Dodaj do ulubionych

Zła matka???Czy raczej nieswiadoma matka?

28.07.05, 09:25
Wczoraj odwiedzilam kuzyna mojego M.Dwa miesiace temu urodzila mu sie coreczka-sliczna dziewuszka,jak z obrazka.smile)) I powiem wam,ze to co tam zobaczylam wstrzasnelo mna!!!!
Mama Wiki (bo tak ma na imie to male cudo) podczas naszej wizyty zgłodniała. Zrobiła wiec sobie kanapke-chleb,masło, ser, wedlina,na to wszystko pomidor i chyba pol cebuli se na to skroiła!!! Zagryzła pomarańczem, a popiła dwoma piwami! Nie komentowałam-pomyslałam ze karmi butelka.Jaki byl moj szok gdy po pol godzinie po spozyciu tych dwoch browarów przystawila dziecko do piersi!!! I jeszcze jaka dumna byla z siebie,ze piersia karmi! Pol godziny po karmieniu mala dostala takiej kolki ze nawet te ktore miewal moj synek sa przy tym niczym!! Az sie krew we mnie zagotowała! Do tego wszystkiego po karmieniu stwierdzila ze caly dzien w domu siedziala,wiec idzie na spacer. Zostawila to biedne malenstwo rozplakane,i poszla w sina dal. Kiedy wyszla spytalam delikatnie tatusia czy to tak czesto sie zdarza,ze ona pije i zajada sie cebula? Odpowiedzial ze dosc czesto,a gdy zwraca jej uwage to wpada w szał! Udalo mi sie to biedactwo ululac do snu, spala grzecznie jak aniolek,az nie zgłodniala.Niestety jej mamie byl zdaje sie potrzebny baaardzo dlugi spacer, bo nie bylo jej ponad 3 godziny! Dziewczyny, normalnie krew mnie zalała. Dziecko placze w domu z głodu i bólu a ta...dziewucha-poszla se do kolezanki winka sie napic i poplotkowac.Nie wiem czy dobrze zrobilam,ale zasugerowalam ojcu dziecka zeby nastepnego dnia kupil butelke i mleko modyfikowane-lepsze chyba to niz mleko matki z promilami????Gdy wrocila ubralismy sie i wrocilismy do domu.Nie moglam patrzec na ta dziewczyne!I cala noc nie spalam,bo zastanawialam sie co sie teraz z mala Wiki dzieje.
Jak sadzicie-powinnam nastepnym razem gdy sie spotkamy zwrócic jej uwage? Juz sie nawet zastanawialam czy to nie szok poporodowy-ale szczerze powiedziawszy to na "zszokowana" to ona mi nie wyglada, raczej na żądną zabawy gó..are (ma 21lat) która nie zdaje sobie sprawy ze krzywde dziecku robi.
Wiem ze zdarzaja sie wieksze tragedie i zaniedbania dzieci, ale ta sprawa dotyczy poniekad mnie bezposrednio, i bardzo mna wstrzasnela.
Poradzcie dziewczyny- co powinnam powiedziec tej dziewczynie, tak zeby zrozumiala i nie poczula sie urazona?Moze ona poprostu nie jest swiadoma tego, ze popełnia ogromny błąd karmiac dziecko piersia zaraz po spozyciu alkoholu
Obserwuj wątek
    • sowa_hu_hu Re: Zła matka???Czy raczej nieswiadoma matka? 28.07.05, 09:31
      widać dziewczyna kompletnie nie dorosła do bycia matką! jak dla mnie jest mocno
      ograniczona...
      ja bym sie z nią umówiła na spotkanie i powiedziała co o tym myśle i szczerze
      mówiąc miałabym gdzieś czy ona sie będzie później oddzywac czy nie...
      ojcu dziecka tez trzeba do głowy wtłóc pewne rzeczy! on woli żeby dziecko było
      nabzdryngolone za przeproszeniem niz żeby sie żonka nie wściekała??? co to za
      podejście w ogóle... ręce opadają... ja bym porozmawiała z jednym i drugim...
      • kaja2071 Re: Zła matka???Czy raczej nieswiadoma matka? 28.07.05, 09:43
        ograniczona to dobre określenie.A ojciec dziecka powiedział ze gdy zwraca jej uwage to wpada w szał! Ja zrozumiałam ze dziewczyna wpada w furie, i pewnie rozpetuje w domu piekło.Zreszta byla cholerykiem nawet przed ciaza. Troche sie boje ze gdy spotkam ja nastepnym razem to poprostu jej "nawrzucam"
    • reed28 Re: Zła matka???Czy raczej nieswiadoma matka? 28.07.05, 09:53
      To jej nawrzucasz wazne jest dziecko.
    • isma Re: Zła matka???Czy raczej nieswiadoma matka? 28.07.05, 10:03
      Szczerze? Tego typu problemy, mysle, powinni rozwiazywac miedzy soba rodzice
      dziecka, zwlaszcza, jesli jedno z nich ma swiadomosc tego, ze drugie zle robi.
      Ich dziecko, jego zdrowie, ich sprawa. Interwencje osob trzecich, moim zdaniem
      (jesli sytuacja nie jest zagrozeniem zycia czy powaznym zagrozeniem zdrowia),
      noga przyniesc wiecej szkody, niz pozytku, zwlacza podbarwione emocjami pt. co
      ta g...ara wyprawia.
      • kaja2071 Re: Zła matka???Czy raczej nieswiadoma matka? 28.07.05, 10:06
        ja wlasnie tego sie obawiam ze w jakikolwiek sposob (chocby najdelikatniejszy) interweniujac (czyt.wtracajac sie) rozpetam wojne!A z drugiej strony tak mi szkoda tego maluszka!
    • maqwa73 Re: Zła matka???Czy raczej nieswiadoma matka? 28.07.05, 10:03
      Rany!!!!Jak ja czytam takie posty jak twój to żałuję, że niektórym tak łatwo
      przychodzi płodzenie dzieci. Zawodowo zajmuję się trochę starszymi dziećmi
      z "niefajnych" domów i może jestem nadwrażliwa, ale już oczami wyobraźni widzę
      jak będą się opiekować tym maleństwem. No i z tym piciem też jestem
      przewrażliwiona, bo kurcze tak se walnąć 2 piwka, a potem jeszcze na winko do
      koleżanki!Nieźle się zapowiada...Przykro mi i szkoda, że to maleństwo już tak
      cierpi
    • chimba Re: Zła matka???Czy raczej nieswiadoma matka? 28.07.05, 10:08
      A mnie wydaję się, ze jednak trzeba porozmawiać, ale kulturalnie i to najlepiej
      z mężem tej kobiety, z nia samą raczej nie, bo tylko się obrazi. Mężowi trzeba
      uświadomić, ze powinnien uświadomić młodej mamie, jak powinna się zachowywać
      wobec dziecka. I podczas tej rozmowy dać jej lekturę do poczytania na temat
      wychowywania, pielęgnacji i opieki nad dzieckiem.
      A młoda mama pewnie ma jeszcze swoją mamę więc, moze to ona poiwnna
      porozmawiać, dać wskazówki, a nawet pomoc w opiece nad dzieckiem. Bo widać, zę
      nie daję sobie sama rady, nie wie jak sie zajmować własnym dzieckiem. Pewnie
      nie chodziła do szkoły rodzenia - a szkoda...
      • verdana Re: Zła matka???Czy raczej nieswiadoma matka? 28.07.05, 10:19
        Widzę tu dwie odrebne sprawy - piwo to faktycznie problem i na ten temat trzeba
        porozmawiać. Natomiast pomarańcze, cebula, pomidory - to inna sprawa. Teraz
        rzeczywiscie jest tendencja, by trzymać karmiące matki na ścisłej diecie, na
        wszelki wypadek - bo kolki, bo alergie. Nie każdy dietę wytrzymuje i nie każdemu
        dziecku jest ona na prawdę potrzebna. Ja bym akurat jedzenia się nie czepiała,
        ja tez jadłam absolutnie wszystko - ale oczywiscie nie piłam.
        Kolejna sprawa - to spacer. Też wyrodna matka jestem i zdarzało mi się zostawić
        rozpłakane dziecko - jego własnemu ojcu - i iść w siną dal. Ojciec też moze
        zaopiekować się własnym dzieckiem, nawet ryczącym, a karmiąca matka wręcz
        powinna czasem wyrwać się z domu i odpocząć. Tu jestem całkowicie za.
        Pozostaje więc tylko piwo. Wolę już nie narażać się, ale aż do II wojny mamkom
        specjalnie podawało się piwo, na wzmocnienie i zwiększenie ilości pokarmu. Ale w
        tym wypadku jednak jestem zdecydowanie przeciw.
        • wieczna-gosia Dla mnei nawet piwo nie jest problemem 28.07.05, 10:40
          tylko jego ilosc. I czas od wypicia do podania piersi.

          Ja jadlam i cebule i inne wynalazki po czem stosowalam na dziecko cos
          odkolokowujacego. Dziecko sie odgazowywalo zdrowo. Kolki mialo i tak i wtedy po
          jakims czasie jak czulam ze wyjde z siebie i stane obok- wychodzilam. Z domu wink

          Wyrodna matka nie zostawila dziecka placzacego samego Tylko z tatusiem.

          Owszem, to co opisalas to niezbyt dojrzale zachowania, ale niejakies
          potepiencze. Pewnie bym sie wtracila, raczac tatusiowi jakby mozna te kolke
          opanowac. Bron Boze nie usypiajac za niego. To on jest ojcem, panna matka.

          Co do piwa to pewnie bym nie zdzierzyla i cos powiedziala, ale tez zachowawczo-
          w stylu- odwazna jestes ja to przy karmieniu pilam najwyzej pol szklanki, bo to
          jednak alkohol.
    • moofka Re: Zła matka???Czy raczej nieswiadoma matka? 28.07.05, 10:20
      cebula i pomarancze mają duzo witaminy c
      nie kazde dziecko jest na nie uczulone
      wiec zadnego przestepstwa tu nie widze

      nie rozumiem tez rozdzierania szat na piwem czy winem podczas karmienia
      moze mnie ktos uswiadomi w czym to tak starsznie dziecku zagraza ze trzeba jej
      ze obcy musza interweniowac
      ja znam teorie, ze poprawia laktacje smile

      ja i jadlam cebule i pilam piwo i wino
      moze tylko nie zostawilbym placzacego malucha samego zeby pojsc na plotki
      dziecko ma sie swietnie - zareczam
      • sowa_hu_hu Re: Zła matka???Czy raczej nieswiadoma matka? 28.07.05, 10:25
        dla mnie wypicie dwóch piw a następnie karmienie dziecka to jednak przesada...

        w ogóle nie podoba mi sie obraz jaki przedstawiła autorka postu o tejże
        dziewczynie... naprawde musiałaby nieźle koloryzować żebym mogła spojrzeć na
        taką matke przychylnym okiem...

        ja rozumiem ze mozna do kolezanki wyjść - sama zostawiałamd dziecko i
        wychodziłam... ale na 3 godz? bez jedzenia? ja zawsze miałam przygotowaną
        butelke z odciągniętym mlekiem albo z mieszanką...
        • kaja2071 Re: Zła matka???Czy raczej nieswiadoma matka? 28.07.05, 10:33
          zapewniam ze nie koloryzuje smile
      • kaja2071 Re: Zła matka???Czy raczej nieswiadoma matka? 28.07.05, 10:30
        ja rowniez nie widzialabym zadnych przeciwskazan do jedzenia cebuli i innych rzeczy, gdyby nie fakt ze malenstwo cierpi na kolki! Boli je brzuszek i ja uwazam ze wobec tego mama powinno zrobic wszystko by temu zaradzic, a krok pierwszy to chyba wyeliminowanie z diety potraw ktore moga wzdymac.
        Wyjscie na spacer-ja jestem ZA! Ale nie wyobrazam sobie ze moglabym wyjsc sobie na plotki podczas gdy moje dziecko placze w domu z głodu! Tata moze zrobic przy dzidzi wszystko,ale piersia malej nie nakarmi.
        Co do alkoholu- to lampka wina czy szklaneczka piwa owszem-w koncu i karmiacej mamie cos se od zycia nalezy, ale wydaje mi sie ze 2 piwa a potem wino u kolezanki to chyba przesada. Byc moze ni jestem ekspertem w zywieniu niemowląt, ale wydaje mi sie ze serwowanie alkoholu takiemu malenstwu nie jest wskazane.A 2 piwa + to wino ( ciekawe ile ona go wypila u tej kolezanki) to chyba jednak za duzo jak na 2 miesieczne niemowle. Byc moze wyolbrzymiam problem- dlatego was spytalam o zdanie.
    • weronikarb Podobny przypadek (dlugie) 28.07.05, 10:24
      Kaja mam przeczucie ze to nie pomoze. Niektore matki nie dorosly do tej roli.
      Znam pewien przypadek.
      Dziewczyna (ok 20 lat-nie twierdze ze mlode mamy sa gorsze) w ciazy juz szalala
      (dyskoteki, skakanie po murkach gdzie niebezpieczenstwo upadku bylo realne,
      kapanie sie w wodzie gdzie ja nawet psa bym nie wpuscila itd.)
      Po urodzenia dziecka, wziela je ze szpitala na wlasne zadanie.
      Dziecko nie potrafilo ssac, pic z butelki oraz mialo jeszcze zoltaczke
      fiziolog. acha i pupa odparzona.
      Twierdzila ze sie wypisala bo dziecka jej nie chcieli dac.
      W szpitalu lekarz powiedzial tesciowej tej dziewczyny ze gdy dali dziecko na
      sale do nie to musieli zabrac bo bylo wyziebione i lezalo w inkubatorze.
      Przez 2 m-ce dzieckiem glownie zajmowala sie tesciowa tej dziewczyny bo albo:
      w nocy chce sie ona wyspac, albo dziecko ja denerwuje albo ma odparzana pupe i
      wyje.
      Nie karmione dziecko piersia bo stwierdzila ze niema pokarmu (na jedno
      sciagniecie wychodzilo na poczatku po 50-80ml)
      Dziecko 2 m-ce trafila ta dziewczyna do szpitala kamienie na woreczku po
      operacji laserem lekarz powiedzial ze nie moze dzwigac przez 3 m-ce bo szwy sie
      rozejda. Wziela doslownie. Przez 2 m-ce sama dziecka nie podniosla, ktos musial
      podawac jej na kolana - bo nosic nie mogla.
      Dziecko mialo ok. 5 m-cy wyjechala z mezem na wczasy na tydzien, aby odpoczac
      od dziecka.
      W wieku ok. 4/5 m-cy rosolek z lanymi kluskami, sucharki na mleku itd. na
      porzadku dziennym.
      Tylek odparzany regularnie co m-c az dostala zapalenia drog moczowych (pampersy
      najtansze z cerata)
      ok. 2 m-cy dziecko mialo skrzekliwy glos az sam nie minal.
      Pierwsze buty do chodzenia to miekkie papucie na rzepy.
      Pierwsze letnie sandalki to plastikowe bez piety (ok roku milo dziecko)
      Chciala kupic chodzik, bo dziecko jej przeszkadzalo jak uczylo sie chodzic.
      To tyle co ja wiem
      I niestety nie mozna sie odezwac bo zryczy od czepialskich idiotek, ktore same
      sa wyrodnymi matkami
      • mawikt Re: Podobny przypadek (dlugie) 28.07.05, 13:19
        Niech zgadne... szwagierka? wink))))

        M.
        • dagmama Re: Podobny przypadek (dlugie) 28.07.05, 14:44
          Wiecie co?
          Często spotykam się z ludźmi, którzy wychowują dzieci inaczej niż ja.
          Znajoma pali przy swojej rocznej córeczce i pozwala na to koleżankom, grozi jej
          daniem w tyłek i ucisza, kiedy coś głośno krzyknie.
          No i co?
          Przecież to nie moja sprawa. Można głośno się zastanawiać nad tym, czy to zła
          matka, czy nieświadoma (może nie czyta napisów ostrzegawczych na paczkach
          papierosów).
          Nie sądźmy, abyśmy nie byli sądzeni.
          O mnie też da się powiedzieć niepochlebne rzeczy, wszystko jest kwestią metody
          wychowawczej. Śpimy we trójkę, karmię piersią chodzące dziecko, nie daję
          klapsów. Może moja teściowa, wiedząc o tym, też zastanawia się, czy jesteśmy
          złymi rodzicami.
          A co do panienki: nie życzy sobie, żeby dziecko ograniczało jej wolność? Jej
          sprawa.
          Po co uspokajasz cudze dziecko, skoro był ojciec dziecka obecny? Chcesz się
          poczuć lepsza? Trochę to niskie.
          • kaja2071 Re: Podobny przypadek (dlugie) 28.07.05, 16:40
            z tym "poczuc sie lepsza" to szczerze powiedziawszy poczulam sie troche urazona. Nie osadzam tej dziewczyny, glosno sie zastanawiam czy powinnam zwrocic jej uwage, jednoczesnie pytajac inne mamy co zrobilyby w takiej sytuacji. Uspokajajac malutka i tulac ja do snu, czulam ze przynosi jej to ulge-zwazywszy na to ze tata byl nazwijmy to "podminowany"-a wiadomo ze nerwy rodzicow udzielaja sie dziecku.I nie robilam tego po to by poczuc sie jak to nazwalas lepsza-a po to by biednemu maluchowi pomóc.
            Spodziewalam sie znalezc tu rade jak powinnam sie zachowac jesli po raz kolejny znejde sie w takiej sytuacji, a nie slow krytyki pod moim adresem-bo wlasnie tak odebralam ostatnie zdanie Twojego postu
    • 18lipcowa Re: Zła matka???Czy raczej nieswiadoma matka? 28.07.05, 16:43
      durna jakaś. niech je i pije co chce, ale po co to dziecko karmi? w tym jej
      durnota jest i w tym ze je zostawia na tak długo.
      • dagmama Re: Do Kaji2071. 28.07.05, 16:54
        Po prostu zastanawiam się, po co tak się przejmujesz. Przecież nie będziesz do
        nich biegać i zajmować się ich dzieckiem, prawda?
        Wydało mi się, że dość pogardliwie opisałaś postępowanie tamtej mamy. Jeśli
        jednak rzeczywiście jej "nie osądzasz", przepraszam za moje sformułowaniesmile
        Jeśli chodzi o radę: możesz umówić się z tą młodą dziewczyną na kawę i
        porozmawiać o karmieniu piersią. Nie z jej mężem i nie z nami.
        Może rzeczywiście nie wie o karmieniu podstawowych rzeczy. Na pewno nie
        zachęcałabym do karmienia butelką. Niech się po prostu bardziej szanuje i
        uświadomi jak bardzo jest potrzebna maleństwu.
        Ale ja chyba bym się nie wtrącała.
        Pozdrawiam.
        • edyta76 Re: Do Kaji2071. 28.07.05, 19:55
          A ja myślę że powinnaś zareagować . Porozmawiać z matka i ojcem bo to jest ich
          dziecko . Potem jeśli nie daj Bóg stanie się coś złego to będziesz miała do
          siebie pretensje , że nic nie zrobiłaś . Najłatwiej jest schować głowę w piasek
          i powiedzieć " nie moje dziecko , nie moja sprawa " . I właśnie stąd biora się
          programy o zaniedbanych dzieciach .
          • moofka Re: Do Kaji2071. 28.07.05, 19:57
            edyta76 napisała:

            > A ja myślę że powinnaś zareagować . Porozmawiać z matka i ojcem bo to jest ich
            > dziecko . Potem jeśli nie daj Bóg stanie się coś złego to będziesz miała do
            > siebie pretensje , że nic nie zrobiłaś .
            _______________________
            dziewczyny, dajcie spokój
            co sie zlego stanie od cebuli i piwa
            co najwyzej bedzie lepiej spała smile


            Najłatwiej jest schować głowę w piasek
            > i powiedzieć " nie moje dziecko , nie moja sprawa " . I właśnie stąd biora się
            > programy o zaniedbanych dzieciach .
            • edyta76 do moofki 28.07.05, 20:00
              Nie chodziło mi o cebulę smile Ale czy nie uważasz , że wyjście z domu na 3 godz. i
              zostawienie dziecka bez jedzenia to już przesada ? Jeśli nie chce karmić dziecka
              piersią jej sprawa , ale niech kupi mleko i butelke , żeby mógł to zrobić ktoś
              inny .
    • zona_wojtka Re: Zła matka???Czy raczej nieswiadoma matka? 28.07.05, 20:25
      Co do alkoholu się zgodzę, choć winko zdarzało mi się wypić; kieliszek po
      obiedzie np.
      Natomiast jesli chodzi o cebule i pomarańcze: jadłam wszystko i moje dziecko
      kolki nie miało nigdy. Dziwi mnie też karmienie i jednoczesne odżywianie się
      sucharami i wodą.
      Odnośnie zwracania uwagi: ja bym się nie wtrącała. Ale ty zrób jak uważasz.
    • lidkakn Re: Zła matka???Czy raczej nieswiadoma matka? 28.07.05, 20:47
      Ja na pewno zwróciłabym matce uwagę. Może po prostu u niej w domu rodzinnym tak
      było - jadło się i piło, nie zważając na dziecko. Dla niej to może być
      normalne. Czas ją uświadomić. Nie przejmowałabym się tym, że się np. obrazi.
      Dla mnie najważniejsze jest dobro dzieci.
      • nicol.lublin Re: Zła matka???Czy raczej nieswiadoma matka? 29.07.05, 10:15
        a może niech tatuś dziecka zamówi do domu położną?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka