Rano zazdwonił mąż z pracy i powiedział: "Życzę wszystkiego najlepszego z
okazji Walentynek. Dobra muszę kończyć mam dużo pracy. Pa.".
TYLKO?? - Wszystkiego najlepszego?? a myślałam, że stać go na coś więcej. Od
rana płaczę, płaczę, płaczę

(( Chyba żyję marzeniami, wymyśliłam tylko
sobie kochającego mężą............