chimba
27.09.05, 11:27
Już nie mogę. Otóż chodzi o moich rodziców. Mają wieczne pretensje do swojego
zięcia a mojego męża o coś. To się nasiliło ostatnio, zbiegło się to z
wiadomością o mojej ciąży, i już nie wiem czy to jest przypadek, czy tak
specjalnie, aby mnie podenerwować.... Ale wiecie co, oni memu mężowi nie
wyłuszczą tych pretensji, ale mi się obrywa i mi naprawdę jest przykro tego
słuchać, oni uważają, ze mąż w ogóle nic mi nie pomaga w domu, że to leń – co
nie jest prawdą, bo mamy podzielone obowiązki w domu, ostatnio mają
pretensję, że mąż często idzie do pracy na drugą zmianę. Wczoraj właśnie taka
rozmowa (krzyki mamy) była, ze jak to może być, ze mój mąż pracuje na dwie
zmiany, i ze często na drugą zmianę, a przecież ma małe dziecko w domu. Ze
kiedyś nie pracował w systemie dwu zmianowym i ZUS się nie zawalił – tak to
prawda nie pracował, ale przenieśli go na inne stanowisko, a to niestety
wiąże się właśnie z tym systemem dwuzmianowym.... Pełno jest tych pretensji,
ale dałam dwa przykłady, aby nie zanudzać, i jeśli rodzicom mój mąż się nie
podoba, mogli wyrazić swoje zdanie przed ślubem, a nie dopiero teraz i
jeszcze wtedy gdy jestem w ciąży. Wiecie mama jest naprawdę kochana, ale po
takich atakach jest mi naprawdę źle. Mam już tego dosyć.
Pozdrawiam
Iza