... na których byłyście?
Oczywiście chodzi mi o te rozdmuchane, większe

nie o koncerty churu wujów,
bo jakby nie były fajne, nie zidentyfikuję się, bo nie poznam nawet
Ja byłam na:
U2 - chyba w 1997r (Służewiec)
mIchaelu Jacksonie ('95-'96???)
Depeche Mode (Służewiec)
Stingu - ale nie tym ostatnim, ale wcześniejszym (Gwardia)
taki większy to był też Kayah i Bregovic na służewcu w Wawie
i więcej nie pamiętam, chyba juz nic... Ale nie przysięgnę
Żałuję Lionela Richiego, raz odwołał w grudniu, nie pamiętam jakiego roku -
małe zainteresowanie. A ja już mamą bilety miałyśmy...
Potem odwołał na służewcu - po zamachach w stanach.
A jak już śpiewał, to gdzieś daleko od Wawy, a ja miałam małego synka i mnie
skręcało...
Żałuję Tiny, która u nas kończyła karierę, ale cóż... Mogę sobie w brodę
pluć...
Teraz żałuję stoczniowego koncertu, ale młody jeszcze za mały, zeby bez niego
jechać...
A, jeszcze na STOMP byłam - zna ktoś? Może to mało znane (nie tak, jak
Sting), ale wspaniałe, dwa razy byłam i trzeci też pójdę, jak będzie

Polecam!