magda_andrz Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 13:27 Chore, zboczone i nie matczyne byłoby to jeśli dziecko upominałaby sie o jedzenie a matka by odmówiła bo "co ludzie powiedzą". To jest tak naturalne że nie ma co tego rozpamiętywać, a jakaś 20- latka która nie ma na razie o tym pojęcia nie powinna sie na ten temat wypowiadać. Za pare lat sama będzie "to " robiła. Odpowiedz Link Zgłoś
alz777 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 13:33 Karmienie piersią w ogólnosci a w miejscu publicznym w szczególnosci jest czymś obrzydliwym. Po to człowiek ma za soba kilka tysięcy lat cywilizacji, aby karmic butelką. Odpowiedz Link Zgłoś
bielinka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 13:38 alz777 napisał: > Karmienie piersią w ogólnosci a w miejscu publicznym w szczególnosci jest czymś > obrzydliwym. Po to człowiek ma za soba kilka tysięcy lat cywilizacji, aby > karmic butelką. Tak jak ciąza i poród - obrzydliwe i prymitywne - nalezy cos z tym zrobić! Puknij się w glowe człowieku! Odpowiedz Link Zgłoś
marika1551 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 14:14 Ciebie niestety pewnie karmiono butelką...wspólczuje... Odpowiedz Link Zgłoś
marika1551 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 14:11 Moja córcia ma juz 3 latka i z karmieniem pozegnałysmy sie juz dawno, ale wtedy gdy byłysmy na etapi tego cudownego momentu jakim jest cyckowanie nie czułam absolutnie zadnego zarzenowania i nie spotykałam sie absolutnie z zadnymi krytycznymi uwagam, choc zdziwione miny sie czasem pojawiały, ale ja miałam to gdzies, bo najwazniejsze w tym okresie sa potrzeby dziecka a nie czyjes widzi mi sie...karmienie nie jest absolutnie zadnym zboczeniem jest czyms naturalnym, pieknym i kobieta ktora tego nie doswiadzyla nie powinna sie na ten temat wypowiadac... Odpowiedz Link Zgłoś
mizzi1 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 14:27 Kiedyś widziałam panią karmiącą w metrze i po prostu uważam, że jest to niehigieniczne. Odpowiedz Link Zgłoś
bielinka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 14:29 mizzi1 napisała: > Kiedyś widziałam panią karmiącą w metrze i po prostu uważam, że jest to niehigi > eniczne. Ja tez tak uważam. Umyć to brudne metro w koncu należaloby! Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 14:41 no ale biustu nie wycierala przeciez o siedzenia w metrze! Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 16:09 mizzi, czemuz niehigieniczne? co dziecie ssalo bo nie rozumiem? maminy cyc czy porecze? Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 14:39 ja nie wiem, gdzie wy widujecie te "wywalone cyce"! Ja zawsze widze kobiete dyskretnie karmiaca dziecko. Dziecko zaslania czesc piersi, druga czesc zaslania jakas sciereczka i trzeba naprawde niezle sie wpatrywac, zeby sie dopatrzec piersi. Mysle, ze zadna kobieta nie obnaza sie chetnie, po prostu karmi dyskretnie i to naprawde mily widok. Obrzydliwie wygladaja rozne osoby jedzace na ulicy fast-foody i sos cieknie po lapach, twarz umazana itd a nie slodki niemowlak ssacy piers. I okropny widok, to glodny wrzeszczacy maluch na caly sklep! Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 15:12 a na dodatek nie rozumiem, czemu wywalone biusty w reklamach, tv, gazetach i u roznych malolat, czesto wypchane silikonem nikogo nie brzydza a spelniajace role, do ktorej zostaly stworzone staja sie obrzydliwe! Odpowiedz Link Zgłoś
delicja Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 15:06 Mam 2letniego synka, i zawsze, gdy to bylo konieczne karmilam go tam, gdzie akurat sie znajdowalam. Przykrywalam Synka pieluszka i po sprawie. Swoja droga, jak mozna mowic, ze karmienie dziecka "cycem"(ja na przyklad nie mam cyca, ani wymion!!!- mam piersi)jest wstretne? Maluszek jakos musi jesc, a nie potrafi sztuccami. Poza tym zajelabym sie raczej powazniejszym problemem- kultura( a raczej jej brakiem) jedzenia u doroslych. Odpowiedz Link Zgłoś
weronisia7 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 16:35 Jestem pewna że żadna kobieta nie czerpie satysfakcji z karmienia dziecka w miejscu publicznym. Niemowlęciu któremu chce się jeść nie da się wytłumaczyć że to nie pora i miejsce. Jadąc ostatnio pociągiem, nie mogłam niczym uspokoić synka- nie lubie karmić w miejscach publicznych, ale dałam mu pierś, i w 100% jestem pewna że nikt by się nie spostrzegł, bo nic nie było widać.A czemu kobieta która karmi piersią ma zmieniać sposób karmienia gdy musi gdzieś wyjść? Każdy człowiek jest kiedyś niemowlęciem i chyba nie jest to obżydliwe?! Odpowiedz Link Zgłoś
pixela Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 16:59 Mam dwoje dzieci, już w wieku nastoletnim. Karmiłam je piersią, ale nigdy w miejscu publicznym. Dla mnie były to bardzo intymne momenty, nie tylko mechaniczne karmienie dziecka, ale także umacnianie niezwykłej więzi łączącej matkę i dziecko. Nie chciałam, żeby odbywało się to w przypadkowym miejscu, pod ostrzałem cudzych spojrzeń. Nie chodziłam z niemowlakami do sklepów czy urzędów, tylko na spacery i tak tak to organizowałam, żeby na czas karmienia wrócić do domu. A jeśli musiałam wyjść z domu na dłużej, dzieci zostawały z mężem lub z babcią i dostawały z butelki mój pokarm, uprzednio ściągnięty. Odpowiedz Link Zgłoś
alefbetgimel Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 17:56 kiedy widze kobiete, ktora karmi dziecko tak aby wszyscy widzieli jej cycki i jest z tego dumna, to przepraszam za porownanie, ale kojarzy mi sie to z krowa, a przeciez jestesmy ludzmi i mozna to robic dyskretnie. Jakos wiekszosc kobiet nie paraduje z dzieckiem przy cycku, tylko robia to dyskretnie. Maz moze sie zachwycac, ale dlaczego maja z zazenowaniem odwracac glowe inni mezczyzni? Jezeli nie odwroci glowy, to nie daj Bog jeszcze okrzycza go, ze napastuje. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkas72 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 18:57 Albo byłaś bardzo biedna albo karmiłaś bardzo krótko.Według mnie wielką zaletą karmienia piersią jest mobilność mamy i dziecka-nie trzeba też ciągać ze sobą butli z mlekiem co jest wazne zwłaszcza w czasie letnich podróży w upale.Dziecko karmione piersią było zawsze ze mną i mężem i bardzo to sobie chwaliliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
agastrusia Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 18:29 Dyskusja nieźle się rozwinęła i jak zauważyłam momentami zchodziła na inny temat. Tylko zastanawia mnie jedna rzecz co robia na tym forum osoby, w których macieżyństwo budzi wstręt. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
bielinka A moze jednak Prozac? 20.03.06, 18:59 agastrusia napisała: > Dyskusja nieźle się rozwinęła i jak zauważyłam momentami zchodziła na inny > temat. Tylko zastanawia mnie jedna rzecz co robia na tym forum osoby, w których > macieżyństwo budzi wstręt. No wlaśnie ja nie zagladam na forum MOTO, bo i sie nie znam i nie lubie i nie rozumiem . Ale oni chyba probują się odreagować Jak na kozetce u psychoanalityka W końcu wychodzi taniej niż opakowanie prozacu czy innych tym podobnych Jednak apeluje- kupcie sobei chciaz dziurawiec - i tanie i skuteczne Odpowiedz Link Zgłoś
igraszka Tata był przy porodzie? 24.03.06, 11:25 agastrusia napisała: > Dyskusja nieźle się rozwinęła i jak zauważyłam momentami zchodziła na inny > temat. Tylko zastanawia mnie jedna rzecz co robia na tym forum osoby, w których > macieżyństwo budzi wstręt. Rzeczywiście "MACIEŻYŃSTWO" budzi mój wstręt, a nawet odrazę, natomiast "MACIERZYŃSTWO" już nie. Co tutaj robię? Ano jako kobieta jestem potencjalną matką (zwłaszcza przy obecnych rządach, kiedy wprowadzą podatek od bezdzietnych i trzeba będzie rodzić pod groźbą kary) i mam wyrobione zdanie na temat niektórych zachowań (matek, a nie ich dzieci!), podobnie ma się sprawa z panami - to w końcu potencjalni lub obceni ojcowie, dlaczego więc im odmawiać udziału w dyskusji? Wy (matki) mówicie o swoich doświadczeniach, my (potencjalni rodzice) mówimy o naszych odczuciach związanych własnie np. z karmieniem w miejscach publicznych. A swoją drogą ile spośród was (matek) zdecydowało się na poród w obecności ojca dziecka? -------------------------- Jak wypisać się z Kościoła Katolickiego? www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisac Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Tata był przy porodzie? 24.03.06, 12:01 igraszka napisała: > A swoją drogą ile spośród was (matek) zdecydowało się na poród w obecności ojca > > dziecka? ______________________ a co to ma do rzeczy? tez wygląd na pierwszym miejscu? Odpowiedz Link Zgłoś
cookee2 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 19:21 Oczywiście,że karmiłam.Moje dzieci na początku nie akceptowały butelki więc nie miałam takiego komfortu żeby butelką nakarmić rozhisteryzowanego maluszka który aż się zanosił od płaczu.I co mam nie dać ?Ubiegłego lata (ok 30 st.C)szłam po zakupach do domu jeszcze tylko miałam kilka rzeczy dokupić w lidlu ,po drodze ani jednej ławeczki.Córka była niespokojna zaczeła sie strasznie wydzierać ,a przecież człowiek nie nakarmi na zapas .Zapytałam ochroniarza czy mnie wpuści do pomieszczenia socjalnego ,nakarmię i wyjdę .On się nie zgodził,że ma takie przepisy.Łzy stanęły mi w oczach ,powiedziałam jak nie to nie i przy nim zadarłam bluzkę do góry i jakoś nagle znalazło się miejsce do nakarmienia. Ktoś napisał "wymiona" jestem zszokowana takim określeniem kobiecego biustu,który tak po prawdzie nie istnieje ku uciesze facetów tylko właśnie do karmienia. Nigdy nie chodziłam z wystawioną piersią ,bluzkę podciągałam do góry tak więc górna część nie była widoczna a buzia dziecka i ciałko zasłaniała resztę.Nie widzę nic w tym ordynarnego.A karmiłam nawet na cmentarzu.POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rasmusek Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 19:57 ja nie mam co prawda dzieci ale zamierzam je mieć o ile się uda mnie jakoś nie przeraża widok karmiącej matki, trudno aby wszystkie karmiące kobiety miały się zamknąć w bunkrach i z nich nie wychodzić dopóki nie odstawią dziecka od piersi. Mam znajomych, którzy strasznie publiczne karmienie krytykują a wręcz się go brzydzą - przypominam, że każdy z nas to kiedyś przeszedł. Ja bym karmienia nie nazwała niczym obrzydliwym a tym bardziej nie porównałabym tego do czynności czysto fizjonomicznej. Wg mnie jak się komuś nie podoba to niech nie patrzy i tyle. Uważam, że jest wiele mniej estetycznych widoków niż matka karmiąca własne dziecko. Bardziej bym się brzydziła wyglądu i zapachu co poniektórych niż karmiącej matki. Mnie taki widok ni ziębi ni grzeje, nie powoduje u mnie stanu obrzydzenia ale też mnie nie rozczula, po prostu normalna sprawa dziecko jest głodne i trzeba je nakarmić i nie ma co do tego filozofii dorabiać. Takie jest moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
lothian2 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 22:01 Moja żona karmiła starsze dziecko bardzo długo, młodsze nadal karmi (ma niecały rok). Nigdy nie widzieliśmy w karmieniu publicznym nic niestosownego, "nie wywalała cycka", tylko podnosiła bluzkę i małe się przysysało, osoby postronne często nawet nie orientowały się czy dziecko ssie czy jest tulone np. do snu. Reakcja otoczenia była i jest wyłącznie pozytywna. Trudno z dzieckiem zamykać się w czterech ścianach. Do supermarketu z dziećmi nie chodzimy, ale wyłącznie ze względu na choróbska. Natomiast z 6 miesięcznym karmionym wyłącznie piersią byliśmy na pielgrzymce na Jasnej Górze, dziecko szło z nami w chuście lub wózku, jadło na postojach lub w trakcie drogi w chuście. Wszyscy odnosili się do nas pozytywnie. Z 9 miesięcznym dzieckiem zwiedziliśmy kawałek Włoch, reakcja na karmiącą żonę była spontaniczna i pełna entuzjazmu, Włoszki (młode i dojrzałe) zatrzymywały się i bez skrępowania zagadywały i zachwycały naszym ssącym dzieciakiem. Tak samo pozytywnie widzę inne obce kobiety karmiące, nie ma chyba bardziej rozczulającego widoku niż ssące niemowlę. Odpowiedz Link Zgłoś
qrka3 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 22:22 witam, osiem lat temu karmiłam moją córkę piersią do 2,5 lat. Rzadko zdarzało się miejscach publicznych ale nie czułam skrępowania ja ani mój mąż. To nie jest powód do wstydu. Natomiast zwrócono mi uwagę jak mała miała 4 miesiące, że to jest obrzydliwe, krępujące dla innych itp. w......... szpitalu gdzie moje dziecko leżało chore. Pielęgniarka nakazała mi abym robiła to tak aby nikt tego nie widział (czyli nie wiem gdzie bo wszędzie były matki i odwiedzający tatusiowie)Ścięłam się z nią i oczywiście nie uległam presji. Była młoda, nie miała jeszcze dzieci. Spotkałam ją po roku (studiowała na uczelni w której pracuję) a ponieważ przyszła do mnie po prośbie (zależało jej dalsze studiowanie) myślała że ma przegrane. Ale wręcz odwrotnie udowodniłam jej że w pracy i wżyciu można też być człowiekiem. Strasznie mnie przepraszała za wcześniej i dziękowała za teraz. Główy do góry, karmcie bo czasami sama to wiem poprostu nie ma innego wyjścia (u kilkulatka może to np. skończyć się atakiem histerii - bo jest mały i nie rozumie). Odpowiedz Link Zgłoś
kayax24 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 01:06 Wybaczcie ale ja uważam że to niezbyt smaczne widziałam dotychczas to 2 razy raz w supermarkecie normalnie babka chodziła i karmiła dziecko trzymając je na 1 reku a drugą reką robiąc zakupy a 2 raz w gabinecie lekarskim [za każdym razem wszystko na wierchu]mówiąc szczerze nie było to subtelne, Odpowiedz Link Zgłoś
kayax24 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 01:09 źle napisałm wszystko na wierzchu i bez obrazy ale jadąc autobusem też karmicie albo na przystanku.I bez ataków proszę ja nie chcę mieć dzieci więc nie piszcie że mnie to też czeka Odpowiedz Link Zgłoś
kayax24 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 01:10 A wiecie bez obrazy uwagi nikt WAm nie zwróci bo to niestety taki kraj co do drugiej możliwej czepliwości nie mama nie karmiła mnie piersią bo miała żółtaczke w szpitalu i ja miałam też ten problem dzieki kochanej służbie zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
kayax24 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 01:15 propo ograniczeń wchodzenia na fora etc to nie wiedzialam że takowe są ,a macierzyństwo nie budzi w NAS wstretu tylko pewne jego aspekty .Jak jest mi w lato ciepło nie biegam nago po mieście mimo szczerych chęci a przecież byłoby to oznaka humanitarnego traktowania swego ciała.Czekam z rozbieraniem az dojde do domu,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zolza78 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 08:18 jak sama zauważyłaś na początku, nie masz dzieci i nie zamierzasz ich mieć. może i chwała Bogu. dziecko nie będzie się zanosiło od płaczu na spacerze, dajmy na to, bo mamusia musi iść do domu, żeby je nakarmić, mając w d...pie potrzeby swojej pociechy, które zaspokojone MUSZĄ być tu i teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 16:06 bo mamusia musi iść do domu, żeby je nakarmić, mając w d...pie > potrzeby swojej pociechy, które zaspokojone MUSZĄ być tu i teraz. No ale zawsze mozesz dziecko nakarmić butelką tu i teraz. I pokazujesz wtedy ze nie masz w dupie ani dziecka ani otoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
zolza78 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 08:36 pod warunkiem, że dziecko CHCE jeść z butelki Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 16:45 Każde dziecko zje z butelki jeśli je tego nauczysz ))))). Trening czyni mistrza Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 16:46 Pewnie ze zje tylko po co skoro mozna karmić piersią? Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 16:56 żeby uszanować osoby z zewnątrz ich uczucia, pokazać własną kulture? Może tylko po to. Moze po to żeby i ciebie w szpitalu podczas porodu nie traktowali jak kawał mięcha bo poród to też sprawa naturalna tak jak karmienie piersią i skoro nie odpowiada Ci zeby 30 osób oglądało Ci krocze podczas porodu to może powinno ci też przeszkadzać że cały tramwaj widzi twoje piersi.. Nie wiem ale wydaje mi się ze dużo jest przesady z tym publicznym karmieniem piersią. Pierś jest nadal piersią i nie traci swojego seksualnego wymiaru tylko dlatego że wygląda niespecjalnie czy tryska z niej mleko. To nadal pozostaje intymna część kobiecego ciała i tak powinno zostać. I prosze nie mów mi że plaża nudystów to to samo co tramwaj czy super market, bo to nie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 19:35 Co ma kultura osobista od karmienai piersią? Nie wiem czy masz dziecko czy moze będziesz miał je kiedyś, ale w czasie porodu było mi obojętne ile osób patrzy. Zawsze można wybrać poród w domu jeśli sie chce, a piersi w czasie karmienia widzi tylko moje dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Karmienie piersią 'publicznie' 23.03.06, 06:34 nie każdy może i nie każdy chce rodzić w domu. A mi nie było obojętne ile osób bedzie patrzyło. Kultura osobista: jeśli np. karmisz publicznie to jak podczas jednej z dyskusji powiedziała zwolenniczka kp publicznie "mam w dupie innych ludzi" i to jest brak jakiejkolwiek kultury Odpowiedz Link Zgłoś
bielinka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 17:02 mkolaczynska napisała: > Każde dziecko zje z butelki jeśli je tego nauczysz ))))). Trening czyni > mistrza Zje, ale potem nie bedzie chcialo z piersi Istnieje takie niebezpieczeństwo. A ja jednak mam wdrukowane, ze dla dziecka najlepsze jest mleko matki. I nie widze dlaczego mam to psuc? Zeby nie urazac poczuc estetycznych innych osob? Jakoś ten argument dla mnie ma zdecydowanie mniejsza wage. Tym bardziej, ze choc karmilam rok, to karmienie "publiczne", tzn. przy przypadkowych ludziach nie było jedyną formą karmienia, a nawet nie przeważającą. Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Karmienie piersią 'publicznie' 23.03.06, 06:36 Karmiłam dziecko metodą mieszaną (z wygody) przez prawie 7 miesięcy i uwierz mi jak będziesz chciała to dziecko będzie jadło i z butelki i z piersi. Każde dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Karmienie piersią 'publicznie' 23.03.06, 09:15 Zeby nie urazac poczuc > estetycznych innych osob? Jakoś ten argument dla mnie ma zdecydowanie mniejsza > wage. Czyli nie będąc hipokrytką świetnie byś się czuła gdyby podczas porodu 30 studentów oglądało ci krocze. W sumie to też dla dobra dziecka, a ponieważ są to osoby wyselekcjonowane to na pewno ich odczuć estetycznych nie urazisz. Może następnym razem zrób przyjęcie żeby każdy mógł sobie popatrzeć jak wychodzi główka dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 08:29 kayax24 napisała: > Wybaczcie ale ja uważam że to niezbyt smaczne widziałam dotychczas to 2 razy > raz w supermarkecie normalnie babka chodziła i karmiła dziecko trzymając je na > 1 reku a drugą reką robiąc zakupy a 2 raz w gabinecie lekarskim [za każdym > razem wszystko na wierchu]mówiąc szczerze nie było to subtelne ________________________ aaaaaaa czyli o to bije sie tu piane od 250 postow z okladem ci ktorzy karmienie piersia maja na codzien, traktuja je jako cos najzupelniej naturalnego ci najbardziej przeciwni widzieli to ze dwa (słownie dwa) razy w swoim długim zyciu a z agresji i zacietosci tu panujacej mozna wywnioskoac ze na codzien ganiaja ich nagie ociekajace mlekiem cycki a przy nim pierwszoklasisci a tu prosze dwa razy )))))))) szczerze mnie to rozbawilo Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 09:15 To prawda, bardzo tu dużo agresji, ale zadziwiwające jest to, że więcej jej jest właśnie ze strony matek karmiących, a nie przeciwników karmienia. Nawet jeśli ktoś kulturalnie i spokojnie usiłuje wytłumaczyć, co mu się w tym nie podoba, od razu odsądza się go od czci i wiary i wysyła do psychiatry. A jest różnica pomiędzy określeniami "wywalić cyce na wierzch" a "jest to bardzo intymne". Szkoda, że matki - tak wrażliwe na punkcie swoich dzieci (i bardzo dobrze!), nie są wystarczająco wrażliwe, aby tę różnicę zauważyć. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 09:24 kiniox napisała: > To prawda, bardzo tu dużo agresji, ale zadziwiwające jest to, że więcej jej > jest właśnie ze strony matek karmiących, a nie przeciwników karmienia. _________________________ czy my czytamy ten sam watek aby ? ) Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 10:52 Tak, czytamy ten sam wątek. Mamy tylko inne wartości, inną wrażliwość i inne nastawienie do ludzi, którzy nie podzielają naszych poglądów. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
skkalina Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 08:29 wyłącznie same korzyści płyną z karmienia piersią. przez 4 LATA karmienia nie wiedziałam co to chore dziecko. karmiłam wszędzie, ale gdy córka miała 1,5 roku przestała domagać się "cyca" w miejscach publicznych. matka karmiąca to najpiękniejszy widok. z zabawnych historyjek: Upał.zaparkowaliśmy w miejscu niedozwolonym, wykorzystałam chwilową przerwę w podróży na nakarmienie dziecka. Policjanci nie tylko nie wypisali mandatu, ale jeszcze przypilnowali, żeby karmiąca miała absolutny spokój pozdrawiam wszystkie matki karmiące, bo dają dziecku WSZYSTKO, pokarm, miłość, poczucie bezpieczeństwa. Ci co się oburzają tego nie doznali. namawiam wszystkie kobiety do karmienia piersią bo j.w. Odpowiedz Link Zgłoś
redudek Re: O co ten krzyk ? 21.03.06, 08:43 Nie rozumiem tego całego krzyku o karmienie piersią w miejscu publicznym !co w tym takiego strasznego ? sama mam dziecko które karmie w miejscach publicznych i nie obchodzą mnie w tym momencie ludzie którym to nie w smak,najważniejsze dla mnie jest to aby moje dziecko nie było głodne. O wiele bardziej obrzydliwe jest dla mnie patrzeć na ludzi obżerających się,mlaskających i oblizywających brudne paluchy w np Mc.donaldsie.Nikogo to nie brzydzi ,widok takich jedzących ludzi ? A patrzeć na dziecko przy piersi,wtulone w mamusię ,to samo cudo Odpowiedz Link Zgłoś
bez.wyksztalcenia Re: O co ten krzyk ? 21.03.06, 09:48 Watek zostal wyrzucowany na glowna strone forum, dlatego tyle osob nie bedacych rodzicami wypowiedzialo sie w tym watku. Nie mam jeszcze dzieci, ale publiczne karmienie piersia nie przeszkadza mi, wrecz uwazam, ze jest to rozczulajace, o ile jest dyskretne. Natomiast nie rozumiem matek karmiacych biegajace dzieci, 2 czy 3-letnie publicznie. Widzialam 2 razy, jak matka w kawiarni po prostu zadarla bluzke, dziecko stanelo przed nia i ssalo. Widac bylo wszystko. Panowie siedzacy z owa matka przy stoliku (wieksze towarzystwo) nie wiedzieli, gdzie maja oczy podziac. Druga sytuacja byla podobna, miala miejsce w tramwaju. I to wlasnie budzi niechec postronnych obserwatorow - a nie dyskretne karmienie niemowlaka Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: O co ten krzyk ? 21.03.06, 10:24 bez.wyksztalcenia napisała: > Natomiast nie rozumiem matek karmiacych biegajace dzieci, 2 czy 3-letnie > publicznie. Widzialam 2 razy, jak matka w kawiarni po prostu zadarla bluzke, > dziecko stanelo przed nia i ssalo. ______________ moj boze dwa razy? az dwa razy nastepny bombardowany cycema wiszącema skala zjawiska jest jak widac p.o.r.a.z.a.j.a.c.a Odpowiedz Link Zgłoś
faq Guruburu! ale Ci watek przeewoluowal :)))) 21.03.06, 09:34 zadalas niewinne pytanie a tu taaaaka burza widac musi byc jakis niemozebny wyz demograficzny - bo gdzie sie nie obrocisz, tam baba karmi z cycami na wierzchu, bezwstydnica! moglyby wystawic chociaz jeden, ale nie! oba musza! sikaja mlekiem po okolicy, wszystko przez becikowe pewnie, nazgarnialy kasy i teraz sieja zgorszenie! eh... najzabawniejsze sa posty wkalejane po dwa razy, zeby sie z obrazoburczoscia przebic, albo takie, ktorych nicki sa zalozone specjalnie na taka okazje, albo posty ludzi, ktorzy zwykle sie wilkaja w spory o zydachmasonachcyklistach - no coz, zniwo wyskoczenia watku w zakladce 'ciekawe' Odpowiedz Link Zgłoś
papryczka_ag Re: Guruburu! ale Ci watek przeewoluowal :)))) 21.03.06, 10:55 Ja się co prawda już trochę pogubiłam, ale powiem jedynie pokrótce : nie podoba mi się widok kobiety karmiącej publicznie. Po prostu jest dla mnie nieestetyczny. Ale nie mnie na nia warczeć - brak wyczucia jest chyba dość często spotykana cechą. Panmiętam jedną scenę z pociągu, kiedy w moim przedziale jechała matka karmiąca i matka z chyba 14-letnim synem. Kiedy karmicielka wyeksponowała walory w celu nakarmienia malucha, dzieciak siedzący obok był chyba nieco zszokowany. Czasem warto się zastanowić nad innymi zamiast ostentacyjnie mieć wszystko gdzieś. Dodam , że do szału doprowadzamnie też zjawisko matki, która wrzeszczy na swoje równie wrzeszczące dziecko w środkach komunikacji miejskiej, albo nie reaguje na ryk, który innych doprowadza do szału. W Irlandii nauczyłam się jako opiekunka, że w takich sytuacjach się po prostu wysiada... Akle u nas skoro matka Polka umęczona to niech i inni cierpią. Odpowiedz Link Zgłoś
faq moofka! masz racje! 21.03.06, 11:18 mamy niezwykle spoleczenstwo: trauma wywolana widokiem kobiety karmiacej - sztuk jeden, w przeciagu kilkunastu-kilkudziesieciu lat zycia, jest w stanie wywolac trwale zmiany w platach czolowych ))) papryczko - szkoda, ze sie nie moze tu wypowiedziec ow 14-latek, bo cos mi sie zdaje, ze dla niego widok karmiacej matki byl raczej norma. a co do pogubienia, ja z radoscia czytam takie dryfujace watki wylania, sie jednak jedna prawidlowosc, ktora celnie zauwazyla moofka )) Odpowiedz Link Zgłoś
redudek Re: Guruburu! ale Ci watek przeewoluowal :)))) 21.03.06, 11:20 Skoro się wysiada,to trzeba było wyśiąść. Nieraz musowo trzeba z dzieckiem gdzieś pojechać,niestety komunikacja miejska nie należy do luksusów,więc jak komu nie pasuje są przecież taksówki. Moje dziecko też potrafi płakać w autobusie,bo poprostu nudzi się siedzieć w wózku w jakimś kącie ,gdzie nawet do okna nie sięga.Przecież nkit nie bedzie leciał przez pół miasta,tylko dlatego że moje dziecko komuś przeszkadza,wybacz. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Guruburu! ale Ci watek przeewoluowal :)))) 21.03.06, 11:28 Tu chodzi o Twój system wartości: wygodę stawiasz ponad kulturę osobistą. Niby nic w tym dziwnego, ale to dlatego właśnie ludziom żyje się ze sobą coraz gorzej. Tak samo właśnie rozumują palacze. To oni stanowią problem dla innych, ale... skoro ci przeszkadza, to wyjdź. Przygnębiające. Odpowiedz Link Zgłoś
faq Re: Guruburu! ale Ci watek przeewoluowal :)))) 21.03.06, 11:37 > Tu chodzi o Twój system wartości: wygodę stawiasz ponad kulturę osobistą. jaka wygod? ma pieszo isc 10 kaemow bo mu sie dziecko drze? Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Guruburu! ale Ci watek przeewoluowal :)))) 21.03.06, 11:43 Inteligentny człowiek zwykle jest w stanie znaleźć więcej niż dwa skrajne rozwiązania do każdej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
faq Re: Guruburu! ale Ci watek przeewoluowal :)))) 21.03.06, 12:05 a gdzie ja napisalam, ze inteligentna jestem? Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Guruburu! ale Ci watek przeewoluowal :)))) 21.03.06, 12:10 Aaaaaa, to zupełnie co innego. To w takim razie szacuneczek dla szanownej pani i wracam do mojego ętelygenckiego towarzystwa. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bielinka Re: Guruburu! ale Ci watek przeewoluowal :)))) 21.03.06, 11:45 kiniox napisała: > Tu chodzi o Twój system wartości: wygodę stawiasz ponad kulturę osobistą. Jaką wygode??? jesli nawiązujesz do karmienia piersią to zapewiam CIę, że w pewnych sytuacjach wygodniej jest karmić butelką, ale zdrowiej dla dziecka - piersią. > gorzej. Tak samo właśnie rozumują palacze. To oni stanowią problem dla innych, > ale... skoro ci przeszkadza, to wyjdź. Przygnębiające. Tu chyba przecholowałaś - matka karmiąca dziecko piersią nawet "publicznie", nie naraża niczyjego zdrowia, a wręcz przeciwnie - dba o zdrowie dziecka, żebyś Ty jako podatnik nie musiala płacic na jego "bezpłatne" leczenie. Czasem pomyśl dalej niż tylko Twoje odczucia estetyczne i jeśli wolisz - odwróć wzrok i popatrz na to co Cię nie razi. Mama karmiąca nie robi tego dla Twojej przyjemności ani tym bardziej, zeby Tobie dokuczyć. Spełnia swój obowiązek - karmi dziecko i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Guruburu! ale Ci watek przeewoluowal :)))) 21.03.06, 11:49 Nie zrozumiałaś mnie. Nie chodziło o matkę karmiącą dziecko. Nawiązywałam do matki, której dziecko się drze w środkach komunikacji miejskiej, a ona na to nie reaguje i uważa, że jeślikomuś to przeszkadza, to powinien wysiąść. Czy teraz Twoje komentarze do poszczególnych zdań mojej wypowiedzi byłyby inne? Odpowiedz Link Zgłoś
bielinka Re: Guruburu! ale Ci watek przeewoluowal :)))) 21.03.06, 12:19 A to sorry, pogubilam sie troche w tych postach i nie zauwazylam, ze pijesz do krzyczących dzieci. To duzy problem. Zarówno dla innych podróżnych jak i dla Mamy. Czasem wystarczy nakarmić z piersi Czasem wiesz ze wysiaadasz na najblizszym przystanku i nie zdążysz go uspokoić Czasem wiesz, ze nic go nie usokoi ... i sama Mama ma ochote mu urwać łeb przy skarpetkach ... rożnie różne Mamy sobie z tym radzą. Na szczęście ja nie zauważam tego często więc mam nadzieję ze problem - jak również "publiczne" karmieni piersią, jest marginalny. Nie wiem czy masz dziecko, ale uwierz, zadna Mama nie lubi jak jej dziecko sie drze zarówno w domu a już tym bardziej "publicznie" i mysle ze wiekszośc robi co w jej mozy zeby go uspokoić, ale uwierz - czasem nic nie dziala... Należy jej współczuć, bo nawet jak wysiadzie to i tak dla niej wrzask sie nie skończy, a co sie prz tym napoci ze zdenerwowania - również takiego, ze jej maluch przeszkadza innym. Nie jesteśmy z kamienia, nie prawda , ze nie obchodza nas inni ludzie, po prostu czasem też bywamy bezradne. I tak na prawde w tych postach chodzi o to własnie: o odrobine zrozumienia, dla obu stron. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Guruburu! ale Ci watek przeewoluowal :)))) 21.03.06, 12:26 Wiem, o czym piszesz (także z autopsji) i takie podejście rozumiem doskonale. Moja reakcja dotyczyła postawy: "nie podoba się, to wysiądź" i takiego właśnie nastawienia nie akceptuję. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
papryczka_ag Re: Guruburu! ale Ci watek przeewoluowal :)))) 21.03.06, 11:51 No cóż, ja tak zostałam nauczona - wysiądź, uspokój dziecko, wsiądź do następnego. Dlaczego inni mają się męczyć bo moje dziecko ryczy? Co do analogii z palaczami - sama pale i jesli jestem w towarzystwie niepalących, a mam ochotę zapalić to wychodzę. Staram się zawsze postępować tak, żeby nie narażać innych na nieprzyjemności. Nie każę żadnej matce zapierniczać 10 km z ryczącym dzieciakiem w wózku, ale skoro ja mogłam wysiadać w takich sytuacjach i opanować sytuację, to chciałabym wiedzieć czemu inni nie mogą? A wracając do 14 latka, to nie wiem doprawdy czemu taki widok miał być dla niego normą? Jego matka raczej już nie karmi. Dodatkowo - nadal chodzi o pewną estetykę. Kobiety się często zasłaniają, zupełnie mi takie zjawisko nie przeszkadza, ale takie, które bezceremonialnie ściągają wszystko i odzierają się z intymności są dla mnie poprostu niekulturalne i brak im szacunku i dla siebie i dla innych. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Guruburu! ale Ci watek przeewoluowal :)))) 21.03.06, 12:05 Hej papryczka_ag, cieszę się, że nie tylko ja jestem takim mamutem. Pozdrawiam Cię serdecznie! Z takimi ludźmi jak Ty żyje się łatwiej Odpowiedz Link Zgłoś
papryczka_ag Re: Guruburu! ale Ci watek przeewoluowal :)))) 21.03.06, 12:10 Dzięki, bo już traciłam nadzieję... Odpowiedz Link Zgłoś
faq Re: Guruburu! ale Ci watek przeewoluowal :)))) 21.03.06, 12:26 > A wracając do 14 latka, to nie wiem doprawdy czemu taki widok miał być dla > niego normą? bo skleilam dwie matki w jedna czyli nieuwaznie przeczytalam i uznalam, ze 14latek ma mlodsze rodzenstwo. tak po prostu wysiasc nie zawsze sie da, rzadko autobusy czy tramwaje jezdza co 3 minuty a dziecko drzec sie moze, bo mu goraco, nudno, nie lubi MZK i wtedy.. zreszta to nieistotne, istota jest nieprzywidywalnosc, do ktorej trzeba przywyknac kiedy sie ma dzieci i czasami pomimo ryku isc/jechac/czekac. A jesli chodzi o to nieszczesne karmienie, to poza ekstremalnymi sytuacjami nie rozumiem emocji, ktore wywoluje. Zwlaszcza, ze sie rozciaga to na ogol i multiplikuje w pamieci ogladacza. Znacznie czesciej widuje sikajacych facetow niz karmiace matki, albo klnace malolaty, albo palaczy palacych wszedzie i bez chocby slady refleksji, ze ktos moze nie chciec wdychac smrodu. I to mnie oburza i denerwuje. Odpowiedz Link Zgłoś
papryczka_ag Re: Guruburu! ale Ci watek przeewoluowal :)))) 21.03.06, 12:44 Nie widuje na tyle często sikających facetów - najwyraźniej na bielanach nawet żulerka jest kulturalna w miarę, albo ja jakieś dziwne trasy wybieram. Wiem że może to zbyt mocne porównanie, ale sikający facet z przyrodzeniem na wierzchu jest równie odarty z intymności jak kobieta z piersią na wierzchu. Bo nadal uważam, że nie szanując poczucia estetyki i granic intymności, nie szanuje się siebie i innych. Nie chcę zaczynac kampanii ani lzyć matek karmiących. Jednakże po prostu sądzę że czasem zanim zacznie walczyc sie o swoje prawa uzywając argumentu " jestem matka, wolno mi" trzeba troche pomysleć. Odpowiedz Link Zgłoś
faq Re: Guruburu! ale Ci watek przeewoluowal :)))) 21.03.06, 13:10 troche sie przyczepie, ale czy chcesz powiedziec, ze czesciej widujesz karmiace kobiety niz ww facetow? bo ja widzialam, inna niz siebie w lustrze, karmiaca kobiete moze dwa razy, a facetow co najmniej kilkunastu. Czyli skala zjawiska nieporownywalan a krucjaty jakos nie widac. argument " jestem matka, wolno mi" pojawia sie rzadko, raczej jest to argument "nie mialam innego wyjscia" albo 'bycie matka nie musi mnie uposledzac spolecznie'. To co mi sie narzuca, to niezwykla latwosc z jaka przychodzi wywolac agresywna i bardzo niewybredna w komentarzach dyskusje. Zwykle takie dyskusje dotycza to kobiet karmiacych, to ciezarnych (ze brzuchy widac i jakie to obrzydliwe), zadziwia mnie to. Nie sugeruje, ze Ty cos takiego uprawiasz, ot refleksja. A juz kompletnie nie rozumiem kto widuje piersi na wierzchu. Nie widac mojej piersi, nie widzialam kolezanek piersi karmiacych przy mnie... Mit jakis czy rtg w oczach? Odpowiedz Link Zgłoś
papryczka_ag Re: Guruburu! ale Ci watek przeewoluowal :)))) 21.03.06, 13:36 No to może koło mnie się tak mnożą... Idealnie utrafiła autorka z tym watkiem - wczoraj po 16.30 ARKADIA, cztery matki karmicielki, jedna zakryta. Hardcore, kobieta wyciągająca biust przy stoisku z tybami, w kolejce, karmi malucha tak że wszystko widać - nic dla wyobraźni. Ekstremalne? Byc może - tylko czemu w takim razie mam takie szczęście, że widzę to kilka razy w tygodniu????? Autentycznie zaczynam tęsknić za widokiem żula sikającego w bramie! Odpowiedz Link Zgłoś
bielinka A moze załóżmy nowy wątek? 21.03.06, 14:59 Pt: czy lubisz żuli sikających w bramie? albo: Czy lubisz patrzec na wyciekający sos z jedzonych przez innych hamburgerów? I esli bedzie ktoś na nie to spytajmy: to po kie licho chodzisz do mcdonalda i innych? CO wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
guruburu faq 21.03.06, 12:49 Jak widzisz, juz nawet przestałam śledzić. Porażka... Zresztą - można było się spodziewać. No ale za to jestem sławna - na pierwszej stronie serwisu gazety )) Odpowiedz Link Zgłoś
faq Re: faq 21.03.06, 13:14 a ja sie zaangazowalam dzis )) robie Ci frekwancje, zebys na tej pierwszej stronie jeszcze powisiala )) - moja mloda jak aniol bawi sie sama, przeciez nie bede prasowac! a po poludniu wyjde siac zgorszenie DDD tylko niech sie ociepli bo sobie biust i nerki przeziebie, musze miec w s z y s t k o na wierzchu DD Odpowiedz Link Zgłoś
guruburu Re: faq 21.03.06, 16:11 Ej - prawdziwa gorszycielka mrozu się nie boi! A poza tym - nery i biusta Ci się jeszcze nie zahartowały od tego wywalania??? Wstydź się Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 11:43 Nie czytalem calej dyskusji, ale... nie o ile mozna to zrobic w sposob i intymny i higieniczny zarazem. W skrajnych przypadkach kazdy wybaczy, choc np. dla mnie jest to nieestetyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
poleczka2 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 12:59 Karmiłam wszystkie swoje dzieci poza domem jak trzeba było. Jestem wygodna, lubię komfort kanapy, poduszkę do karmienia, kubek herbaty i piloty w zasięgu ręki ale jak dziecko płacze to nakarmię i w miejscu publicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 13:08 Karmiłam synka do 6 miesięcy wyłącznie piersią. Było wtedy gorąco a całe dnie spędzałam z małym na dworze i dlatego nie interesowało mnie i nadal nieinteresuje ze komuś sie to niepodoba To jest jego problem a nie mój, bo nie robię tego zeby kogokolwiek zgorszyć tylko dbam o moje dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
papryczka_ag Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 13:38 Cóż za wzruszająca dbałość... Szkoda tylko że empatii zero. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 17:10 papryczka_ag napisała: > Cóż za wzruszająca dbałość... > Szkoda tylko że empatii zero. ________________ i to pisze ktos to kaze wysiadac z autobusu matce z placzacym niemowleciem kochana złota ematyczna papryczka, chron nas panie boze przed taką empatią Odpowiedz Link Zgłoś
papryczka_ag Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 18:38 Powtarzam - kwestia kultury moim zdaniem. Skoro ja mogłam wysiadać to inni podejrzewam też mogą. Odpowiedz Link Zgłoś
papryczka_ag Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 18:43 Dodam ponadto, że skoro sie tak kobiety nikim innym nie przejmują jest to kolejny dowód że bycie matką robi kobiecie mus z mózgu. Czy bycie matką zwalnia kobietę z szacunku dla innych, zastanowienia się chwilę przed zrobieniem czegoś, a może z elementarnych zasad kultury też zwalnia? Mnie osobiście do szału doprowadzają mamuski, których juz może nie karmione cycem pociechy włażą wszystkim na głowę, a matka wyznaje dewizę że jak jej ma ły synek tłucze psa kijem to to "takie słodkie". Karmienie piersią publicznie, bez zachowania minimum dyskrecji to tylko kropla w morzu. Bycie matka nie oznacza odmóżdżenia i usprawiedliwienia tegoż faktu. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 18:44 papryczka_ag napisała: > Powtarzam - kwestia kultury moim zdaniem. Skoro ja mogłam wysiadać to inni > podejrzewam też mogą. _______________ wysuadac w pol drogi, bo dziecko sie rozplakalo? Odpowiedz Link Zgłoś
papryczka_ag Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 18:45 Strasznie dziwne nieprawdaż? W innych krajach jest to normą bo jest wpajany szacunek dla drugiego człowieka. I owszem - wysiadałam w pół drogi. Straszne. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 19:01 nie, nie straszne niepotrzebnie ironizujesz zastanwiam sie tylko, bo to chyba przesada ja rozumiem, ze sa miejsca, gdzie placz niemowlecia (nie tak znow glosny, nie przesadzajmy moze przeszkadzac i wyszlabym bezzwlocznie uspokoic dziecko to miejsca, ktore wymagaja spokoju i skupienia w pierwszej kolejnosci przychodzi mi do glowy szpital, kosciol, biblioteka ale srodki komunikacji, autobus? to chyba przesada, ludzie jada glosno sie smieja rozmawiaja, przeklinaja, gra radio kierowcy wystarczajaco upierdliwie jest podrozowac z malym dzieckiem, zeby jesczze nie musiec przepraszac za obecnosc dziecka i wychodic przy placzu, tym bardziej jesli faktycznie mozna go szybciutko uciszyc ja jako pasazer nie powiedzialabym, ba nawet nie pomyslalabym ani jednego zlego slowa, gdyby w trakcie podrozy rozplakalo sie dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 19:07 W jakich krajach? Szwecja- najbardziej pro-rodzinny kraj w Europie, Włochy, Francja, Hiszpania - dewiza ze dziecko to najwazniejszy członek w społeczenstwie. Masz totalnie zacofane poglądy. Jadąc przez miasto częściej widzę podchmielonych sztajmesów o 6 ranoa pod monopolowym, palących papierosy na przystankach a potem wsiadajacych do autobusu i cuchnących dymem papierosowym, upoconych ludzi z gąszczem włosów pod pachami,ludzi z włosami tłustymi i wiszącymi jak strączki i grubawe nastolatki z wylewjącym sie tłuszczykiem spod przyciasnej bluzeczki.To jest normalne? Matka karmiąca niemowlaka piersią to naprawdę obleśny widok. Odpowiedz Link Zgłoś
papryczka_ag Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 19:38 Prorodzinny owszem. Natomiast z inna mentalnościa ludzi. W naszym kraju stwierdzenie "bezstresowe wychowanie " oznacza bowiem cos zgoła innego. Tam matka rozumie, że jak wracam z pracy zmęczona na maksa, to niekoniecznie chce słuchac przez 20 minut wyjącego mi nad uchem bachora. Pewnie ze rozumiem ze dziecko jest zmęczona i rozdraznione. Nie każę w popłochu wysiadać z wózkiem pod pachą. Ale w Polsce chyba dwa razy widziałam zachowanie pod tytułem próba uspokojenia pociechy, a po porażce ponowna próba ale już poza autobusem. Bardzo duzo podróżuje i w połowie krajów Europy taka sytuacja jest normą. Nie tylko społeczną ale i kulturalną. A skoro w autobusach jest taki syf, brud i zarazki, to tym bardziej się dzieci wozić nimi nie powinno - nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 19:57 Moze i niepowinno, ale niestety czasami zmusza nas sytuacja. Skoro jesteś tak "Swiatową" osobą to chyba powinnaś przywyknąć do widoku karmiących matek.W kazdym cywilizowanym kraju na skwerkach,w parkach i polankach kobiety karmią dzieci, tylko nikogo to nie dziwi. Jeśli chodzi o bezstresowe wychownie to chyba mylisz pojęcie nakarmienie niemowlaka z "bezstresowym wychowaniem", to nie jest kwestia kupienia piątej zabawki, tylko zaspokojenia głodu kilkumiesięcznego dziecka. Wysiadłabym z autobusu z buntujacym sie parolatkiem, ale nie z niemowlakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 08:13 > Tam matka rozumie, że jak wracam z pracy zmęczona na maksa, to niekoniecznie > chce słuchac przez 20 minut wyjącego mi nad uchem bachora. Pewnie ze rozumiem > ze dziecko jest zmęczona i rozdraznione. Nie każę w popłochu wysiadać z wózkiem > > pod pachą. _________________ jestes niekonsekwentna, albo kazesz, albo nie kazesz, zrouzmialam, ze kazesz, a teraz nie kazesz, tylko jest to dla ciebie przykre dwa - nie jestes obiektywna jestes bardzo uprzedzona - wyjący "mi" nad uchem bachor - przy takim podejsciu rozumiem, ze bedzie ci przeszkadzalo nie tylko karmienie dziecka, nie tylko jego obecnosc, o placzu nie wspominam juz nawet, ale i reklama pampersow i ja to rozumiem, ze sa takie osoby z natrectwami i niechcecia do swiata lub jego czesci, ale nie one powinny wyznaczac normy postepowania w szeroko rozumianym zyciu codziennym ty wracasz zmeczona z pracy, tobie wyja nad uchem i to ty piszesz o empatii, a hipokryzja smierdzi na kilometr matka z dzieckiem prawdopodobnie tez gdzies jedzie, wielce prawdopodobne ze jest jeszcze bardziej umeczona niz ty i wielce prawdopododne, ze jej dziecko jest rowniez niezbyt zadowolone z tego ze jest w autobusie a nie gdzie indziej poza tym - twoja wybitnie roszczeniowa postawa w srodkach komunikacji miejskiej jest zabawna za komfort sie placi, skoro tyle rzeczy ci przeszkadza to albo jezdzisz prywatnym autem albo wozi cie szofer i wtedy masz prawo wymagac, ze wysiadzie ten, kto ci nie pasuje w przeciwnym razie nie, matka z dzieckiem, i kazdy ze wspolpasazerow zaplacil za bilecik dokladnie tyle samo co ty i za fakt, ze dojedzie do celu w mniej lub bardziej sympatycznym towarzystwie jesli piszesz o swiecie szerokim, przewrotne no na koniec taka moja uwaga, po stosunku do zwierzat, osob chorych i dzieci wlasnie rozpoznaje sie stopien cywilizacji spoleczenstw i kulture czlowieka w ogole oczywiscie jako domyslna papryczka wiesz o co mi chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
papryczka_ag Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 11:56 Nie ma to jak dobrze przekręcić i nadinterpretować czyjeś słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
crazy.berserker Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 15:16 > nie interesowało mnie i nadal nieinteresuje ze komuś sie to niepodoba No właśnie - jeśli matki karmiacej nie interesuja uczucia otoczenia, to z jakiej paki ludzie, którym publiczne, nawet jesli dyskretne, karmienie przeszkadza, winni być dla niej wyrozumiali i mili? Z ilości postów osób które krytykuja matki karmiace w miejscach publicznych wyraznie widac ze problem istnieje - a postawa - nic mnie nie obchodzi ze to komuś przeszkadza, jest moim zdaniem nie do przyjecia. Dziwi mnie też, że co kilka postów pojawia sie stwierdzenie typu: bo przeciez widok karmiącej matki jest najpiekniejszy na swiecie. Śmiem twierdzić że znam kilka piekniejszych, robiących na mnie bardziej pozytywne wrażenie widoków Odpowiedz Link Zgłoś
bielinka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 15:31 crazy.berserker napisała: > > nie interesowało mnie i nadal nieinteresuje ze komuś sie to niepodoba > No właśnie - jeśli matki karmiacej nie interesuja uczucia otoczenia, to z > jakiej paki ludzie, którym publiczne, nawet jesli dyskretne, karmienie > przeszkadza, winni być dla niej wyrozumiali i mili? Nie muszą byc wyrozumiali i mili, mają się po prostu nie wtracać. Mamy karmiące mało interesuje co sobie o nich myslisz bo interesuje je wlasne dziecko jak równiez ma na głowie tysiąc innych problemów zdecydowanie większych niż Twoje cyz innych "zniesmaczenie". A jeśli MAma nie nakarmi dziecka i będzie wyło to co? podejdziesz i powiesz: "dziekuję ze oszczedza mi pani widoku swojego biustu" czy raczej zaraz sie pojawią komentarze: "nie umie się zając dzieckiem! Co to jest żeby tak plakało - powinna natychmist je uciszyć albo wyjśc!" Zaczyna mnie wkurzać to, że traktuje się nas - karmiące Mamy jakbyśmy robily na złość całemu światu. Najlepiej nas - Matki po prostu weyeliminowac.Jezeli spotykamy się z takim "zrozumieniem" to nie oczekujcie od nas niczego oprocz agresji.pa. Odpowiedz Link Zgłoś
crazy.berserker Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 15:45 Najlepiej nas - Matki po prostu weyeliminowac.Jezeli > spotykamy się z takim "zrozumieniem" to nie oczekujcie od nas niczego oprocz > agresji.pa. No własnie - zrozumienie. Żeby kogos zrozumieć potrzebne jest podobne doświadczenie. Moze podany ponizej przykład bedzie zbyt na wyrost, ale dobrze zobrazuje o co mi chodzi - jest dwóch ludzi - jeden chory na raka, drugi nie. Ten "nie chory" raczej cierpień chorego nie zrozumie, moze co prawda czuć dla niego litośc - ale to chyba wszystko (No chyba ze jest członkiem rodziny, bliskim przyjacielem itp. itd.) A jeśli tego doswiadczenia brakuje - to i zrozumienia brak. Ja wiem po prostu ze widok kobiety karmiacej (jak i wiele innych rzeczy) mi przeszkadza, denerwuje i jest mi nieswojo gdy taka kobietę widzę. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 17:12 crazy.berserker napisała: > Ja wiem po prostu ze widok kobiety karmiacej (jak i wiele innych rzeczy) mi > przeszkadza, denerwuje i jest mi nieswojo gdy taka kobietę widzę. I tyle. _________________ to nie patrz, przeciez to tak proste Odpowiedz Link Zgłoś
kayax24 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 17:46 moofka napisała: > crazy.berserker napisała: > > > Ja wiem po prostu ze widok kobiety karmiacej (jak i wiele innych rzeczy) > mi > > przeszkadza, denerwuje i jest mi nieswojo gdy taka kobietę widzę. I tyle. > _________________ > to nie patrz, przeciez to tak proste > TO PRZESTAŃ karmic to takie banalnie proste Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 17:55 dlatego ze jej nieswojo? no wybacz Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 18:25 Dlaczego to ja mam nie karmić naturalnie, czyli w pierwszych miesiącach na żądanie?Zeby tobie było lepiej? Wybacz,ale moje dziecko jest ważniejsze niż twoje "poczucie smaku" Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 18:27 100 lat temu byś umarł/umarła gdyby twoja matka ci tego "cyca "nie dała Odpowiedz Link Zgłoś
bielinka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 09:58 crazy.berserker napisała: > Ja wiem po prostu ze widok kobiety karmiacej (jak i wiele innych rzeczy) mi > przeszkadza, denerwuje i jest mi nieswojo gdy taka kobietę widzę. I tyle. Masz prawo do takich odczuć. Rada jest po prostu jedna - widzisz coś takiego, przejdz dalej, odwróc wzrok - zignoruj. I nie mów mi że nie możesz, że jedyną metodą jest piętnowanie mam karmiących, bo ile razy w ten sposób zachowałas się wobec innych niemiłych CI widoków? Po prostu łatwiej wyżyć się na mamie z niemowlakiem, niż np. zwrócić uwagę młodzieży, że sie za głośno zachowują itp. Skoro chcesz wychowywać to bądz konsekwentna. A jak zaraz powiesz że oprocz mam karmiacych nic innego CIę nie denerwuje to się poturlam ze smiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
crazy.berserker Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 11:45 >I nie mów mi że nie możesz, że jedyną > metodą jest piętnowanie mam karmiących, bo ile razy w ten sposób zachowałas się > > wobec innych niemiłych CI widoków? Po prostu łatwiej wyżyć się na mamie z > niemowlakiem, niż np. zwrócić uwagę młodzieży, że sie za głośno zachowują itp Tu nie chodzi o piętnowanie, tu chodzi o zwrócenie uwagi na fakt ze problem istnieje. Na to co denerwuje w otoczeniu powinno się zwracać uwagę i przeciwdziałać. Odpowiedz Link Zgłoś
klarak Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 13:16 nikt mi nic nie mowil, ale ja sama tego nie lubilam i unikalam jak moglam. Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 co za zasciankowość! 21.03.06, 19:01 taki temat (a raczej jak został potraktowany, anie jaka była intencja autorki wątku0 pojawil sie juz wiele razy. za każdym razem zastanawia mnie brak tolerancji w naszym społeczeństwie: jak mi sie nie podoba czyjś goły brzuch, to po prostu niepatrzę, jak mi sie nie podoba matka karmiąca, to nie zawiaszam na niej wzroku. nigdy nie spotkalam sie z tym, żeby jakas matka traktowała to jako okazje do pokazania cycka. na ogół nikt tez nie robi tego specjalnie publicznie. jestem przeciwna specjalnym zabiegom służącym do ukrycia faktu karmienia, bo dlaczego?? ale tez nie szukam specjalnie miejsc publicznych. mojem dzicku nie odpowiedają zbyt tłoczne miejsca do karmienia, nie może sie skupić. ale trudno w miejscu jak centrum handlowe znaleźc ustronne miejsce, bo tolateta słuzy do innych celów. tylko czasami mozna natknąc sie na specjalny pokoik do karmienia, który powinien byc standardem w społeczeństwie, które aspiruje do prorodzinnego. podobną fikcją sa w pkp przedziały dla matek karmiących- po prostu sa zajęte. więcej tolerancji bo naprawde jesteśmy zaściankiem europy! wstyd mi za takie wypowiedzi! Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzata.ad Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 21:26 Ja rówież karmię chodzące dziecko. Moja córeczka ma 16 m-cy. Je wszędzie i kiedy chce. I nawet jeśli komentuje to jakiś cymbał nie zwracam na to uwagi. Uważam, że nie ma nic lepszego, co matka może dać dziecku niż własny pokarm oraz miłość i czułość, którą może w tym zabieganym świecie okazać właśnie podczas karmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 21:35 No to pojechałaś teraz po tych kobietach, które z różnych powodów nie karmią piersią, np. z powodów zdrowotnych. "Nie ma nic lepszego, co matka może dać dziecku"? Wybacz, że się nie zgodzę. To by dopiero było smutne. Otóż może Cię zdziwię, ale jest wiele lepszych rzeczy (uczuć, wspomnień, wrażeń), które matka może dać dziecku. Np. miłość i czułość okazywana NIE podczas karmienia piersią. Na Miłość Boską! Co za niesmaczne dorabianie ideologii! Odpowiedz Link Zgłoś
agastrusia Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 07:26 Tu nikt się nie wyżywa na kobietach, które z różnych powodów nie karmią swoich pociech piersią. A tak się złożyło, że poprzez karmienie piersię matka nie tylko dostarcza pokarm dziecku ale także daje poczucie bezpieczeństwa i okazuje czułość swojemu dziecięciu i nie jest to żadne dorabianie ideologii tylko fakt. A nikt tu wcale nie mówi, że karmienie butlą jest gorsze bo nie taki jest temat dyskusji. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
bielinka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 09:50 kiniox napisała: > No to pojechałaś teraz po tych kobietach, które z różnych powodów nie karmią > piersią, np. z powodów zdrowotnych. "Nie ma nic lepszego, co matka może dać > dziecku"? Wybacz, że się nie zgodzę. To by dopiero było smutne. Otóż może Cię To nie był mój post, ale pozwól,że Ci odpowiem. NIkt tu nie chcial dyskryminować kobiet, które z różnych powodów nie karmią piersią i mają do tego prawo. Natomiast "wyższośc" karmienia piersią nad butelka jest spowodowana zawartością przeciwciał odpornościowych w mleku matki, których nie ma w żadnej mieszance. Nawet probiotyki nie sa w stanie tego zastapić. Karmienie z butelki nie jest przestępstwem, ale niestety mleka matki nic nie zastąpi i wiedza o tym nawet kobiety, które chciałyby a nie moga karmić. I to jest jedyna "wyższośc" mleka matki nad miesznką, bo pozatym - miłośc, poczucie bezpieczenstwa, bliskośc itd. można przekazać i karmiac butelką. Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 10:25 I jak myślisz, na co pomagają te przeciwciał? Tzn. czy mogą zapobiegać, ewentualnie leczyć określone grupy chorób? Co się znimi dzieje po dostaniu się do organizmu dziecka i jakie jest ich znaczenie? Ciekawi mnie, co naprawdę ludzie wiedzą o przeciwciałach obecnych w mleku matki, bo ich rola urosła w społeczeństwie do mitycznej. Co do okazywania miłości poprzez karmienie piersią, to gratuluję, że w "zabieganym świecie" taki sposob okazywania uczuć 16-miesięcznemu dziecku gra główną rolę. Gorzej, jak już nie będzie możliwości wyjąć cycka i podac, okazując w ten niewyszukany acz szybki sposób matczyną miłość. Odpowiedz Link Zgłoś
bielinka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 10:44 ledzeppelin3 napisała: > ewentualnie leczyć określone grupy chorób? Co się znimi dzieje po dostaniu się > do organizmu dziecka i jakie jest ich znaczenie? Ciekawi mnie, co naprawdę > ludzie wiedzą o przeciwciałach obecnych w mleku matki, bo ich rola urosła w > społeczeństwie do mitycznej. NIe jestem ani lekarzam ani naukowcem, bazuje na tym, czego dowiaduję się od nich. Tak jak i Ty w różnych dziedzinach. Twierdzą, że w ten sposób wspomagam system odpornościowy dziecka, który jeszcze sam nie umie wytwarzać w tym wieku p/ciał, które chronią go przed zachorowaniami. I tyle. Nie jestem w stanie wszystkiego osobiście sprawdzać, więc ufam specjalistom. I o ile moge, nie zaniedbam niczego co jest dobre dla mojego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 10:53 Przeciwciała obecne w mleku matki nie przedostają się do krwiobiegu dziecka, bo nie mają na to szans- to białka, trawione w jelicie cienkim. Nie mają wiele wspólnego z tzw. odpornością bierną, a więc przeciwciałami w klasie IgG, które rzeczywiście wiążą określone antygeny. Taka odporność jest nabywana przez dziecko wyłącznie w okresie płodowym, gdzie przeciwciała w klasie IgG przedostają się przez łożysko i pozostają w orgazizmie dziecka przez około 6 miesięcy po urodzeniu. Natomiast w pokarmie znajdują się przeciwciała w klasie IgA-S, które nie maja szans przedostać się do krwiobiegu i działaja wyłącznie miejscowo w przewodzie pokarmowym dziecka - a więc pełnią rolę w zapobieganiu biegunkom. Natomiast przekonanie matek, że zapobiegają wszystkim chorobom łącznie z grypą, kokluszem i dżumą- to wyłącznie mity. Odpowiedz Link Zgłoś
bielinka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 11:08 Dzięi za oświecenie. To dlaczego wciska sie nam takie kity? W takim przypadku z przyjemnością zrezygnuję z karmienia piersią przy najblizszym dziecku. Albo nie ... na złość całemu światu będe karmić - tylko i wyłacznie publicznie i bede zdejmowac całą bluzkę .... hi hi hi hi hi .... Odpowiedz Link Zgłoś
igraszka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 24.03.06, 10:49 bielinka napisała: > przyjemnością zrezygnuję z karmienia piersią przy najblizszym dziecku. Albo > nie ... na złość całemu światu będe karmić - tylko i wyłacznie publicznie i > bede zdejmowac całą bluzkę .... hi hi hi hi hi .... Tylko się nie przezięb, bo oświeceni polscy lekarze zaraz ci dowalą antybiotyk, jak to mają w swoim zwyczaju... -------------------------- Jak wypisać się z Kościoła Katolickiego? www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisac Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 24.03.06, 12:30 Jak Ci dzidzia zagorączkuje, to w te pędy polecisz do tych oświeconych lekarzy, zeby ich potem błotkiem obrzucać, cioo? Odpowiedz Link Zgłoś
igraszka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 24.03.06, 13:12 Ale nie żeby zaraz antybiotyk walili! Zauważ, że w Polsce na byle przeziębienie lekarze serwują antybiotyki. Bzdura komnpletna, na świecie odchodzi się od takich praktyk. -------------------------- Jak wypisać się z Kościoła Katolickiego? www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisac Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 24.03.06, 16:54 Zalezy od konowała Z "moją" pediatrą nie jest tak źle. Odpowiedz Link Zgłoś
faq ledzeppelin3 nie masz racji! 22.03.06, 12:20 nie masz racji, ze bialka nie maja okazji sie przedostac do krwiobiegu. Sciany jelit u noworodkow i niemowlat maja diametralnie rozna strukture od 'doroslej' wersji. Przepuszczaja to i owo. Nie pamietam jak to jest z przeciwcialami w mleku matki czy tylko IgA czy jakies inne, ale procz nich fruwaja dodatkowo fragmenty obcych bialek - i na tej podstawie organizm sie uczy, buduje wlasny zestaw przecwcial. Wiec jakby na to nie patrzec, skrot myslowy zastosowany przez poradnie laktacyjne niesie przeslanie prawidlowe. Nie tylko miejscowo i nie tylko w przewodzie pokarmowym. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: ledzeppelin3 nie masz racji! 22.03.06, 14:20 Pewnie chodzi Ci o tzw odporność nieswoistą, czyli np. fragmenty układu dopełniacza, przedostające się do krwiobiegu dziecka. Jednak ich rola w odporności u niemowląt nie jest do końca wyjaśniona- są to obce białka dla dziecka, więc nie wiadomo do końca, czy biorą czymmy udział w powstwaniu odporności. Jesli chodzi o przenikanie substancji z pokarmu kobiecego do krwioobiegu dziecka (nie są to białka, lecz peptydy), to można też wspomnieć o cytokinach zapalnych, jak interleukina 1- biorąca udział w nasilaniu reakcji zapalnej, a nie w jej ograniczaniu. Czy jednak powinniśmy wnioskować, że mleko kobiece może przyczyniać się do nasilania reakcji zapalnej w organizmie dziecka? Nie ma na to dowodów, podobnie jak na cudowne działanie substancji wchodzących w skład układu odporności nieswoistej. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniox ledzeppelin3 miło znów sobie Ciebie poczytać 22.03.06, 16:16 Dużo miałam uciechy czytając Twoje wypowiedzi, dopóki forum dla "nienormalnych" nie zostało zamknięte dla tzw. szerokiej publiczności. Mam takie małe zboczenie, że nie chodzę do lokali z selekcją przy drzwiach, więc i z forum zrezygnowałam, choć z żalem. Miło więc spotkać Cię przypadkowo w innym miejscu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: karmienie - zdecydowanie tak 22.03.06, 16:28 no i znowu się mylisz. Moje dziecko jest zdrowe pogodne i mam nadzieję że kiedyś będzie umiało bronić swoje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: ledzeppelin3 miło znów sobie Ciebie poczytać 22.03.06, 17:11 Ja również Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniec Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 11:21 Ja czasem karmiłam w parku, miałam taki ulubiony zaułek z kilkoma ławeczkami, nikt nie zwracał na to uwagi. Raz tylko jak synek płakał po karmieniu (a miał tak prawie zawsze, jako że koniec karmienia oznaczał odłożenie do wózeczka a więc koniec bycia na rączkach)podszedł do mnie starszy pan i powiedział, żebym pomasowała mu brzuszek bo on obserwował jak karmię synka i według niego mam za tłusty pokarm, ha ha ha. Prznikliwy gość swoją drogą. Rentgen w oczach po prostu. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Karmienie piersią 'publicznie' 23.03.06, 06:38 a nie chciał sobie moze popatrzeć? sprawdzić jakie masz naprawde to mleczusio? Odpowiedz Link Zgłoś
dusia_mamusia Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 19:47 Ja nie mam nic przeciwko publicznemu karmieniu małych niemowlaków, ale publiczne karmienie dzieci chodzących jest dla mnie trochę niesmaczne. Takie dziecko jest już chyba na tyle duże, że jeśli zgłodnieje w miejscu publicznym można nakarmić je czymś innym, niekoniecznie mlekiem mamy. A najbardziej mnie śmieszy, kiedy dziecko jest na tyle duże, że podchodzi do mamy i mówi np., że chce cyca. Chyba bym nie mogła karmić MÓWIĄCEGO dziecka. Ale znam kilka mam, które tak robią. Odpowiedz Link Zgłoś
aisak01 Dla "zniesmaczonych" - to po prostu konieczność 22.03.06, 22:15 Moim zdaniem wrzeszczący wniebogłosy z głodu niemowlak nie jest wcale dla otoczenia mniej uciążliwy, wręcz przeciwnie. A że na ławce- np. w parku? - ano niestety w tym celu trzeba usiąść. Nie sądzę zaś, żeby właściwe dla matki z maleńkim dzieckiem było chowanie się "po krzakach", gdzie można spotkać pijków lub wdepnąć w kupę... Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Dla "zniesmaczonych" - to po prostu konieczno 23.03.06, 06:39 ławka w parku to akurat nie najgorsze miejsce na karmienie moim zdaniem Odpowiedz Link Zgłoś
chomsky Z tego miejsca 23.03.06, 16:30 pragne wyrazic szacunek i pozdrowienia dla wszystkich kulturalnych matek, ktore karmia swoje dzieci w sposob nieprzeszkadzajacy innym ludziom. Smutna prawda jest, ze w Polsce brakuje miejsc, w ktorych spokojnie mozna przewinac/nakarmic niemowlaka, tym bardziej szanuje osoby, ktore sobie z tym problemem radza. Chce sie natomiast odniesc do innej kwestii. O ile w przypadku malego dziecka moment karmienia wypada faktycznie w nieprzewidzianych chwilach, o tyle w przypadku dzieci kilkuletnich [abstrahujac od tego, czy ich karmienie piersia ma sens, czy nie] nie wmowicie mi, ze TRZEBA KONIECZNIE je nakarmic w chwili, gdy tego zazada. Karmienie dziecka zboczeniem rzecz jasna nie jest, pamietajcie tylko, ze nie wszyscy lubia dzieci i nie maja takiego obowiazku, a przy zachowaniu minimum kultury i empatii po obydwu stronach problemu nie bedzie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś