Dodaj do ulubionych

PRZYJACIELE!

19.02.06, 14:23
no wściekłam się niemiłosiernie!!! mój i męża przyjaciel - jego dziewczyna
oraz moja szwagierka (meza siostra) ze swoim chlopakiem wszyscy sie znamy.jak
andrzejki - to do mnie i mimo ze mam teraz 10 miesieczne dziecko (wtedy mialo
ile 8?) chetnie zwalają sie nam na głowe i siedzą do 1 w nocy minimum. w
tamte andrzejki przegieli! mój mąż poszedł spać i nikogo to nie ruszyło -
dalej oglądali jakiś film a jak sie skończył to pierdoły byleby siedzieć (ja
wstaje dalej w nocy do dziecka bo budzi mi sie ok 2x na jedzenie) byłam miła
gościnna troche zła może no ale cieszyłam się że przyszli goście że widze
ludzi. pomyślałam "odeśpie jakoś". no i były walentynki. ze szwagierka
pomyslałyśmy że może spędzimy je razem (bo to rzadne w sumie świeto zeby
robić koło niego zamieszanie i szopki - kolacyjno- świecowe. no i tak
gadałyśmy no i jakoś wyszło że tamta para też by z nami chętnie spędziła
czas. nie byłam pocieszona bo zaczęłam się obawiać ego że skończy się na
oglądaniu jakiegoś filmu u mnie w domu i znowu wszystko bedzie na mojej
głowie.
postanowilismy ze pojdziemy do knajpy - nie można było robić rezerwacji więc
szwagierka z facetem mieli czekać i zająć stolik. dojechalismy do arkadii -
oni szwędali sie po sklepie ogladajac pierdoly - z planu nici. wypadlo ze
jedyne miejsce gdzie mozna isc to do nas oczywiscie bo gdzie? wszystko
pozajmowane. wqrzylam sie bo wiedzialam co mnie czeka ale nagelali bo tak
fajnie miło jest u nas. panienka kumpla tylko skomentowala zlośliwie ze nie
chcialam zeby to sie skonczyło kinem domowym (no miała do mnie pretensje ze
chwile wczesniej sie wpraszala!). spytalam jej czy nei ma lepszego pomysłu...
wylądowaliśmy u nas. skończyło się oczywiście tak jak sie tego spodziewalam,
ale tym razem to mój mąż poprosił towarzystwo o 2 w nocy zeby wyszło bo on
jutro do pracy musi iść.
kumpel dostał prace. zapraszał nas do klubu na sobote - postawi butelke -
oblejemy to że dostał prace. jak w piątek wrócił z pracy to moja szwagierka z
chlopakiem , jego panienka pozmieniali mu plany - ida do jego kumpla w piatek
no i poszli. nikt nam słowa nie powiedzial. jestem taka wqr*iona! jak nie ma
lokum to przyjaciele a jak cos organizuja to nikt słowa nie powie!!!!
do kumpla mam pretensje ze nei powiedzial ze w sb nic nie bedzie. ale
szwagierka to mnie wqrzyla sad tu przyjaciolka najlepsza pod sloncem a tu taka
dupa. o panience kumpla juz nie wspomne - jak im sie nie ukladalo to
probowalam mu tlumaczyc ze to fajna laska zeby moze sprobowal. no i prosze
jaka fajna! sami przyjaciele qr****!
(spotykamy sie wszyscy co tydzien na bilard)
Obserwuj wątek
    • psylwia Re: PRZYJACIELE! 19.02.06, 15:09
      no rzeczywiście bardzo mili...
      ale może nie zrobili tego celowo tylko jakoś tak nie pomyśleli i tak wyszło
      no , ale można poczuć się niemiło rozumiem cię,
      może przy następnej okazji powiedz im , jak się poczułaś i spytaj dlaczego tak
      się stało?
      pozdrawiam
      • sofi84 Re: PRZYJACIELE! 19.02.06, 15:11
        co tydzien nas widzą wpraszają się kiedy tylko mogą a tu taka niespodzianka sad
        przykro mi strasznie
        • sowa_hu_hu Re: PRZYJACIELE! 19.02.06, 15:15
          oj jak ja cie dobrze rozumiem....
          ja bym wygarneła "przyjaciółce" co o tym myśle i przestała sie z nimi widywać...
          typowy przykład wykorzystywania...
    • koleandra Re: PRZYJACIELE! 19.02.06, 15:23
      A może Ty po prostu jesteś inna od nich... taka z honorem bardziej. Oni to się
      wpraszają i nie patrzą na nic, bo w końcu przyjaciółmi jesteście... znacie sie
      dobrze i w ogóle. Może nie pomysleli że koło Ciebie to trzeba delikatniej...
      To wcale ich nie usprawiedliwia rzecz jasna... ale może to tacy właśnie ludzie
      są, że sie nie domyslą, oczekują że tak samo jak oni, dowiesz się, wepchniesz
      sama i już.
      • sowa_hu_hu koleandra 19.02.06, 15:29
        ale masz ładniutkie dzieciaczki smile
        • sofi84 Re: koleandra 19.02.06, 15:34
          kolendra nie sadze zebym była taka delikatna. naprawde byłabym wdzieczna
          poprostu za informacje o zmianie planów. jesli nie chcieli z nami oblewac mogli
          chociaz sobote odwolac - ja tam o malo nie pojechalam..
          • sowa_hu_hu Re: koleandra 19.02.06, 15:42
            jak dla mnie jestes normalna i zdrowe podejście masz...
            ja nie tyle byłabym zła co byłoby mi starsznie przykro i na pewno bym
            powiedziała co myśle!

            brrr jak mnie denerwują ludzie bez wyczucia - siedzenie do póxnej nocy u kogoś
            jak ten ktos ma dziecko i musi wstać rano do pracy... co za bezmyślność...
            • koleandra następnym razem kiedy się zasiedzą... 19.02.06, 15:53
              ... powiedz na głos do męża, żeby wszyscy słyszeli... "chodźmy spać bo goście
              chcą iść do domu".
        • koleandra Re: koleandra 19.02.06, 15:57
          sowa_hu_hu napisała:

          > ale masz ładniutkie dzieciaczki smile

          dzięki Ci bardzo Sowo... a Twoje zdjęcie też widziałam jak miałaś w
          sygnaturce... Marcel już taki duży, a Ty bardzo ładna.
    • jopowa Re: PRZYJACIELE! 19.02.06, 15:55
      wlasnie ja zazdroszcze ludziom, ze maja duzo przyjaciol
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka