Dodaj do ulubionych

jak najduzej byc z dzidziolkiem?

15.04.05, 14:52
CZESC,

PRZESZUKALAM CALE FORUM, ZEBY ZNALEZC JAKIS POMYSL NA JAK NAJDLUZSZE BYCIE Z
DZIDZIUSIEM, ALE NIE ZNALAZLAM ODPOWIEDZI NA MOJE PYTANIE.
DZIDZIUS - MATEUSZsmile - URODZIL SIE 2 12 2004. WIEC JUZ SKONCZYL MI SIE
MACIERZYNSKI. WLASNIE WYKORZYSTUJE ZALEGLY URLOP WYPOCZYNKOWY. BYLAM PEWNA,
ZE WROCE OD 4 MAJA (JUZ SOBIE NAWET WSZYSTKO POUKLADALAM I PRZYGOTOWALAM
PSYCHICZNIE). ALE TU NASTAPIL SZOK. MOJ SZEF NIE ZGODZIL SIE NA TO ZEBYM
WYKORZYSTALA PRZERWE NA KARMIENIE (1GODZ) I WYCHODZILA O 1 GODZ WCZESNIEJ.
OWSZEM MOGE WZIAC PRZERWE LACZNIE ALE W GODZINACH PRACY. TEZ NIE ZGODZIL SIE,
ZEBYM PRACOWALA NA JEDNA ZMIANE (U NAS W PRACY SA 4 ZMIANY OD 8.00 DO 19.00 -
BYLO MI WSZYSTKO JEDNO JAKA ZMIANA, BYLEBY ZAWSZE TA SAMA). PONIEWAZ JAK
BYLAM W CIAZY TO TEZ NIE ZACHOWYWALI SIE W PORZADKU, POSTANOWILAM, ZE
WYKORZYSTAM WSZYSTKO CO MOGE. A WIEC TERAZ WYKORZYSTAM CALY URLOP TEGOROCZNY
A POTEM MAM TAKI POMYSL:
-->60 DNI ZASILKU OPIEKUNCZEGO (MATEUSZ MA ALERGIE I MUSI BYC POD STALA
OPIEKA - NASZA PANI DOKTOR POWIEDZIALA, ZE OK).
--> POZNIEJ NA ZWOLNIENIE NA MNIE (4-5 MIES).
--> POTEM NA WYCHOWAWCZY NA KILKA MIESIECY (5-6)
--> W TYM CZASIE ZNOWU ZAJSC W CIAZE I PO WYCHOWAWCZYM WROCIC DO PRACY JUZ Z
ZASWIADCZENIEM, ZE JESTEM W CIAZY.
--> I NA ZWOLNIENIE W CIAZY.

CO WY NA TO? CZY TO MOZLIWE, CZY NIE PRZYCZEPI SIE ZUS I CZY MOGLIBY MNIE
ZWOLNIC DYSCYPLINARNIE? CZY POZNIEJ BEDE MIALA TEZ PRAWO DO MACIERZYNSKIEGO I
WYCHOWAWCZEGO?

Z GORY DZIEKI ZA ODPOWIEDZ.

POZDRAWIAM SERDECZNIE,

MAGDA
Obserwuj wątek
    • katse Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 15.04.05, 16:49
      rany
      juz wiem dlaczego duze litery sa niemile widziane w sieci

      a apropo problemu

      mysle ze zus sie nie przyczepi

      ale ja osobiscie mialabym wyrzutu sumienia

      jesli te zwolnienia bylyby naciagane
      bo jak faktycznie trzeba to trzeba

      moze ponegocjuj z szefem
      przerwa na karmienie Ci sie nalezy
      oczywiscie nie musi sie zgodzic na skrocenie dnia pracy
      ale moze Ci sie negocjajcje udadza

      Powodzonka

      K
      • maminka5 Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 15.04.05, 18:27
        wkurzajaja mnie tacy szefowie, ale co zrobic.

        ja w tej chwili jestem ostatnie pare dni na urlopie wypoczynkowym, macierzynski
        skonczył mi sie w marcu, za tydzien musze wrócic do pracy, ale podjełam
        decyzaje, ze zostaje z mała do konca wrzesnia, tylko niewiem czy potem beda
        mnie chcieli. tez mam problem. aha no i jeszcze niewiedza ze chce
        wychowawczy.jestem tak przez nich zestresowana (firmę) ze boje sie nawet im to
        powedziec... a no Twoje pytania nieznam odp. moze jakis fachowiec sie znajdzie
        i Ci pomoze, ale dobrze robisz. dzidzia jest najwazniejsza. gratuluje decyzji o
        drugim smile) . Zycze powowdzenia.
        • mrda Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 15.04.05, 18:56
          A ja uwazam, ze masz racje, nie ma nic wazniejszego niz dom i rodzina. ZuS
          obecnie nie ma zadnych skrupulow nawet jesli ktos ma raka, a ty masz wrocic do
          pracu, bo to niby niemoralne i nie w porzadku wobec ZUSu? To smieszne. Po co w
          ogole pytasz o rade na tym forum, przeciez zaraz zostaniesz zaatakowana. Mysl o
          sobie i swoim dziecku , bo innych wazniejszych priorytetow niz wlasna rodzina
          NIE MA !!!
          • berecik7 Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 15.04.05, 21:30
            popieram ten pomysł, o matki nikt się nie martwi, macierzyński jest
            skandalicznie krótki; myśl o dziecku, bo nikt inny o nim nie pomyśli;
            • monikadabr Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 15.04.05, 21:41
              jeste za! wykorzystaj ile można! kombinuj, napewno sie uda.
    • monanan Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 00:50
      No jest takie wyjscie - zamiast urlopu wychowawczego powiedz ze chcesz pracowac
      przez te 3 lata na czesc etatu (minimum musi byc pol etatu).
      Wg kodeksu pracy szef nie ma prawa odmowic.

      Druga rzecz - problem jest taki ze na wychowawczym tez mozesz wyleciec, nazywa
      sie to z przyczyn pracodawcy itd, masz chyba prawo do odprawy, uzasadniaja, ze
      na przyklad musza zredukowac stanowiski - jeden pies bo i tak mozesz na lodzie
      zostac
    • 18lipcowa porażka...co za pomysły.......! 16.04.05, 09:44
      mk7602002 napisała:

      > CZESC,
      >
      > PRZESZUKALAM CALE FORUM, ZEBY ZNALEZC JAKIS POMYSL NA JAK NAJDLUZSZE BYCIE Z
      > DZIDZIUSIEM, ALE NIE ZNALAZLAM ODPOWIEDZI NA MOJE PYTANIE.
      > DZIDZIUS - MATEUSZsmile - URODZIL SIE 2 12 2004. WIEC JUZ SKONCZYL MI SIE
      > MACIERZYNSKI. WLASNIE WYKORZYSTUJE ZALEGLY URLOP WYPOCZYNKOWY. BYLAM PEWNA,
      > ZE WROCE OD 4 MAJA (JUZ SOBIE NAWET WSZYSTKO POUKLADALAM I PRZYGOTOWALAM
      > PSYCHICZNIE). ALE TU NASTAPIL SZOK. MOJ SZEF NIE ZGODZIL SIE NA TO ZEBYM
      > WYKORZYSTALA PRZERWE NA KARMIENIE (1GODZ) I WYCHODZILA O 1 GODZ WCZESNIEJ.
      > OWSZEM MOGE WZIAC PRZERWE LACZNIE ALE W GODZINACH PRACY. TEZ NIE ZGODZIL SIE,
      > ZEBYM PRACOWALA NA JEDNA ZMIANE (U NAS W PRACY SA 4 ZMIANY OD 8.00 DO 19.00 -
      > BYLO MI WSZYSTKO JEDNO JAKA ZMIANA, BYLEBY ZAWSZE TA SAMA). PONIEWAZ JAK
      > BYLAM W CIAZY TO TEZ NIE ZACHOWYWALI SIE W PORZADKU, POSTANOWILAM, ZE
      > WYKORZYSTAM WSZYSTKO CO MOGE. A WIEC TERAZ WYKORZYSTAM CALY URLOP TEGOROCZNY
      > A POTEM MAM TAKI POMYSL:
      > -->60 DNI ZASILKU OPIEKUNCZEGO (MATEUSZ MA ALERGIE I MUSI BYC POD STALA
      > OPIEKA - NASZA PANI DOKTOR POWIEDZIALA, ZE OK).
      > --> POZNIEJ NA ZWOLNIENIE NA MNIE (4-5 MIES).
      > --> POTEM NA WYCHOWAWCZY NA KILKA MIESIECY (5-6)
      > --> W TYM CZASIE ZNOWU ZAJSC W CIAZE I PO WYCHOWAWCZYM WROCIC DO PRACY JUZ
      > Z
      > ZASWIADCZENIEM, ZE JESTEM W CIAZY.
      > --> I NA ZWOLNIENIE W CIAZY.
      >
      > CO WY NA TO? CZY TO MOZLIWE, CZY NIE PRZYCZEPI SIE ZUS I CZY MOGLIBY MNIE
      > ZWOLNIC DYSCYPLINARNIE? CZY POZNIEJ BEDE MIALA TEZ PRAWO DO MACIERZYNSKIEGO I
      > WYCHOWAWCZEGO?
      >
      > Z GORY DZIEKI ZA ODPOWIEDZ.
      >
      > POZDRAWIAM SERDECZNIE,
      >
      > MAGDA
      • cocollino1 Re: porażka...co za pomysły.......! 16.04.05, 12:48
        No i przyznam ci racje Lipiec. No bez przesady, jak ma byc dobrze w Polsce? Ja
        rozumiem, ze sa ciezke czasy, ja tez wrocilam do pracy zaraz po macierzynskim,
        no przykre to, smutne, bo pewnie chcialabym byc z dzieckiem jak najdluzej, ale
        nie moge niestety, zycie.., a co mam kombinowac jak kon pod gorke? mieszac, i
        robic wszystko, zeby mnie pracodawca juz wiecej do pracy nie przyjał? Ja bym
        takiego pracownika pozbyla sie jak najszybciej prawnie by się dalo. no
        niestety życie jest ciężkie, albo wracamy do pracy, albo rezygnujemy i
        wychowujemy dziecko. Ale nie kręcimy na wszystkie sposoby, no dajcie spokoj.
        • 18lipcowa Re: porażka...co za pomysły.......! 16.04.05, 13:14
          cocollino1 napisała:

          > No i przyznam ci racje Lipiec. No bez przesady, jak ma byc dobrze w Polsce?
          Ja
          > rozumiem, ze sa ciezke czasy, ja tez wrocilam do pracy zaraz po
          macierzynskim,
          > no przykre to, smutne, bo pewnie chcialabym byc z dzieckiem jak najdluzej,
          ale
          > nie moge niestety, zycie.., a co mam kombinowac jak kon pod gorke? mieszac, i
          > robic wszystko, zeby mnie pracodawca juz wiecej do pracy nie przyjał? Ja bym
          > takiego pracownika pozbyla sie jak najszybciej prawnie by się dalo. no
          > niestety życie jest ciężkie, albo wracamy do pracy, albo rezygnujemy i
          > wychowujemy dziecko. Ale nie kręcimy na wszystkie sposoby, no dajcie spokoj.


          To jest oszustwo, lenistwo i wygodnictwo.
          Albo macierzyński + wychowawczy i potem praca, a jak nie to proszę zwolnić
          miejsce pracy dla bardziej dyspozycyjnej osoby.
        • mrda Re: porażka...co za pomysły.......! 16.04.05, 13:29
          Co do jednego przyznam ci racje, jak ma byc dobrze w Polsce, jak macierzynski
          3 trwa miesiace, wychowawczyy bezplatny albo za 400 zl, a zaden, kompletnie
          zaden zaklad pracy nie jest zainteresowany stworzeniem chociazby zlobka
          przyzakladowego. Swietnym bys byla pracodawca, nie ma co, pracownica ma wrocic
          do pracy, a co zrobi z dzieckiem to nie wazne najlepiej niech do rodziny
          zastepczej odda.
          • 18lipcowa Gdybym była pracodawcą 16.04.05, 13:33
            Taka mamuśka polecialaby u mnie na zbity pysk. Tak, oszustwa i migania się od
            pracy zwolnieniami długo bym nie zniosła...
            I nie dziwie sie pracodawcom że pozbywaja sie niepotrzebnych pracowników.
            Dobro firmy ważniejsze niż czyjś dzidziolek.
            • mrda lipiec 16.04.05, 13:38
              Ty jak bedziesz miala kiedys dziecko to mozesz sobie wracac nawet po 3 m-cach a
              innych nie ucz jak pojecia nie masz c to znaczy dziecko miec(i co znowu sie
              oburzysz, ze jestes dyskryminowana, bo dziecka nie masz?)
              • 18lipcowa Re: lipiec 16.04.05, 13:39
                mrda napisała:

                > Ty jak bedziesz miala kiedys dziecko to mozesz sobie wracac nawet po 3 m-cach
                a
                >
                > innych nie ucz jak pojecia nie masz c to znaczy dziecko miec(i co znowu sie
                > oburzysz, ze jestes dyskryminowana, bo dziecka nie masz?)

                Ja nikogo nie uczę.
                Jak będę miała swoje będę pracowała wtedy kiedy będę chciala, a zapewne będę
                chciala szybko.
                Napisalam tylko że popieram pracodawców i oby zwalniali takie pracownice jak
                autorka wątku. Nie żal mi.
                • mrda Re: lipiec 16.04.05, 13:41
                  O to czy ci zal czy nie to cie akurat nikt nie pytal a juz napewno nie autorka
                  watku.
          • viviene12 No tak 17.04.05, 13:35
            jasne. Jak ma byc dobrze w Polscesmile W niektorych krajach zachodnich Europy
            wraca sie do pracy po 8 (slownie: o_s_m_i_u) tygodniach po urodzeniu dziecka -
            jesli nie chcesz - mozesz wziac wychowawczy, ale to czy bedzie platny - zalezy
            tylko od granicy dochodow, a ta jest tez wysrubowana, niestety.
            A dlaczego niby w wolnej gospodarce rynkowej ma pracodawca, czesto w niewielkiej
            firmie gwarantowac tworzenie miejsca opieki dla dziecka?
            Tutaj nikogo nie interesuje z kim zostawisz swoje dziecko - taka decyzje powinno
            sie podejmowac planujac dziecko. Dlatego tez wiele kobiet nie decyduje sie na
            dzieci albo odwleka te decyzje na pozniej, kiedy bedzie je normalnie na to stac.
            Owszem, panstwo powinno troche bardziej dbac o o niezadrogie miejsca
            zorganizowanej opieki, ale w niektorych krajach zachodnich jest rowniez z tym
            nienajlepiej i na 100 dzieci do lat 3 przypadaja srednio 3 miejsca w zlobku.
            Reszta niestety musi sobie zaplacic za prywatna opiekunke, jesli nie ma
            dyspozycyjnej rodziny w poblizu - i niech mi prosze nikt nie pisze ze na
            Zachodzie Europy to norma i ze kazdego na to stac - koszt opiekunki na 8-9
            godzin dziennie to dobrze ponad polowa calkiem przyzwotej pensji biurowej,
            zapewniam, ze nie stac na to pan pracujacych na nizszych szczeblach typu sklep
            czy niewyspecjalizowana praca biurowa.
            Ha... juz widze te gromy jakie sie zaraz posypia- ale ludzie, miejcie troche
            rozsadku, takiej postawy roszczeniowej jak w Polsce to - sorry nigdy nigdzie nie
            spotkalam.

            Pozdrawiam wiosennie
            viviene12

    • aniaop Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 12:41
      Magda, najpierw mala uwaga, nie pisz z caps lockiem, bo na forum oznacza to
      krzyk i zaraz moderator Cie ochrzani.
      Po drugie naprawde przemysl prace na czesc etatu zamiast brania wychowawczego.
      Te przepisy zezwalajace na to, weszly w zycie, jak ja urodzilam Zuzie.
      Pracodawca nie ma prawa Ci odmowic. Ja z korzystalam z tego przywileju i po
      macierzynskim przez pol roku pracowalam na 3/4 etatu. No i wychodzilam jeszcze
      godzine wczesniej ze wzgledu na karmienie. Sprawdz w kodeksie, czy na
      kumulowanie przerw i wczesniejsze wychodzenie nie ma paragrafu.
      P>S A co to za alergia objawila sie u malego?
      • b_marta26 Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 13:13
        Wszystko mogę zrozumieć. Ale Ja też bym nie mogła tak zrobić. Myślę, że to jest
        własnie myślenie krótko wzroczne. (przepraszam ale takie jest moje zdanie)
        Wykorzystasz to wszystko i co potem myślisz że problemy cię ominą - nie żyj
        chwilą bo życie jest brutalne. Jak bedziesz miała 2 dzieci to będziesz miała
        wiecej obowiążków i wiecje wydatków. Błędem jest myślenie że jak jest dwoje
        dziecie jedno po drugim to jest łatwiej. Bo trudniej jest o opiekę ( nie każda
        niania chce opiekowac sie dwójką a jak cche to ceny z kosmosu), każde dziecko
        potrzebuje innego rodzaju opieki chodzii mi o zainteresowania, hobby czy nawet
        nauka w szkole. Poprostu inne osobowości- ale to nie oto chodzi. Myśłe ze ZUS
        szybko wychwyci twoją osobę i będzie wszystko weryfikował dokładnie, ale nie
        jestem pewna czy będziesz mogła tak zrobic bo przecież z czegoś zasiłek
        chorobowy muszą nalicyć a jak ciągle będziesz to na macierzyńskim potem na
        zwolnieniach to nie wiem czy będziesz miała aż tyle składek. Poza tym przepisy
        sie zmieniły i naliczaja zwolnienie ze średniej 12 miesiecy. Może rozjerzeć sie
        za nową pracą. Albo radze negocjowac z szefem. Nigdy sama sie nie zwalniaj
        czekaj co pracodawca zrobi jeśli cie zwolni zawsze istnieje sąd pracy. - dUZO
        KOBIET WYGRYWA!!! I wtedy wygraniesz wszystko ze nie chciał działać w/g kodeksu
        pracy. Wniesienie sprawy to grosze a napewno masz duże szanse. Ale moze
        napoczątek dojszecie do jakiegoś konsensusu.
        Ja miałam po urlopie macierzyńskim wykorzystać opiekę na dziecko 60 dni i pójśc
        na urlop wypoczynkowy i do pracy ale wracam do pracy. Mała ma 5 miesiecy a jak
        zacznę pracowac to 6 m. Ja mam prace na dojazdy wiec nie bedzie mnie w domu ok
        9 h. Szkoda ale chce zapewnić dziecku sznase na lepszą naukę i opiekę madyczną
        a to kosztuję Moja mała też ma alegrię ale dajemy sobie doskonale radę
        wystarczy wyelimonować alergeny.
    • b_marta26 Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 13:17
      Zapomniałam dadać: Twój pracodawca jest nie fer wobec ciebie i ty możesz być
      teznie fer wobec niego!!!!! Ale załużmy że pracodawca jest fer a ty postąpisz
      wobec w/w schematu (i wiecej kobiet ma zamiar tak postępować) to wtedy mamy
      odpowiedz dlaczego pracodawcy tak traktują kobiety po macierzyńskim czy
      wychowczym.
      • cocollino1 Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 13:22
        A ty sie takimi regułami w zyciu kierujesz, ze jak ktos nie fair to ty tez?
        • mrda do cocolino 16.04.05, 13:25
          A co ty sie cocolino tak rzucasz? Sama zostawilas dziecko na pastwe losu i
          myslisz, ze inne tez takie wyrodne matki maja byc bo szefunio sie obrazi?
          Smieszna jestes. Ciekawe z kim zostawilas dzieck? A moze ty nie masz takiego
          problemu, bo stac cie na nianke?
          • 18lipcowa Re: do cocolino 16.04.05, 13:28
            mrda napisała:

            > A co ty sie cocolino tak rzucasz? Sama zostawilas dziecko na pastwe losu i
            > myslisz, ze inne tez takie wyrodne matki maja byc bo szefunio sie obrazi?
            > Smieszna jestes. Ciekawe z kim zostawilas dzieck? A moze ty nie masz takiego
            > problemu, bo stac cie na nianke?

            Co innego zostawiać małe dziecko i na macierzyńskim wracać do pracy co innego
            oszukiwać, byle by tylko mieć kase.
            • mrda Re: do cocolino 16.04.05, 13:30
              jak co innego? macierzynski trwa 3 miesiace i co dalej? moze masz jakies
              propozycje?
              • 18lipcowa Re: do cocolino 16.04.05, 13:31
                mrda napisała:

                > jak co innego? macierzynski trwa 3 miesiace i co dalej? moze masz jakies
                > propozycje?

                powiedzialam ze potem jest wychowawczy. a takie klimaty typu 1000 zwolnien
                lekarskich, na siebie, na "dzidzolka",no przeciez to jest przesada!
                • mrda Re: do cocolino 16.04.05, 13:32
                  Tak ,jest wychowawczy tylko, ze albo za 400 zlotych albo za darmo.
                  • 18lipcowa Re: do cocolino 16.04.05, 13:33
                    mrda napisała:

                    > Tak ,jest wychowawczy tylko, ze albo za 400 zlotych albo za darmo.


                    Jak najbardziej za darmo. Bo niby za co te 400 zł? Za darmo?
                    • mrda Re: do cocolino 16.04.05, 13:39
                      A ty za co dostajesz jesc od mamuski? za darmo? takiego darmozjada na zbity
                      pysk bym wyrzucila!
                      • 18lipcowa Re: do cocolino 16.04.05, 13:40
                        mrda napisała:

                        > A ty za co dostajesz jesc od mamuski? za darmo? takiego darmozjada na zbity
                        > pysk bym wyrzucila!

                        Jem co innego niż reszta rodziny w związku z czym od dawna SAMA kupuję sobie
                        jedzenie.
                        • mrda Re: do cocolino 16.04.05, 13:42
                          Ta, ciekawe za co?
                          • 18lipcowa Re: do cocolino 16.04.05, 13:43
                            mrda napisała:

                            > Ta, ciekawe za co?

                            Za PIENIĄDZE.
                            • tygrysiaczek2 [...] 17.04.05, 13:08
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • mrda Do autorki watku 16.04.05, 13:46
                          A teraz przeczytaj moj pierwszy post, mialam racje? Nie to forum kochana na
                          takie rozwazania. Zadna, nie podsunela ci lepszego rozwiazania ale kazda
                          cie 'oplula'. I to jest wlasnie TA Polska.
                          A ty kochana rob swoje i nie badz glupia jak cie bedzie mial zwolnic to i tak
                          to zrobi nawet jak wrocisz po trzech m- cach, bo masz male dziecko i bedzie sie
                          bal, bys nie chodzila na nie na zwolnienie.
                          Wiec daruj sobie rozwazania i wybierz jakies priorytety. Moim zdaniem Twoim
                          priorytetem jest dziecko i KROPKA
                          • 18lipcowa Re: Do autorki watku 16.04.05, 13:48
                            Jasne że tak. Jestem ZA.
                            MOPS też w końcu komuś musi pomagać...potem...po tych wszystkich miesiacach
                            oszustw i krętactw...A ZUS też się sądzić lubi....
                          • cocollino1 Re: Do autorki watku 16.04.05, 13:52
                            Priorytetem jest dziecko wlasnie dlatego ustala sie wczesniej za co je
                            utrzymamy, anie myslilmy jak by tu oszukac i nakręcic. Nie wszystko da sie
                            przewidziec to oczywiste. Ale rozwiazaniem nie jest oszustwo NIGDY.
                            • mrda cocolino 16.04.05, 13:54
                              przeczytaj jeszcze raz jak potraktowal ja szef, przemysl to i napisz jeszcze
                              raz co jej proponujesz.Chetnie sie dowiem, serio?
              • cocollino1 Re: do cocolino 16.04.05, 13:42
                a przepraszam, czy ja mowie ze to dobrze ze macierzynski jest krotki?? nie to
                bardzo zle, i wierz mi tez nad tym ubolewam, ale nie upowaznia mnie to do
                krecenia i oszukiwania. A poza tym, to chyba nie od dzis wiadomo jaki długi
                jest urlop macierzyński i decydujac sie na dziecko chyba nalezy to wziac pod
                uwage. No chyba ze planując dziecko, czy bedąc juz w ciązy i planujac co dalej
                przychodzi tylko jedna mysl do glowy: będę kręcić oszukiwać i jakos to bedzie".
                • 18lipcowa a może to prowokacja....? 16.04.05, 13:45
                  Jakos nie wierzę zeby normalna kobieta wymysliła cos takiego.
          • cocollino1 Re: do cocolino 16.04.05, 13:37
            rzucasz to sie Ty, pracuje bo poprostu musze, to raz, dwa ze chce, nie
            zostawilam na pastwe losu dziecka moja droga, tylko moj maz sie zajmuje, no ale
            takie sprawy to trzeba przemyslec wczesniej, zwlaszcza majac na uwadze sytuacje
            w Polsce. I w Polsce nie bedzie dobrze jesli takie praktyki beda popierane
            jakie Ty pochwalasz. I kulturki troszke by sie przydalo, ale chyba za trudne.
          • kasia64 Re: do cocolino 16.04.05, 13:40
            Cocolino nie przejmuj sę jako mama jesteś w porządku-a co najważniejsze to
            jestes też uczciwym człowiekiem.

            Do autorki wątku:cwaniutka jesteś oj cwaniutka,az dziw,że nie pomyślałas przed
            zajsciem w ciąże za co to dziecko utrzymasz po zakończonym płatnym
            macierzyńskim.
            Może jakąs kaskę należało odłożyć?Może męża/niemąża do pracy dodatkowej pogonić
            na zasadzie,jak chciałes miec rodzine to na nią zapracuj, a nie siedzieć w domu
            za pieniądze podatników(moje też).Szkoda,że ten internet taki anonimowy bo
            pierwsza bym wykonała telefonik do stosownego oddziału ZUS.
            • cocollino1 Re: do cocolino 16.04.05, 13:47
              dzieki, wiesz nie mam problemu z pania ktora tak tu sie strasznie pieni, bo
              widze po dalszych postach, ze kulturki sporo jej brakuje. I tak jak piszesz, o
              czym i jawspmnialam, trzeba takie rzeczy przemyslec troszke wczesniej. Ja tez
              nie planowalam dziecka akurat w momencie, kiedy konczylam studia, niedawno
              wyszlam za maz itp. No ale zaszlam w ciaze i wspolnie z mezem planowalam co i
              jak pogodzic, zeby bylo ok. Ale nie przyszlo by mi do glowy, zeby zaczac od
              oszukiwania.
    • agacz2905 Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 13:32
      Owszem, możliwe, że przyczepi się do Ciebie ZUS - tak jak przyczepia się do
      coraz większej liczby osób korzystających z krótszego lub dłuższego zasiłku
      chorobowego. Możliwe też, że pracodawca zechce się z Tobą pożegnać - wcale bym
      się nie zdziwiła, długotrwałe zwolnienie (czy też częste zwolnienia) SĄ
      podstawą do zwolnienia z pracy - istnieje na ten temat orzecznictwo, jednak nie
      podam ci sygnatury wyroku, bo piszę z domu, gdzie nie mam lexa. Zrozumiałam, że
      drugie dziecko (to planowane) to po to, żeby być dłużej w domu... z tym
      pierwszym? Nie mnie oceniać, ale pomysł cokolwiek...dziecinny i chyba niezbyt
      przemyślany, prawda? Rób jak uważasz.
      Ja chciałam być dłużej z moją córką i byłam. Do pracy wróciłam dopiero w
      listopadzie 2004, mała skończyła wtedy 15 miesięcy. Owszem, po macierzyńskim
      byłam na zwolnieniu, b. chorowałam, potem przeszłam na 4 miesiące na bezpłatny
      wychowawczy. Ale nawet będąc osobą naprawdę chorą, mając stopień
      niepełnosprawności i pewne drobne przywileje w pracy z tego tytułu, oraz mając
      prawnicze wykształcenie - bałam się, że wylecę (pracuję w państwowym urzędzie).
      Nie panikowałam, ale liczyłam się z taką możliwością. Nie było mowy o
      zwolnieniu mnie, wręcz dopytywano się, kiedy wracam. Powód był b. życiowy -
      brak rąk do pracy, w czasie mojej nieobecności w pracy trwającej w sumie 18m (3
      ostatnie miesiące ciąży plus 15 miesięcy z Agatką) trzy koleżanki z mojego
      oddziału zaszły w ciążęsmile. Pracuję i jestem doceniana, że tak powiem, za tempo
      i jakość mojej pracy. Nie kombinuję, choć mogłabym doprawdy - w końcu
      niepełnosprawni niejako z definicji bywają nieco częściej na zwolnieniach,
      częściej chorują, itp. Dziwi mnie i smuci takie podejście do pracy, jakie
      prezentujesz. Ale to nie moja sprawa. Nasuwa się jednak samo, że z aż tak
      roszczeniowym podejściem do...pracodawcy, do "państwa", do...nie wiadomo kogo -
      młoda matka wzbudza, delikatnie mówiąc, głównie niechęć. Pozdrawiam
      Agnieszka
      • mrda Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 13:36
        agacz2905 napisała
        Ja chciałam być dłużej z moją córką i byłam. Do pracy wróciłam dopiero w
        listopadzie 2004, mała skończyła wtedy 15 miesięcy. Owszem, po macierzyńskim
        byłam na zwolnieniu, b. chorowałam, potem przeszłam na 4 miesiące na bezpłatny
        wychowawczy


        No widzisz , znaczy tez kombinowalas albo mialas szczescie byc na chorobowym,
        nie kazdej matce jest dane siedziec z dzieckiem tak jak ty 15 miesiecy a jestem
        pewna, ze niektorym wystarczyloby mniej.
        • agacz2905 Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 13:56
          mrda napisała:

          > No widzisz , znaczy tez kombinowalas albo mialas szczescie byc na chorobowym,
          > nie kazdej matce jest dane siedziec z dzieckiem tak jak ty 15 miesiecy a
          jestem pewna, ze niektorym wystarczyloby mniej.

          Wybacz, ale to chyba Ty nie umiesz czytać. Nie kombinowałam, jestem osobą
          przewlekle chorą o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności. Nie ma czego
          zazdrościć, wierz na słowo. Bez pozdrowiań
          Agnieszka
    • mrda Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 13:50
      BYLAM PEWNA,
      ZE WROCE OD 4 MAJA (JUZ SOBIE NAWET WSZYSTKO POUKLADALAM I PRZYGOTOWALAM
      PSYCHICZNIE). ALE TU NASTAPIL SZOK. MOJ SZEF NIE ZGODZIL SIE NA TO ZEBYM
      WYKORZYSTALA PRZERWE NA KARMIENIE (1GODZ) I WYCHODZILA O 1 GODZ WCZESNIEJ.
      OWSZEM MOGE WZIAC PRZERWE LACZNIE ALE W GODZINACH PRACY. TEZ NIE ZGODZIL SIE,
      ZEBYM PRACOWALA NA JEDNA ZMIANE (U NAS W PRACY SA 4 ZMIANY OD 8.00 DO 19.00 -
      BYLO MI WSZYSTKO JEDNO JAKA ZMIANA, BYLEBY ZAWSZE TA SAMA



      Mam pytanie, czy ktos nie umie czytac????? Wyraznie napisala jakie miala plany
      nie???
      • cocollino1 Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 13:53
        no miala to prawda, przyznaje ale czy to upowaznia do postepowania
        niekoniecznie zgodnie z prawem?
      • andaba Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 13:54
        Nie rozumiem czegoś... Czemu nie pójdziesz na wychowawczy?
        • cocollino1 Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 13:58
          no wlasnie
    • mrda Do autorki watku 16.04.05, 13:57
      Twoj szef nie ma prawa nie zgodzic sie na karmienie i inne przywileje dotyczace
      matek karmiacych! Przestudiuj jeszcze raz kodeks pracy.To, ze jemu sie to nie
      podoba to jego problem, powiedz, ze go zaskarzysz o mobbing, imbecyla.
      • cocollino1 Re: Do autorki watku 16.04.05, 13:59
        no wlasnie, sama nakrec jak mozna tylko najbardziej a szefa do sadu, hahahaha
        • mrda cocolino 16.04.05, 14:01
          Ty kobieto czytac umiesz ?przeciez ona kreci wlasnie przez kretactwo szefa.Za
          trudne to dla ciebie do zrozumienia?
    • mrda Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 14:00
      No przeciez ona prosi zeby jej poradzic ,to jej poradzcie jak ma to
      zorganizowac zeby nie oszukiwac
      • b_marta26 Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 14:25
        Jetem zdziwiona to że kieruję sie uczciwością jest dla nie których osób
        poprostu nie zrozumiałe. Moje zdanie jest takie że Polska jest dlatego taka, że
        pełno w niej krętaczy. Każdy by chciał mieć kase za darmo i nie pracować. Tylko
        chodzi o sumienie. Któraś z was napisała do mnie czym ja sie kieruje: wole być
        uczciwa bo później jak bym chciała szukać innej pracy i przedstawiła swoje cv
        to żaden pracodawca chyba by niechciał ze mną rozmawiać.
        Czytając wasze posty przyznaję racje cocollino1.
    • lajlah Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 14:18
      Boże, ajk to czytam cieszę się, ze nie pracuję. Mogę spokojnie siedzieć z
      dzieckeim w domku i gwizdać na głuoich szefów. A swoją drogą ile jeszcze czasu
      upłynie , zanim Zus będzie uczciwy wobec osob prowadzących działalnośc,
      szefowie - wobec swoich pracownikow, a pracownicy wobec szefow. To chyba nie za
      naszej kadencjiwink
    • mrda Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 15:10
      Jeszcze jedno, a kto da jej zwolnienie jesli nie bedzie chora? A moze mamy nie
      uczciwych lekarzy?
      • kasia64 Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 15:47
        mrda napisała:

        > Jeszcze jedno, a kto da jej zwolnienie jesli nie bedzie chora? A moze mamy
        nie
        > uczciwych lekarzy?

        Nie ma ludzi całkowicie zdrowych,są tylko jeszcze nie zdiagnozowanismile)))))))))))
    • marcelino1 Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 17:14
      Po części rozumiem autorkę postu. Każdy chciałby być z dzieckiem jak najdłużej.
      Zgadzam się jednocześnie z dziewczynami, które twierdzą, że to nic innego jak
      zwykłe oszustwo. Kiedyś na forum założyłam wątek pt. "Kradzione pieluchy". Obie
      te kwestie (choć odmienne)upewniają w tym, że w Polsce kombinatorstwo to
      niestety codzienność. A najgorsze to, że wiele osób nie widzi w tym nic złego i
      wręcz do tego zachęca.
      • sylwiksylwik z takim podejsciem nigdy nie bedzie dobrze mamom 16.04.05, 17:41
        w Polsce
        i kazdy pracodawca ktory przeczyta Twojego posta bedzie mial watpliwosci
        zatrudniajac kobiete w wieku rozrodczym, sama bym miala...

        to ze inni klamia, kradna, brudza daja lapowki i inne swinstwa nie
        oznacza ze jak ja tez moge
        takie jest moje zdanie
        pozdrawiam
        rozumiem ze jest Ci ciezko ale ja pokombinowalabym tak zeby byc w zgodzie z
        wlasnym sumieniem
    • marcelino1 Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 18:24
      mk7602002 napisała:

      > A POTEM MAM TAKI POMYSL:
      > -->60 DNI ZASILKU OPIEKUNCZEGO (MATEUSZ MA ALERGIE I MUSI BYC POD STALA
      > OPIEKA - NASZA PANI DOKTOR POWIEDZIALA, ZE OK).
      > --> POZNIEJ NA ZWOLNIENIE NA MNIE (4-5 MIES).
      > --> POTEM NA WYCHOWAWCZY NA KILKA MIESIECY (5-6)
      > --> W TYM CZASIE ZNOWU ZAJSC W CIAZE I PO WYCHOWAWCZYM WROCIC DO PRACY JUZ
      > Z
      > ZASWIADCZENIEM, ZE JESTEM W CIAZY.
      > --> I NA ZWOLNIENIE W CIAZY.


      Tym sposobem to można kilka lat pociągnąć. A jak się na trzecie dziecko
      zdecydujesz to jeszcze z 5 lat się dasmile Jeśli nikt tego nie zauważy to moim
      zdaniem będzie to super zbieg okoliczności. W państwowej firmie to może by to i
      nawet przeszło. Sama znam taką kombinatorkę z Urzędu Skarbowego. Jeśli Twój
      szef ma głowę na karku i dba o swoje interesy (a wnioskuję, że cwany jest, bo
      sam nawet próbuje oszukiwać pracownicę)to się to źle dla Ciebie skończy.
      Jednocześnie Twój szef chyba nie może odmówić wychodzenia godzinę wcześniej.
      Musisz mieć tylko odpowiednie zaświadczenie od lekarza. Praca w godzinach
      nocnych też jest chyba jakoś regulowana.
    • marcelino1 Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 18:39
      Art. 178 [Zakaz zatrudniania w godzinach nadliczbowych i w porze nocnej]

      § 1. Pracownicy w ciąży nie wolno zatrudniać w godzinach nadliczbowych ani w
      porze nocnej. Pracownicy w ciąży nie wolno bez jej zgody delegować poza stałe
      miejsce pracy ani zatrudniać w systemie czasu pracy, o którym mowa w art. 139.

      § 2. Pracownika opiekującego się dzieckiem do ukończenia przez nie 4 roku życia
      nie wolno bez jego zgody zatrudniać w godzinach nadliczbowych, w porze nocnej,
      w systemie czasu pracy, o którym mowa w art. 139, jak również delegować poza
      stałe miejsce pracy.


      Wpisz w google "prawo pracy" i znajdziesz linki do stron. Są odpowiednie
      przepisy dotyczące zatrudnienia kobiet opiekujących się dziećmi do lat 4.
      w roku masz również prawo do 2 płatnych dni opieki na dziecko.
      Jak znajdę o karmieniu to wkleję.

      • marcelino1 Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 18:48
        Art. 187 [Zwolnienia na karmienie]

        § 1. Pracownica karmiąca dziecko piersią ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw
        w pracy wliczanych do czasu pracy. Pracownica karmiąca więcej niż jedno dziecko
        ma prawo do dwóch przerw w pracy, po 45 minut każda. Przerwy na karmienie mogą
        być na wniosek pracownicy udzielane łącznie.

        § 2. Pracownicy zatrudnionej przez czas krótszy niż 4 godziny dziennie przerwy
        na karmienie nie przysługują. Jeżeli czas pracy pracownicy nie przekracza 6
        godzin dziennie, przysługuje jej jedna przerwa na karmienie.


        Faktycznie to z tego nie wynika czy musi Cię zwolnić godzinę wcześniej czy
        tylko może. Zazwyczaj pracodawcy nie robią z tego problemu i pozwalają
        wychodzić godzinę wcześniej. Może porozmawiaj jeszcze raz z szefem. Przeczytaj
        dokładnie co Ci przysługuje. Teraz znaleźć pracę nie jest łatwo a wydatków
        związanych z dzieckiem sporo.
        Przepraszam za tyle odpowiedzi ale stale mi coś do głowy przychodziło.
        Twojego rozwiązania nie pochwalam nadal i uważam, że to oszustwo grubymi nićmi
        szyte. Myślę, że na spokojnie coś wymyślisz i będzie dobrze. pozdrawiam
    • izabela1976 Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 20:28
      U mnie było tak:
      - najpierw macierzyński
      - urlop (za bieżący rok + trochę za poprzedni)
      i miałam wracać do pracy. Tak sobie przynajmniej zakładałam, a dzieckiem miała zajmować się babcia. Niestety moje maleństwo urodziło się z problemami, więc do pracy nie mogałam jeszcze wrócić z powodu rehabilitacji. Więc
      - poszłam na zwolnienie na małego (zwolnienie na 60 DNI),
      - zwolnienie na siebie,
      - znów zwolnienie na małego (zaczął się kolejny rok)
      i wróciłam do pracy jak mały miał 14 m-cy. Mogłam jeszcze iść na urlop wypoczynkowy za kolejny rok, ale miejsce pracy jeszcze na mnie czekało więc wolałam już nie ryzykować.
    • elli_nika Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 20:36
      Podczas tego 4-5 miesiecznego zwolnienia "naciebie" będzie cie czekać komisja
      lekarska ZUS. Jeśli pracownik ma wiecej niz 26 di ciagłej choroby musi być
      zbadany pod kontem przydatnosci do pracy. Po tym okresie będziesz na garnyuszku
      ZUS (zasiłek chorobowy) więc mogą Cię kontrolować, w razie wpadki
      nieprzyjamności.
      • ledzeppelin3 Re: Co to jest dzidziolek? 16.04.05, 21:22
    • bea.bea Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 21:26
      mam wraże nie że to prowokacja....
      ale jeśli to prawda ..to z tego wynika , że na pracy w tym zakładzie
      niespecjalnie cizale zy...więc naskrobałabym pismo do szefa w którym zawarły by
      sie pytania dotyczące tego o czym piszesz tu) i zaznaczyłabym , ze chce miec
      odpowiedź również na piśmie....
      jesli byłoby tak jak pisz4esz to z pismem poszłabym do sądu pracy....
      • ledzeppelin3 Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 16.04.05, 22:19
        Myślę, że nie będzie problemu z załatwieniem wariackich papierów. Pozdrawiam
        serdecznie.
        • bea.bea ??? 16.04.05, 22:22
          • ledzeppelin3 To było do autorki wątku... 16.04.05, 22:23
            • bea.bea a ha :))))) :))))) 16.04.05, 22:39
              • tygrysiaczek2 Re: a ha :))))) :))))) 17.04.05, 13:19
                Cóż, znam taką panią, co chce zrobić podobnie, drugie dziecko, by uciec przed
                pracą. Nie potępiam (bo sama miałam możliwość być z dzieckiem przez 3 lata{ale
                bez oszustwa!}, więc moze i nie rozumiem waszych narzekań), ale bardzo, ale to
                bardzo żal mi takich dzieci. Tacy ludzie nie zasługują by być matką. Mówieo
                mojej znajomej konkretnie, która pieniążki kocha, a pracy nie nawidzi.
                • viviene12 to takie proste 18.04.05, 03:25
                  Azeby zostac z dzidziolkiem jak najdluzej w domu mozna:
                  1)uzyc magicznego slowa: podanie o urlop wychowawczy. Skutkuje na kilka lat.
                  Jesli to za krotko mozna uzyc drugiego magicznego slowa:
                  2)wypowiedzenie na wlasne zyczenie. Wtedy mozna zostac z dzidziolkiem az do jego
                  matury w domu.
                  Sorry za sarkazm, ale nie rozumiem jak w tym na wskros katolickim kraju
                  zwykle kretactwo i kombinatorstwo urasta do rangi cnoty i jest uwazane za
                  zaradnosc?
                  • mrda do wiwien 12 18.04.05, 10:12
                    jak w tym na wskros katolickim kraju
                    > zwykle kretactwo i kombinatorstwo urasta do rangi cnoty i jest uwazane za
                    > zaradnosc?


                    Sposrod wszystkich postow, tylko ty uwazasz to za zaradnosc i cnote!

                    1)uzyc magicznego slowa: podanie o urlop wychowawczy
                    drugiego magicznego slowa:
                    > 2)wypowiedzenie na wlasne zyczenie.


                    A ty to juz kompletnie polskiego zapomnielas?
                    Trzy magiczne slowa to: prosze ,dziekuje i przepraszam, byc moze sa jeszcze
                    inne ale na pewno nie brzmia : urlop wychowawczy czy wypowiedzenie na wlasna
                    prosbe.
                    Zal mi ludzi ktorzy na obczyznie tak szybko o tych trzech magicznych slowach
                    zapominajasad
                    • viviene12 Re: do wiwien 12 18.04.05, 10:42
                      Polskiego nie zapomnialam, bynajmniej. Z ortografia i stylistyka radze sobie
                      lepiej, niz wiele innych osobsmile A to mi przygrzalas, no no.
                      A co do MAGICZNYCH slow/zaklec - to sa to takie, ktore dzialaja i przynosza
                      zamierzony skutek, jak:
                      1) Sezamie, otworz sie!
                      2) Stoliczku, nakryj sie!
                      czyz nie?
                      Troche obiektywizmu, prosze. Jesli nie podoba Ci sie ta interpretacja ww. pojec,
                      to masz do tego prawo, ale nie ma to zbyt wiele wspolnego z moja poprawnoscia
                      jezykowa. Natomiast czysta kultura jezykowa wymaga, ze nawet do kogos
                      nieznajomego piszemy z duzej litery, czyz nie?

                      Co do tej zaradnosci: chyba nie ja jedna tak uwazam skoro, skoro juz kilka osob
                      tak goraco popralo te genialne pomysly. Wystarczy poczytac ze zrozumieniem.

                      viviene12






    • mk7602002 Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 18.04.05, 14:12
      Witam,

      widze, ze moj post troche "podgrzal" poniedzialkowa atmosfere.

      Szkoda, ze niektore z Was tak latwo oceniaja ludzi, nie majac pojecia o calej
      sytuacji. U mnie w pracy nie przedstrzega sie zadnych zasad, a jak komus sie
      nie podoba - to "out". Ale juz mi sie odechcialo opisywania wszystkiego sad

      Jednak musze przyznac, ze po przeczytaniu Waszych odpowiedzi zmienilam
      podejscie. Macie racje, ze to nie byloby zbyt fair. A szef cham i tak zostanie
      szefem chamem i moje kombinowanie go nie ulepszy, a moze tylko zaszkodzic innym.

      Dziekuje tym ktore mnie troche rozumialy, a te ktore maja ochote niech sie
      jeszcze troche powyzywaja - moze dzieki temu beda milsze dla innych!!!

      Dobrze, ze pozmienialam daty urodzenia i imiona, bo jeszcze za chwilke bym
      miala telefon z pracy i bym wyleciala. Pewnie byscie sie bardzo ucieszyly !!!

      MAGDA
    • jolenkam Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 18.04.05, 17:02
      Staram sie zrozumieć,że autorkę wątku do tego popycha ciężka sytuacja
      finansowa,ja jednka nie potrafiłabym tak zrobić.
      Nie mniej jednak i ja korzystałam ze zwolnienia w okresie ciąży na 2 mieiące
      przed porodem.Miałam skrupuły,że zostawaiam firme,ale dziecko było
      najważniesze.Rodziłam w sierpniu,były straszne upały a ja w jedną stronę
      dojeżdzałam autem 70 km.Jak już miałam trudności z prowadzeniem samochodu
      lekarz wysłał mnie na zwolnienie.Potem macierzński,zaległy wypoczynkowy,a teraz
      wychowawczy.Do pracy nie wracam,gdyż nie mam z kim zostawić dziecka (oboje z
      męże pochodzimy z Gdańska,400 km od obecnego miejsca zamieszkania i nie mamy
      tutaj bliskich).Na wychowawczym urodze chyba drugie dziecko.Nie myślałam o tym
      by kombinować ze zwolnieniami,ale raczej mam dobrą sytuację finasową.
      Byłam uczciwa i liczylam sie z tym,że jak bede na wychowawczym zatrudnią nową
      osobę na moje miejsce.Wiem,że moge zadzwonić do kadr i poprosic by jak beda
      mieli wolny etat pomyśleli o mnie w pierwszej kolejności.

      Nie chcę oceniać autorki,chociaż mam wątpliwości co do sposobu załatwiania
      sprawy.Być może jednak zmusza ja do tego cięzka sytuacja finansowa.Nie
      zazdroszcze sytuacji i życze pomyślnego rozwiązania sprawy.
      • ledzeppelin3 Re: jak najduzej byc z dzidziolkiem? 18.04.05, 17:35
        Proponuję dla odprężenia poczytać arcyciekawy wątek "O czym myślicie w czasie
        stosunku".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka