Dodaj do ulubionych

ZAZDROŚNICY

12.05.05, 14:26
CZY WAŻ PARTNER JEST ZAZDROSNY,BO MÓJ NIE WYOBRAŻALNIE.MUSZĘ Z WSZYSTKIEGO MU
SIĘ TŁUMACZYC NAWET JAK WRACAM,ZE SKLEPU Z PRZED DOMU.WIECZNIE PRZĘGLĄDA MOJE
RZECZY I CHOCIAŻ JESTEM MU WIERNA ON MI NIE WIERZY,TO JAKAŚ OPSESJA.MAM DOSYC
CIĄGŁEGO SIĘ TŁUMACZENIA PRZEZ,TO W NASZYM ZWIĄZKU DZIEJE SIĘ ZLE POPROSTU
NIE SZANUJE MNIE CIĄGLE KRZYCZY.OD PÓŁ ROKU MIESZKAMY RAZEM CZUJĘ SIĘ TAM JAK
NIEWOLNICA.DZIECKO TO WSZYSKO WIDZI BO NAWET PRZY NIM NIE MA
ZACHAMOWAŃ.WYPROWADZIŁAM SIĘ DO MAMY WYDZWANIA,ŻEBYM WRÓCIŁA OBIECUJE,ŻE SIĘ
ZMIENI CZY MOGĘ MU WIEŻYC.KIEDYŚ ZDRADZIŁA GO DZIEWCZYNA,KTÓRĄ BARDZO KOCHAŁ
UWAŻA,ŻE ZACHOWUJE SIĘ JAK ONA KIEDY TO ZROBIŁA,ALE W CALE TAK NIE JEST CZY
MUSZĘ PLACIC ZA JEJ BŁĘDY.CO MAM ROBIC WRACAC CZY JESZCZE GO PRZECZYMAC
MINĘŁO DOPIERO TRZY DNI OD WYPROWADZENIA.KOCHAM GO,ALE NIE CHCĘ TAK ŻYC
POTRZEBUJĘ JAKIEŚ PRYWATNOŚCI.POMÓŻCIE.
Obserwuj wątek
    • driadea Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 14:32
      Wyłącz Capslocka, bo się nie da czytać.
    • kaja2071 Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 14:44
      ja na twoim miejscu jeszcze bym przetrzymala pare dni.Dlaczego masz placic za bledy jego bylej dziewczyny??? Troszke zaufania - a twoj maz musi to zrozumiec. Nie a sie zyc w klatce,nawet gdyby byla za złotasmile)
    • burza4 Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 14:49
      Matko jedyna... zazwyczaj zaciskam zęby, ale teraz nie mogę. Patrzę i oczom nie
      wierzę - "WAŻ"??? OPSESJA? WIEŻYĆ? PRZECZYMAĆ? Litości...
      • kaja2071 Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 16:33
        hehehe ja tez zwrocilam uwage smile)Kazdemu sie zdarza,mi pewnie tez,ale w takiej ilosci !! smile)) ale to pewnie w nerwach tak wyszlosmile)
        • zona_wojtka Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 17:29
          kaja2071 napisała:

          > hehehe ja tez zwrocilam uwage smile)Kazdemu sie zdarza,mi pewnie tez,ale w
          takiej
          > ilosci !! smile)) ale to pewnie w nerwach tak wyszlosmile)

          Nie sądzę, że to nerwy...
          To nieleczone niechlujstwo.
          • driadea Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 17:46
            Nie chcę być niesprawiedliwa, ale ostatnio coraz więcej samozwańczych
            dyslektyków, dysgrafów i innych dys*, jakże teraz latwo zwykłe niechlujstwo
            językowe (już pomijam PRZECZYMAĆ, WYCZYMYWAĆ, ale "nie mieć BÓLI czy SKÓRCZY"
            to już żenujące!)zwalić na pięknie brzmiące "dys"...
            Echhh, pora umierać, zapomnimy o retoryce w jej pierwotnym, pięknym znaczeniu sad
    • lola211 Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 15:03
      To wyglada na chorobe, samo nie przejdzie, ta obsesyjna zazdrosc,oczywiscie.
    • ewelina5551 Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 16:49
      Mam pewien żal do mamy burzy4 ponieważ prosilam o rade a nie komentowanie moich
      błęndów.Może pomyślalaby,że są osoby które mają dysortografie.
      • kammik Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 19:06
        W sytuacji, kiedy bezproblemowo mozna skorzystac z worda, tlumaczenie sie
        dysortografia jest po prostu smieszne. Jesli faktycznie ma sie dysortografie -
        bierze sie pod uwage to, ze innym te straszliwe byki moga przeszkadzac i
        sprawdza sie pisownie przed wyslaniem postu. Jesli ktos cierpi na obfite
        pocenie, to sie myje i uzywa dezodorantow, a nie mowi "Przepraszam, ze
        smierdze".
        • ewelina5551 Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 19:22
          Widocznie nie każdy jest tak mądry i fenomenalny.Tym bardziej jeśli dopiero co
          korzysta się,z internetu.Szkoda,że nie można kasowac wątków, dosyc mam czytania
          opiń złośliwych mam.
          • kammik Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 19:26
            Nie trzeba byc madrym ani fenomenalnym, zeby pisac bez bledow. Wystarczy
            odrobina wiedzy a umiejetnosc korzystania z internetu nie ma z tym nic
            wspolnego.
            • ewelina5551 Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 19:37
              Jesteś strasznie złośliwa,niewyrozumiała i tyle.
              • kammik Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 19:41
                Wstyd mi, ze arz strah.
                • lilian2 Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 19:42
                  gorsze od bledow sa sfrustrowane osoby droga kammik
                  • kammik Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 19:55
                    Nie watpie, droga lilian. Jezeli poziom frustracji mierzysz stopniem wyczulenia
                    na ortografie, to przyznam, ze dosc osobliwa to metoda.
                    • lilian2 Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 20:07
                      czy ja wiem czy osobliwa?
                    • ewapiotr6 Re: ZAZDROŚNICY 13.05.05, 10:17
                      Kammik Twoich uwag nie da się czytać. Jesteś strasznie niesympatyczna osobą.
                      Może byś tak zeszła z forum na dłużej. Z góry dziękuje.
    • moofka Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 19:38
      uff z tym kapsem, to faktycznie paskudnie się czyta smile
      a na chłopa czy rada jest to nie wiem,
      ale jak nie ma, to ja bym darła jak najdalej
      taka zazdrość jest męcząca, upokarzająca kazdą ze stron i każdy związek zamieni
      w piekło
      jesli chcesz z nim być, to spróbuj mu pomóc jesli da się
      za takim zachowaniem kryje się albo przemocowiec (od razu uciekaj)
      albo ktos bardzo niepewny siebie
      tu mozesz coś zaradzić, może
    • silwe_iwo Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 20:06
      Witam. Nie uwierzyłabym! Moja mama żyła w takim toksycznym związku z ojcem.
      Taka zazdrość to choroba. Mama po długim czasie dowiedziała się, że ojciec ją
      zdradzał, a sam miał obsesję na tym punkcie.Uciekać od takich facetów.
    • tygrysiaczek2 Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 20:13
      co ja widzem mnustwo tó błenduf, arz f ocka scypie
    • tygrysiaczek2 Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 20:14
      sorry, ale miałam silny atak dysgrafii
      • kalina_p hehehe... n/t 12.05.05, 20:15

    • czajkax2 Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 22:06
      Po pierwsze: napisałaś że jesteś tu od niedawna więc dobra rada dla ciebie-nie
      pisz wielkimi literami,bo bardzo ciężko się to czyta.
      Po drugie: odnośnie pytania,to radziłabym przetrzymać gośćia (3 dni od
      wyprowadzki to malutko),a jeżeli nic się niez mieni to niestety wiać od niego
      jak najdalej. Albo leczenie albo do widzenia.
      Po trzecie: twoje błędy są naprawdę rażące,musiałam się troszkę pozastanawiać
      co "Autor miał na myśli...". Ale moze ja za wolno łapię.
      Pozdrawiam
    • mamamjulkizuzulki Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 22:39
      Slow mi brakuje jak czytam te wasze teksty!!!
      Ta kobieta wcale nie pragnie waszych uwag odnosnie poprawnosci gramatycznej
      czy ortograficznej.Ona wyrawnie zwraca sie z prosba o pomoc w podjeciu waznej
      dla niej decyzji. Czy wy jestescie az tak ograniczone umyslowo i prymitywne, ze
      nie potraficie zobaczyc tego co jest przewodnia mysla postu?
      Tak na marginesie to nie chcialabym korzystac z waszych rad!!!

      Ewelinko a Tobie radzila bym trzymac sie daleko od tego czlowieka.Tacy ludzie
      jak on nigdy sie nie zmieniaja ,a jesli nawet to nie na dlugo. Problem za jakis
      czas wroci i moze bedzie nawet gorzej. To juz taki typ ludzi.Mysle,ze jestes
      jeszcze mloda i na pewno znajdziesz osobe ktora Ci zaufa i przy ktorej bedziesz
      sie czula wartosciowym czlowiekiem. Zycze Ci podjecia wlasciwej decyzji .
      monika
      • driadea Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 22:56
        Jeśli TAKIE błędy rażą ludzi ogrniczonych i prymitywnych, to nie ukrywam, że
        się do nich zaliczam (co więcej, zalicza się doń większość wykształconego
        spoeczeństwa). Bo oprócz krzyku (caps) i byków nic więcej nie udało mi się
        wyłapać, za bardzo mnie to czytanie zmęczyło. Autorka postu, nawet jesli jej
        dysgrafia jest faktyczna a nie samozwańcza, powinna mieć choć odrobinę szacunku
        dla czytających. Jej post jest niestety tego zaprzeczeniem, z całym szacunkiem
        dla samej zainteresowanej!
        Pozdrawiam.
      • ewapiotr6 Re: ZAZDROŚNICY 13.05.05, 10:11
        Zgadzam się z Twoim zdaniem, że to jest prymitywne gdy przygnębionej
        dziewczynie piszą o błędach ortograficznych. "To nie poradnia psychologiczna
        tylko forum" - szczyt braku empatii i współczucia !!!
        Myśle, że tylko jak facet zgodzi się coś z tym zrobić i to poważnie , może u
        specjalisty. Sam nie da sobie z tym rady bo to już jest chorobliwe. Wtedy
        możesz rozważać ten związek.
    • mamamjulkizuzulki Re: ZAZDROŚNICY 12.05.05, 23:35
      Oprocz wyksztalcenia ,trzeba byc jeszcze ludzkim.Wtedy to ma sens.
      monika
      • yenna_m Re: ZAZDROŚNICY 13.05.05, 00:10
        ano

        poza tym nie kazdy KUPIL tongue_out sobie worda
        a jak nie KUPIL to nie korzysta wink
        proste

        kobieto, przetrzymaj faceta i sprobuj, zanim do niego wrocisz - spotkac sie z
        nim na gruncie neutralnym. Zeby przedyskutowac sprawy, ktore Cię tak bolą i
        podziałać w stronę zainicjowania zmian w Waszym związku. Generalnie to i moze
        jakis specjalista by się przydał - wiesz, taki od terapii rodzinnych. Bo dla
        faceta, dla Was w ogole to zaczyna byc problem prawie na "być albo nie być".
        Proponuję na początek spisać coś w rodzaju umowy. Jakich zachowań sobie nie
        życzycie. Facet musi się zmienić, inaczej zamieni Twoje życie w piekło.
        • wieczna-gosia Re: ZAZDROŚNICY 13.05.05, 10:21
          o mamo kolejna dyskusja z tego samego cyklu.

          jak nie pisze poprawnie to znaczy ze nie szanuje ludzi?
          z pewnoscia. a jak ignoruje istnienie ó to perwnie jestem psychopata. A jak rz
          nie uzywam to ekshibicjonista.
          • kalina_p Re: ZAZDROŚNICY 13.05.05, 10:31
            to nie...ale mozesz byc np. pod wpływem nakrotyków albo zalana w trupa...a mnie
            np. z takimi osobami nie chce sie gadacsad
            • tygrysiaczek2 Re: ZAZDROŚNICY 13.05.05, 10:38
              albo na głodzie seksualnym
              he he he
            • wieczna-gosia Re: ZAZDROŚNICY 13.05.05, 11:53
              no tak kalina ale:
              jesli jestem na narkotykach lub zalana w trupa a gadam dobrze to co ci do tego
              jaka jestem?

              a jesli jestem jak wyzej i bredze o niebieskich wiaderkach ze skrzydelkami i
              innych wizjach to i tak mnie czytac nie bedziesz wink

              tygrysiaczku, alez ty masz dzisiaj pocczucie humoru... czy ty czegos nie wzielas?
              • kalina_p Re: ZAZDROŚNICY 13.05.05, 13:41
                ale rozmawiamy o poscie autorki watku - nic mi do tego, jaka jest! Po prostu
                jak widze takie byki o nawet nie zaczynam odpowiadać na temat, bo nie wydaje mi
                sie aby mialo to jakikolwiek sens...Tylko tyle.Nic do autorki i tego, jaka
                jest, nie mam - wolny kraj...
          • tygrysiaczek2 Re: do wietrznej Pani 13.05.05, 10:42
            O wietrzna - małgosiu, masz dórzo racii f tym co muwirz. Od dzisiejszego dnia
            bonćmy sobom i nie pszestżegajmy rzadnych zasad, bo po co. Fszystkich was na
            foróm lóbie. I tych co robiom błendy takrze.
        • yenna_m Re: ZAZDROŚNICY 13.05.05, 18:37
          Mi tam cudze bledy ortograficzne nie przeszkadzają.
          Od lat nie zmieniło się nic w tej materii.
          Gorsze od ortograficznych są blędy zyciowe.
          Ale i te trzeba wybaczac. W koncu jakoś czlowiek musi się uczyc zycia.

          PS: Nie kazdemu byla dana mozliwosc czy talent, żeby uczyc się dalej. Nie
          sądzę, żeby ktos SPECJALNIE robil bledy ortograficzne.

          Mysle, że czasem trzeba w tej materii troche pomyslec, zanim się na kogos
          naskoczy. A jak od blędow bolą oczy - nie czytac i tyle. I komentarz zachowac
          dla kazdego.

          PS: Nie ma ustawowego obowiazku posiadania na kompie polskojęzycznego worda czy
          tez innego polskojęzycznego, posiadającego słownik, edytora tekstow. Zwlaszcza,
          że rzecz KOSZTUJE.
          • yenna_m Re: ZAZDROŚNICY 13.05.05, 18:39
            komentarz zachowac dla siebie - mialo byc

            boszsz... zakręcona jestem, zakręcona.
          • kalina_p Re: ZAZDROŚNICY 13.05.05, 18:44
            nauka w szkole podstawowej jest za to bezpłatna, czy tak?
            A słownik języka polskiego w zasadzie każdy posiadac powinien. Dlaczgo? Otóż
            dlatego właśnie, żeby móc ewentualne swoje błędy korygować...kiedys bylo tak
            (może sie to zmienilo), że po prostu GŁUPIO było ludziom robic rażące błędy, bo
            to źle o nich świadczyło.
            Teraz jest inaczej?
            • yenna_m Re: ZAZDROŚNICY 13.05.05, 18:47
              kalina, nie kazdy ma tyle TALENTU, żeby przyswoic sobie zasady ortograficzne

              malo tego, mam kolezanke, ktora jest tak oczytana, że mozg staje, przy tym
              totalnie inteligentna, a sadzi takie byki, że ręce i jej opadają

              i co?
              nic.
              chocby na glowie stanela, nic nie zrobi

              i jeszcze jedno - jestesmy matkami, piszemy z doskoku, bo wiadomo - dzieci
              latają po domu
              moze czasem warto i to wziąć pod uwagę, zamiast być bardziej papieskim niz sam
              papiez?
              • yenna_m Re: ZAZDROŚNICY 13.05.05, 18:51
                matce dyslektyczce teraz wrazliwsze matki dają alternatywę: albo pisze szybko,
                żeby się poradzic, posmiac, zaprzyjaznic z kims i wiadomo - ma dzieci wiec nie
                jest w stanie sprawdzic KAZDEGO slowa w slowniku, albo ma zapomniec o
                uczestnictwie na forum

                toz to faszyzm w najgorszym wykonaniu

                ja w kazdym razie nie chcialabym, żeby w szkole ktos potraktowal moje dziecko
                za bledy (w razie gdyby) tak, jak niektore emamy traktują kolezanki po
                macierzynskim fachu...

                czy to jakas chora proba dowartosciowania sie czyims kosztem?

                a nie lepiej se inne hobby znalezc?
                • kalina_p Re: ZAZDROŚNICY 13.05.05, 19:30
                  a wiesz jaki procent społeczeństwa może tłumaczyc błędy ortograficzne choroba?
                  Jeśli forum jest reprezentatywna próbką, to co najmniej jedna czwarta jest
                  dyslektykami. to nieprawda.
                  A po drugie - znajomośc języka jest forma przystosowania do życia w
                  społeczeństwie. Tak samo, jak np. nie przeklinanie i plucie w kosciele, czy
                  ustapienie miejsca starszej kobiecie w autobusie.
                  • yenna_m Re: ZAZDROŚNICY 13.05.05, 19:37
                    Co nie zmiania faktu, że jakis odsetek jest dysfunkcyjny i być moze wlasnie na
                    taką osobę sie trafilo

                    dla mnie to czepianie sie ortografii w tym wątku jest takim samym brakiem
                    kultury jak powiedzenie grubemu: idz sie odchudzic ty gruba swinio.
                    JEsli istnieje minimalne prawdopodobnienstwo, że szydzi sie z osoby
                    dysfukcyjnej - to trzeba po prostu ugryzc się w język. I zachowac komentarz dla
                    siebie. Dlatego, że to prawdopodobnienstwo istnieje.
                    • kalina_p Re: ZAZDROŚNICY 13.05.05, 19:49
                      Tak, z tym tylko, że osoba wiedzaca, że ma taka przypadłośc powinna uważać i
                      miec pod reka słownik. Dlatego, żeby innym bylo łatwiej czytac i dlatego, żby
                      innych nie razic i siebie tez nie narazić na oskarżenia o nieuctwo.
                      Czlowiek, który ma problem z potliwoscia uzywa dezodoranow i czesto sie myje,
                      jak któras z mam gdzies napisała a`propos błędów właśnie.
                      • tygrysiaczek2 Re: ZAZDROŚNICY 13.05.05, 20:37
                        Więc powiem tak: czasem boleśnie powiedziane słowa działają jak kubeł zimnej
                        wody. Powiedziałam pewnej osobie : "idź się odchudzić grubasie..." i wiesz, co?
                        ta osoba schudła: dla siebie, dla zdrowia, dla rodziny.
                        Wracając do ortografii, gdyby mój syn w szkole robił takie błędy to wierz mi
                        wyszłabym z siebie, gdyby takie błędy robił będąc po egzaminie dojrzałości
                        stwierdziłabym, że coś przeoczyłam (może za mało mu czytałam, może za mało sam
                        czytał).
                        Mało tego mojemu mężowi zdarzy się zrobić błąd (rzadko), ale wierz mi dobrego
                        słowa za to nie usłyszy, bo jest to wstyd.
                        A jak widzę, że osoba z tytułem magistra pisze guma do "rzucia" (w rodzinie) to
                        staram się zrozumieć, ale wierz mi przychodzi mi to bardzo ciężko.
                        • czajkax2 Re: ZAZDROŚNICY 13.05.05, 20:45
                          Dobrze,zgadzam się, że są choroby,że ktoś nie potrafi pisać bez błędów. Ale
                          powoływanie się na chorobę i "olanie" sprawy to już kwestia lenistwa. Bo mimo
                          że chory,to można się chociaż starać nie robić aż tylu błędów. A tak ktoś
                          napisze,bo ja jestem chory i myśli że to załatwia sprawę. Robienie takich
                          rażących błędów nie ma z chorobą nic wspólnego,jest to po prostu lenistwo
                          osoby,która pisze. Bo czy chora czy nie,można chcieć i starać się pisać
                          poprawnie.
                        • yenna_m Re: ZAZDROŚNICY 13.05.05, 22:10
                          chęć poprawienia swiata i INNEJ osoby nie tlumaczy braku kultury w wyrazaniu
                          opinii na temat tej osoby.

                          a osoba kulturalna, wyksztalcona, to taka, która czlowiekowi gorzej
                          wyksztalconemu nie da odczuc, że dzieli ją od tego mniej wyksztalconego
                          czlowieka przepasc intelektualna

                          na tym polega dobre wychowanie, na tym polega prawdziwa, solidna edukacja

                          bo sorry, ale dowartosciowywanie sie cudzym kosztem i wytykanie komus jego
                          niedoskonalosci jest dla mnie czyms w rodzaju intelektualnej slomy wystającej z
                          butow, zwlaszcza, jesli się odebralo lepsze wyksztalcenie od osoby krytykowanej
                          przez siebie.

                          i wiecie co? był sobie kiedys taki pan profesor (niestety, już świętej
                          pamięci), z szacownej rodziny z tradycjami takimi, że ho ho! I tenże pan
                          profesor, mój były szef nota bene, nosa nie zadzierał, gaf nie wytykał, nawet
                          jak kto co głupiego palnął (ba! wiedzielismy my, bylejakie magistry, że głupio
                          palnelismy, wstyd nam bylo okropnie, ale on tego wstydu nie potęgowal, bo
                          widzial przecie, że wstyd nam), sprzątaczkę w rękę na dzien dobry pocałował, z
                          hydraulikiem pogadał... A był on profesorem belwederskim (też tradycja
                          rodzinna, tak się składa).
                          Ale kiedy umarł, to tłum ludzi do żegnał. Bo to dobry człowiek był. Bo w innym
                          człowieku widział człowieka. Tak po prostu. Bo szanował innego.

                          Ugryzmy się czasem w język zanim dokuczymy innemu, dobrze?
                          I pomyslmy, że jesli istnieje prawdopodobienstwo zetknięcia się z dysfunkcją,
                          to te dysfunkcję trzeba najpierw wziac pod uwage, zanim się komus etykietkę
                          przyklei... Albo co złego powie...
                          • czajkax2 Yenna_mi 13.05.05, 22:33
                            Ale ja bynajmniej nie mam potrzeby zmieniania świata i ludzismile) Uważam że
                            wypada STARAC się pisać jakoś poprawnie. Razi mnie,gdy osoby pisza,że robią
                            błędy i mają to gdzieś. Bo to już nie jest kwestia
                            błedu,tylko "olewanie".lenistwo i inne takie. A to dwie różne pary kaloszy.
                            Znam ludzi którzy maja dysfunkcje(mąż i jego rodzeństwo),ale starają się nie
                            robić błędów(co nie znaczy że nie robią). Daleka jestem żeby ich skreślac,czy
                            pouczać. Ale podoba mi się ich podejście,nie olali sprawy bo choroba.
                            I owszem szczytem nieatktu jest wywyższanie się,bo ja lepszy. Bo dla każdego ta
                            lepszość to zupełnie co innego.
                            Nie zamierzam personalnie wtytykać błędów,bo to nie o tochodzi,ale faktem jest
                            że nagle namnożyło się dysfunkcji,a najczęściej jest to tylko przykrywka i
                            tłumaczenie lenistwa ...
                          • kalina_p Re: ZAZDROŚNICY 14.05.05, 06:36
                            a jak komus zwróce uwagę, żeby nie przeklinal, to tez bede "be"?
                            • moofka Re: ZAZDROŚNICY 14.05.05, 07:09
                              kalina_p napisała:

                              > a jak komus zwróce uwagę, żeby nie przeklinal, to tez bede "be"?
                              __________________________
                              a komu? tongue_out
                              i dlaczego właśnie ty czujesz się upoważniona do zwracania uwagi na niestosowne
                              zachowanie
                              piekny post yenna napisała i mądry
                              w niczym nie jesteś lepsza od tego, komu chcesz tę uwagę zwracać
                              kto daje ci prawo poprawiania innych wg swojego widzimisie
                              gdyby pewnego dnia przy proszonym ktoś cie palnął w ucho przy obiedzie, bo
                              brzydko ostrygę jesz, chciałabyś z nim dalej biesiadować?
                              warto odrózniac rzecy wazne od nieważnych


                              • kalina_p patetycznie... 14.05.05, 07:20
                                nie według mojego widzimisie tylko wg. regul języka polskiego.
                                W miarę poprawne używanie języka jest oznaka jakiejs tam kultury itd. Ktos nie
                                chce pisac bez błędów - jego osobisty problem ALE mnie to przeszkadza. Po
                                prostu. Bo (uderze w ton patetyczny): ile ludzi zginęło za wolna Polskę? A
                                język jest jedną z ważniejszych rzeczy (obok wspólnej historii), które tworza
                                tożsamosć narodową. Ilu ludzi zginęło za to, żebysmy się mogli w Polsce uczyć
                                polskiego a nie niemieckiego?
                                Przez szacunek dainnyc Polaków miło byłoby uczynic ten minimalny (poziom szkoły
                                podstawowe) wysiłek umysłowy i nauczyć sie mówic/pisac po polsku..
                                • moofka Re: patetycznie... 14.05.05, 07:31
                                  kalina_p napisała:

                                  > nie według mojego widzimisie tylko wg. regul języka polskiego.
                                  > W miarę poprawne używanie języka jest oznaka jakiejs tam kultury itd.
                                  ________________
                                  oznaką kultury jest też szacunek dla rozmówcy a nie bezustanne strofowanie
                                  wtedy juz z załozenia stawiasz się wyżej i protekcjonalnie traktujesz biedaka,
                                  który popełnił "poszłem"
                                  zasadniczo to wysuwa się wtedy na piewrszy plan i nie dowiesz się, gdzie tez on
                                  poszedł i co ciekawego widział - bo na nieszczęsnym posżłem się zatrzymasz
                                  ktoś, kto nie jest tak małostkowy jak ty, na poszłem przymknie oko, posłucha
                                  dalej i być może usłyszy jedną z najciekawszych historii jajkie kiedykolwiek
                                  słyszał
                                  ty nie
                                  bo cie poszlem urazilo
                                  to mialam na mysli pisząc o rzeczach waznych i nie
                                  ty masz zmysł gramatyczny być może, z łatwością przychodzi ci wykucie regułek
                                  czy w tym jest twoja wyzszosc?



                                  Ktos nie
                                  > chce pisac bez błędów - jego osobisty problem ALE mnie to przeszkadza. Po
                                  > prostu. Bo (uderze w ton patetyczny): ile ludzi zginęło za wolna Polskę? A
                                  > język jest jedną z ważniejszych rzeczy (obok wspólnej historii), które tworza
                                  > tożsamosć narodową. Ilu ludzi zginęło za to, żebysmy się mogli w Polsce uczyć
                                  > polskiego a nie niemieckiego?
                                  > Przez szacunek dainnyc Polaków miło byłoby uczynic ten minimalny (poziom
                                  szkoły
                                  >
                                  > podstawowe) wysiłek umysłowy i nauczyć sie mówic/pisac po polsku..
                                  ________________________________________
                                  a to już cie poniosło
                                  czy miarą świętej miłości kochanej ojczyzny jest bezbłędna ortografia?
                                  • kalina_p Re: patetycznie... 14.05.05, 07:40
                                    Nie bezbłędna ortografia tylko minimm poszanowania dla jezyka, to jedno.
                                    A drugie - na "poszłem" przymkne oko i poczytam, nie raz to robie, uwierz. Ale
                                    kilka rażących błędów w jednym poscie to co innego, niz jedno "poszłem" (akurat
                                    to jest dość popularny błąd).
                                    • moofka Re: patetycznie... 14.05.05, 07:50
                                      kalina_p napisała:

                                      > Nie bezbłędna ortografia tylko minimm poszanowania dla jezyka, to jedno.
                                      ____________
                                      kto je okresla to minimum?
                                      skoro pisze dziewczyna po polsku o zwraca sie grzecznie a do tego z problemem?
                                      to gdzie jest to minimum, ty je okresliłaś?

                                      > A drugie - na "poszłem" przymkne oko i poczytam, nie raz to robie, uwierz.
                                      Ale
                                      > kilka rażących błędów w jednym poscie to co innego, niz jedno "poszłem"
                                      (akurat
                                      >
                                      > to jest dość popularny błąd).
                                      ___________________
                                      ktos kto popełnił poszłem, popełni jeszcze kilka innych błędów, język polski
                                      choć piękny jest niestety dość trudny, nawet dla rodowitych >nosicieli<
                                      w którym momencie uznasz, ze jedno poszlem tak, a kilka juz nie?
                                      wytłumacz mi proszę
                                      bo ja tego rozgraniczenia nie czuję
                                      nawiasem mówiąc, twój mąż jesli chłop normalny (z gramatyką rzadko który jest
                                      zaprzyjaźniony)
                                      to musi miec anielską cierpliwosc, zeby twoje upominania znosic
                                      co cie razi najbardziej?
                                      strzelam: nie gdzie, tylko dokąd, czy może nie mówi się pisze, a jest napisane,
                                      czy może nieszczęsne poszłem?
                                      a może coś swojego dopiszesz do listy?
                                      • kalina_p Re: patetycznie... 14.05.05, 07:53
                                        wszytkie wymianione, dodalabym jeszcze "tydzien czasu", "12 sierpień" i kilka
                                        innych.
                                        • tygrysiaczek2 Re: patetycznie... 14.05.05, 08:30
                                          "Polacy nie gęsi, iż swój język znają" czy jakoś tam...
                                          Dla mnie osoba, która popełnia takie błędy jest "odrzucana". Masz jako przykład
                                          rozmowę kwalifikacyjną, testy, czy pracodawca przyjmie taką osobę do pracy w
                                          biurze, ba nawet w sklepie? Jak widzę napisane "husteczki" to wierz mi na
                                          miejscu pracodawcy taka osoba (po upomnieniu) leci. Niestety takie jest życie.
                                          Błędy moze popełniać uczeń (w szkole podstawowej - za moich czasów 3 błędy i
                                          dwója!), a nie człowiek dorosły. Co innego babcia 78 letnia, która pisała i
                                          uczyła się niemieckiego.
                                          • moofka Re: patetycznie... 14.05.05, 08:51
                                            tygrysiaczek2 napisała:

                                            > "Polacy nie gęsi, iż swój język znają" czy jakoś tam...
                                            ______________________________

                                            ktoś kto tak radykalnie ocenia językowe poczynania innych, warto, żeby znał
                                            dokładnie cytaty ojców mowy polskiej
                                            a dwa wiedział w jakim kontekście ich użyto tongue_out


                                            > Dla mnie osoba, która popełnia takie błędy jest "odrzucana". Masz jako
                                            przykład
                                            >
                                            > rozmowę kwalifikacyjną, testy, czy pracodawca przyjmie taką osobę do pracy w
                                            > biurze, ba nawet w sklepie? Jak widzę napisane "husteczki" to wierz mi na
                                            > miejscu pracodawcy taka osoba (po upomnieniu) leci. Niestety takie jest życie.
                                            ________________________
                                            skoro wywaliłabyś za huteczki, to pewnie za mase innych rzeczy
                                            mam nadzieję, ze nikogo ni zatrudniasz
                                            ja wyrzuciłabym pewnie za złodziejstwo tychże chusteczek
                                            a nie za fakt ich błędnego napisania
                                            • tygrysiaczek2 Re: patetycznie... 14.05.05, 08:58
                                              Wiesz masz rację, za masę innych rzeczy też. A już na pewno za nieodpowiednie
                                              odzywki, wulgaryzmy i inne. Byłam kiedyś w sklepie mięsnym i kupowałam boczek
                                              30 dkg. A ekspedientka mi mówi "drogi jest boczek", a ja na to to nic,
                                              poproszę, a ona na to "jak ja dawno nie żarłam boczku" dosłownie tak
                                              powiedziała. Oprócz tego nagminie proponowała przeterminowane jogurty i
                                              kielbaski zafoliowane, gdyż jak powiedziała "to jest hermetycznie zamknięte".
                                              Na szczęście ku mojemu zadowoleniu sklep został zlikwidowany. i dlatego nie
                                              dziwię się, że pracodawca poszukuje ludzi z wykształceniem do prostej pracy.
                                              • moofka Re: patetycznie... 14.05.05, 09:26
                                                tygrysiaczek2 napisała:

                                                > Wiesz masz rację, za masę innych rzeczy też. A już na pewno za nieodpowiednie
                                                > odzywki, wulgaryzmy i inne.
                                                ________________
                                                hm, a o swoim cytacie juz ani słowa tongue_out

                                                Byłam kiedyś w sklepie mięsnym i kupowałam boczek
                                                > 30 dkg. A ekspedientka mi mówi "drogi jest boczek", a ja na to to nic,
                                                > poproszę, a ona na to "jak ja dawno nie żarłam boczku" dosłownie tak
                                                > powiedziała. Oprócz tego nagminie proponowała przeterminowane jogurty i
                                                > kielbaski zafoliowane, gdyż jak powiedziała "to jest hermetycznie zamknięte".
                                                > Na szczęście ku mojemu zadowoleniu sklep został zlikwidowany. i dlatego nie
                                                > dziwię się, że pracodawca poszukuje ludzi z wykształceniem do prostej pracy.
                                                ________________________
                                                wiesz, tym to powinien się zająć sanepid a nie językowa purystka tygrysiaczek

                                                a gość, który do mięsnego szukałby sprzedawców z dyplomem lingwistyki naraziłby
                                                się na śmieszność i długie, jak sądzę, szukanie big_grinDD

                                                • kalina_p Re: patetycznie... 14.05.05, 09:31
                                                  Dlaczego od razu z dyplomem?
                                                  Ja poprawności językowej oczekuję od osób po podstwawówce, bo w podstawówce
                                                  właśnie tego uczą.
                                                  A jak sie ktos nie "naumiał" to dla mnie sa 2 wytłumaczenia - albo ma w nosie
                                                  (i za to go nie lubiewink) albo nie dal rady, bo to za trudne (jakie IQ trzeba
                                                  miec, żeby się nauczyc ortografii i interpunkcji?).
                                                  Pomijam maly odsetek dyslektyków, oni przewaznie staraja sie sprawdzac pisownię.
                                                  • tygrysiaczek2 Re: dokładnie 14.05.05, 09:33

                                        • moofka Re: patetycznie... 14.05.05, 09:29
                                          kalina_p napisała:

                                          > wszytkie wymianione, dodalabym jeszcze "tydzien czasu", "12 sierpień" i kilka
                                          > innych.
                                          __________________
                                          znam znam tongue_out
                                          i jeszcze sporo innych
                                          tylko że mnie bawią takie nabzdyczone kwoczki, kóre pozjadały wszystkie rozumki
                                          i chcąc poprawić swoje samopoczucie mają wyczulone uszka i wszędzie się ich
                                          doszukują, żeby poprawić i pokazać, jakie mądre są po swoim liceum zawodowym,
                                          albo nawet - ho ho ogólnokształcącym - niż ci, kórzy je zwyczajnie robią smile
                                          • tygrysiaczek2 Re: patetycznie... 14.05.05, 09:32
                                            Oj mufka coś mi się wydaje, że Ty dopiero liceum zaocznie "robisz" i dlatego
                                            tyle hałasu z Twojej strony. Albo wstałaś lewą nogą.
                                            • moofka Re: patetycznie... 14.05.05, 09:34
                                              tygrysiaczek2 napisała:

                                              > Oj mufka coś mi się wydaje, że Ty dopiero liceum zaocznie "robisz" i dlatego
                                              > tyle hałasu z Twojej strony. Albo wstałaś lewą nogą.
                                              __________________
                                              ale z historii polskiej literatury (z Reja tyż) coś tam kumam darling smile
                                              dobre licełum znaczy sie tongue_out
                                          • kalina_p Re: patetycznie... 14.05.05, 09:36
                                            i tu racji nie masz. Ojciec nauczyl mnie zwracania uwagi na to, jak mówię i
                                            pisze. bardzo o to dbał, było to związane z jego zawodem. Wynioslam to z domu,
                                            oboj z mama starali się używać języka poprawnie. Pewnie dzięki temu nigdy nie
                                            miałam z polskim kłopotów w szkole.
                                            • moofka Re: patetycznie... 14.05.05, 09:52
                                              kalina_p napisała:

                                              > i tu racji nie masz. Ojciec nauczyl mnie zwracania uwagi na to, jak mówię i
                                              > pisze. bardzo o to dbał, było to związane z jego zawodem. Wynioslam to z
                                              domu,
                                              > oboj z mama starali się używać języka poprawnie. Pewnie dzięki temu nigdy nie
                                              > miałam z polskim kłopotów w szkole.
                                              _________________________
                                              i chwała im za to
                                              ale zdaje się mówimy o czym innym
                                              co innego dbanie o WŁASNY język i WŁASNE błędy
                                              a co innego wytykanie ich innym
                                              lub to o czym pisałaś - ignorowanie czyichs wypowiedzi lub ocenianie ludzi po
                                              ich błedach
                                              mnie jezyk polski zachwyca niezmiennie od lat, a w szkołach stopnia róznego
                                              byłam zawsze laureatką olimpiad z polskiego często smile
                                              skonczyłam filologie (no nie polska wszakze, chociaz znajomosc polskiego i jego
                                              zasad troche sie przydaje smile
                                              lubie tez jezyk wlasnie z jego nieprawidłowosciami i nowinkami
                                              nie czuje sie lepsza od kaleczącego rozmówcy, nawet jesli uzyje bynajmniej nie
                                              tam, gdzie powinien
                                              • kalina_p Re: patetycznie... 14.05.05, 10:08
                                                ja nie pisze nigdzie, że czuje sie LEPSZA. Pisze, że mnie błędy denerwuja, że
                                                ich nielubie i siłą rzeczy wpływaja one na moja ocene rozmówcy. Komunikacja na
                                                forum opiera sie na słowie pisanym...to rzutuje na odbiór. Tak, ak pisalam
                                                wczesniej - ma teoie dotyczaca tego, DLACZGO kos robi błędy. I te powody
                                                robienia błędów sa dla mnie ważne.
                                                Literówki, jeden czy dwa błędy przypadkowe - nie ma sprawy...
    • tygrysiaczek2 Re: ZAZDROŚNICY 14.05.05, 09:34
      A wyczulone uszka to za pewne ładne uszka....
      • moofka Re: ZAZDROŚNICY 14.05.05, 09:39
        tygrysiaczek2 napisała:

        > A wyczulone uszka to za pewne ładne uszka....
        ________________
        zapewne ładne tongue_out
        mam obywatelski patriotyczny obowiązek poprawić twojego byka smile
        • tygrysiaczek2 Re: ZAZDROŚNICY 14.05.05, 09:43
          Wiesz moje "za pewne " przy twoim "LICEŁUM" w poście poprzednim to pestka.
          • moofka Re: ZAZDROŚNICY 14.05.05, 09:45
            tygrysiaczek2 napisała:

            > Wiesz moje "za pewne " przy twoim "LICEŁUM" w poście poprzednim to pestka.
            ________________________
            tylko ze moje licełum to był zarcik - w poprzednim poscie jesli zauwazylas
            napisalam inaczej smile)))
            • kalina_p Re: ZAZDROŚNICY 14.05.05, 09:47
              no to żeście sie dogadały, heheheh...
            • tygrysiaczek2 Re: ZAZDROŚNICY 14.05.05, 09:48
              moje za pewne to też był rzarcik. Ale widzę, rze ty wyjontkowo lubirz błedny,
              dlatego bende do ciebie pisała tak jak lubisz, bo skoro to ci nie pszeszkadza
              to znaczt=y, rze mogem pisać z błendami, nnie prawdarz? Bo f końcu jak
              poprzedniop napisałam to ci to nie pszeszkadzało, no nie? Hyba sie nie mylem?
              • moofka Re: ZAZDROŚNICY 14.05.05, 09:53
                tygrysiaczek2 napisała:

                > moje za pewne to też był rzarcik. Ale widzę, rze ty wyjontkowo lubirz błedny,
                > dlatego bende do ciebie pisała tak jak lubisz, bo skoro to ci nie pszeszkadza
                > to znaczt=y, rze mogem pisać z błendami, nnie prawdarz? Bo f końcu jak
                > poprzedniop napisałam to ci to nie pszeszkadzało, no nie? Hyba sie nie mylem?
                ___________________
                a ja wiem, ze nie był tongue_out
    • ewelina5551 Re: ZAZDROŚNICY 14.05.05, 13:34
      Na początku chcialam podziękowac mamą które udzielily mi rady oraz tym co
      stawiły się,za mną.A co do moich błędów to nie które opinie są szokujące jak
      może ktoś na poctawie ortografi ztwierdzic,że nie szanuje mam które,to czytają
      lub,że jest to lenistwo.Tak się składa,że wyksztalcenie mam i to całkiem
      dobre,prowadze własną dzialalnośc a mam dopiero 21 lat to,że mam problem z
      ortografią nie znacz że mój iloraz inteligenci jest słaby,to jakieś
      żalosnę.Wydaje mi się,że każdy z nas jest w czymś gorszy inny lepszy.Mamą
      którym to nie pasuje niech tego poprostu nie czytają a tym bardziej nie
      komentują.
      PS.Pewnie narobiłam pęłno błędów więc ogrąmny szacunek do mam które zostały
      urażone!!!
      • czajkax2 Re: ZAZDROŚNICY 14.05.05, 13:51
        Bez komentarzasmile)
      • czarna_maruda Re: ZAZDROŚNICY 14.05.05, 13:55
        Zaczynam myśleć, że to jakaś prowokacja...wink
        • kalina_p Re: ZAZDROŚNICY 14.05.05, 14:55
          ano...ja tez. hehehe...
          A co ma wiek 21 lat do rzeczy?
          • mamaiwa Re: ZAZDROŚNICY 14.05.05, 16:18
            kalina_p napisała:

            > ano...ja tez. hehehe...
            > A co ma wiek 21 lat do rzeczy?


            Pewnie to ma wiek do rzeczy, że w tym wieku raczej trudno o dobre wykształcenie
            (o jakim zapewnia ewelina).
            Tia.
    • musia2002 Re: ZAZDROŚNICY 14.05.05, 16:32
      Przeczytalam wszystkie komentarze i doszlam do wniosku,ze zaraz zadzwonie do
      siostry niech szybko kupuje mi slownik bo wiem,ze z ortografia u mnie ostatnio
      kiepsko.A jak narazie to zegnam Was[chwilowo bede tylko czytac].Lepiej nie
      pisac nic niz zostac oplutym.
      • czajkax2 Musia 14.05.05, 19:21
        Daj spokójsmile)
        po pierwsze: nie zauważyłam żebyś nagminnie robiła błędy,a zdarzają się
        każdemusmile
        po drugie: pisz pisz,bo lubię widzieć że jesteś na forumsmile
        po trzecie: słownik w domu zawsze się przyda,może dla dzieckasmile
        po czwarte: no cóż ja widzę błędy,ale nie dyskwalifikuje człowieka na ich
        podstawie, najwyżej coś tam pomyślę. człowieka odbieram poprzez pryzmat wielu
        czynników,po jednej rzeczy raczej trudno stwierdzić z kim się ma do czynienia.
        Inna sprawa że tu na forum możemy wyrabiać sobie opinię tylko na podstawie tego
        co i jak ludzie piszą. I dlatego jest ważne jak piszemy,bo na forum to jest
        naszą wizytówką.
        • musia2002 Re: do czajkax2. 16.05.05, 03:49
          Jestem,jestem ale mamy takie zamieszanie w domu,ze i tak nie mam czasu nawet na
          czytanie tutejszych postow.Wkrotce wroce-tak mysle.
    • wegatka Yenno_m 14.05.05, 20:02
      yenna_m napisała:

      > chęć poprawienia swiata i INNEJ osoby nie tlumaczy braku kultury w wyrazaniu
      > opinii na temat tej osoby.
      >
      > a osoba kulturalna, wyksztalcona, to taka, która czlowiekowi gorzej
      > wyksztalconemu nie da odczuc, że dzieli ją od tego mniej wyksztalconego
      > czlowieka przepasc intelektualna
      >
      > na tym polega dobre wychowanie, na tym polega prawdziwa, solidna edukacja
      >
      > bo sorry, ale dowartosciowywanie sie cudzym kosztem i wytykanie komus jego
      > niedoskonalosci jest dla mnie czyms w rodzaju intelektualnej slomy wystającej z
      >
      > butow, zwlaszcza, jesli się odebralo lepsze wyksztalcenie od osoby krytykowanej
      >
      > przez siebie.
      >
      > i wiecie co? był sobie kiedys taki pan profesor (niestety, już świętej
      > pamięci), z szacownej rodziny z tradycjami takimi, że ho ho! I tenże pan
      > profesor, mój były szef nota bene, nosa nie zadzierał, gaf nie wytykał, nawet
      > jak kto co głupiego palnął (ba! wiedzielismy my, bylejakie magistry, że głupio
      > palnelismy, wstyd nam bylo okropnie, ale on tego wstydu nie potęgowal, bo
      > widzial przecie, że wstyd nam), sprzątaczkę w rękę na dzien dobry pocałował, z
      > hydraulikiem pogadał... A był on profesorem belwederskim (też tradycja
      > rodzinna, tak się składa).
      > Ale kiedy umarł, to tłum ludzi do żegnał. Bo to dobry człowiek był. Bo w innym
      > człowieku widział człowieka. Tak po prostu. Bo szanował innego.
      >
      > Ugryzmy się czasem w język zanim dokuczymy innemu, dobrze?
      > I pomyslmy, że jesli istnieje prawdopodobienstwo zetknięcia się z dysfunkcją,
      > to te dysfunkcję trzeba najpierw wziac pod uwage, zanim się komus etykietkę
      > przyklei... Albo co złego powie...


      Uważam, że ten post powinien stać się obowiązkową lekturą wszystkich emam.
    • suellen_girl Re: ZAZDROŚNICY 16.05.05, 10:37
      O Jezu, przede wszystkim kup sobie słownik! I używaj go, dziewczyno, używaj
      stale!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka