nadja11
02.02.06, 22:59
Słuchajcie przed chwilą wyszłam z siebie krew mnie zalała i trafił szlag!Moj
mąz jest własnie w drodze z pracy do domu a ze przyszła mi ogromna ochota na
ptasie mleczko poprosiłam go by po drodze wstąpił do sklepu nocnego celem
nabycia go dla mnie.Mąz oczywiscie tak zrobił dodatkowo nie mając gotówki
zapłacił za słodycze kartą kredytową i własnie przed chwilą dzwoni do mnie ze
sklepu ze pani przy kasie zamiast 11zł nabiła mu 110 i nie moze anulowac
transakcji , nie chce i nie moze tez w zaden sposob rozwiazac sytuacji kaze
zgłosic sie mezowi jutro wieczorem do kierowniczki sklepu.Normalnie szlag
mnie trafił ,co on powinien w tej sytuacji zrobic bo chyba nie wyjsc tak
poprostu ze sklepu ??!