Dodaj do ulubionych

sponsoring

02.11.05, 12:20
wiecie co emamy? mam nadzieję, że nie jest to częsty przypadek, że panowie
wykożystują to forum do własnych celó związanych z proponowaniem sexu wzamian
za pomoc finansową. To obleśne, że faceci żerują na bezsilności kobiet. Ja
mam problemy, ale nie jestem ostatnią idiotką żeby w ten sposób podnieść
swoją stopę życiową... Jestem ciekawa czy któraś z was też już miała z takimi
facetami doczynienia?
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: sponsoring 02.11.05, 12:22
      ??
    • 18_lipcowa Re: sponsoring 02.11.05, 12:29
      Heh
      Wg mnie nic złego. Układ uczciwy, jasny dla każdego.
      Nie wiem czy to jest wykorzystywanie kobiet- wiele z nich chce tak żyć.
      • 18_lipcowa Re: sponsoring 02.11.05, 12:31
        No i nie wiem co jest tu obleśne.
        Przecież nikt nikogo do niczego nie zmusza, kobiety same szukają takich układów.
        • janowa Re: sponsoring 02.11.05, 12:40
          Dlaczego mnie to nie dziwi, ze taki masz poglad... Rzeczywiscie, qrewstwo to nic
          oblesnego...
          ---
          "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
          fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
          kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
          • 18_lipcowa Re: sponsoring 02.11.05, 12:42
            Ja tego qrestwem nie nazywam.
            Różne są uklady w życiu, rózne związki.
            Nie przeszkadzają mi związki homo, hetero, trójkąty i sponsoring też mi nie
            przeszkadza.
            Jeśli obie strony sie na to godzą.

            Czy małżenstwo gdzie mąz zarabia i daje kasę żonie - a ona za to mu prasuje,
            gotuje i z nim śpi to w takim razie też qrestwo?

            > ---
            > "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
            > fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
            > kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
            • janowa Re: sponsoring 02.11.05, 16:18
              Jezeli dla ciebie nie ma roznicy miedzy sprzedawaniem ciala za pieniadze a
              malzenstwem, gdzie obie strony sie KOCHAJA to jest mi ciebie zal...
              ---
              "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
              fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
              kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
              • 18_lipcowa Re: sponsoring 02.11.05, 16:19
                No nie ma.
                Ja uprawiam seks grupowy, seks za pieniądze, z kobietami, ze zwierzętami,
                codziennie po kilka razy.
                Wiec nie wiem o jakim kochaniu Ty do mnie piszesz...
                • irena111 Re: sponsoring 02.11.05, 16:23
                  lipcowa! Naprawdę okropnie mi ciebie żal. Jak można wytłumaczyć sobie seks ze
                  zwierzętami? To jest dla mnie ni do pojęcia!!! Poczytaj Biblię i Ona ci
                  wytłumaczy czym jest seks ze zwierzętami!!!!
                  • 18_lipcowa Re: sponsoring 02.11.05, 16:27
                    Eee tam każdy robi to co lubi no nie?
                    Przeciez Twoich zwierzątek nie krzywdzę,,,prawda?
                    • miss-pink-vomit Re: sponsoring 02.11.05, 17:52
                      o rany..dawno sie tak nie usmialam<lol>
                • janowa Re: sponsoring 02.11.05, 16:27
                  Naprawde nie ekscytuje mnie z kim i z czym sypiasz i co z tego masz. Na pewno
                  nie ma sie czym chwalic. Zreszta, dla inteligentnego czlowieka jest jasne jedno
                  - taka wypowiedz jak twoja swiadczy tylko i wylacznie o glebokich kompleksach.
                  Sadze, ze tak naprawde sama bys zaplacila... Ale to nie moja sprawa. Wkurza mnie
                  tylko, ze wszedzie wrzucasz swoje chamskie i nikomu niepotrzebne 3 grosze. Jutro
                  mnie juz nie bedzie wkurzac i mozesz sobie dalej walic glupoty.
                  ---
                  "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                  fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                  kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                  • 18_lipcowa Re: sponsoring 02.11.05, 16:28
                    hhhmm urzekła mnie Twoja historia....
      • irena111 Re: sponsoring 02.11.05, 12:36
        lipcowa nigdy nie zgodziłabym się na taki układ i boli mnie, że facet
        spragniony ekscesów proponuje coś takiego. Mam swoją godność i jest mi okropnie
        przykro, że pajac, któremu się wydaje, że chce pomóc oczekuje ode mnie
        uległości fizycznej. Ja się na coś takiego nie godzę. Jeśli piszę, że
        potrzebuję pomocy bo jestem samotna i jest mi ciężko samodzielnie borykać się z
        kłopotami, to nie oznacza od razu, że jest mi taż potrzebna pomoc seksualna.
        • 18_lipcowa Re: sponsoring 02.11.05, 12:38
          Ty nie, ale mnóstwo kobiet się godzi. Zyje tak i im to pasuje. Woli takie życie
          niż inne.
          Rozumiem że ktoś Ci to zaproponował? Ok, nie pasuje to nie,ale nie rzucaj się
          tak bo jednym to pasuje , innym nie.
          • irytek001 Re: sponsoring 02.11.05, 12:41
            Irenko, kazdy sadzi po sobie...
            Jedna ma takie upodobania, druga inne... wink))
            • 18_lipcowa Re: sponsoring 02.11.05, 12:43
              Nie sądze po sobie bo sponsora nie mam.
              • irytek001 Re: sponsoring 02.11.05, 12:54
                czy ja pisalam, ze masz sponsora?

                hehe - uderz w stol...
                • 18_lipcowa Re: sponsoring 02.11.05, 13:31
                  Napisałaś każdy sądzi wg siebie...Tak to zrozumiałam.
                  Czy mam sponsora czy nie mam - moja sprawa.
                  • irytek001 ha ha ha 02.11.05, 13:37

                    Jasne, jasne, to twoja sprawa czy masz sponsora smile))
                    • 18_lipcowa Re: ha ha ha 02.11.05, 13:46
                      Nie skumałaś. Cienko z IQ u Ciebie, wiec ujme to inaczej. Moge miec 5
                      sponsorów, moge sypiac z 10 facetami naraz, moge do tego dołączyć kobiete,
                      jedna rzecz jest pewna i niezmienna - wisi mi i wisieć będzie kto i za kogo
                      będzie mnie uważał.
                      • irytek001 twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 13:52
                        czego sie ciskasz? smile))))))


                        • 18_lipcowa Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 13:56
                          Ja się nie ciskam bo mam to głęboko w du...e.
                          Nie mam sponsora bo jeszcze poki co sama sobie radze, ale napisałam tylko ze
                          gdybym go miała to wisiałoby mi kto i za jaką qrwę mnie uwaza.
                          • irena111 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 13:59
                            lipcowa! i tym się ode mnie różnisz!!! Bo dla mnie jest rzeczą świętą moja
                            godność i potem poczucie godności moich dzieci!!! W życiu nie naraziłabym
                            godności moich dzieci!!! Mogą być biedne, ale największy skarb człowieka to
                            jego godność i dobre imię!!!!
                            • 18_lipcowa Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:03
                              No widzisz. Niektorzy wolą życ wygodnie niż godnie.To że żyje się ze pieniędzy
                              jakiegoś tam pana nie zabiera niektórym kobietom godności.
                              Ja Cię nie oceniam. Ty mnie też nie oceniaj.
                              Napisałam tylko że niepotrzebnie sie tak przejmujesz propozycją tego pana.
                              • irytek001 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:05
                                18_lipcowa napisała:

                                > No widzisz. Niektorzy wolą życ wygodnie niż godnie.

                                otoz to wink))
                                i nie ma to wiele wspolnego z niewielkim IQ...
                                • 18_lipcowa Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:07
                                  a zdziwiłabyś się...
                                  • irena111 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:13
                                    lipcowa! Ja tam nie wnikam w to jaka ty jesteś czy nie jesteś, nie o tym miał
                                    być ten wątek, sama drążysz dziury tam gdzie ich nie ma. To co robią inne mało
                                    mnie interesuje, dla mnie ważne jest to żeby moje dzieci nie musiały się
                                    wstydzić przeszłości czy teraźniejszości swojej matki. Wątek miał na celu
                                    sprawdzenie ilu kobietom przydażyła się podobna sytuacja.
                                    • 18_lipcowa Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:20
                                      Super że masz taką godność, tylko czy się nią najesz? Okaże się.

                                      A co do tej sytuacji to napewno wiele osób miało takie propozycje, moze nawet
                                      żyją w takich układach.
                                      • irena111 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:23
                                        Moją godnością może się nie najem, to moja sprawa, ale nic nie odbuduje
                                        godności ani poszanowania przez społeczeństwo, a nie jest warto stracić godność
                                        dla jednej kromki chleba. O dzieci zadbałam chodzą najedzone, a że dla mnie nie
                                        starcza to nie znaczy, że od razu zgodzę się na układ, który może zniszczyć
                                        przyszłość moich dzieci.
                                        • 18_lipcowa Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:28
                                          No w sumie racja. Jak Ciebie tak obchodzi zdanie spoleczenstwa to moze inaczej,
                                          mnie wisi ogólne poszanowaie.
                                          • irena111 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:32
                                            lipcowa!!! Mi zależy na szacunku, a wierz mi nikt nie szanuje "szmaty". Jak to
                                            się mówi : JAK CIĘ WIDZĄ TAK CIĘ PISZĄ!!! Ja mam dla kogo zachować szacunek,
                                            każdy widzi jak żyjemy i ludzie to szanują, jest nam ciężko, ale są ludzie
                                            którzy doceniają to, że w tak ciężkiej sytuacji radzę sobie. Nic nie ma za
                                            darmo nawet na szacunek trzeba zapracować, łatwo go stracić, ale za kromkę
                                            chleba nie warto.
                                            • 18_lipcowa Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:43
                                              No rozumiem Cię. Mi nie zalezy na opini społeczenstwa ale rozumiem że Tobie tak.
                                              • aszlan Re: Ireno 02.11.05, 14:45
                                                Napisałam na Twój adres gazetowy
                                                • irytek001 Re: Ireno 02.11.05, 14:54
                                                  ja tez smile
                                  • irytek001 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:21
                                    a jednak smile
                                    czyli - male IQ, male wymagania wzgledem godnosci osobistej?

                                    he he - uderz w stol, znow mi sie nasuwa to przyslowie wink))))
                                    • irena111 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:24
                                      irytek001
                                      widzę, że i dla ciebie ma wartość godność osobista.
                                      • 18_lipcowa Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:29
                                        Dla mnie też ma wielką wartość godność osobista.
                                      • irytek001 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:32
                                        irena111 napisała:

                                        > widzę, że i dla ciebie ma wartość godność osobista.

                                        owszem, dla mnie ma i to nie mala.
                                        i ciesze sie, ze chociaz Ty rozumiesz slowo pisane wink))
                                    • 18_lipcowa Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:29
                                      Nie zrozumiałaś.
                                      Z tymi nożycami też nietrafnie.
                                      Myślałam że masz niskie IQ, myliłam się masz baaaardzo małe IQ
                                      • irena111 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:34
                                        lipcowa czy ty przypadkiem nie jesteś nimfomanką?
                                        • 18_lipcowa Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:44
                                          Musze uprawiać seks codziennie. To ja nie wiem czy jestem czy nie jestem.
                                          Proszę osądź.
                                      • irytek001 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:35
                                        myslalas?
                                        he he he, dobre...

                                        a co nietrafnego w nasuwajacych sie mi refleksjach?

                                        nawiasem mowiac obrazasz mnie atakujac i wysuwajac teorie o wysokosci moego IQ.
                                        to niegrzeczne i sprzeczne z netykieta.
                                        • 18_lipcowa Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:44
                                          Ohh bozee. Przepraszam. Co nie zmieni fakt że uważam że nie jestes zbyt mądra.
                                          • irytek001 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:53
                                            nie wiem, czy to przeżyję.
                                            ide po sznur wink

                                            a mozna wiedziec z czego wnosisz, ze nie jestem madra? bo nie lajdacze sie i
                                            nie chwale tym? ze nie mam obsesji na punkcie seksu? bo czytam ze zrozumieniem
                                            i odpowiadam na temat?
                                            • 18_lipcowa Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:55
                                              Po tym że zaczęłaś mnie oceniać i atakować tak po prostu.
                                              Obsesja na punkcie seksu i łajdaczenie sie nie ma nic do rzeczy.q
                                              • irytek001 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 14:58
                                                nie ocenilam cie w ani jednym poscie.
                                                nadinterpretujesz fakty smile

                                                > Obsesja na punkcie seksu i łajdaczenie sie nie ma nic do rzeczy.q

                                                jak dla kogo.
                                                a to "q" na koncu to inicjal? wink))
                                                • 18_lipcowa Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 15:01
                                                  q- dokladnie inicjał.
                                                  • 18_lipcowa Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 15:04
                                                    Nie zaatakowałaś.

                                                    A TO CO?
                                                    >
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=31334503&a=31335734
                                                    czy uwazasz ze jesli wisi mi to kto z kim sypia i za ile mialas prawo mnie
                                                    osądzac? dobrze wiesz ze to mialo byc złosliwe.
                                                  • 18_lipcowa Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 15:08
                                                    Po prostu uważam że jesli osoba twierdzi że każdy sądzi po sobie, próbuje mi
                                                    dociąć iż ja również mam takie zapedy jest ograniczona. Bo droga od tego bym
                                                    napisała ze to jest ok jesli komus pasuje do tego bym sama miała sponsora jest
                                                    daleka.

                                                    Tym bardziej że nie zaatakowałam autorki wątku.
                                                    Napisałam jej spokojnie i rzeczowo że kazdy ma prawo zyc jak chce.
                                                  • irytek001 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 15:36
                                                    jesli twierdze, ze każdy sadzi po sobie, to znaczy to dokladnie tyle, ze
                                                    twierdze, ze kady sadzi po sobie.

                                                    ktorej literki nie rozumiesz, panno z wysokim IQ? wink))))
                                                  • 18_lipcowa Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 15:42
                                                    To że i Ty wiesz i ja wiem że to było złośliwe.
                                                    To że uważam że takie układy są ok- jesli nikogo nie krzywdzą to nie znaczy ze
                                                    sądzę po sobie.
                                                  • irytek001 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 15:36
                                                    > kazdy sadzi po sobie...
                                                    > Jedna ma takie upodobania, druga inne... wink))

                                                    no ale co w tym zlosliwego?
                                                    ze jedna się lubi puszczac i z tym obnosic a druga nie?
                                                    takie jest zycie – jednej zalezy na opinii innych, inna tapla się w rynsztoku
                                                    jak pijana swinia i dobrze jej z tym.

                                                    o co ci chodzi z tym atakowaniem?
                                                    myslisz, ze ja ciebie uwazam za taka swinie z rynsztoka?
                                                  • 18_lipcowa Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 15:45
                                                    Nie wiem za kogo mnie uważasz i nie interesuje mnie to.
                                                    Każdy żyje tak jak chce, jedni liczą sie ze zdaniem ludzi, inni nie.
                                                    Jeden uznaje za puszczanie się seks bez zobowiązan inna nie.
                                                    Po prosty, ale ja nie sądziłam po sobie. Po prostu mi to nie przeszkadza co kto
                                                    robi w łózku ,z kim i za ile i nie uwazam tego za utrate godności.
                                                  • irytek001 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 16:07
                                                    18_lipcowa napisała:

                                                    > Nie wiem za kogo mnie uważasz i nie interesuje mnie to.

                                                    to po co wciaz prowokujesz mnie do odpowiedzi?
                                                    w pierwszym moim poscie odpowiedzialam Irence, a ty sie wtracasz i wtracasz.

                                                    czy ty masz jakis problem zwiazany w ta tematyka? nie wiem czy z godnoscia, czy
                                                    z puszczalstwem ale to oczywiscie twoja sprawa, czy masz sponsora, jak pisalam
                                                    wczesniej.

                                                    > jedni liczą sie ze zdaniem ludzi, inni nie.

                                                    zauwazylam wink

                                                    nie wiem dlaczego tak sie gesto tlumaczysz...
                                                    nie interesuje mnie czy ci wisi czyjes zdanie, czy tez tluszczyk na brzuszku,
                                                    czy tez tylek wink))
                                                    to twoje problemy
                                                  • 18_lipcowa Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 16:09
                                                    Odpowiedziałaś złośliwie, złośliwośc była skierowana do mnie.
                                                    Tak poza tym lata mi. Juz Cie nie prowokuje.
                                                  • irytek001 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 16:23
                                                    ktos tu ma duzy problem
                                                    jak nie wisi to lata wink))

                                                    zlosliwa, zlosliwa, no niech ci bedzie bylam zlosliwa.
                                                    no i co?
                                                  • 18_lipcowa Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 16:29
                                                    I nic. Ja też byłam. Ale ja tego nie kryję.
                                                  • irytek001 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 16:44
                                                    a gdzie ty bylas zlosliwa? chyba, ze w stosunku do kogos innego, albo ci nie
                                                    wyszlo...

                                                    jednak klopoty ze zrozumieniem slowa pisanego to ciezka sprawa dla uzytkownikow
                                                    forum. sprobuje wiec jeszcze raz:
                                                    napisalam Irence prosty tekst, ty sie wtracilas i zaczelas udowadniac mi, ze
                                                    sie ciebie czepiam. dotad sie zgadzamy?
                                                    w miedzyczasie kilka razy pisalas, ze twoj sponsor, to twoja sprawa, tak?
                                                    z tym rowniez sie zgadzam.
                                                    i wszelkie ekscesy i twoje zycie erotyczne, masz je, czy tam nie masz - to
                                                    twoja sprawa - tak?
                                                    i to co ci wisi, czy nie wisi to tez twoja sprawa - tak?
                                                    zgadza się to twoje problemy.

                                                    no to czego nie rozumiesz? i z czym niby ja sie kryje?
                                                    wink))
                                                • marychna31 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 17:28
                                                  Irytku drogi, nie oceniaj lipcowej bo nie od dziś wiadomo, ze od oceniania
                                                  innych to jest lipcowawink Lipcowa może Ci napisac, ze masz małe IQ, ewentualnie
                                                  bardzo małe, ze "masz się nie ciskać", "nie podniecać", "bo ci zwieracze
                                                  pusczą", że nie jesteś zbyt mądra etc. bo nie od dziś wiadomo, ze forum jest po
                                                  to, zeby Ci lipcowa o Tobie prawdę napisała!wink))
                                                  • irytek001 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 18:07
                                                    smile))

                                                    ach, juz mi troche przeszlo pierwsze poczucie przykrosci, gdy wyliczono moje
                                                    male IQ na podstawie... (no wlasnie, na jakiej podstawie?)

                                                    teraz prosze mi pokazac, w ktorym miejscu oceniam lipcowa. bo jestem bardzo
                                                    ciekawa. od kilku godzin nie potrafie odnalezc odpowiedniego postu mojego
                                                    autorstwa, w ktorym dokonywalabym owej oceny. przyklady, ktorymi posluzyla sie
                                                    lipcowa sa bez sensu.
                                                    moze Ty, Marychno, pomozesz mi w tym?

                                                    co do zwieraczy, to jeszcze moze chwile wytrzymają... wink)))
                                                  • marychna31 Re: twoj sponsor - twoja sprawa :-) 02.11.05, 18:10
                                                    > co do zwieraczy, to jeszcze moze chwile wytrzymają... wink)))

                                                    W tej kwestii to do lipcowej. Mnie jakoś cudze zwieracze nie urzekająwink)
          • irena111 Re: sponsoring 02.11.05, 12:42
            ok lipcowa może tak jest, ale to, że napisałam na forum, że potrzebuję pomocy
            nie oznacza od razu, że jakiś pajac ma mi proponować taki układ. Gdybym takiego
            układu szukała na pewno poszukałabym odpowiedniego forum na swój post.
            • 18_lipcowa Re: sponsoring 02.11.05, 12:44
              No to jak ci pajac proponuje a Tobie to nie pasuje to sie pajacowi odmawia.
              Pajac znajdzie inną i tyle. Po sprawie.
              • irena111 Re: sponsoring 02.11.05, 12:47
                lipcowa! Ja nawet nie odpowiadam na coś takiego, tylko irytuje mnie, że gość
                miał czelność zrobić coś takiego! Nie dałam powodów żeby mnie w ten sposób
                traktować!!!
                • 18_lipcowa Re: sponsoring 02.11.05, 12:48
                  Tak ale nie wiem czym sie wzburzasz? Faceci mają rozne poronione pomysły i
                  zdarza im sie walic głupie propozycje. Po co się tak od razu unosic. Nie lepiej
                  to olac? A pajaca spławić?
                  • ciuforek Re: sponsoring 02.11.05, 12:50
                    nie odpowiadajcie na watki 18_lipcowej po co wzniecac ogień
                  • irena111 Re: sponsoring 02.11.05, 12:52
                    lipcowa! Kobieto czy ty nie rozumiesz nie taki był zamysł mojego postu, ale
                    jeżeli już ci odpowiadam to ci napiszę JA NIE DAŁAM POWODU ŻEBY MNIE MIERZYĆ
                    TAKĄ MIARĄ JAK TO ZROBIŁ TEN GOŚĆ I NA TO SIĘ NIE GODZĘ!!!!!
                    • 18_lipcowa Re: sponsoring 02.11.05, 13:32
                      Ale nie musisz dawać powodu.
                      Ja cały czas tłumacze Ci, że nawet jak nie dajesz powodu faceci mogą miec durne
                      propozycje bo pewne sprawy rozumieją inaczej niz kobiety.
        • oxygen100 Re: sponsoring 02.11.05, 12:41
          Irena Ty sie nie zgodzisz 100 innych tez nie ale jedna gdzies po cichu po
          kryjomu i owszem. Moze jest w potrzebie, moze ma problemy. Ja te kobiety
          rozumiem i nie potepiam. A faceci obwachuja, a noz sie uda. Zreszta anonse
          amatorow sexu zbrojnego sa wszedzie. Nawet na naszych Nienormalnych tyle ze u
          nas panowie dostaja spora porcje wyszydzanki i na ogol uciekaja z podkulonym
          ogonemsmile) Mongolow najlepiej jest zwalczac ich wlasna bronia.
    • amhali Re: sponsoring 02.11.05, 17:22
      To ja sie dopisze bo tez nie rozumiem w czym problem. Jak ktos chce jego sprawa.
      To ze ktos Ci cos takiego zaproponowal nie jest wielkiem wydarzeniem i obraza
      specjalna. "Puszczaniem" sie tym bardziej sponsoringu bym nie nazwala - z tego
      co sie orientuje to te dziewczyny maja jednego sponsora przez kilka lat czesto -
      toz to prawie jak staly zwiazek, a ze nie ma milosci? W niektorych malzenstwach
      tez nie i nie ma tez szacunku a kobieta nie odchodzi z tajemniczego powodu - to
      dla mnie o niebo gorsze.
      Ach nie o tym pisac zaczelam - generalnie co do obrazy - to jest internet - tu
      takich propozycji i to w duzo gorszym wydaniu mozesz spotkac mase. Tak jak spamu
      czy idiotycznych wypowiedzi ludzi na jakikolwiek temat, czy fetyszystow ktorzy
      by chcieli kupic twoje zuzyte majtki albo co - czym sie przejmowac?

      I zeby na mnie jak na lipcowa nie naskoczono - bez urazy - ale moja "godnosc"
      czy "honor" sa ponad to aby ktos calkiem anonimowy sposrod tlumy w necie zaraz
      mial mi ja brukac sama propozycja (tym bardziej ze uklad sponsoringowy jest dosc
      jasny i klarowny, nie to co np. tak mi przyszedl na mysl taki przyklad:
      zatrudnianie "asystentki" przez dyrektora jakiegos odpowiednio ladnej i nie
      zajetej a pozniej podchody i stres przy pracy). wink

      Generalnie ja bym sie nie przejmowala i zignorowala - na samym gg wiecej roznych
      dziwnych propozycji juz slyszalam wink

      pozdrawiam
    • jogo2 Re: sponsoring 02.11.05, 18:00
      A propos dyskusji w wątku: nie wydaje mi się, że akurat troska o własną dobrą
      opinię, czy jak to zostało ujęte: szacunek innych ludzi, jest zawsze wartością
      absolutnie dobrą. Jedna taka, której zależało na dobrym zdaniu innych ludzi
      została opisana w literaturze polskiej. Nawet przybliża się tę postać naszym
      przytłoczonym nauką licealistom?gimnazjalistom? na lekcjach języka polskiego.
      Nazywa się Dulska. Bardzo zależało jej na dobrej opinii.

      Oczywiście rozumiem dobre pobudki autorki wątku, ale uważam, że niesłusznie
      czepiacie się 18lipiec i każdą literkę z jej wypowiedzi traktujecie ZE
      ŚMIERTELNĄ POWAGĄ!!!! TAK!!!

      Wyluzujcie, zwłaszcza oburzona autorką wątku.



      Pozdrawiam,
      • irena111 Re: sponsoring 03.11.05, 09:07

        jogo2 napisała:
        > Wyluzujcie, zwłaszcza oburzona autorką wątku.

        Chyba mnie nie zrozumiałyście... W sumie ten temat bardzo ewoluował, nie o taki
        finał chodziło, trudno stało się inaczej. Ja wcale nie czepiałam się lipcowej,
        jej sprawa z kim sypia i jak często, jej sprawa jak na nią ludzsie patrzą i co
        o niej myślą... Dla mnie to ważne, poza tym nie jestem nawet w 2% podobna do
        Dulskiej, nie takimi pobudkami kieruję się w życiu. Pragnę tylko pewne wartości
        przekazać dzieciom, wartości, które są dla mnie ważne, nie chodzi mi o
        zatajanie prawdy przed innymi o własnych grzechach, to i tak przeważnie
        wychodzi na jaw. Ale wracając do tematu, który mnie skłonił do napisania wątku:
        byłam oburzona propozycją jaką mi złożono, może zbyt impulsywnie zareagowałam,
        ale taka już jestem, wyobraziłam siebie w sytuacji jaką zaproponował facet i
        zrobiło mi się niedobrze... Jak mogłabym żyć ze świadomością, że robię to samo
        co dziewczyny przy szosie tyle tylko, że we własnym domu... bez miłości i za
        pieniądze... Oburzyło mnie to, że ktoś moją sytuację materialną chce
        wykorzystać do własnych celów. Nie jestem pruderyjna, ale seks jest dla mnie
        ukoronowaniem miłości. Nie interesuje mnie czy inne kobiety korzystają z takich
        propozycji, byłam ciekawa ilu z was zaproponowano taką formę pomocy? To
        wszystko.
        • 18_lipcowa Re: sponsoring 03.11.05, 09:13
          Przesadzasz.
          Pare wydupczeń w imie dobra dzieci nie zaszkodzi.I pan zadowolony a dzieciom
          bys komputra kupiła, buty na zime, rower itp...a tak...kicha.
          • izka100 Re: sponsoring 03.11.05, 10:00
            No hej Lipcowa!! Tak śledze te Twoje wypowiedzi i mi sie nasuwaja następujące
            wnioski (muszę to wszystko ładnie ubrać w słowa abyś mnie nie posądziła o zbyt
            małe IQ smile)
            1. Zastanawia mnie czy masz jakąś prace? Odpowiadasz przez cały dzień na posty,
            nauwaja się więc takie wyjścia:
            a) jesteś berobotna i sie nudzisz
            b) masz niezłą pracę skoro sie w niej opie.... a nie pracujesz
            c) zyjesz ze sponsoringu skoro go nie negujesz.
            2. Skąd u Ciebie taka złośliwość?
            a) mama cie nie kochała i sie wyżywasz
            b) jesteś sama i nikt za Toba nie przepada więc tu w witrualnej
            rzeczywistości możesz sobie poużywać
            c) masz mase kompleksów i próbujesz sie ich tu pozbyć

            To co podyskutujemy????
            izka i Kubuś
            • 18_lipcowa Re: sponsoring 03.11.05, 10:04
              1. Żyję ze sponsoringu który pozwala mi nie pracować tylko spędzać czas jak
              chcę.

              2. Złośliwośc bierze się stąd że nikt mnie nie kocha, nie mam przyjaciół,
              jestem brzydka, gruba, nikt mnie dawno nie przeruch..ł i na dodatek mam kaca.

              pasi?
              • izka100 Re: sponsoring 03.11.05, 10:07
                No nie za bardzo pasi!!
                Bo to na pewno nie prawda. Ale cóz zyjesz w swoim zakompleksionym i nierealnym
                świecie, który pozwala Ci tylko na dokopywanie innym ale niestety nie na
                poprawne ustosunkowanie się do swojej osoby. (mam nadzieje ze nie za trudno to
                napisalam i zrozumiesz )
                izka
                • 18_lipcowa Re: sponsoring 03.11.05, 10:09
                  Nie.Nie.Nie.
                  Nie mogę sie zgodzić z Tobą. Nie mam kompleksów.
                  Ja mam po prostu takie hobby.
              • 18_lipcowa Re: sponsoring 03.11.05, 10:08
                A tak serio.
                To że nie neguję sponsoringu to znaczy że sama go uprawiam?
                To że siedzę na necie ile chcę znaczy że się nudze albo nie mam co robić?
                To źle czy dobrze że np. nie mam pracy, albo ją mam?
                Dlaczego miałabym mieć kompleksy, przecież pisałam dawno że takich nie mam.

                Powiem Ci tak- jestem ładna, inteligentna, z poczuciem humoru. Lubię walić kawę
                na ławę, tudzież prosto z mostu. Nie umiem owijać w bawełnę i nie umiem przejść
                obojętnie obok głupoty, albo czegos podobnego. Dlatego śledzę różne wątki i sie
                w nich wypowiadam, najczesciej krytycznie. Ale ja to lubię i nie ma to nic
                wspolnego z tym czy jestem kochana czy nie i czy mam kompleksy czy nie.
                Ot takie hobby, a to że przesiaduję cały dzien to nie znaczy że nie mam co
                robić, mam co ,ale wolę posiedzieć na necie. Sprawdzam pocztę, czytam prase,
                gadam z ludzmi. Net mam włączony ale cały dzien przy kompie nie siedze.
                • izka100 Re: sponsoring 03.11.05, 10:15
                  OK!
                  To wytłumaczenie mnie przekonuje. Tyle ze ile ludzi tyle osobowości i po prostu
                  swoim wykladaniem kawy na lawe mozna komus zrobic krzywde, ale to juz temat na
                  zupełnie inny watek!!
                  W kazdym razie mam nadzieje ze Twoje intencje sa szczere i nie mają zamiaru z
                  perwersja krzywdzic innych ludzi.
                  Zgadzam sie z tym ze kazdy ma prawo wyrazic swoje zdanie ,byleby sie mie
                  posuwac w nim do skrzywdzenia innych ludzi.
                  a teraz pedze do sklepu a potem do pracy smile
                  izka
                  • 18_lipcowa Re: sponsoring 03.11.05, 10:17
                    Jestem zdania że zycie nie raz zrobi ludziom wieksza krzywde niz ja jak walnę
                    jakiś tekst.
                    No jak to idziesz? Dopiero sie zaczeła dyskusja przeciez!
                    • izka100 Re: sponsoring 03.11.05, 10:25
                      Hehe!!
                      No musze iść!! Nie mam sponsora a dziecko trezba utrzymać! W pracy niestety nie
                      za bardzo moge korzystać z netu. Jak wróce do domu to poczytam wątki i się
                      wypowiem.
                      Pozdrawiam wszystkich. Ale u mnie dzis pada (Szczecin)
                      izka
                      • 18_lipcowa Re: sponsoring 03.11.05, 10:31
                        Hoho ten Twój Szczecin to fajne miasto.
                        Studiowałam tam.
              • babka71 Re: sponsoring 03.11.05, 10:30
                18_lipcowa napisała:

                > 1. Żyję ze sponsoringu który pozwala mi nie pracować tylko spędzać czas jak
                > chcę.
                >
                > 2. Złośliwośc bierze się stąd że nikt mnie nie kocha, nie mam przyjaciół,
                > jestem brzydka, gruba, nikt mnie dawno nie przeruch..ł i na dodatek mam kaca.
                >
                > pasi?

                U was się mówi przer..ał??

                >
                >
                • 18_lipcowa Re: sponsoring 03.11.05, 10:33
                  No mówi się.
                  Ja tak mówię, używam też wielu innych wulgarnych słów na określenie tej
                  czynności.
                  • babka71 Re: sponsoring 03.11.05, 10:38
                    U nas sie mówi wyr..ał dlatego zapytałam, prze jakos tak nie za bardzo po
                    polskiemu ...
                    na kaca polecam faceta, od razu przejdzie ból głowy, a czy wy.. czy prze.. to
                    mało ważne
        • chloe30 Irena 03.11.05, 10:22
          irena111 napisała:
          Oburzyło mnie to, że ktoś moją sytuację materialną chce
          > wykorzystać do własnych celów.

          Od jakiegoś czasu czytam Twoje posty. W każdym, dosłownie w każdym podkreślasz
          swoją złą sytuację materialną. Możesz mi wytłumaczyć dlaczego? Bo sądzę, że
          niejedej osobie tutaj nie jest lekko, a postrzega swój świat nie tylko przez
          pryzmat pewnych braków.
          Mam wrażenie, że wszystkich chcesz brać na litość. "O, Matka-Polka, sama sobie
          radzi, spnsorignu nie akceptuje, och ach jaka cudowna, a przecież mama jej nie
          kocha i męża zostawiła"
          Taki mi się obraz wyłania po lekturze twoich wypowiedzi.
          • 18_lipcowa Re: Irena 03.11.05, 10:27
            Dokładnie. Odnalazłam irenę na Samodzielnych tam to samo uprawia.
            • chloe30 Re: Irena 03.11.05, 10:42
              18_lipcowa napisała:

              > Dokładnie. Odnalazłam irenę na Samodzielnych tam to samo uprawia.


              Znalazłam ją na wątku Leeya, odpowieź Ireny jest zupełnie nie na temat, widać,
              że się nie orientuje w poruszonej sprawie, ale musi przykleić swoje żale.

              Nie rozumiem takiego ciągłego epatowania swoim nieszczęściem.
              >
              >
              • 18_lipcowa Re: Irena 03.11.05, 10:50
                Chloe to nie jest epatowanie. To jest NIEWSTYDZENIE się swojego nieszczęscia,
                wszyscy mi współczujcie, chwalcie mnie jaka jestem honorowa i jak sobie radzę.
                A ja bym miała w d...e to. Jakby moje dzieci nie miały co jeść a ja nie byłabym
                w stanie na to zapracować to wolałabym znaleźć jednego sponsora niż łazić po
                MOPSAch.
                • chloe30 Re: Irena 03.11.05, 10:59
                  Mnie jest obojętne, jak ktoś sobie radzi w takich sytuacjach - d..pą czy
                  rączkami.
                  Wstydzić się braków finansowych też nie należy, oczywiście.
                  Ale po co wszędzie chodzić i opowiadać jak mi źle? Skamlać, bo tak to wygląda
                  po jakimś czasie???


                  PS: W temacie wątku - Irena, co Cię tak oburza, skąd ktoś miał wiedzieć, jaka
                  jesteś? Boszsz, wystarczyło gościa spławić.
                  • 18_lipcowa Re: Irena 03.11.05, 11:03
                    No to ja jej to pisałam.
                    Spławić, powiedzieć - Panie wypchaj się Pan.
                    A ta od razu o godności osobistej , honorze, wartościach itp
                    Boszzzzzz
                • irena111 Re: Irena 03.11.05, 11:48
                  Może i masz to w d...e, a dla mnie jest ważne co moje dzieci wyniosą z domu,
                  nie chciałabym żeby mi kiedyś córka powiedziała, że jeśli ja mogłam iść z kimś
                  dla kasy to ona może się puszczać dla przyjemności!!!
                  • 18_lipcowa Re: Irena 03.11.05, 11:54
                    Słuchaj córka i tak sie bedzie puszczać. Z jakich powodów nie wiemy, ale bedzie.
                    A co do sponsoringu to przeciez mozna miec z tego i kase i przyjemnosc jak Pan
                    jest dobry w te klocki.
                    Ja ci radzę spróbowąc, a nóz sie spodoba...
                    • irena111 Re: Irena 03.11.05, 11:58
                      nie znasz ani mnie ani mojej córki więc nie mów mi co ona będzie robić, ja
                      postaram się ją dobrze wychować. Jeśli ty masz takie podejście do życia to
                      przykro mi będzie za los twoich własnych dzieci
                    • irena111 Re: Irena 03.11.05, 12:00
                      A poza tym nie mam ochoty próbować sponsoringu, jakoś poradzę sobie bez tego
                      nawet jeśli by mi to miało przynieść przyjemność i kasę... Nie należę do ludzi
                      twojego pokroju
                      • chloe30 Re: Irena 03.11.05, 12:26
                        irena111 napisała:

                        >Nie należę do ludzi
                        > twojego pokroju
                        Teraz to Ty oceniasz Lipcową. Która to Lipcowa wyraźnie napisała, że sponsora
                        nie ma.
                        • irena111 Re: Irena 03.11.05, 12:33
                          ale napisała, że moja córka będzie się puszczać!!!
                          • chloe30 Re: Irena 03.11.05, 12:38
                            irena111 napisała:

                            > ale napisała, że moja córka będzie się puszczać!!!

                            A Ty za to nazwałaś ją k**wą
                            • irena111 Re: Irena 03.11.05, 12:45
                              w życiu nie powiedziałam o niej q....
                              • chloe30 Re: Irena 03.11.05, 12:58
                                irena111 napisała:

                                > w życiu nie powiedziałam o niej q....

                                Ale zasugerowałaś, nie zaprzeczaj.
          • sylka22 Re: Irena 03.11.05, 10:27
            tak sobie pocztałam te posty i naszła mnie taka myśl..że i owszem ja tez nie
            popieram sponsoringu..ale np. w momencie kiedy potrzebowałabym pieniędzy na
            leczenie mojego dziecka to poszłabym na układ nawet z diabłem...
            • ala67 Re: Irena 03.11.05, 10:43
              A co dopiero z jakimś przystojniackim sponsorem za mln dolarów...wink)
    • babka71 no tak 03.11.05, 10:43
      albo przeleciał, zrobił dobrze itd..
      a co zakładamy nowy wątek?
      • 18_lipcowa Re: no tak 03.11.05, 10:48
        o Ty , przy świętej kalinie wątek nie ma szans na przeżycie
    • g0sik Re: sponsoring 03.11.05, 11:02
      Zrozumiałabym Twoje oburzenie gdyby sponsoring zaproponował Ci ktoś znajomy w
      realu....ale zupełnie nieznany koleś z netu?
      Proponuje popracować nad poczuciem własnej wartości. Jeśli będziesz jej pewna
      takie propozycje nie zrobią na Tobie żadnego wrażenia. Facet tak postrzega
      pomoc - nie daje kasy za darmo tylko oczekuje czegoś w zamian. Jest to jasny i
      DOBROWOLNY układ.....

      Dawno temu, gdy szukałam pierwszej pracy, pewien Pan zaproponował rozszerzenie
      obowiązków zawodowych o podobny układ, podziękowałam mu i zaproponowałam żeby
      szukał dalej, bo ja inaczej wyobrażam sobie swoją karierę zawodową.... Nie
      czułam nawet zażenowania tylko śmiać mi się chciało, że facet może być tak
      zdesperowany żeby na rozmowie kwalifikacyjnej informować, że za seks musi
      płacićsmile
      • irena111 Re: sponsoring 03.11.05, 11:32
        Jak łatwo wam przyszło ocenianie mnie... Może i za dużo się nad sobą
        poużalałam, ale właśnie tak teraz wygląda moje życie, mam wiele problemów o
        których nie macie pojęcia, muszę się zmagać ze swoimi problemami całkiem sama,
        nikogo zbyt wiele nie obchodzi co teraz przechodzę... To, że czasem moje
        dziecko chce lizaka a ja mu muszę odmówić... To przykre, że nie mam komu się
        wyżalić ani wypłakać... D..ą nie pójdę zarabiać bo nie potrafiłabym samej sobie
        spojżeć w oczy przy lustrze, i niech mi żadna nie mówi, że to dla dobra dzieci
        bo chyba żadnej z was nie wytykano palcami, że jesteście córką q.... i tego nie
        chcę dla własnych dzieci, żyję w środowisku w którym sąsiadki mogą zatruć
        życie... Może za dużo napisałam, ale jak się nie ma komu to chociaż na necie
        można to zrobić i za to nie powinnyście mnie krytykować, to, że nie jestem
        teraz wielką optymistką jest dla mnie zrozumiałe i chociaż trochę dla was też
        powinno być. Pewnie przyjdzie taki dzień, że zacznie mi być z górki a nie
        ciągle pod górkę, a poza tym nikomu nie napisałam że czekam na kasę, więc jak
        sobie trochę tu popiszę to od razu jest mi lżej na sercu, mam wiele żalu jak na
        razie i nie do was, do życia, że mi tak daje w kość. Poza tym dzieciom mam
        opowiadać jak mi ciężko? Dzieci mam dodatkowo dołować? Chyba lepiej jak widzą,
        że jakoś się staram podołać temu wszystkiemu!
        • chloe30 Re: sponsoring 03.11.05, 11:35
          Nie oceniałam - pytałam.
          Ropzumiem też, że trzeba się nad sobą poużalać.
          ALe wszystko powinno mieć swoje granice.
          Jeżeli piszesz na samodzielnej, w wątku Leeya, który jest na ZUPEŁNIE INNY
          TEMAT to zaczynam to traktować jak szukanie współczucia na siłe i gdzie się da.
          • irena111 Re: sponsoring 03.11.05, 11:39
            nie taki miałam zamiar, chodziło o to że są różni faceci tak samo jak i różne
            są babki. Ja na jej wątku opisałam , że staram się żeby utrzymać kontakt z
            dziadkami dzieci i ich ojcem, mimo tego, że ze strony ojca nie ma żadnego
            porozumienia... Są kobiety, które nie pozwalają na kontakty i są faceci, którzy
            pragną widywać swoje dzieci
    • agnieszka3613 Re:irena111 03.11.05, 12:07
      Wiesz co? Wątek się rozwinął ale chyba nikt tak do końca nie napisał czy miał
      do czynienia z taką sytuacją. A ja miałam... Tak jak i ciebie, życie mnie nie
      rozpieszcze a teraz to już w ogóle dno. Od dwoch lat szukam bezskutecznie pracy
      i nie wybrzydzam, wzięłabym wszystko byle tylko utrzymać jako tako rodzinkę.
      Ogłaszam się gdzie tylko można, pytam, chodzę. Różny jest odzew ale...
      najczęściej właśnie sponsoring. I rozumiem cie, że nie chcesz nawet o tym
      słyszeć, myśleć, bo ja czuję tak samo. Z drogiej strony wcale nie .potępiam
      ludzi którzy to robią.
      Zastanawiam się nad jednym. Gdzie jest ta moja granica kiedy powidziałbym
      sobie, że dość biedy i zdecydowałabym się na takie zarobki.... Bo że taka jest
      to wcale nie wykluczam. Zdaje sobie sptawę, że różne sytuacje mogą nas spotkać
      w życiu i wiem, że gdybym już było naprawdę ale to naprawde bardzo źle
      to ...czemu nie, wcale sie tego nie wypieram. Ale narazie jeszcze daje sobie
      radę, kiepsko bo kiepsko ale jednak.
      Pozdrawiam serdecznie i trzymaj się. Ja ciągle wierze jeszcze, że może być
      lepiej /ale to tylko od nas samych zależy/. I tobie takiej wiary życzę.
      Agnieszka
      • irena111 Re:irena111 03.11.05, 12:15
        Mam wrażenie, że jesteś jedyną osobą która mi odpowiedziała na pytanie, któe
        zadałam, wątek ten poszedł w innym kierunku niż myślałam. Oceniono mnie
        negatywnie i wcale się nie dziwię, każdy ma prawo do swojego zdania. Pozdrawiam
        cieplutko i trzymaj się tej wiary, bo ja też wierzę, że w końcu zacznę schodzić
        z tej górki pod którą teraz się wdrapuję z takim zapałem.
        • agnieszka3613 Re:irena111 03.11.05, 12:40
          A ja się dziwię, że oceniono cię negatywnie. Przecież jak piszesz/zresztą
          większość tutaj/ każdy ma prawo do własnego zdania. Więc jak to jest? Piszemy o
          tolerancji a krytykujemy kogoś, gdy ma odmienne poglądy.
          • zonka77 18 lipcowa.. 03.11.05, 14:30
            ile ty masz lat?
            • 18_lipcowa Re: 18 lipcowa.. 03.11.05, 16:17
              24 skonczone
              • zonka77 Re: 18 lipcowa.. 04.11.05, 10:09
                łoł. a dałabym Ci 17 czytając Twoje posty smile
                • 18_lipcowa Re: 18 lipcowa.. 04.11.05, 15:56
                  tez fajnie
                  >
    • faceeet Oblesne to jest to ze ktos z irena111 chcial 04.11.05, 16:03
      cos robic, boshe faceci na psy schodza, zaraz sie pozygam... Rod meski upada,
      zaprawde powiadam wam.
      • karambol45 Re: Oblesne to jest to ze ktos z irena111 chcial 04.11.05, 16:06
        ale prowokator z ciebie faceet

        • rita75 Przeca to lipcowa przelogowana, a nie zaden faceet 04.11.05, 16:20
          a po napisaniu tej jakze odkrywczej mysli, zaciera spotniale lapki i oblizuje
          sie z rozkoszy wink)
          • faceeet przesadzasz i szukasz czarownic :) 04.11.05, 17:55
            • rita75 Re: przesadzasz i szukasz czarownic :) 04.11.05, 18:14
              tja...by rzucic na stos smile
              • 18_lipcowa dementuje 04.11.05, 19:23
                faceeet to nie ja.
                • rita75 Re: dementuje 04.11.05, 20:07
                  "Oblesne to jest to ze ktos z irena111 chcial
                  cos robic, boshe faceci na psy schodza, zaraz sie pozygam... Rod meski upada,
                  zaprawde powiadam wam."

                  To mogla napisac tylko swinia, chyba bys nie upadla tak nisko, sadzac po twoich
                  wypowiedziach momentami nie pozbawionych sensu?

                  • faceeet Swinia? Raczej wieprz, bo 04.11.05, 23:15
                    swinia to rodzaju zenskiego wiec bardziej pasuje do ciebie, rotfl...
                    • rita75 Re: Swinia? Raczej wieprz, bo 05.11.05, 08:49
                      faceeet napisał:

                      > swinia to rodzaju zenskiego wiec bardziej pasuje do ciebie, rotfl...

                      napraaawdeee???? coz kolejna odkrywcza mysl...
                      EOT
            • jogo2 do ireny 04.11.05, 19:34
              Nie czytałam całej reszty dyskusji, tylko Twoją odpowiedź i następną lipiec.
              Przepraszam Cię, faktycznie lipiec przesadza i to mocno.

              Życzę poprawy sytuacji.

              • 18_lipcowa Re: do ireny 04.11.05, 19:37
                To skad mozesz wiedziec ze przesadzam jak nic nie czytałaś?
    • kacha1979 Re: sponsoring 13.11.05, 14:42
      ja czytalam .. i swierdzilam ze dziewczyna ma naprawde problem .... lipcowa tez
      ma problem i jeszcze raz problem ,to jest jej zycie i nikt niepowinien sie jej
      czepiac to ze ona spi z facetami kiedy chce i kiedy ma na to ochote kazdy ma
      prawo do zycia tak jak chce !!!! ja osobiscie nie poszlabym z facetem za
      pieniadze ,ale to co lipcowa robi tego poprostu nie neguje ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka