Dodaj do ulubionych

Mary Poppins potrzebna od zaraz

14.09.05, 08:56
Moja niania w zasadzie spełnia wymienione w artykule wymagania, jednak ma
jedną wadę : jest mało twórcza, nie potrafi, nie chce wymyślać zabaw, wpadła
w rutynę.
Szukam nowej....
Obserwuj wątek
    • joannka2 Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 14.09.05, 09:14

      A my mielismy taką nianię idealną - ciepłą, babciną, piekącą szarlotkę na
      dziecięce kłopoty... umiejętnie rozpieszczającą i jednocześnie dyscyplinującą
      mojego synka.
      I jutro jest Jej pogrzeb, a my nie możemy się pozbierać.
      Niania potrafi stać się członkiem rodziny. Płaczemy po niej oboje - i ja, i mój
      8-letni syn.
      Nie potrafimy nawet zacząć poszukiwać Jej następczyni...
      • migotka2000 Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 14.09.05, 09:43
        Współczujemy.
        Nasza miała starszny wypadek, otarła się o śmierć, a wszystko przez kretyna,
        który wymusił na trzeciego.

        Dobra niania to naprawdę skarb!
        • shamsa Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 13.09.06, 16:30
          co to znaczy wymusic na trzeciego? wyprzedza sie na trzeciego albo wymusza
          pierszenstwo. nie slyszalam o tym
          • 328i Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 10.09.07, 03:17
            > co to znaczy wymusic na trzeciego? wyprzedza sie na trzeciego albo wymusza
            > pierszenstwo. nie slyszalam o tym

            Wiesz o co chodzi, ale na sile chcesz komus dowalic.
    • ania_53 Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 14.09.05, 09:46
      Dlaczego wszyscy chcą zatrudniać młode nianie? Czy kobieta 50+ inaczej
      zaopiekuje się dzieckiem? Starsza osoba ma o niebo więcej doświadczenia i może
      być sprawna fizycznie jak młodziutka studentka.To chyba coś nie tak............
      • dpaulinad Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 14.09.05, 10:00
        To chyba nie jest tak, że nikt nie chce zatrudniać pań po 50-tce. My wybierając
        nianię dla naszego rocznego synka odrzucaliśmy tylko panie mocno starsze, po 60-
        tce, ze względu na mniejszą sprawność fizyczną. Spotkaliśmy się z wieloma,
        naprawdę wieloma paniami w różnym wieku. Ostatecznie naszym synkiem opiekuje
        się 23-latka, ale to nie jej wiek zdecydował o wyborze! Te panie ok. 50-tki, z
        którymi się spotkaliśmy po pierwsze: w większości paliły (tego się nie da
        ukryć, drogie panie ubiegające się o pracę jako niania!), po drugie: miały
        swoje przyzwyczajenia - np. dotyczące ubrań i ich doboru do pogody (my wolimy
        dziecko ubrać ciut zbyt cienko, niż go przegrzać), wszystkie chciały
        rozpieszczać synka słodyczami - współczuły rocznemu dziecku, że nie dostaje
        cukierków!, były niechętne zbyt długim spacerom... oczywiście nie wszystko
        jednocześnie, ale to najczęściej występujące "wady". Panie po 50-tce miały
        ogromne, imponujące doświadczenie - i w związku z tym ceniły się bardzo
        wysoko... A ja wolałabym sama opiekować się moim dzieckiem, niż oddawać za to
        całą moją pensję. W końcu nie po to wróciłam do pracy, żeby płacić komuś za
        zajmowanie się nim, tylko po to, żeby mieć co jeść. Starsze panie są również
        bardzo chętne do pomocy w domu. A ja tego nie znoszę! Pozdrawiam i życzę
        powodzenia
        Paulina
      • migotka2000 ania 53 14.09.05, 10:01
        Wszystko zależy od osoby. Ale statystycznie okazywało się, że do naszej rodziny
        pasowały młodsze nianie.

        Pamiętam, że u nas na "castingu" pojawiła sie fajowa pani po sześćdzeisiątce,
        pokazała stosy zdjęć z podopiecznymi, cały czas o nich mówiła, bardzo nam sie
        spodobała ITP. ALE - pani miała sporą nadwagę, cukrzycę i zdawałam sobie
        sprawe, że nasze ruchliwe szczęście przez 10 godzin dziennie da jej bardzo
        popalić i na dłuższą metę ten układ się po prostu nie sprawdzi.

        Poza względami zdrowotnymi, które eliminowały niektóre kandydatki, była również
        bardzo często spotykana postawa - "ja wiem lepiej, bo wychowałam trójkę swoich
        i 10 cudzych", co było u nas nie do zaakceptowania.

        Przykre było również to, że trafiały się zdesperowane panie w średnim wieku bez
        pracy szukające jakiegokolwiek zajęcia, a na dziecko w trakcie rozmowy nie
        zwracały wogóle uwagi.

        Tyle z moich doświadczeń.

        • ania_53 Re: ania 53 16.09.05, 16:22
          Zgadzam się w całości z Tobą.Ja dorywczo opiekuję się córką mojej siostrzenicy i
          chociaż zaprowadziła mnie do parku na plac zabaw razem lepiłyśmy babki, bujałam
          ją na huśtawce itp. Po powrocie do domu ona była bardziej zmęczona.Dziewczynka
          skończyła 3 lata a jest bardzo ruchliwa i bez przerwy buzia jej się nie
          zamyka.Nie wszystkie nianie w starszym wieku mają problemy zdrowotne i nie
          wszystkie stawiają na pierwszym miejscu kasę.Uważam, że najpierw trzeba "pokazać
          i wykazać się" w pracy a pracodawca doceni wysiłek pracownika.
          • stypkaa Re: ania 53 13.09.06, 15:59
            A ja mam takie doświadczenia ze starszymi nianiami, a własciwie kandydatkami:
            Jedna starsza Pani zadzwoniła pół godziny po umówionym spotkaniu, że coś jej
            wypadło i czy może przyjść jutro...
            Druga Pani (może nie starsza, ale i nie bardzo młoda) w ogóle nie pojawiła się
            na spotkaniu, bez żadnego telefonu.
            Trzecia Pani, starsza, spóźniła się pół godziny.
            Tymczasem prawie wszystkie młode dziewczyny były idealnie punktualne -
            przynajmniej tyle wiedzą, że nie należy się spóźniać.
            A nie uprzedzenie o tym fakcie uważam za czysty objaw nieodpowiedzialności i
            braku szacunku dla czyjegoś czasu.
            Pomijam inne sprawy, bo to juz bardzo indywidualna kwestia. Ale my po prostu
            nie mieliśmy z kogo wybierać, jesli chodzi o starsze Panie.
            Poza tym stwierdziłam, że jakoś głupio byłoby mi zwrócić uwagę starszej Pani
            jak by coś robiła nie tak jak ja bym chciała (jakoś tak już jestem wychowana w
            szacunku do starszych wink)
    • meessi Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 14.09.05, 10:15
      A ja kocham naszą Pania Marysię. ma okolo 60 lat ale jest energiczna i
      ruchliwa. Spędza z naszym małym na dworze pól dnia (bo szczerze mówiąc tylko na
      dworze da sie z nim wytrzymać) Uczy go mnóstwa rzeczy. Widzę jakie Maksymialian
      zrobil postepy od kiedy Pania Marysia jest z nim. Mieliśmy wcześniej mlodą
      dziewczynę, która prawdę mówiac tylko go pilnowala i sama odeszła bo po prostu
      nie wytrzymywała. Kiedy Marysia wchodzi rano, Maks od razu robi mi pa - pa.
      I jeszcze jedna rzecz . Marysia pali. Ale tylko na dworzu i w drodze do nas.
      Przysięgam nic nie poczułąm tylko Maks nabrał takiego nawyku że kiedy ją widzi
      to .....dmucha. Dlugo sie zastanawialam co to znaczy. Ja nie pale, wiec gdyby
      paliła w mieszkaniu poczułąbym od razu. Mogę z tym żyć bo ona jest naprawdę
      cudowna. Pamiętą o ubrankach, szczepionkach, mleku, receptach, wie kiedy idą
      zęby . Skąd ja mam to wiedzieć, przeciez to moje pierwsze dziecko. Strasznie
      bym chciałą zeby byla z nami jak najdłużej.
    • despi Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 14.09.05, 10:47
      Jestem ojcem 7 miesięcznego Alanka. Na chwilę obecną synkiem opiekuje się jego
      babcia, ale wiem, że na dłuższą metę to nie ma racji bytu. Babcia mieszka z
      nami prawie cały miesiąc, a potem wraca do domu ponad 160 km. Z żoną czujemy
      się bardzo niezręcznie, bo w końcu babcia też chce mieć swoje życie smile Wiem, że
      będziemy musieli prędzej czy później poszukać niani do naszego maluszka. Ja
      jako ojciec mam jednak jedno pytanie. Zupełnie się nie orientuję, ale jaka jest
      normalna stawka za opiekę nad dzieckiem 5 dni w tygodniu, czy liczy się to
      godzinowo, czy nianie są na tyle wyrozumiałe, że czasem mogą zostać dłużej a
      innego dnia w ogóle nie przychodzić? Pozdrawiam. Despi
      • tamagosi75 Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 14.09.05, 11:10
        co do zaplaty, to wydaje mi sie, ze zalezy ona od regionu, ja mieszkam w
        Szczecinie i place niani 750 zl na reke, wiem, ze ceny wahaja sie od 600 - 900
        zl w naszej okolicy>
        W Wawie za to samo placi sie ok 1300 zl
      • darek_arek Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 19.09.05, 13:19
        stawka godzinowa jest różna w zależności od wieku dziecka i obowiązków ale
        oscyluje miedzy 5- 7 zł/h
      • kasiua Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 06.01.06, 19:30
        Zależy od regionu i od umowy z nianią. Musisz od razu postawić sprawe jasno. Ja
        umówiłam się na 4,50 za godzinę. Przez pierwsze pół roku płynne godziny pracy
        od pół do całego etatu, potem cały etat. Aha, jestesmy ze Szczecina. Wiem że
        niektóre nianie zgodzą się na 4zł, inne nie zaczną rozmowy ponizej 6 zł. Z tym
        jest bardzo różnie. Powodzenia w poszukiwaniu. Będzie trudno.
    • tamagosi75 Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 14.09.05, 11:07
      Dlugo ni emoglismy sie zdecydowac, czy wybrac starsza czy mlodsza osobe. W
      koncu zdecydowaismy sie na 26-latke z 3letnim doswiadczeniem- jestesmy
      zachwyceni. Do jej obowiazkow nalezy gotowanie dla dziecka, spacerki,
      sprzatanie po Malej. Jest bardzo kreatywna, wesola i potrafi byc stanowcza, nie
      rozpieszcza. Patrzac na moje dzicko nie wyobrazam sobie, ze moglaby sie nim
      zajmowac starsza pani- po prostu nie dalaby rady fizycznie, to jet naprawde
      wyzwanie dla kogos mocno sprawnego!
      tamagosi75
    • marikaso Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 14.09.05, 11:16
      Co do wieku-nasaz niania ma lat 55 i super kondycje. Ja nie miałabym siły robic
      dziennie tyle kilometrów, ile niania z moją córką (córka częśc km- w
      wózeczkuwink)). Najważniejsze jednak dla mnie jest to, że mam do niani 100%
      zaufania, a moja córka bardzo ją lubi.
      • 9ton referencje? - bujda na resorach! 14.09.05, 11:56
        niezla bzdura z tymi referencjami. ja uwazam, ze jest to niesprawdzalne (jak
        sprawdzic czy autorka referencji nie jest kolezanka niani???) i nie wymagalem
        ich.
        nam udalo sie znalezc nianie. jest roche po 50, lubi porzadek i nie rozpieszcza
        juniora (od tego ma rodzicow). maly chyba nawet ja lubi. ale przyznam -
        cholernie ciezko jest znalezc kogos do opieki nad wlasnym dzieciakiem...
        powodzenia
    • marcowa4 Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 14.09.05, 12:20
      ada16 napisała:

      > Moja niania w zasadzie spełnia wymienione w artykule wymagania, jednak ma
      > jedną wadę : jest mało twórcza, nie potrafi, nie chce wymyślać zabaw, wpadła
      > w rutynę.
      > Szukam nowej....
      a gdzi mieszkasz...? opiekowałam się juz dzieciakami, "pracuję" nad moim,
      13letnim smile no i jestem z wykształcenia położną.. smile więc może...? pozdrawiam,
      Izabela.
      ps. bardzo lubię dzieciaki, żałuję, że moja Agata nie ma rodzeństwa..
      jeśli chcesz ew. kontynuować temat, najlepiej mnie "łapać" pod
      marcowa4@gazeta.pl
      odezwę się.
    • thorgalla Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 14.09.05, 12:32
      A tak z ciekawosci.Sama kiedys bylam niania,jako au pair zagranica tez.
      Jaka powinna byc satysfakcjonujaca was reakcja niani na sytuacje opisane w
      artykule?
    • batafuko Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 16.09.05, 14:30
      No to trzeba dodatkowo zatrudnić clowna. Tacy to są dopiero twórczy. A może by
      tak dziecko wysłać np. do przedszkola.
    • batafuko Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 16.09.05, 21:05
      Zastanawiam się nad jednym problemem. Jeżeli rodzice robią tzw.karierę, to po
      co decydują się na dzieci?. Niania ma wszystko za Nich załatwić?.Co to za
      wychowanie?.To pomyłka.
      • headonshoulders Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 16.09.05, 21:09
        mowisz tak bo sama siedzisz z dzieckiem w domu?
        • batafuko Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 16.09.05, 21:34
          Jeżeli jest się odpowiedzialnym, to trzeba dokonywać pewnych wyborów. Dziecko
          to nie jest jakaś tam zachcianka.My je wychowujemy, kształtujemy jego
          osobowość.A jeżeli zwalamy to wszystko na nianię, to jesteśmy kiepskimi
          rodzicami.
          • yenna_m Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 16.09.05, 22:09
            batafuko napisała:

