monisia98
28.12.05, 14:19
otóż niedawno poznałam mame - bardzo elegandzka i zadbana dziewczyna - ciuchy
wszystkie firmowe -oryginalne - pełna klasa - tak mi sie wydawało -
nastepnego dnia pozałam jej córeczkę 3,5 letnią dziewczykę wszystko byłoby ok
gdyby nie uśmiech dziecka - wtedy przeżyłam szok- wszystkie zęby czarne -
dosłownie zjedzone przez próchnicę - na początku było mi głupio ale koniec
końców powiedziałam jej o zębach - a dokładnie zapytałam dlaczego nie leczy
ich , dlaczego nie chodzi z małą do stomatologa itd na to usłyszałam odp:
byłam ale mała płacze, wrzeszczy , delikatnie mówiąc dzieją sie w gabinecie
sceny drastyczne a ona nie chce na siłę ją zmuszać - nie może patrzeć jak
dziecko płacze itd. a poza tym lekarz dentysta jej doradził że najwyżej jak
już bedą wszystkie zjedzone to je wyrwiemy i bedzie po kłopocie - próbowałam
jej wyjaśniać ze dziecku będą zęby krzyw rosły że może dostać stanu zapalnego
a poza tym próchnica przenosi sie na zęby stałe. Ja wiem coś o tym bo sama
przeżyłam leczenie próchnicy u syna i wiem jak czasami jest ciężko ale na
szczęcie trafiłam na super lekarkę z super podejściem która wyleczyła mu
wszystkie zakażone próchnicą ząbki. Nie wiem jakie wy ma cie do tego
podejscie.....??