Dodaj do ulubionych

Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątku ??

11.01.06, 13:54
Witajcie.
Przeczytałam w jakimś pisemku ( zapewne tym z półki plotkarskich ),że ma się
rozpocząć proces o majątek po zmarłym właścicielu chyba Lucas Banku. Był
rozwiedziony, z małżeństwa miał 12-letniego syna i żył przez ostatnie około
10 lat w wolnym związku. Nie pozostawił testamentu, więc wedle obowiązującego
prawa jedynym spadkobiercom pozostaje małoletni syn. Pani, która żyła w
związku ze zmarłym biznesmenem wytoczyła dzieciakowi proces o połowę majątku.
Przez 10 lat nie pracowała, korzystając z majątku faceta żyła prawie jak w
bajce, a teraz chce połowę wszystkiego.
Ja bym nie dała, a Wy ?
Czy wogóle pary żyjące w wolnych związkach, a jest takowych sporo myślą o
wzajemnym zabezpieczeniu finansowym ? Czy o takich sytuacjach się nie myśli ?
Pozdrawiam - Małgosia
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:13


      Głupia pi...a z tej kochanki, że nie zabezpieczyla się jakoś. Ja na jej miejscu
      bym sie zabezpieczyla, teraz prawnie nie należy się jej nic, wiec pewnie nic
      nie dostanie.
      Pary żyjące w wolnych zwiazkach a mające wspolne gospodarstwo domowe powinny
      notarialnie spisywac testament. I to od razu jak tylko zaczynaja sie dorabiać.
      • c-o-s-m-o-s-k-a Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 13.01.06, 15:44
        Wiesz co lipcowa, jesteś chyba ekspertem w każdej dziedzinie, a w każym razie
        masz się za eksperta choć mało co wiesz. Dziewczynko zajmij się lepiej swoją
        pracą (hihihi) i nie wygaduj pierdół. Poukaładaj swoje życie i nie staraj się
        układać komuś innemu po swojemu. PS. musiałaś być bardzo blisko osoby którą
        zabrano do psychiatryka (chodzi tu o inny wątek), skoro wiesz, że przyjechała
        karetka i z miejsca zabrali delikwenta do szpitala psychiatrycznego. śmieszna
        jestes dziewczynko!!!
        • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 13.01.06, 18:06

          > Wiesz co lipcowa, jesteś chyba ekspertem w każdej dziedzinie, a w każym razie
          > masz się za eksperta choć mało co wiesz. Dziewczynko zajmij się lepiej swoją
          > pracą (hihihi) i nie wygaduj pierdół. Poukaładaj swoje życie i nie staraj się
          > układać komuś innemu po swojemu.

          yyyyyy ale o co Ci chodzi?
          jakieś ukryte żale czy jak?

          PS. musiałaś być bardzo blisko osoby którą
          > zabrano do psychiatryka (chodzi tu o inny wątek), skoro wiesz, że przyjechała
          > karetka i z miejsca zabrali delikwenta do szpitala psychiatrycznego.


          Ty też możesz być, czego Ci szczerze życzę...


          śmieszna
          > jestes dziewczynko!!!

          wiem i widzę że Ciebie smiesze najbardziej skoro tak ochoczo i tak zjadliwie mi
          odpisujesz
          chyba za bardzo to Ciebie akurat nie śmiesze mala zazdrosnico
          • c-o-s-m-o-s-k-a Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 13.01.06, 18:38
            Wiesz, nie potrafię zrozumieć tylko jednego. Dlaczego zawsze piszesz, że Twojej
            kumpeli to, tamto, na Twoich oczach zrobili to czy tamto? Jak to jest, że tyle
            się dzieje, co Ciebie nie dotyczy, ale mimo wszystko Ty wiesz najlepiej. I nie
            zazdroszczę Tobie moja droga, bo nie mam czego. Zastanów się nad sobą i tyle.
            • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 13.01.06, 18:55
              c-o-s-m-o-s-k-a napisała:

              > Wiesz, nie potrafię zrozumieć tylko jednego. Dlaczego zawsze piszesz, że
              Twojej
              >
              > kumpeli to, tamto, na Twoich oczach zrobili to czy tamto?

              No bo to na moich oczach było.Znaczy że byłam świadkiem.
              Nie rozumiesz czegoś? Powiedz czego to Ci wyjaśnię jak dziecku.


              Jak to jest, że tyle
              > się dzieje, co Ciebie nie dotyczy, ale mimo wszystko Ty wiesz najlepiej.

              No się kochana durnotko uczę na cudzych błędach i obserwuję. To grzech?



              I nie
              > zazdroszczę Tobie moja droga, bo nie mam czego. Zastanów się nad sobą i tyle.

              Zastanawiam sie nad sobą całe zycie...
    • michalina7 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:16
      Nic się nie należy bo nie miała papierka, o które tak wiele par nie zabiega, bo
      po co wink. Papierek się do nieczego nie przydaje, a jednak. To a'propos innego
      watku o tym czy brać slub.
      • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:18
        Ależ tu nie chodzi o ślub. Nie dopisuj ideologii to samego aktu wziecia ślubu.
        Tu chodzi o to ze nie zabezpieczyla sie jakos, a nie ze slubu nie wziela.A
        majatek akurat mozna zabezpieczyc takiej kochance na rozne sposoby
        niekoniecznie wlasnie slubem.
        • michalina7 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:21
          Akurat byłam aktywna na innym watku na temat slubów i tak mi pozostało wink. Ale
          sama przyznasz, że gdyby Państwo wzięli slub to nie trzeba by było mysleć,
          przewidywać, zabezpieczać się na wszystkie sposoby. Po prostu teraz byłaby
          prawnym spadkobiercą, nomoże nie wszystkiego, ale w wiekszosci i już. O ile
          życie byłoby prostsze.
          • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:24
            michalina7 napisała:

            > Akurat byłam aktywna na innym watku na temat slubów i tak mi pozostało wink.
            Ale
            > sama przyznasz, że gdyby Państwo wzięli slub to nie trzeba by było mysleć,
            > przewidywać, zabezpieczać się na wszystkie sposoby. Po prostu teraz byłaby
            > prawnym spadkobiercą, nomoże nie wszystkiego, ale w wiekszosci i już. O ile
            > życie byłoby prostsze.


            No z tym sie zgadzam.
    • moofka Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:17
      nie nalezy sie
      bo nieby z jakiej racji?
      zreszta pewnie biedy nie klepie
      jest spadkobierca prawowity, teraz kazda moze przyjsc i powiedziec, ze
      pozostawala z nim w zwiazku krocej lub dluzej, czyz nie?
      • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:21
        moofka napisała:

        > nie nalezy sie
        > bo nieby z jakiej racji?
        > zreszta pewnie biedy nie klepie
        > jest spadkobierca prawowity, teraz kazda moze przyjsc i powiedziec, ze
        > pozostawala z nim w zwiazku krocej lub dluzej, czyz nie?

        no ponoć na to że ona z nim była długo jest kupa świadków, pełno zdjęc itp.
        Inna sprawa jest taka ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Gdybym byla
        matką i miala dziecko ktore zostalo spadkobiercą pewnie bym sie darla ze sie
        nie nalezy, gdybym byla kobietą ktora zyje z facetem 10 lat i nic potem nie ma
        pewnie bym mowila ze sie nalezy. Ale ze nie jestem ani jedną ani drugą mogę
        tylko powiedzieć że głupia była że nie zabezpieczyla sie jakims testamentem,
        albo wlasnie slubem, albo chociazby własną pracą.
        • moofka Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:25
          18_lipcowa napisała:
          >
          > no ponoć na to że ona z nim była długo jest kupa świadków, pełno zdjęc itp.
          __________________________
          no i co z tego?
          za pobywanie dostaje sie spadek?
          jesli czyjas milosc zginela tragicznie, tez dochodzic swoich praw?
          zdjecia sa wszak i swiadkowie
          • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:32


            Nie za pobywanie, stanowili normalną parę, mieszkali razem, zyli jak malzenstwo.
            • moofka Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:34
              18_lipcowa napisała:

              >
              >
              > Nie za pobywanie, stanowili normalną parę, mieszkali razem, zyli jak
              malzenstwo
              > .
              ______________________
              skad wiesz?
              • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:35

                > skad wiesz?

                Gdzieś slyszalam, zdaje się jakas publiczna osoba mowila ze wprowadzila sie do
                jego mieszkania i zyli razem.

                A skąd ty wiesz że tylko "pobywali"?
                10 lat pobywania? Eee nie wierzę.
                • moofka Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:37
                  18_lipcowa napisała:

                  >
                  > > skad wiesz?
                  >
                  > Gdzieś slyszalam, zdaje się jakas publiczna osoba mowila ze wprowadzila sie
                  do
                  > jego mieszkania i zyli razem.
                  >
                  > A skąd ty wiesz że tylko "pobywali"?
                  > 10 lat pobywania? Eee nie wierzę.
                  ________________________________________
                  pewnie miał niejedno mieszkanie
                  jezeli teraz pojawiłaby sie inna kobieta
                  ktora stwierdzilaby, ze tez miala z nim romans i byla na jego utrzymaniu w
                  innym mieszkaniu
                  to kto ma pierwszenstwo do jego majątku?
                  • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:41

                    > pewnie miał niejedno mieszkanie
                    > jezeli teraz pojawiłaby sie inna kobieta
                    > ktora stwierdzilaby, ze tez miala z nim romans i byla na jego utrzymaniu w
                    > innym mieszkaniu
                    > to kto ma pierwszenstwo do jego majątku?

                    Dziecko i tak i tak. W tym konkrentym wypadku.
        • szymanka Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:27
          > Gdybym była matką i miala dziecko ktore zostalo spadkobiercą pewnie bym sie
          darla ze sie nie nalezy, gdybym byla kobietą ktora zyje z facetem 10 lat i nic
          potem nie ma pewnie bym mowila ze sie nalezy. <

          mhm.. jak to było? Kalemu ukraść krowy - źle, Kali ukraść krowy - dobrze...


          Ciekawa jestem co w tym watku napiszą dziewczyny zyjące w wolnych związkach.
          Moim zdaniem ta sytuacja to przykład, że nasze prawo nie zawsze jest
          sprawiedliwe.
          • moofka Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:30
            szymanka napisała:


            > Moim zdaniem ta sytuacja to przykład, że nasze prawo nie zawsze jest
            > sprawiedliwe.
            _____________________
            akurat prawo spadkowe mamy w kraju bardzo jasne i bardzo sprawiedliwe
            a chroni interesy dzieci
            i to jest dobrze, według mnie
            gdyby pani rowniez miala dziecko nie byloby rozroznienia na slubne i nieslubne
            dostaliby po rowno
            a tak?
            kim jest pani?

          • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:34

            > mhm.. jak to było? Kalemu ukraść krowy - źle, Kali ukraść krowy - dobrze...

            Dokladnie wszystkie mamy piszą że sie nie nalezy bo one mysla tak jakby swoimi
            kategoriami, jako matki i żony.


            > Ciekawa jestem co w tym watku napiszą dziewczyny zyjące w wolnych związkach.
            > Moim zdaniem ta sytuacja to przykład, że nasze prawo nie zawsze jest
            > sprawiedliwe.

            Ja mam zamiar zyc w wolnym zwiazku i spiszę testament na ten temat. Inna sprawa
            jest taka ze np, moj partner nie ma innego spadkobiercy czyli np, zony czy
            dzieci.
            To juz predzej glos powinny zabrac panie zyjące w konkubinaci z dzieciatymi.
            >
        • czajkax2 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 22:19
          18_lipcowa napisała:
          Gdybym byla matką i miala dziecko ktore zostalo spadkobiercą pewnie bym sie
          darla ze sie nie nalezy, gdybym byla kobietą ktora zyje z facetem 10 lat i nic
          potem nie ma pewnie bym mowila ze sie nalezy. Ale ze nie jestem ani jedną ani
          drugą mogę tylko powiedzieć że głupia była że nie zabezpieczyla sie jakims
          testamentem, albo wlasnie slubem, albo chociazby własną pracą.


          własnie tak uwazamsmile
    • jopowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:21
      conajmniej polowa nawet caly
    • malgra Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:23
      a według mnie powinna dostać pół majątku ona i pół majątku syn.
      • babsee Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:30
        Dla dzieciaka całość.Skoro teraz pani sie czegos domaga, to trzeba byla sie
        domagac wczesniej od konkubenta testamentu.Pewnie nie wypadało jej o tym
        mowic.A jak biedaczek zszedł to juz wypada.
        • jopowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:30
          syn, a gdyby byla corka to juz dyskryminacja?
        • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:37
          babsee napisała:

          > Dla dzieciaka całość.Skoro teraz pani sie czegos domaga, to trzeba byla sie
          > domagac wczesniej od konkubenta testamentu.Pewnie nie wypadało jej o tym
          > mowic.A jak biedaczek zszedł to juz wypada.


          Dokladnie tak powinna zrobic.
          • moofka Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:39
            osoba, ktora na codzien miala do czynienia z prawem i peniedzmi zdawala sobie
            chyba sprawe z tego jak zabiezpieczyc nalezy najblizszych
            jesli tego nie zrobil, moze chcial, zeby jedynym spadkobierca byl syn
            moze tak byc, czyz nie?
            i co wtedy?
            • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:42
              moofka napisała:

              > osoba, ktora na codzien miala do czynienia z prawem i peniedzmi zdawala sobie
              > chyba sprawe z tego jak zabiezpieczyc nalezy najblizszych
              > jesli tego nie zrobil, moze chcial, zeby jedynym spadkobierca byl syn
              > moze tak byc, czyz nie?
              > i co wtedy?


              Pewnie że może tak być, bo nie wierzę że babka ani razu nie zaczęla na niego
              wplywać...Moze chcial by syn mial wszystko, ale jesli tak bylo to kochanka
              napewno o tym wie i wtedy nie powinna sie upominać.
        • lola211 Re: Skad wiesz ze sie nie domagala? 11.01.06, 14:46
          To pomysl, ze on mogl testament sporzadzic(czyli czula sie bezpiecznie), a
          potem bez jej wiedzy go odwolac.
    • ania.freszel Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:33
      Jakby była jego żoną to by jej sie należalo a tak, figa. Głupia i tyle ze nie
      pomyslala wczesniej o swojej przyszlosci
      • nchyb Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:54
        > Głupia i tyle ze nie
        > pomyslala wczesniej o swojej przyszlosci
        Głupia jest zdecydowana większość kobiet, które nie przewidziały, że coś złego
        się wydarzy, czy to śmierć partnera, zdrada, rozwód itp itd, czy tak?
        • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 16:15
          nchyb napisała:

          > > Głupia i tyle ze nie
          > > pomyslala wczesniej o swojej przyszlosci
          > Głupia jest zdecydowana większość kobiet, które nie przewidziały, że coś
          złego
          > się wydarzy, czy to śmierć partnera, zdrada, rozwód itp itd, czy tak?


          Tak dokładnie tak,
          • nchyb Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 12.01.06, 07:11
            się znaczy więc, że poza kilkoma chwalebnymi przykładami, wszystkie jesteśmy
            głupie i w większości przypadków dobrze nam z tym smile
    • nchyb Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:41
      Mnie w tym wszystkim zastanawia co innego. Napisałaś:
      > Przez 10 lat nie pracowała, korzystając z majątku faceta żyła prawie jak w
      > bajce, a teraz chce połowę wszystkiego.

      Ej, to samo możńa napisać o wszystkich niepracujących żonach, które po śmierci
      dziedziczą po mężu. Nie pracowały, korzystały itp.
      Zaraz, a czy nie jest tak, że przez te 10 lat ona, nie mając ślubu, nie będąc
      fiormalnie żoną, ale jednak była z nim, wspierała go w pracy i uczestniczyła w
      powstawaniu tego majątku? Tak jak współuczestniczy zdecydowana większość
      niepracujących zawodowo żon zamożnych mężczyzn? Czy tak być nie mogło?

      Pamiętacie takiego autora - Nienackiego? Ten od Skiroławek i Pana Samochodzika
      m.in.
      On miał żonę, z którą od bardzo wielu lat nie żył, mieszkał wiele lat z inną
      kobietą, która go kochała, prała, sprzątała, zajmowała się domem, pyłkie spod
      nóg "wielkiego pisarza" zmiatała, by ten mógł tworzyć. A za tworzenie dobytek
      pomnażać. Po jego śmierci wyrzucono ją (schorowaną starszą panią)z ich domu
      (który formalnie do niego należał), żona i syn majątek przejęli (mimo, że nie
      oni go wypracowali), a towarzyszce życia Nienackiego nic się nie dostało. Czy
      słusznie...
      • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:44
        > Ej, to samo możńa napisać o wszystkich niepracujących żonach, które po
        śmierci
        > dziedziczą po mężu. Nie pracowały, korzystały itp.
        > Zaraz, a czy nie jest tak, że przez te 10 lat ona, nie mając ślubu, nie będąc
        > fiormalnie żoną, ale jednak była z nim, wspierała go w pracy i uczestniczyła
        w
        > powstawaniu tego majątku? Tak jak współuczestniczy zdecydowana większość
        > niepracujących zawodowo żon zamożnych mężczyzn? Czy tak być nie mogło?


        Dlatego mnie rażą takie pytania " kim była ta pani" TA PANI. Byla kims dla
        niego ,zyla z nim tyle lat, wlozyla w to pewnie nie tylko swoje materialne
        dobra ale i duchowo z nim byla.Ale nadal jest TĄ PANIĄ. Bezsensowne.
        No ale stan prawny mamy taki że powinna sie byla zabezpieczyć i tyle.
        • nchyb Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:47
          > No ale stan prawny mamy taki że powinna sie byla zabezpieczyć i tyle.
          Fakt powinna. Podobnie jak wiele kobiet i mężczyzn powinno przy śłubie
          podpisywać intercyzę. A przed wyjazdem ubezpieczyć się, a przed...

          No właśnie, mądrzy jesteśmy po szkodzie. Przed - nie myśli się, że później
          będzie coś źle, mąż (ślubny czy nie) się odkocha, zdradzi, porzuci, umrze...
          Nie myślimy o tym. Może czasem warto? Tylko wtedy ta druga strona się często
          obraża, jak to, nie wierzysz we mnie itp, itd...
      • moofka Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:46
        nchyb napisała:
        > On miał żonę, z którą od bardzo wielu lat nie żył, mieszkał wiele lat z inną
        > kobietą, która go kochała, prała, sprzątała, zajmowała się domem, pyłkie spod
        > nóg "wielkiego pisarza" zmiatała, by ten mógł tworzyć. A za tworzenie dobytek
        > pomnażać. Po jego śmierci wyrzucono ją (schorowaną starszą panią)z ich domu
        > (który formalnie do niego należał), żona i syn majątek przejęli (mimo, że nie
        > oni go wypracowali), a towarzyszce życia Nienackiego nic się nie dostało. Czy
        > słusznie...
        _______________________
        zapewne niesłusznie
        ale kto jest temu winien?
        czy prawo, ktore chroni prawowite towarzyszki zycia?
        czy sam nienacki, ktory nie zadbał o swoją kobiete?
        jesli zrownany w prawach spadkowych zony i kochanki, a te zaczną sie dopominac
        swoich praw przed sadem?
        czy to nie chore?
        • nchyb Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:58
          zdecydowanie bardziej jest chore moim zdaniem twierdzenie w stylu, że baba tyle
          lat żyła jak w bajce i z tego powinna sie cieszyć...
          • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 16:16
            bo jest TĄ panią.
            Nie znasz żadnych TAKICH pań? Sama nigdy taką panią nie byłaś?
            Każda z Was prawie zyla bez slubu jakiś tam czas prawda?
            • moofka Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 16:58
              18_lipcowa napisała:

              > bo jest TĄ panią.
              > Nie znasz żadnych TAKICH pań? Sama nigdy taką panią nie byłaś?
              > Każda z Was prawie zyla bez slubu jakiś tam czas prawda?
              _______________________
              TA panią nie byłam smile
              przed slubem sie jest narzeczoną, nie konkubiną
              chociaż, nie, byłam, poł roku przed slubem zamieszkaliśmy razem
              wtedy z uwielbieniem nazywaliśmy sie nawzajem konkubiną i konkubentem tongue_out

              twój akcent na ta pani nie jest potrzebny
              nikt tego nie potepia z przyczyn moralnych czy jakiegos tam zakłamania
              małomiasteczkowego
              jesli dla kogos malzenstwo nie ma znaczenia
              to po prostu jego brak jest niepraktyczny i niewygodny,
              a najlepsza forma legalizacji konkubinatu jest malzenstwo wlasnie
              i jak dotad nic lepszego nie wymyslili
              pani moze udowadniac, ze zyli jak maz z zona i ze ona mu prala i gotowala i w
              jednym lozku z nim spala
              ale gdyby miala akt slubu, to wszytskich tych rzeczy by nawet robic nie
              musiała smile


              prywatnie muszę się przyznać, że jednak bardzo bolesne byłoby dla mnie, gdyby
              mój partner życiowy i milosc moja nie chciał sie ze mną ozenic
              ale to ja
              wiem, ze to troche niepopularne stwierdzenie, ale trudno, tak czuje
              widac malo nowoczesna jestem
              • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 17:01

                > TA panią nie byłam smile
                > przed slubem sie jest narzeczoną, nie konkubiną
                > chociaż, nie, byłam, poł roku przed slubem zamieszkaliśmy razem
                > wtedy z uwielbieniem nazywaliśmy sie nawzajem konkubiną i konkubentem tongue_out

                No właśnie, z punktu widzenia polskiego prawa bylaś konkubiną lub jak ty to
                nazywasz "tą panią."
                Żylaś tak krótko, ale weź pod uwagę że ludzie żyją tak latami i im to odpowiada
                i kobieta w takim układzie nie jest "ta panią"
                • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 17:02
                  co do reszty sie zgadzam
                  mogla wziac ślub, mogla to przewidziec
                  ale on zdaje sie chyba nie mial rozwodu z poprzednia żoną
                • moofka Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 17:06
                  18_lipcowa napisała:

                  >
                  tongue_out
                  >
                  > No właśnie, z punktu widzenia polskiego prawa bylaś konkubiną lub jak ty to
                  > nazywasz "tą panią."
                  > Żylaś tak krótko, ale weź pod uwagę że ludzie żyją tak latami i im to
                  odpowiada
                  >
                  > i kobieta w takim układzie nie jest "ta panią"
                  >
                  __________________________
                  byłam i doskonale zdaje sobie z tego sprawe
                  chociaz bylismy w trakcie przygotowan do slubu
                  bo decyzja podjeta byla
                  ale ja chcialam wziazc slub, bo mi byl jakos do szczescia potrzebny, głupie
                  pewnie, conie?

                  • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 20:22

                    > __________________________
                    > byłam i doskonale zdaje sobie z tego sprawe
                    > chociaz bylismy w trakcie przygotowan do slubu
                    > bo decyzja podjeta byla
                    > ale ja chcialam wziazc slub, bo mi byl jakos do szczescia potrzebny, głupie
                    > pewnie, conie?


                    Wcale nie głupie.
    • lola211 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:43
      "Prawo" nie znaczy automatycznie "sprawiedliwie".
      Zyjac z nim w wolnym zwiazku, bez zadbania chocby o testament, mogla sytuacje
      przewidziec.
      > Przez 10 lat nie pracowała, korzystając z majątku faceta żyła prawie jak w
      > bajce, a teraz chce połowę wszystkiego

      No przepraszam, ale jakby byla zona i tez nie pracowala, zyjac jak w bajce, to
      juz by sie jej nalezalo bardziej? Czy po smierci czy po rozwodzie?A niby czemu?
      • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:46
        lola211 napisała:

        > "Prawo" nie znaczy automatycznie "sprawiedliwie".
        > Zyjac z nim w wolnym zwiazku, bez zadbania chocby o testament, mogla sytuacje
        > przewidziec.
        > > Przez 10 lat nie pracowała, korzystając z majątku faceta żyła prawie jak
        > w
        > > bajce, a teraz chce połowę wszystkiego
        >
        > No przepraszam, ale jakby byla zona i tez nie pracowala, zyjac jak w bajce,
        to
        > juz by sie jej nalezalo bardziej? Czy po smierci czy po rozwodzie?A niby
        czemu?


        No wlasnie, ŻONA może wszystko, a konkubina nic. Juz nie mowie o kwestiach
        finsowych tylko o podejściu do ŻONY i nic nie znaczącej konkubiny, ŻONA może
        nie pracować, wisiec na męzu cale zycie- moze i to jest ok, konkbina juz nie,
        bo to jest a fe!
        • babsee Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:50
          Bozszsz.Lipcowa-najpierw ja sie z Toba zgodzilam.teraz Ty ze mna.W ten mroźny
          dzień-taka wspólnota w myśleniu smile
          • chloe30 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:57
            Pytanie autorki nie brzmiało czy prawnie sytuacja została dobrze zorganizowana.
            Pytanie brzmiało, czy przyznałybyście jej jakieś prawa do majątku.
            No więc - oczywiście. Połowę. Drugą połowę synowi.

            I chciałam zapytać wszystkie mamuśki, które chociaż chwilę (a czasem długo) sa
            na utrzymaniu męża czy juz spisały zrzeczenie się majątku???? No bo przecież

            "Przez 10 lat nie pracowała, korzystając z majątku faceta żyła prawie jak w
            bajce, a teraz chce połowę wszystkiego."

            PS: Gdyby mi ktoś miał zamiar zarzucić, że piszę to z pozycji nie-żony to
            informuję, że ślub ustalony został na rok 2007.
    • 5aga5 nchyb 11.01.06, 14:51
      Masz słuszną rację.
      Najłatwiej pogadać sobie, gdy nas to nie dotyczy. A gdyby to nas spotkało,
      napewno miałybyśmy inne zdanie.
    • kiranna Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 14:56
      wg prawa nie wiem, nie znam odpowiednich paragrafow, nie mam tez podobej
      sytuacji w najblizszym otoczeniu, ale uwazam, ze moralnie ta kobieta ma prawo
      do jakiejs czesci majatku po zmarlym partnerze (konkubencie). w koncu to ona
      byla osoba wspoltworzaca jego dorobek, nawet jesli niematerialnie, w ostatnich
      10 latach jego zycia.
    • ula_max Gdyby on chciał, zeby ona 11.01.06, 14:59
      coś z tego majatku dostała, to on sporządziłby stosowny dokument - testament.
      Mógł facet zwyczajnie nie zdążyć sporzadzić testamentu. Ale jak się kogoś kocha
      to się wcześniej mysli o takich sprawach i zabezpieczeniach.
      • moofka Re: Gdyby on chciał, zeby ona 11.01.06, 15:00
        przez 10 lat nie zdarzyl,
        cos nie bardzo mie sie wierzy
        moze nie chcial zdarzyc?
      • edorka1 Re: Gdyby on chciał, zeby ona 11.01.06, 15:03
        Dokładnie tak.
        A bankierzy myślą o tych rzeczach na 100%.
        Nie i finał.
    • cocollino1 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 15:26
      Dokladnie nie wiemy jak bylo z nimi. Ale ja sobie mysle, ze skoro facet, ktory
      byl niezlym biznesmanem, bankowcem, po rozwodzodzie (znaczy jakies podzialy
      majatku nie sa mu obce), to chyba raczej nie zyczyl sobie, aby jego partnerka
      cos po nim odziedziczyla, jesli by tego chcial z pewnoscia sporzadzil by
      testament, zabepieczyl kobitke. Nie wierze, ze taki facet o tym ie myslal.
      • lola211 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 15:27
        Wiesz, moze mu podpadla i sie zemscil.
        • lola211 Re:Tzn. nie, ze specjalnie na zlosc umarł 11.01.06, 15:28
          tylko zrezygnowal z zabezpieczenia je w razie czego.
          • cocollino1 Re:Tzn. nie, ze specjalnie na zlosc umarł 11.01.06, 15:36
            No moze, ale mial do tego prawo.
            Poza tym dziwi mnie, ze sama kobitka nic na swoje konto, ze tak powiem nie
            robila w zyciu. Jak pisza w gazetach, ona zostala biedna bez niczego. To co ona
            robila przez 10 lat?. Dzieci nie mieli zdaje sie. Jesli pomagala mu w
            interesach to chyba byla powinna wymusic na chlopie zabezpieczenie finansowe
            jakies.
      • kiranna Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 15:36
        a moze byl pracoholikiem i po prostu nie zdazyl? sa faceci, ktorzy nie
        dopuszczaja do siebie mysli, ze sa niesmiertelni.
        poza tym gdyby nie chcial byc z ta kobieta, to raczej by z nia nie mieszkal pod
        jednym dachem przez tyle lat. mysle, ze konkurencje miala ta babka spora, wiec
        wybor byl wink
        • cocollino1 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 15:37
          a moze byl pracoholikiem i po prostu nie zdazyl? sa faceci, ktorzy nie
          > dopuszczaja do siebie mysli, ze sa niesmiertelni.
          Moze, ale raczej ciezko w to uwierzyc, jesli chodzi o biznesmena i to do
          dobrego biznesamana, faceta interesu, bankowca.
          • kiranna Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 15:44
            cocollino1 napisała:

            > a moze byl pracoholikiem i po prostu nie zdazyl? sa faceci, ktorzy nie
            > > dopuszczaja do siebie mysli, ze sa niesmiertelni.
            > Moze, ale raczej ciezko w to uwierzyc, jesli chodzi o biznesmena i to do
            > dobrego biznesamana, faceta interesu, bankowca.


            he, he, he, zdziwilabys sie jak bardzo potrafia byc roztrzepani ludzie interesu
            w zyciu prywatnym wink wszak szewc bez butow chodzi.
            • cocollino1 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 15:46
              Paru znam tak sie zlozylo majetnych naprawde ludzi, i wlasnie przede wszystkim
              zabezpieczona jest ich rodzina.
              • kiranna Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 15:52
                a ja mam jednego w domu i zapewniam cie, ze nie wie co i kiedy ma zaplacic ani
                gdzie polozyl portfel, mimo ze w pracy trzyma reke na pulsie i uwazany jest za
                twardziela. wszelkie sprawy urzedowe zalatwiam ja, lacznie z jego
                ubezpieczeniem wink
                • kiranna Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 15:53
                  dodam, ze u lekarza byl raz, a znam go od 12 lat.
                  • cocollino1 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 16:00
                    Wiesz, ja poprostu mysle, ze jak ktos ma sporo kasy to powinien o najbizszych
                    pomyslec i zabezpieczyc ich finansowo. I wizyta u lekarza, czy zaplacenie
                    rachunku to raczej inny kaliber.
                    • kiranna Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 16:04
                      masz racje, tylko, ze pracoholicy nie maja czasu myslec o niczym innym niz
                      praca i w tym jest caly problem. wtedy rola osoby zabezpieczajacej rodzine w
                      sensie prawnym spada na te druga polowke.
                      • cocollino1 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 16:07
                        No nawet jesli tak bylo w tym przypadku, w co watpie, to pani partnerka tez
                        slabo zadzialalasmile)
                        • kiranna Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 16:15
                          slabo, slabo, ale miala jakas mozliwosc jako konkubina? raczej nikla...
                          • cocollino1 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 16:18
                            i dlatego ma teraz nikla szanse na spadek po panu partnerze, zycie...
                            • kiranna Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 16:24
                              wlasnie, prawo-prawem, a zycie-zyciem, ilu ludzi, tyle scenariuszy...
                              nie wiemy jak bylo naprawde. moglo tez tak byc, ze facet byl zaborczy i nie
                              pozwolil jej pracowac, a slub odkladal w nieskonczonosc, bo praca wazniejsza,
                              a teraz babka nie ma ani spadku ani wypracowanych wlasnych pieniedzy.
        • katse Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 15:40
          coz
          zdradzane zony maja okazje zeby sie odegrac...
          jakos tak wlasnie ta mysl mi sie nasunela....

          chyba powinno sie wlasnie badac...kiedy ten majatek powstal...bo przeciez
          czesto na sukces pracujacego meza pracuje wlasnie ta niepracujaca zona, czy
          niezona...chocby wlasnie tym kochaniem, wspieraniem, organizowaniem jedzonka,
          ubranka itp elementow konieczynych do funkcjonowania.

          K
          • chloe30 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 15:43
            Przecież jeśli on miał 12-letniego syna to raczej nie był trzęsącym się
            staruszkiem. Mógł miec trochę po 40-tce. To chyba miał prawo nie myslec jeszcze
            o testamencie.
            • cocollino1 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 15:45
              No prawo mial, jasne.
              Ale oprocz tego mial kuuuupe kasy, pierwsza zone, dziecko, i konkubine, wiec
              rownie dobrze mogl przewidziec, ze jak go zabraknie (wypadek np. do tego nie
              trzeba miec 70 lat) bedzie klopot.
              • chloe30 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 15:47
                Cocollino, normalnie jak to czytam, to jakby nagle odezwała się "Zmowa
                pierwszych żon"
                Jaką konkubinę?? Wiadmomo, że to kojarzy sie z patologią.
                O każej innej powiedziałybyście "partnerka".
                Ja też nie mam wszystkich swoich spraw dopiętych na ostatni guzik, a co dopiero
                derechtór banku smile))
                • cocollino1 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 15:51
                  heheh zmowa pierwszych zon, dobresmile) zwlaszcza, ze ja akurat jestem druga
                  zonasmile))
                  a ta konkubna tak mi wylazla, ok partnerka nie ch bedziesmile))
                  • chloe30 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 15:52
                    cocollino1 napisała:

                    >zwlaszcza, ze ja akurat jestem druga
                    > zonasmile))

                    To zamienię na "Zmowa poprzednich żon" smile)))

                    (w końcu taką może być każda z nas smile)))
                    • cocollino1 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 15:59
                      hahah to faktsmile))
                      pierwsza juz nie bedesmile, ale poprzednia jeszcze moge bycsmile)
                      • chloe30 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 16:02
                        cocollino1 napisała:


                        > pierwsza juz nie bedesmile,

                        Kochana, to ja mam lux - byłam pierwsza dla pierwszego i będę pierwsza dla
                        drugiego smile)

                        Co jednocześnie znaczy, że też będe poprzednia big_grinDDD
                        • cocollino1 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 16:04
                          Chloe Ty to masz dobrze, zawsze pierwsza jestessmile))
                          • chloe30 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 16:06
                            cocollino1 napisała:

                            > Chloe Ty to masz dobrze, zawsze pierwsza jestessmile))

                            Tak nie-biblijnie troche kurde.
                            Że niby pierwsi będą ostatnimi, nijak tu mi nie pasuje smile))
          • kiranna Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 15:49
            katse napisała:

            > coz
            > zdradzane zony maja okazje zeby sie odegrac...
            > jakos tak wlasnie ta mysl mi sie nasunela....
            >
            > chyba powinno sie wlasnie badac...kiedy ten majatek powstal...bo przeciez
            > czesto na sukces pracujacego meza pracuje wlasnie ta niepracujaca zona, czy
            > niezona...chocby wlasnie tym kochaniem, wspieraniem, organizowaniem jedzonka,
            > ubranka itp elementow konieczynych do funkcjonowania.
            >
            > K

            dokladnie tak samo mysle smile byla zona mogla faceta dolowac tak, ze zyc mu sie
            nie chcialo, a sukces w pracy mogl przyjsc wlasnie z nowa miloscia i kto wtedy
            ma wieksze prawo do wypracowanych przez niego pieniedzy? dziecko pozostaje tu
            poza wszelka kwestia, jemu nalezy sie spadek bez wzgledu na to, jakie relacje
            mial jego ojciec z matka.
    • triss_merigold6 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 16:05
      Nie należy się. Pani była konkubiną. Gdyby facet chciał żeby dziedziczyła to
      zostawiłby jakieś formalne zabezpieczenie dla niej (testament, współwłasność).
      Wybaczcie, ale pani mogła myśleć. Nieznajomość prawa szkodzi.
      • abelha Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 16:51
        Bardzo ciekawy temat. Moze jakas mama prawniczka sie wypowie?
        Ja nie mieszkam w Polsce i tutaj kobieta ta mialaby prawo do 1/3 jego udzialow
        (w banku czy tez innych przedsiebiorstwach) i 1/2 majatku, ktory zakupili w
        czasie trwania zwiazku. Oczywiscie nie nalezy jej sie nic co on nabyl przed
        zwiazkiem.
        Czyli wg prawa polskiego konkubina nie ma zadnych praw co do majatku po smierci
        swojego partnera? Bez wyjatku?
        • margosia.kr Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 17:26
          Najprawdopodobniej ma, ale tylko w sytuacji, gdy jest w stanie udowodnić, że
          współtworzyła ten majątek finansowo.
          Teraz podobno jest w stanie wywalczyć zadośćuczynienie za pranie, sprzątanie i
          gotowanie. A to podobno groszowe sprawy w porównaniu z tym czego się domaga.
          Musi mieć niezłą depresję, gdy przyszło jej żyć jak większości z nas, a jeszcze
          parę lat wcześniej prywatnym samolotem na wykłady latała.
          Tak sobie myślę, że jest niezła tupeciara. Nie dołożyła do tego majątku
          złotówki, a chce połowę. Nawet jak nie kochała faceta i była z nim dla kasy, to
          przez te 10 lat nieźle skorzystała.
          Mogła być matką polką, prać, sprzątać, gotować, a żyła jak w bajce.
          Oj ciężko się przestawić.
          Pozdrawiam - Małgosia
          • lola211 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 17:41
            > Tak sobie myślę, że jest niezła tupeciara. Nie dołożyła do tego majątku
            > złotówki, a chce połowę. Nawet jak nie kochała faceta i była z nim dla kasy,
            to
            >
            > przez te 10 lat nieźle skorzystała.
            > Mogła być matką polką, prać, sprzątać, gotować, a żyła jak w bajce.

