Dodaj do ulubionych

Jak pokochać swoje dziecko??

01.02.06, 12:59
Drogie e-mamy, proszę Was pocieszcie młodą, niedoświadczoną matkę bo chyba
zwariuję. Dwa tygodnie temu urodziłam syna. Dziecko jest zdrowe, dzięki Bogu
ale ja nadal mam problem z jego akceptacją. Problem polega na tym, że jeszcze
będąc w ciąży naczytałam się o śmierci łóżeczkowej niemowląt i ciągle sie
boję o dziecko. W nocy zamiast spać wstaję i sprawdzam czy oddycha. W dzień
zagladam i sprawdzam co chwila po kilkanaście razy na godzinę. Boję się że
jak pokocham mojego synka to on weźmie i umrze. Dlatego staram się na razie
nie wiązać sie z nim emocjonalnie choć to dla mnie trudne. Wiem że nie
powinnam tak myśleć, ale jestem już tym tak zestresowana że nawet mleka
zaczyna chyba mi brakować i jak tak dalej pójdzie będę musiała karmić dziecko
tym sztucznym świństwem. Czy są jakieś metody sprawdzenia i ustalenia ryzyka
takiej śmierci łóżeczkowej niemowlęcia?? A Może ja powinnam udać sie do
psychiatry?? Czy miałyście podobne obawy?? Jak mam sobie z tym poradzić??
Obserwuj wątek
    • mieszkowamama Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 01.02.06, 13:02
      Kup to urządzenie... nie pamiętam nazwy... no to, co Ci zasygnalizuje, jeśli
      dziecko nie będzie oddychało przez minutę, czy ileś tam... I skontaktuj się z
      położną albo psychologiem, głowa do góry, będzie dobrze wink
      • maniusza Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 01.02.06, 13:04
        dokładnie tak - poza tym jeszcze hormony szaleją. A pytanie chyba źle
        sformułowałaś - gdybyś dziecka nie kochała to byś tak się o nie nie trzęsła smile)
      • sowa_hu_hu Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 01.02.06, 13:07
        dokładnie - kup urządzenie - tez nie pamiętam nazwy... ale slyszałam że często
        nawala i starszy niepotrzebnie rodziców sad więc lepiej sie dowiedziec co i jak
        przed kupnem , poczytac o tym np w necie - na pewno coś znajdziesz...
        myśle że jesli możesz wybierz sie do psychologa - jeśli czujesz że problem jest
        poważny, przerasta cie - ktoś musi ci pomóc... bo wpadniesz w jakąs nerwice!
        ja tez czuwałam nad moim dzieckiem , tez nasłuchiwałam czy oddycha... ale to
        nie było w takim nasileniu jak u ciebie...
        czy ty w ogóle o tym z kims rozmawiasz?
        co na to mąż?

        ps. mleko w proszku wcale nie jest świnstwem smile

        d
    • elza78 Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 01.02.06, 13:05
      jesli sie boisz to radze kupic monitor oddechu, ja kupilam uzywany jak maly
      mial 3 miesiace, od tego momentu spie spokojnie i nie boje sie tak w nocy o
      niego, to duzo daje, wiec jesli cie stac to polecam zeby kupic, my kupilismy
      babysense II za 200 pln na e-bay ten monitor alarmuje kiedy dziecko nie oddycha
      dluzej niz 10 sekund albo jest ponizej 10 oddechow na minute, wiem ze
      mezczyznom i rodzinie trudno jest zrozumiec taki zakup, bo ze mnie do tej pory
      sie smieja, ale to naprawde pozwala cieszyc sie dzieckiem i spokojnym snem
      kiedy jest na to czas
      nie martw sie tak bedzie dobrze, pozdrawiam
      elka
    • ala67 Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 01.02.06, 13:07
      O ile mi wiadomo, metod żadnych nie ma. Ale po co Ci to? Śmierć łóżeczkowa to
      nie jest jedyne teoretyczne zagrożenie, na jakie jest narażony noworodek.
      Wszystkie po kolei będziesz wykluczać? Przecież tak się nie da.
      A ponadto śmierć łóżeczkowa zdarza się bardzo rzadko, o ile wiem.
      A w stosunku do innych osób też tak masz, że się boisz, że pokochasz, a oni
      umrą? Bo takie ryzyko zawsze istnieje. Ono jest nieodłącznym elementem miłości.
      Sama mam z tym problem, ale nie aż taki. A już w stosunku do dzieci to miałam
      jakieś mistyczne przekonanie, że nic złego spotkać ich nie może, zwłaszcza,
      dopóki były malutkie.
      Myślę, że psycholog mógłby pomóc, tylko czy teraz znajdziesz na to czas?
    • mamciaa Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 01.02.06, 13:10
      Ja za dziewczynami powtarzam...urzadzenie, mozna chyba nawet pożyczyć(bo jednak
      to koszty). Daj sobie jeszcze troszkę czasu...a do psychologa warto pójść. Wiem
      jednak, że w poczatkowym okresie macierzyństwa bardzo pomagają rozmowy z
      bliskimi, przyjaciółmi. Jesteśmy z Tobą, głowa do góry.
      • elza78 Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 01.02.06, 13:50
        sa wypozyczalnie, ale sama kaucja wynosi 180, a tak jak pisalam mozna kupic
        uzywany monitor za 200 pln...
    • lena_zet Re: kochana, do dzisiaj na to choruję 01.02.06, 13:10
      a córka w tym roku kończy 8 lat..... trochę lepiej jest teraz, ale do niedawna
      bałam się, że rano zastanę trupa w pokoju sad śniło mi się bardzo często, że tak
      własnie się dzieje.W ogóle boję się o nią strasznie, co jakiś czas robię
      wszystkie potrzebne badania i wyszukuję bóg wie czego.Współczuję ci, bo wiem
      jak się funkcjonuje przepełnionym lękiem o życie własnego dziecka.Co do
      akceptacji to mam zupełnie inaczej.Kocham ją ponad wszystko, daję jej od siebie
      wszystko, bo boję się, że mogę kiedyś żałować że nie kochałam jej tak jak
      powinnam.
      Nie wiem co ci poradzić, bo sama sobie nie radzę, ale może kup np. czujnik snu
      dla dziecka? <tak to się nazywa?>
    • 76kitka Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 01.02.06, 13:38

      ja sprawdzałam kilka tygodni, czy mały oddycha. Przez pierwsze pięć dni po porodzie wogóle nie mogłam zasnąć, aż zemdlałam z wycieńczenia, na doadtek śniło mi sie, że małemu ktos chce zrobic krzywdę, wogóle przez pierwsze tygodnie codziennie snił mi się synek, czasem były to koszmary. Potem gdy hormony wróciły do normy przeszło jak ręką odjął.
    • mamapiotra Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 01.02.06, 13:53
      z twojej troski wynika, że kochasz to dziecko. wydaje mi sie, ze wiekszosc mam przezywa podobne leki. potem sie człowiek przyzwyczaja.
    • lila1974 Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 01.02.06, 14:01
      Pilnowałam po nocach obu dziewczynek, też bałam się, że przegapię nadciągające
      niebezpieczeństwo. Moja schiza była karmiona z całą pewnością hormonami i
      nieszczęściem jakie spotkało ludzi 11. września - ta tragedia rozgrywała się
      równocześnie z moimi przedostatnimi porodowymi podrygami.

      Poczekaj z miesiąc, dwa aż organizm się pozbiera. Na razie rozmawiaj o swoich
      lękach z najbliższymi. Nie masz obowiązku ćwierkać ze szczęścia. Pozwól sobie
      na szczerość i nie udawaj innych uczuć. Obowiązkiem Twoich bliskich jest
      dodanie Ci siły i wiary w przyszłóść.

      Oczywiście rozmowa z fachowcem nie zaszkodzi. Jeśli odczuwasz taką potrzebę,
      wybierz się do psychologa.
    • madam.bobery Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 01.02.06, 16:35
      o rany, zalamka z takimi babami..
      co ma byc to bedzie, nawet jakbys zauwazyla ze przestaje oddychac, to co
      zrobisz?
      dzisiejsze matki sa tak przewrazliwione, kurcze, moze mu ekg na stale podlacz,
      zeby sprawdzac czy zyje, ciagly pisk napewno cie obudzi jak wezmie i umrze..

      wasze rozumowanie:
      ciaza=choroba
      dziecko=choroba psychiczna..

      swiat sie konczy.. zapraszam do psychiatry
    • chimba Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 01.02.06, 16:40
      Znaczy tak, mozesz kupiść monitor oddechu i jakby coś sie działo nie tak, da
      znać alarmem... I na pewno nie umrze od kochania, nie można sie tak nastawiać...
      KOchaj swojego synka a on odwzajemni Twoją miłość....

      Natomiast zapewniam się, ze sztuczne mleko nie jest świństwem, oczywiscie jak
      możesz to karm dalej, ale wiele dzieci wychowywało się na sztucznych mieszankch
      i są zdrowe n p. mój syn, albo ja, albo mój mąż....

      Nie wiem, a może to lekka depresja poporodowa - poszlabym, będąc na Twoim
      miejscu na jakieś konsulatcje psychologiczne..
      • verdana Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 01.02.06, 16:44
        Monitor oddechu nic nie da. Jak uspokoisz się pod tym względem, to zaczniesz
        sie bać czego innego...
        Radzę spokojnie zaczekać jeszcze tydzień - dwa, aż minie poporodowe zmęczenie.
        Jeśli stan paniki (bo przeciez o to u chodzi) będzie się utrzymywał, bez
        psychiatry ani rusz.
        Miłością do dziecka się nie przemuj. To mit, że wszystkie matki kochają dziecko
        od momentu narodzenia, albo i przed. Bardzo wiele zaczyna je kochać sporo
        później, co nie znaczy ani mniej, ani gorzej. Część nie zaczyna, ale te nie
        wariują, czy dziecku nic się nie stanie... Twoje uczucia do dziecka to w ogóle
        nie jest problem, przyjdą. Problemem jest Twoja kondycja psychiczna.
    • julia246 Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 01.02.06, 17:14
      Ja też się bałam śmierci łóżeczkowej, tez ciągle sprawdzałam czy oddycha.
      Ale swoje dziecko kochałam od samego początku, i nie miałam żadnych wątpliwości.
      Pozdrawiam.
      • ursgmo Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 01.02.06, 17:26
        Ten aparat to ANGELCARE
        www.allegro.pl/search.php?string=monitor+oddechu
    • sofi84 ale co weźmie i umrze? 01.02.06, 17:34
      myslalam ze nic sie nie zabiera na tamta strone smile

      tez tak mialam - przejdzie Ci i sowa ma racje - mleko modyfikowane to nie
      swinstwo
    • maadzik3 Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 01.02.06, 23:09
      Az takiej schizy nie mialam, ale poniewaz lubie byc spokojna kupilam monitor
      oddechu (z drugiej reki, nawet nie bardzo drogi) i przez 5 miesiecy Mlody sypial
      zabezpieczony. Poniewaz nic sie nie stalo a do grupy ryzyka nie nalezal (palacy
      rodzice, wczesniaki, b. niska waga urodzeniowa, wczesniejsze przypadki w
      rodzinie) po 5 miesiacach sprzedalam zestaw. polecam - na odstresowanie.
      M.
    • wdowa_scorpia Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 02.02.06, 09:06
      Dziekuję za wszystkie odpowiedzi i słowa otuchy. Może niezbyt precyzyjnie się
      wyraziłam, ale ja się boję ze jak pokocham dziecko to ono umrze. Celowo tłumię
      w sobie wszytskie uczucia, staram się nie rozczulać nie oglądać a nawet nie
      przytulać mojego syna z obawy że go utracę. Dowiem się o te aparaty do
      monitoringu, ale właśnie czy jak się uspokoję pod tym względem nie zaczne
      odszukiwać sie innych potencjalnych zagrożeń??smile))
      • lila1974 Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 02.02.06, 09:13
        Czyli, że boisz się wywołać wilka z lasu?

        Nie myśl o najgorszym, bo robisz tylko sobie i dziecku niepotrzebną nerwówkę.
        Nadmierna troska może również doprowadzić do dramatu.

        W takich sytuacjach jak opisujesz przypomina mi się taka scenka.
        Ja i koleżanka miałyśmy szczeniaki. Bawiły się razem w ogrodzie, w którym było
        oczko wodne. Mój skakal do okoła, szalał, przeskakiwał przez wodę, tam gdzie
        mógł. Był roztrzepany, wręcz szalony. Drugi zaś, ostrożnie i nieufnie chciał
        zbadać teren. Podchodził pomalutku do oczka i oczywiście wpadł.

        I w życiu też tak jest, że nadmiar ostrożności przynosi więcej szkody niż
        pożytku.

        Pomyśl, jak musi się czuć Twoje dziecko, kiedy od mamy wieje chłodem.
      • earl.grey Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 02.02.06, 11:21
        porozmawiaj o tym z lekarzem rodzinnym. Może powinien dać skierowanie do
        psychologa. Możesz też pójść do psychologa prywatnie. Naprawdę warto,
        przestaniesz sie tak denerwować, a psycholog nie gryzie. Mnie sie wydaje, że
        masz taką postać "baby bluesa". To się zdarza często, wbrew pozorom, chociaż
        pewnie wszędzie czytasz, że masz chodzić rozanielona przez cały czas.
        • elza78 Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 02.02.06, 23:44
          dokladnie mysle jak earl grey, ze warto by bylo pogadac z lekarzem, jednym z
          elementow depresji poporodowej moze byc wlasnie taki irracjonalny strach o
          dziecko...
    • annamalgorzata25 MLEKO MODYFIKOWANE.... 02.02.06, 13:25
      • annamalgorzata25 Re: MLEKO MODYFIKOWANE.... 02.02.06, 13:49
        nie jest świństwem.Ja nie karmie piersią od miesiąca bo mała ma ząbki i mnie
        strasznie gryzła.Daję jej mleko nan i wcale dziecko nie jest jakieś
        niedorzywione.Nie dajcie sobie wmawiać dziewczyny, że jeżeli karmicie butelką
        to jesteście gorsze i nie zapewniacie dziecku tego co najlepsze.Najgorsze jest
        to jak matka dymi papierosa za papierosem, je co popadnie a potem dziecku
        przystawia pierś...
        • astra161 Re: MLEKO MODYFIKOWANE.... 02.02.06, 23:34
          Moja droga! nie zwlekaj tylko w te pędy szoruj do psychiatry,masz klasyczną
          depresję poporodową,na nic sie zdadzą monitory oddechu,jeżeli nie weżmiesz się
          za psychikę,ja przechodziłam piekiełko depresji poporodowej z innymi głupimi
          myślami które nijak nie chciały odejść,po roku leczenia(brałam antydepresanty)
          wszystko minęło i napewno już nie wróci.Nie męcz się tylko umów się na wizytę
          do psychiatry,i zacznij sie cieszyć macierzyństwem,i dzieciątkiem.Pozdrawiam!!
    • ancykowa Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 03.02.06, 12:51
      Kobieto!!!Opanuj się i nie rób tego głupstwa co ja.Też zamknęłam się na jedną
      córkę (urodziłam bliźniaczki) bo stwierdzono wylewy pierwszego stopnia,które
      potem przeszły w torbiele.Wręcz bałam się małej.I wiesz do czego doszło...?
      Dziś maleńka ma 7 lat i...zero zaufania do mnie,mam wrażenie że wcale mnie nie
      kocha,nie umiem z nią nawet rozmawiać,przytulić jej...Podczas gdy z drugą mam
      świetny kontakt,ze wszystkiego mi sie zwierza i czuję,że bardzo mnie
      kocha.Codzienność jest dla mnie torturą,nawet dziś nie umiem tak kochać małej
      jakbym chciała.Ona to czuje i wiem,że cierpi przeze mnie-przez wyrodną
      matkę,która bała się własnego dziecka!!!
      Przemyśl to,bo potem będzie Ci co raz trudniej pokochać małego,a czas biegnie
      szybko i nim się spostrzeżesz...będziesz w takiej samej sytuacji jak ja...
    • bea.bea Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 03.02.06, 14:13
      to zapewne zadne pocieszenie dla ciebie...ale niestety uważam , ze rodząc
      dziecko , rodzisz tez lęk , który bedzie towarzyszył ci do końca zycia...

    • christych zgadzam się 03.02.06, 14:18
      Monitor oddechu i śpij spokojnie.
    • jopowa Re: Jak pokochać swoje dziecko?? 03.02.06, 14:34
      monitor kontroli oddechu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka