rybkaisia
05.12.05, 12:17
Jestem okropnie zła i rozżalona. Chrześnik męża miał 7 urodziny w sobotę i
marzył o torze wyścigowym takim dla samochodów, koniecznie żeby jechały do
góry nogami. Znaleźliśmy taki w jednym z supermarketów za 79zł. Po wielkiej
radości z prezentu, chłopaki poskładały tor i przejechali 2 razy.... po czym
samochód spadł z rolercastera i coś się odłamało uniemożliwiając dalszą
zabawę. Wściekła jestem jak nie wiem co. W końcu 79 zł to nie mało a nawet za
dużo żeby tylko 2 razy się pobawić!!!! Jadę dziś z torem do sklepu po
pieniądze lub wymianę ale boję się, że powiedzą, że to uszkodzenoe
mechaniczne i nie uznają... Co wy na to?
A najbardziej mi żal małego, tak bardzo się cieszył...