            No popatrz, zupelnie jak niektore zony po rozwodzie- nie dolozyły grosza,
            zyły "na krzywy ryj", a szarpia sie o polowe majatku i alimenty na siebiewink).
            • margosia.kr Re: Oni się nie rozwiedli... 11.01.06, 18:29
              Tylko on umarł. Gdyby doszło do rozpadu związku to mogła by walczyć o
              odszkodowanie, jak żony po rozwodzie. Tak przewiduje prawo w konkubinacie.
              Prawo spadkowe natomiast nie bierze pod uwagę dziedziczenia w konkubinacie.
              Chyba,że jest spisany testament.
              Żonie po rozwodzie też nie należy się spadek po byłym mężu.
              Nie rozumiem sarkazmu w Twojej wypowiedzi.
              Pozdrawiam - Małgosia
              • lola211 Re: Oni się nie rozwiedli... 11.01.06, 21:57
                > Tak sobie myślę, że jest niezła tupeciara

                O to mi chodzi, tylko o to.
                Przepisy prawa znam.
          • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 20:22

            a skad wiesz ze nie dolozyla?
          • kangur4 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 22:57
            Wiesz co? Ja bym bardzo chciała, żeby ta kobitka wygrała. Nie dlatego, że ją
            znam, czy lubię.
            Tylko i wyłącznie tobie na złość.
    • dominika8 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 17:31
      gdyby ten facet chciał zabezpieczyć kochankę to by spisał odpowiedni testament.
      Skoro tak nie zrobił, to może tak nie chciał
      W ogóle to tylko u nas pisanie testamentu źle się kojarzy ( podobnie jak
      intercyza). Mój kuzyn z Londynu, jak tylko zaczął zarabiać, spisał testament,
      Podobnie jedgo żona i wszyscy znajomi. U nas czeka się nie wiadomo jak długo.
      Ja swój spisałam. Mam dziecko i chcę je zabezpieczyć
      • abelha Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 18:16
        Jezeli kobieta ta domaga sie czesci majatku to wydaje mi sie, ze ma do tego
        jakies podstawy prawne. Walczyc zawsze moze, a stracic nic przeciez nie straci
        (co najwyzej honoraria prawnikow). To, ze walczy o polowe to normalne, wychodzi
        sie z najwyzszego pulapu - to maksimum jakie moze uzyskac. Jezeli rzeczywiscie
        zyla z tym panem w nieformalnym zwiazku, az tyle lat to z udowodnieniem tego
        faktu nie bedzie miala problemu (zdjecia, swiadkowie, wyciagi z kont ect.)
        Mysle, ze sad nie bedzie wnikal w to czy sie kochali prawdziwa, szczera milosci
        czy tez nie. Wazne, ze byli ze soba i stworzyli wspolnie jakis tam majatek.

        Co do testamentu, to rzeczywiscie bylby najlepszym rozwiazaniem, ale go nie ma.
        W takim przypadku sad musi rozstrzygnac, co sie komu nalezy.
        • margosia.kr Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 18:24
          Nie tworzyli wspólnie majątku, ona nie pracowała.
          Pozdrawiam - Małgosia
          • abelha Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 18:34
            ok, ale zyli jak malzenstwo. Np. kiedy malzenstwo formalne sie rozwodzi, zona
            ma prawo do polowy majatku, pracujac czy tez nie, prawda? Najistoniejsze tutaj
            jest wiec to, ze ona musi udowodnic w sadzie, ze byla z tym panem w stalym
            zwiazku, zyli jak maz i zona, mimo ze bez papierka. Jezeli jej sie uda i prawo
            polskie na to pozwoli z pewnosci jakas czesc majatku dostanie.
            Abelha
            • margosia.kr Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 19:46
              Już pisałam wcześniej, że w polskim prawie spadkowym nie ma mowy o
              dziedziczeniu po zmarłym pozostając z nim w konkubinacie. Dzieje sie tak tylko
              w wyniku zapisu w testamencie. Może kiedyś to się zmieni.
              Gdyby się rozstali i ona, by walczyła o jakąś część majątku, to może by miała
              szanse. Tak jak po rozwodzie, czy w wypadku orzeczonej seperacji małżonkowie
              tracą prawo dziedziczenia po sobie z tzw. urzędu
              Pozdrawiam - Małgosia
              • abelha Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 12.01.06, 11:34
                Sorry nie czytalam wszystkich wypowiedzi. Jezeli wiec polskie prawo mowi, ze
                jej sie nic nie nalezy no to trudno. Moim jednak skromnym zdaniem nalezy sie.
                Moze nie polowa wszystkiego, ale jakas czesc napewno tak (to w odpowiedzi na
                temat watku). To czy ona pracowala czy tez nie, to czy on zapewnial jej
                luksusowe zycie czy tez nie, nie ma tutaj nic do rzeczy. Zyli tak jak chcieli.
                Pozdrawiam,
                Abelha

          • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 20:23
            no to w takim razie dlaczego niepracującej żonie sie nalezy?
            • rita75 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 21:22

              >no to w takim razie dlaczego niepracującej żonie sie nalezy?

              Bo zona, moja droga, to jest w "oczach" prawa- ktos, czyli rodzina, a konkubina
              to jest nikt, czyli ktos pomiedzy panią swiadczaca uslugi seksualne a gosposią
              (jezeli pierze panu gacie)wink
            • wieczna-gosia bo zona.... 12.01.06, 13:48
              to sie rowna sytuacja prawnie uregulowana.
              a ta pani tej sytuacji nie miala.
              Facet pracowal w bankowosci, co chwila pewnie wykorzystywal kruczki prawne.
              "i nie pomyslal?"

              nie wierze.

              zonie sie nalezy chociazby dlatego ze facet wczesniej "pomyslal". I wzial z nia
              slub. Tego sie zaocznie nie daje, trzeba udac sie do urzedu, dwa razy, zaplacic
              cos 50 zlotych conajmniej wink facet to zrobil i dlatego zona pracujaca ma lepiej
              do przyjaciolki goscia, ktory "nie pomyslal".

              Poza tym- gdyby chcial pewnie spokojnie by mogl kupic z nia dom na
              wspolwlasnosc, no nie? Notariusz nikomu w portfel nie zaglada smile Widac nie chcial.
    • niepytana [...] 11.01.06, 20:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 18_lipcowa hehe 12.01.06, 13:39
        jejuniu wycięli
        ....
    • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 20:30
      a z resztą,,,mogę się wypowiadać 150 razy w jakimkolwiek watku sobie tylko nie
      zamarzę i możesz mi naskoczyć, bo Ty co najwyżej to mozesz mi napisać durnego
      maila z wyzwiskami i nic wiecej. Nic więcej cipc..u.
      W niektorych przypadkach nawet posiadanie dzieci NIE POMAGA.
      • niepytana Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 11.01.06, 22:49
        Licytacji nie budiet, bos gola i wesola hehehehehe.
    • mynia_pynia Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 12.01.06, 08:16
      Który zdrowy facet myśli że w wieku 41 lat umrze??
      Można powiedzieć że żyje teraz w takim związku "luźnym" narazie nie myślimy
      żeby coś pozapisywać drugiej osobie. Wszystko co moje zapisane jest na moją
      siostre i rodziców, wszystko co jego też zapisane jest na jego rodziców i
      rodzeństwo.
      Nie myśle że umre teraz, on nie myśli że umrze teraz.
      A gdyby???
      No cóż wtedy jesteś na łasce rodziny jego lub mojej, czy oddadzą ci mieszkanie,
      czy pozwolą mieszkać, czy z całym dorobkiem wynosisz się na zbity pysk!!!

      Współczuje bardzo tej dziewczynie, bo dużo moich znajomych mieszka z sobą od
      ładnych kilku lat i dopiero planują ślub, a co będzie jak nagle coś się stanie.
      Wcześniej słyszałam o tej sprawie i pytałąm się koleżanki co by zrobiła w
      takiej sytuacji (mieszka z facetem w mieszkaniu jeg rodziców już 6 lat - to ona
      remontowała mieszkanie, kupowała rzeczy itp. I co myślicie że "teściowa by
      oddała jej mieszkanie??) - była w szoku.
      • babsee Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 12.01.06, 12:02
        Ludzie.Ale my nie rozmawiamy o kolesiu, ktory miałdwa mieszkania i 4 fury oraz
        spedzał wakacje na Majorce.Mowimy o kolesiu NAPRAWDE bogatym.I taki czlowiek ma
        na codzień do czynienia z prawem,notariuszami itp.Wiec wie,jakia pozycje w
        świetle prawa zajmowała jego partnerka.Skoro nie pozostawił zapisów w
        testamencie, to nie dlatego,ze nie zdążył,ale dlatego że nie chcaił.Tak mysle.A
        pracoholikiem był do granic mozliwości.A rozwód z pierwszą zona był dlatego,że
        ona znalazła sobie kochanka.A on ją tak bidulek strasznie kochał,że nawet jej
        to chciał wybaczyć.To już tak całkiem plotkarsko.
        • kiranna Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 12.01.06, 14:08
          To nie ma tak naprawde znaczenia co facet mial, bo byl tylko i wylacznie
          czlowiekiem takim samym jak my. Tak samo ulomnym, mogl byc tak samo
          zapominalskim, nieprzewidujacym, odkladajacym wszystko na ostatnia chwile, bo
          firma i spotkania sluzbowe i zawsze brak czasu.
          To nie byl zwiazek 1-2 lata, halo! Ona spedzila z nim 10 lat, nic wam to nie
          mowi? Po 10 latach przepraszam za brzydkie wyrazenie "uzywania" partnerki za
          friko, kobieta ma zostac kompletnie na lodzie, bo facet zapomnial lub nie
          chcial jej zabezpieczyc? Dlatego, ze nie byla na tyle cwana, by zalozyc sobie
          swoje konta albo wymoc na nim spisania testamentu, jesli nie chcial po raz
          drugi brac slubu?
          Dziwie sie, ze pisza to kobiety...

          Malzenstwo to rzecz umowna i z roku na rok coraz mniej par sie na nie decyduje.
          Ciekawe czy tak samo myslalybyscie, gdyby sprawa dotyczyla waszych corek?

          Rozumiem, ze najbardziej dziewczyna wam dopiekla tym, ze na wyklady latala
          samolotem wink W naszym kraju wciaz pokutuje poglad, ze jak facet jest bogaty, to
          kobieta poleciala na kase wink a z pijakiem to jest z litosci wink
          Kazda z nas moze kiedys zostac wykiwana przez meza/niemeza i prawo POWINNO nas
          chronic w takiej sytuacji, tak jak to jest w wielu cywilizowanych krajach, bez
          wzgledu na to czy obracamy milionami czy tylko tysiacami.
          • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 12.01.06, 14:13
            A najlepsza jest niejaka małgosiakr
            "Najprawdopodobniej ma, ale tylko w sytuacji, gdy jest w stanie udowodnić, że
            współtworzyła ten majątek finansowo.
            Teraz podobno jest w stanie wywalczyć zadośćuczynienie za pranie, sprzątanie i
            gotowanie. A to podobno groszowe sprawy w porównaniu z tym czego się domaga.
            Musi mieć niezłą depresję, gdy przyszło jej żyć jak większości z nas, a jeszcze
            parę lat wcześniej prywatnym samolotem na wykłady latała.
            Tak sobie myślę, że jest niezła tupeciara. Nie dołożyła do tego majątku
            złotówki, a chce połowę. Nawet jak nie kochała faceta i była z nim dla kasy, to
            przez te 10 lat nieźle skorzystała.
            Mogła być matką polką, prać, sprzątać, gotować, a żyła jak w bajce.
            Oj ciężko się przestawić."


            hehehe zazdrosc
            a malo to zon zyje jak w bajce i nic nie robi?
            • wieczna-gosia Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 12.01.06, 14:17
              ipcowa ale to sa ZONY. nie konkubiny. I facet pomyslal- biorac z nimi slub. Tez
              zas nie wzial z nia slubu i nie pomyslal.

              Mowicie- ale to nie byl rok razem- no wlasnie- no rozumialabym zeby rok z nim
              byla przed smiercia... ale ona z nim byla 10 lat!!!! i co? Lizala mu pupke ze
              szczescia i nie pomyslala o zabezpieczeniach????


              Prawde mowiac mysle ze costam wywalczy. smile
              • izabela_741 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 12.01.06, 16:09
                10 lat z nim byla. To nie jest kwestia bycia lub nie cwana. Ani wyrachowania.
                Trzeba mysleco zyciu!!! Mogla pracowac, utworzyc wspolwlasnosc, zabezpieczac
                sie jakos finansowo... No przeciez to chyba rozumiala i ona i on - to nie byly
                przeciez nastolatki!!!
                Nieznajomosc prawa szkodzi ale i broni najslabszych - czyli dziecko, ktore
                tatus zostawil dla Pani i kariery.
                • 18_lipcowa Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 12.01.06, 16:14

                  > Nieznajomosc prawa szkodzi ale i broni najslabszych - czyli dziecko, ktore
                  > tatus zostawil dla Pani i kariery.


                  Co Ty dajesz?
                  Skad wiesz ze on zostawil to dziecko?
                  Poza tym skoro mu nie wyszlo malzenstwo mial prawo sie zwiazac prawda, a z
                  dzieckiem normalne kontakty utrzymywac...?
                  • cocollino1 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 12.01.06, 16:17
                    doladnie, oczywiscie wiadomo, ze pan napewno zostawil zone i dziecko dla innej
                    kobiety i dla kariery. A moze (napewno) kariere zrobil wczesniej i moze po
                    rozwodzie byl kilka lat sam, a pozniej zwiazal sie z ta kobieta?
                  • izabela_741 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 12.01.06, 16:21
                    Nie precyzyjnie to napisalam. Kariere robil moze i przed dzieckiem, w trakcie
                    malzenstwa i po nim.
                    A kasa jaka dostanie dziecko jest dla mnie jakas forma odszkodowania za utrate
                    taty wynikajaca ze smierci (a wczesniej z rozwodu rodzicow).
                    • cocollino1 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 12.01.06, 16:26
                      to nie jest zadna nagroda
                      jak umiera ojciec ktory jest biedny to dziecko nie dostaje nagrody jakos
                      poprostu dobra materialne ojca przechodza na wlasnosc syna po jego smierci
                      forma rekompensaty finansowej, jak umiera rodzic jest renta po nim (fatalna
                      wyskosc takiej renty zreszta)
                      • izabela_741 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 12.01.06, 16:37
                        Wiem Cocollino, jakis kiks bez przemyslen napisalam, poszlo i ...
                        Odwoluje co powyzej wink
                        za zamieszanie przepraszam; nie wiem co mialam na mysli - moze nie myslalam
                        tylko wyslalam cos tam.
                        I
                        • cocollino1 :))))) pozdrawiam n/t 12.01.06, 16:45
          • wieczna-gosia gdyby sprawa dotyczyla mojej corki 12.01.06, 14:15
            namawialabym ja do stworzenia zabezpieczen- czy to poprzez wyjscie za faceta,
            czy to poprzez testament czy wspolwlasnosc. Jesli nie chcialaby tego zrobic bo
            ona tak go kocha- namawialabym ja do posiadania "wlasnego zycia". Jesli i tego
            zrobic by nie chciala- nie zrobilabym zrobilabym radykalnego przemeblowania w
            jej pokoju.

            Natomiast kirianno- przed czym prawo ma chronic? Przed tym ze obojgu do glowy
            pewne rzeczy nie przyszly przez 10 lat? Czy my rozmawiamy o przedszkolakach?
            Prawo ma chronic przed takimi sytuacjami, gdy facet nie placi alimentow. A
            powinien. Bije zone/ przyjaciolke, a tego mu nie wolno. Ale prawo powinno tez
            respektowac wolnosc osobista jednostki. Olewanie takich spraw zabezpieczenia
            sobie samolotu na wyklady tez jest jakims wyborem. Zycie w takim ukladzie bez
            pedjmowania pracy- jest jakims wyborem. Zupelnie i\roznym od tego, gdy ja jestem
            niepracujaca zona. Bo jesli moj maz sie ze mna rozwiedzie i nie bedzie na mnie
            placic- to oczywiscie ja bede miala klopot, nie wykazalam sie wystarczajaca
            zapobiegliwoscia- to jedno- ale on LAMIE PRAWO- to drugie...
            • moofka Re: gdyby sprawa dotyczyla mojej corki 12.01.06, 14:20
              wieczna-gosia napisała:

              > namawialabym ja do stworzenia zabezpieczen- czy to poprzez wyjscie za faceta,
              > czy to poprzez testament czy wspolwlasnosc
              _________________
              a pewnie
              ale o jakiej wspolwlasnosci moze byc mowa w przypadku omawianym?
              wierzycie, ze ona do tej fortuny sie jakos przyczynila? eee
              no nie praniem przeciez
              zreszta sobie chyba tez prała? czy za to tez sie nalezy?
              • wieczna-gosia Re: gdyby sprawa dotyczyla mojej corki 12.01.06, 14:25
                moofka smile
                ale kiedy kupuje sie mieszkanie- mozna przeciez to zrobic na wspolwlasnosc.
                Nawet jak sie jest niepracujaca konkubina smile)) w najgorszym wypadku sie to przez
                darowizje robi smile tak naprawde nie mam pojecia jak sie to robi, czytanm czasami
                forum, sporo tutaj niezon, poza tym tak na zdrowy rozum jest to mozliwe wink

                przyczynianie sie do majatku nei ma nic do rzeczy- byl szczesliwy wiec mogl
                wydajniej pracowac? to sa rzeczy niewymioerzane smile mozna to bylo zalatwic a nie
                bylo to zalatwiione przez 10 lat. No zal mi kobiety. Ale prawo jest prawem.
              • kiranna Re: gdyby sprawa dotyczyla mojej corki 12.01.06, 14:37
                moofka, tego kalibru ludzie nie afiszuja sie z praczkami wink mogla sie
                przyczynic do jego majatku, jak najbardziej, chocby tym, ze facet mial komfort
                w domu, wiec mogl pracowac wydajniej. mial reprezentacyjna, inteligentna babke
                przy boku, ktora byc moze mu doradzala w sprawach finansowych. kobiety widza
                pewne sprawy z innej perspektywy, niedostepnej mezczyznom wink akurat znam kilka
                takich par, gdzie facet jest glowa, a kobieta bezimienna szyja biznesu wink
                • moofka Re: gdyby sprawa dotyczyla mojej corki 12.01.06, 14:39
                  kiranna napisała:

                  > mial reprezentacyjna, inteligentna babke
                  > przy boku, ktora byc moze mu doradzala w sprawach finansowych. kobiety widza
                  > pewne sprawy z innej perspektywy, niedostepnej mezczyznom wink akurat znam
                  kilka
                  >
                  > takich par, gdzie facet jest glowa, a kobieta bezimienna szyja biznesu wink
                  _______________________
                  ojej
                  no to chyba sto procent sie nalezy za wymyslenie biznesu w tej sytuacji?
                  • kiranna Re: gdyby sprawa dotyczyla mojej corki 12.01.06, 16:45
                    dlaczego 100%? fifty - fifty jak w biznesie, jeden daje kase, drugi know-how wink
                    • moofka Re: gdyby sprawa dotyczyla mojej corki 12.01.06, 18:19
                      kiranna napisała:

                      > dlaczego 100%? fifty - fifty jak w biznesie, jeden daje kase, drugi know-
                      how wink
                      ____________________
                      nie bądź zabawna, mówimy o tej konkretnej sytacji
                      dobrze dupy dawać to jeszcze nie jest know how w biznesie
                      chociaz, tu się zgodzę, że trzeba wiedzieć how tongue_out
                      • kiranna Re: gdyby sprawa dotyczyla mojej corki 12.01.06, 18:26
                        jesli mowisz na podstawie wlasnych doswiadczen, to nie bede polemizowac wink
                        ja mowie o tej konkretnej sytuacji opisanej w moim poscie, na ktory
                        odpowiadalas. nie mam zadnych podstaw przypuszczac, ze w przypadku tej kobiety
                        nie bylo podobnie. sprowadzanie zwiazku dwojga ludzi do spraw seksu jest
                        hmmm... co najmniej dziwne w ustach kobiety wink
                        • moofka Re: gdyby sprawa dotyczyla mojej corki 12.01.06, 18:37
                          kiranna napisała:

                          > jesli mowisz na podstawie wlasnych doswiadczen, to nie bede polemizowac wink
                          > ja mowie o tej konkretnej sytuacji opisanej w moim poscie, na ktory
                          > odpowiadalas. nie mam zadnych podstaw przypuszczac, ze w przypadku tej
                          kobiety
                          > nie bylo podobnie.
                          ______________________
                          czyli konkubina nie musi teraz udowadniać, że łukasiewicz wniósł jakiś
                          kapitalik, a ona know how
                          i jej zawdzięcza lukas bank swój sukces, ej, nie poniosło cie?


                          sprowadzanie zwiazku dwojga ludzi do spraw seksu jest
                          > hmmm... co najmniej dziwne w ustach kobiety wink
                          >
                          ____________________
                          a co? wy sie nie bzykacie?
                          • kiranna Re: gdyby sprawa dotyczyla mojej corki 12.01.06, 18:40
                            widze, ze nic nie zrozumialas... szkoda smile
                            • moofka Re: gdyby sprawa dotyczyla mojej corki 12.01.06, 18:56
                              trudno, na codzień jakoś nie mam problemów z rozumieniem prostego tekstu
                              pisanego tongue_out
                              naczelna zasada komunikacji, za niejasny i niezrozumiały przekaz odpowiada
                              nadawca smile
                              • kiranna Re: gdyby sprawa dotyczyla mojej corki 12.01.06, 19:04
                                nie znam cie osobiscie, nie moge tego sprawdzic wink
                                byc moze jest tak jak mowisz. madrej glowie dosc dwie slowie.
            • kiranna Re: gdyby sprawa dotyczyla mojej corki 12.01.06, 14:30
              oj, sa bardzo rozne sytuacje w zyciu, dlaczego kobieta mimo, ze zwiazek jest
              nieodpowiedni dla niej, dalej w nim tkwi i nie potrafi sie wyplatac, a facet
              okreslic. jednym wystarcza na podjecie dezyzji rok, dwa, innym i pietnascie
              jest malo, szczegolnie po nieudanych poprzednich zwiazkach. ocenianie
              wszystkiego przez pryzmat paragrafow jest ulomnoscia naszego prawa.

              a nawet jesli facet nie mial zamiaru jej faktycznie zabezpieczyc przez te 10
              lat, to jest/ byl zwykla szuja i chocby dlatego zycze tej babce, aby udalo sie
              wygrac sprawe. moze nie o polowe majatku, ale przynajmniej jakas czesc,
              adekwatna do spedzonego z nim czasu.
              natomiast kompletnie nie widze tutaj miejsca na spadek dla bylej zony. sprawa
              jest jasna, facet sie rozwiodl z wlasnej i nieprzymuszonej woli. dziecko,
              oczywiscie, ma prawo do dziedziczenia, jak najbardziej.
              • cocollino1 Re: gdyby sprawa dotyczyla mojej corki 12.01.06, 14:37
                a nawet jesli facet nie mial zamiaru jej faktycznie zabezpieczyc przez te 10
                > lat, to jest/ byl zwykla szuja i chocby dlatego zycze tej babce, aby udalo
                sie
                > wygrac sprawe. moze nie o polowe majatku, ale przynajmniej jakas czesc,
                > adekwatna do spedzonego z nim czasu.
                hehehe dobre, no co Ty, i dlatego ma ze nawet jesli facet byl szuja to ona ma
                prawo do JEGO majatku bo co? bo sie z szuja zwiazala???
                ciekawe czy tal latwo byloby ci rozdawac kilkudziesiecioletni majatek gdyby byl
                Twoj. W tym co napisalas nie abosolutnie zadnych przeslanek, zeby sad mial jej
                przyznac jakakolwiek kase.
                natomiast kompletnie nie widze tutaj miejsca na spadek dla bylej zony. sprawa
                > jest jasna, facet sie rozwiodl z wlasnej i nieprzymuszonej woli. dziecko,
                > oczywiscie, ma prawo do dziedziczenia, jak najbardziej.
                >
                To tez zona niczego sie nie domaga. Ona dostala zabezpieczona przez bylego meza
                w trakcie rozwodu i zyje teraz na wlasny rachuneksmile) Spadek dla dziecka ma byc
                tylko./
                • kiranna Re: gdyby sprawa dotyczyla mojej corki 12.01.06, 14:39
                  sa przeslanki, cocolino, natury moralnej wink zona sie niczego nie domaga jawnie,
                  ale dziecko jest maloletnie i spadek bedzie pod jej opieka wink
                  • cocollino1 Re: gdyby sprawa dotyczyla mojej corki 12.01.06, 14:48
                    ale taka przeslanka nie jest podstawa zeby kobieta dostala kase
                    rozumiem, ze uwazasz ze byla zona czycha na spadek, a byla partnerka biedna
                    zwiazala sie z szuja i bidulce sie nalezy?
                    • kiranna Re: gdyby sprawa dotyczyla mojej corki 12.01.06, 15:23
                      niezupelnie ubralabym w te same slowa, co ty, cocollino, ale sens pozostaje ten
                      sam wink zauwaz, ze slowo szuja wyrwalas z kontekstu wink tak, nalezy sie za 10 lat
                      wspolnego pozycia, nawet jesli nie bylo formalnego slubu. w aspekcie moralnym,
                      oczywiscie, bo juz wiem, ze polskie prawo nie przewiduje takich sytuacjii jak
                      powyzsza.

                      w tej calej sytuacji jak najbardziej widze paluszki bylej zony. ma o tyle
                      lepsza sytuacje, ze jest maloletnie dziecko, ktore ten spadek dziedziczy. byc
                      moze konkubina tez chciala miec dzieci, byc moze byla kiedys w ciazy, a facet
                      nie chcial miec wiecej potomstwa... coz, facet zrobil wszystkim psikusa i umarl
                      wczesniej niz sie spodziewano. teraz tylko mozemy sobie gdybac wink
                      • cocollino1 Re: gdyby sprawa dotyczyla mojej corki 12.01.06, 15:25
                        coz, facet zrobil wszystkim psikusa i umarl
                        >
                        > wczesniej niz sie spodziewano. teraz tylko mozemy sobie gdybac wink
                        >
                        oooo i tu sie zgodze z Tobasmile)))
    • izabela_741 Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 12.01.06, 11:44
      Ja bym nie oddala polowy majatku na miejscu tego dziecka.
      Zwiazek tych dwoch DOROSLYCH osob opieral sie na zasadach przez obie strony
      akceptowanych (nic nie slyszalam o wykorzystywaniu czy tez oklamywaniu).
      Postanowili nie legalizowac swojego zwiazku a przeciez na kazdym etapie mogli
      to zrobic. Niemaz mogl niezonie dac mieszkania, kamienice, samochody, polise na
      zycie, cokolwiek.
      Obydwoje (a szczegolnie on) znali konsekwencje cywilno-prawne wchodzenia i
      TRWANIA w takim ukladzie. Z jakiegos powodu postanowili (lub on postanowil) to
      olac.
      Nie rozumien dlaczego poprzednia rodzina ma sie liczyc z konsekwencjami
      materialnymi nie przemyslanych (lub przemyslanych) wyborow ojca-meza.
    • g0sik Re: Waszym zdaniem - należy jej się połowa majątk 12.01.06, 14:48
      Zastanawiam się dlaczego ta kobieta pomyślała o swoim zabezpieczeniu dopiero po
      śmierci tego faceta? Nie chciał wcześniej nic jej dać czy może nie zdążył?

      Moim zdaniem sąd nie powinien przyznać jej prawa do majątku skoro sam zmarły
      tego nie zrobił - przecież byli razem aż 10 lat!
    • faceeet Nie dalabys, bo pewnie jestes z tych, ktore 12.01.06, 16:23
      uwazaja ze jak urodzisz dziecko, to wszyscy maja ci sie klaniac w pas, rozdawac
      medale i traktowac jakbys co najmniej przez 50 lat prowadzila walke
      narodowowyzwolencza z okupantem lub zaborca. No i oczywiscie wszystko co
      najlepsze dla dziecka i ciebie, a wy dobrze sie bawicie.

      Facet mial 44lat - wiek w ktorym nie mysli sie o smierci.Zrobil blad ze nie
      zrobil testamentu. Niestety blad wielu ludzi.
      Byl z jakas tam kobieta 10 lat, ktora moze i dobrze sie bawila jak piszesz,
      ale ktora jednoczesnie wspierala go zapewne w trudnych chwilach, moze
      motywowala, pomagala.Moze bez niej nie zarobil by takiego majatku, bo np.
      musialby sie uzerac z jakas zona trujaca mu nad glowa i marudzaca ze ma wyniesc
      smieci. Zatem mysle ze zupelnie sprawiedliwie ta pania domaga sie 50% majatku.
      Po stazu zwiazku wodac wyraznie, ze nie byla jakas kochanka z doskoku. Skoro
      taki gostek byl z nia tyle lat, to zapewne byl z nia z waznych powodow i
      zapewne nie chodzilo tylko o seks.
      • faceeet Widac tez teraz zupelnie wyraznie, ze geje i 12.01.06, 16:47
        lesbijki calkiem slusznie domagaja sie prawa do malzenstw. Po prostu sprawy
        spadkowe w przypadku osob nie pozostajacych w takim zwiazku sa tylko pozornie
        uregulowane i zawsze znajdzie sie jakas margosia czy inna !#%$^%^% (w postaci
        zony siostrzenca ze strony czwartego wujka babci), ktora bedzie miala wieksze
        prawo do majatku niz osoba, z ktora sie zylo i budowalo jakos ten majatek...
        • kiranna Re: Widac tez teraz zupelnie wyraznie, ze geje i 12.01.06, 17:02
          tak dlugo jak kler bedzie mial wplyw na polityke panstwa to tak wlasnie bedzie,
          niestety wink
      • wieczna-gosia ale faceeet moment 12.01.06, 22:15
        ten gosc nie byl z panem zbyszkiem przez 10 lat w stalym zwiazku.

        Byl z PANIA. A prawodawstwo polskie daje pare mozliwosci jak mezczyzna moze
        zabezpieczyc PANI udzial w majatku.

        Mianowicie mozna sie z nia OZENIC. Ot i po klopocie.

        Urocze co piszesz- no i ja sie z toba zgadzam dla seksu przez 10 lat z nia nie
        byl. Pewnie byla dla niego wazna. Pewnie ja kochal prawdziwie. Zdecydowanie nie
        byla jego kochanka na jedna noc.

        No i wez mi wytlumacz dlaczego nie zadbal o jej przyszlosc??? Dlaczego tylu
        facetow spotykajac kobiety dla nich wazne sie z nimi po prostu zenia? A nawet
        jak sie z nimi po prostu nie zenia to zakladaja polisy, przepisuja domy, no
        wiele mozliwosci jest zeby ukochana wazna osobe a nie kochanke na jedna noc
        zabezpieczyc.

        A jak sie o tym nie mysli- to szanowna pani moze mi najwyzej teraz na nagrobek
        napluc. Pewnie cos dostanie. Sadze ze nie polowe majatku. Czy jej sie nalezy- on
        najwyzazniej tak nie sadzil a jak sadzil to nie wyartykulowal.....

        I jaka masz gwarancje faceet, ze gdyby zamioast tej pani byl pan Zbyszek- i on
        by spedzil z gostkiem 10 lat. I byloby prawo dla zwiazkow gejowskich do
        dziedziczenia- jaka masz gwarancje ze facet by z niej skorzystal? Jak nie
        skorzystal z prostej operacji z pania, to niby dlaczego mialby skorzystac z
        faceetem.

        I ja uwazam, ze malzenstwa to sie nie zawiera na "i zyli dlugo i szczesliwie az
        do radosnego konca" tylko wlasnie na okolicznosc "on na kochanke wydaje pensje i
        kupuje jej BMW". Zyc szczesliwie to ja moge bez papierka tylko jaka mam
        gwarancje ze bede zyc szczesliwie i bedziemy pic sobie z dziubkow?

        I trudno zakladac zeby dwoje ludzi doroslych po przejsciach o tym nie wiesdzialo.
    • rita75 Artykul na ten temat, znaleziony w necie 12.01.06, 18:08
      Żony by NIGDY się tak nie ZACHOWAŁY!!

      www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1585&news_id=84422&scroll_article_id=84422&layout=1&p
      age=text&list_position=1

      Czy kochanka wydrze kasę?
      Żona bankowca przeżywa koszmar

      Beata Andrzejewska nigdy nie miała ślubu z Łukasiewiczem; Mariusz Łukasiewicz
      poznał Beatę już po swoim rozwodzie

      Rodzina zmarłego multimilionera, twórcy Lukas Banku, jeszcze nie otrząsnęła się
      po jego śmierci, kiedy otrzymała kolejny cios w serce. Oto kochanka zmarłego
      domaga się praw do jego majątku. Chce wydrzeć pieniądze 12-letniemu synowi
      multimilionera, który jako jedyny dziedziczy po ojcu.
      Była żona zmarłego przed rokiem Mariusza Łukasiewicza ( 44) nie chce rozmawiać
      z prasą. Od kiedy pazerna kochanka opowiedziała, ile wart jest majątek syna
      Łukasiewicza, matka obawia się o życie Edgara. Dlatego nie zdecydowaliśmy się
      fotografować jej syna.
      - Najważniejsze dla mnie jest chronić dziecko - powiedziała nam tylko Krystyna
      Łukasiewicz. - Zniosę każdy kubeł pomyj na siebie. Prawda się sama obroni.

      Wirtualny majątek, realne zagrożenia
      Do tej pory rodzina Łukasiewicza żyła normalnie. 12-letni Edgar niczym nie
      wyróżniał się od swoich rówieśników. Fakt dziedziczenia przez niego olbrzymiego
      majątku po ojcu nie zmienił nic w jego życiu. Dopiero publikacje prasowe o tym,
      że kochanka jego ojca wyciąga ręce po majątek, wywróciły jego życie do góry
      nogami. Rodzina musiała wynająć ochroniarzy dla dziecka. Boją się, że może
      komuś przyjdzie do głowy, że chłopiec faktycznie ma na koncie kilkaset milionów
      złotych i postanowi porwać go.
      A przecież tak naprawdę ten majątek to wartość firmy, jaką zostawił Mariusz
      Łukasiewicz. Są to niejako pieniądze wirtualne. Firmą (Eurobank) zarządza brat
      Mariusza Łukasiewicza - Sławomir. Znajomi twierdzą, że Mariusz Łukasiewicz
      wielokrotnie publicznie mówił, że tworzy Eurobank dla syna.

      Gdyby chciał, to zabezpieczyłby kochankę
      Mariusz Łukasiewicz był doskonałym prawnikiem. Wiedział, w jaki sposób
      zabezpieczyć rodzinę. Jeśli nie zapisał żadnego majątku kochance, to znaczy, że
      najwidoczniej nie chciał.
      - Przez tę panią nasze życie stało się nienormalne. To wszystko godzi w mojego
      syna. Dojdzie do tego, że będziemy musieli uciekać z kraju. Nie chcę komentować
      kłamstw, jakie opowiada ta pani. Jej chodzi tylko o pieniądze, a mnie wyłącznie
      o dobro dziecka - powiedziała nam Krystyna Łukasiewicz.

      Mama Edgara jest stomatologiem. Piękna, zadbana kobieta sama potrafi zarabiać
      pieniądze i utrzymać syna.
      Kochance Beacie Andrzejewskiej (35 l.) do przeżycia potrzebne są pieniądze
      jedynego syna mężczyzny, którego, jak twierdzi, bardzo kochała.

      Nie zerwał kontaktów z żoną
      Mimo rozwodu Łukasiewiczowie pozostawali ze sobą w dobrych stosunkach. Sąsiedzi
      opowiadają o pięknym przyjęciu w ogrodzie, jakie z okazji I Komunii Świętej
      zorganizowali małemu Edgarowi. - Nie w żadnym drogim lokalu, ale przy domu -
      opowiadają. Edgar nigdy nie lubił kochanki ojca i nie chciał jej widywać.
      Krystyna z synem i ojcem Mariusza Łukasiewicza mieszka w starej poniemieckiej
      willi. Mariusz kupił zrujnowany budynek po wielkiej powodzi. Każdy z byłych
      lokatorów wybrał sobie, gdzie chce mieszkać, a Łukasiewicz wszystkim kupił
      mieszkania. O Krystynie Łukasiewicz mówią, że to skromna kobieta, która nigdy
      nie chciała błyszczeć. Oddana przede wszystkim dziecku. Podobnie uważają
      znajomi.
      Sama Krystyna zawsze wyraża się o swoim mężu z wielkim szacunkiem i chce
      chronić jego dobre imię. Chroni też swojego sędziwego teścia, ojca Mariusza,
      który po rewelacjach kochanki doznał głębokiego szoku i jest w bardzo złym
      stanie.
      Wielkim przyjacielem Łukasiewiczów jest ksiądz proboszcz parafii Matki Boskiej
      Częstochowskiej z alei Kochanowskiego. To on w najtrudniejszych momentach
      wspiera Krystynę Łukasiewicz.
      - Bardzo chciałbym pomóc Krysi. Ale rozmawiać na jej temat nie mogę. To tak,
      jakby zdradzić tajemnicę spowiedzi mówi.

      Prawo do majątku mają żona i dzieci
      Stanisław Wileński z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich:
      - Jeśli zmarły nie pozostawił testamentu, to pierwszeństwo w dziedziczeniu
      przysługuje żonie i dzieciom. Jeśli żony nie ma, jak w tym przypadku, to
      dziedziczy dziecko. Konkubinat nie jest ujęty w kodeksie, ale wszystko
      rozstrzygnie niezawisły sąd. Jeśli ta pani uważa, że należy jej się część
      majątku, powinna założyć sprawę i starać się udowodnić w sądzie, że prowadziła
      gospodarstwo domowe i wspólnie dorabiali się.

      Twórca banków
      Mariusz Łukasiewicz zmarł w wieku 44 lat. Był wrocławskim biznesmenem, na
      polskim rynku finansowym działał od wielu lat. Cieszył się wielkim uznaniem w
      swoim środowisku. Stworzył i został prezesem pośrednika ratalnego Lukas, a
      następnie detalicznego Lukas Banku. W 2001 r. sprzedał spółki i pieniądze
      zainwestował m.in. w działający od ubiegłego roku Eurobank. Wartość firmy
      wycenia się na miliard złotych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka