Dodaj do ulubionych

Powody dla których odechciewa się mieć dziecko

19.12.05, 12:46
tyle ostatnio się gada o polityce prorodzinnej o pieniadzach itd.
ale ja dostrzegam masę innych denerwujących, czasami drobnych spraw które
rodzic spotyka na każdym kroku opiekując się dzieckiem
Proponuję zrobić listę codziennych uciążliwości które powoduja iż odechciewa
się ludziom mieć dziecko w Polsce:

moje pierwsze typy:

1. kierowcy nie zatrzymujący się przed prześciem dla pieszych przy któym stoi
rodzic z wózkiem
2. wysokie krawężniki utrudniające podjazd
3. psy biegające luzem po osiedlach - w efekcie rodzic bawi się w
ochroniarza
4. trawniki pełne psich kup - w efekcie trzeba ostrzgegać cały czas dzieci
przed chodzeniem po trawnikach
5. brak pierwszeństwa w kolejkach sklepowych - w efekcie trzeba stać
kilkanaście minut z wiercącym i jeczącym dzieckiem
6. brak odpowiedniej liczby pediatrów - w efekcie jak dziecko nagle zachoruje
i ma wysoką gorączkę to idzie się do prywatnego lekarza
7. zasypywanie śniegiem podjazdów dla wózków - dozorcy często odśnieżając
schody przerzucają sniego na podjaz
8. ludzie którzy siedząc wygodnie w kościele na mszy nie ustąpią miejsca
kobiecie w zaawansowanej ciąży ani rodzicowi z małym dzieckiem
9. ludzie któzy siedząc wygodnie na mszy robią awantury rodzicom którzy całą
mszę zajmują się dzieckiem - bo i tak jest za głośne
10. ludzie którzy bez dzieci przychodzą na specjalne msze dla dzieci bo są
krótsze - w efekcie kościół jest zatłoczony i nie można nawet wjechać do
niego wózkiem
11. ludzie korzystający z wind w metrze dla wygody - w efekcie rodzic z
wózkiem musi długo czekać na windę bo komuś nie chce się korzystać ze schodów
Obserwuj wątek
    • marychna31 To żart?;) nt 19.12.05, 12:56

      • monique251 Re: To żart?;) nt 19.12.05, 12:57
        ale gdzie tam...
    • 18_lipcowa Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 12:58
      Troche śmieszne te powody etato.
      Moje typy:

      Czy nieustąpienie rodzicowi z wózkiem to gorsza zbrodnia niz nieustąpienie
      staruszce np? Mowię o ustępowaniu na pasach.
      Przepraszam jak wysokie są krawężniki w Twoim mieście? Bo ja nie widzialam
      takiego ktory by tak strasznie utrudnial podjazd.
      Apropos kup mi przeszkadzaja rodzice wysadzający dzieci pod krzaczkiem,
      drzewkiem itp. To jest rozumiem ok?
      Co do pierwszeństwa, to juz w ogole przesadziłeś panie tato.
      Kobiecie w ciązy ustąpię ale babce z dzieckiem ?A co mnie to obchodzi że
      dzieciak sie drze i wierci? Mi sie moze spieszyc, moge sie zle czuc, moge nie
      miec ochoty komus ustapic.
      Pediatrów jest od groma. W mojej przychodni rodzinnej w średnim mieście full po
      prostu.
      Co do kościoła to juz kiedys napisałam że nieznośnych i krzykliwych dzieci na
      msze sie nie bierze, ogolnie sie dzieci na msze nie bierze dopoki nie beda w
      takim wieku w ktorym zrozumieją po co tu akurat są.

      Aha a co do wind. Windy są dla WSZYSTKICH i rodzic musi poczekac jak ja jadę,
      tak samo jak ja czekam jak jedzie rodzic/babcia czy grupa dresów.

      Panie sama siebie zabiłam smiechem jak pana przeczytałam!!!!!!!!!!!!!
      • etato1 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:38
        o smiesznych typach moze pisac jedynie osoba ktora dziecka nie ma

        18_lipcowa napisała:
        > Czy nieustąpienie rodzicowi z wózkiem to gorsza zbrodnia niz nieustąpienie
        > staruszce np? Mowię o ustępowaniu na pasach.
        a co to ma do rzeczy ?

        > Przepraszam jak wysokie są krawężniki w Twoim mieście? Bo ja nie widzialam
        > takiego ktory by tak strasznie utrudnial podjazd.
        czy ja pisalem o "strasznie utrudniajacych"? pisze ze utrudnia !

        > Apropos kup mi przeszkadzaja rodzice wysadzający dzieci pod krzaczkiem,
        > drzewkiem itp. To jest rozumiem ok?
        Nie jest Ok i to również ma się nijak do problemow z kupami psimi i oceny tej
        sytuacji

        > Co do pierwszeństwa, to juz w ogole przesadziłeś panie tato.
        > Kobiecie w ciązy ustąpię ale babce z dzieckiem ?
        a niby dlaczego take rozroznienie robisz ? a co cie obchodzi to ze kobieta w
        ciazy ma ciezko ?

        >A co mnie to obchodzi że
        > dzieciak sie drze i wierci? Mi sie moze spieszyc, moge sie zle czuc, moge nie
        > miec ochoty komus ustapic.
        To nie powinna byc decyzja twoja tylko ogolnie panujaca regula!


        > Pediatrów jest od groma. W mojej przychodni rodzinnej w średnim mieście full
        po
        >
        > prostu.
        moze i duzo ale dzieci jeszcze wiecej.

        > Co do kościoła to juz kiedys napisałam że nieznośnych i krzykliwych dzieci na
        > msze sie nie bierze, ogolnie sie dzieci na msze nie bierze dopoki nie beda w
        > takim wieku w ktorym zrozumieją po co tu akurat są.
        szczegolnie nie powinno sie brac na msze dla dzieci prawda ???

        > Aha a co do wind. Windy są dla WSZYSTKICH i rodzic musi poczekac jak ja jadę,
        > tak samo jak ja czekam jak jedzie rodzic/babcia czy grupa dresów.
        zastanów sie w takim razie po co te windy zostaly zrobione.


        > Panie sama siebie zabiłam smiechem jak pana przeczytałam!!!!!!!!!!!!!
        to moze przeczytaj jeszcze raz i napisz cos konkretnego a nie teksty niemajace
        zwiazku z wątkiem
        • 18_lipcowa Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:41
          Panie znowu padłam ze śmiechu,
          • palka_zapalka Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:52
            Będziesz mieć kiedys dziecko to zobaczymy jaką postawę będziesz reprezentować -
            teraz cwaniakowac mozna bo dzieci są beee
            • 18_lipcowa Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:56
              palka_zapalka napisała:

              > Będziesz mieć kiedys dziecko to zobaczymy jaką postawę będziesz
              reprezentować -
              >
              > teraz cwaniakowac mozna bo dzieci są beee

              taaaaaaaaaaaaaaaaa
              • magdalenamk Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 19:54
                to prawda, ze specjalistą od wychowania jest się dokąd się nie ma swoich
                dzieci. Też taka mądra byłam. Cóż lipcowa, być może przekonasz się na własnym
                tyłku... życzę tego bo dzieci to bardzo miłe ale i bardzo trudne zadanie.
                Co do zakupów, to też się zastanawiałam po co ustępować kobiecie z małym
                dzieckiem miejsca w kolejce. Teraz już wiem, jak często nie jestem w stanie
                zrobić zakupów. O prezentach mogę pomarzyć. Udało mi się kupić polar dla męża
                bo mi podał adres sklepu, rozmiar, kolor i model. To była cała wyprawa, z
                dzieckiem, wózkiem, pieluchami, dodatkowymi ubraniami na zmianę, napojami,
                obiadkiem, deserkiem itd... Dla mamy kupiłam dwa kremy w biegu. A tu jeszcze
                cały stosik zakupów na święta. I już się zastanawiam jak ja to zrobię. Mąż w
                pracy, na bazarku kolejki. Dziecko nie wytrzyma w wózku więcej niż 5 minut..
                Jeszcze nie chodzi a nie wyobrażam sobie trzymania na ręku 13 kg przez pół
                godziny w każdym ze sklepików, bo akurat trafię na same lipcowe w kolejce.
                Pomijając wszystko, to i tak mam już dużo problemów z kręgosłupem i żylakami po
                ciąży.O markecie nie ma co marzyć bo to męka, przeciskanie się z wózkiem,
                wrzeszczącym dzieckiem i wózkiem na zakupy przez tłumy. Lipcowa, życzę Ci jak
                urodzisz dziecko, zebyś spotykała tak samo myślące kobiety jak ty. Zobaczysz
                jak jest miło.
                • palka_zapalka Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 20.12.05, 00:54
                  Kiedy nie miałam dziecka też ustepowałam matkom z dziećmi bo uważałam ze tak
                  powinnam.
                  Dziecko jest dzieckiem i nie rozumie dlaczego ma stać itp, dzicko moze w
                  autobusie uderzyc sie - jest masa powodów.
                  Rozumiem wiele, ale złośliwość wobec np: matek z dzieckiem - nie ustąpie bo nie
                  to typowo Polskie.
                  Kiedyś też miałam przypadek z windą, sąsiedzi meble przewozili, a mojej córce
                  zachciało sie siku poprosiłam przepuscie bo sie zesika to mi sąsiadka
                  powiedziała, ze ona była pierwsza i co miałam drałować na 8 piętro nie
                  powiedziałam , ze musze i koniec. Byłam grzeczna a ona chamska wiec tego nie
                  toleruje!
                • edka05 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 20.12.05, 13:15
                  No własnie a po husteczkę te kasy pierszeństwa w marketach , jak i tak stoją
                  tam osoby które nie powinny - nikt tego nie pilnuje - i potem pretensje, że
                  dziecko wózku wyje i będzie WYŁO!!! i gó.. mnie obchodzi, że ktoś ma
                  nietolerancję na wycie dziecka !
      • palka_zapalka Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:51
        Lipcowa ty też mnie zabiłaś śmiechemsmilesmile
        Cała ta dyskusja jest śmieszna.
      • ciociacesia Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 20.12.05, 09:17
        > Co do kościoła to juz kiedys napisałam że nieznośnych i krzykliwych dzieci na
        > msze sie nie bierze, ogolnie sie dzieci na msze nie bierze dopoki nie beda w
        > takim wieku w ktorym zrozumieją po co tu akurat są.

        sama nie chodzisz do kosciola, to i nie dziwota ze nie rozumiesz czemu rodzice
        chca tam prowadzac swoje dzieci i wydaje mi sie ze ten brak zrozumienia odbiera
        ci mozliwosc kompetentnego wypowiadania sie na ten temat

        > Aha a co do wind. Windy są dla WSZYSTKICH i rodzic musi poczekac jak ja jadę,
        > tak samo jak ja czekam jak jedzie rodzic/babcia czy grupa dresów.

        windy nie sa dla WSZYSTKICH. sa dla ludzi starszych, rodziców z wozkami i
        niepełnosprawnych, co zreszta jest napisane przy wejsciu do takowych
    • abosa Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:04
      Zły dzień?
      > 1. kierowcy nie zatrzymujący się przed prześciem dla pieszych przy któym stoi
      > rodzic z wózkiem
      różnie to bywa, nie generalizowałabym;

      > 2. wysokie krawężniki utrudniające podjazd
      tak, ale jest coraz lepiej, znaczy się modernizują smile, no i wózki coraz
      lepsze ...

      > 3. psy biegające luzem po osiedlach - w efekcie rodzic bawi się w
      > ochroniarza
      w porównaniu z licznymi hordami wałęsających się psów, które pamiętam z
      dzieciństwa, nie jest najgorzej, ja niejednokrotnie zwracam włąścicielom uwagę/
      dzwonię do straży miejskiej/ schroniska, a Ty?

      > 4. trawniki pełne psich kup - w efekcie trzeba ostrzgegać cały czas dzieci
      > przed chodzeniem po trawnikach
      ano trzeba, jeszcze gorsze są szkła na deptakach ..., jedyna nadzieja w tym,
      że nasze dzieci będą lepiej wychowane;

      > 5. brak pierwszeństwa w kolejkach sklepowych - w efekcie trzeba stać
      > kilkanaście minut z wiercącym i jeczącym dzieckiem
      czasem wystarczy poprosić, czasem inaczej zaplanować zakupy, prawdę mówiąc
      iryruje mnie taka postawa roszczeniowa: mam dziecko na ręku/ 60-tkę na karku/
      legitymację honorowego dawcy: wchodzę bez kolejki;

      > 6. brak odpowiedniej liczby pediatrów - w efekcie jak dziecko nagle zachoruje
      > i ma wysoką gorączkę to idzie się do prywatnego lekarza
      no cóż, ja się cieszę, że stać mnie na prywatną wizytę (i że nie kosztuje ona
      kroci);

      > 7. zasypywanie śniegiem podjazdów dla wózków - dozorcy często odśnieżając
      > schody przerzucają sniego na podjaz
      nic, tylko zgłosic do administracji, mała awanturka jeszcze nikomu nie
      zaszkodziła, gwarantuję, że działa smile

      > 8. ludzie którzy siedząc wygodnie w kościele na mszy nie ustąpią miejsca
      > kobiecie w zaawansowanej ciąży ani rodzicowi z małym dzieckiem
      zawsze można poprosić o ustąpienie, najlepiej jakiegoś rosłego 30-latka, na
      99% ustąpi;

      > 9. ludzie któzy siedząc wygodnie na mszy robią awantury rodzicom którzy całą
      > mszę zajmują się dzieckiem - bo i tak jest za głośne
      8O z tym się nie spotkałam, a nie raz miałam okazję;

      > 10. ludzie którzy bez dzieci przychodzą na specjalne msze dla dzieci bo są
      > krótsze - w efekcie kościół jest zatłoczony i nie można nawet wjechać do
      > niego wózkiem
      nie zauważyłam, ale i to łatwo przeskoczyć: zgłosić problem do kancelarii
      parafialnej, niech wyjasnią z ambony, kto ma pierwszeństwo na mszy dla dzieci;

      > 11. ludzie korzystający z wind w metrze dla wygody - w efekcie rodzic z
      > wózkiem musi długo czekać na windę bo komuś nie chce się korzystać ze schodów
      zwracać uwagę, do skutku;

      Ja tam wolę widzieć szklankę do połowy pełną smile
      • monisia98 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:07
        ale bzdury....... szkoda nawet na nie czasu tracic !!!
        • balba_77 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:16
          pla pla pla wink
      • etato1 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:28
        ile rzeczy trzeba robic aby bylo normalnie
        o kazda pierdolke trzeba poprosic, upomniec sie, zrobic awanture, porozmawiac
        • 18_lipcowa Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:31
          etato1 napisał:

          > ile rzeczy trzeba robic aby bylo normalnie
          > o kazda pierdolke trzeba poprosic, upomniec sie, zrobic awanture, porozmawiac


          Jak sie ma roszczeniową postawę to wszystko wydaje sie byc takie złe,,,
          • etato1 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:41
            > Jak sie ma roszczeniową postawę to wszystko wydaje sie byc takie złe,,,

            tak postawa roszczeniowa o to zeby bylo normalnie
            kurcze ale to fanaberia prawda ?
        • abosa Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:35
          jasne, lepiej pożalić się na forum, i od razu lepiej
      • jktasp Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 20.12.05, 11:57
        A może masz poprostu "dobry dzień" i borykanie się z problemami, których być
        nie powinno nie ma dzis dla Ciebie znaczenia?
    • kosheen4 jest jeden powód 19.12.05, 13:18
      jeśli miałoby sprawiać tyle kłopotów co ja, to może jednak podziękuję. co tam
      wózki, podjazdy i windy. dziecko w końcu wyrasta z wózka, idzie do podtsawówki,
      potem do gimnazjum... a wtedy zaczynają się prawdziwe kłopoty. niechęć do
      posiadania dzieci ma u mnie podłoże przyszłościowe wink
    • haganna Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:28
      A ja się z etato1 zgadzam w całej rozciągłości.
      Najbardziej wkurza mnie beztroska właścicieli dużych, obronnych psów
      wyprowadzanych na spacer do parku bez smyczy i bez kagańca. Mała dopiero co
      zaczęła sama chodzić. No i spacer wygląda tak, że rozglądam się nerwowo w
      poszukiwaniu a/ psich kup na trawniku i chodniku (!!!), b/ biegającego luzem
      pieska o wadze sześciokrotnie przewyższającej wagę Małej.
      No i oczywiście hipokryzja wiernych w kościele mnie powala. Zwłaszcza pań w
      moherowych beretach syczących na moje dziecko na mszy dla dzieci. No i ci
      wzorowi katolicy nieustępujący miejsca słaniającej się kobiecie w ciąży. Polska
      norma - chciało by się rzec.
      Nieodśnieżone podjazdy też znam - dobrze, że mam porządny wózek. Mamy z Chicco,
      albo inną plastikową "tandetą" niestety nie wychodziły na spacery..., bo nie
      mogły wyjechać z budynku wózkiem.
      Listę powiększyłabym o nieustępowanie miejsca w autobusie, na poczcie, w
      supermarkecie kobietom ciężarnym;
      aroganckie zachowanie lekarzy (nie wszystkich na szczęście) w stosunku do
      kobiet w zaawansowanej ciąży;
      histeria pracodawców na wieść o macierzyństwie pracownicy.
      Największym szokiem było dla mnie stwierdzenie, że w centrum Warszawy NIE MOŻNA
      przejechać wózkiem na drugą stronę ulicy. Wszędzie są przejścia podziemne, z
      kilkudziesięcioma schodkami, nigdzie nie ma windy - jest za to brud i smród.
      • marychna31 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:32
        No może sa to jakieś...yh...niedogodności ale chyba nie powody, dla
        których "odechciewa się mieć dziecka"wink)))
        • haganna Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:39
          Jak jawi Ci się wizja utraty pracy li i jedynie z powodu macierzyństwa, a
          ludzie na widok brzucha syczą na Ciebie i generalnie są mało przyjaźni, a ty
          marzysz jedynie o tym, żeby jak najszybciej wrócić do domu, to wierz mi,
          odechciewa się.
      • 18_lipcowa Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:32
        Jak kobieta w ciązy się SŁANIA to nie wychodzi z domu i nie lazi po kościolach,
        sklepach itp.
        • janowa Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 14:11
          Ty lipcowa tego nie wiesz, bo i skad smile - ale kobieta w ciazy niekoniecznie sie
          slania caly dzien przez 9 miesiecy smile) Moze sie nie slaniac rano, a w kosciele
          zaczac. Takie cuda! smile
          ---
          "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
          fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
          kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
        • edka05 do lipcowej 20.12.05, 13:19
          Tak najlepiej takie pozamykac na 9 miesięcy ! Odezwała się mądra znowu, czasmi
          złe samopoczucie w ciąży nagle przychodzi ! Ty będziesz brykać w ciąży jak
          młody ogier, stać w tramwajach i kolejkach, ale najpierw w tą ciąże trzeba
          zajść!
      • karolcia801 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:38
        "w centrum Warszawy NIE MOŻNA

        przejechać wózkiem na drugą stronę ulicy. Wszędzie są przejścia podziemne, z
        kilkudziesięcioma schodkami, nigdzie nie ma windy - jest za to brud i smród."


        O z tym sie zgodzę..miałam kilkanascie razy zaszczyt przejechać się taka windą
        z wózkiem w szczególności własnie przy Rotundzie.Smród, brudno,i do tego coś
        zawsze kapało na głowę...brrrrr!!!!
        • zona_wojtka Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 21.12.05, 21:34
          Ale macie smród i brud w tej Warszawce...
    • melmire Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:43
      Mnie sie odechciewa jak czytam posty "moja mama zajmuje sie moim dzieckiem
      przez 6 godzin dziennie przez 5 dni, za darmo, i uwazam ze to normalne".
      Albo "tesciowa ma gacha, jak moze , przeciez jest MATKA (30 letniego oseska)".
      Albo "mieszkam z moja matka i przeszkadza mi ta wredna baba".
      Albo "mam wyrodna matke, nie podoba jej sie mieszkanie ze mna, moim mezem i
      trojka dzieci".
      Albo "moja matka wyjezdza na zagraniczne wakacje a nam pieniedzy nie da,
      dlaczego jest taka egoistka"?
      • 18_lipcowa Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:59
        O zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości.
    • gruba-buba Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:43
      Zgadzam się również. I to z każdym punktem. Wiele by do tej listy można jeszcze
      dopisać, i nie wynika to z mojej roszczeniowej, bądź nie, postawy wobec
      naszego ,w większości chamskiego i egoistycznego, antyrodzinnie nastawionego
      społeczeństwa. A upominać mi się już nie chce, bo ileż może gadać dziad do
      obrazu?
      Zresztą spójrzmy na wypowiedź pewnej bezdzietnej(!) i bardzo kąśliwej osóbki
      (guru samozwańcze w temacie wychowywania dziecim, mieszkające nadal pod czułymi
      skrzydełkami własnej mamusi) - oto obraz naszego społeczeństwa w pigułce!!!!
      Nic dodać, nic ująć.
      Pozdrawiam tych , którzy widzą więcej niż czubek własnego nosa.
      • 18_lipcowa Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:58
        Dziuniu kochana ja jak widzisz nie mam do nikogo pretensji że niebo jest
        niebieskie a trawa zielona.
        Nie mam roszczeniowej postawy, niczego nie oczekuję, godze sie z wieloma
        rzeczami.
        Masz problem ze sobą, pomóc Ci?
        • janowa Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 14:15
          No popatrz, to w Szwajcarii niebo jest widocznie czerwone, a trawa fioletowa...
          Bo akurat tutaj wiekszosc z tych problemow nie wystepuje. Uczciwie mowie, ze nie
          wiem jak w tutejszych kosciolach, bo nie chadzam.
          Dlaczego ta polska "normalnosc" musi byc taka przykra?... I to wlasnie ze
          wzgledu na milion pierdool, ktore czlowiek musi omijac/wymusic codziennie po drodze.

          ---
          "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
          fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
          kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
          • triss_merigold6 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 14:20
            Ponieważ polska normalność jest rodem z "Dnia Świra".
            Mnie najbardziej przeszkadza syf: potłuczone szkło, fruwające papiery i
            opakowania, pety na chodnikach, niechlujni robole układający krzywe chodniki
            spływające błotem, krawężniki o wysokości zdolnej zatrzymać czołg, podpici
            blokersi okupujący ławki letnim wieczorem... to wszystko co jest codziennością
            na blokowiskach a w cywilizowanych krajach występuje głównie w biednych
            dzielnicach kolorowych imigrantów.
          • 18_lipcowa Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 14:21
            Dla jednego krawężnik to krawęznik dla innego góra.
            Ja należe do tych 1 i sie nie czepiam pierdooł.
            • setite ciesz się że nie jesteś niepełnosprawna 19.12.05, 14:35
              Niektórzy nie mają tak fajnie jak Ty.

              I Ty też możesz jeszcze trafic na wózek (to nie jest groźba, tylko stwierdzenie
              możliwości).
              • 18_lipcowa Re: ciesz się że nie jesteś niepełnosprawna 19.12.05, 14:36
                setite napisała:

                > Niektórzy nie mają tak fajnie jak Ty.
                >
                > I Ty też możesz jeszcze trafic na wózek (to nie jest groźba, tylko
                stwierdzenie
                >
                > możliwości).

                To wtedy bede narzekać. Poki co- nie muszę. Nie narzekam jak nie musze, jak nie
                mam podstaw.
                • setite a znasz takie pojęcie: empatia? 19.12.05, 15:08
                  Jak widać po Twoich postach, nie znasz.

                  Jeśli akceptując wysokie krawęźniki, tym samym akceptujemy izolowanie
                  niepełnosprawnych (nie tylko na wózkach, także ludzi z lżejszymi chorobami
                  narządów ruchu, straszych).

                  • 18_lipcowa Re: a znasz takie pojęcie: empatia? 19.12.05, 16:25

                    Bredzisz.
                    Ja nic o niepełnosprawnych nie pisalam tylko o roszczeniowych mamuśkach i
                    tatuśkach.
                    • marychna31 Re: a znasz takie pojęcie: empatia? 20.12.05, 12:00
                      Bariery architektoniczne dla wóżków to takie same bariery dla osób
                      niepełnosprawnych jak i dla wózków dzieciecych. Jak w ogóle mozna na to nie
                      wpaść??
                      • 18_lipcowa Re: a znasz takie pojęcie: empatia? 20.12.05, 12:06
                        marychna31 napisała:

                        > Bariery architektoniczne dla wóżków to takie same bariery dla osób
                        > niepełnosprawnych jak i dla wózków dzieciecych. Jak w ogóle mozna na to nie
                        > wpaść??


                        no nie wiem własnie
    • triss_merigold6 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 13:55
      3/4 tych problemów odpada jeśli korzysta się z samochodu. O mszach nawet bym
      nie pomyślała, bo nie uczęszczam.
      Mnie się odechciewa jak czytam wątki synowych (niektórych w każdym razie).
      Rysuje się przede mną wówczas czarna wizja syna przyprowadzającego przaśną
      dziewuchę z gołym tyłkiem i pretensjami, która nie pracuje i marzy o czwórce
      dzieci.wink
      • kosheen4 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 14:17
        > Rysuje się przede mną wówczas czarna wizja syna przyprowadzającego przaśną
        > dziewuchę z gołym tyłkiem i pretensjami, która nie pracuje i marzy o czwórce
        > dzieci.wink

        o, o, to też.
        ciekawe, większość z tych argumentów "przeciw" dotyczy okresu w miarę
        wczesnorozwojowego. a to dopiero początek zabawy.
        • triss_merigold6 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 14:21
          Okres wczesnorozwojowy jest dla mnie jak sen złoty. Tak zrównoważonych (małych)
          dzieci jak młody to mogę mieć i troje.wink
          • kosheen4 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 14:23
            triss_merigold6 napisała:

            > dzieci jak młody to mogę mieć i troje.wink


            z niedzieciatej perspektywy ja widzę to tak: początkowe problemy sa głównie
            mechaniczne: pieluchy, karmienie, wstawanie, niedospanie, nauka chodzenia, inne
            takie. bal się zaczyna jak smarkacz zaczyna się buntować, kłócić, kwestionować
            światopogląd, grać na nerwach, podrywać autorytet rodzica wink
            • triss_merigold6 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 14:28
              To są problemy organizacyjne.
              Jak się wyspać śpiąc z przerwami? Jak zorganizować wyjście do ludzi a dziecku
              opiekę? Jak wyjechać na wakacje ładując wózek, kojec, zapas pieluch, słoików,
              czystych ubrań? Gdzie przestawić kwiaty? To są detale.
              Jazda typu: nauka, towarzystwo, randki, dramaty miłosne i towarzyskie zaczyna
              się później.wink
              • kosheen4 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 14:32
                triss_merigold6 napisała:

                > To są problemy organizacyjne.
                > Jak się wyspać śpiąc z przerwami? Jak zorganizować wyjście do ludzi a dziecku
                > opiekę? Jak wyjechać na wakacje ładując wózek, kojec, zapas pieluch, słoików,
                > czystych ubrań? Gdzie przestawić kwiaty? To są detale.
                > Jazda typu: nauka, towarzystwo, randki, dramaty miłosne i towarzyskie zaczyna
                > się później.wink

                otóż to. i te jazdy powodują że cierpnę na myśl o nich.
                póki co wystarczających emocji dostarczają mi psy big_grinDD - z nimi jak z dziećmi, i
                to na wszystkich etapach: sprawdzanie konsystencji kupy, pilnowanie terminów
                szczepień, ochrona przed złym lokowaniem uczuć (wredne suki i wredne napalone
                psy dybiące na moją dwójkę) , pocieszanie jak zły humor, kłotnie o bałagan i
                inne takie smile)))
          • janowa Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 14:29
            triss_merigold6 napisała:

            > Okres wczesnorozwojowy jest dla mnie jak sen złoty. Tak zrównoważonych (małych)
            >
            > dzieci jak młody to mogę mieć i troje.wink
            -
            • triss_merigold6 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 14:32
              Mówisz? smile
              Mam chłopczyka. Chciałam dziewczynkę. Info z wyniku amniopunkcji było ekhem...
              szokiem. Irracjonalnie zupełnie zakładałam, że to niemożliwe żeby był chłopczyk.
              Drugie pewnie będzie i jeśli dziewczynka to ok. Jeśli drugi chłopczyk to może
              byłabym skłonna zaryzykować jeszcze raz? Ale to długofalowe bardzo plany. D
              • janowa Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 17:40
                Tez tak myslalam. Mialam synka, chcialam dziewczynke. Tylko, ze urodzily sie
                bliznieta, tez chlopcy smile

                ---
                "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
      • 18_lipcowa Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 14:22
        Żeby tylko,
        nie zapomnij o swoich obowiązkach jako teściowej - sponsoring, zero własnych
        przyjemności, mieszkanie przepisz od razu i najlepiej spadaj na drzewo boś juz
        nie potrzebna...
        • triss_merigold6 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 14:24
          wink Jak będę dziecku zabezpieczać lokal to na 100% w taki sposób, żeby
          ewentualna druga połówka nie miała do lokalu prawa.
          • kosheen4 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 14:28
            triss_merigold6 napisała:

            > wink Jak będę dziecku zabezpieczać lokal to na 100% w taki sposób, żeby
            > ewentualna druga połówka nie miała do lokalu prawa.

            jasne jasne big_grin drogi są dwie: albo wszczepisz młodemu pogląd że lepiej nie
            przepisywac i stworzyć intercyzę... albo prawo własności powinno zostać w twoich
            rękach smile bo jak będzie jego to najwyżej powiększysz grono wrednych teściówek
            posykujących że synowa się dobrała do lokalu wink
            • triss_merigold6 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 14:30
              Wystarczy nabyć lokal przed ślubem - w skład wspólnoty nie wchodzi. I intercyza
              niepotrzebna.smile
              • kosheen4 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 14:33
                triss_merigold6 napisała:

                > Wystarczy nabyć lokal przed ślubem - w skład wspólnoty nie wchodzi. I
                intercyza niepotrzebna.smile

                a jak podstępna dupa zrobi pranie mózgu?
                tylko indoktrynacja! wink
                • 18_lipcowa Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 14:35
                  wlasnie a jak taka gołotyłkowa synowa namowi syna na np. darowanie jej polowy
                  mieszkania, albo calego?
                  • triss_merigold6 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 14:38
                    Trudno. Darowane - nie mają prawa rodzice ingerować. Mnie chodzi o sytuację z
                    darowizną czy kupnem przed ślubem.
                    • maxim31 No - musze powiedzieć 19.12.05, 19:29
                      że obecnie nie widzę swojej starości inaczej niż przede wwszystkim:

                      1. z dala od dzieci;
                      2. w końcu będe wolnabig_grinDDDDD

                      Ale - może to wynika stąd, że mam ich dwoje, w tym jedno małe - dwuletnie.
                      Drugie powoli zaczyna byc ok.smile
      • kawka74 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 19:10
        > Rysuje się przede mną wówczas czarna wizja syna przyprowadzającego przaśną
        > dziewuchę z gołym tyłkiem i pretensjami, która nie pracuje i marzy o czwórce
        > dzieci.wink
        smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        Żebyś wiedziała, krawężnik i burda w kościele - wszak chwilowe to
        niedogodności - to mały pikuś wobec takiej perspektywy smile
      • haganna Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 22:25
        Rozumiem triss, że na spacer z dzieckiem jeździsz samochodem...
        Co do "dziewuchy z gołym tyłkiem" to z całym szacunkiem, ale to sprawa Twojego
        syna i jego "dziewuchy" jak sobie życie zaplanują i jeżeli umówią się, że ona
        nie pracuje, rodzi czwórkę dzieci i je wychowuje, to Tobie nic do tego. I nawet
        zabezpieczenie materialne synka na wypadek, gdyby mu baba "zastrajkowała" nic
        tu nie dadzą. Co najwyżej synek odwróci się od takiej troskliwej mamusi, która
        już w wieku niemowlęcym każdą potencjalną znajomość z płcią przeciwną traktuje
        jak zagrożenie.
        Zastanów się, jaki to ma wydźwięk...
        Czytasz na pewno na tym forum o takich teściowych - wrogowi największemu nie
        życzę.
        • triss_merigold6 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 23:33
          Na spacer chodzi opiekunka.wink Ja owszem wychodzę niekiedy ale na szczęście
          większość przejść na osiedlu ma teraz podjazdy i jakoś strasznie krawężniki mi
          nie wadzą. W resztę miejsc - samochód.
          Sure, że to sprawa syna. Niemniej jednak taki wybór podobać by mi się nie
          musiał, co nie znaczy, że bym radykalnie ingerowała. Delikatna dezaprobata
          wystarczy? Zabezpieczenie materialne będzie na wypadek gdyby związek in spe nie
          wypalił (wtedy panią/pana się odsyła do domu a lokal zostaje). Mieszkanie
          nabyte przed ślubem zostaje przy właścicielu i o to w sumie chodzi żeby nie
          robic prezentu obcej osobie.
          Czytam o teściowych owszem i?
          • haganna Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 20.12.05, 13:32
            W takim razie śmiem twierdzić, że masz blade pojęcie na temat barier, jakie
            napotykają młode mamy, bo to nie ty, ale obca osoba (opiekunka) w przeważającej
            mierze wychowuje Twoje dziecko.
            Z resztą, dawno nie spotkałam tak cynicznej osoby...
            Jak miałaby wyglądać ta "delikatna dezparobata"? Czy miałoby to polegać na
            prawieniu "delikatnych" złośliwości pod adresem synowej?
            Nie pojmuję też Twojego rozumowania co do "odsyłania pani do domu". Do jakiego
            domu? Przecież jej dom będzie tam, gdzie mieszkał będzie również Twój syn.
            Myślisz, że młodzi zgodzą się mieszkać tam, gdzie Ty wybierzesz, w mieszkaniu,
            które Ty im podarujesz? Szczerze wątpię. Zwłaszcza, że może okazać się, że to
            Twój syn będzie tym "gołodupcem" - i co wtedy, droga triss? A jak to ta pani
            odeśle Twojego synka "do domu"?
            Zastanów się proszę, czy przez swoją mentalność nie chcesz przypadkiem w
            przyszłości stracić kontaktu z synem i zostać SAMA (z mężem, rodziną, ale bez
            syna i wnucząt). Drugi z możliwych scenariuszy, to oczywiście rozwód (jeszcze
            syn nie dorósł, a ty już zakładasz, że będzie rozwodnikiem, no no no!). Tylko,
            czy wtedy będzie szczęśliwy i spełniony - będąc weekendowym tatą, lub też nie
            mając żadnego kontaktu ze swoimi dziećmi.
            Czytasz o teściowych i... wyciągasz błędne wnioski.
            Moi teściowie myśleli podobnie przed naszym ślubem. Tylko, że ja przed ślubem
            byłam niezależna, samodzielna i samofinansująca się. Umówiliśmy się w mężem, że
            będziemy mieli ileś-tam dzieci i, że to my, osobiście będziemy je wychowywać.
            Sprzedałam mieszkanie, zrezygnowałam z rozwijającej się kariery w
            międzynarodowej korporacji i obecnie jestem "kobietą domową". Robię sobie
            międzynarodowe uprawnienia, porządkuję wiedzę, ale nie pracuję i nie będę przez
            najbliższe lata. Mąż nie bardzo ma mnie gdzie odesłać (hi hi), i szczerze
            powiem, że nie wygrałby w sądzie. Ma zobowiązania wobec mnie i wobec naszych
            dzieci. Umówiliśmy się, podpisaliśmy papierek, koszty wyjścia z tej umowy
            byłyby wysokie - zarówno w formalnym znaczeniu, jak i w tym "społecznym".
            Twoje podejście jest dla mnie zadziwiające. Gdzie w tym dobro nowej rodziny,
            dzieci. Przecież w małżeństwo każdy coś wnosi i każdy z czegoś rezygnuje.
            • 18_lipcowa Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 20.12.05, 13:51
              Troche idealistka jestes..
              • haganna Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 20.12.05, 17:30
                W którym miejscu tego, co napisałam?
                • 18_lipcowa Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 20.12.05, 17:40
                  W wielu...
                  Jestes ode mnie starsza zdaje sie, a taka naiwna...
                  • haganna Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 20.12.05, 20:29
                    Trudno mi z taką lakoniczną odpowiedzią polemizować w jakikolwiek sposób.
                    Stać mnie na tą "naiwność".
                  • haganna Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 20.12.05, 20:45
                    Młoda jesteś i pewnych spraw po prostu nie rozumiesz. Też taka byłam w Twoim
                    wieku.
                    Wiesz, wolę zajmować się maluchem, niż bawić się w wyścig szczurów i te
                    wszystkie korporacyjne gierki, strefy wpływów, drugie obiegi informacji, itp.
                    Na to mam jeszcze czas. Pracując min. 12 godzin na dobę to nie ty wychowujesz
                    swoje dzieci - robią to obcy ludzie. Sorry, ale jak już coś robię, to robię to
                    dobrze, albo wcale.
                    Nie mogłabym też zdobyć tych uprawnień, które robię. Kilka lat przerwy - co to
                    jest w porównaniu z tym, ile jeszcze będę pracować? Wracając do "gonitwy" -
                    będę o krok za moimi współtowarzyszami, ale szybko ich przegonię, bo będę miała
                    większą wiedzę. Dam sobie radę, wierz mi. Nie w takich sytuacjach wychodziłam
                    na prostą.
                    Jeszcze jedno - żeby to zrealizować, trzeba znaleźć naprawdę dobrego męża.
                    Długo szukałam. Znalazłam.
    • bbb21 mało pieniędzy 19.12.05, 14:01

    • izabela_741 i jeszcze... 19.12.05, 14:24
      12. Pies sasiadow, ktory szczeka jak dziecko chce spac.
      13. Kot sasiadow, ktory sobie legowisko chce zrobic pod moim krzakiem (nie wie
      futrzak jeden- ze krzak moj a nie jego??!!!)
      14. Sasiadka, bo sie czasem krzywo na mnie partzy jak idziemy kolo jej auta z
      dzieciakiem ze spaceru.
      15. Kolega z pracy-strasznie smierdzi mu z geby!!!
      16. Telewizja polska- oba programy - nie dosc, ze niewiele jest dla dzieci i
      dla doroslych to jeszcze kaza sobie placic tyle, ze na kilka ciekawych plytek
      dvd by starczylo!
      i wiele wiele innych szarych problemikow
      • kosheen4 Re: i jeszcze... 19.12.05, 14:25
        izabela_741 napisała:

        > i wiele wiele innych szarych problemikow

        ...z których połowa nie ma znaczenia w kwestii posiadania dzieci a jest
        wytłumaczeniem złego humoru, frustracji etc.
        • cocollino1 Re: i jeszcze... 19.12.05, 15:00
          dokladnie, na tej zasadzie mozna jeszcze dodac:
          bo w Polsce jest zima - trzeba kupowac kozaki, kombinezony, wystepuja czeste
          przeziebienia itp
          bo jest lato - dzieci chca sie kąpać w jeziorze, a to niebezpieczne,
          poparzenia sloneczne itp
          i tak dalej...
    • kalina_p eeee... nie zgadzam się 19.12.05, 15:00
      Jakos z przejściami dla pieszych nie mam problemów, winda w metrze zawsze jest
      wolna, do lekarza bez problemu sie dostaje z małą, w kolejce czesto stoję, ale
      np. na poczcie czy w aptece panie z okienka same prosza mnie bez kolejki.
      W supermarkecie robie zakupy wtedy, kiedy nia ma tłumów ludzi po pracy, jest
      luz, np. kolo 11-12 i wszyscy zadowolenie.
      Psy? Sama mam dwa.
      Do kościola nie chodze.
      Na krawężniki - duże, pompowane koła.
      I po kłopociesmile
      • andaba Re: eeee... nie zgadzam się 19.12.05, 15:09
        Krawężniki bywają wysokie - ale tragedia to nie jest.

        Psy mi nie przeszkadzają - widać mało nerwowa jestem.
        Psie kupy - owszem, ale co zrobić...

        Kilkanaście minut w kolejce to dużo??? Widać młodziutki jesteś smile

        Jak się ma niegrzeczne dziecko, to się z nim do kościoła nie chodzi - można się
        wymienić. Grzeczne dzieci nikomu nie przeszkadzają. A ciężarna może iść do
        kościoła kilkanaście minut wcześniej, żeby sobie miejsce zająć.

        Na windę jakoś nigdy pół dnia nie czekałam.

        Przesadzasz...
      • kalina_p i jeszcze dodam, że nie lubie takich pretensji 19.12.05, 15:46
        wyglada to tak, jakby przed każdym "posiadaczem" potomka trzeba bylo rozkladac
        czerwony dywan, sypac płatki roz i klękac...
        Bez przesady, wszystkie takie problemy da się jakos rozwiazac albo przymknąc
        czasem oko.
    • mika_p Mam sposób na windę w metrze! 19.12.05, 15:16
      Wyprowadzić się z Warszawy - nigdzie indziej metro nie występuje i problem
      znika.
    • ese1 zgadzam sie z toba 19.12.05, 16:08
      te klimaty panuja u nas w ojczyznie. Teraz jednakze mieszkamy w Niemczech i
      jestem bardzo zaskoczona, ze matka z dzieckiem na ulicy ma wiele przywilejow.
      Kierowcy zatrzymuja sie jak mam jeszcze kawalek do przejscia - moglby ze 3 razy
      przejechac. WQszedzie mam ustepowane miejsce, ludzie, zwlaszcza starsze babcie
      zaczepiaja mile moje dzieci, dzieci w restauracji dostaja kredki i kolorowanki,
      zeby sie nie nudzily, w toaletach sa specjalne jednorazowe nakladki na sedes dla
      dzieci i obnizone umywalki na 1 m, aby dziecko samo moglo sobie umyc raczki.
      Jestem bardzo milo zaskoczona! A i jeszcze na kazde dziecko jest ulga podatkowa,
      u nas tylko VAT podnosza na artykuly dzieciece.
      • martewa11 Re: zgadzam sie z toba 19.12.05, 16:37
        >Przepraszam jak wysokie są krawężniki w Twoim mieście? Bo ja nie widzialam
        takiego ktory by tak strasznie utrudnial podjazd.


        Ja też takiego nie widziałam w swoim mieście, dopóki nie zaczęłam spacerować z
        dzieckiem w wózku.
        • kalina_p Re: zgadzam sie z toba 19.12.05, 16:39
          a gdzie Wy mieszkacie?
          Bo w Warszawie jakos da się spacerowac, podjeżdżać pod krawęzniki...może to od
          rodzaju wózka zależy?
          • 18_lipcowa Re: zgadzam sie z toba 19.12.05, 18:12
            albo od charakteru moze zalezy
            niektorzy będą narzekać nawet jak krawęznikow wcale nie bedzie
            • deotyma11 Re: zgadzam sie z toba 19.12.05, 20:04
              Problem z krawężnikami zależy nie tyle od wózka co od średnicy kółek. Miałam
              wózek z kółkami o średnicy 30 cm, żadnych problemów. Mam wózek z kółkami o
              średnicy 17 cm - są problemy. Nawet nie przypuszczałam bobym na tę durną
              średnicę zwróciła uwagę przy zmianie wózka.
    • kawka74 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 19:14
      Mnie się z ww. powodów żyć odechciewa, a co dopiero mieć dziecko wink
    • dziubulka Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 19:41
      Windy w metrze,od dawna mnie denerwują bo jadą nimi zazwyczaj ludzie co nie
      chce się im po schodach wejść i tez często muszę długo czekać na windę.Dorzuce
      do tego jeszcze niskopodłogowe autobusy do których i tak często trzeba wózek
      wnosić i wynosić,dodatkowo ludzie którzy stają w miejscach wyznaczonych na
      postawienie wózka i baaardzo ciezko im się z tamtąd przesunąć,gdy wchodzi
      rodzic z wózkiem.Mamy poprostu samolubne społeczeństwo.
      • kawka74 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 19:49
        > Windy w metrze,od dawna mnie denerwują bo jadą nimi zazwyczaj ludzie co nie
        > chce się im po schodach wejść i tez często muszę długo czekać na windę.
        Jeżdżę metrem dość regularnie i jakoś ani razu w oko nie wpadła mi kilometrowa
        kolejka przy windzie.

        Dorzuce
        > do tego jeszcze niskopodłogowe autobusy do których i tak często trzeba wózek
        > wnosić i wynosić,
        To ja już nie wiem, jakby Ci można było dogodzić. Są niskopodłogowe, jakby nie
        patrzeć wygodniejsze - i jeszcze mało?

        dodatkowo ludzie którzy stają w miejscach wyznaczonych na
        > postawienie wózka i baaardzo ciezko im się z tamtąd przesunąć,gdy wchodzi
        > rodzic z wózkiem.
        Czasem nie mają gdzie się przesunąć. Tak już jest z tą komunikacją miejską,
        jest niestety dla wszystkich.

        Mamy poprostu samolubne społeczeństwo
        O, tak...
        CIekawe, o jakie pozycje jeszcze wydłuży się lista żądań, w każdym razie te
        ostatnie zaczynają zakrawać na absurd.
        • deotyma11 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 20:08
          Wiesz ja raz spotkałam parę, która zrobiła mi awanturę bo ich poprosiłam żeby
          odsunęli się z miejsca przeznaczonego dla wózków (a tego miejsca akurat tyle co
          na jeden wózek). Jechali jeden przystanek jeszcze. Później awantury był ciąg
          dalszy bo zatarasowałam wózkiem wyjście. Tym razem nawet nie zdążyłam się
          odezwać bo zaczęli się z nimi kłócić inni ludzie z autobusu. Są ludzie i
          klamki...
          • kawka74 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 20:20
            Jasne, różnie to bywa. Ja to rozumiem. Jestem w stanie pojąć, że w autobusie
            jest miejsce na wózki i jeśli tylko mam gdzie się usunąć - usuwam się. Ale
            żądania wysuwane w tym wątku są coraz bardziej niekompatybilne z
            rzeczywistością. Były kiedyś autobusy, do których trzeba było wchodzić nieomal
            po drabinie - było źle. Oczywiście. Teraz są niskopodłogowe - też nie pasuje.
            To co, ZTM ma balon podstawić czy limuzynę?
            A znów ta nieszczęsna winda w metrze - gdybym na własne oczy nie widziała
            metra, byłabym skłonna przypuszczać, że kolejka do windy jest długa na kilometr
            i wszyscy się tą nieszczęsną windą wożą - tak wynika ze skarg i zażaleń w tym
            wątku.
            Ja proszę tylko o trochę opamiętania w swoich żądaniach.
    • kartaga Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 19.12.05, 20:11
      Ja tez nie widzialam samolubności społeczenstwa dopóki nie urodziłam dziecka.I
      wcale nie uważam wymienionych rzeczy za postawę roszczeniową.Jezeli ktoś
      natknął się na ludzi pomagających wniesć wozek do autobusu,przepuszczających w
      kolejce,mial do czynienia z życzliwością to w dalszym ciagu będzie miał
      zamknięte oczy na wiele spraw.I wcale nie uwazam,ze trzeba od razu rozkładac
      przed matką z dzieckiem czerwony dywa-wystarczy odrobina wyobrazni i
      życzliwości,zwykła chęć pomocy.Czasami stoję 10 minut na pasach,pośrodku drogi
      na wąskiej "wysepce",gdzie wozek prawie stoi na ulicy i bardzo żadko ktoś
      zatrzyma się,by mnie przepuścić.O autobusie nie wspomnę-gdy miałam cięższy
      wozek przeważnie chodziłam piechotą 50 min w jedną stronę,gdy miałam do
      pokonania dłuższe trasy-jechałam taksówką.Ludzie nie pomogą wnieść wozka do
      autobusu,odwracają glowę lub cały tłum biegnie szybko do następnych drzwi w
      obawie,ze jeszcze będą musieli pomóc.Jeśli już uda się wnieść wozek to zwykle
      miejsce przeznaczone dla wózków jest zajęte,a jak mówię grzecznie przepraszam
      to spotykam się z wrogimi spojrzeniami nawet wtedy,gdy autobus jest pusty.Nie
      rozumiem takiej bezmyślności-osoba bez wózka ma do dyspozycji cały autobus,może
      stanąć gdzie jej się podoba,natomist miejsce na wózek jest tylko jedno-zajęte
      przez innych ludzi,bo akurat mają kaprys tam stać.Jezeli trafię na osobę,która
      pomoże wnieść wozek to wtedy dziękuję jej jak oszalała,a przecież to powinno
      być normalnym gestem.Rozumiem oczywiście,ze czasami ktoś moze mieć problemy
      zdrowotne i nie może dzwigać,ale raczej watpliwe jest by akurat wszystkie osoby
      wsiadające do autobusu cierpiały na taką przypadłość.Wyjście z autobusu
      graniczy z cudem,bo nikt nie raczy chociażby się przesunąć,nie wspominając o
      pomocy.Kiedyś zostałam niemal zlinczowana na poczcie,raz byłam świadkiem,gdy w
      kolejce stała kobieta z malutkim dzieckiem-dziecko plakało,kobieta próbowała je
      uspokoić,a pozostali ludzie woleli zatykać uszy niż ją przepuścić.Najbardziej
      denerwuje mnie w takich sytuacjach brak reakcji ze strony Pań siedzących w
      okienkach-osobiście dwa razy zdarzyło mi się,ze zaraz po wejsciu do banku
      zostałam poproszona przez Panią do okienka bez kolejki mimo tego,ze moje
      dziecko smacznie spało w wózku.Mąż ostatnio był zmuszony skorzystać z
      komunikacji miejskiej-przez 25 minut jazdy stał z 1,5 roczniakiem na rękach i
      nikt nie ustąpił mu miejsca.Wysokie krawężniki,podjazdy niczym skocznie
      narciarskie,samolubność spoleczenstwa.Powiedziałabym nawet,ze ludzie nie mają
      szacunku do matki z dzieckiem.Nie wiem,moze panuje jakiś stereotyp,że kobieta z
      małym dzieckiem traktowana jest jak niewykształcona kobieta siedząca w
      domu.Osobiście widzę diametralną różnicę,gdy wychodzę z synem i bez niego.
      • kalina_p a może troche usmiechu? I poprosić o pomoc? 19.12.05, 21:06
        Mnie zawsze ktos pomaga, na poczcie przepuszczaja. jak kolejka nie przepuszcza,
        to pani z okienka prosi, żebym bez kolejki podeszla...
        W autobusie nigdy sie z niemilym zachowaniem nie spotkałam, wrecz przeciwnie.
        Gdy mąż stal z dzieckiem na ręku - mógł poprosic kogos milo i sympatycznie o
        ustapienie miejsca.
        Nie zrozumiem tego, o czym piszesz. Pewnie dlatego, że zawsze jestem mila dla
        innych i oni sie tym samym odwdzięczają. A jak ktos sam z siebie nie pomaga
        wnosic wózka, to sie usmiecham i prosze o pomoc.

        Z brakiem szacunku równiez sie nie spotykam.
        Za to zauwazyłam co innego - czasem bardzo mnie denerwuja młode mamusie z
        wózkami, które uważaja sie za święte krowy, np. jeżdżą po sklepie przepychając
        sie i wjeżdżając ludziom na nogi, naburmuszone, dumne i blade Matki Polki.
        Naprawde, jak taka widzę, to mam czasem ochote jej zycie uprzykrzyć, żeby
        spusciła z tonu i nie chodzila z nosem w chmurach. Nie powie taka "prosze"
        ani "przepraszam", bo jej sie wszystko należy, bo jest Matką. Nic dziwnego, że
        ludzie bywaja niemilisad
        • kartaga Re: a może troche usmiechu? I poprosić o pomoc? 19.12.05, 21:19
          Ja też jestem osobą sympatyczną,uśmiechniętą,ale jak widzę te tłumy w popłochu
          uciekające do następnych drzwi,bo a nuż poproszę ich o pomoc to ręcę mi
          opadają.Jeśli stoi nade mną osoba z malutkim dzieckiem na ręku to nie musi mnie
          o nic prosić,bo po prostu wstaję i ustępuję jej miejsca-jest to dla mnie
          oczywiste.Tak samo postępuję z osobą starszą,ciężarną czy osobą z
          zakupami.Widzę-reaguję i nie czekam na to,by ktoś z tego powodu miałby rzucac
          mi sie do stóp.Swoją drogą Kalina masz widocznie szczęście do zyczliwych
          ludzi.Ja też nie mowię,ze trafiam zawsze na chamów i samolubów,ale
          przypadki,gdy ktoś zareagował na moją prośbę są naprawdę bardzo,bardzo
          sporadyczne.
          • kalina_p Re: a może troche usmiechu? I poprosić o pomoc? 19.12.05, 21:24
            Ty wstajesz i ustepujesz, a kogos może trzeba poprosić? Bo od razu nie zauwazyl
            a po 10 minutach juz mu głupio? Nie wiem.
            Dziwi mnie to, bo naprawde nie spotykam sie z niezyczliwościa, wrecz przeciwnie.
            Denerwuja mnie własnie tego typu osoby, jak autor/autorka watku - pretensje o
            wszystko, postawa roszczeniowa itd. Może ludzie to wyczuwaja i dlatego nie sa
            mili? Nie wiem.
        • galvaniza czasem 19.12.05, 21:21

          • kartaga Re: czasem 19.12.05, 21:27
            hehesmileno właśnie-pomoc społeczenstwa jest tak sporadyczna,że jesli znajdzie się
            już osoba,która pomoże to traktuje się ją niczym anioła ,który zstąpił na
            ziemięsmile)
    • magdalenamk Re: Powody ... parkowanie samochodów 19.12.05, 20:38
      co prawda żaden z wymienionych powodów dla mnie nie jest przeciwnością na tyle
      istotną, zebym zrezygnowała z posiadania dzieci ale dorzucę swoje spostrzeżenia.

      Wkurzają mnie piep...ni kierowcy, którzy tak parkują samochody, ze żadną miarą
      nie da się przejechać wózkiem. Przepisy mówią o 1,5 m, często nie ma nawet 50
      cm.... a do tego często nie można nawet wyjechać na ulicę bo samochody są gęsto
      zaparkowane
      • 18_lipcowa Re: Powody ... parkowanie samochodów 19.12.05, 21:51
        A to wina tych co robią te chodniki i ulice moja droga. Czasem nie da rady
        zaparkować inaczej. Ja wtedy nie parkuje ale inni tak i ja sie wcale im nie
        dziwie.
      • lola211 Re: Powody ... parkowanie samochodów 20.12.05, 13:45
        a do tego często nie można nawet wyjechać na ulicę bo samochody są gęsto
        >
        > zaparkowane
        To wina braku miejsc do parkowania, dlatego kierowca wykorzysta kazdy skrawek,
        bo niby gdzie ma ten samochod postawic? Jesli chodnik jest zastawiony wezwij
        Straz Miejska, gosc dostanie mandat, to na drugi raz sie zastanowi.
    • edorka1 E tam ....banialuki 19.12.05, 23:52
      To o czym piszesz to w większości zwykłe (niestety) i prostackie zachowanie - czyli chamstwo w życiu. Jest, było i będzie. W róznych opcjach, wydaniach, miejscach i warunkach. Mieszkam na ładnym i całkowicie zakupkanym osiedlu. Szlag mnie trafia, niemal nie ma dnia żebym w coś nie wlazła. Psy łażą jak chcą. W ciążach (obu) ustąpiono mi miejsca w tramwaju 2 razy. Schody przed blokiem zdarzyło mi się samej odśnieżać smile. Itd, itp. I nic to. Nie sądzę żeby to wszystko miało znaczenie. Ot, najwyżej zaklnę przed krawężnikiem na pół metra.
      To bzdety po prostu. I to bzdety ogólnoświatowe. Chamstwo jest wszechobecne. Są kraje gdzie o ustepowaniu miejsca komukolwiek gdziekolwiek nikt nie słyszał, i drzwi spuszczają na nos. Też chamstwo. A nie w Polsce smile
      Problemem Polski jest połączenie chamstwa z bieda i brakiem życzliwości i głupotą jeszcze. Ale to do chęci posiadania dzieci ma się wg mnie nijak.
      Natomiast brak pracy, brak mieszkania, brak zdrowia, brak kasy , wiek - o to mogą być powody do zastanowienia nad kwestią dzieci. Jak najbardziej.
      A co do chamstwa jeszcze - walczyć z nim należy, a nie narzekać. Narzekanie to także nasza narodwa specjalność smile.
      • wieczna-gosia Re: E tam ....banialuki 20.12.05, 00:42
        Chamstwo jest wszechobecne. Są
        > kraje gdzie o ustepowaniu miejsca komukolwiek gdziekolwiek nikt nie słyszał, i
        > drzwi spuszczają na nos. Też chamstwo. A nie w Polsce smile

        tak, tak, ale w tych wszystkich krajach wlasciciele psow jednak sprzataja po
        tychze psach kupy, a wozkiem dla niepelnosprawnych da sie wjechac do kazdego
        kina, na kazdy basen i podjechac do kazdej poczty.

        Ja tam sie z etata zgadzam w kwestii psow (tu sie poprawilo o tyle ze place
        zabaw coraz czesciej sie grodzi i dzieci maja kawalek trawy bez gowien, ja
        programowo kontestuje syf u mnie przed blokiem z osikana piaskownica)

        Oraz w kwestii barier architektonicznych- mam kola w wozku 18 cali wiec nie
        rusza mnie kraweznik ani nawet chodzy do tramwaju mnei nie ruszaja, ale jak
        widze remont ulicy i nadal te absurdalne schodki do banku, oraz drzwi waskie
        tak, ze miesci sie tam jedna osoba tylko szczupla to szlag mnie trafia.

        Ostatnio mialam nieprzyjemnosc byc w banku PKO sa z dodakowa bramka, ktora sie
        otwierala kiedy drzwi zewnetrzne sie zamknely. Tylko taki myk- ja plus wozek nie
        miescilismy sie w tej bramce, zak zeby sie te drzwi zamknely. No nie wiem co za
        kretyn to wymyslil, ale dlugo myslal.

        W kwestii kolejek, autobusow zgadzam sie z kalina. Jak ptzrebuje miejsca to o
        nie prosze. nigdy mi nie odmowiono. A juz mna rzuca tzw. "ostatni sprawiedliwy"
        stoje sobie w autobusie z dzieckiem. I w tym moemencia jakas pani na pol
        autobusu rozpoczyna krucjate- a ta pani stoi, moze ktos jej ustapi. Nie zeby ona
        hehe smile)) osoba przy ktorej stoje zrywa sie jak oparzona, podczas gdy ja wlasnie
        jade z 4 latkiem i odbywam z nim lekcje pt mlodzi w autobusie moga stac smile no
        ale siadam chociaz nie mam ochpty, bo nie lubie zamieszania, czlowiek ktory mi
        ustapil pewnie na mnie zly ze nie wywalilam go z miejsca jak tylko wsiadlam....
        bleee...

        Istnieje takze wariant kolejkowy- kolejka dluga ja siedze ksiazke czytam, dzieci
        spokojnie utylizuja liczne reklamowki w urzedzie- a tu nagle- czy ktos moze
        przepusisc te pania to przeciez chamstwo... ech....i czuje sie jak ta MATKA
        POLKA ze sztandaru....
    • kaaari Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 20.12.05, 03:50
      W epoce kamienia łupanego też rodziły się dzieci i ludzie dawali sobie radę.
      Za bardzo przyzwyczajamy się do wygód które sami sobie stworzyliśmy i ciągle
      chcemy więcej.
      Chamstwo w Polsce jest i jeszcze długo będzie ,tak samo krzywe chodniki i
      krawężniki.
      Ale NIGDY nie są to powody dla których odechciewa się dziecka.
      Mam 3,5 letnią córkę (okres buntu) jestem w ósmym miesiącu ciąży ,do tego jest
      zima i okres przedświąteczny - zakupy - koszmar.
      Ale kiedy wracam do domu i widzę szopkę pod choinką z zabawek kinder to mi
      serducho mięknie i chce mi się jeszcze więcej dzieci.
      ;o)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • mamamisiowa Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 20.12.05, 08:51
      Ja podpisuje sie rękami i nogami pod tym co napisał etato./ oczywiscie swoje
      dziecko kocham nad zycie i napewno inne jeszcze tz. przeszkody napewno nie
      powstrzymały by mnie aby zrezygnowac z posiadania dziecka /. Ale ja rozumiem ,
      etatę w ten sposób, ze pisze, iz nie to, że nie chce mieć dziecka ale stara
      nam się ludziom zwrócic uwage na problemy i niedorzecznosci które same i sami
      mozemy zmienić. Tylko nam się nie chce. Ja tez mam taki problem koscielny.
      Zwracałam uwage księdzu, który prowadzi mszę dla dzieci - powiedział mi , ze
      nie wyrzuci ludzi z koscioła. Ale to byłam tylko ja , jedna osoba. Gdyby
      wszystkie niezadowolone matki przyszły i wyraziły swoje zdanie na ten temat,
      myslę, ze byłoby inaczej. gdyby nie - na nastepną niedzielę na mszy dla dzieci
      nie powinno byc ani jednego dziecka ,za to wszystkie na np. sumie głownej lub
      wieczornej . Moze ksiądz wtedy by ruszył głowa. wydaje mi się, ze świat jest
      nasz i powinniśmy go kształtowac odpowiednio dla nas - ale ilu ludziom się chce
      a ilu nie? A przecież dziecko to najwieksze szczęście jakie jest nam dane od
      Boga i własnie dla naszych dzieci nalezy ten absurdalny świat zmieniać, w tym
      zakresie , na który mamy wpływ. Pozdrawiam.
      • etato1 przynajmniej jeden glos zrozumienia 20.12.05, 23:46
        ja rowniez mam za soba rozmowe z proboszczem i dowiedzialem sie ze z dziecmi to
        trzeba przychodzic na msze dla dzieci tylko
        ciekawe czy jakby zrobic msze dla osob w wieku powyzej 60 lat na godizne 14 w
        niedziele to byli by zadowoleni -i zabronic im przychodzic na inne msze
    • 18_lipcowa a ja z zupełnie innych powodów nie chce mieć dziec 20.12.05, 12:07
      z zupelnie innych
      • kosheen4 Re: a ja z zupełnie innych powodów nie chce mieć 20.12.05, 17:58
        18_lipcowa napisała:

        > z zupelnie innych

        no to zasuwaj z tymi powodami. czy znowu mamy zgadywać? big_grin
        • 18_lipcowa Re: a ja z zupełnie innych powodów nie chce mieć 20.12.05, 18:29
          Poważnie chcesz znać?

          Kiedyś już pisałam, teraz do tych powodów mogę dodać kolejne.

          1. Nieodwracalność decyzji.
          2. Niechęć do przyjęcia odpowiedzialności
          3. Strach przed utratą niezależności
          4. Nie lubię dzieci, męczą mnie, irytują

          Poza tym kopiuje co juz kiedys napisałam.
          - przeraża mnie ciąża
          - jeszcze bardziej przeraża mnie poród
          - przeraża mnie karmienie piersią
          - boję się utraty wolności - to juz pisalam
          - boje się byc odpowiedzialna za kogoś - to tez
          - przeraża mnie wizja biedy i tego że z dzieckiem jest to gorzej znieść niż bez
          - nie chcę wydawać kasy na pieluchy, wolę na ksiązki, kremy, imprezy
          - nie czuję potrzeby posiadania dziecka
          • musia2002 Re: a ja z zupełnie innych powodów nie chce mieć 20.12.05, 20:36
            Ale sciema!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • palka_zapalka Re: a ja z zupełnie innych powodów nie chce mieć 20.12.05, 23:50
            Ło matko jaka ty bojaźliwa jesteś.
            • 18_lipcowa Re: a ja z zupełnie innych powodów nie chce mieć 21.12.05, 10:12
              Bojażliwo- odpowiedzialna raczej
              • cocollino1 Re: a ja z zupełnie innych powodów nie chce mieć 22.12.05, 09:36
                No ale co? To znaczy ze cala reszta, ktora ma dzieci jest nieodpowiedzilana???
                bo potrafila zrezygnowac z kremow na rzecz pieluch ( mozna tez kupowac to i to-
                polecam) albo ze przezwyciezyly strach zwiazany z ciaza i porodem??? Prawie
                kazda kobieta ma takie obawy jak Ty. Ja tez mialam.
    • noo_tak Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 20.12.05, 22:46
      Gdyby powody przedstawione przez etatę były jedynymi, dla ktorych posiadanie dzieci
      spędzałoby sen z powiek, to wychowywanie dziecka byloby niekłopotliwym,
      niemeczącym i relaksujacym wręcz zajeciem!
      • etato1 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 20.12.05, 23:50
        zobacz ile ludzi zastanawia sie nad tym czy miec drugie dziecko albo i trzecie
        i jak tak z tym pierwszym otrzymujesz kopa w tyłek na każdym kroku od
        spoleczenstwa - kierowcow, pań w okienkach, młodzieży w autobusie, staruszek w
        kosciele - a w telewizji widzisz idiotow ktorzy chca dajac 1000 zł zachecic
        ludzi do plodzenia dzieci to na prawde ciezko jest podjac ta decyzję
        • palka_zapalka Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 21.12.05, 00:00
          Ludzie nie patrzcie na innych tylko na siebie. Gdybym sie zastanawiała przed
          ciazą czy jak urodzę to będę miała problem z wjazdem na chodnik wózkiem albo
          czy mi Pani w kolejce powie stój bo mam gdzies ciebie i twoje dziecko to bym
          pewnie ciaże, dziecko traktowało jako życiowy horror.
          Wszystko to zależy od naszej postawy jeśli masz takie prawo, ze nie musisz stać
          w kolejce z dzieckiem do lat 3 to idziesz na zywioł do okienka nie patrząc na
          resztę jak sie boisz, wstydzisz stój cierpliwie. Mase przykładów mozna podać.
          Jeśli ktos chce miec dziecko nie patrzy czy mu dadzą za to kase czy nie jak dla
          mnie dawanie kasy na zachęte typu becikowe to istna głupota.
          Jednorazowe 1000 czy 1500 zł to kropla w morzu.
          Ja dostrzegam fakt, ze większość tych średnio zarabiających ma więcej dzieci i
          potrafią dobrze sobie radzić.
    • perse1 Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 21.12.05, 00:17
      Wiem jedno,do 30 lat za nic nie chciałam miec dziecka,wolałam zycie bez
      obowiązków,dziecko było w planach ale zawsze odkładane na pózniej,instynkt
      macierzynski? nawet nie wiedziałam co to jest,dzieci lubiłam ale z daleka i na
      krótko,odwiedzając kolezanki z dziecmi wychodziłam z bólem głowy i zawsze
      twierdziłam ze ja poradziłabym sobie lepiej,inaczej(ha,ha)po 30 raptem uznałam
      ze czas na dziecko(nadal nie czułam jakiejś specjalnej potrzeby)no i tu los się
      zemscił,3lata staran i nic,potem 2 poronienia a czas leciał nieubłagalnie,ale
      juz chyba odpokutowałam tą moją niechęc i wygodnictwo,pól roku temu w wieku 37
      lat zostałam wreszcie mamą i teraz dopiero okazało się ze ja nic nie wiem,te
      moje wieloletnie obserwacje jak to sobie radzic z dziecmi i jak ja bym to
      zrobiła są teraz po prostu smieszne,a ja smieję się z siebie i nie mogę
      uwierzyc ze tyle zwlekałam.Owszem jest cięzko,jestem
      nieprzytomna,zmęczona,często wściekła ale...no własnie jak moja Weroniczka
      smieje się do mnie tymi bezzębnymi usteczkami to..miód zalewa mi serce,dla
      czegos takiego warto zyć,nawet nie przypuszczałam ze jest we mnie tyle
      uczucia,po prostu zwaliło mnie z nóg,pozdrawiam.
    • dziubulka Re: Powody dla których odechciewa się mieć dzieck 21.12.05, 12:49
      Ja mam dzieci,ale mimo wszystko wkurzają mnie niektóre rzeczy np.wczoraj szłam
      sobie chodnikiem z którego kierowcy zrobili sobie parking!ciężko mi było
      przejechać wózkiem ze śpiącym dzieckiem w środku i bardzo żałowałam że nie
      miałam przy sobie gwozdzia!Jechałam ukośnie tym wózkiem(połowa na chodniku a
      połowa na trawie)do tego jeszcze kupa śniegu,zaspy,dobrze że mam w wózku duże
      koła.
      Nic nie da wzywanie straży miejskiej,bo juz kiedys wzywałam
      kilkakrotnie ,tłumaczyli się ze wybudowali biurowiec a parkingów nie
      porobili ,to parkuja na chodnikach.Litości! a co mnie ma obchodzić że nie
      zrobili parkingów! trzeba narzucać w takim razie mandaty za złe zaparkowanie na
      firme (w biurowcu),może pomyśli o jakimś dowożeniu pracowników np autokarem.
      Dlaczego ktoś ma mi utrudniać przejście chodnikiem,dla swojej własnej wygody?
      Przecież jak ja przechodząc bym taki samochód zarysowała (niechcący
      oczywiście,to kierowca nie mógłby mieć do mnie zadnych pretensji)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka