Autentyki - samochody
**********
Do warsztatu wjeżdża laweta a na niej rozbite Cinquecento - wyraźnie widać, że
wpasowało się w drzewo. Z lawety wysiada kierowca i kobieta (kolor włosów
raczej jasny). Zaczyna się rozmowa:
- Co się stało?
- To co widać. Samochód rozbity!!
- A Pani nic się nie stało?
- Nie.
- A co się wydarzyło?
- Samochód mi się zepsuł...
- Chyba raczej go Pani rozbiła...
- Nie, nie. Jechałam do koleżanki, kiedy samochód się zepsuł, po prostu
stanął. Więc zadzwoniłam do koleżanki. Ona przyjechała swoim fiatem Punto. Nic
nie udało się zrobić, więc postanowiłyśmy holować
samochód do warsztatu. Jakoś sobie poradziłyśmy z tymi wkręcanymi hakami,
plastikowymi osłonkami, dziwnymi karabińczykami przy lince holowniczej. No i
kiedy hol już był zaczepiony WSIADŁYŚMY OBYDWIE DO FIATA PUNTO i ruszyłyśmy...
(właściciel warsztatu z trudem zachowuje powagę)... no i na łuku moje
Cinquecento nie skręciło tylko wyleciało z zakrętu i uderzyło w drzewo...
**********
Znajomy pojechał zimową porą z 6-cio letnim synkiem do salonu Alfa Romeo po
odbiór nowego samochodu.
Po wyjechaniu z salonu synek zauważył stojącego na pustym parkingu
niewielkiego bałwanka.
- Tato! pukniemy bałwanka? - z uśmiechem zapytał...
Tata widząc uśmiechnięta twarz swego dziecka docisnł pedał gazu i skierował
się na bałwanka, już po
chwili siedział zdziwiony w samochodzie w którym zadziałały wszystkie poduchy.
Bałwanek okazał się być ulepiony na hydrancie. Samochód z rozwalonym
dokumentnie przodem już na holu
wrócił do salonu wśród owacji na stojąco pracowników.
Ps.Bardzo proszę o wpisywanie anegdot i dowcipów

)
♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