Dodaj do ulubionych

To co dobre i niezdrowe ,co lubią wasze dzieci...

    • triss_merigold6 Re: To co dobre i niezdrowe ,co lubią wasze dziec 14.03.06, 11:19
      Zasadniczo nic. Syn nie jest fanatykiem jedzenia.wink Brokuły lubi i czasem
      parówkę. Danonki tak.
      Żelków, czpisów, coca coli, napojów gazowanych, landrynek, gotowych kotletów
      rybnych nie kupuję więc dziecko nie zna nawet smaku.
      • cocollino1 Re: To co dobre i niezdrowe ,co lubią wasze dziec 14.03.06, 11:35
        No u mnie podobnie. Maly ma dwa latka i miesiac, nie zna smaku zelkow, coli,
        frytek, hamburgerow, landrynek itp, ja takich rzeczy poprostu nie kupuje.
        Chipsa zjadl moze dwa razy, niedawno-tez dlatego ze szwagierka przyszla z
        chipsami. Uwielbia paluszki z sezamem, ale to chyba nie jest az takie
        niezdrowe, i soki Kubusie -staram sie dawac na przemian z sokami herbapolu z
        woda, lub rumiankiem. Ja mysle, ze apogeum to przyjdzie jak dziecko pojdzie do
        przedszkola, szkoly, kiedy bedzie starszy, bedzie widzuial ze inni jedza, to
        tez bedzie chcial. Jednak nad dwulatkiem mozna iec kontrole i oszczedzic mu
        atrakcji typu cola, zelki, itp.
        • molinezja2 [...] 14.03.06, 19:40
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • rita75 Re: To co dobre i niezdrowe ,co lubią wasze dziec 14.03.06, 11:42
      Kotlety i frytki.....a potem dlugo, dlugo nic- dlatego to takie niezdrowe-
      mleko be, warzywa be, owoce sa zjadane jednym zebem..
      • karolcia801 Re: To co dobre i niezdrowe ,co lubią wasze dziec 14.03.06, 13:49
        frytki i chipsy,orzeszki słone.. gazowanych napojów naszczęście nie lubi...
    • mmarusia Re: To co dobre i niezdrowe ,co lubią wasze dziec 14.03.06, 14:24
      Moje dzieci kochaja wrecz wszystko co niezdrowe !!
      Corka(7lat)poszla niedawno na urodziny.Mnie tam z nia nie bylo.Potem
      dowiedzialam sie,ze zabraklo chipsow...!!!Nie dziwne,jak wszystkie dzieci sie
      na nie rzucily,bo w domu nie ma...
      Nie kupuje parowek,chipsow,zelek i wlasciwie slodyczy.Wystarczy,ze moje dzieci
      opchaja sie slodyczami,bo je tatus podkarmi i w przedszkolu/szkole zjedza.
      W domu nie mam i koniec.Nikt nie wyje-przyzwyczaily sie.
      Ostatnio moj syn(14lat) powiedzial,ze nie bedzie jadl ciemnego,razowego
      chleba.Nie to nie,innego nie ma.Poszedl do szkoly bez 1-go i 2-go sniadania.
      Jego problem.
    • molinezja2 Re: do kury17 14.03.06, 19:50
      O właśnei doczytałam, że dajesz małego do żłobka. Ale sie uśmiałam.

      Niedawno pracowałam w żłobku (uwaga teraz się zdziwisz) 40% jedzenia w żłobku
      jest niezdrowe.
      Dzieciom podawało się ciasteczka z dżemikiem, czasem lizaki, kanapki z dżemem,
      nutellą, naleśniki z cukrem, placki z cukrem... NAWET TYM ROCZNYM!!!
      • kura17 Re: do kury17 14.03.06, 20:20
        no nie wiem. u kurczaka w zlobku panie pytaja dokladnie, co on moze jesc, a
        czego nie. i nie daja, gdy powiem, ze nie. nawet banana kiedys nie dostal przed
        spytaniem sie, czy moze. dostaje na razie zupki ze sloiczkow, akurat firmy,
        ktora bardzo lubie i daje w domu. dostaje tez kaszki na moim odciagnietym mleku,
        z owocami ze sloiczka (tej samej firmy, wszystko bezcukrowe). nie sadze, aby
        panie w zlobku mnie oklamywaly, bo po co? przez pierwszy miesiac sama
        przynosilam jego sloiczki, potem panie stwiedzily, ze juz wiedza, co je i beda
        mu kupowac. o dziwo kupuja dla niego specjalnie, bo w tym zlobku jest b. malo
        takich maluchow jak on (w sumie trojka), wiekszosc to dzieci 3-4 letnie i one
        jedza posilki "z kuchni". kilka razy widzialam, co jedza (jednego dnia
        przychodzimy akurat w porze obiadu) i wygladalo rozsadnie. jak sie kurczak
        nauczy jesc ladnie "ludzkie" jedzenie, to go chetnie przestawie na zlobkowe.
        menu jest codziennie do wgladu. nie zauwazylam jakis nadmiarow cukru czy
        "swinstw". widuje tez "drugie sniadanie" i wyglada zdrowo - glownie owoce lub
        malutkie kanapeczki z ciemnego chleba.
        i nie przesadzajmy, jak raz na jakis czas zje cos slodkiego (nalesnik), to sie
        nic nie stanie. ale w menu tego na stale nie ma, sa raczej zdrowo wygladajace
        rzeczy.

        ``````````````````
        kurczak: 03.03.05
        • moofka Re: do kury17 14.03.06, 21:13
          kura17 napisała:

          >> i nie przesadzajmy, jak raz na jakis czas zje cos slodkiego (nalesnik), to
          sie
          > nic nie stanie. ale w menu tego na stale nie ma, sa raczej zdrowo wygladajace
          > rzeczy.
          __________________________
          big_grinDD
          naprawde?
          czy to samo mozna powiedziec o lizaku
          kuro wojująca?
          • kura17 Re: do kury17 14.03.06, 21:17
            nie, w lizaku nie ma (chyba) nic zdrowego
            sama mi wypominalas, ze mowie o smieciowym jedzeniu
            wlasnie o takowym dyskutowalam, podkreslac kilka razy
            wiec nie czepiajmy sie czegos, czego nie ma...
            ... chcialas mnie zlapac? nie sadze, aby sie udalo

            ``````````````````
            kurczak: 03.03.05
            • moofka Re: do kury17 14.03.06, 21:26

              ja ciebie?
              a w zyciu nie, co ja bym z taka zlapana hetera robila tongue_out

              watek, ktory mial byc w zalozeniu lekki i zartobliwy osiagnal juz ponad 120
              postow a ty ciagle nie mozesz pojac co ci ludzie pisza
              slodycze nie szkodza
              nadmiar slodyczy - szkodzi, co wiecej wszyscy to potwierdzaja
              chociaz moze w to nie wierzysz dla kazdej z piszacych tu matek zdrowie jej
              dziecka, a wiec rowniez i wlasciwe jego zywienie lezy na sercu
              pytanie brzmialo - dla szczegolnie tepych warto powtorzyc - co lubia wasze
              dzieci a jest niezdrowe
              i kazdy napisal ze te rzeczy dzieci jedza rzadko i okazjonalnie
              a nie, czym zywicie dzieci od rana do nocy
              a ty sie czepilas, jakby oprocz chipsow nasze dzieci nic innego nie jadly
              wredna jestes i tyle
              • kura17 Re: do kury17 14.03.06, 21:36
                a nie dalo sie tego napisac bez wtretow osobistych? co one wnaosza do
                dyskusji??? po coz mnie wyzywac od heter, tepakow i wredot? naprawde lubisz?
                reszta Twojego postu brzmiala normalnie i z nia mozna dyskutowac. po co to psuc
                wyzywaniem sie na mnie? nie lubisz mnie? ignoruj. nie chcesz ignorowac? dyskutuj
                kulturalnie. po co robic mi psychoanalize?
                zupelnie szczerze pytam, po co? bo nie rozumiem

                i powtarzam po raz kolejny - wiele moich uwag nie dotyczylo tylko tego watku.
                dotyczylo ogolnie rozmow o jedzeniu na forum. i tych nieszczestnych danonkow dla
                niemowlakow i tego sprite'a... chyba zaznaczylam to wyraznie.

                i, jak pewnie czytalas, sa mamy, ktore dzieciom tych rzeczy jednak nie daja. a
                ich dzieci zyja i maja sie dobrze

                wg mnie "puste" slodycze szkodza, lepiej dac jakies wartosciowe (patrz moj post
                ponizej), skoro sie "musi"

                a watki, wbrew zalozeniom autorow, czasami sie zmieniaja, ida w innym
                (niepozadanym?) kierunku, trzeba sie z tym pogodzic (albo ignorowac tych, co je
                "wypaczaja")


                ``````````````````
                kurczak: 03.03.05
                • moofka Re: do kury17 14.03.06, 21:40
                  > a watki, wbrew zalozeniom autorow, czasami sie zmieniaja, ida w innym
                  > (niepozadanym?) kierunku, trzeba sie z tym pogodzic (albo ignorowac tych, co
                  je
                  > "wypaczaja")


                  tak chyba trzeba bylo zrobic
                  • kura17 Re: do kury17 14.03.06, 22:07
                    super metoda
                    najpierw zwyzywac, a potem "zignorowac"
                    dobrej nocy

                    ``````````````````
                    kurczak: 03.03.05
          • kura17 Re: do kury17 14.03.06, 21:27
            wiem, ze slodyczy nie da sie w zyciu dzieci uniknac (a przynajmniej jest to
            baaardzo trudne, gdy dziecko nie jest izolowane od swiata zewnetrznego). ale
            czytalam gdzies cos, co mi sie spodobalo.
            jesli juz dawac slodycze, to te "lepsze", takie, ktore cos jeszcze w sobie maja
            dobrego. np czekolade (magnez), lody (wapn), nalesnik, domowe ciasto owocowe
            (jajka, owoce wlasnie)
            a nie lizaki, cukierki, czipsy i inne bezwartosciowe rzeczy
            spodobala mi sie ta rada. mam zamiar ja stosowac, gdy kurczak zacznie sie
            domagac slodkiego. czy mi sie uda - nie wiem, ale bede sie starac

            ``````````````````
            kurczak: 03.03.05
        • mmarusia Re: do kury17-zlobek 14.03.06, 21:52
          Kuro,ten zlobek jest chyba jedyny w swoim rodzaju !! To naprawde skarb !
          • kura17 Re: do kury17-zlobek 14.03.06, 22:07
            wiesz co, to zwyczajny zlobek, najblizej domu, pierwszy, ktory "sprawdzilismy".
            ale ja mieszkam w niemczech, moze tu jest roznica? nie wiem, szczerze mowiac

            ``````````````````
            kurczak: 03.03.05
            • mmarusia Re: do kury17-zlobek 15.03.06, 00:50
              Byc moze tam juz zmadrzeli...U nas,w Polsce nie spotkalam sie z tym,aby w
              przedszkolach bynajmniej dawali dzieciom zdrowo jesc.
    • ania.silenter Re: To co dobre i niezdrowe ,co lubią wasze dziec 14.03.06, 20:56
      Ola:
      Parówki, coca cola, chipsy, paluszki, oczywiście czekolada.
      pozdrawiam
    • umasumak Re: To co dobre i niezdrowe ,co lubią wasze dziec 14.03.06, 23:36
      Moja młodsza córka (2,5 roku) najbardziej lubi śledzia z cebulką. Na drugim
      miejscu jest tzw "wodzianka", specjalność monsza, czyli rosół z ogromną iloscią
      ziela angielskiego, liścia laurowego, czosnku i z grzankami. Na trzecim miejscu
      jest pizza skropiona oliwą z chili oraz kulki rybne w zalewie octowej. Na
      czwartym miejscu dopiero jest czekolada i to gorzka. Mleczną zje, ale nie
      przepada za nią. Od parówek woli frankfurterki. Od kotleta rybę, a od frytek
      gotowane ziemniaki. Colą nie wzgardzi, ale pija ją bardzo rzadko i w ilościach
      mikro. Generalnie można jeść i pić przy niej rzeczy "zakazane" i nie upomina
      się o nie. A nawet gdy sie upomni, to jej tłumaczymy, że to coś jest nie dla
      dzieci i że może ją po tym brzuszek boleć, jak dotąd z sukcesem. Pzdr
      • mamipatryka Re: To co dobre i niezdrowe ,co lubią wasze dziec 15.03.06, 00:54
        Parówki, frytki,danonki ostatnio ( a podobno to świństwo niesamowite) i cola,
        chociaż ostatnio nie kupuje, a jak kupuje, to chowam smile))
        Oj, ale nie da się chyba dziecka od tego wszystkiego "uchować". A jezeli ktoś
        potrafi, to szczerze gratuluję.
        • anet78 Re: To co dobre i niezdrowe ,co lubią wasze dziec 15.03.06, 20:20
          Mój synek zajadał się dzisiaj parówką maczaną w jogurcie truskawkowym, uwielbia
          też cebulę pod każdą postacią ( ma 21 miesięcy).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka