Dodaj do ulubionych

Wyszłam z siebie!

02.02.06, 22:59
Słuchajcie przed chwilą wyszłam z siebie krew mnie zalała i trafił szlag!Moj
mąz jest własnie w drodze z pracy do domu a ze przyszła mi ogromna ochota na
ptasie mleczko poprosiłam go by po drodze wstąpił do sklepu nocnego celem
nabycia go dla mnie.Mąz oczywiscie tak zrobił dodatkowo nie mając gotówki
zapłacił za słodycze kartą kredytową i własnie przed chwilą dzwoni do mnie ze
sklepu ze pani przy kasie zamiast 11zł nabiła mu 110 i nie moze anulowac
transakcji , nie chce i nie moze tez w zaden sposob rozwiazac sytuacji kaze
zgłosic sie mezowi jutro wieczorem do kierowniczki sklepu.Normalnie szlag
mnie trafił ,co on powinien w tej sytuacji zrobic bo chyba nie wyjsc tak
poprostu ze sklepu ??!
Obserwuj wątek
    • moofka Re: Wyszłam z siebie! 02.02.06, 23:05
      jak nie moze anulowac?
      wydaje mi sie, ze zawsze moze, ale moge sie mylic
    • temen Re: Wyszłam z siebie! 02.02.06, 23:08
      Zadzwonić natychmiast do swojego banku (z komórki i przy ladzie).
    • karynk Re: Wyszłam z siebie! 02.02.06, 23:08
      A na paragonie ile nabiła?
    • aniael Re: Wyszłam z siebie! 02.02.06, 23:08
      Jak nie może lub nie umie anulować, to niech zwróci z kasy te pieniadze. Tyle
      chyba może? Dlaczego on ma latac do jakiejś kierowniczki. Przeciez to ona
      popełniła błąd, niech więc go naprawi.
      • nadja11 Re: Wyszłam z siebie! 02.02.06, 23:11
        Twierdzi że z kasy zwrócić nie może, anulować nie moze ,własciwie nic nie może
        ona tylko kierowniczka która bedzie jutro ,cholera co za nieprzytomna kobita!
        • aniael Re: Wyszłam z siebie! 02.02.06, 23:13
          To niech dzwoni natychmist do tej kierowniczki. Ucieszy sie baba z pracownicysmile
    • kokolores Re: Wyszłam z siebie! 02.02.06, 23:10
      Co to znaczy nie chce czy nie moze zanulowac??? Bzdura!
      To niech przjmie zwrot towaru !
      :o)
      Koko
    • temen Re: Wyszłam z siebie! 02.02.06, 23:15
      a czy mąż podpisał?
      • nadja11 Re: Wyszłam z siebie! 02.02.06, 23:16
        Nie absolutnie ,ptasie mleczko za 110 zł dobre sobie...
        • temen Re: Wyszłam z siebie! 02.02.06, 23:18
          no to jeszcze pół biedy (przez pomyłkę mogło się zdarzyć). Pracownica banku z
          centrum kart (na karcie jest zazwyczaj numer telefonu) powinna powiedzieć co
          zrobić. Poza tym będzie od razu głoszenie. A i sprzedawczyni przy zgłaszaniu
          kradzieży może trochę zmięknąć smile
        • inia25 Re: Wyszłam z siebie! 02.02.06, 23:18
          jak nie podpisal to luzik, niech oleje babe a jutro w banku złozy reklamacje.
          a bab jak nie moze to niech z portfela wyjmie i niech jutro sama sie z
          kieroniczka rozliczy
        • karynk Re: Wyszłam z siebie! 02.02.06, 23:19
          Nie podpisał równa się nie zaakceptował czyż tak?
          Mnie się wydaje, że paniusia nie umie odkręcić całej sytuacji, ot co.
          • temen Re: Wyszłam z siebie! 02.02.06, 23:21
            nie wszystkie transakcje wymagają podpisu (np. internetowe). Ja bym zgłosił od
            razu dla świętego spokoju.
            • karynk Re: Wyszłam z siebie! 02.02.06, 23:22
              Ok, ale albo jest PIN, albo podpis. Przed PInem akceptuje się kwotę, a przed
              podpisem patrzy co akceptuje.
              • temen Re: Wyszłam z siebie! 02.02.06, 23:23
                przy karcie kredytowej PIN nie jest konieczny. Czy to karta kredytowa (typu
                VISA), czy debetowa (typu VISA ELECTRON). Jak VISA ELECTRON to zupełny spokój.
              • procesor Re: Wyszłam z siebie! 02.02.06, 23:23
                mozna anulowac/dokonac zwrotu

                byc moze babka nie umie tego zrobic - bo to robi kierowniczka

                niech dzwonia do centrum obsługi kart!
    • nadja11 Re: Wyszłam z siebie! 02.02.06, 23:23
      No własnie okazuje sie ze nawet pracując w zwykłym sklepie spożywczym nalezy
      mieć minimum kompetencji.
      • karynk mów jak sie sprawa rozwiązała/uje 02.02.06, 23:30

