Dodaj do ulubionych

Kuzynka mężą-szczyt bezczelnośći!

31.12.05, 16:04
Kuzynka mojego mężą pożyczyła ode mnie kasety vhs z bajkami.Trzymała je przez
pół roku.Na moje sugestie na temat ich zwrotu nie reagowała.Kilka dni temu
ponowiłam prośbę,na co jej córka powiedziała,że"Lilo i Stich"jest zepsuta!Ona
spojrzała na dziecko z wyrzutem i powiedziała,że to nie jest prawda.Dziś sama
pofatygowałam się po kasety.Kuzynka bardzo się śpieszyła,wszystko szybko
włóżyła w torbę,zabrałam i poszłam.W domu patrzę a ta kaseta jest naprawdę
zepsuta tak,że już się do niczego nie nadaje!Napisałam,więc do niej sms-a w
tej sprawie.Mój mąż powiedział,że jak mogłam zrobić coś takiego,że powinnam
tą sprawę przemilczeć.Twierdzi,że to wstyd dopominać się o jakieś głupie
kasety(każda z tych kaset kosztowała ponad 40zł).Ja bym może zostawiła to w
spokoju,gdyby ona powiedziała mi,że zepsuli i przeprosiła.Ale ona ma prawie
30l.a zachowała się jak główniara.To chyba nie ja powinnam się wstydzić tylko
ona!Według mnie to szczyt bezczelności-zepsuć coś komuś i jeszcze się nie
przyznać.Ale oczywiście teraz to nie ona jest najgorsza tylko ja.Mój mąż
twierdzi,że to rodzina i nie powinnam mieć pretensji.A Wy co byście zrobiły?
Napiszcie,bo sama już nie wiem.
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa Re: Kuzynka mężą-szczyt bezczelnośći! 31.12.05, 16:10
      Niecierpię ludzi nie ponoszących konsekwencji za swe czyny,
      nieodpowiedzialnych, niesłownych , uciekających od odpowiedzialnosci,
      unikających konfrontacji - kuzyna zachowała sie głupio i bezczelnie. Mąz też.
      Nie zważaj na męża, nie wiem jak on może pozwolić na przemilczanie tego.
      Jasne że nie chodzi tu o cenę ale samo zachowanie.
      Ja bym kasetę odkupila i grzecznie przeprosiła.
      Ty zrób to samo - napisz jej sms, albo zadzwon że przykro Ci że popsuta, ale
      podaj sklep gdzie i za ile może Ci taką samą odkupić.
      I tyle.
      Jak się wywiąże - zapomnij o sprawie, jak znowu będzie udawała idiotkę nie
      spotykaj się, nie dzwoń i nic nie pożyczaj więcej.
    • jagodzianka4 Re: Kuzynka mężą-szczyt bezczelnośći! 31.12.05, 16:11
      witaj!!ja bym zrobila tak samo jak ty!co to ma do rzeczy , ze rodzina...nie dosc ze sama powinna oddac ,a nie zebys ty latala po kasety to jeszcze zepsula ...i sie nie przyznala wrrr jak ja nie cierpie takiego czegos...pozdrawiam a nastepnym razem nie pozyczaj smiledo*!siego roku!:]
    • kssia Re: Kuzynka mężą-szczyt bezczelnośći! 31.12.05, 16:34
      Bardzo dobrze zrobiłaś, napisałabym jej wprost że wypadałoby przeprosic jesli
      sie komus cos zepsuło i że wiecej juz jej niczego nie pożyczysz.
      Tym bardziej jest to karygodne, że to rodzina!!! Nie słuchaj męża bo nie ma
      racji.
      pozdrawiam
    • ninka71 Re: Kuzynka mężą-szczyt bezczelnośći! 31.12.05, 16:51
      masz absolutną rację, kuzynka powinna przeprosić i zapytać jak naprawić szkodę -odkupić , może inną kasetę, a może pieniądze, takie sprawy się zdarzają i nic w tym strasznego, a twoja kuzynka wykazała sie brakiem wychowania, uczciwości i tchorzostwem.Pozdrawiam
    • anik801 Re: Kuzynka mężą-szczyt bezczelnośći! 31.12.05, 18:05
      Dzięki!Ja myślę dokładnie tak samo jak Wy.Napisałam jej sms-a,a ona,że o niczym
      nie wie(akurat!)dziwne,że jej pięcioletnie dziecko wie,a ona nie.Troche się
      potłumaczyła i powykręcała,ale w końcu powiedziała,że odkupi(jakby łaskę
      robiła).Zobaczymy tylko czy naprawdę odkupi,czy tylko tak powiedziała... A przy
      okazji życzę wszystkim szczęścia w Nowym Roku i samych radosnych chwil!
      Pozdrawiam!Ania
    • driadea Dobry zwyczaj - nie pożyczaj... 01.01.06, 22:09

    • palka_zapalka Re: Kuzynka mężą-szczyt bezczelnośći! 01.01.06, 22:17
      Cy to rodzina czy nie jeśli ktos oddaje ci coś popsutego, zniszczonego , a nie
      było to sie oddaje nowe i już!
      Niech Twój mąż się ocknie , a gdyby to było np ayto które by zepsuli też by
      miał to gdzieś bo to rodzina i sie nie powinno upomnieć???
      Oddaje sie w takim samym stanie jak sie pozycza.
      • dagmama Re: Kuzynka mężą-szczyt bezczelnośći! 01.01.06, 22:36
        Można też ustalić z góry okres, na jaki się pożycza. Miesiąc - ok, ale pół roku?
        Ja jestem za pożyczaniem, czemu nie, przecież to było dla dzieckasmile
    • marychna31 Re: Kuzynka mężą-szczyt bezczelnośći! 01.01.06, 22:34
      Ja myslę, ze zachowanie Twoje i kuzynki to dwie rózne kwestie i pewnie o to
      chodziło męzowi - innymi słowy- kuzynka zachowała się źle i naprawdę nie ma
      nad czym tutaj dyskutować natomiast Twoja reakcja MOGŁA wygladać różnie.

      Miałaś prawo się zdenerować i zareagowac jak zareagowałaś ale równie dobrze
      mogłaś sobie sprawe całkowicie odpuścić, powiedziec, ze w sumie to drobnostka i
      nie ma potrzeby na jakąś szczególną reakcję. Wybór, jak zareagowac należał
      oczywiście do Ciebie ale może męzowi chodziło o to, ze podobało by mu się,
      wręcz zaimponowało, gdybyś przymknęła na sprawkę kuzynki oko i była "ponad to".

      Myslę, ze mógł tego oczekiwac ale wymagać to już niesmile

      Jakiś czas temu wróciłam do domu i okazało się, ze brat męża podarował nam
      gwiazdkowy prezent. Mój mąż go nie otwierał ale jego siostra z jakiegoś powodu
      nie mogła się powstrzymać (trochę to dziwne...ale trudno) i odwineła nasz
      prezent no i podczas tej operacji całkowicie go potłukła. Kiedy wróciłam i
      siostra męża przyszła mi o tym powiedzieć, ja byłam w dośc dobrym nastroju i
      powiedziałam, żeby się nie przejmowała bo i tak kolor tych naczyń nie pasuje mi
      do nowej kuchni. Nie do końca była to prawda ale nie zapomnę uśmiechu męża
      spoza pleców jego siostry...smile))
    • sakada Re: Kuzynka mężą-szczyt bezczelnośći! 01.01.06, 22:43
      Proste - kuzynka powinna się przyznać; odkupić kasetę lub oddać równowartość.
    • julia246 Re: Kuzynka mężą-szczyt bezczelnośći! 02.01.06, 00:12
      Ot, kolejny przykład na to, że z rodziną się tylko na zdjęciu dobrze wychodzi.
      • edorka1 No nie zupełnie... 02.01.06, 08:56
        to zależy jak sie do tego zdjęcia ustawimy...Kuzynka zachowała się szczeniacko, drążyć nie ma po co. Powiedziałabym najwyżej(jeśli faktycznie byłabym bardzo wściekła), że mi się to nie podoba bo tak sie po prostu nie robi i zamknęłabym sprawę.A wysyłanie sms uwazam za śmieszne...
    • anik801 Re: Kuzynka mężą-szczyt bezczelnośći! 02.01.06, 09:55
      No niestety,ale nie mogłam powiedzieć jej tego osobiście,bo wyjechała.
      Kontaktowanie się przez sms-y jest chyba w dzisiejszych czasach całkiem
      normalne.Zresztą ona jak czegoś chce też pisze sms-a.Ja nie widzę w tym nic
      śmiesznego.Poza tym ja nie napisałam nic co mogłoby ją urazić.Daleka jestem od
      robienia awantur.Stwierdziłam tylko,że kaseta jest zepsuta i tyle.Poza tym mi
      naprawdę nie chodzi o samą kasetę,tylko o sposób w jaki ją oddała.Gdyby po
      prostu się przyznała nie byłoby sprawy.Tym bardziej mnie to irytuje,bo ona się
      uważa za taką kulturalną i bardzo mądrą,a nie potrafi zachować się tak jak
      należy!
      • koralutek Re: Kuzynka mężą-szczyt bezczelnośći! 02.01.06, 10:10
        Mnie zaskoczył fakt, że gdy dziecko powiedziało, że kaseta jest zepsuta, to
        matka zaprzeczyła (czego w ten sposób uczy dziecko?)A twoja kuzyka zachowała
        się nieładnie i ty miałaś prawo zwrócić jej uwagę. Magda
    • lollypop Re: Kuzynka mężą-szczyt bezczelnośći! 02.01.06, 12:51
      Podziwiam Twoja asertywnosc bo ja bym chyba wlasnie pominela milczeniem a w
      duchu klela. Niejedna pozyczona rzecz mi juz zginela lub zostala zniszczona.
      A jesli tylko takie znasz szczyty bezczelnosci to mozesz sie uwazac za
      szczesciare. Ja ostatnio bylam ofiara (przyznaje ze dosc glupia) takiego
      szczytu bezczelnosci: kolezanka z zagranicy pisze ze chce przyjechac na
      wakacje, z synem. Odpowiadam ze owszem, nie widzialysmy sie dwa lata, bedzie
      fajnie, moze sie u mnie zatrzymac na dwa, trzy tygodnie. Ona odpisuje ze chce
      na 3 miesiace, ja nie wiem co odpisac z zaskoczenia, staje na dwoch. Znam jej
      upodobania dietetyczne (wszystko organiczne) wiec uprzedzam ze naszych diet nie
      zmieniam i nie stac mnie na organiczne wiec bedzie musiala robic sobie wlasne
      zakupy. Zostaje jednak wrobiona w kupienie roznych rzeczy 'na poczatek',
      szamponow, mydelek, serkow kozich, itd. Podczas pobytu w kazdym sklepie
      kolezanka podrzuca mi wiele rzeczy do wozka, oczywiscie najdrozszych,
      organicznych. Place bez komentarza, w pierwszym tygodniu jej pobytu wydaje na
      zywnosc prawie 2x tyle co normalnie. Pyta gdzie ja zawioze w celach
      turystycznych, planuje dwa i trzydniowe wypady. Pytam w jakiej cenie mam
      zamowic kwatery na co robi zdziwiona mine i mowi ze ona niewiele moze nam w tym
      celu dolozyc. W zoo marudzi przy broszurkach gdy ja stoje przy kasie, pozniej
      startuje przez bramke i jest niemile zdziwiona gdy okazuje sie ze ja nie
      kupilam jej biletu. Po dwoch tygodniach prosimy ja by skrocila sobie pobyt
      albo przeniosla sie do innej kwatery poniewaz jej dziecko w wieku szkolnym
      uparcie bije nasze w wieku zlobkowym. Odpowiada ze nie skroci bo za duzo ja
      kosztowal przyjazd, na hotel nie ma pieniedzy a dla jej dziecka to zbyt wielki
      zawod! Gdy wreszcie dochodzi do konfrontacji i zostaje zmuszona do wyprowadzki
      okazuje sie ze ma pieniadze na bilety w business class. Pakuje sie niepyszna a
      w dzrzwiach zawiadamia nas ze spakowala nasze zabawki X, Y i Z bo jej synkowi
      sie bardzo podobaja. Po wyjezdzie okazuje sie ze zniknelo rowniez kilka sztuk
      ubranek starszego synka, moich kosmetykow i ladowarka do komorki...

      Wiec widzisz, kuzynke masz w gruncie rzeczy calkiem sympatyczna!
      • anik801 Re: Kuzynka mężą-szczyt bezczelnośći! 02.01.06, 13:36
        Tego typu ekscesy też mnie nie omijały.Zanim się przprowadziłam tu gdzie
        obecnie mieszkam też miewałam"cudownych"gośći.Z naszego mieszkania zrobili
        sobie hotel z wyżywieniem.To był kolega mojego mężą z narzeczoną(ona
        studiowała,on robił jakąś dwuletnią szkołę)w każdy weekend,w który mieli
        zajęcia nocowali u nas(szkoda im było na internat).Nie zważali na to,że mamy
        małe mieszkanie i małe dziecko.Dla nich to było oczywiste,że ich przenocujemy.
        Na początku nic nie mówiłam,ale potem stało się to dość uciążliwe.Oni się u nas
        stołowali(oczywiście nic nie kupowali).A co do pożyczania to mam to na codzień
        niestety.Osoba z rodziny mojego męża(bardzo bliska,więc trudno mi jest jej
        odmówić)pożycza ode mnie non stop różne rzeczy.Czasem szlak mnie trafia jak
        prosi o ciuch,który bardzo lubię i który był drogi.A ostatnio pożyczyła ode
        mnie coś,co jak się okazało było potrzebne jej koleżance.Nie chcę robić z tego
        afery,bo to jest naprawdę bardzo bliska osoba.A kuzynka niestety sympatyczna
        nie jest(na szczęście to nie moja kuzynka).Jakoś z mojej rodziny nikt nie
        oddaje mi zepsutych rzeczy.Lollypop ja podziwiam,że dałaś się tak wykorzystać
        przez jakąś koleżankę.Moja koleżanka też chciała do nas przyjechać z 2dzieci,bo
        od nas było blisko nad morze.Ale ja nie wyobrazam sobie tego.Może jakbym wtedy
        miała większe mieszkanie.Ale mój mąż by się nie zgodził,bo jej nie cierpi!
        • buanitka Re: Kuzynka mężą-szczyt bezczelnośći! 02.01.06, 13:58
          Ja bym odpuściła. Co innego popsute auto, ale kaseta - świat by mi sie nie
          zawalił. Fakt, że bardzo źle postąpiła ta kuzynka. Ale uważam, że gdybyś
          przemilczała sprawę - to byś ją wygrała (swoją postawą). A w przyszłości
          miałabyś asa w rękawie. A może spróbuj coś pożyczyć od niej wink (z właściwym
          skutkiem) wink))
          • anik801 Re: Kuzynka mężą-szczyt bezczelnośći! 02.01.06, 15:06
            Oczywiście,że kaseta to nie jest wielka sprawa.Mi po prostu chodzi o jej
            postawę,powinna się przyznać,przeprosić i byłoby ok.A w życiu jest niestety
            tak,że jak raz odpuścisz to potem będzie tak samo,tacy ludzie czują się potem
            bezkarni.Ja bym się wstydziła oddać coś co się do niczego już nie nadaje. Kilka
            tygodni temu byłam u rodziców.Moja siostra wzięła na kolana moją córkę,usiadła
            z nią przed komputerem i dała jej herbatę.Efekt był taki,że mała zalała
            klawiaturę.Ja na to,że odkupię.Na to mój tato,że to nie jest wina dziecka,
            tylko siostry,bo to ona w tym momencie się nią zajmowała i dała jej picie przy
            komputerze.Oczywiście zaczęła się dyskusja i wszyscy stwierdzili,że nie
            powinnam odkupić,bo nie jestem winna.Ale ja i tak poszłam i odkupiłam,bo w
            końcu to moje dziecko i ja ponoszę odpowiedziałność za nią i za to co robi.Ja
            nie potrafię wymigiwać się od odpowiedzialności,albo zwalać winę na sytuację
            lub inną osobę.
          • ala67 Re: Kuzynka mężą-szczyt bezczelnośći! 02.01.06, 15:11
            Już kiedyś tu pisałam o tym, jak pożyczyłam koleżance piękną sukienkę dla jej
            córki na przedstawienie. Sukienka balowa, z delikatnego szyfonu, ulubiona
            mojego dziecka. Dostałam ją z powrotem w opłakanym stanie, w poszarpanym
            pokrowcu. A przy zwrocie - słowa komentarza. Miałam ciężki zgryz, bo nie należę
            do osób asertywnych, ale za Waszą radą - zdobyłam się na rozmowę z koleżanką.
            Oczywiście przeprosiła, zapewniła, że nic nie wiedziała, obiecała coś z tym
            zrobić. Odkupić - nie było szans. Sukienka została oddana przez nią do
            krawcowej, niestety, naprawić szkód się nie dało podobno - trzeba by było
            wymieniać cały materiał, bo został po prostu poszarpany. Odebrałam ją w końcu
            po pół roku, bo się upomniałam (mimo wszystko, założyć się jeszcze da, choćby
            do zabawy). Cóż, w nowym pokrowcu, stan bez zmian, z czekoladą w charakterze
            przeprosin.
            Mimo wszystko cieszę się, że zdobyłam się na odwagę. Nie wpłynęło to jakoś
            negatywnie na nasze relacje, złość i rozżalenie mi przeszły. Jedyne, co
            pozostało, to niestety - znacznie mniejsza chęć na pożyczanie czegokolwiek, co
            może ulec zniszczeniu. I wcale mi się to w sumie nie podoba, bo jest sprzeczne
            z moją naturą - zawsze mam taki odruch, żeby nie odmawiać i pomóc w potrzebie.
            Niestety - następnym razem odmówię, a już na pewno tej koleżance.

            A co do kasety - myślę, że powiedziałabym i poprosiła o odkupienie, mówiąc, że
            dziecko uwielbia tę bajkę i bardzo chce do niej wracać. W głowie mi się nie
            mieści, żeby próbować się migać - tym bardziej, że taką szkodę da się naprawić
            bez problemu.
          • beata132 buanitka 02.01.06, 19:14
            buanitka napisała:

            > Ja bym odpuściła. Co innego popsute auto, ale kaseta - świat by mi sie nie
            > zawalił. Fakt, że bardzo źle postąpiła ta kuzynka. Ale uważam, że gdybyś
            > przemilczała sprawę - to byś ją wygrała (swoją postawą). A w przyszłości
            > miałabyś asa w rękawie. A może spróbuj coś pożyczyć od niej wink (z właściwym
            > skutkiem) wink))


            Ja uważam, że dziewczyna dobrze zrobiła.
            Nieważne czy to samochód czy kaseta. Była to pożyczona, cudza własność. Została
            zniszczona i należy naprawić szkodę (tu odkupić kasetę). Jeśli się takim
            kuzynkom "odpuszcza" to one niczego się nie nauczą. Będą uważały, że zawsze
            mają prawo do niszczenia, gubienia nie swoich rzeczy i nic je za to nie spotka.
            Odpuścić można osobie, która sama przyznaje się do wszystkiego i przeprasza.
            Wtedy wspaniałonyślnie można powiedzieć "nie ma sprawy". A tak, to tego pokroju
            ludzie co kuzynka autorki będą wykorzystywać dobre serca członkow rodziny. Daję
            sobie rękę uciąć, że kuzynka jest zła, że autorka wątku zwróciła jej uwagę o
            zniszczoną kasetę. No bo przecież "jak mogła"!
            Gratuluję postawysmile

            Pozdrawiam
            Beata
    • eni.s Re: Kuzynka mężą-szczyt bezczelnośći! 02.01.06, 15:21
      w calej tej sprawie najbardziej bulwersuje mnie postawa meza wg mnie to nawet on
      a nie ty powinien zwrocic uwage kuzyce w koncu to jego rodzina, moim zdaniem
      masz swiete prawo upomniec sie o odkupienie kasety. Nie rozumiem takich ludzi
      ktorzy nie szanuja pozyczonych rzeczy ja o takie rzeczy dbam bardziej niz o
      swoje bo byloby mi wstyd oddac cos w zlym stanie, a jesli nawet cos by sie
      stalo, wiadomo rozne wypadki sie zdazaja, bo jestesmy tylko ludzmi to wypada
      przynajmniej przeprosic nie mowiac o rekompensacie ech... szkoda słów...
      powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka