Wczoraj kupiłam akwarium duże, takie jakie sobie maż wymarzył ( no mniejsze)
bo marzenia mego męża to nie będfę tu pisac - hihihi

Wszystkie gadzety też roślinki, żwirek, korzen itp przyjeżdzamy do domku
wszystko cacy układamy wlewamy wodę i pokrywa aby właczyć urządzenia i tu
bach świetlówka nie działa , a mieliśmy jutro kupić rybki.
Pojechałam wymienić to ustrojstwo,bo to świelówka, a Pan mi wylatuje z
tekscikiem, ze wypisze reklamacje i do 2 tyg dadzą odpowiedz co i jak!
zagotowałam to co przez 7-14 dni mają mi gnić te roślinki i nie mogę mieć
ryb??? Pan na to, ze to nie jego wina i bleee bleee
Ubłagałam go zeby mi dał aslbo tę świetlówkę albo dał na czas reklamacji
zamienną pokrywę bo przyjdę tu za 7 dni zareklamowac ze mi roślinki zdechły!!
i zrobie taką chryję, ze będą tego załowac

I dostałam świetlówkę musze sprawdzic czy dizała, ale Pan w sklepie załał mi
kabel do konaktu wodą i musze odczekać zeby wysechł !!JEZU nikt mnie nie
namówi aby kupowac w tych molochach takich rzeczy .
Sorki za haos i bledy, ale poniosło mnie