Dodaj do ulubionych

Jak oszczędzamy siedząc w domu???

08.08.05, 12:57

Wiele z nas siedząc w domku szuka tu i ówdzie oszczędności bo jakby nie było
nasza pensja odpadła. Co robicie oczywiście bez uszczerbku na zdrowiu i
jakości rzeczy na których oszczędzacie?

po 1, sama gotuję dla 8 m-cznego maluszka zamiast kupować słoiczków (koszt
100 zł m-cznie)

po 2, kupuję pieluchy pampersopodobne w hurtowni koło nas (są super i NICZYM
się nie różnią) cena to 39,99 za 60 pieluch, mały ma generalnie uczulenie na
huggiesy więc długo szukałąm tańszych pieluch (pampersy to cena 56 zł a w
promocjii 49,99)

Na razie nasuwają mi się te dwa sposoby na oszczędności, które mi
podreperowały domowy budżet o parę groszy ale to zawsze coś. Napiszce jak WY
to robicie może każda znajdzie coś dla siebie. Pozdrawiam domowe mamuśki
Obserwuj wątek
    • charl75 Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 08.08.05, 14:21
      Z tym oszczedzaniem to chyba jest roznie-bo my tez gotujemy same i oszczedzamy
      na sloiczkach, ale znowu siedzi wiecej w domu, zuzywamy wiecej energii (ostatni
      rachunek to 220zl!), wody, gazu itd. WIec juz sie sama zastanawiam czasem jakie
      to oszczedzanie. My czesto ciuszki kupujemy na second-handach, udaje nam sie
      zdobyc firmowe H&M w astrakcyjnej cenia, a poza tym oryginalne. Acha, no i
      przetwory rozne i mrozenie warzyw i owocow, tak zeby mozna bylo zima zrobic
      kisiel z malin lub czarnej porzeczki.
      • maczkama Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 08.08.05, 22:01
        Ja jestem chyba kiepska w oszczędzaniu. Oszczędzanie w moim wypadku sprowadza
        się do minimalizowania swoich potrzeb. Dużo wydajemy na dzieci. Córka mała więc
        ciągle ubranka, pampersy, lekarzeitd. Syn duży i głównie wydajemy na jego hobby
        sportowe. treningi, stroje, buty, wyjazdy. Wychodzi jak za niezłe studia. No ale
        oszczędzamy wyjeżdżając w tanie miejsca( domek wynajęty od znajomych, wyjazd
        całą brygadą i wspólne gotowanie - to też ma swój urok). Często kupuję w
        lumpeksach, albo na giełdzie na Namysłowskiej (Warszawianki chyba znają) -
        dzięki temu bardzo mało wydaję na zabawki, ubrania, książki, kosmetyki, itd.
        Słoiczkowe jedzonko było kupowane sporadycznie. Również owocowe przeciery
        robiłam sama. Często w sezonie gotuję kompoty więc sporo odchodzi na soki i
        soczki bo mała też lubi kompociki.
        Acha i mam czasami odjazd a la Adam Słodowy. Sama wymalowałam dzieciakom pokój w
        rybki. W kuchni mam meble przeze mnie odnowione, maluję ceramikę więc sama robię
        sobie zastawę itd, czasami kupię jakiś tani mebelek na Kole i sobie go pomaluje
        np. w aniołki i jest super. Tak, na pewno siedząc w domu oszczędzam na
        wyposażeniu mieszkania. A i różne zabawy z dzieciakami robie sama np. masa solna
        - nie ciastolina, albo robię ubranka na drutach dla lalki, pościel szyję dla
        dziecka i dla lalki...
        Takie tam
        • eccia0102 Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 08.08.05, 22:40
          My od pieciu lat mieszkamy praktycznie w londynie,niestety oszczedzac przy
          dziecku prawie dwuletnim nie umiemy.Zanim Amelka sie urodzila pracowalam i
          odkladalismy wtedy niezle sumki,niestety chociaz raz w miesiącu musielismy sie
          wybrac na extra zakupy i nasze oszczednosci potrafily niknąc w zastraszajacym
          tempie.Moj mąz ubiera sie tylko w markowe ciuchy,a ja na
          ciuchach "oszczedzam",kupuje kilogramy w ciupeksach lub wydaje fortune na
          onizkach cenowych.Na jedzeniu tez nie oszczedzamy,mąz jest strasznym
          obrzartuchem i lubi dobrze zjesc,do tego dochodza wydatki na moje ksiązki i
          jego gry na pleya.Nie podsumujemy wydatków z calego miesiąca,ale kiedy dochodzi
          do rozliczenia podatkowego to zastanawiamy sie ggdzie te pieniądze nam gina.
          W sumie zamiast pieniążkow zaoszczedzonych mamy całe szafy ciuchow z czego moze
          polowa byla noszona,nasza córa jest zarzucona ogromem zabawek,którymi sie nie
          bawi itd itp.Po prostu jestesmy rozrzutni najbardziej jak sie da.Jeszcze zeby
          maz zarabiał kokosy,to mozna by nam wybaczyc,niestety tak nie jest.Kazdego roku
          (po podatkach)obiecujemy sobie ze zakonczymy to szalenstwo zakupowe,niestety
          jeszcze nam sie nie udalo dotrzymac obietnicy,i trwa to juz piec lat.
          moje siedzenie w domu nie pozwala mi tym bardziej zaoszczedzic bo siedze sama(z
          Amelka) w domu od 7 rano do 18 i z nudów wybieram sie codziennie na miasto ,a
          ze praktycznie pod nosem mam tani sklep odziezowy wlaze tam codziennie i potem
          stoje dlugie godziny do kasy z pelnym koszykiem.
          Najwiecej zaoszczedzam jak jest zimno .Jestem sraszny zmarzluch i kiedy
          temperatura spada ponizej 10 st nie wychodze z domu i oszczedzam duze pieniądze
          czekając na cieplejszy dziensmile)
          Pozdrawiam edyta
          ps.
          Jedyne na czym oszczedzamy tak naprawde to bilety do muzeum,najpierw mi szkoda
          pieniedzy bo bilety takie drogie,a pózniej mezowi marudze ze tyle lat juz w
          Londynie siedzimy a ja nic nie zwiedzilam.Niedorzeczność.
      • latajacamysz Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 23.08.05, 17:30
        My staramy sie kupować dużymi ilościami np proszek do prania jakieś płyny itp,
        na spółkę z rodzicami w makro, tak samo spożywcze długo terminowe (woda, kawa)
        Ja dorabiam na allegro : ubranka po synku, moje nie noszone, znajomym jakieś
        meble sprzedałam za niewielki procent - wyszło 100pln smile
        Net mam tylko u męża w pracy lub u rodziców.
        Niby niewiele, ale do przodu smile
    • sledziowa Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 08.08.05, 21:45
      Bardzo dobry temat. Chętnie poczytam Wasze rady, bo ja chyba nie potrafię
      oszczędzać. Na szczęście moja córeczka ma już prawie dwa latka, ale karmiona
      była na słoiczkach, chociaż w odpowiednim momencie włączyłam do jej menu
      normalne jedzonko, a Pampersy to były jedyne pieluszki jakie mogła używać, po
      innych dostawała uczulenia (na szczęście już na nie też nie tracimy pieniążków)
      Jeśli chodzi o oszędzanie to mam pytanie, czy któraś z Was ma w domu prąd
      podzielony na taryfę nocną i dzienną. Nie mam o tym na razie ogólnego pojęcia
      ale może któraś z Was mnie uswiadomi, czy to jest korzystne czy też nie.
      Wielkie dzięki
      karolina & liwia
      • malgosia191 Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 08.08.05, 23:16
        Nie jestem bardzo rozrzutna,ale na codziennych zakupach nie potrafię
        oszczędzac.Szkoda mi czasu na bieganie po sklepach i szukanie gdzie jest tańsze
        mleko a gdzie ser.Nasze oszczędności ograniczają się do tego,że kupiliśmy
        zmywarkę i dużo mniej płacimy za ciepłą wodę,założyliśmy licznik dwutaryfowy
        (mniej się płaci za prąd w godzinach 13-15 i 22-6)w tym czasie staram się
        włączać pralkę,zmywarkę,żelazko itp.Nie wiem jakie to będą oszczędności bo to
        dopiero kilka miesięcy.Kiedyś kupowałam dzieciom dużo książek,które po
        przeczytaniu lądowały na półce,teraz wypożyczam w bibliotece.
      • mamajudo Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 10.08.05, 21:29
        Witajsmile
        Jeśli chodzi o taryfę dzienną i nocną, to opłaca się ona li i jedynie wtedy,
        gdy masz np. bojler na prąd (włączasz go wtedy na noc) i ogrzewanie na prąd
        (no, ale kto dogrzewa dom w nocy...). Moja mama ma taki podział na taryfy, ale
        ja osobiście uważam, że latem to się totalnie nie opłaca, bo przecież włączenie
        pralki, chociażby raz na dzień (a raczej na noc...) nie daje nie wiadomo jakich
        zyskówsmile
    • maniakow Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 09.08.05, 12:40
      1. Sama gotuję - w związku z tym, że córcia była alergikiem słoiczki i tak nie
      wchodziły w grę. Warzywa i owoce mam z działki smile. Teraz córcia je z naszego
      garnka - więc zuzycie wody i gazu nie jest wieksze smile.
      2. W domu starałam się zawsze używać tetry - obliczylismy z mężem ile kosztuje
      nas woda i energia (pralka energo i wodo- oszczędna hi, hi) i wyszło dużo
      taniej. Bardzo szybko uczyłam córcie robić na nocnik i mam tego efekty - już
      nie uzywamy w dzień pieluch - to też duża oszczędność smile)). Pieluchy na noc to
      oczywiście Happy - w promocji 31 zł za 62 szt.(zawsze kupujemy w promocji po
      kilka paczek).
      3. ciuszki dla nas jak i dla córci kupuję zawsze na giełdach czy rynkach - są o
      wiele tańsze a nie odbiegają gatunkowo od tych firmowych (kupuje ciut na wyrost
      żeby Emilka mogła dłużej nosić - np. wiosną kupiłam kurteczkę na tyle dużą żeby
      spokojnie mogła ubrać ją teraz jesienią a nawet na przyszłą wiosnę).
      4. Buciki dla córci kupuję w CCC - firmy Gufo (spełniają wszystkie wymogi tzw.
      zdrowej stopy smile)) a kosztują ok. 40zł (letnie), 60 zł (zimowe) - całe ze
      skóry. Na lato kupiłam także buciki za 15 zł - Lemigo - takie "kapciowate" smile)).
      5. wszystkie większe zakupy robię w marketach - kupuje od razu duże ekonomiczne
      opakowania - np. proszek do prania czy płyn do płukania - prawie zawsze w
      promocji.
      6. sama staram się wprowadzać poprawki krawieckie - teściowa ma maszynę
      (pozyczam i np. skracam mężowi czy sobie spodnie lub przerabiam ciuszki dla
      córci). Na początku nie szło mi rewelacyjnie ale "praca czyni mistrza" smile.
      Jak mi sie jeszcze cos przypomni to napiszę smile.
      Pozdrawiam.
    • mamamikolajcia Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 09.08.05, 21:05
      > po 2, kupuję pieluchy pampersopodobne w hurtowni koło nas (są super i NICZYM
      > się nie różnią) cena to 39,99 za 60 pieluch
      a ja kupuję w osiedlowym sklepie samoobsługowym Pampersy 4 (54szt) też za 39,90
      Jak ktoś jest z Częstochowy to mogę napisać gdzie.
      • mamaroksany Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 10.08.05, 09:27
        jedna z was napisała o lumpexach, ja również jeżdże do mojecho ulubionego w
        Gdańsku i powiem wam że naprawdę ostatnio kupiłam córci firmowe i nowe (H&M)
        sweterek beżowy i sztruksy kremowe dzwony za UWAGA 3 zł wszystko!!! czyż to nie
        oszczędność??? hehe pozatym robię mrożonki np. jagody - na biegunki dla dzieci
        do deserków i kompocików, kupuję w macro chusteczki claenica 3 op.72 szt. po 12
        zł (4 zł za opakowanie) a idzie ich masa dorączek,pupy, na spacer itd.....
        napiszę jak mi się cos przypomni
        • rosie.rosie Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 10.08.05, 14:08
          swietny watek mam nadzieje, ze czegos sie tu od was naucze
          my z mezem zyjemy niestety jak to sie mowi ponad stan czyli wydajemy wiecej niz
          mamysad
          nas na wszystko stacsmile tyle ze jak przychodzi koniec miesiaca to mamy do
          splacenia mnostwo zaleglosci na ktore juz kasy brak!
          niestety maz ma nieregularne dochody wiec niczego nie da sie zaplanowac

          ostatnio staramy sie robic duuuze zakupy w supermarketach, bo to jednak mniej
          wychodzi niz kupowanie w sklepie osiedlowym
          ja lubie czasem wygrzebac cos w second handach i robic zakupy jak sa
          wyprzedaze, bo jak sie upoluje cos fajnego i taniego to dopiero jest frajda -
          podwojna
          na dziecku jakos trudno mi oszczedzac..
          z dosiwadczenia wiem, ze np. tanie zabawki sa czesto niezbyt bezpieczne i
          nietrwale
          chociaz jesli chodzi o pieluchy to uzywam roznych, najlepszych na noc i na
          spacer a w domu gorszych, ktore mozna troche czesciej zmieniac
          to na razie tyle
    • poleczka2 Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 12.08.05, 21:03
      Ja mieszkam w Anglii, mamy domek, ja w domu z dziećmi. Dostaję pieniądze na
      dziecko i ulgę podatkową na dziecko, za pierwsze płacę prąd, internet i moje
      soczewki, drugie mam dla siebie. Korzystam z ebaya, zakupiłam córce kompletną
      garderobę na wyprzedażach w Next (kupuję też daleko do przodu więc pokupowałam
      ubrania na rozmiar 18-24 miesięcy na następny rok), tak więc część moich
      pieniędzy idzie na ubrania dziecięce. Tak się złożyło, że oprócz butów dzieci
      mam wyszykowane za zimę. Robię to dużo z wyprzedzeniem bo mam czas popatrzeć w
      necie co jest nowego albo przecenionego i dopasować swój budżet do tego na co
      mogę sobie pozwolićb.
      Jeżeli chodzi o energię to ja mam taryfę na noc i dzień, mamy stary system
      grzewczy, beznadziejny, jest zimno w zimie a energia się zużywa. Ale
      przeniosłam się do British Gas gdzie mam energię w cenie o wiele lepszej niż
      poprzednio. Płacę też ustaloną sumę miesięcznie i potem rozkładam sobie koszt
      energii na cały rok bo w miesiącach letnich mniej zużywam a w zimowych więcej.
      Słoiczków nie kupuję głównie z powodu, że to słoiczkowe jedzenie nie wygląda
      zachęcająco i jeżeli sama nie chciałabym tego jeść to dziecku nie dam. W Anglii
      jest zresztą marny wybór, w supermarkecie jest tylko kilka półek z tymi
      produktami, w polskich cała ściana i jest z czego wybierać.
      Nie umiem szyć więc nie biorę się za takie rzeczy ale robię trochę rzeczy z
      dziećmi, dużo zużywam pudełek które normalnie bym wyrzuciła na różne tam
      plastyczne wytwory.
      Dżem robię sama z owoców którzy samy zbieramy. Dzieci uwielbiają jeść prosto z
      krzaczka, mamy darmowy posiłek i świeży dżem na zimę. Na jedzeniu też
      chciałabym oszczędzać ale jakoś nie udaje mi się.

      • czeska14 Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 12.08.05, 21:33
        ja mam o tyle dobrze,że na ubranka właściwie nie wydaję nic, bo mam siostrę we
        Włoszech która ma dziecko o 1,5 roku starsze od mojęj Oliwii (ona tez ma córkę)
        i raz albo dwa razy do roku przysyła mi ubrania,które są na jej córcię za małe
        a na moją się nadają albo są jeszcze za duże, a gatunkowo są o wiele lepsze
        nioż nasze.
        -wczesniej kupowałam słoiczki i przeciery owocowe, ale to się nieopłaca i od 2
        miesięcy zaczęłam gotować sama, naprawdę zostaje dużo kaski w porfelu
        -jeśli chodzi o pieluchy to moja mała ma niestety uczulenie na wszystkie inne
        oprócz pampersów, ale u nas za 96 pampersów płacę 49,99, może nie jest bardzo
        mało,ąle w porównaniu z innymi to nie jest tak dużo, a po ostatnio kupionych
        pieluchach w Rosmannie moja córka miała przez miesiąc dziwne krostki na
        częściach intymnych, chodziłam do lekarza robiliśmy badania i nic nie wykazały
        dopiero po odstawieniu tych pieluch się poprawiło
        -my oszczędzamy troszkę na własnym jedzeniu, mamy blisko rodziców i co najmniej
        4 razy w tygodniu obiadki jemy u nich właśnie i dostajemy najczęściej jeszcze
        do domku małe co nieco

        pozdrawiam
    • ciezarowka Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 15.08.05, 01:13
      jak mój mąż marudzi, że nie oszczędzam, to mu przypominam ile to oszczędziliśmy
      na kaszkach i modyfikowanym mleku jak karmiłam po dwa lata piersią naszych
      chłopaków. A poza tym jak nasze chłopaki nie nasikają do Pampersa wcale (np. w
      nocy) to zakładamy go znowu i tak do skutku - to znaczy do pierwszego nasikania.
      Poza tym też mrozimy owoce na zimę. Nie kupujemy ubrań młodszemu, starszemu
      głównie na "ciuchach". Jeździmy komunikacją miejską a nie samochodem. Kupiłam
      telefon na kartę zamiast abonamentowego. I mam mocne postanowienie - nie kupię
      więcej zabawek chłopcom do świąt!!!
    • anula2000 Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 15.08.05, 22:41
      Dzisiaj znalazlam to forum i temat b mnie zainteresowal. Zawsze sie zastanawiam
      jak inni to robia, ze maja na remont jada na wakacje itd. chyba musza duzo
      zarabiac. My ciagle mamy problemy finansowe. Ale u mnie to jest tak: z
      pieluchami juz jestem na koncowce, mysle, ze mam w domu ostatnia paczke.
      Ubranek nie kupuje, dostaje od rodziny z zagranicy i sa na prawde ok. Jak
      dzieci wyrastaja sprzedaje dalej za niewielkie pieniadze, zawsze cos. Co sie
      nie sprzeda przekazuje dalej. Zabawek tez nie kupuje, ciezko jest ale b sie
      staram opanowac i kupowac tylko na okazje. Te, ktorymi sie nie bawia tez
      sprzedaje. Kupuje tansze kosmetyki dla siebie, mam juz sprawdzone. I nie
      chodze "na miasto" za czesto, bo wtedy zawsze cos kupuje. Lepiej isc z dziecmi
      na plac zabaw z wlasnym prowiantem. I na wsi nauczylam sie oszczednego
      zmywania. I nie pije kawy. Pozdrawiam - nowa na forum - Anula
      • ciezarowka Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 16.08.05, 14:51
        Tez musze przestać pić kawę, bo jestem uzależniona. mam okazję rzucić, bo w mąż
        zapomniał kupić w sobotę, a ja nie kupuję takich rzeczy więc jest okazja...
    • rosie.rosie Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 23.08.05, 15:23
      Zastanawiam sie ostatnio nad podawaniem kaszek m.in. ze wzgledow
      oszczednosciowych.
      Kamilka wciaga okolo 210ml kaszki rano i wieczorem - jej ulubione to te Hipp-a
      czyli najdrozszesmile
      Czy takie kaszki sa w ogole zdrowe? Sa bardzo slodkie i pewnie maja w sobie
      troche chemii.
      Czy nie lepiej przejsc na kaszke manna czy cos w tym stylu.
      Problem w tym - czy dziecko to zaakceptuje i czy rzeczywiscie to bedzie taniej
      a przede wszystkim zdrowiej, bo na poczatku trzeba pewnie bedzie dodawac jakies
      deserki itp. zeby sie przyzwyczaila.
      Czy to sie oplaca - nie tylko finansowo ale tak ogolnie?
      Jak sadzicie?
      • mamilka1 Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 25.08.05, 21:26
        Też się nad tymi kaszkami zastanawiałam smile. Próbowałam podać kaszkę manną i
        niestety jest bee smile, na szczęście córcia polubiła mleko w proszku za 6 zł -
        mleko krotoszyńskie witaminizowane, produkuje je Nutricia - dla dzieci powyżej
        12 msc życia (pytałam pediatrę i uznał, że jest odpowiednia - córka ma 1,5 roku)
        • rosie.rosie Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 27.08.05, 13:01
          a jak przyrzadzic te kaszke manna?
        • iwona-mama-majki Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 30.08.05, 15:30
          a spróbuj dodawać do kaszki np trochę dżemu albo świeżych owoców, może wtedy
          nie będzie już beee smile
    • janeausten1 Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 23.08.05, 23:48
      Już to, że jestem w domu na urlopie wychowawczym jest oszczędnością dla budżetu
      domowego, ponieważ zarabiam mniej niż zarobiłaby opiekunka, którą musiałabym
      zatrudnić, gdybym zdecydowała się na powrót do pracy. Mój powrót do pracy to
      też większe wydatki na ubrania dla mnie tzn. takie "do pracy" w moim przypadku
      kostiumy, pantofle na obcasie. Teraz mogę sobie pozwolić na strój mniej
      zobowiązujący, co nie znaczy, że nie dbam o siebie, ale nie muszę przecież w
      spódniczce i szpileczkach biegać za dzieckiem na placu zabaw.
      • agusiajasia Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 30.08.05, 11:53
        ja jestem z wyksztalcenia nauczycielka, wiec popoludniu gdy moj maz wraca do
        domku ja wychodze na godzine lub dwie na korepetycje. jest to bardzo dobra
        sprawa, poniewaz po pierwsze dodatkowe dochody, po drugie mozna sie na godzine
        oderwac od codziennosci i wrocic naladowanym swieza energia...jak sie tak przez
        ta godzine stesknie za jaskiem to potem mam ochote go zjesc!!
        • iwona-mama-majki Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 30.08.05, 15:34
          Przede wszsytkim nigdy nie wyrzucam jedzenia ( a zdarzało mi się to kiedy
          pracowałam), podobno jestem mistrzynią w robienia czegoś z niczego smile
          Ubrania kupuję w ciucholandach , choć i tak żadko bo nienawidzę kupowania
          sobie ubrań.
    • agnieszkaela Re: Jak oszczędzamy siedząc w domu??? 30.08.05, 18:57
      Pomysly na oszczedzanie:
      -zakupy robione wg listy i to najlepiej raz w tygodniu (czestsze wyprawy do
      sklepu to wiecej zachcianek i zakupow impulsywnych)
      -energooszczedna zmywarka, pralka, kuchenka
      -w zimie, termostaty przy kaloryferach, zeby w kazdym pomieszczeniu regulowac
      temperature wg potrzeb, idealnie aby elektronicznie mozna bylo ustawic ze
      ogrzewanie wlacza sie np.pol godziny przed wstaniem aby nie marznac. W nocy
      ogrzewanie zdecydowanie zmniejszone. A, i folie-ekrany wlozone za kaloryfery,
      ponoc sie sprawdza
      -odkladanie codziennie lub tygodniowo, lub np po zakupach- drobnych kwot na
      okreslony cel- na jakis ekstra wydatek. Albo wrzucanie drobnych do skarbonki.
      Sprawdza sie super u moich rodzicow,ale oni maja wlasny sklep, wiec i wyplata
      jest codziennie.
      -wlasna kuchnia, wlasne przetwory, nie wyrzucanie jedzenia i tanie gotowanie
      • mamaroksany Re: do agnieszkaela 30.08.05, 19:18
        udanego porodu, bo widzę że to tuż tuż...... smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka