ratować sytuację. Szefa lubię bardzo, co robić??? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=21950584 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anek.anek Re: Poradźcie!! 22.03.05, 12:13 wpadka faktycznie ogromna. Ale w sumie mnie ubawiła Myślę, że możesz albo udawać, że nic się nie stało - i zupełnie zignorować, jego pytanie do kogo to było, albo może podejść do sprawy powazniej i pójść do niego i po prostu porozmawiać. Ja sotsuję raczej taktykę zachowawczą, więc poszłabym, powiedziałabym, że przykro mi, że to przeczytał, ale nie mogę się skupić jak siedzi nade mną, przeszkadza mi to w pracy, rozprasza itd. Jeśli go tak naprawdę lubisz, to warto chyba szczerze porozmawiać. Poza tym, że to Twój szef, to też jest człowiekiem On ze swojej strony też powinien cię przeprosić za czytanie prywatnej korespondencji. No, chyba, że telefon jest służbowy.... Tak czyi naczej idź i to jak najszybciej i pogadaj. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Poradźcie!! 22.03.05, 12:18 Przeprosiłam już, powiedziałam, że to po prostu zły dzień. Ale widać, że mu jest przykro. No kurcze, kwiatów mu nie będę wysyłać ) Też mi przykro, bo sms był chamski. Odpowiedz Link Zgłoś
anek.anek Re: Poradźcie!! 22.03.05, 12:19 Teraz to się już tego śmiej, i pilnuj się na przyszłość Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Poradźcie!! 22.03.05, 12:40 Jeśli Wasza sympatia była dotychczas obustronna, a atmosfera ciepła, to wyślij mu smsa na jego telefon. Taki z przeprosinami, ale pogodny. Potraktuj to z dystansem, nie czuj się jak skazaniec. Szefa zagadnij, na wesoło i poproś co by Ci na głowie nie siedział, bo masz wówczas "niekontrolowane" zapędy. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Poradźcie!! 22.03.05, 12:43 No kurcze, tylko przeprosiny (osobiste, okraszone rumieńcem, i wyznaniem "mnie naprawdę nie przeszkadza jak Pan u mnie siedzi" )) nie dały rezultatu. Może jutro będzie lepiej, bo kurcze, jak nie, to chyba jednak bukiet wyślę! Odpowiedz Link Zgłoś
bobasia1 Re: Poradźcie!! 22.03.05, 12:53 Spokojnie... szef też człowiek. Że mu przykro, a nie wściekł się na Ciebie to już chyba nie najgorzej i pewnie ma świadomość, że nie powinien czytać tego sms-a. Szczerze mówiąc, bardziej bulwersuje mnie postawa szefa niż ten nieszczęsny sms. Jeśli masz odwagę, wyznaj, że nie spodziewałaś się, że będzie czytał Twoje sms-y, nie adresowane do niego. A uśmiech zawsze jakoś rozładowuje atmosferę... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_dominika Re: Poradźcie!! 22.03.05, 15:17 Ja na jego miejscu, już gdybyn nawet niechcący komuś zajrzała w telefon i zorientowała się, że ktoś coś do kogoś pisze - natychmiast odłożyłabym telefon. A już gdybym zobaczyła, że piszę o mnie - udałabym, że telefonu w ogóle nie miałam w ręku, a co dopiero komentarz w stylu, jaki zacytowałaś. Dla mnie jest to dowód na to, że facet zachował się nietaktownie i nawet nie wiedział jak z tego wybrnąć. Na pewno nie Ty jedna powinnaś czuć się tu winna. Ktoś wyżej dobrze radził - obrócić wszystko w żart i utrzymywać, że obecność wielu ludzi naraz rozprasza i dezorganizuje Twoją pracę, co powoduje, że wkurzasz się na tego, kto jest najbardziej aktywny w tym bałaganie. Głowa do góry - jedej:jeden (oboje jesteście siebie warci) P.S. A czy on przeprosił Cię, że przeczytał wiadomość z Twojego PRYWATNEGO telefonu? Jeśli nie - nie robiłąbym sobie więcej wyrzutów. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Poradźcie!! 22.03.05, 15:28 mama_dominika napisała: > . > Głowa do góry - jedej:jeden (oboje jesteście siebie warci) Ojej ( Nie dobijaj mnie ( > > P.S. A czy on przeprosił Cię, że przeczytał wiadomość z Twojego PRYWATNEGO > telefonu? Jeśli nie - nie robiłąbym sobie więcej wyrzutów. On na razie pozostawił sprawę bez komentarza. To ja poszłam przeprosić, wytłumaczyłam się złym dniem i zamieszaniem właśnie. Potem jeszcze wysłałam smsa z zaproszeniem na kawę (u mnie w pokoju, nie gdzieś ) Niestety w stosunkach nastąpilo znaaaczne ochłodzenie. Do tej pory często żartował ze mną, śmiał się, teraz pełna powaga. Nawet wątpię, czy sie to poprawi, a jeśli to nieprędko. Trudno, przecież sie nie zwolnię. Ale i tak mam po spaniu dzisiaj ( Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś