anna-bw
29.10.05, 09:19
Właśnie przeczytałam artykuł w TS 11/2005 na temat typów meżczyzn . Mój facet
jest bliski ideału : sprząta, prasuje , gotuje, dużo zarabia, nigdy sie nie
kłócimy , jest inteligentny... No włanie , ale jest zupełnie BEZUCZUCIOWY .
Jestesmy ze soba 4 lata , a jeszcze nigdy sam z siebie nie powiedział mi , ze
mnie kocha, potwierdza tylko gdy się go zapytam. Kiedy sie poznalismy byłam
b. zakochana, szybko zaszłam w ciążę i zamieszlismy razem.
Najbardziej lubi byc sam , słuchać muzyki , oglądać mecze lub gapić się w
kompa. Nigdy sam z siebie nie zaproponował aby wspólnie spędzic czas, iść na
spacer , do znajomych , nawet obejrzeć wspólnie film. Jedyne miłe chwile są
na urlopie . Głównym temat naszych rozmów dotyczy pracy (pracujemy w tej
samej branzy). Czuję , jakbym mieszkała z kolegą , a nie z partnarem . Moje
kolezanki i mama uważają , że przesadzam , ze nie powninnam być
nieszczęśliwa...
Jakiś czas temu postanowiłam, ze powinnismy sie roztać , poprosiłam go , żeby
się wyprowadził. Niestety nie zgadza sie (chciaż mieszka w moim
mieszkaniu!) , uwaza, że powinniśmy zostać razem. Powiedziałam mu nawet , ze
juz go nie kocham (chociaż nie jestm 100% pewna) , a on dalej nic... Chyba po
prostu boi się zaczać wszystko od nowa, tymbardziej , iz jest to jego drugi
związek a on ma prawie 40 lat.
Nie wiem już co robic .
Co o tym myśicie ?