Dodaj do ulubionych

Paskudne smoluchy!

09.08.05, 14:51
Nie palilam cala ciaze, nawet mnie nie ciagnelo do papierochow. Dym mi
przeszkadzal, podsmierdywal, niepalenie nie bolalo.
A teraz?
Dzidzia urodzona, karmie butelka a dymek jakos tak nagle zaczal przyjemnie
zalatywac... nie chce znow palic, to obrzydliwie wyglada: matka, wozek i pet
w dziobie sad Czuje, ze bedzie z tego problemik... Nigdy w zyciu nie rzucalam
palenia (ciazy nie licze bo tu motywacja byla tak wielka, ze nic innego jej
nie zastapi) i boje sie, ze zacznie sie od jednego "dymka" a potem
pooollleeciiiii paczka za paczka crying
Macie jakies sposoby?
Obserwuj wątek
    • mimi44 Re: Paskudne smoluchy! 09.08.05, 15:58
      Sposób jeden:silna wola,której mi zabrakło...miesiąc po odstawieniu dziecka od
      cyca wziełam pół papieroska,potem jeszcze pół....no i tak juz zostało,chociaz
      jeden "sukces" jest:przed ciazą paliłam prawie paczke dziennie,terz wystarcza
      mi 3-4 sztuki.Zaraza jest okropna,ale cóz słabiutka jestem...smile
      • sloneczkoale Re: Paskudne smoluchy! 09.08.05, 16:04
        u mnie tak samo bylo, brak silnej woli ale wytrzymalam 5 miesiecy- przeciez
        trzeba bylo jakos schudnac ciagle to sobie wmawialam-a tak fajnie bylo jak sie
        nie palilo-ale nie pale na spacerach nawet jak z kims ide -tylko balkon-na
        dzien wystarczaja mi 2-3 papieroski czasem jak jestem wkurzona to 5 ale i sa
        takie dni ze wogole mnie nie ciagnie. Mezus juz zartem do mnie mowi ze jak
        chcem rzucic palenie to chodz zrobimy sobie jeszczce jedego dzidziusia
        Pozdrowienia
        Ola i Nikola 8 miesiecy
        www.bobasy.pl/?u=839&s=a521315870eb544bee15190de7b8b777&
        • szaramysz2 Re: Paskudne smoluchy! 09.08.05, 18:05
          no wlasnie sie tego obawiam...
          zaczne od 2-3, jak sie wkurze to 5... a pozniej: jak z kolezankami w knajpie to
          10, jak kupie nowe spodnie to je trzeba "opalic" wiec 7.... i tak poleci sad
          ehhhh
          • zbrojwskas Re: Paskudne smoluchy! 09.08.05, 18:07
            dobrze przewidujesz
    • agusia1978 Re: Paskudne smoluchy! 09.08.05, 19:19
      Hehe dobre...opalić spodnie smile)

      Trzymam kciuki za wytrwałość!
      • algadak Re: Paskudne smoluchy! 09.08.05, 21:00
        ja miałam dokładnie tak samo, najpierw papierosek tylko po kąpieli jak dziecko
        zasnęło ,potem w dzień jak się zdarzyła drzemka małej, potem więcej i więcej
        teraz młoda siedzi w foteliku a ja na balkonie "puszczam dymka". tylko ja
        dopuszczam się grzechu straszliwego....palę też na spacerach ale niunia w
        spacerówce tyłem do mnie więc jej nie smrodzę a to co sobie inni poomyślą nie
        interesuje mnie wogóle. przez całą ciążę ani jednego macha nie wzięłam ale pod
        koniec już nie mogłam się doczekac hmmm silnej woli to ja zupełnie nie mam,
        albo lubie papieroski i nie chcę ich porzucac. myślę że je lubię... pozdzrawiam
    • jaque Re: Paskudne smoluchy! 09.08.05, 21:02
      Nie daj się ile możesz!
      Ja niestety spróbowałam zaraz po ciąży, bo piersią karmiłam bardzo krótko. No i
      teraz (córka ma 3 miesiące) doszłam do paczki dziennie - tyle nie paliłam chyba
      nigdy. Mam "świetną" wymówkę - dwójka dzieci rok po roku, dużo nerwów i
      stresu... Więc co rusz śmigam na tarasik sad Nie palę oczywiście przy dzieciach,
      ale nie wiem co odpowiem synkowi (1,5 roku) kiedy spyta: mama, a co ty masz w
      zębach i czemu tak śmierdzisz sad(((
      Ciągle sobie powtarzam, że musze rzucić, ale....
      • gosia128 Re: Paskudne smoluchy! 09.08.05, 21:54
        Ja paliłam do 1998 roku i rzuciłam z dnia na dzień!!!!! Było ciężko ale udało
        się!!! Tyle tylko,że ja przeliczałam to sobie na kasę i ciuchy któe mogłam
        sobie co miesiąć kupić! np nowe spodnie co miesiąc!!!A dodam,że były to
        początki mojej pracy i człowiek liczył grosiki. Już mineło kilka lat bez
        papierosa i powiem szczerze ,ze nie tęsknię. Papierosy mogą nie istnieć! tyle
        tylko,że przeszkadza mi jak ktoś pali. Ponoć ci co rzucili są gorsi od tych
        którzy nigdy nie palili. Życzę wytrwałości ale jedno jest pewne trzeba NIE
        chcieć palić inaczej sie nie uda.
    • amra1 Re: Paskudne smoluchy! 09.08.05, 21:54
      No to ja jestem niestety kolejna w klubie palących mam. Jak zaszłam w ciążę to
      organizm sam odstawił papierosy. Dym mi przeszkadzał, miałam odruchy wymiotne,
      jak poczułam nawet u kogoś na ubraniu zapach nikotyny. Dopóki karmiłam, też nie
      było problemu - w ogóle mnie nie ciągnęło. Jak odstawiłam małą od cyca, to po
      kilku dniach dostałam takiego głodu nikotynowego, jakbym ostatniego papierosa
      wypaliła dzień wcześniej a nie ponad rok. No i palęsad Staram się palić tak,
      aby dziecko mnie nie widziało, wychodzę na balkon jak córa śpi, na spacerach
      zdarza mi się sporadycznie (dziecko tyłem do mnie). No i staram się nie palić
      zbyt wiele - kilka papierosów dziennie (przed ciążą paczka). Słaba ta moja
      wola, oj słaba niestety...
      Pozdrawiam
      Asia
    • dario.plus2 Re: Paskudne smoluchy! 10.08.05, 09:17
      Przestałam palić 2 lata przed ciążą. Powody różne - zdrowotne, wiadomość o
      kolejnej podwyżce cen papierosów, dojście do głosu odrobiny zdrowego rozsądku.
      Było bardzo ciężko, wie to każdy kto przestawał palić. Paliłam dziennie paczkę,
      więc odstawienie z dnia na dzień było walką z samą sobą.

      Nadal wiem, że jeśli wypalę tego magicznego "tylko jednego", zacznę palić znowu.

      Więc sposób tylko jeden - nie próbować. To działa.

      I jeszcze jedno, doprowadza mnie do obłędu, jeśli idzie ktoś ulicą przede mną i
      pali papierosa, a dym leci prosto na mnie. A wejdź np. do windy z
      takim "opalonym", dodatkowo niezbyt świeżym gościem. Odruch wymiotny murowany.
      I co, podziałało na wyobraźnię : ) .

      Nie daj się. Trzymam kciuki. Renata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka