Co zrobic????

16.08.05, 00:04
Moja dobra kolezanka znalazła sie w bardzo trudnej sytacji
pisałam o tym w tym wątku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=567&w=27482063&a=27506631
W skrocie sytuacja wygląda w ten sposob ze została sama bez srodkow do zycia
z miesiecznym dzieckiem.Bardzo przejełam sie jej losem i robie wszystko aby
jej pomoc , ona kilka dni temu doszła do wniosku ze jedyne wyjscie jakie jej
zostaje to zaopiekowac sie za pieniadze czyims dzieckiem ja mam 2 letniego
synka i zasugerowała mi abym oddała go pod jej opieke. Faktycznie szukam
opiekunki i bardzo chciałabym jej pomoc bo wiem ze potrzebuje pieniedzy nie
zastanawiajac sie zgodziłam sie.Jednak po przemysleniu sprawy zaczynam miec
watpliwosci i nie wiem co zrobic.Z jednej strony biedna dziewczyna wiem ze to
dla niej jedyna szansa na zdobycie pieniedzy ze ja mogłabym jej w ten sposob
bardzo pomoc z drugiej strony moje 2 letnie rozbrykane dziecko ktoremu
poswiecac trzeba maximum uwagi bo moze dojsc do tragedii a ona ma na głowie
noworodka ,malutenkie mieszkanie gdzie nawet łozeczko jej dziecka sie nie
miesci i ciągłe bole z podejrzeniami zapalenia otrzewnej.Obawiam sie ze moje
dziecko nie bedzie miało dobrej opieki a z drugiej strony tak bardzo chce jej
pomoc co zrobic???
    • malgo28 Re: Co zrobic???? 16.08.05, 00:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=27482063&a=27506631
      mam nadzieje ze teraz jest prawidłowo
    • julia246 Re: Co zrobic???? 16.08.05, 03:01
      malgo przecierz przy noworodku niema dużo pracy więc koleżanka będzie mogła
      poświęcić uwagę twojemu dziecku. A poza tym co ci szkodzi sprubować chociaż
      kilka dni jeśli zauważysz że coś jest nie tak to poprostu zrezygnujesz. I
      jeszcze masz jedną opcje jeśli chodzi o jej warunki mieszkaniowe, czy ona nie
      może do ciebi przychodzić ze swoim dzieckiem i tam zajmować się twoim??????
      • julia246 Re: Co zrobic???? 16.08.05, 03:03
        Jeśli oczywiście jej ufasz w 100%, bo innaczej nie rób tego.
    • mama_dominika Re: Co zrobic???? 16.08.05, 09:44
      Jeśli już się z nią umówiłaś - spróbuj - jeżeli nie będzie sobie radzić - sama
      dojdzie do tego wniosku. W większości przypadków sprawy, co do którym mamy
      największe wątpliwości rozwiązują się same w tzw. "praniu".

    • mieszkowamama Re: Co zrobic???? 16.08.05, 11:15
      Teraz już musisz chyba spróbować, potem zobaczysz, jakie będą efekty i
      podejmiesz odpowiednią decyzję. Powodzenia.
    • judytak Re: Co zrobic???? 16.08.05, 11:52
      po pierwsze: mnóstwo matek ma dwulatka i noworodka na raz, i przeważnie sobie
      radzą
      po drugie: lepiej niech ona do ciebie przychodzi, twoje mieszkanie jest
      przystosowane do dwulatka, też dziecko jest "u siebie w domu", na własnym
      terenie, czuje się lepiej, bezpieczniej, i jest łatwiejszy "w obsłudze" (ma
      własną miseczkę, własne łóżeczko, pamięta, że nie wolno ruszać telewizora itp.
      itd.)
      po trzecie: powiedz koleżance dokładnie, co od niej oczekujesz, i powiedz, że
      jeśli nie będzie w stanie tych rzeczy zapewnić, to będziesz musiała poszukać
      innej opiekunki
      po czwarte: ogólnie rzecz biorąc nie jest dobrze, żeby bliskie koleżanki
      wchodziły w stosunek prasodawca - zatrudniony, więc traktujcie to świadomie
      jako sytuację przejściową, umówcie się już teraz, że za kilka miesięcy ona
      zacznie szukać innej pracy, w czym oczywiście pomoże jej to, że będzie już
      miała praktykę w opiece nad dziećmi, i dostanie referencje od ciebie :o)

      pozdrawiam
      Judyta
    • kamilkka30 Re: Co zrobic???? 16.08.05, 14:31
      Bez obrazy, ale nie odważyłabym się pozostawić dziecka pod opieką osoby która
      nie za bardzo radzi sobie z własnym życiem. Związanie się z mężczyznami o
      których pisałaś i nie zabezpieczenie się przed ciążą , nie świadczy najlepiej o
      jej dojrzałości.
      Sama mam ukochaną przyjaciółkę 27 l, wykształcenie MBA, zwiedziła pół świata,
      ale nie zostawiłabym pod jej opieką dziecka nawet na kilka godzin, gdyż jej
      dojrzałość emocjonalna jest w wieku 15-latki.
      Może opieka nad noworodkiem nie jest tak absorbująca, ale gdy jest to co
      najmniej drugi noworodek tej osoby, i gdy ma się już doświadczenie w opiece nad
      takim dzieckiem. W moim wypadku opieka nad synkiem w pierwszych miesiącach,
      była bardzo absorbująca, stresująca i męcząca. Do tego, po powrocie do swojego
      domu nikt jej nie odciąży i może być bardzo zmęczona , a to nie sprzyja
      koncentracji w opiece nad bardzo ruchliwym dwulatkiem.
      • marcelino1 Re: Co zrobic???? 16.08.05, 22:22
        Zgadzam się w 100% z Kamilkką30. Ja również nie zostawiłabym dziecką pod opieką
        takiej osoby.
      • mamapiotra Re: Co zrobic???? 17.08.05, 09:42
        opieka nad noworodkiem i podejrzenie choroby...wiesz, ja nie zostawiła bym swojego malucha pod jej opieka. Noworodki bywaja bardzo absorbujace. lepiej skieruj ja do MOPSu po zapomoge.
        • monisia98 Re: Co zrobic???? 17.08.05, 09:46
          zdecydowanie zgadzam sie z poprzedniczkami - nie mozesz kierowac sie litoscia w
          staosuku do tej osoby lecz dobrem swojego dziecka - to jest priorytet?
          Co bys zrobila gdyby twojemu maluchowi cos sie stalo? Pewnie plulabys sobie w
          twarz ze sie zgodzilas, wiem ze trudno teraz powiedziecc jej nie -ale ja bym
          zwalila na meza ze on sie nie zgodzil.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja