Wiem,że to pierdoły ale w sumie są wakacje więc preferuję tematy luźne
Powiedzcie mi czy tylko ja mieszkam w miejscu gdzie jest najpilniejsza
osiedlowa administracja w mieście?

Normalnie nie ma dnia,żeby nie kosił
ktoś trawy pod oknem albo nie piłował gałęzi bądź nie wycinał krzaków-albo z
jednej strony bloku albo drugiej. A jak już jest chwilka przerwy to sąsiedzi
włączają wiertary

A mi siada telewizor i wciąż nic nie słyszę buu... Na
koniec dodam tylko,że w sumie mieszkam na ładnym i zadbanym osiedlu gdzie
jest czysto i fajnie tylko tak mnie przez chwilkę naszło bo nie usłyszałam
kluczowego zdania w filmie kryminalnym

O! I jeszcze młoda się obudziła...
No to czas lecieć od kompa