Dodaj do ulubionych

Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwierzyć!

06.03.06, 15:54
Przeczytajcie artykuł, w którym dorosła kobieta przyznaje się po latach, że
była molestowana przez swojego dziadka i zerknijcie potem na komentarze...
Po prostu szok, jak wiele osób jeśli nie poddaje w wątpliwość tego, co się
zdarzyło, to wręcz oskarża - i tę trzynastolatkę i juz dorosłą kobietę - że
nie zaprotestowała (na pewno tak naprawdę to lubiła, a w ogóle to cos kręci),
a teraz, że o tym mówi - bo po co? Pewnie, żeby się zemścić!
Podstawowy problem dla kilku osób to taki, że na pewno kłamie, bo jak mogła
się obudzić dopiero wtedy, kiedy dziadek juz ją obmacywał??? Powinna już
wtedy, kiedy podnosił kołdrę i poczuła chłód!
Powiecie, żeby to olać, bo idiotów w internecie pełno, ale wydaje mi się, że
to wcale nie takie rzadkie podejście - jeśli w grę wchodzi małe dziecko, to
tak, powiesić zboczeńca za jaja, wykastrować itd, ale kiedy dziewczynka ma 13
lat... hmmm... pewnie prowokowała... a w ogóle juz jest duża i powinna głośno
krzyczeć! Sama jest sobie winna!
Kiedy to się w końcu zmieni?

Link do artykułu:
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3194416.html
Obserwuj wątek
    • ageminix Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 06.03.06, 16:15
      Przeczytalam dwie strony artykulu i jeden komentarz i mam dosc sad A co ze
      swiadomoscia 13 latki (i to jeszcze 15 lat temu a nie obecnie,gdy rodzice
      rozmawiaja z dziecmi o molestowaniu) ktora wie,ze cos zlego sie dzieje,ale nie
      potrafi tego nazwac...Uswiadomione dziecko o zagrozeniu molestowaniem (tak
      obecnie naglasnianym) moze, mimo strachu, zareagowaci udac sie po pomoc (nie
      wiem np do pedagoga szkolnego) ale ile jest takich silnych psychicznie 13
      latek? Nie rozumiem, jak ludzie w tak prymitywny sposob moga oceniac tak
      przykre przezycia innych sad
    • lila1974 Re: Dziewczynki mają być grzeczne ... 06.03.06, 16:36
      jak w takim razie można powiedzieć wujkowi, że się źle zachowuje?
      • morgen_stern Re: Dziewczynki mają być grzeczne ... 06.03.06, 16:45
        Własnie, Lila, to duży problem - mnie też wychowywano na grzeczną dziewczynkę,
        która ma nie dyskutować ze starszymi, nie gadać za dużo i sie nie sprzeciwiać..
        Krzyknąć na dorosłego? No, to się nie mieściło w głowie, dla mnie,
        dziesięciolatki, dziewczyny z ósmej klasy to już były strasznie dorosłe smile
        A co dopiero dorosły mężczyzna, dużo silniejszy, przecież tu też wchodzi w grę
        zwykły lęk fizyczny...
        • lila1974 Re: Dziewczynki mają być grzeczne ... 06.03.06, 16:51
          A do tego jeszcze takie swiry gadają dziecku, że to tajemnica, że jak mama się
          dowie, to będzie zła itd itp.

          Co do społeczności internetowej, to nie czytam komentarzy pod artykułami, bo mi
          się wątroba przewraca. Frustraci, którzy czują satysfakcję, jak komuś
          przypierdzielą.
    • escribir Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 06.03.06, 16:53
      Jasne, ofiary gwałtów tez prowokowały, co nie???
      • verdana Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 06.03.06, 17:05
        Oczywiście, a zakatowane dziecko nie chciało by cicho...
        Ale mam jedną watpliwośc. Co innego zacząc mówi, a co innego, po 30 latach
        oskarzac teraz juz 90-letnią babcię w ogólnokrajowym dzienniku. To jednak nie
        wydaje mi się 100% w porzadku.
        Przedawnienie w tym okresie obejmuje juz nawet zabójstwo.
        • morgen_stern Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 06.03.06, 17:10
          A ja chciałam powiedzieć, że Twoja wypowiedź wśród tych komentarzy również
          wzbudziła mój niesmak.
          W tym wypadku trzymam stronę ofiary - nawet po trzydziestu latach.
          Poza tym ona nie oskarża babci o zbrodnię, nie podaje jej do sądu, po prostu
          stwierdza fakt - milczała, choć wszystko wskazuje na tym, że wiedziała, że coś
          nie gra. Czy to takie straszne? Czy powiedzenie po prostu prawdy po latach
          milczenia jest takim przestępstwem? Co z tego, że ma 90 lat? A w którym wieku,
          Twoim zdaniem, powinno się ludzi "ochraniać" przed takimi wydarzeniami, przed
          cholernym powiedzeniem prawdy?
          • morgen_stern Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 06.03.06, 17:11
            Miało być "od którego wieku".
        • sutra Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 06.03.06, 18:43
          verdana napisała:

          > Ale mam jedną watpliwośc. Co innego zacząc mówi, a co innego, po 30 latach
          > oskarzac teraz juz 90-letnią babcię w ogólnokrajowym dzienniku. To jednak nie
          > wydaje mi się 100% w porzadku.
          > Przedawnienie w tym okresie obejmuje juz nawet zabójstwo.

          Przedawnienie - tak, ale czy zatarcie również?
    • 18_lipcowa Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 06.03.06, 17:36
      Troszkę się nie dziwię.13 latka to juz duża osoba, wiele 13 latek/latków wie o
      co w tym chodzi, wie że to złe i myślę że można zareagować. Bywa tylko że nie
      ma komu powiedzieć.
      Niemniej - ma wieksze mozliwosci na reakcje i zapewne bardziej wie że to zle
      niz 5 latek.
      >
      >
      >
      >
      • lila1974 Re: Czasami dorosła osoba ma obiekcje ... 06.03.06, 17:40
        czy ma się odezwać, czy nie. Takie obawy biorą się choćby stąd, że boją się
        upokożenia, wyśmiania i reakcji obronnej przeciwnika w typie:
        "Co pani sobie wyobraża???"
        • 18_lipcowa to już problem tej osoby jeśli 06.03.06, 18:10

          nie umie sie bronić.
      • morgen_stern Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 06.03.06, 17:44
        Lipcowa - ona nie twierdzi, że nie wiedziała, że to złe, niewłaściwe. Ona po
        prostu była jak skamieniała, bała się zareagować - przecież to był członek jej
        rodziny, bliska osoba, kórej ufała - zbiega się tu plątanina najróżniejszych
        uczuć, lęków... Myslę, że nie można oceniać w ten sposób zachowania dziecka -
        bo trzynastolatka to emocjonalnie jeszcze dziecko.
        Poza tym pamiętajmy, że to było 30 lat temu. Wtedy mówienie o molestowaniu
        seksualnym dzieci było rzadkością!
        • 18_lipcowa Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 06.03.06, 18:12
          morgen_stern napisała:

          > Lipcowa - ona nie twierdzi, że nie wiedziała, że to złe, niewłaściwe. Ona po
          > prostu była jak skamieniała, bała się zareagować - przecież to był członek
          jej
          > rodziny, bliska osoba, kórej ufała - zbiega się tu plątanina najróżniejszych
          > uczuć, lęków...

          Kłania sie wychowywanie dzieci na grzeczne, uprzejme wobec dziadków, wujków,
          kłania się karanie za pyskowanie, brak szacunku.



          Myslę, że nie można oceniać w ten sposób zachowania dziecka -
          > bo trzynastolatka to emocjonalnie jeszcze dziecko.

          Dziecko, ale inne niż molestowany 5 latek, prawda?

          > Poza tym pamiętajmy, że to było 30 lat temu. Wtedy mówienie o molestowaniu
          > seksualnym dzieci było rzadkością!

          Prawda.
          • betty_julcia Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 06.03.06, 18:40
            Myślę że problem ten dotyka sfery tak intymnej ze trudno oceniać zachowanie
            kogokolwiek kogo to spotkało a tym bardziej małej dziewczynki. Dziewczynki
            która była akurat w wieku dojrzewania, poznawania na nowo swojego ciała i
            kobiecości.
            To ze dziewczyna teraz o tym głośno mówi wcale nie oznacza że chce kogoś teraz
            obwiniać, ona po prostu chce sie z tego oczyścić. Im głośniej wyrazi swój ból z
            dzieciństwa tym łatwiej się go pozbędzie i zacznie normalnie żyć.

            Ja pamiętam ze swojego dzieciństwa wujka z Francji którego widziałam kilka razy
            na oczy ale te kilka razy wystraczyło. Stary dziad, który za każdym razem
            szukał okazji do zarzucenia sobie łapy za moją szyję, tak by zwisała na mojej
            piersi. I mnóstwo pytań o chłopaków i spraw związanych z nimi itp. Dodam ze
            miałam lat może własnie 13. Bardzo nieprzyjemne uczucie a co dopiero to co
            spotkało autorkę. Przyznam że nikomu o tym nie powiedziałam bo było to po
            prostu krępujące. W sumie i tak nikt by nic nie zrobił bo co, wstydziłam się
            głupich niepotrzebnych pytań a w ogóle to obawiałam się ze ktoś pomyśli ze
            wymyśliłam albo ze to rzeczywiście nic złego. Przecież jawnie mnie za tego
            cycka nie złapał.

            W sumie to nic strasznego, takie tam drobne wydarzenie ale wiąze sie z nim tyle
            różnych nawet niezrozumiałych emocji zwłaszcza u tak młodej osoby. I nigdy nie
            byłam totalnie ugrzecznioną osóbką, która nie potrafiła się bronić albo nie
            miała własnego zdania. Wręcz przeciwnie, a taka głupia sytuacja mnie
            przerosła...

            ------------------------------------------------------
            Betty to mama a to jestem ja:
            GWIAZDECZKA
            • niepytana Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 06.03.06, 19:26
              To prawda. Ja akurat nikogo takiego w rodzinie nie mialam. Ale mi juz
              wystarczylo i do dzisiaj pamietam w Polsce jak sie bawilam na podworku i takich
              jakis przydroznych pijaczkow komentarze, albo sasiada, albo kolezanki taty. Az
              mi niedobrze na sama mysl jak sobie przypomne, mimo ze nic mi sie nie stalo,
              ani nikt mnie nigdzie nie dotknal, ale wlasnie same emocje zwiazane z tymi
              glupimi komentarzami, spojrzeniami, usmieszkami... Glupie stare dziady. A
              rowniez nic nie mowilam w domu, bo sie balam ze moj ojciec by chyba zabil i
              bylaby afera. Naprawde nie wiem co by bylo jakby to byl wujek jakis i jeszcze
              na dodatek by stalo sie cos "fizycznego". O rany, to przeciez kalectwo na cale
              zycie dla takiej dziewczyny. Co za skurczydziady sie do takiego czegos posuwaja
              i jeszcze maja jakies ciagoty do dzieci. No chore to jest poprostu.
              • verdana Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 06.03.06, 19:29
                A mnie jednak oczyszczanie sie w ogólnokrajowej gazecie mierzi.
                Ile w tym "oczyszczania" ile zemsty (wszyscy znajomi mamy i babci się dowiedza
                i teraz one będą cierpiec), ile ekshibicjonizmu.
                Dla molestowanej 15-latki mam tylko współczucie. Dla 45-latki, która stosuje
                odpowiedzialnośc zbiorową po 30 latach - niewielkie.
                • sutra Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 06.03.06, 19:33
                  verdana napisała:

                  > A mnie jednak oczyszczanie sie w ogólnokrajowej gazecie mierzi.

                  A mnie nie mierzi. Zawsze jest ktoś, kto przełamuje milczenie i chwała mu za
                  odwagę.

                  Dlaczego niby "odpowiedzialność zbiorową"? O co ci konkretnie chodzi?
                  • rita75 A ja się cieszę... 06.03.06, 19:54
                    że wreszcie się o takich sprawach mówi, nawet w sytuacji, gdy moze to byc
                    nazwane akshibicjonizmem, może gdy o tym bedzie sie krzyczalo, nawet na lamach
                    ogolnopolskiej gazety, wiecej takich spraw ujrzy swiatlo dzienne, a sprawcy
                    nie beda sie czuli bezkarni.
                • rita75 Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 06.03.06, 20:15
                  ile zemsty (wszyscy znajomi mamy i babci się dowiedza


                  Drobnomieszczaństwo- najwazniejsze, co ludzie powiedza...



                  • rita75 za szybko sie wyslalo 06.03.06, 20:17
                    >ile zemsty (wszyscy znajomi mamy i babci się dowiedza


                    Drobnomieszczaństwo- najwazniejsze, co ludzie powiedza...
                    Dulszczyzną trąci.
                    • verdana Re: za szybko sie wyslalo 06.03.06, 20:51
                      Nieco ludzie powiedza- na zasadzie "brudy pierzemy w domu", tylko na zasadzie"
                      Bardzo się ciesze,ze wszyscy znajomi mamy będa wiedzieli jaką byla złą matką,
                      pozwoliła molestować własne dziecko i mam nadzieję, ze po 30 latach spotka ją
                      za to publiczne potępienie".
                      Nie miałabym nic przeciw oskarżeniu dziadka, gdyby żył. Ale w tekście wyraźna
                      jest pretensja do babki (słuszna, ale babka ma już 90 lat) i do matki (która
                      wydaje się niewinna, skąd mogła wiedzieć).
                      Przypuszczam,że rodzina jest do zidentyfikowania. Jaki ma interes 45-latka by
                      zniszczyć życie matce, oprócz checi zemsty po latach. Rozumiem szczerą rozmowę
                      w rodzinie, rozumiem zerwanie z rodziną, terapię, ale rozliczania się z matką
                      na oczach całej Polski nie rozumiem. I nie popieram.
                      To już nie jest skrzywdzone dziecko. To dorosła kobieta.
                      • sutra Re: za szybko sie wyslalo 06.03.06, 20:56
                        verdana napisała:

                        > Nieco ludzie powiedza- na zasadzie "brudy pierzemy w domu", tylko na
                        zasadzie"
                        > Bardzo się ciesze,ze wszyscy znajomi mamy będa wiedzieli jaką byla złą matką,
                        > pozwoliła molestować własne dziecko i mam nadzieję, ze po 30 latach spotka ją
                        > za to publiczne potępienie".

                        Czytałaś w ogóle ten artykuł??? Przecież tam nie ma żadnych zarzutów wobec
                        matki; wręcz odwrotnie, w wywiadzie dziewczyna mówi, jak dzięki wyjawieniu tej
                        tajemnicy udało sie jej pojednać z matką.

                        "Wciąż czułaś odpowiedzialność?

                        Chodziłam na różne terapie, niby nie z tym problemem, ale on wyłaził. I zawsze
                        słyszałam to samo: "Powiedz mamie". A ja: "To niemożliwe, ona ma depresję, po
                        co jej ta wiedza, żeby się obwiniała do końca życia?". Aż przyszedł taki
                        moment, kiedy po prostu zrozumiałam. Mama uważa, że jestem wobec niej
                        niesprawiedliwa. Nie rozumie, czemu nie umiem opanować swoich złych zachowań. I
                        stwierdziłam, że jej to powiem.

                        Jak to przyjęła?

                        Oskarża się, że nie zauważyła, nie umiała przestrzec. Zapytała, czy z tym da
                        się żyć. No oczywiście, że się da. To przecież nie jest jej wina.

                        Poczułaś ulgę?

                        I ogromną miłość. To najważniejsze. Przez tyle lat hodowałam w sobie tajemnicę.
                        Z tą tajemnicą do śmierci byłabym chora. A teraz, kiedy ją wyjawiłam, złe
                        emocje znikły. Od mamy usłyszałam: "Wiem, że nie powiedziałabyś mi o tym,
                        gdybyś mnie nie kochała"."
                        serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3194416.html?as=4&ias=5
                      • rita75 Re: za szybko sie wyslalo 06.03.06, 21:15
                        tylko na zasadzie"
                        > Bardzo się ciesze,ze wszyscy znajomi mamy będa wiedzieli jaką byla złą matką,
                        > pozwoliła molestować własne dziecko i mam nadzieję, ze po 30 latach spotka ją
                        > za to publiczne potępienie".

                        Osobiscie tego tekstu tak nie odebralam, nie ma tam checi skazania kogokolwiek
                        na ostracyzm spoleczny.
                        Moim zdaniem glownym jego przekazem bylo to, ze kobieta po latach wreszcie
                        dojrzala do tego, by z tym problemem stanac w twarza w twarz- wreszcie sie z
                        nim zmierzyc.
                        Babcia molestowanie widziala i na swoj sposob, na ile pozwalaly jej ogolnie
                        przyjete normy spoleczne,a scislej mowiac -tabu- ( gdzies napomknela o
                        wychowaniu babci prze zakon), chronila dziewczynkę przed dziadkiem.
                        Ona nie oskarza babci, oskarza jedynie system, ktory nakazal babci takie
                        zachowanie, a nie inne, oskarza konwenans, ktory nakazal milczec o takich
                        sprawach - i to wszystko w tekscie jest, ale powiedziane miedzy wierszami.
                      • betty_julcia Re: za szybko sie wyslalo 06.03.06, 21:30
                        Oj, Verdana. Włąsnie dzięki takim ludziom jak autorka artykułu temat moze
                        zostać naświetlony i przybliżony ludziom, dzięki temu moze bardziej zaczną
                        zwracać uwagę na to co się dzieje wokół oraz nie odwracać głów od problemu.
                        Najłatwiej jest milczeć, zeby się nie ośmieszyć albo komuś się nie narazić. TAk
                        dużo się mówi o pedofilii, o molestowaniu nieletnich, tak częste są przypadki
                        na pierwszych stronach gazet.
                        Dzięki takim osobom jak ty ofiarom tak trudno mimo wszytsko o tym mówić. Bo dla
                        nich to tragedia która ciągnie się do końca życia a dla ciebie jakiś tam
                        przypadek nie godny pamiętania...
                        ------------------------------------------------------
                        Betty to mama a to jestem ja:
                        GWIAZDECZKA
                        • verdana Re: za szybko sie wyslalo 06.03.06, 21:53
                          Bardzo współczuję molestowanym dzieciom, ale mam wrażenie, ze akurat o
                          pedofilii mówi się ostatnio bardzo często.
                          Wiele osób zaczyna dostrzegac pedofilię wszędzie. Spotkałam się już na forum z
                          opiniami, że 10% populacji to pedofile. Psychologowie biją na alarm. Rośnie
                          pokolenie dzieci niemal nie dotykanych, ktore nauczono, ze dotyk jest zły.
                          To dla normalnego rozwoju dzieci bardzo groźne - dziecko nie przytulane przez
                          OBOJE rodzicow, dziecko, ktorego przedszkolanka czy nauczycielka boi się
                          przytulić, gdy płacze, dziecko, ktore nauczono, ze dotyk jest zły - ma mniejsze
                          szanse na wyrośnięcie na zdrowego człowieka.
                          Nie tylko molestowanie jest złem. Obsesja czających się za każdym rogiem
                          pedofili wcale nie sprzyja dzieciom.
                          Obysmy nie doszli do momentu, gdy jak w USA 6-latek zostanie zawieszony w
                          prawach ucznia, bo dotknął pleców koleżanki.
                          • betty_julcia Re: za szybko sie wyslalo 07.03.06, 09:17
                            "Bardzo współczuję molestowanym dzieciom, ale mam wrażenie, ze akurat o
                            > pedofilii mówi się ostatnio bardzo często.
                            > Wiele osób zaczyna dostrzegac pedofilię wszędzie. Spotkałam się już na forum z
                            > opiniami, że 10% populacji to pedofile. Psychologowie biją na alarm.

                            I oczywiscie ty odkryłaś i jesteś pewna ze to wszystko wymysł i absurdalna
                            przesada... Te wszystkie informacje natemat pedofilii, molestowania, katowania
                            dzieci to po pprostu wymysły...

                            "Rośnie pokolenie dzieci niemal nie dotykanych, ktore nauczono, ze dotyk jest
                            zły." to jest akurat twoja opinia i twój wymysł. Rośnie pokolenie dzieci
                            świadomych i ludzi którym na silę otwiera sie oczy na wiele problemów i zwalcza
                            się u nich znieczulicę.
                            Piszesz o krajach zachodnich. Tam widocznie już zrozumiano że małemu dziecku
                            bardzo łatwo wmówić że nic się nie stało, że to jego wina, że mu się przyśniło
                            i w przypadku zauważenia jakichkolwiek symptomów przez osoby z boku natychmiast
                            sie reaguje i dochodzi prawdy. Niestety u nas nawet gwałcona w biały dzień na
                            środku Wrocławia dziewczyna nie doczekała się pomocy z niczyjej strony... Bo
                            dalej panuje zasada ze lepiej nie widzieć, odwrócic się, zlinczować, oskarżyć i
                            się nie narażać. W/g tych zasad dopiero 30 letnia osoba ma na tyle siły żeby
                            przemówić a i tak znajdą sie takie osdoby jak ty które zarzucą jej chęć zemsty,
                            odwetu .
                            To jest taki mechanizm oprawcy, jeszcze bardziej wtracić tą ofiarę w poczucie
                            winy. NAwet po latach zamknąć jej buzię a społeczeństwo i tak stanie po stronie
                            tych którzy jej nie pomogli. Ona babci nie oskarża i jej nawet nie nienawidzi.
                            A myślę że miłaby do tego pełne prawo.
                      • izabela_741 Re: za szybko sie wyslalo 07.03.06, 08:56
                        W tym tekscie nie ma checi odwetu ani radosci z dokopania matce. Jest ogromny
                        smutek. I zal, ze byla z tymi problemami sama. I moze jakas pretensja do
                        kobiet, ze jej nie chronily.

                        To już nie jest skrzywdzone dziecko. To dorosła kobieta.
                        W niej jest wbudowane to skrzywdzone dziecko. Ona nadal jest tym dzieckiem i
                        nadal ponosi konsekwencje tej historii. Pewnie kobieta nie napisze jak wplynelo
                        to na jej zwiazki z mezczyznami, kwestie seksu ale jak ktos cokolwiek poczyta o
                        molestowaniu to staje sie oczywiste, ze dziadek spieprzyl jej kawal zycia.
                      • triss_merigold6 Re: za szybko sie wyslalo 07.03.06, 10:44
                        Treść tekstu była przez autorkę konsultowana z rodziną, zwłaszcza z matką.
                        To chęć rozliczenia się z własną bezradnością i upokorzeniem sprzed 30 lat.
                        Że babci serce pęknie? Qrwa, trudno. Może w 90 wiośnie życia kobieta zrozumie,
                        że o pewnych zdarzeniach milczeć nie wolno.
                        Właśnie dlatego, że autorka jest dorosła i przeszła długą drogę ma odwagę
                        publicznie o tym mówić.
                      • cocollino1 Re: za szybko sie wyslalo 07.03.06, 13:26
                        Zgadzam sie z Verdana. Dziadek juz nie zyje, konsekwencje ujawnienia tego w
                        gazecie ogolniopolskiej-pani tez jest raczej nieanonimowa skoro jest
                        dziennikarka, poniosa te konsekwencje babcia i matka. Oczyszczenie
                        oczyszczenioem, ale w tym momencie odbedzie sie to kosztem tych kobiet. Bo
                        dziadka nie ma. Czy naprawde jedyna forma oczyszczenia sie z tego po 30 latach
                        jest podanie tego do gazety? Trąci zemstą.
                    • izabela_741 dulszczyzna 07.03.06, 08:45
                      Ja mysle, ze za takie zbrodnie nie ma przedawnienia. To krzywda na psychice na
                      cale zycie a wiec po 30 latach nadal piecze.
                      Najgorza jest reakcja otoczenia - powinna milczec jesli wtedy nie
                      zaprotestowala. A nie zaprotestowala, bo pewnie ja to krecilo. A teraz soie
                      cholera msci.
                      To sprawia, ze sprawy seksu robia sie brudne, ze pytanie o kolege, z ktorym
                      czlowiek idzie na lody, bruka ten "zwiazek", ktory de facto zwiazkiem jeszcze
                      nie jest, bo jest zaledwie "lubieniem sie".
                      Chyba kazda z nas spotkala sie z onanistami w parku czy w PKP. Chyba kazda z
                      nas podgladal opalajaca sie na tarasie, nad rzeczka, w wc czy na dzialce sasiad
                      czy inny pan, ktory zaspokajal w ten sposob siebie.
                      I wedlug tej mentalnosci, ktora mowi zaprotestuj od razu lub zamilcz na wieki
                      nie powinnysmy mowic jak straszne to bylo dla nas przezycie, jak czulysmy sie
                      brudne i nie w porzadku.
                      Ja kiedys powiedzialam mamie, ze jakis gosc namietnie sie brandzluje kolo
                      skwerku, ktorym ide do szkoly. Co uslyszalam - "nie chodz tamtedy". Ale to byla
                      jedyna droga do szkoly!!! Poradzilysmy sobie same zawiadamiajac policje.
                      Ile zas razy inny zboczur nie zostal popedzony przez silniejszego od nas
                      faceta, a dziewczyny (lub ja) czulysmy sie nie w porzadku, to nie zlicze.
                      Mysle, ze ta kobieta moze wyjawiac wszystko komu chce i jak chce. Jej Matka
                      zreszta zaluje, ze nie zauwazyla ewidentnych symptomow i podkladala dziecko
                      pedofilowi. Babcia pewnie tez widziala, bo starala sie pilnowac meza... Czemu
                      nic nie robila????? Bo mezczyzna ma swoje prawa i musi sobie ulzyc????
                      Mam nadzieje, ze artykul skloni inne babcie do refleksji i reakcji na
                      zainteresowania meza.
                      • lila1974 Re: Obawiam się, że ... 07.03.06, 09:54
                        Nic nie skłoni babci, cioci, czy matki do pójścia dziecku z pomocą, jeśli będą
                        to kobiety słabe i zależne od swoich partnerów.

                        To nie jest jedynie kwestia uświadamiania ludziom, że bierne pozwalanie na
                        krzywdę jest taką samą zbrodnią jak czynne molestowanie.

                        I jeszcze kwestia traktowania dzieci, jak zwierząt. Czyż rodzice nie są
                        szczęśliwi,. gdy ich dziecko jest posłuszne i nie sprawia problemów? W dobrej
                        wierze starają sie je wytrenować na grzeczne, tylko, ze nie zdają sobie sprawy,
                        jaką krzywdę dziecku robią i nie chodzi mi tylko o molestowanie ale o brak
                        poczucia własnej wartości. Dzieci są uczone, ze mają być cicho i ślepo wierzyć
                        dorosłym.
    • wlosy_na_nogach Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 06.03.06, 22:14
      BRAWOOOOOO !!!!! Jestem za wyjawianiem takich rzeczy nawet i po 40 latach !!!
      Za zło wyrządzone dziecku trzeba zapłacić. Wiem co czuła ta kobieta przez te
      wszystkie lata i szanuje ją, bo się odważyła !!! Żaden ekshibicjonizm a akt
      odwagi, by wreszcie się oczyścić i uwolnić od tego strasznego ciężaru. Ja nie
      potrafię... Mimo tego, że minęły 22 lata...
      • gamma76 Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 07.03.06, 09:20
        Widać, że jednak problem pedofilii nie jest wcale tak rozdmuchany, jak uważa
        Verdana. ja sama miałam podobne doświadczenia (wujaszek w żartach posuwał się
        czasem za daleko, całe szczęscie że potrafiłam się obronić), moja koleżanka
        również padła ofiarą "przyjaciela rodziny", który naszedł ją w nocy w czasie
        imprezy w jej rodzinnym domu, gdy rodzinka bawiła się na dole> Teraz jak o tym
        myślę , przeraża mnie to i niestety zrobię wszystko, żeby mojego dziecka ten
        los nie spotkał. Nawet jakbym miała przesadzić w drugą stronę. Brak dotyku
        obcych jest chyba mniejszym złem niż zły dotyk?
        • anka_po_prostu Re: ulga 07.03.06, 09:49
          Mogę przypuszczać, że ów artykuł może przynieść ogromną ulgę. Przede wszystkim
          bohaterce, ale paradoksalnie - i babci oraz mamie.
          Cała rodzina znajdowała się przez wiele lat w bardzo trudnej sytuacji.

          Nie jestem psychologiem, ale u babci mogła zadziałać zasada, że jeśli nie
          zareagowała od razu (nie wiem: ze strachu przed mężem, z obawy o kompromitację
          przed rodziną, znajomymi itp.) - potem było to coraz trudniejsze, aż stało się
          praktycznie niemożliwe (no bo jak logicznie wytłumaczyć wyjawienie tajemnicy po
          latach?).

          Są takie sytuacje, które wstrząsają rodzinami. Czasem życie po takim wydarzeniu
          nigdy nie wraca na wcześniejsze tory.
          Myślę jednak, że warto było to ujawnić. Choć cholernie boli i porusza
          najczulsze struny.

          Co do opinii, że wtedy była molestowaną 13-latką, teraz jest dorosłą kobietą,
          która chce się mścić.
          Nie widzę tego w ten sposób.
          Wiem, że sprawy niezałatwione lub nienależycie załatwione w dzieciństwie,
          młodości - wracają jak bumerang. I czasem jesteśmy z tymi sprawami bezbronne
          jak małe dzieci.

          A.
    • falka32 Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 07.03.06, 10:17
      też jestem zdania, że za takie rzeczy nie ma przedawnienia. Uważam, że
      dziewczyna ma prawo mówić o tym komu chce i kiedy chce. Jeżeli babcia się ma
      wstydzić, to trudno, trzeba było nie robić rzeczy, których musiałaby się
      wstydzić nawet po tylu latach. Rozumiem doskonale kobiety uwikłane w taki układ,
      ale uświadomienie sobie po latach, co się tak naprawdę zrobiło,w czym brało się
      udział, spojrzenie na to w inny sposób też jest ważną lekcją i nikt mi nie
      powie, że 90 lat to za późno na życiowe lekcje i refleksje nad swoim życiem.

      Efekty molestowania seksualnego w dzieciństwie ciągną się nieraz przez całe
      życie ofiary. Ta osoba nawet w wieku dorosłym nadal jest psychicznie ofiarą i tą
      samą małą dziewczynką. Dorosły wiek nie jest więc żadnym uzasadnieniem dla
      "pogodzenia się z tym". Możliwości obrony psychicznej zostały odebrane tej
      kobiecie, kiedy miała 13 lat, nie można jej zachowania w wieku dorosłym oceniać,
      przykładając miarę inych dorosłych bez podobnych przejść.
      • triss_merigold6 Pełna zgoda! 07.03.06, 10:41
        KObieta po 30 latach publicznie i głośno powiedziała to co zawsze chciała
        wykrzyczeć. O wstydzie, upokorzeniu, nieumiejętności znalezienia formy dla
        poinformowania rodziny, odczuwaniu współwiny za milczenie.
        Dorosłe kobiety nie potrafią się nieraz bronić przed "przypadkowymi"
        dotknięciami w pracy, aluzjami, dowcipami z podtekstem to czego do cholery
        oczekiwać od 13-latki.
        Babcia będzie się wstydzić? Cóż, trudno. POwiem więcej - bardzo dobrze. Może
        osoby, które w swoim otoczeniu miały/mają podobny problem zastanowią się nad
        zmową milczenia w rodzinie i kosztami psychicznymi podtrzymywania mitu "dobrej,
        kochającej się rodziny".
    • qunegunda Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 07.03.06, 11:21
      Pozytywna strona artykulu jest taka, że być może pomoże on kobietom w podobnej
      sytuacji zebrać się na odwagę i zacząć o siebie walczyc.

      Ma on jednak też mniej szczytny wymiar. Autorka oskarża imiennie osobę
      nieżyjącą, której nigdy żaden sąd nie uznal za winną, de facto szkaluje
      niewinnego, nieżyjącego dziadka.

      Może ona pisze prawdę, a może nie, teraz już nie można tego ustalić i wlaśnie
      dlatego nie powinna imienne wskazywać nikogo jako sprawcy. Sprawca jest tu
      sprawcą tylko w jej mniemaniu, a to za malo aby rzucać publiczne oskarżenia.
      • falka32 Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 07.03.06, 11:49
        qunegunda, ale pojechałaś
        znaczy się, jej się przywidziało?
        znaczy się, jeżeli ktoś cię zgwałci, po czym dajmy na to zginie w wypadku
        samochodowym, to on pozostaje niewinny i jest sprawcą tylko w twoim MNIEMANIU?
        • rita75 Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 07.03.06, 12:35
          > znaczy się, jeżeli ktoś cię zgwałci, po czym dajmy na to zginie w wypadku
          > samochodowym, to on pozostaje niewinny i jest sprawcą tylko w twoim MNIEMANIU?

          wszyscy zbrodniarze wojenni, a wsrod nich i Hitler, ktory umarl, nim go
          osadzono, tez jest winny tylko w MNIEMANIU ofiar- milionom Zydów sie
          przewidzialo.
          • ewa2233 Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 07.03.06, 12:55
            Nie czytałam wypowiedzi ani artykułu, odniosę się tylko do problemu.
            Uważam, że na molestowanie, jak i na zbrodnie nie powinno być przedawnienia!

            A jeśli ta kobieta do tej pory z tymi przeżyciami się męczyła, dusiła to w
            sobie, miała problemy emocjonalnie - aż wreszcie ktoś ją uświadomił (lekarz,
            artykuł, film?), że jeśli tego nie wyjawi - nie uwolni się do końca życia?
            Komu miała to wyjawić? Rodzinie? Znajomym?
            Co by to dało?
            Przypuszczam, że doczekałaby się oskarżenia o kłamstwo i uświadomienia, że
            MOGŁA powiedzieć!
            Nie mogła widać! Nie ośmieliłabym się tej kobiety osądzać, powiedzieć, że
            zrobiła źle. Skoro sprawca nie poczuł się winny, nie przeprosił, nie pokajał -
            dlaczego ofiara ma czuć skrupuły? TYLKO dlatego, że to starsza osoba?
            I nie ma znaczenia czy dziecko miało 13 czy 16 lat. Ważne, że nie miało na tyle
            zaufania do bliskich lub odwagi, by o wszystkim powiedzieć.
            -------------------------------------------------
            çççççççççççççççççççççĂççĂç
        • qunegunda Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 07.03.06, 23:06
          NIE WIEM czy się jej przywidzialo. ty też tego NIE WIESZ.
          WIEDZIAL stary, ale on nie żyje. przed śmiercią nie zostal skazany przez sąd
          wiec w świetle prawa jest NIEWINNY.
          • falka32 Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 08.03.06, 08:28
            > WIEDZIAL stary, ale on nie żyje.
            Osmielę się zauważyć, że ona też WIE.

            przed śmiercią nie zostal skazany przez sąd
            > wiec w świetle prawa jest NIEWINNY.

            A kogo obchodzi światło prawa? Mówimy i odpowiedzialności moralnej a nie prawnej.
            • qunegunda Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 08.03.06, 09:42
              > A kogo obchodzi światło prawa?

              tym komentarzem wystawilaś sobie świadectwo
      • betty_julcia Re: Molestowanie i reakcja ludzi - aż trudno uwie 07.03.06, 13:37
        O rety!!! Większego kretyństwa dawno nie czytałam. Jedyne wyjaśnienie to to ze
        chyba nie zrozumiałaś problemu albo tematu, ale w to trudno uwierzyć....
        ------------------------------------------------------
        Betty to mama a to jestem ja:
        GWIAZDECZKA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka