kaaari
26.09.05, 17:51
Dziewczyny jak to u Was jest?
Jak bardzo Wasi mężowie angażują się w sprawy kuchni.?
Na ile potrafią Wam pomóc?
U mnie kolejna patelnia zakończyła żywot przy smażeniu naleśników, bo mój
luby za bardzo rozczulał się nad płukaniem fasoli.
Nie narzekam. Ale on tak bardzo chce pomóc,że próbuję go nauczyc
najprostszych rzeczy, tylko potem w domu jest "siwy dym".
A może opiszecie jakieś zabawne historie,żebym go mogła trochę pocieszyć.
................www.wielkiblekit.republika.pl...........