Chciałam się z tym z Wami podzielić bo robię bilans. Jak patrzę na te 5 lat,
to widzę ile przeszliśmy, ile problemów, kłód pod nogami, ale przetrwaliśmy,
nasza miłość mam wrażenie że przez te problemy jakie mieliśmy, umocniła się,
były wzloty i upadki, jak to w każdym związku, ale wyszliśmy z tego obronną
ręką, rok temu los się do nas uśmiechnął i urodziłam synka. Od tamtej pory
nasz związek wygląda jeszcze inaczej, ale miłości jest w naszym domu więcej,
i myślę że o to chodzi. Kocham moich mężczyzn i dzisiaj to się tylko liczy.
Zaraz robię tort

Kupiłam nawet fontannę do tortu, mam nadzieję że nie
wywali całego torta w powietrze