bo jakoś tak cicho sie zrobiło...
ja siedze i czytam o problematyce istoty jako drugiego współczynnika obok
instnienia które to konstytuują byt...
w poniedziałek egzamin z ontologii a ja jestem w proszku... po tym jak Pan
profesor oblał ostatnio wszystkich czarno to widze... ech...
pocieszcie kochane kobietyyyyyyyyyy