        • agysa Re: mów jak sie sprawa rozwiązała/uje 02.02.06, 23:32
          Ja bym nie wyszła ze sklepu bez gotówki nawet jak bym miała wezwać policje
          • nadja11 Re: mów jak sie sprawa rozwiązała/uje 03.02.06, 00:01
            Mam dość!Mój mąz oczywiscie nie załatwił sprawy ,pomimo iz dzwonił do banku
            powiedziano mu ze nie są w stanie cofnąc transakcji bo tylko sklep może to
            zrobić ,nieprzytomna kobita przeprowadzic tego nie umie,
            niby próbowała dodzwonic sie do kierownika sklepu ale twierdzi ze sie nie
            udało! Kazała jutro sie zgłosić i na podstawie paragonu z anulowaną sprzedażą
            z kasy fiskalnej którą mu wręczyła wyjasnic sprawę.
    • gorgolka można anulować 02.02.06, 23:51
      wiem, bo jak znajomi wprowadzali kasę to zamiast 15 zł to 1500 nabili. I
      zatrzymali ten paragon, coś tam na kasie robili i raport czy protokół pisali i
      ta osoba sie podpisała i oddali jej pieniądze, tzn zrobili przelew z powrotem
      na jej konto, dostała taki sam kwitek jak przy płaceniu kartą sie drukuje.
      Szczegółów technicznych nie znam, o tej porze nie mam odwagi do nich dzwonić.
      Tylko obiło mi sie że to musi być tego samego dnia chyba (nie jestem pewna)
      • polka3 Re: można anulować 02.02.06, 23:54
        Ostatecznie niech mu wyda towar za 110,moze niekoniecznie ptasie mleczko,ale
        jakieś inne artykuły,które nie tracę na wartosci zbyt szybkosmile
    • kokolores A to wszystko .... 03.02.06, 00:07
      ...przez twoje nocne zachcianki.smile)))))))))))))))
      Czy ty przypadkiem w ciazy nie jestes???
      :o)
      Koko
      • nadja11 Re: A to wszystko .... 03.02.06, 00:30
        Koko droga w ciązy nie jestem i niezaleznie też od dnia cyklu rózne zachcianki
        miewamwink
    • niepytana Re: Wyszłam z siebie! 03.02.06, 01:16
      Zeby byl wazny rachunek karty kredytowej musi byc podpis Twojego meza. Jesli
      nie ma podpisu np. transakcje przez internet trzeba podac date do kiedy jest
      wazna karta. Jesli nie ma ani podpisu ani kobieta nie ma daty waznosci karty
      ten rachunek nie przejdzie. Czy mozecie zobaczyc przez internet w tej chwili
      czy ta transakcja sie pokazala, tzn czy przeszla? Jesli tak, to macie bank po
      cholerze.
      • zonazona Re: Wyszłam z siebie! 03.02.06, 08:41
        Nie na temat:
        Niepytana, jakie suuuperowe te Twoje Koty smile. Ja nie mam odwagi na trzecie...

        A w temacie - myslę, ze nie ma takiej możliwości, aby cos było niemożliwe. Ja -
        gdyby sprawa zbyt długo miała się ciagnać i mnie zajmować - wzięła bym
        faktycznie towaru za pozostałą kwote + gratisik, np. ptasie mleczko wink)
        • niepytana Re: Wyszłam z siebie! 03.02.06, 23:57
          Dziekuje za komplement. Ale diabla tam mialam odwage na trzecie hehehehehe.
          Planowane bylo tylko pierwsze wink)) Potem to juz lecialo. Tylko ze ja juz
          naprawde musze przestac, bo mam cukrzyce i jak jeszcze jedno urodze to chyba
          kopne i tego przedszkola nie wychowam smile))
    • 18_lipcowa albo zrobić zakupy na 110 ...eh 03.02.06, 11:49


      • fra_mauro Re: albo zrobić zakupy na 110 ...eh 04.02.06, 22:22
        Nadja, moze pomysl spokojnie ,ze kazdy moze popelnic blad i nie od razu potrafi
        go naprawic. Z cala pewnoscia otrzymacie zwrot kasy i nie ma co sie pieklic lub
        wyzywac na biednej pani sklepowej, ktora pewnie sama byla przerazona i
        bezradna. Nikt jej przypuszczalnie nie przeszkolil na taka okolicznosc, co ma
        zrobic lub co powiedziec klientowi.
    • edytatar Re: Wyszłam z siebie! 05.02.06, 08:37
      no to zycze -smacznego...o ile ochota na mleczko Ci jeszcze nie przeszla bo
      mnie by raczej stanelo w gardle,zyce szybkiego i pozytywnego zalatwienia sprawy
      • myszka2250 Re: Wyszłam z siebie! 05.02.06, 09:17
        witaj
        sama pracowałam na staci benzynowej schela i karty to tam codziennosc a wiec
        tranzakcje mozna cofnąc wszystko jest zapisane w komputerach ja sama miałam taki
        przypadek iema co sie martwic poprostu dziewczyna była nowa albo niemiała nigdy
        takiej sytuaci i prosiła aby mąz pszyszedł gdy bedzie kierowniczka poniewasz
        sama niedała by sobie rady a jesli nieda sie cofnąc tranzakci to niemartw sie
        potraca dziewczynie z wypłaty mi potrącili 200 no i oduczyłam sie popełniac
        takie błedy no to pozdrawiam
        Anita



        • toy25 Re: Wyszłam z siebie! 05.02.06, 10:28
          myszka2250 napisała:

          > witaj
          > sama pracowałam na staci benzynowej schela i karty to tam codziennosc a wiec
          > tranzakcje mozna cofnąc wszystko jest zapisane w komputerach ja sama miałam
          tak
          > i
          > przypadek iema co sie martwic poprostu dziewczyna była nowa albo niemiała
          nigdy
          > takiej sytuaci i prosiła aby mąz pszyszedł gdy bedzie kierowniczka poniewasz
          > sama niedała by sobie rady a jesli nieda sie cofnąc tranzakci to niemartw sie
          > potraca dziewczynie z wypłaty mi potrącili 200 no i oduczyłam sie popełniac
          > takie błedy no to pozdrawiam
          > Anita
          >
          >
          > a za co Ci potrącili z wypłąty? niesłusznie!
          przecież to nie popełniony błąd, to się zdarza często. Można nawet za kilka
          dni zwrócić te pieniądze na konto jako "uznanie" bez problemowo.
          Przeciąga karte jeszcze raz i naciska kwotę, i uznanie.
          Nie widzę problemu.
          A Ty myszka 2250 widocznie nie miałaś pojęcia też o pracy zeby zgodzić się na
          potrącenia z pensji, to to samo co nabic jeden artykuł więcej i go wycofac!
          Ale dałaś się wrobić, nie mieli takiego prawa za nic zabrać kasę z pensji.
          • myszka2250 toy 25 05.02.06, 14:07
            no niestety nie tylko mnie to spotkało
            ale co miałam sie kłócic lepiej miec prace jaka jest kiedys to nawet samochodzik
            zatankował na mój koszt hihi i tez musiałam wyłozyc bo niespisałam nr
            rejestracyjnego a niby są kamery na staci no ale trraz tam niepracuje a na
            koniec mojej pracy jak odchodziłam dostałam 400 poniewaz wyliczyli mi jakies
            niby błedy a mieziąc wczesniej wszystko było oki i miałam ok 1000 zł no to
            ładnie mnie wyrolowali a co miałam robic a czy6 ktos wie jak szkola nowych
            pracowników niestety nima mowy o takich przypadkach jak zrobisz bład wtedy cie
            uczą hihi wiec niemozna tez całej winy zżucac na pracownika
            • myszka2250 Re: toy 25 05.02.06, 14:10
              pszepraszam za błedy po wprowadzeniu przeczytałam
    • kate33 Re: Wyszłam z siebie! 05.02.06, 11:39
      Nie wiem co to był za sklep, ale sama kiedyś byłam świadkiem jak w Lidlu
      kasjerka nabiła źle ilość jakiegoś towaru i niestety sama nie mogła nic zrobić,
      również potrzebna była kierowniczka, która ma taki specjalny kluczyk do kasy,
      który wkłada i wówczas można anulować transakcję. Podobnie jest w sklepach
      "Albert" bo mi opowiadała znajoma, że kiedyś oczekała się przy kasie 10 minut
      zanim przyszła kierowniczka, żeby kasjerka mogła wycofać źle nabity towar.
      • a_pola Re: Wyszłam z siebie! 05.02.06, 12:37
        zawsze mozna zrobic tzw zwrot na karte, pani sciaga 110 i potem oddaje po
        kolejnym przeciqagnieciu karta przez terminal...jakas niedouczona ta kasjerkasad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka