Dodaj do ulubionych

Slomiana wdowa

26.07.05, 10:39
Drogie Panie smile
Dzis wieczorem zostaje SAMA, maz zabiera dzieci i jedzie z nimi do babci.
Prosze doradzic, co mam zrobic z tym samotnym wieczorem, bo sie chce
zachlysnac wolnoscia.
Obserwuj wątek
    • jagienkaa Re: Slomiana wdowa 26.07.05, 10:53
      ojej lila! ale się podekscytowałamsmile a na długo jadą?
      • lila1974 Re: Jagienko :) 26.07.05, 10:56
        tylko na póltora dnia, czyli dzis po pracy maz je zabiera a jutro wieczorem
        wróca, ale ja mam dla siebie tylko ten dzisiejszy wieczór, bo jutro dyzur 24 h.
        Mam ochote na kino, leci cos ciekawego?
        • jagienkaa Re: Jagienko :) 26.07.05, 11:00
          kino? zjadacz czasu i pieniędzy hehesmile ja to bym sobie w domu za darmo
          posiedziała chybawink kąpiel, jakiś fajny film wypozyczyć, zrobić coś do jedzenia
          czego mąż nie jada, książka...hmmm ale fajnie!
          www.multikino.pl/index.php/warszawa/repertuar/
          tak na oko to nic ciekawego nie ma w kinie.
          • lila1974 Re: Jagienko :) 26.07.05, 11:08
            Marzy mi sie kino, bo cos dawno nie bylam, a ja maniak kiedys bylam.
            Wogóle przy tym moim chlopie, to mi sie rozrywki pozmienialy. Dawniej kino i
            koncerty Bajmu to bylo maniactwo z mojej strony, a przez niego to juz pare
            koncertów odpuscilam i do kina chodze z rzadka.

            Kapiel nie jest dla mnie az takim rarytasem, bo oddaje sie jej czesto z
            wszelkimi fanaberiami, nawet z szampanem w reku, bo to akurat gwarantuje mi maz.

            Zaraz, zaraz ... ksiazka! Przeciez pani Chmielewska cos ostatnio splodzila,
            czego jeszcze nie mialam w reku. Tak, pobiegne po ksiazke, bo repertuar
            sprawdzilam i filmy, które mnie interesuja leca tylko o 9:30 smile
            Za link dziekuje.
    • natiz Re: Slomiana wdowa 26.07.05, 11:45
      Ja też tak chcę, ja też!!!!!!
      A nie mógłby jeszcze zabrać moich dzieci przy okazji?
      Jak ja marzę o nocy i wieczorku tylko dla siebie... Bez tekstów w środku
      nocy: "mamo siku, mamo kołderka mi spadła, mamo pić". A drugie mimo że jeszcze
      nie ględzi, to i tak cyca domaga sie wrzaskiem kiedy ja juz śpię w najlepsze.
      Ja to bym ciepłe, pachnące capuccino sobie zafundowała, pyszne ciasto,
      książeczkę pani Chmielewskiej (coś o zabijaniu rzuciło mi się w oczy, tylko
      kasy nie miałam, to nie kupiłam), wyciągnęlabym sie na tarasie (lub balkonie)
      na bujanym foteliku i zagłebiła się w spokojnej lekturze... Marzenia...
      • lila1974 Re: Natiz :) 26.07.05, 12:02
        Jestem wyrodna matka ale nawet nie wiesz, jak sie ciesze, ze dzisiejszej nocy
        nie bedzie mi przy cycu wisiala Kornelka. To juz nie jest karmienie, ona mnie
        do siebie uwiazala. Kiedy tylko sie tak w nocy odkrece, ze wypadam jej z buzi,
        to podnosi taki wrzask, ze mam ochote ja udusic.
        I tez sie zastanawiam dlaczego One sie tak róznia? Gdzie popelnilam blad, ze
        tak ja do siebie przywiazalam? Czasami nie wyrabiam.
        • ewa2233 Re: Natiz :) 26.07.05, 12:21
          Jej, ale się rozmarzyłam:
          książka (DOBRA! WCIĄGAJĄCA!),
          słodycze,
          dobre jedzenie, na które wszyscy kręcą nosem a ja lubię wink
          "Rozwalenie się" z tym NA CAŁYM ŁÓZKU!!!
          ------------------------------------------------------
          çççççççççççççççççççççĂçççççç
          • jagienkaa ewa 26.07.05, 13:10
            dokładniesmile
            i bez męża, który w środku oglądania filmu mi zabiera pilota i mówi'oglądasz
            to'? (nie, kurde, tak sobie siedzę gapiąc się w ścianę!)
            A co Chmielewska ostatnio wydała?
            Ech faaaaajnie tak...
            • natiz Re: jagienkaa 26.07.05, 13:14
              Widziałam coś Chmielewskiej pt. "Zabić ją" czy "Zabij mnie" czy coś w tym
              stylu - pamiętam tylko, że było o zabiciu... I nie jestem pewna czy to jest
              najświeższe.
              • jagienkaa Re: jagienkaa 26.07.05, 13:35
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14722
                forum fanów Chmielewskiej
                (książka się nazywa Mnie zabić)
                • jagienkaa Re: jagienkaa 26.07.05, 13:37
                  www.chmielewska.pl/modules.php?op=modload&name=Ksiazki&file=index&POSTNUKESID=55088160823725f9d4e237256598563b
                  i jeszcze tutaj spis wszystkich książek.
                  Czytałam wszystkie oprócz tej ostatniej i Pafnucegosmile
                  • natiz Re: jagienkaa 26.07.05, 13:46
                    Jesteś prawdziwą fanka pani Chmielewkiej! Chylę czoła przed Tobą! Ja muszę
                    nadrobić zaległości w lekturze, ale na razie moje diabełki mi nie pozwalają...
        • lila1974 Re: Natiz :) 26.07.05, 17:23
          Sam na to wpadl, moja zasluga w tym zadna.
          Jak sie pakowal, to wreszcie odkrylam , co go tak naszlo - z wiatrówki wreszcie
          postrzela ... hihihi, bo odkad ja kupil nie mial okazji i biedaczysko meczy sie
          niemilosiernie. Wiadomo córki podrzuci dziadkowi i babci a sam ruszy w pole.
          Oczywiscie wersja oficjalna brzmiala - wysprzatam samochód (jakby nie mozna u
          nas na osiedlu, myjnie mamy pod samym nosem). Ale mu nie bronie, niech jedzie a
          ja sie bede upajac tym samotnym wieczorem ... ach i ech smile))
    • natiz Re: Lila 26.07.05, 13:09
      A długo musiałaś namawiać męża do tego wyczynu?
    • flurcia Re: Slomiana wdowa 26.07.05, 13:27

      Moja Ola ma prawie 2 lata, ale mąż z nią boi się sam jechac gdzieś, że mu zacznie płakać w samochodzie. Dla mnie to troche głupie. Ale sam z nią nigdzie nie pojedzie i wszędzie włóczymy się we trójkę. Nie wspomnę już o wieczornym wyjściu samej, bo mała usypia trzymając mnie za rękę.
      O przepraszam, raz pojechał z nią w sieta do swoich rodziców i nic sie nie stało.Ale więcej nigdzie się z Ola sam nie ruszył.
      A mi się marzay czasmi posiedzieć samej, poczytać, czy nawet pogapić się w tv.
    • d.orka Re: Slomiana wdowa 26.07.05, 13:29
      Lila,
      przyszłabym z butelką wina,
      ale niestety mamy z mężem dziś 8 rocznicę ślubu... i nie wiem co będziemy
      robić wink
    • umasumak Re: Slomiana wdowa 26.07.05, 13:39
      Ja bym na szybko zmontowała babski wieczór z winkiem, piwkiem, górą słodyczy i
      innych bardzo_ale_to_bardzo_niezdrowych_rzeczy.
      Chmielewska to też dobry pomysł, no i nie wzgardź forum wink!
      • bura2 Re: Slomiana wdowa 26.07.05, 14:21
        oj ja to bym sciagnela babki i powloczyla sie gdzies po knajpkach.
        ogolne duuuzo piwka, chipsow itpsmile bardzo niezdrowo i bol glowy nastepnego dnia.
        jejku juz prawie nie pamietam jak to jest...


      • lila1974 Re: Uma :) 26.07.05, 17:28
        Juz od dziesieciu minut ich nie ma i co?
        Wiadomo w pierwszej kolejnosci skok na FORUM - ja juz chyba na prawde chora
        jestem.
    • mamolka1 Re: Slomiana wdowa 26.07.05, 16:14
      hej
      mnie się niedawno udało wyrwać z domku z psiapsiółką na nocne balety.Pan Mąż został w domu ze świętą trójcą a my wstyd się przyznać poleciałyśmy na dyskotekęsmile).Wapno w kościach lasowało mi się tak że na drugi dzień wiedziałam iż posiadam mięśnie tam gdzie się ich absolutnie nie spodziewałam wyskakałam się strasznie i w najbliższym czasie zamierzam powtórzyć a co! Książki są dobre jak czekam na powrót mężusia z pracy a jak mam okazję być bez rodzinki to tylko poza domem.
    • tennessee Re: Slomiana wdowa 26.07.05, 16:40
      Lilunia, ale masz fajnie!!!
      Coz bym ja robila w Taka noc??? Hm...
      Chyba bym sie urwala gdzies, gdzie nie da rady z dziecmi - kino!! Imprezka
      potem (tylko trzeba by dziewczyny jakies zwolac).
      Tak, tak wlasnie chyba..Szczegolnie, ze odkad nie karmie juz, to nawet jakims
      vermuthem moge sie potraktowac, mniam!
      • lila1974 Re: Tennessee :) 26.07.05, 17:27
        No wiec wlasnie to kino po mnie tez lazi, a do tego jeszcze studio fitness i
        solarium, ale jak znam zycie to skonczy sie na tym, ze sie zabiore za generalne
        porzadki w szafach, bo normalnie to ostatnio nie mam szans. Zyje jak na
        karuzeli.
        Moze i poszlabym w tango ale moja najlepiej sie do tego nadajaca kumpela miala
        wczoraj zabieg na kolano i chwilowo odpada. Moja siostra spakowala manatki i
        wyprowadzila sie do mamusi, bo juz miala dosyc meza i jego mamusi, wiec tez
        odpada. Reszte kolezanek mam jakies 40 km ode mnie i wszystkie oblozone
        dziecmi, wiec kurcze zostaje sama na placu boju.
        • l.e.a Re: Tennessee :) 26.07.05, 17:59
          kurde Lila , a mialam nadzieje, ze spakujesz manatki i na pare dni do mnie
          wpadniesz
          • lila1974 Lea :) 26.07.05, 18:10
            Moja Droga Ty sobie nie zartuj, bo ze mna nigdy nic nie wiadomo.
            Z moim mezem zreszta tez, rzucam haslo a on jedzie smile
            Chwilowo jednak kalendaz mam zapelniony. W czwartek wieczorem jedziemy cala
            banda ( 4 rodziny) nad jeziorko do Krzemienia. W poniedzialek maz odstawia mnie
            do Pobierowa na 3 dni. Potem mamy roczek Kornelki. Od 13-15. sierpnia bedziemy
            w lesniczówce u stryja mego meza, bo tam zjedzie pól jego rodziny i znajomi z
            Kalisza. Jak widzisz na brak rozrywki nie narzekam.

            Bardzo chetnie spotkalabym sie z Toba, wiec moze kiedys cos wymyslimy ... z
            mojej strony zapraszam do siebie, do Szczecina smile
            • l.e.a Re: Lea :) 26.07.05, 18:12
              Lila, a kiedy bedziesz w Szczecinie ? serio pytam
              • lila1974 Re: Lea :) 26.07.05, 18:19
                Najprawdopodobniej dopiero pod koniec sierpnia troszke siade na tylku, ale
                pewnie tez nie na dlugo, bo wraca z rejsu mój Tata, wiec pewnie bedzie chcial
                nas zabrac do siebie. Pózniej maz obiecal mi podróz na rocznice naszego slubu.
                Konkretnej daty podac na razie nie umiem. Jestem w Szczecinie wtedy, gdy wypada
                mi dyzur, chociaz ostatnio kadrowa naciska bym wreszcie wziela normalny urlop,
                a nie cykam po pare dni.

                A co bedziesz gdzies w okolicy?
                • l.e.a Re: Lea :) 26.07.05, 18:22
                  mialam zamiar zajrzec do przyjaciolki - Szczecin- Dabie ale nie wiem czy wypali
                  • lila1974 Re: Lea :) 26.07.05, 18:24
                    A kiedy? Jesli bedziesz wiedziala cos na pewno, koniecznie daj mi znac. Co
                    prawda Dabie to drugi koniec Szczecina, ale to zaden klopot. Na gg podaje Ci
                    mój numer komórki.
    • lila1974 Re: Slomiana wdowa 26.07.05, 22:19
      Wiedzialam, ze skoncze w objeciach nalogu wrrrrrr
      • jagienkaa Re: Slomiana wdowa 26.07.05, 22:26
        ja też zostałam tymczasową słomianą wdową!
        mój mąż kupił sobie grę na Playstation i chyba dzisiaj już go nie zobaczęsmile
        więc też będę się nałogować przy klawiaturcesmile
        (a może czat?)
        • lila1974 Re: Jagienko 26.07.05, 22:27
          Ty mnie stad wywal a nie jeszcze czat proponujesz smile
          • jagienkaa Re: Jagienko 26.07.05, 22:27
            haha u mnie jest dopiero 21:27 więc Cię będę kusić hehewink
            • lila1974 Re: Jagienko 26.07.05, 22:31
              no to wlazimy smile))
    • tennessee Re: Slomiana wdowa 27.07.05, 10:58
      Lila, jak wieczorek sie udal? Siedzialas do bialego rana na czacie wink ???
      Mam nadzieje, ze robilas cos milego i jestes wypoczeta.

      Ja jestem "beton" - Oliwia 2 godziny zasypiala (czyli do polnocy) - wlażąc,
      wyłażąc, "mamo piciu", i tak ciagle... zwariowalam na troche ;-/

      Chociaż Ty miałas fajnie, mam nadzieje !
      • jagienkaa Re: Slomiana wdowa 27.07.05, 14:08
        ja zostawiłam lilę o (polskiej)23:40 czatującą z jakimś lekko zawianym gościem
        zwanym dzidziąsmile i coś się dzisiaj lilunia nie pokazuje hehesmile
        Dominik z kolei budzi się o 5,6 rano i nas okopuje w łózku jak go do siebie
        przeniesiemy...
        • tennessee Re: Slomiana wdowa 27.07.05, 18:16
          Ja tez bylam na chwile na czacie, ale przedwczoraj i "dzidzia" byl/a ale nie
          bylo zadnej mojej ulubionej, to sie zmylam..

          Swoja droga, nadal mam nadzieje, ze Lila jest ok...mimo, ze sie nie odzywa..
          moze odsypia, oklada czolo lodem i zabija muchy, co tak tupia po szybach
          glosno...hihi
          • umasumak Re: Slomiana wdowa 27.07.05, 19:07
            Lila w pracy...
            • tennessee Re: Slomiana wdowa 27.07.05, 19:59
              E... a już chciałam rozkręcić jakąś aferkę szpiegowską... Ale pech.
              • lila1974 Re: Tennessee :) 28.07.05, 07:34
                Hihi ... przykro mi, ze Cie tak rozczarowalam ...
                Fakt, siedzialam na forum i na czacie ale zmylam sie niedlugo po Jagience.
                Niestety przypomniala mi, ze nie zrobilam jednej analizy i dupa zimna - zamiast
                slodkiego luzu, robilam do drugiej zalegla robote ... wrrrrr

                A wszystkiemu winna jest pogoda - oczywiscie lalo i nie mialam ochoty na kino.
                Po Musierowicz ani po Chmielewska nie siegnelam, bo mnie tak maz wczesniej
                przegonil po sklepach, ze o ksiazkach zapomnialam ... wrrrr

                Spalam wszystkiego 3 godzinki, bo przed pójsciem do pracy musialam doprowadzic
                chalupe do porzadku.

                I nawet winka nie ruszylam, co go mialam w lodówce.

                Stanowczo musze sie poprawic i nastepna okazjie wykorzystac do cna. A szanownym
                kolezankom zycze równiez pozbycia sie pociech na jeden dzien, bo widze, ze sie
                niezle daja w kosc.
                Pozdrawiam smile))
                • natiz Re: Tennessee :) 28.07.05, 11:27
                  Oj, ja tu w delegacje jeżdżę, a tu z Wami tak fajnie. Durnowatą mam tą pracę.
                  Może jeszcze kiedys poczatujemy razem...
                  • tennessee Re: natiz 28.07.05, 16:09
                    Strasznie durnowata masz ta prace, kochana.. mimo, że nie mam zielonego, co Ty
                    w ogole robisz? pewnie jakimś "derektorem" jestes, ehhehhe?
                    • natiz Re: natiz 29.07.05, 08:08
                      Kochana Tennessee, koło "derektora" to ja nawet nie stałam... W dziale eksportu
                      pracuję i po świecie mnie rzucają. Czasem w ostatniej chwili dowiaduję się o
                      wyjeździe i później przez kilka dni muszę nadrabiać forumowe zaleglości. A
                      zawsze coś fajnego sie dzieje wtedy, gdy mnie nie ma...
                      • tennessee Re: natiz 29.07.05, 09:33
                        Cos fajnego sie dzieje??? Chyba żartujesz.

                        Nic, tylko kury, kaczki i droga na Ostrołękę..
                        • jagienkaa Re: natiz 29.07.05, 10:39
                          no ale coś być musi do cholery na zakręcie???smile
                          • natiz Re: jagienkaa 29.07.05, 11:14
                            za zakrętem...
                            • jagienkaa Re: jagienkaa 29.07.05, 11:21
                              no tak, ale ze mnie doopa wołowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka