Dodaj do ulubionych

Kucharka ze mnie marna :-( buuuuuuuu

07.11.05, 20:28
Chciałam się pożalić na moją wstrętną rodzinę (małż plus dwa szkodniki) która
nie chciała zjeść pysznego gulaszu który z poświęceniem godnym lepszej sprawy
cały ranek pichciłam.
Ja tak strasznie nie umiem gotować, tak okropnie nie lubię tego robić i tak
potwornie mi to ciągle nie wychodzi....... Ale się staram, wyszukuję
przepisy, gotuję i ... co dziesiąty obiad jest konsumowany w całości. Reszta
z pogardą ląduje w koszu.
Pocieszcie mnie że nie ja jedna taka noga kuchenna...
Obserwuj wątek
    • niutaki Re:a co było nie tak z gulaszem? n/t 07.11.05, 20:37

    • ania.silenter Gosiu:) 07.11.05, 20:37
      Ja i tak Cię podziwiam za zapał i poświęcenie. Ja jakoś nie mam serca do prac w
      kuchnisad.
      pozdrawiam
    • jagienkaa Re: Kucharka ze mnie marna :-( buuuuuuuu 07.11.05, 20:39
      kochana moja,
      ja robię gulasz (zaraz się posypią gromy) z Fixa Knorra, który jest wg mnie
      wyśmienity, i nawet Dominik zje. Mąż tymbardziej.
      Praktyka czyni mistrza a że teraz będziesz miała czas to możesz praktykowaćsmile
      PS na mejla odpowiem wieczorem.
      • rysia_mama_wiktorka Re: Kucharka ze mnie marna :-( buuuuuuuu 07.11.05, 20:46
        Oj tam Gosiu bo Ty za dużo kombinujesz. Opracuj do perfekcji schabowego z
        ziemniakami i sałątą plus np. mielone i masz już z głowysmile) I rodzina sczęsliwa
        że coś jej się uda zjeść i Ty, że tak ładnie wszystko konsumują..
        Ja też nie lubię gotować ale jakoś w miarę mi cokolwiek wychodzi ale robię to
        tylko wtedy kiedy muszę albo mnie najdzie ochota na jakąś odskocznięsmile

        pozdroofka
        • marghe_72 Re: Kucharka ze mnie marna :-( buuuuuuuu 07.11.05, 21:09
          rysia ma rację
          rób rzeczy, które wiesz, że Ci wyjdą
          na eksperymenty przyjdzie czas.. o ile polubisz gotowanie. A nigdzi e nie jest
          napisanme,ze musisz polubić

          ps. słuze pomoca .. kocham gotowac smile) choc nie zawsze wink
          • jagienkaa Re: Kucharka ze mnie marna :-( buuuuuuuu 07.11.05, 21:17
            marghe, a nie chcesz skomentować Fixa do Knorra?wink oj ile to wątków na Kuchni
            było potępiających takie osoby jak ja, używające kuchennych E-ułatwiaczy.
            • marghe_72 Re: Kucharka ze mnie marna :-( buuuuuuuu 07.11.05, 21:23
              skomentowałabym, tylko po co?
              ja juz nie bardzo mam siłe na walke z wiatrakami, szczerze mówiąc
              poza tym.. kazdy robi to co , uwaxza za stosowne
              a ze przy okazji sie podrtuwa to juz Jego sprawa wink
    • bea.bea jestes wspaniala..:)) 07.11.05, 20:53
      że ciagle walczysz...że szukasz i próbujesz...jestem pełna podziwu...ja dawno
      bym odpusciłasmile)

      a na pocieszenie kawał...
      pyta koleka kolegi...
      i jak twoja zona nauczyła sie juz gotować???
      tak....tylko my nie nauczylismy sie jeszcze tego jeścsmile))

      pozdrawiam ..i życze wytrwałości...
      pomyslałam jeszcze...ze może lepiej poprzestań na zwykłym schabowym....i
      kotletach z piersi...mnie zawsze wychodzasmile)
    • donatta Re: Kucharka ze mnie marna :-( buuuuuuuu 07.11.05, 21:22
      Gosiu,

      Przegłodź ich, to docenią. Przez tydzień tylko kaszka i nieokraszone ziemniaki
      z kawałkiem kiełbasy, potem będą jedli Ci z rąk smile

      U mnie też ciągle problem. Jest tylko jedno danie, przy którym nikt nie
      grymasi, które wszyscy uwielbiają i po którym wylizują talerze. Jest nim pewna
      prosta, powiedziałabym nawet - prostacka - zapiekanka (nie liczę oczywiście
      pizzy i kebabu z dostawą do domu oraz szajsu z McDonalda - to pożrą wszyscy).
      Poza tym to dzieci uwielbiają naleśniki, ale mąż się krzywi. Mój syn ubóstwia
      kotlety z jaj - moja starsza córka i mąż nie chcą ich jeść. Syn nie tknie
      niczego z pomidorem, choć wszyscy pozostali pomidory bardzo lubią. I tak dalej.
      Zawsze znajdzie się ktoś, kto czegoś nie lubi. I jak tu gotować?
    • skarolina Re: Kucharka ze mnie marna :-( buuuuuuuu 07.11.05, 21:56
      Gosia, a to Ty nie umiesz gotować? Czy może rodzina z wąskim zakresem potraw
      akceptowalnych?

      Bo jeśli masz w domu trzy egzemplarze niereformowalnych tradycjonalistów, co to
      najlepiej frytki z keczupem albo kopytka, to stawanie na głowie, starania,
      wyszukiwanie przepisów i zmuszanie się do nielubianej czynności doprowadzą Cię
      tylko do frustracji.

      Może gotuj im to, co zjadają?

      A jakby co, służę pomocą - moja dewiza - jak robić w kuchni, żeby się nie
      narobić i rodzinie smakowało big_grin

      Pamiętasz jeszcze, jak mnie znaleźć? wink
    • dariamax Re: Kucharka ze mnie marna :-( buuuuuuuu 07.11.05, 23:11
      A ja lubie gotować .Szkoda że nie mogę z kimś się zamienić ja gotują obiad a
      ktoś prasowanie odwala bo tego nienawidzę. Jak byś potrzebowała pomocy służę
      radą.
      • musia2002 Re:Do dariamax 07.11.05, 23:27
        Ja,ja sie z Toba zamienie-Ty bedziesz gotowac a ja prasowac.
    • clk Re: Kucharka ze mnie marna :-( buuuuuuuu 07.11.05, 23:18
      hihihhi ja nie zapomne, jak robiłam wołowine po raz pierwszy i ostatni.
      Co najmniej wyszla na surowo.
      do dzisiaj wołowiny nie jemy smile
    • sowa_hu_hu a ja zrozumiałam że.... 08.11.05, 09:56
      ... kochanka ze mnie marna smile hehe , to juz lepiej że kucharka hihi

      powinnaś gotowac jakieś proste obiady , typu kotlecik , rybka , jakaś fajna
      surówka ,naleśniki z mięsem , ryż z warzywami i kurczakiem... nauczyc sie robic
      ze 3 rodzaje zup... a potem eksperymentuj z książką kucharską smile
    • mamadwojga Wiecie co... 08.11.05, 15:47
      Dzięki za słowa otuchy. Ze mną to jest tak, że dotychczas NIGDY nie miałam
      czasu, zawsze zabiegana, zajęta. Obiady z mrożonek, torebek (Jagienko, nie
      widzę w tym nic złego smile), półproduktów, barów, gotowizny. Michalina jadła w
      przedszkolu. Jakoś to wszystko się kręciło. Teraz mam więcej wolnego czasu i
      chciałam tych moich wstręciuchów pohołubić troszeczkę. Robić coś pysznego i
      niebanalnego. Dotychczas, jak czegoś nie zjadali to mi to zwisało, bo zwykle
      się nie narobiłam za bardzo, a teraz dłubię w tych garach i jak nie jedzą to
      mnie trafia cholera. Podchodzę do tego chyba zbyt personalnie. Dzisiaj, w
      ramach obrazy za wczorajszy gulasz, mąż został zesłany do baru a dzieci dostały
      pierogi z supersamu. He he he.
      A co do zamiany typu gotowanie-prasowanie to chyba wolę prasować bo
      przynajmniej efekt zwykle taki sam jest smile. Co nie znaczy że lubię prasować.
      Ja to chyba powinnam się była urodzić facetem. Oj. Od nich się nie wymaga
      żadnych takich bzdetów.
      A propo's tego właśnie tematu....
      Przypomniał mi się taki rysunkowy dowcip: Wrzuca babka monetę do studni zyczeń
      i mówi życzenie: " Chciałabym nie gotować, nie zajmować się domem, nie
      sprzątać, mieć mniej pracy i więcej pieniedzy."
      Błysnęło, huknęło i studnia życzeń zamieniła babkę w faceta.

      Echhhhhhhhhhhhhh
      • jagienkaa Re: Wiecie co... 08.11.05, 15:49
        niezłesmile
        cieszę się że nie tylko ja idę czasem na łatwiznę.
        PS dostałaś emaila?
      • pade do mamydwojga 08.11.05, 15:55
        Właśnie obejrzałam zdjęcia...czy Ty jesteś z Wrocławia?
    • mieszkowamama Re: Kucharka ze mnie marna :-( buuuuuuuu 08.11.05, 16:10
      Rybeńko, a może przestań wydziwiać z przepisami. Popracuj nad tymi
      najprostszymi, pamiętaj... trening czyni mistrza. Szkoda tylko, że nie masz
      wsparcia ze strony rodzinki. A może naprawdę tak fatalnie gotujesz, he he.
      Powodzenia i uszy do góry wink
    • izzunia Re: Kucharka ze mnie marna :-( buuuuuuuu 08.11.05, 16:13
      w razie czego sluze pomoca smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka