magdak1977
11.12.05, 14:24
Witam wszystkich,
Kilka dni temu napisalam notke, ze chce trzeciego dziecka, a maz nie bardzo.
Moj maz dziekuje za troske o jego zycie zawodowe i emocjonalne, tylko zdziwil
sie, ze tam tyle o nim, skoro ja pisalam o swoich klopotach i torskach.
Niestety nie udalo mi sie namowic go do przeczytania chocby jednego postu,
ale i tak byl mile zaskoczony, ze tyle zatroskanych kobiet jest na forum
emama.
A teraz sprawa glowna.
Wiele czytelniczek napisalo, ze praca wdomu to nie praca, bo sie za nia nie
dostaje pieniedzy. Ja zajmuje sie moimi dziecmi (4 lata, 2,5 roku), domem i
wszystkim, co jest z nim zwiazane i musze przyznac, ze wieczorami jestem
czesto bardziej zmeczona od mojego meza, ktory tez nie lekko pracuje. Koszt
opiekunki w warszawie do dwojki dzieci to 1500-2000pln. Uwazam wiec, ze moja
praca jest tyle warta, a moze nawet wiecej. Wiecej, bo moje dzieci rzadko
choruja ( leki uodparniajace, szczepienia, spacery w kazda pogode,
hartowanie), zdrwowo sie odzywiaja, maja zapewniony rozwoj fizyczny i
psychiczny, kontakty z rowiesnikami ( nie siedza przed telewizorem przez pol
dnia), kontakt z rodzina, a przede wszystkim maja kochajaca je osobe na co
dzien, zawsze, a to jest nie do przecenienia.
Rozumiem, ze praca zawodowa niesie za soba stresy, wymagania szefow,
koniecznosc doskonalenia sie, ale daje tez wieksza satysfakcje, wnosi do
zycia urozmaicenie.Nie dyskutuje tu o motywach podjetych decyzji - isc do
pracy czy zostac z malymi dziecmi w domu- te kazdy podejmuje sam ze swoja
rodzina.
Jezeli praca w domu to nie praca, to zaprzsam do siebie na 8 godz do
zajmowania sie dziecmi. Ja nic nie zaplace, Zaproszony nic sie nie nameczy,
bo przeciez praca w domu to nie praca. Mysle, ze chetnych mam do takiej
wymiany bedzie wiecej.
Pozdrawiam wszystkie emamy.