            > Jeżeli jest się odpowiedzialnym, to trzeba dokonywać pewnych wyborów. Dziecko
            > to nie jest jakaś tam zachcianka.My je wychowujemy, kształtujemy jego
            > osobowość.A jeżeli zwalamy to wszystko na nianię, to jesteśmy kiepskimi
            > rodzicami.

            1. nie kazdy zarabia na tyle duzo, zeby byl w stanie utrzymac rodzice z jednej
            pensji - sa tez matki, ktorym nie przysluguje zasilek wychowawczy
            2. nie kazde dziecko nadaje sie do przedszkola czy zlobka - sa takie, ktore
            bardzo choruja i w tej sytuacji lepsza niania niz przedszkole
            3. to, ze ma sie dziecko, nie znaczy, ze nie mozna sie realizowac jako
            pracownik - zwlaszcza, jesli czuje sie taka wewnetrzna potrzebe (i
            nierealizowanie tej potrzeby rodzi frustrację). Nie wiem, czy dziecko za
            parenascie lat doceniloby poswiecenie polegajace na wyrzeczeniu sie ulubionej
            pracy.
            • batafuko Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 16.09.05, 22:45
              punkt 1.nie zgrzewam do tego co było napisane przeze mnie wcześniej.Hmmm.
              punkt 2.rozumiem
              punkt 3.można się realizować, ale dziecko jest najważniejsze.Nie musi nic
              doceniać. Może kiedyś zrozumie, jak będzie dorosłe.My jako dzieci nie
              rozumieliśmy naszych rodziców.Ale po latach zaczynamy inaczej myśleć.
              • headonshoulders Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 16.09.05, 23:06
                sluchaj darling - ja robie kariere i mam nianke od wszystkiego. A ty nie jestes zadnym autorytetem
                zeby mowic ze jestem zlym rodzicem tylko dlatego ze siedzisz z dzieckiem w domu i w ten sposob sie
                realizujesz.
                • batafuko Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 17.09.05, 13:32
                  Czytaj darling-nie jestem dla nikogo żadnym autorytetem(wrodzona skromność i
                  dystans do swojej osoby).Nie siedzę z dzieckiem w domu gdyż moje dziecko
                  codziennie przebywa w przedszkolu wśród innych dzieci i ma super opiekę.Jeżeli
                  ma się niańkę od wszystkiego to jest się złym rodzicem.Co Ty darling robisz dla
                  swojego dziecka?. Pewnie w sobotę i niedziele łazisz z dzieckiem po marketach,
                  żeby zrobić zakupy.
                  • yenna_m Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 17.09.05, 19:16
                    wiesz, chodzi mi o to, ze nie kazdego stac jest na to, zeby nie pracowac - to
                    prazeciez jasne, ze życie polega na dokonywaniu wyborow.
                    Poza tym jest cala rzesza matek, ktore maja taki dochod , że nie kwalifikują
                    się na otrzymanie zasilku wychowawczego - wiec nie maja innego wyjscia (jesli
                    ojciec nie da rady utrzymac rodziny w razie wziecia bezplatnego urlopu
                    wychowawczego przez matke) jak tylko pojsc do pracy.
                    Zycie to nie bajka - zycie jest brutalne.

                    Poza tym bywaja matki, ktore potem cale zycie wypominaja swoim dzieciom lata
                    poswiecen w nierealizowania sie zawodowego (na przyklad siedzenia latami na
                    wychowawczym), zeby dzieciom bylo lepiej. Zareczam - takie poswiecenie, jesli
                    zrodzi az taką frustrację - na bank dziecku kością w gardle stanie.

                    Matki w koncu od wiekow pracowaly - jesli nie w domu, to u panstwa na sluzbie,
                    w polu, w manufakturach, w fabrykach. To, ze matka pracuje - to nie tragedia.
                    Gorzej, gdy matka opieke nad dzieckiem traktuje w kategorii wyrzeczenia. Wtedy
                    chyba lepiej, zeby matka na te 9 godzin wyszla z domu - do pracy. A potem
                    wrocila usmiechnieta do domu, steskniona za dzieckiem.
                    • batafuko Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 18.09.05, 01:38
                      "Stara" ja pracuję.Dziecko jest w przedszkolu gdyz uważam, że to jest lepsze
                      niż niania.Po co te dorabianie filozofi do tego ,czy siedzieć z dzieckiem ,czy
                      nie. Że będę mieć pretensje do swojego małolata , że nie rozwijałam się
                      zawodowo? Jestem dorosłą osobą i podejmuję pewne decyzje.
                      • yenna_m Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 18.09.05, 20:09
                        a wiesz że ja z kolei pracuje? wink

                        ale jestem w stanie zrozumiec sytuacje, w jakiej znajduje sie kobieta, gdy musi
                        dokonac wyboru: praca-zostanie z dzieckiem.
                        I tu sformulowanie, że "Jeżeli jest się odpowiedzialnym, to trzeba dokonywać
                        pewnych wyborów. Dziecko
                        to nie jest jakaś tam zachcianka.My je wychowujemy, kształtujemy jego
                        osobowość.A jeżeli zwalamy to wszystko na nianię, to jesteśmy kiepskimi
                        rodzicami." jest moim zdaniem (podkreslam: moim zdaniem) naduzyciem.

                        Dlaczego? Dlatego, że na dziecko ma wplyw kazda osoba, ktora z tym dzieckiem
                        przebywa. Rozumiem, ze rodzic, zostawiajac dziecko z nianią chce poczuc sie
                        bezpiecznie - chce wiedziec, ze jego dziecko (a dziecko dla rodzica jest
                        najcenniejszym skarbem) będzie w dobrych rękach, że w czasie, gdy on będzie w
                        pracy - dziecko będzie mądrze i ciekawie spędzac czas. To chyba naturalne, że
                        chcemy zapewnic dziecku dobre warunki rozwoju? Takie warunki na pewno (gdy o
                        strone edukacyjno-socjalizującą idzie) zapewnia z pewnością przedszkole (i
                        pewnie żlobek też - nie mam doświadczen w żłobkowaniu, wiec sie mądrzyc nie
                        będę).

                        Jesli ktos decyduje sie na nianie - a jest to wersja opieki bardzo kosztowna -
                        zamiast na przedszkole czy zlobek, to uwazam, że istnieją jakieś powody, dla
                        ktorych została podjęta taka własnie decyzja. Najczesciej taki wybor, nie
                        czarujmy sie, jest wypadkową strachu o to, żeby dziecko w przedszkolu nie
                        chorowalo nieustannie (bo wtedy mozna se taką opiekę o kant nie powiem czego
                        rozbic - bo sie siedzi na zwolnieniach zamiast byc w pracy - a ktory pracodawca
                        bedzie chcial zatrudniac kobiete, ktora siedzi co drugi tydzien na zwolnieniu
                        lekarskim?) i sumy oplaty za przedszkole plus koszt leków w razie chorob minus
                        utracony zarobek w razie zwolnien wink Czyli jakies uzasadnienie na korzystanie z
                        niani jest wink

                        a tak off-topic - dlaczego piszesz do mnie "stara"? wink
                        myslalam, ze po literkach trudno wiek ocenic wink
                        • yenna_m Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 18.09.05, 20:10
                          ja z kolei NIE pracuje - mialo byc smile
                      • wieczna-gosia Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 19.09.05, 13:42
                        zaraz zaraz.
                        a co pomiedzy 6 miesiacem zycia (konczy sie macierzynski) a 3 rokiem zycia
                        (zaczyna sie przedszkole)?
                        Jak nie niania to co? Nie pracowac.
                        • batafuko Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 21.09.05, 01:14
                          Pracować, pracować, pracować.........i jeszcze raz pracować.No oczywiście
                          Niania,a któż by inny?. A potem też Niania?
                        • darek_arek Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 23.09.05, 19:53
                          Nie miałem niani,wychowywała mnie cała rodzina (babcia, ciocie i wujkowie).Moja
                          mama pracowała na zmiany, a ojciec wyjechał jak miałem 3- 4 lata.Uważam, że
                          nawet najlepsza niania nie zastąpi babci.Pamiętam, że zawsze opowiadała mi
                          bajki, czytała książeczki, bawiła się ze mną.A niania ta dzisiejsza może i dobra
                          lecz pracodawcy zbyt dużo (nie zawsze) wymagają dla siebie.Zdarza się, że oprócz
                          opieki nad dzieckiem niania ma sprzątanie mieszkania, mycie garów itp.
                          • batafuko Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 25.09.05, 02:21
                            Wiesz,mnie zadziwia jedna rzecz. Ktoś robi karierę, ale też chce mieć dzieci.No
                            i wtedy zaczyna się problem. Trzeba mieć kogoś do opieki, a przy okazji do
                            sprzatąnia i do gotowania (np.za 1000 zł bo bezrobocie jest straszne i w tym
                            przypadku jesteśmy super pracodawcami).Ponieważ wiadomo, że praca jest
                            najważniejsza, bo zapewnia byt, to trzeba ją mieć i tyle.Do dziecka kogoś
                            wynajmniemy i będzie ok. No i oczywiście jak przyjdziemy z pracy, to dzieci
                            muszą już spać ponieważ musimy odpocząć po stresującym dniu pracy.A w sobotę
                            wyskoczymy razem z dziećmi na zakupy!. Ale to będzie dla nich frajda!hurrrraaaa!
                            • darek_arek Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 25.09.05, 21:04
                              I to jest prawidłowe wychowywanie dzieci przez rodziców! Niania kasę dostanie,
                              to niech wychowuje.To nie taki powinien być obraz rodziny.Nie tylko kariera jest
                              ważna.Z drugiej strony ile trzeba zarobić aby nianio- gosposi dać ten 1000 -1300
                              zł?
                            • sylvutek Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 28.09.05, 11:15
                              batafuko napisała:

                              > Wiesz,mnie zadziwia jedna rzecz. Ktoś robi karierę, ale też chce mieć
                              dzieci.No
                              >
                              > i wtedy zaczyna się problem. Trzeba mieć kogoś do opieki, a przy okazji do
                              > sprzatąnia i do gotowania (np.za 1000 zł bo bezrobocie jest straszne i w tym
                              > przypadku jesteśmy super pracodawcami).Ponieważ wiadomo, że praca jest
                              > najważniejsza, bo zapewnia byt, to trzeba ją mieć i tyle.Do dziecka kogoś
                              > wynajmniemy i będzie ok. No i oczywiście jak przyjdziemy z pracy, to dzieci
                              > muszą już spać ponieważ musimy odpocząć po stresującym dniu pracy.A w sobotę
                              > wyskoczymy razem z dziećmi na zakupy!. Ale to będzie dla nich frajda!
                              hurrrraaaa
                              > !
                              Wiesz beatafuko strasznie zgorzkniała z ciebie osoba. Nie wszyscy są tacy. Ja
                              nie chciałam wracać do pracy. Niestety nasz kochany rząd nie zapewnia
                              możliwośći siedzenia z dzieckiem w domu i w momencie kiedy kończy się
                              macierzyński niektóre mamy są wręcz zmuszone do powroyu do pracy. I jeszcze na
                              domiar złego muszą ztrudnić kogoś do dziecka (chyba że są masochistami i oddają
                              dziecko do żłobka), wiadomo że dziecko najlepiej rozwija się z kimś bliskim np.
                              z mamą, ale co robić...takie jest życie. A poza tym jak mama idzie do pracy to
                              choć nie wiem jak byłaby zmęczona to tęskni za dzieckiem i po powrocie marzy
                              tylko o tym przy przytulić swoje dziecko a nie zerknąć na śpiącego malucha! Tak
                              więc nie opisuj tylko skrajnych przypadków bo tych wcale nie jest tak wiele.
                              Jest też cała masa mam zupełnie normalnych, nie biegnących w soboty do sklepu
                              tylko spędzających czas z dziećmi i mężem.
                              Pozdrawiam
                              • batafuko Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 29.09.05, 00:22
                                Może i jestem zgorzkniałą osobą, ale co jest złego, gdy dziecko przebywa w
                                żłobku , a potem w przedszkolu. Przecież jest wśród rówieśników. Mamusia ma
                                dziecku cały czas podcierać pupę?.Wiesz ile do opowiadania ma taki dzieciak,
                                jak wróci np. z przedszkola?.Wiesz ile daje dziecku przebywanie w grupie
                                rówieśników. No chyba , że chcesz mieć takiego "mamisynka", który będzie się
                                tylko podpierał rodzicami, gdyż tak był wychowany.Również pozdrawiam.
                                • yenna_m Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 29.09.05, 01:16
                                  batafuko napisała:

                                  > Może i jestem zgorzkniałą osobą, ale co jest złego, gdy dziecko przebywa w
                                  > żłobku , a potem w przedszkolu. Przecież jest wśród rówieśników. Mamusia ma
                                  > dziecku cały czas podcierać pupę?.Wiesz ile do opowiadania ma taki dzieciak,
                                  > jak wróci np. z przedszkola?.Wiesz ile daje dziecku przebywanie w grupie
                                  > rówieśników. No chyba , że chcesz mieć takiego "mamisynka", który będzie się
                                  > tylko podpierał rodzicami, gdyż tak był wychowany.Również pozdrawiam.


                                  no tak, mamusia w tym czasie robi kariere wink
                                • sylvutek Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 29.09.05, 09:31
                                  Beatafuko a czy dziecko 6-cio miesięczne również opowiada ciekawe rzeczy po
                                  powrocie ze żłobka? Czy wiesz że w żłobku na jedną opiekunkę przypada ok 10-ciu
                                  maluchów?
                                  I jak dziecko płacze to jest pozostawione samo sobie? Poczytaj sobie trochę
                                  książek na temat rozwoju niemowląt! a jeśli chodzi o przedszkole to jestem jak
                                  najbardziej za, bo tu dzieciaczki rzeczywiście dużo korzystają.
                                  • yenna_m Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 29.09.05, 17:06
                                    sylvutek napisała:


                                    > a jeśli chodzi o przedszkole to jestem jak
                                    > najbardziej za, bo tu dzieciaczki rzeczywiście dużo korzystają.


                                    i tu tez nie ma twardych regul.
                                    Dziecko korzysta z przedszkola pod warunkiem, że chodzi do przedszkola a nie
                                    ciagle choruje (3 dni w przaedszkolu, miesiac w domu) - wtedy szkoda powstala
                                    na skutek nieustannego stresu zwiazanego z comiesiecznym wchodzeniem w grupe
                                    moim zdaniem znacznie przewyzsza korzysci

                                    pomijam juz fakt nieustannych infekcji - jesli dziecko ma tak słabą odporność
                                    (co wcale tez nie zdarza się tak sporadycznie) to rozważyłabym fakt poslania
                                    dziecka do przedszkola wowczas, gdy ulad odpornosciowy dziecka na tyle
                                    dojrzeje, że każde przedszkolakowanie nie konczyłoby się po 3-7 dniach
                                    chodzenia do przedszkola

                                    niestety - nie ma prostych regul
                                    wszystko to kwestia indywidualna
                          • yenna_m Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 25.09.05, 22:15
                            darek_arek, ale jest jednak masa rodzin, ktore nie mogą liczyć na pomoc
                            najblizszych, bo rodzina mieszka w innej miejscowości - zdaraza się, że daleko.
                            Co wówczas?

                            Za ogromny nietrakt uważam narzucanie innym swojego modelu życia.

                            Swoją drogą, co rozumiecie pod pojęciem "kariera"?

                            Dodam, że kiedyś pracowałam w pewnym banku, za minimum krajowe - i siedziałam w
                            pracy (bo taka praca była) i po 10 godzin... Prosty wybór - albo się zarabia
                            jakiekolwiek pieniądze, albo się nie zarabia i czeka na gotowe z opieki
                            spolecznej wink
                            • batafuko Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 29.09.05, 00:49
                              Gość wyżej nie narzuca Tobie i innym swojego modelu życia, tylko pokazuje pewny
                              sposób na życie (wg. Niego).A pojęcie kariera.......wyobraź sobie dwoje ludzi ,
                              którzy pracują w jakichś dobrych firmach. Decydują się na dziecko.No ale trzeba
                              zarabiać pieniądze, żeby nie spaść poniżej pewnego poziomu życia.I gdzie jest
                              wtedy czas na dziecko?. Niania będzie jedna , druga...........
                              • yenna_m Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 29.09.05, 01:15
                                batafuko, a nie poslugujesz sie aby teraz stereotypem? i nie upraszczasz?
                                dla mnie to, co piszesz, brzmi troche brzmi populistycznie

                                bo dwoje ludzi - jacyś "oni"...

                                Ilu ludzi robi kariere taką, o jakiej myslisz?
                                Co to znaczy: nie spasc ponizej pewnego poziomu?
                                Jakiego?

                                mysle, ze fetyszyzujesaz slowo "kariera".

                                niania to dobra sprawa
                                w naszym przypadku na przyklad, gdybym musiala wybierac, bylaby o wiele lepszym
                                rozwiazaniem niz przedszkole.
                                • batafuko Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 29.09.05, 01:47
                                  > niania to dobra sprawa
                                  > w naszym przypadku na przyklad, gdybym musiala wybierac, bylaby o wiele
                                  lepszym
                                  >
                                  > rozwiazaniem niz przedszkole.
                                  Wg. tego co napisałaś (napisałeś),dla Ciebie jest lepsza niania.OK.Twój
                                  wybór.Ja uważam , że dziecko powinno być wychowywane w grupie. Ma się uczyć
                                  życia wśród innych dzieci.Niania tego nie da.
                                  • yenna_m Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 29.09.05, 17:13
                                    owszem, ale moje dzieci maja astme i to moim zdaniem troche zmienia spojrzsenie
                                    na sprawe

                                    dodam, że rozwojowi alergii w astmę nieslychanie pomogly nieustanne
                                    praedszkolne infekcje

                                    wiec sprawa nie jest taka prosta


                                    dziecko rozwija sie prawidlowo wowczas, gdy ma szanse na taki rozwoj - to
                                    znaczy wowczas, gdy moze swiadomie poznawac swiat a nie np leżąc przez tydzien
                                    z bardzo wysoką gorączką, którą przyniosło po 3 dniach chodzenia do
                                    przedszkola, czy też dusząc się od kaszlu czy budząc się co noc od koszmarnego
                                    ataku kaszlu - aż do wymiotow lub do dusznosci

                                    niestety - jak napisalam, nie ma prostych regul, natomiast kazda matka
                                    intuicyjnie wyczuwa, co jest dobre dla jej dziecka
                                    i mysle, ze inna matka powinna ten wybor uszanowac

                                    nie oznacza to tez, że kazde dziecko nie nadaje sie do przedszkola i musi byc z
                                    niania - wszystko to kwestie osobnicze i mysle, ze dziecko nalezy w te materii
                                    traktowac indywidualnie - jako konkretną historię, przypadek dotyczący tego
                                    konkretnego malego czlowieka. I tak nalezy okreslac, co jest dobre dla tego
                                    konkretnego czlowieka - biorac pod uwage korzysci i minusy prszyjęcia tego
                                    konkretnego modelu opieki nad dzieckiem.

                                    no i sie rozpisalam... wink
                                    • sylvutek Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 30.09.05, 21:43
                                      I tu muszę przyznać Ci rację. Każde dziecko rozwija się indywidualnie. Właśnie
                                      dlatego każda mama powinna (i na pewno wie najlepiej) decydować o tym kto
                                      będzie pomagał jej w wychowywaniu maluszka. Czy będzie to przedszkole, czy
                                      niania. I nikt nie powinien tej decyzji podważać. Bo nawet dziecko wysłane do
                                      przedszkola może się okazać "mamisynkiem", bo nie ma reguły na to, wszystko
                                      zależy od wychowania.
                                      A jeśli chodzi o przedszkole to musiałaś trafić na kiepskie miejsce. Współczuję
                                      Ci, bo akurat obracam się w kręgu ludzi pracujących w przedszkolach różnych
                                      (warszawskich) i sporo wiem na temat postępowania w placówkach tego typu.
                                      Wiesz mi nie wszędzie dzieci chorują po 3 dniach pobytu. Są też miejsca gdzie o
                                      dzieci naprawdę bardzon się dba, tak jak o własne, a panie przedszkolanki są
                                      najlepszymi ciociami.
                          • sylvutek Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 28.09.05, 11:04
                            Nie zgadzam się z Tobą. Zatrudniając nianię określa się jej zakres obowiązków.
                            Jak sama nazwa wskazuje ma ona zajmować się dzieckiem. A jeśli rodzice wolą aby
                            zajęła się praniem, prasowaniem i garami to niech ztrudnią gosposię to proste
                            prawda? Ja zatrudniam nianię i jej obowiązkiem jest TYLKO i wyłącznie opieka
                            nad dzieckiem! Ostatnio zaoferowała się że będzie małej prasować jak dziecko
                            śpi, ale niania to w końcu też tylko człowiek i trochę odpoczynku się jej
                            należy więc nie zgodziłam się. Jeśli zaś chodzi o czytanie itp. to mam 100
                            pewności, że moja niania zajmuje się moim dzieckiem tak jakby było jej własnym
                            (bez przesady oczywiście)
                            • darek_arek Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 15.10.05, 10:07
                              CZytam posty i widzę, że tylko jedna osoba zatrudnia nianię TYLKO I WYŁĄCZNIE DO
                              DZIECKA.Większość uważa, że niania to "robot domowy" do wszystkiego.Niania to
                              dobra istotka, ale bez przesady.Pieniądz sprawy nie załatwia, trzeba sobie tak
                              ustawić pracę aby była czas na obowiązki domowe nie tylko na karierę.
                              • yenna_m Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 22.10.05, 11:11
                                darek_arek napisał:

                                > CZytam posty i widzę, że tylko jedna osoba zatrudnia nianię TYLKO I WYŁĄCZNIE
                                D
                                > O
                                > DZIECKA.Większość uważa, że niania to "robot domowy" do wszystkiego.Niania to
                                > dobra istotka, ale bez przesady.Pieniądz sprawy nie załatwia, trzeba sobie tak
                                > ustawić pracę aby była czas na obowiązki domowe nie tylko na karierę.

                                no i mam nadzieje, że darku zasade ustawienia pracy tak, żeby był czas nie
                                tylko na kariere ale i na obowiazki domowe - stosujesz rowniez do siebie.

                                Swoją droga, jakie to spojrzenie jest interesujace, zwazywszy na rezultaty
                                przeprowadzonych badan, na podstawie których mało który mężczyzna uczestniczy w
                                pracach domowych.
                              • stypkaa Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 13.09.06, 16:21
                                Wcale nie uważam, że niania to robot domowy. Ale ani mną ani moim mężem nikt
                                się nie przejmuje w pracy czy przypadkiem nie jesteśmy zmęczeni i chcemy
                                odpocząć.
                                Owszem zgadzam się, że jeśli niania opiekuje się dzieckiem cały dzień (czyli
                                ok. 9-10 h) to wymaganie od niej sprzątania jest już nadużyciem (chociaż ja jak
                                jestem w domu z małym w weekendy to też nie odpoczywam w czasie jak on śpi,
                                tylko sprzątam, gotuję etc.)
                                Ale nasza niania przychodzi na 6 godzin. Z czego 2 a czasem nawet grubo ponad 3
                                mały śpi. Więc nie uważam, żeby poproszenie jej żeby w tym czasie zmyła
                                naczynia czy przetarła podłoge w kuchni czy ugotowała ryż jest nadużyciem i
                                traktowaniem jej jako robota. Ja robię o wiele więcej w czasie jak mały śpi.
                                A kiedy nie śpi ma sie zajmować tylko dzieckiem - wtedy nawet gary mogą stać w
                                zlewie.
    • bagarmosen Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 22.10.05, 11:02
      czy wy przypadkiem wszystkie nie poszaleliście??!! KTO WAS WYCHOWYLAL MAMUŚKI??
      albo żlobek lub przedszkole !!!- a teraz jakiś problem???Wiek od O-6 lat JEST
      NAJWAŻNIEJSZY DLA DZIECKA!!!!!!!jesli znajdziecie prawdziwą!! nianie TO
      TRZYMAJCIE JA JAK NAJWIĘKSZY SKARB!!!!!!!! jak widze wy "paniusie" szukacie 20 -
      latki z doświadczeniem 40-50 letniej kobiety!!!!!! najważniejsze jest
      BEZPIECZEŃSTWO ,MILOŚĆ ,WYROZUMIALOŚĆ - życze powodzenia w poszukiwaniach!!!
      • batafuko Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 24.10.05, 01:22
        Ciekawe, kto podważy twoją wypowiedź i jakie będzie mieć argumenty. Pewnie
        wspomni o książkach ,które przeczytał na ten temat.
      • sylvutek Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 24.10.05, 21:42
        Ok zgadzam się z tobą, że dla dziecka najważniejszy jest wiek od zera ale do 3
        lat! Miałam to szczęście, że wychowywała mnie mama z babcią. Niestety moje
        maleństwo zmuszona byłam zostawić z nianią. I chociaż mam wspaniałą opiekunkę
        do dziecka bardzo trudno jest mi wyjść rano do pracy. Nie chcę rozpisywać się
        jak cudowna jest niania (a jest!) chcę tylko napisać, że znaleźć ją nie było
        łatwo. Moja niania ma 32 lata i doświadczenie (chociażby po własnych dzieciach)
        i bardzo kocha moje maleństwo. Ponieważ mój mąż nie był w stanie utrzymać całej
        rodziny, 100m2 mieszkania, samochodu itd. wróciłam do pracy. Tylko nie
        piszczie, że mieszkanie można zamienić na mniejsze, a samochód sprzedać! Z
        pewnych powodów my tego zrobić nie mogliśmy. I mając do wyboru żłobek lub
        nianię wybrałam to drugie. A jeśli chodzi o wiek to prowadząc tzw. rozmowy
        kwalifikacyjne doszłam do wniosku, że nie ma idealnego wieku jeśli chodzi o
        nianię! Każda z osób szukających opieki musi kierować się własną intuicją i
        dobrać osobę do temperamentu dziecka. Ja np. wiem, że do mojej córki nie nadaje
        się pani w wieku 50 lat ani młoda studentka. I jak każda mama chcę dla mojego
        dziecka jak najlepiej i kieruję się jej dobrem! I naprawdę nie czuję się jak
        paniusia, a za pracę płacę i w związku z tym mam chyba prawo wymagać. Poza tym
        niania to bardzo ważna osoba (prawie jak rodzina) więc nie traktuję jej jak
        służącej, tylko jak najlepszą przyjaciółkę. Życzę aby wszystkie mamy znalazły
        taki skarb!
        • aniapet1 Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 17.11.05, 15:43
          witam, ma pytanie w jaki sposób znalazłyście te świtne nianie? Ja mieszkam na
          Nowodworach i szukam niani już dłuższy czas, ogłaszam się i... jakoś nie bardzo
          mam w czym wybierać. Czyżby za dużo dzieci na Tarchominie?!?! pomóżcie
          • batafuko Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 18.11.05, 02:38
            "ratuj się sama babo"smile
          • sylvutek Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 18.11.05, 16:06
            Witam!
            Szczerze mówiąc ja swoją nianię znalazłam dzięki bratu mojego męża, który
            polecił nam swoją znajomą. Może w ten sposób uda Ci się kogoś znaleść?
    • ingak Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 05.01.06, 14:14
      Dzisiaj mam rozmowę z kandydatką na nianię. Kiedys juz to przerabialam, gdy
      szukalam niani dla obecnie 2,5 letniego synka (ostatecznie wyladowal w zlobku i
      jest happy). Teraz musze zostawic w domu 6 miesieczna corke. Artykul, ktory tu
      znalazlam jest super. Na pewno mi pomoze w rozmowie. Swietna sciaga. Dziekuje i
      pozdrawiam.
    • kasiua Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 06.01.06, 19:21
      Właśnie zakończyłam trudny okres poszukiwania niani w dodatku z (mam nadzieję)
      sukcesem. Drogie mamy ze Szczecina!!! Uwaga!!! Do mnie zgłosiła się na rozmowę
      suuuuper kandydatka. Kocha dzieci,nie mogła miec własnych więc pragnie oddać
      nadmiar miłości, około 50-tki, zrobiła kurs opiekunki do dzieci organizowany
      przez Urząd Pracy....itp. Na szczęście w trakcie rozmowy dowiedziałam się że
      pracowała tam gdzie obecnie pracuje moja ciocia. Zadzwoniłam do niej zapytać o
      opinię. Wyobraźcie sobie moje przerażenie gdy dowiedziałam się, że
      moja "idealna" niania choruje na schizofrenię i została zwolniona
      dyscyplinarnie z pracy za pobicie...włosy stanęły mi dęba. Sprawdzajcie
      kandydatki, proście o zaświadczenie od lekarza rodzinnego że może pracować jako
      niania. Jeśli cos jest z nią nie tak nie dostanie takiego zaświadczenia.
      Powodzenia.
      • kaska2119 Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 06.11.06, 15:26
        A to mnie dopiero wystraszyłaś!!Ja zaczynam poszukiwania niani (dzisiaj
        przychodzi do mnie 1 osoba na rozmowę) i nie chciałabym na kogoś takiego
        natrafić!! Aż mnie ciarki przeszły!!
        • jednorazowy3 och! to okropne! 05.06.07, 21:40
          az Cie ciarki przeszly! no ja Cie nie moge!

          jak sie nazywa wersja męska niani?
          i czy do kogos z forum zglaszali sie chociaz jacych chetni??
    • croyance Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 05.06.07, 22:34
      Na Mary Poppins lepiej uwazaj smile Z tego, co pamietam, byla bardzo surowa, a za
      najmniejsze przewinienie wysylala dzieci spac bez kolacji (ewentualnie
      wprowadzala w czyn grozbe, ze na kolacje bedzie tylko suchy chleb, jedzony w
      kuchni wsrod sluzby, zamiast z reszta rodziny przy stole) big_grin
      • agnieszka_azj Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 06.06.07, 00:24
        croyance napisał:

        > Na Mary Poppins lepiej uwazaj smile Z tego, co pamietam, byla bardzo surowa, a
        za
        >
        > najmniejsze przewinienie wysylala dzieci spac bez kolacji (ewentualnie
        > wprowadzala w czyn grozbe, ze na kolacje bedzie tylko suchy chleb, jedzony w
        > kuchni wsrod sluzby, zamiast z reszta rodziny przy stole) big_grin

        Trochę źle pamietasz. Surowa była to fakt, ale dzieci nie były karane suchym
        chlebem na kolację, a wszystkie posiłki jadały w pokoju dziecinnym.

        Trudno mi jednak sobie wyobrazić, że za ideał niani uznana zostałaby obecnie
        osoba, która:
        a/ ma permanentny katar, ale nie uzywa chusteczki tylko pociąga nosem,
        b/ swoją pracodawczynię, a mamę swoich podopiecznych traktuje "z góry" i z
        lekka pogardą,
        c/ do dzieci odnosi się oschle, a w dodatku "robi im wodę z mózgów" twierdząc,
        że wydarzenia, które widziały na własne oczy, naprawdę nie miały miejsca,
        d/ trzykrotnie porzuca swoją pracę beż uprzedzenia - z tego co najmniej raz
        zostawia dzieci w parku bez opieki.

        Mary Poppins - ideał niani ???
        • croyance Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 06.06.07, 11:57
          Wszystko sie zgadza, ale pogrozki w kwestii kolacji pamietam bardzo dobrze! Nie
          pamietam, w ktorym tomie. Plus wysylanie na 2 godziny do lozka za niegrzeczne
          zachowanie big_grin
    • ml130676 Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 06.06.07, 10:37
      Skąd to wiesz? Założyłaś monitoring? Może też warto się zastanowić, czy Twoje
      wymagania są adekwatne do proponowanego wynagrodzenia? Niania to taka profesja
      jak każda inna. Nie można wymagać, żeby ktoś poświęcił się bez reszty cudzemu
      dziecku za 1000 PLN miesięcznie. Poza tym, czy chcemy, czy nie, to zawsze jest
      obca osoba, a nasze dziecko jest dla niej, nazwijmy to "klientem". Babcie są
      jednak niezastąpione.
      • kat_ja1 Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 06.06.07, 13:28
        Chyba najgorsze jest to, że każdy kto szuka niani, chciałby żeby ta osoba, o ile
        oczywiście się sprawdzi, była z dzieckiem jak najdłużej, często dopóki pójdzie
        do szkoły i często już na wstępnych rozmowach pojawia się pytanie, czy ta
        ew.kandydatka szuka jednocześnie innej pracy...a prawda jest taka, że na pracę
        niani, bez ubezpieczenia i lat przepracowanych, może sobie pozwolić osoba, która
        ma co najmniej 48 lat.I może sobie pozwolić na pracę na czarno przez parę lat.
        Więc trochę mnie dziwi, że ktoś zatrudnia taką np, 26-latkę i spodziewa się, że
        ona nie będzie szukała innej pracy przez np.6 lat..
    • luxure Re: Mary Poppins potrzebna od zaraz 06.06.07, 14:08
      Szukaj szukaj....tylko nie zapomnij o tym by nowej odpowiednio podnieść pensje
      stosownie do oczekiwań.
    • a_lucka [...] 01.11.08, 18:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • morusika niania/babcia/przedszkole 01.11.08, 20:19
      Witam,
      od 7 lat zatrudniam nianię - najpierw do jednego synka, teraz do drugiego. I jestem bardzo szczęśliwa, że udało nam się ją znaleźć. Nasza ciocia Jadzia ma ok.55 at, opiekuje się chłopcami, także pomaga mi w niektórych pracach domowych (zwłaszcza prasowanie). Zazwyczaj jest z nami od 10tej do 18-tej. Płacę jej 1600 zł miesięcznie. Dlaczego nie babcia? M.in. dlatego, że moim zdaniem babcia też ma prawo do emerytury - gdyby nasza chciała przyjąć zapłatę, może bym się zgodziła. A tak, to - moim zdaniem - jest po prostu wyzysk. Bo opieka nad dzieckiem to bardzo ciężka praca. Dlaczego nie żłobek? Bardzo doświadczona lekarka m.in. od moich dzieci i tak mówi, że przedszkole to dopiero od 4 roku życia. Infekcje, infekcje i jeszcze raz infekcje. Po co na nie narażać moje dziecko? Po pierwszym mam takie doświadczenie - w wieku 3 lat - 1 tydzień w przedszkolu, 3 tygodnie chory, ponownie tak samo i został w domu. W wieku 4 lat - to samo. Dopiero gdy miał 5 lat było tak - 3 tygodnie w przedszkolu i 1 tydzień w domu. Dlaczego nie ja sama z dzieckiem? Pracuję głównie w domu - jeden dzień w tygodniu jeżdżę do pracy w pozostałe siedzę w domu przed kompem w domu. Szczęśliwy układ, bo cały czas wiem co się dzieje z moim dzieckiem. Choć i tak w innym układzie zdecydowałabym się na podjęcie pracy. Przebywanie 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu z dzieckiem to dla mnie jest po prostu za dużo. Potrzebuję choć troszkę czasu dla siebie. I nie uwierzę, że te kobiety, które zdecydowały się na taki schemat nie mialy chwili, że chciały po prostu choć na chwilę uciec. Wolę być szczęśliwą matką przez 16 godzin niż zamęczoną przez 24 godziny
    • bajsi Mary Poppins potrzebna od zaraz 24.11.08, 22:09
      Prawdę napisała jedna z mam. Opieka nad dziećmi to ciężka praca, a
      ona nie jest w stanie zajmować się nimi 24 godziny przez 7 dni w
      tygodniu, dlatego też zatrudnia nianię od 10-18.za 1600
      zł.Szczęściem jest gdy obie strony są z siebie zadowolone. Myślę, że
      problem tkwi w tym iż wiele rodziców nie zdaje sobie sprawyz z
      swoich decyzji, jest nie dojrzałych do roli rodziców. Zobaczcie
      program "Super Niania". Komu Super Niania udziela pomocy: rodzicom
      czy dzieciom? Skąd biorą się "niegrzeczne" maleństwa a pózniej
      agresywne, nie wychowane dzieci w szkole, wykolejona młodzież. Nie
      mamy dla nich czasu ani ochoty nimi się zajmować: niańki, żłobki,
      przedszkole, szkoła - byle nie my, telewizor, prezent, byle tylko
      mieć ich z głowy, nawet na trochę. Czytanie książeczki, spacer,
      wspólne zabawy - nie mamy czsu. A wspólny posiłek - to jakiś zbędny
      wymysł. Pięciomiesięczne niemowlę oddać pod opiekę nawet super niani
      czy babci, bo muszę pracować czytaj raczej to ponad moje siły i stać
      mnie na opiekunkę - to smutna, żałosna prawda. Wybaczcie miłe panie
      ale takie są moje smutne obserwacje jako wieloletniej
      wykwalifikowanej po kokardę opiekunki.
    • smiecha20 niania z konieczności 31.03.09, 13:59
      mam dwumiesięcznego synka, do pracy wracam w lecie i zatrudnimy nianię, bo
      żłobka w naszym powiecie nie ma niestety,
      zarabiamy całkiem dobrze, jednak obecnie moja pensja w całości idzie na kredyt
      za mieszkanie, jakbym zrezygnowała z pracy na rzecz wychowywanie dziecka to tak
      naprawdę nie zostałoby nam w zasadzie ani na rachunki - tu nie chodzi o żadne
      "utrzymanie poziomu" - tylko o nie tworzenie patologii
      a nawet jakbym miała płatne wychowawcze to też bym chciała wrócić do pracy
      chociaż na część etatu - kocham moje dziecko ale dla swojego zdrowia
      psychicznego potzrebuję kontaktu z ludźmi a nie tylko z innymi mamami przy
      piaskownicy i bardziej stymulujących rozmów niż o pieluchach i kupkach...
      myslę ze moje dziecko doceni, ze będzie miało szczęśliwą uśmiechniętą mamę która
      z radością poświeci mu czas po 8h pracy a nie utknie w domu nieszczęśliwa w
      dresie i nylonowym fartuchu z plamami po marchewce...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka