morgen_stern
06.03.06, 15:54
Przeczytajcie artykuł, w którym dorosła kobieta przyznaje się po latach, że
była molestowana przez swojego dziadka i zerknijcie potem na komentarze...
Po prostu szok, jak wiele osób jeśli nie poddaje w wątpliwość tego, co się
zdarzyło, to wręcz oskarża - i tę trzynastolatkę i juz dorosłą kobietę - że
nie zaprotestowała (na pewno tak naprawdę to lubiła, a w ogóle to cos kręci),
a teraz, że o tym mówi - bo po co? Pewnie, żeby się zemścić!
Podstawowy problem dla kilku osób to taki, że na pewno kłamie, bo jak mogła
się obudzić dopiero wtedy, kiedy dziadek juz ją obmacywał??? Powinna już
wtedy, kiedy podnosił kołdrę i poczuła chłód!
Powiecie, żeby to olać, bo idiotów w internecie pełno, ale wydaje mi się, że
to wcale nie takie rzadkie podejście - jeśli w grę wchodzi małe dziecko, to
tak, powiesić zboczeńca za jaja, wykastrować itd, ale kiedy dziewczynka ma 13
lat... hmmm... pewnie prowokowała... a w ogóle juz jest duża i powinna głośno
krzyczeć! Sama jest sobie winna!
Kiedy to się w końcu zmieni?
Link do artykułu:
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3194416.html