Dodaj do ulubionych

Rozczarownia....

07.06.05, 11:39
... siedze i ściska mnie serce,bo...
chciałam miec rodzinę kochającą , ciepłą.Wydawało mi się że taka będzie: my ,
dziadkowie, rodzeństwo z rodzinami i dzieci.ale się pomyliłam. Jestem tylko
ja z męzem i dzieckiem, moi rodzice i moja sieostra z rodzinką. Tak mi
przykro że strona meza tak chłodno nas traktuje. Nie dzwonią, zero
zainteresowania ze strony teściów. Dzwonią tylko wtedy gdy coś im
potrzeba.Podobnie z rodzeństwem. Zawiodłam się.Teściowa lubi "imprezy" teścio
ma wszystko gdzieś.. a rodzeństwo tymbardziej. Mały prawie nic nie dostawał,
bo był albo mały albo teraz zbyt duży /ma niespełna 2 latka/.
Jestem tak rozczarowna tymi ludżmi że mój szacunek jaki miałam przerodził się
w nienawiść i obrzydzenie. Przykre....Nadmienię tylko że tesciowa względem
swojej córki i wnuczki jakoś umie się zachować i bez okazji dac coś np.
A nas tak jakby nie było. Jeszcze trochę i chyba wykrzyczę im co o nich myśle!
Może gdybym ciągle ich zapraszała i stawiała alkohol , ciągłe imprezki wtedy
pewnie byłoby ok.
Tak mi smutno sad
Czy wy też czymś się rozczarowałyście , lub kimś?
Obserwuj wątek
    • olimama Re: Rozczarownia.... 07.06.05, 17:14
      No cóż, rozczarowałam się również teściami. Przeszłam od zdziwienia przez złość
      i wściekłość do obojętności. Nawet mi się gadać nie chce...
      Pozdrawiam serdecznie
      Aśka
    • gabrysia_s Re: Rozczarownia.... 07.06.05, 18:53
      Niestety też jestem rozczarowana, ale nie teściami tylko moją babcią. Nie
      sposób tego wszystkiego opisać, naprawdę nikt - ani ja, ani moi rodzice nie
      dali jej powodu, żeby tak nas traktowała. Mój tata miał jedną siostrę i to jej
      dzieci są zawsze na pierwszym planie, tylko o nich się mówi, je się chwali, o
      moich dzieciach się nie wspomina, czasem pyta się tylko jak się czują.

      U mnie babcia nie była już chyba 4 lata, bo ciągle żle się czuje, do mojej
      kuzynki jedzie autobusem, tramwajem a potem jeszcze spory kawałek na nogach.
      Kiedy ja albo dzieci mamy urodziny najczęciej podaje przez moich rodziców
      pieniądze dla nas, z komentarzem: niech sobie coś kupią. O życzeniach nie ma
      mowy. Może przyjemniej by mi było gdyby w dzień urodzin zadzwoniła i złożyła
      życzenia, ale to jakoś nie przychodzi jej do głowy. Nawet kiedy idę ją np.
      prosioć na urodziny albo dzwonię, nigdy nie złożyła mi życzeń.
      Kiedy idziemy do niej widzę po minie, że trzeba się szybko zabierać do domu.

      Niestety chociaż znam ją od urodzenia, nigdy nie zaakceptuję tego, że jest taka
      do mnie chłodna. Nie sposób w kilku zadaniach opisać skąd to moje rozczarowanie
      wynika, może ktoś powie, że to starsza osoba i ma prawo do pewnych reakcji.
      Może, ale jakoś ZAWSZE ma czas i ochotę dla mojej kuzynki, jej dzieci.
      Kiedyś spotkałam się ze znajomą babci, rozmawiamy i pyta mnie o moje dzieci,
      jak mają na imię, ile mają lat. Za chwilę komentuje "Bo od B. to wiem, ale
      Twoich nie wiedziałam". Co sobię mogę pomyśleć?

      Nie wiem czy doczekam sie byc babcią, ale jeśli będę nie wyobrażam sobie
      traktować wnuków od córki inaczej niż od syna.


      • kiniaan Re: Rozczarownia.... 07.06.05, 19:51
        Chyba to znam. Nie interesują się młodą od urodzenia. Cóż taki typ... Mężem tez
        za bardzo sie nie interesowali i dlatego teraz to ja wyciągam go do nich na
        wizyty. U nas nie ma dziedków rozpieszczających jedyną wnuczkę, nie ma też
        zabierania na spacery, czy zabawy. Ah to życie...
    • paulina_83 Re: Rozczarownia.... 07.06.05, 19:58
      ja mam to samo tesciowa bardzo lubi imprezki codziennie bo jest alkoholiczka
      tescia nie mam bo kto by z nia wytrzymal moja corka ma 2 lata i dostala przez
      ten czas buciki za 19 zl a pozniej chciala zeby moj maz za te buciki oddal jej
      kase niezly tupet ma nie? dziecko widzi raz na pol roku bo wiecej nie
      potrzebuje a mowi ze dlatego nawet lizaka nie kupi wnuczce (a ma ja tylko jedna)
      bo to dziecko to na pewno nie jej syna bo u nich w rodzinie nie bylo problemow
      z oczami (moja corka jest niewidoma)i jak ja mam ja lubiec?
    • weronikarb Re: Rozczarownia.... 08.06.05, 11:52
      Rozcarowana jestem bardzo moja mamą i bratem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka