Dodaj do ulubionych

mam dosc pseudopomocy ze strony moich rodzicow

03.11.05, 18:01
i wiem ze nikt nie powiedzial ze musza mi pomagac, prawda nie maja takiego
obowiazku ale wlasnie ja bedac u nich jestem gorzej zmeczona niz jakbym byla
400km w Krosnie zdana sama na siebie bez znajomych i pomocy TUTAJ JESTEM
TOTALNIE zmeczona, zaganiana niewyspana i wyczerpana, dwulatka i noworodek
niezle zestawienie, z moim zdrowiem tez byle jak ale to juz inna historia,
musze zmagac sie kazdego dnia ze swoja popiepszona choroba - meczliwosc
miesni i z diabelnym encortonem ktory powoduje ze jestem furiatka, ciezko zyc
a na domiar zlego rodzice mysle ze sa niezastapieni i ze niewiadomo ile dla
mnie robia i ze tak strasznie mi pomagaja jak nikt inny i wiecznie czepiaja
sie mojego meza ze on taki i siaki a oni tacy siacy, a ja nie mam w co rece
wlozyc i zeby wyjsc do skleu SAMA musze prosic matke czy moge bo nie mam co
dac dziecku jesc a potem slysze ze ja uwiezilam z dziecmi a ona juz 3 swoich
wychowala i co ja sie jej tak czepiam i od kiedy stalam sie taka butna bo tak
zawsze potulnym barankiem bylam chodz nigdy latwego charakteru nie mialam to
fakt ale nigdy nie sprzeciwialam sie im bo nie chcialam sie klocic a teraz
kiedy mowie co naprawde o nich mysle to jest straszna obraza majestatu a jak
sie daje im pieniadze na zycie to tez nie wiadomo czy dobrze czy zle, czy nie
za malo w zasadzie to nie wiem po co ja tu tyle siedzialam sadzilam ze po
porodzie jakos to wszystko inaczej sie ulozy ale poraz kolejny sie zawiodlam
bo trzymac mnie pod dachem dla samego trzymania i udawac ze nie wiadomo ile
sie dla mnie robi to glupota dobrze ze juz w sobote jade do Krosna
ufffffffffffffff ten dom jest chory od podszewki..........
Obserwuj wątek
    • gruba-buba Re: mam dosc pseudopomocy ze strony moich rodzico 03.11.05, 18:17
      Niestety, ale Cię rozumiem. Oni chyba pomagają nam, bo tak wypada, bo co ludzie
      powiedzą, bo sąsiedzi widzą. Ale chyba nie jest to z serca, tylko po prostu z
      chorego poczucia obowiązku. Ja też wolę jak mi ktoś wprost wywali "nie" i
      koniec, niż mam się domyślać jakiż to wielki kłopot im robię lub potem
      wysłuchiwać jak to się poświęcają mnie niewdzięcznej, mnie niedoceniającej. A
      po prawdzie guzik robią, tylko szumu jest mnóstwo. Umiesz liczyć? Licz na
      siebie. Tak chyba najlepiej. No i spotykać się na krótko, tak aby nie zdążyli
      się nami zmęczyć. Tak właśnie, bo oni się nami męczą.
    • deotyma11 Re: mam dosc pseudopomocy ze strony moich rodzico 03.11.05, 21:59
      Bardzo Ci współczuję. Tak sobie pomyślałam po przeczytaniu twojego postu: skoro
      i tak dajesz pieniądze na utrzymanie to może lepiej gdybyś wróciła/
      wyprowadziła się na swoje i płaciła pani do pomocy? Wtedy przynajmniej możesz
      płacić i wymagać konkretów, a nie będziesz słuchać wymówek i sie denerwować.
    • mispolonia Re: mam dosc pseudopomocy ze strony moich rodzico 03.11.05, 22:44
      moja matka sie na mnie obraża jak nie chcę od niej pomocy bo ona to przecież
      robi żeby mi pomóc. Ale ja wole poprosic jak bede potrzebowac a nie jak ona mi
      sie narzuca. Tyle ze ona mówi "no tak ja cię nic nie obchodzę, tylko jak masz
      interes to przychodzisz". Jak godzę się żeby mi pomagała z własnej woli to
      potem słyszę "tyle dla ciebie robię a ty jestes niewdzięczna". Oj rozumiem co
      znaczą "pomagający" rodzice....
    • kasik751 Re: mam dosc pseudopomocy ze strony moich rodzico 03.11.05, 23:01
      Pomagac, tak sie sklada, tez trzeba umiec. Pomoc nie ma sensu, gdy sie pomaga
      na wlasnych warunkach, nie wsluchujac sie w potrzeby podmiotu pomocy. Wtedy sie
      nie pomaga, tylko sobie robi dobrze.
      Pozdrawiam.
      • wegatka Re: mam dosc pseudopomocy ze strony moich rodzico 03.11.05, 23:08
        Święte słowa, Kasik.
        • polka3 Re: mam dosc pseudopomocy ze strony moich rodzico 03.11.05, 23:31
          Ja też wolę sama,nawet jak mam przez to dom do góry nogami..ale za to jaki
          luzsmile
          • zuzik30 Re: mam dosc pseudopomocy ze strony moich rodzico 04.11.05, 15:09
            Uciekaj czym prędzej z tego chorego domu bo zwariujesz i będziesz chora nie
            tylko fizycznie ale i psychicznie.Zgadzam się w 100% z Kasik(przeżyłam na
            własnej skórze).Ja właśnie rozpościeram skrzydła do odlotu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka