... siedze i ściska mnie serce,bo...
chciałam miec rodzinę kochającą , ciepłą.Wydawało mi się że taka będzie: my ,
dziadkowie, rodzeństwo z rodzinami i dzieci.ale się pomyliłam. Jestem tylko
ja z męzem i dzieckiem, moi rodzice i moja sieostra z rodzinką. Tak mi
przykro że strona meza tak chłodno nas traktuje. Nie dzwonią, zero
zainteresowania ze strony teściów. Dzwonią tylko wtedy gdy coś im
potrzeba.Podobnie z rodzeństwem. Zawiodłam się.Teściowa lubi "imprezy" teścio
ma wszystko gdzieś.. a rodzeństwo tymbardziej. Mały prawie nic nie dostawał,
bo był albo mały albo teraz zbyt duży /ma niespełna 2 latka/.
Jestem tak rozczarowna tymi ludżmi że mój szacunek jaki miałam przerodził się
w nienawiść i obrzydzenie. Przykre....Nadmienię tylko że tesciowa względem
swojej córki i wnuczki jakoś umie się zachować i bez okazji dac coś np.
A nas tak jakby nie było. Jeszcze trochę i chyba wykrzyczę im co o nich myśle!
Może gdybym ciągle ich zapraszała i stawiała alkohol , ciągłe imprezki wtedy
pewnie byłoby ok.
Tak mi smutno

Czy wy też czymś się rozczarowałyście , lub kimś?