Dodaj do ulubionych

mam dosyć... pracy

17.10.05, 13:12
Od kilku dni jestem tak zrezygnowana,że szkoda gadać. Poszłam aż na zwolnienie na dziecko. Pracuję fizycznie w dość dużej fabryce. Mam umowę na stałe, dobre zarobki (jak na moje miasto). Praca na dwie zmiany. Zdarzają się nocki. Ostatnio od 16 do 2 w nocy. Nikt nie pyta czy mając małe dzieci się zgadzam. Po prostu z dnia na dzień jesteśmy informowani o tym kiedy jak pracujemy. Nie wytrzymuje tego psychicznie. Fizycznie też jestem zmęczona. Straszą nas jeszcze zwolnieniami lub zmianą warunków płacy.
Wiem, że powinnam się cieszyć, że mam pracę, ale jakoś mnie to nie cieszy. I tak zawsze brakuje pieniędzy. Gdy byłam przez pół roku na wychowawczym też było ciężko fiansowo, ale za to miałam pełen luz. Nie trzeba było chodzić na czas ze wszystkim.
Pocieszcie, że wy też macie dość.
Obserwuj wątek
    • mulinka2 Re: mam dosyć... pracy 17.10.05, 14:56
      witam cie cieplutko.ja jestem sprzątaczką,mam 25lat syna i meza ktory tez
      pracuje.chcialam cie pocieszyc bo ja tez mam częste doly,ale to chyba norma.ja
      mam okreslony czas pracy pracuje tylko 4 albo 6 godzin dziennie,na szefostwo
      niemoge nazekac,czego niemoge powiedziec o kolegach z pracy ktorym ciągle cos
      niepasuje.ale coz szkoda by bylo zrezygnowac.pocieszaj sie tak jak ja tym co ci
      sprawia radosc..wiem ze to marne pocieszenie ale staralam sie.napisz jeszcze
      cos tak tu nudno
    • karina1974 Re: mam dosyć... pracy 18.10.05, 08:00
      Każdy ma czasem doła z powodu pracy, szczególnie jak jej nie lubi (jak ja) lub
      jest w niej wykorzystywany i niedoceniany.
      Teraz pracuję w biurze od 7:30 do 16:30 i w sumie ok, ale musze być w pracy na
      7, bo nie mam dojazdu a nie mogę wyjść wcześniej, bo jestem na zastępstwie w
      sekretariacie sad. Wszyscy, którym nie pasuje dojazd dostali zgodę na zmianę
      czasu pracy tylko nie ja sad
      A w domu małe dziecko na mnie czeka...ech
      Jest to nie porównywalne z twoją pracą, ale wiem coś też o pracy zmianowej
      fizycznie bo pracowałam przez rok w ten sposób i tak samo z nami postępowali sad

      Trzymaj sie i nie poddawaj depresji smile
      Najważniejsze, ze dzieciątko zdrowe i ty zdrowa a reszta sama sie ułoży smile
    • mamapiotra Re: mam dosyć... pracy 18.10.05, 11:25
      wwspólczuje. taka niepewnesc i brak mozliwosci zaplanowania sobie czasu jest wykanczajaca. i atmoswera strachu. szefostwo powinno wiedziec, ze lepiej pracuja ludzie, którzy nie boja sie o prace. ci, którzy sie boja sa mniej wydajni, albo szukaja innej.
      • mik5 Re: mam dosyć... pracy 18.10.05, 12:35
        Kochana nie chce z tobą polemizować ale nie wydaje mi się do końca prawdziwe
        stwierdzenie, ze ci którzy boją sie o pracę pracują mniej wydajnie, uwazam ze
        czesto wręcz przeciwnie. Myślę, że napewno czują się zwiazani z firmą, ale czy
        ma to wymierne negatywne skutki dla firmy - nie wiem. Za to tacy pracownicy -na
        szczęście dla wszystkich zatrudnionych- często szukają nowej pracy, która -
        niestety - wcale nie musi okazać się lepsza. Dlatego coraz bardziej jestem,
        można powiedzieć, socjalistką.
        Acha, osobiście szukam, z powodu nieatrakcyjnych zarobków i atmosfery.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka