misia97 15.12.05, 19:03 buuu,z moim 4 meisięcznym Malenstwem.Juz wiem mąż pracuje wtedy,akurat wtedy.Mieliśmy takie plany.Wszystko upadło.Wiecie jest mi teraz tak strasznie smutno.Ta jedna jedyna noc,następna dopiero za rok.Pocieszcie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
titicaka Re: W Sylwestra będę sama.... 15.12.05, 19:05 Przesadzasz dziewczyno , ja nie widze niczego niezwyklego w Sylwestrze impreza jak impreza bedzie kolejna ... Odpowiedz Link Zgłoś
misia97 ale................. 15.12.05, 19:08 Kazdy z kimś będzie,potanczy wypije szampana o 00:00,nawet pewnie żule z góry uczczą jakoś tego Sylwestra.Dlaczego mówisz,ze przesadzam? Odpowiedz Link Zgłoś
titicaka Re: ale................. 15.12.05, 19:13 Zule to pija o 00:00 czy o 9 rano w Sylwestra ,czy tez nie. Nie rozumiem rozczarowania z powodu Sylwestra ... maz w pracy zadzoni o 00:00 i zlozy zyczenia , a ty w lozku przy telewizorku wypoczywasz , mozesz potanczyc z dzidzia , albo idz do rodzicow , mozesz zaprosic znajomych. Nie wiem jak dla mnie to nie problem . Odpowiedz Link Zgłoś
ala67 Re: W Sylwestra będę sama.... 15.12.05, 19:12 Przynajmniej nie będziesz odczuwała tego przymusu i obowiązku, żeby się świetnie bawić. Z tego właśnie powodu nie przepadam za Sylwestrem. A następny już, a nie dopiero za rok! A poza tym masz malutkie dziecko - odpadnie Ci stres, że płacze, tęskni...Za rok będzie starsze, łatwiej będzie je pewnie zostawić pod opieką. Odpowiedz Link Zgłoś
misia97 dziecka nie zostawiłąbym nigdy 15.12.05, 19:14 mieliśmy być razem w domku.Chlip. Odpowiedz Link Zgłoś
titicaka Re: dziecka nie zostawiłąbym nigdy 15.12.05, 19:16 Jak mieliscie byc razem w domu to juz wogole nie rozumiem , odbijecie sobie innego dnia ... no cos ty jakie "chlip" jakies hormony Cie dopadly czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
titicaka Re: dziecka nie zostawiłąbym nigdy 15.12.05, 19:19 "dziecka nie zostawiłabym NIGDY " - to na pewno hormony ... Odpowiedz Link Zgłoś
balba_77 Re: dziecka nie zostawiłąbym nigdy 15.12.05, 19:17 no to pochlip sobie bidulo, ale nie zapomnij wypożyczyć jakiśch fajoskich filmów na te czarne godziny, przy dobrym filmie zapomnisz szybko o swoim nieszczęściu Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa Re: dziecka nie zostawiłąbym nigdy 15.12.05, 20:35 jak nigdy? do 18tki bedziesz z dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
mamausi Re: W Sylwestra będę sama.... 15.12.05, 19:21 ja w zeszłym roku miałam tak samo,mąż w pracy a ja sama w domu z małą,ale przygotowałam sobie pyszną sałatkę,zaopatrzyłam sie w szampana,wypozyczyłam dwa fajne filmy ,które od dawna chciałam obejzeć i tak nawet sympatycznie minął mi wieczór, powodzenia,i wszystkiego najlepszego Odpowiedz Link Zgłoś
ala67 Re: W Sylwestra będę sama.... 15.12.05, 19:28 Bardzo fajne wizje dziewczyny roztoczyły, filmy, szampanik, jak nie karmisz of kors. Zobaczysz, minie szybko. A jeszcze na forum możesz zajrzeć, na pewno jakieś sympatyczne dziewczyny tu będą, co też mają sylwestra z dzidziusiem. Może się spróbuj zawczasu umówić? Odpowiedz Link Zgłoś
titicaka Re: W Sylwestra będę sama.... 15.12.05, 19:30 "pierwszego okresu po porodzie dziś dostałam " - to wszystko wyjasnia ))))))) Nie bedzie tak zle ! Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: W Sylwestra będę sama.... 15.12.05, 20:18 iii tam, problem mościsz sobie gigantyczne wyro z najlepsza posciela robisz sobie pyszne jedzenie obok kladziesz male, luksusowa koszulka nocna, boa na szyjkę i perfumek za uszko swieczki, pilocik, kaloryfer ciepły a mlode jak sie obudzi to imprezy nie zepsuje fajnie a o 12 poogladaj reklacje z najwiekszych stolic europy jak marzną, cholera, na tych placach w tlumie i halasie albo na tych balach pozal sie boze, musza brzucha wciągać a ty - w najlepszym swojskim sosiku )) fajnie bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
melmire Re: W Sylwestra będę sama.... 15.12.05, 20:26 Otoz to, przyszykuj sobie swoje ulubione dania, albo to co ty kochasz a na co twoj maz nawet nie moze patrzec, winko/szampana/piwo/ulubiony sok/cola za 60 gr, dobra muzyka, dobry film i czas zleci! Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa a co to jest SYLWESTER? 15.12.05, 20:33 lepsze imprezy mialam w roku niz tą jedna na Sylwestra. daj spokoj, to nic takiego, ludzie niepotrzebnie sie z tym tak sra...ą. Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 ja tez sama.. 15.12.05, 20:36 bede w domu, jak palece. Zaleje sie w trupa i bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
indiaaa Re: W Sylwestra będę sama.... 15.12.05, 20:48 I ja sama ze swoim 9 miesięcznym diabełkiem) Mąż też pracuję podobnie jak w tamtym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
onika27 Re: W Sylwestra będę sama.... 15.12.05, 20:51 a ja cię kurcze rozumiem dwa lata temu mąż w pracy wpadł okolo 22.oo do domu on wystrojony pod muszka (kelner) rozesmiany a ja ? w powyciaganym dresie przy komputerze ( nie miałam wtedy jeszcze internetu) ale cóż kasa była wtedy niezbedna.Rok temu o 3 po północy wyjezdzał do pracy za granica w perspektywie 3 miesięczne rozstanie On spal przed podróżą a ja ? beczałam oglądajac fajerwerki z balkonu.Nawet szampana nie wypilismyA w tym roku w listopadzie zmarła moja babcia wiec jakoś impreza nie bardzo na szczęście spędzimy ten wieczór razem bo juz w sobote przyjeżdżqa na urlop pójdziemy na ryn ek naszego miasta młody zostanie z moja siostrą.Więc ja cie jak najbardziej rozumiem ta noc ma w sobie coś magicznego ale mówie ci za rok wszystko bedzie inaczej ty prosto od fryzjera w kreacji hmmmmmm za 2.000 zł całujesz usmiechnietego synka (który zostaje z hm.......kims kogo bardzo lubi.A ty? cudownie bawisz sie z mężęm a o północy mąż mocno cie całuje.Zobaczysz ani sie obejzysz a minie rok trzymaj sie cieplutko i pomysl o mężu jemu bedzie gorzej ty o północy przytulisz synka a on? bedzie wtedy sam Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa Re: W Sylwestra będę sama.... 15.12.05, 20:57 w powyciaganym dresie ??????????????????? błeeee Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_p Re: W Sylwestra będę sama.... 15.12.05, 21:54 ja chyba tez. Z córą znaczy się- we dwie. E, nie masz sie czym przejmowac, Sylwester jest przereklamowany Odpowiedz Link Zgłoś
karolcia111 Re: W Sylwestra będę sama.... 15.12.05, 23:08 A mój bankowiec ma bilans na koniec roku i KAŻDEGO Sylwestra spędzam sama... Odpowiedz Link Zgłoś
a_pola Re: W Sylwestra będę sama.... 15.12.05, 23:40 boze , jak ja bym chciala zostac w domu w sylwestra... ja poprostu chronicznie nie znosze tego przymusowego bawienia w ostatni dzien roku... w tym roku juz sie zaparlam,ze nigdzie nie pojde,ale znajomi dzwonia,zebym nie trula jak tetryk , tylko mamy isc z nimi , bo co roku tak jest i juz!!! a ja najchetniej bym pojechala w gory na pare dni, pojezdzic na nartach ,a nie jakies sywestrowe hulanki... i zeby nie bylo,ze jestem nudziara... uwielbiam imprezy, a do klubu to moge codziennie , no dwa razy w tygodniu byloby optymalnie,a w sylwestra nie i juz!!! zaraz sprobuje przekonac meza,zeby sam poszedl , ale pewnie daremny moj trud , bo beze mnie sie nie ruszy... a ja chetnie bym zostala sama, wieczor spa, jakies maseczki, relaks , ksiazka, jakis film....,a na impreze dzien pozniej)) jakas taka przewrotna jestem albo mam traume sylwestrowa a;ez sie rozpisalam, pozdr niesylwestrowo pola p.s. mojej znajomej maz jest muzykiem i co roku jest sama, bo brzdąka na imprezach, to bylby dla mnie raj))) Odpowiedz Link Zgłoś
wesolek11 Re: W Sylwestra będę sama.... 16.12.05, 08:48 Noc jak każda inna. Ciesz się, że będziesz w domu i się wyśpisz. Ja będę z dziećmi i mężem, ale nikt siłą by mnie nie wyciągnął tej nocy z domu. Bo akurat tej nocy mam się super bawić? A może ja akurat nie mam ochoty, może mój dzień będzie za tydzień? Ludzie mają poważniejsze problemy. Trzymaj się sylwestrowo. Odpowiedz Link Zgłoś
cocollino1 Re: W Sylwestra będę sama.... 16.12.05, 10:13 ja to samo, juz pisalam kiedys, nie lubie sylwestra, ten przypus szampanskiej zabawy blweeeeeeeee, w ciągu roku bywam na lepszych imprezach nie do porownania. Nie idziemy nigdzie, ciepełko w domku, winko, jedzonko, przylatuje szwagierka-pobedziemy razem)) Nie ma sie czym przejmowac)) Odpowiedz Link Zgłoś
chmurkowy Re: W Sylwestra będę sama.... 16.12.05, 22:57 dziewczyny, co wy za głupoty piszecie. jakby tak podchodzic do życia, to nic nie byłoby wazne. Bo ani Sylwek , to i po co imienimy, urodziny, a moze Świeta - jak to tylko jedna noc. A gdzie wy mamuski tak imprezowujecie w całym roku i to co tydzień? a akurat sylwka nie lubicie? winko, dobre jedzonko, to ma się codziennie. a własnie takie dnie w roku sa fajne i mają w sobie cos magicznego i ja je bardzo lubie. I na sylwka własnie idę z męzem, nie z przymusu ale z chęcia wielka na bal. Oczywiscie, musiałąm nieraz zostać w domu jak dziecko było mniejsze ale teraz nie. I bardzo wspólczuję Misi.A gdzie Ona sobie kogo zaprosi , jakas para bedzie siedziałą z nią i jej dzievkiem w domu cała noc albo druga kolezanka przyjedze z dzidziusuem . Nonsens. Czy wszystkie tu piszące to domatorki / I tylko świat wirtualny Was interesuje?. jestem rozczarowana Waszym podejściem. Odpowiedz Link Zgłoś
fioolka Re: W Sylwestra będę sama.... 17.12.05, 11:55 Moj ukochany spędza tegoroczną noc sylwestrową na hardcorowej imprezie w zakładzie psychiatrycznym gdzie pracuje, mam jednak nadzieje ze personel bedzie dozował podopiecznym atrakcje aby ich zbytnio nie pobudzać wiec mąz bedzie mogł towarzyszyc mi na mojej kameralnej domowej imprezie(ja+dziecko) telefonicznie Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: W Sylwestra będę sama.... 17.12.05, 17:01 Czasem tak jest ,że ma sie taka prace ,że wigilie , świeta , sylwestry , czerwone dni w kalendarzu nie naleza tylko do rodziny... Pracowalam we wszystkich możliwych konstelacjach swiatecznych , czasem w ogole nie w domu , czasem tylko z telefonem w rece Coz taka karma i taki zawod Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa Re: W Sylwestra będę sama.... 17.12.05, 18:00 Urodziny są ważne ale Sylwester? Kurde to tylko koniec starego roku i poczatek nowego. Żadna rewelacja, a noc taka sama. Ja imprezuję często, a wakacje latem to juz w ogóle. Wiele imprez trwalo po kilka dni, na biwaki jeździlam , na dyskoteki chodziłam i na domowe też. I wiem że były lepsze od Sylwestra. Co to jest Sylwek. Każdy sie pieści z tą imprezą, chce jak najlepiej a jak sie chce najlepiej to wychodzi najczęsciej najgorzej. Wino ,dobre jedzenie mam na codzien, Ludzi chętnych do zabawu mam na codzien możliwośc pobalowania na codzien prawie Moze to dla żadna atrakcja bo wiem że jak nie dzis to jutro? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa Re: W Sylwestra będę sama.... 17.12.05, 18:01 Heh z tym winem to mam dostępność na codzien zeby nie bylo ze pije na codzien, Odpowiedz Link Zgłoś
a_pola Re: W Sylwestra będę sama.... 17.12.05, 21:47 no coz , moze i glupoty dla ciebie,ale ja poprostu nie przywiazuje wagi do imprezy ostatniego dnia grudnia i jej nie lubie , jak juz napisalam przewrotnie nie lubie gdy ta zabawa ma byc obowiazkowa i juz, bo musze miec w tym dniu nastroj i ochote na taniec i szampana, ktorego nie znosze??? Droga Chmurkowy, bardzo mnie rozbawilas swoim tekstem zaczepnym " a gdzie Wy mamuski tak imprezujecie w calym roku?"... no ludzie , wszedzie , na imprezach, bankietach , w klubach i cudzych domach... bez okazji za to z ochota i do rana, i nie wiem co Ciebie tak w tym zdumiewa, owszem po urodzinach mojego dziecka mialam pare miesiecy przerwy, zeby posiedziec z dzieckiem, wejsc w role mamy i dojsc do formy,ale teraz jak mam ochote to z mezem idziemy,a Mala zostaje z babcia albo opiekunka i tyle, a najczesciej to maz zostaje z coreczka , a ja z kolezankami.... a sylwester nie kojarzy mi sie ani z magia ani z niczym niezwyklym , a najbardziej mnie smieszy jak moja kolezanka, ktora jest tak nieimprezowa jak tylko mozna byc nieimprezowym, mowi do mnie , " no wiesz co w sylwestra chcesz sie kisic w domu????przeciez to SYLWESTER I TRZEBA SIE BAWIC" o! Odpowiedz Link Zgłoś
chmurkowy Re: W Sylwestra będę sama.... 17.12.05, 23:46 Bez urazy ale ja sobie nie wyobrażam ,zebym co tydzień zostawiała dziecko na cały wieczór i noc a potem i dzień , bo chyba odsypiasz te balunki do białego rana / u babci . opiekunku lub męża a sama w tany z kolezankami, To po co mąż i dziecko byli Ci potrzebni. jestem mama pracujaca przychodze wieczorem z pracy i jak bym jeszcze moje kochane dziecko tak ciagle zostawiała , to by nmie nie poznało po paru miesiacah takiego balowania.Bo o koleżanki do imprez całonocnych nietrudno. Moje znajome które też mają jeszcze w miare małe dzieci a i małżeństwo dobrze im sie układa to nie zostawiają ich co tydzień. Bo chyba nie ma co Ci zazdrościc takiego męża. A córeczka się nie dziwi, ze mamy ciągle nie ma w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa Re: W Sylwestra będę sama.... 17.12.05, 23:56 Przykro mi lala ze masz tak nudne zycie ze sylwester to dla Ciebie jedyna okazja by sie pobawić. Odpowiedz Link Zgłoś
llidkaa do misia97 17.12.05, 17:52 witaj! w zeszlym roku w sylwestra rowniez bylam sama z moim 9miesiecznym wtedy malenstwem bo mąz byl na noc w pracy i wcale nie bylo mi szczegolnie smutno, obejrzalam programy rozrywkowe i o 23 poszlam spac, o polnocy obudzily mnie fajerwerki, popatrzylam na moje malenstwo i wcala nie bylo mi smutno bo przeciez bylam z najwiekszym skarbem mojego zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
7_sierpien Re: W Sylwestra będę sama.... 17.12.05, 19:14 Lipcowa, a z kim ty tak imprezujesz? Są jeszcze tacy ludzie, którzy nie wstydzą się z tobą pokazać? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa Re: W Sylwestra będę sama.... 17.12.05, 23:55 No a czego niby mają sie wstydzic kolejny spadochroniarzu? Odpowiedz Link Zgłoś
chmurkowy Re: W Sylwestra będę sama.... 17.12.05, 23:49 Bez urazy Poola ale ja sobie nie wyobrażam ,zebym co tydzień zostawiała dziecko na cały wieczór i noc a potem i dzień , bo chyba odsypiasz te balunki do białego rana / u babci . opiekunku lub męża a sama w tany z kolezankami, To po co mąż i dziecko byli Ci potrzebni. jestem mama pracujaca przychodze wieczorem z pracy i jak bym jeszcze moje kochane dziecko tak ciagle zostawiała , to by nmie nie poznało po paru miesiacah takiego balowania.Bo o koleżanki do imprez całonocnych nietrudno. Moje znajome które też mają jeszcze w miare małe dzieci a i małżeństwo dobrze im sie układa to nie zostawiają ich co tydzień. Bo chyba nie ma co Ci zazdrościc takiego męża. A córeczka się nie dziwi, ze mamy ciągle nie ma w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
a_pola Re: W Sylwestra będę sama.... 18.12.05, 10:24 w sumie to nie powinnam sie wciagac w jalowa dyskusje,ale jedno mnie zaintrygowalo, czy ja gdzies napisalam,ze wychodze z kolezankami regularnie co tydzien??? naucz sie czytac ze zrozumieniem, to pomaga w zyciu... wychodze wtedy kiedy mam na to ochote z mezem lub nie , czasem dwa razy w miesiacu , a czasem raz na dwa miesiace, jesli bardzo chcesz wiedziec to najczesciej na imprezy wychdzimy jednak razem jak nasza coreczka juz spi wiec nie odczuwa braku mamy,a wracam jakby nie bylo jak nadal spi wiec nie czuje sie wyrodna matka ,a to chyba usilowalas zasugerowac... no i najfajniejsze z tego co napisalas to, to ,ze z moim mezem cos tez nie jest tak , bo zostaje czasem z dzieckiem , a ja wychodze spedzic wieczor z kolezankami, no straszny jest i nasze malzenstwo to nieporozumienie ewidentne , prawda???))))))))) jednak gdybys nie zrozumiala ironii, to mowie wprost: uwazam Twoje zalozenie ,ze wychodze "balowac" non stop zostawiajac dziecko na dzien/dwa , jak to tendencyjnie okreslilas, za naduzycie lub niezrozumienie tekstu pisanego ,a sugestie o moim mezu,jakosci naszego zwiazku za niegrzeczne i tyle... a skoro juz tak sie obnazam, to dodam ,ze ja jestem mama obecnie niepracujaca i spedzam z moim dzieckiem ogromna ilosc czasu,a Ciebie rozumiem, nie masz potrzeby spotykac sie z kolezankami wieczorem, isc na kolacje z mezem ,a potem potanczyc, oki...a w sylwestra to trzeba , bo to przeciez sylwester)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ala67 Re: a_pola... 18.12.05, 12:38 Chmurkowej chyba zależało na tym, żeby tym postem zaczepić. Nie dałaś się sprowokować od razu, więc go wysłała po raz drugi - zauważ - widocznie była rozczarowana... A ja powiem, że na sylwestra bawię się prawie zawsze, choć nie jest to mój ulubiony wieczór w roku. Choćby z tego powodu, że przejście w Nowy Rok uświadamia mi upływ czasu i wszystko, co się z nim wiąże. Niby się to wie zawsze, ale w Sylwestra dociera to do mnie jakoś wyjątkowo. I wcale,co tu kryć, nie cieszy Z drugiej strony - raz z wyboru postanowiliśmy zostać w domu (po pomijam sytuacje, kiedy musieliśmy), choć nasi znajomi się bawili. A my się wyłamaliśmy. I też się czułam źle - bo ten dzień jest jednym wielkim przygotowaniem do szampańskiej zabawy, gdzie się nie obejrzysz. Miałam wtedy wrażenie, że wszyscy poza nami świetnie się bawią, a przede wszystkim - są razem. I właśnie tego mi najbardziej brakowało, ludzi wokół mnie. Z tego powodu więcej eksperymentów nie robię i sylwestra spędzam zawsze w gronie znajomych. Rodzaj imprezy jest drugorzędny, nie musi być bal. Byle nie w odosobnieniu. Jakoś wśród ludzi łatwiej mi się pogodzić z faktem, że kolejny rok odszedł w siną dal... Pozdrawiam nostalgicznie Odpowiedz Link Zgłoś
a_pola Re: a_pola... 18.12.05, 15:47 a rzeczywiscie masz racje i jesczcze dopisala Poola na poczatku,zebym sie domyslila,ze to do mnie)) a jesczcze chcialam dodac,ze rowniez czesto chodze do fryzjera, kosmetyczki, do spa, zdarza mi sie nie ugotowac obiadu i isc do knajpy,albo zamiast obiadu dac mezowi kanapki, teraz juz Chmurkowy jest z pewnoscia przekonana,ze moje malzenstwo chyli sie ku upadkowi ,a moje dziecko to niedlugo wyladuje w rodzinie zastepczej)) a zaczelo sie tak niewinnie, od sylwestra)) Odpowiedz Link Zgłoś
karawara Sylwester 18.12.05, 15:54 co roku spedzam bez męża i nie ma tragedii, co do tegorocznego nie mam planów, może się coś wykluje, a jak nie to nie, wielkie rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.maksa ...a ja będę sama w Wigilię... :( 18.12.05, 20:06 tak, tak, dokładnie ... mój mąż ma dyżur w wigilię, a ja z synkiem będziemy sami w domku tak mi smutno Odpowiedz Link Zgłoś
karina1974 Re: W Sylwestra będę sama.... 18.12.05, 21:00 Wiem jak sie czujesz bo I Sylwestra naszej córci spędzałam sama tylko z nią też mi było smuto, ale co robić? Nie przedjmuj sie tak W przyszłym roku na pewno sie gdzieś wybierzecie Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: W Sylwestra będę sama.... 19.12.05, 09:35 A ja nie tylko w Sylwestra ale i Wigilia bez meża...i tak naprawe to mnie smuci- bo do samotnych Sylwestrow juz sie przyzwyczailam- maż zawsze pracuje( raz tylko nie)ale po raz pierwszy Swięta bez niego- pojada do Mamuni i bede chlipac jej w rękaw.nie wyobrazam sobie nie podzielic sie oplatkiem.. Odpowiedz Link Zgłoś