wakacje bez dziecka

04.04.06, 13:33
Jestem mama 8 miesiecznego dziecka. Za dwa tygodnie wyjezdzam na 5 dni tylko
z mezem na krotki urlop. Maly zostaje z moja mama. Mama zajmuje sie malym
bardzo dobrze, maly tez sie z nia dobrze czuje. zastanawiam sie tylko czy nie
jestem zla matka. macie jakies doswiadczenie. Zostawiacie swoje dzieci same
na pare dni. Dodam, ze wakacje letnie tez chce spedzic tylko z mezem(ok
tygodnia). W sumie moj zwiazek jest tak samo wazny jak dziecko.Chcemy pobyc
sami.
    • okawangoo Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 13:50
      według mnie - to napisałas dziwny post uncertain
      >zastanawiam sie tylko czy nie > jestem zla matka.W sumie moj zwiazek jest tak
      samo wazny jak dziecko.Chcemy pobyc
      > sami.
      Pewnie, że jesteś złą matką i to bardzo. Odkąd dziecko pojawia się w rodzinie
      to już nie ma JA I MĄŻ albo JA I DZIECKO - tylko MY!!!!!!!!!!!! Jak nie
      potrafisz pogodzić te dwie sprawy to po co zakładałaś rodzinę i rodziłaś
      dziecko?! Zakładają ten wątek właściwie chciałaś przeczytać słowa
      otuchy: "Nie -nie jesteś złą matką.... itd..." ale prawda jest taka, że nie
      odbierasz WAS jako RODZINY. A <<sam na sam>> można pobyć z kochankiem.
      • lila1974 okawangoo 04.04.06, 13:53
        Czegoś Ty się najadła, ze Cię tak rozdyma???

        Nie ma przymusu jeżdżenia z dzieckiem. Jak dziewczyna czuje, ze chce być z
        mężem sam na sam, to co jej bronisz.
        • okawangoo Re: okawangoo 04.04.06, 14:00
          niekt jej nie broni. Chciała przeczytać opinię innych, to niech czyta! Nie mogę
          mieć takiego zdania??
          • lila1974 Re: okawangoo 04.04.06, 14:04
            To zakrawa na rację świętą i objawioną smile

            Cytuję:
            "Odkąd dziecko pojawia się w rodzinie
            to już nie ma JA I MĄŻ albo JA I DZIECKO - tylko MY!!!!!!!!!!!! "
      • triss_merigold6 Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 14:01
        W takim razie jestem fatalną matką ponieważ właśnie wróciłam z 4 - dniowego
        relaksacyjnego wyjazdu bez dziecka i bez męża.wink Dziękuję, było bardzo
        przyjemnie.
        Chciałam zauważyć, że dorosły człowiek niekiedy ma ochotę pobyć SAM.
        • wiatr_na_szczycie Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 14:07
          a ja jade na dlugi weekend z dziecmi, ale za to bez meza, wiec to chyba tez jest
          cos nie halo smile))))

          a potem jade do Anglii sama smile))))

          Ja akurat uwielbiam wyjazdy z dziecmi, ale mysle ze jesli potrzebujesz samotnego
          wyjazdu to to wlasnie powinnas zrobic smile
      • stern78 Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 14:33
        okawango, dlaczego tak ostro. Czuje sie z tym troche zle, ze zostawiamy dziecko
        na pare dni, ale nie zostawiam go samego. Dziecko to nie wszystko, poza tym
        jestem z nim 24 godziny na dobe od ponad 8 miesiecy.
      • mamand Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 15:14
        > A <<sam na sam>> można pobyć z kochankiem.

        a mąż to nie kochanek??
      • edytafg1 Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 16:35
        Pogielo cie kobieto? Nie ma meza, zony i dziecka?? To co niby jest trojca
        swieta???
      • dazzle okawangoo - mam pytanie 04.04.06, 18:27
        ta trójca święta, o której mówisz - MY - to długo taka nierozłączna pozostaje?
        Mam ukrócić samodzielne zapędy swojego dziecka, które ewentualnie kiedyś zechce
        samo wyjechać, bo nie ma JA, MĄŻ i DZIECKO, tylko jest MY? Czy może jest jakaś
        granica wiekowa, kiedy te kajdany puszczają?
        I jeszcze jedno - skoro mąż to nie kochanek i z nim sam na sam się nie bywa, to
        jak technicznie, poradź mi w swoim Oświeceniu Jasnym, mam się postarać o drugie
        dziecko?
    • e_r_i_n Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 14:07
      Normalny odruch. Teez jestem po samotnym tygodniu z mezem (tyle, ze w domu).
      W wakacje planujemy przedluzony weekend we dwoje + wyjazd we trojke.
      • lila1974 e_r_i_n 04.04.06, 14:09
        Oszukujesz smile
        U Ciebie to był mus, a tu jest chęć - to zmienia posatć rzeczy tongue_out
        • e_r_i_n Re: e_r_i_n 04.04.06, 14:11
          Swinia tongue_out
          A powaznie - mus nie do konca - moj tata mogl do nas przyjechac, ale wybralismy
          opcje wywozu (z roznych wzgledow).
          • lila1974 Re: e_r_i_n 04.04.06, 14:15
            Za tą świnię to Cię wytnę, jak mamę kocham tongue_out
            • e_r_i_n Re: e_r_i_n 04.04.06, 14:17
              Taa... i dasz dowod na to, ze jestes niedobrym moderatorem. Juz pozostan przy
              tym slaniu mi IP na priva - przynajmniej nikt o tym nie wie (oops) ;P
    • agnisiaz Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 14:08
      ja uważam że wyjazd na krótki odpoczynek sam na sam z mężem jest bardzo
      wskazany, a dziecku nic sie nie stanie, jest jak napisałaś pod dobrą opieką
      baw sie dobrze
      aga mama wiki
    • bri Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 14:12
      My planowaliśmy wyjechać sami na długi weekend ale w końcu stwierdziliśmy, że
      nie chcemy wyjeżdżać bez córeczki. Ale już się z nią rozstawałam, za pierwszym
      razem na 5 dni jak miała 10 miesięcy - tylko że to była konieczność. A za
      drugim razem na lykend kiedy byłam chora i mąż z nią wyjechał do rodziny.

      Ja już pracuję więc naprawdę brakuje mi czasu z córeczką ale myślę, że siedząc
      z nią w domu to marzyłabym o takim wyjeździe. A Ty jeśli masz na to ochotę to
      jedź. Zgadzam się, że pielęgnowanie małżeństwa jest ważne i w dodatku
      szczególnie trudne przy takim małym dziecku.
    • mynia_pynia Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 14:24
      Ty się nie łam, mnie i siostrę mama podrzucała do babci, do ciotek na ferie ,
      na wakacje itp.
      W sumie nie pamiętam czy kiedyś w wakacje byłam z rodzicami dłużej niż 2
      tygodnie. Oczywiście też jeździliśmy razem.
      Jak masz możliwość to ciesz się życiem, a jak innym to w oczy kole to ich
      sprawa.
      • lila1974 mynia_pynia 04.04.06, 14:26
        Ale ten Twój pies ma małe oczy surprised
        • elf1977 Do końca razem 04.04.06, 14:56
          Powinniście już wszedzie razem chodzić i absolutnie zabierać ze sobą dziecko.
          Nawet jak ktoś, kogo odwiedzacie sobie tego nie życzywink) JESTEŚCIE RODZINĄ -
          nie waż się wyjeżdżać z mężem. Co Ci się roi w tej głowie, mąż to nie
          kochanek!!!
          To tak o propos jednej z wypowiedzi. Tak na poważnie, to jakbym czasem
          przynejmniej nie pomarzyła, że niedługo wyjadę sama z mężem na parę dni, to bym
          chyba zwariowała. Trzeba się zregenerować, korzystaj, jak możesz. Jak córkę na
          weekend zostawiłam mamie, przypomniałam sobie narzeczeńskie czasy. Ale widać
          nie jestem zbyt rodzinnasmile
        • zawsze-w-drodze Bez przesady 04.04.06, 14:56
          Moim zdaniem głupie jest myślenie: jak wyjdę za mąż to już nie ma ja i ty tylko
          i wyłącznie MY, jak urodzę - nie ma ja i mąż - jest RODZINA. Ja myślę, że ważne
          są zaróno JA (czyli moje własne osobne sprawy, zainteresowania, znajomi itp,
          jak i MY - pielęgnacja więzi z mężm czy partnerem, jak i RODZINA. Nie popieram
          całkowitego podporządkowania NAS - RODZINIE. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że
          więź z mężem jest równie ważna co więź z dziećmi. Trzeba ją pielęgnować.
          Zaślepienie tylko dziećmi może powodować ukrytą zazdrość, poczucie mniejszej
          wartości związku itp. Mało to przykładów, gdy po urodzeniu się dziecka
          interesująca, piękna, inteligentna kobieta zmienia się w MATKĘ - do teatru z
          mężem już nie pójdzie, ani na imprezę ani na weekend nie wyjedzie, w łóżku
          nigdy nie są sami a jkeśli są to góra 15 min i to po cichu i po ciemku a w
          wannie zamiast piany i świec pływa żółta kaczka... Słodki widok - ale na
          krótko. A potem się dziwicie, że znajdują sobie pocieszycielki, które piszą na
          necoe "łączą ich tylko dzieci...". Co oczywiście nie oznacza, że dzieci są
          niważne - są bardzo, bardzo ważne z tym, że na nich świat się nie kończy. Odkąd
          zostałam mamą nie przestałam być kobietą, żoną, ciekawym świata i lubiącym
          rozrywkę człowiekiem. Uwielbiam dzieci rozpieszczać, dawać im radość i spędzać
          z nimi czas - często wyjeżdżamy razem na weekendy, urlopy itd. ale nienawidzę
          się POŚWIĘCAĆ - dalej kupuję SOBIE lepsze ciuchy czy kosmetyki i wyjeżdżam
          tylko z mężem.
          • brydzia5 Re: Bez przesady 06.04.06, 23:15
            Wiesz co? Ja mam i ja. Mam tez my. Ja, maż i ONA. I śpimy razem i w naszej
            wannie pływa kaczka. Jej. I wiesz co? Kaczkę można wyjąć smile Albo zostawić, żeby
            plywała wśród piany i świec (ale trochę to trąci Dynastią, lub Modą na sukces -
            taka oklepana piana i świece ). Można tez nie przez 15 minut po ciemku, ale w
            salonie, w kuchni, w łazience... A potem, wrócić do łożka (ukochanego mebla
            małżeństw na miłość) i przytulić sie do Niej. I trzymając sie za ręce, zasnąc
            obok, a jednak razem, tuląc między sobą kogoś, kogo by nie było gdyby nie te 15
            minut.. Kogoś kto jest symbolem i uwieńczeniem miłości. A następnego dnia,
            stojąc przy 'Garach' i wklepując sobie troche tańszy krem i nie nosząc przy
            gotowaniu super ciuchów, spojrzeć na dziecko, na bezzębny, śliniący sie uśmiech
            i uświadomić sobie jak było beznadziejnie, gdy tego egoisty nie było. Przytulić
            meża gdy wróci z pracy (być może z w starym dresie) i zrozumieć ze właśnie
            odkryło się szczęście. Takie prawdziwe. A może mąż kupi różę i da Ci je nie
            patrzac, ze nie masz zrobionego super makijażu. A w weekend, załozysz swoje
            super ciuchy, zrobisz super makijaż i będziesz ta super laska jak kiedyś. Ale
            caly czas będziesz czuć, ze nic nigdy nie będzi takie samo. Bo jest CUDO. Twoje
            i jego smileI wrócisz do łazienki z kaczką, do łożka dla trojga (w między czasie
            kochając się z mężem w przedpokoju, uświadamiając sobie, że ostani raz
            robiliście to kilka lat temu, anie w łóżku, bo po co wymyślać jak ma się
            łóżko!!!) i zaśniesz wtulona w spokojny oddech...A za rok, czy dwa wrócisz do
            kariery, pojedziesz do Spa i będziesz strasznie, ale to strasznie żałować, że w
            Twojej wannie nie pływa już kaczka, a jedyną oznaką posiadanie dziecka, będa
            drzwi z napisem "NO eneter" i łumącząca zza nich muzyka...
    • ula_max eeeee tam 04.04.06, 14:55
      jak macie ochotę to jedźcie.
      Super ze macie z kim zostawić malucha.
      Ja nie wybrałabym sie na urlop bez małego, zwyczajnie za bardzo bym za nim
      tęskniła i urlop by szl... trafił.
      Ale zostawiam synka z babciami na wakacjach i sama wracam do Krakowa ... do
      pracy. Wtedy nie mam zwyczajne czasu tęsknić, bo nadrabiam wszystkie zaległości.
    • babsee Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 15:03
      w zeszłym roku pojechałam na tydzien z męzulkiem na Kretę.Było bosko...
      cudnie...ach..az milo powspominać.jedź Kobieto!Człowiek ma prawo byc sam-jak
      pisze tu jakas Mama, i ma prawo być z męzulkiem.I męzulek ma prawo powyciskac
      żonkę bez obecności dziecka.
      Nie świrujmy...
      • elf1977 Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 15:12
        Hehe, to się teraz "wyciskanie" nazywasmile)
    • ania.silenter miłej podróży:) 04.04.06, 15:07
      Wypocznijcie, a dziecku przez kilka dni z kochającą babcią na pewno nic się nie
      staniesmile.
      pozdrawiam
    • kalina_p ja bym nie mogła 04.04.06, 15:16
      mialam okazje, ale zarówno ja jak i maz za bardzo bysmy za córa tęsknili. Raz
      zostawilam ja z mama na dzialce na jeden dzień i noc i...pusto nam bylo, smutno
      bez niej i rano pedem po nia lecielissmy. A ze jest nieklopotliwa, grzeczna i o
      20 spi, to i na gadanie czas mamy, i na seks i na wszytsko inne.
      Teraz ma juz 2 latka i chyba bedzie mi łatwiej ja gdzies "wydac" na kilka
      dni...w te wakacje na pewno pojedzie do tesciów, może z moja mama na działke?
      Ale póki bylamaleńka, wolelismy miec ja przy sobie, nie dopoczelibysmy bez niej,
      bo marwiloibysmy sie, co u niej i tesknilibysmy strasznie.
      Teraz potrafi pokazać, czego chce, co sie jej podoba a co nie i bardziej sie
      nadaje do rozstania...
      • miirabelka Re: ja bym nie mogła 04.04.06, 15:25
        kalina_p napisała:
        Ale póki byla maleńka, wolelismy miec ja przy sobie, nie dopoczelibysmy bez niej,
        bo marwilibysmy sie, co u niej i tesknilibysmy strasznie.

        Mam tak samosmile)
        Pozdrawiamsmile
        ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
        • zonka77 Jedź i baw się dobrze 04.04.06, 16:14
          czas spędzony sam na sam z mężem jest równie ważny jak czas spędzony z dziećmi i
          nie nalezy o tym zapominać. Rodzina i tak będzie rodziną, to że raz na kilka
          miesięcy żona i mąż mogą pojechać gdzieś razem i mieć czas tylko dla siebie
          uważam nie tylko za dobre ale i za naprawdę potrzebne.

          Odkąd nasza córka miałą kilka miesięcy (może z pół roku)zawsze planujemy cześć
          urlopu sami (kilka dni) a część z dziećmi (naszą córką i córką M)
          Te "nasze" wakacje są zawsze krótsze ale za to jakże treściwe... ;P

          Miłego wyjazdu i przestań się martwić!

          Moja mała (5lat) Właśnie jest od kilku dni u babci. Pojechała bo chciała i
          babcia z dziadziem też już umierali z tęsknoty. Ja właśnie dziś zaczęłam robić
          alamo że napewno moje dziecię tęskni i już ją do domu czas zabrać i dzownię a
          tam moja corka nie miała czasu ze mną gadać bo z dziadziem do lasu się wybierała
          szukać lisa smilesmile
          Dodam że las to malutki skrawek pola kilkadziesiąt drzewek na osiedlu domków
          gdzie mieszkają moi rodzice. Ale dziadziu potrafi wymyślić przygody tak że nawet
          taki miniaturowy lasek stanie się puszczą. I to jest super. A ja mam wolne i
          codziennie od kilku dni spędzam z mężusiem romantyczne wieczory smilesmile
          koszmar nie matka... tongue_out
    • annam10 to mnie co poniektóre pewnie zlinczują 04.04.06, 16:31
      bo ja wyjeżdżam za 2 tyg zupełnie sama (bez męża i dzieci) do Tunezji...
      Odpocząć psychicznie i fizycznie. Ale jestem złą matką, brr!
      • janowa Re: to mnie co poniektóre pewnie zlinczują 04.04.06, 16:33
        Zazdroszcze. ja "dostalam" tylko 3 dni urlopu smile Za to lece juz w czwartek! smile)

        ---
        "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
        fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
        kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
    • stern78 Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 16:33
      Dzieki za pocieszenie, bo pierwsza odpowiedz mnie zalamala. Wiem, ze bede za
      malym tesknic, ale cos mi sie tez nalezy.
    • jusytka Twoje dziecko nie zasłuzyło na wakacje? 04.04.06, 17:28
      Twoje dziecko potrzebuje wakacji tak jak ty i to smutne, że lepiej czujesz sie
      bez niego niz z nim sad
      • janowa Re: Twoje dziecko nie zasłuzyło na wakacje? 04.04.06, 17:32
        Ales wymyslila smile Kobieto, czy ty sama widzisz co piszesz? A nie wydaje ci sie
        to troche na wyrost? Moze nie dla kazdego JEDYNYM szczesciem jest przebywanie
        non-stop z dzieckiem do pelnoletnosci? smile
        Troche luzu dziewczyny, nie macie patentu na bycie szczesliwa kobieta/mama/zona.
        ---
        "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
        fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
        kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
        • jusytka Re: Twoje dziecko nie zasłuzyło na wakacje? 04.04.06, 17:41
          Masz racje to indywidualna sprawa kazdego. Ja akurat wychodzę z załozenia, ze
          mojemu dziecku też sie cos nalezy i nie wyobrażam sobie zostawić je w domu z
          prostej przyczyny - za bardzo bym za nim tęskniła smile Jestem szczęśliwa, kiedy
          cała moja rodzina jest szcęsliwa, a nie tylko wybrane osoby. Absolutnie nie
          potępiam takich osób, to ich sprawa, ptrzedstawiłam tylko swój punkt widzenia ...
          • jagienkaa Re: Twoje dziecko nie zasłuzyło na wakacje? 04.04.06, 17:53
            widzisz to zależy jak często masz okazję pobyć sama - ja np mieszkam za granicą
            gdzie nie mam pod ręką ani babć ani wujków - tylko mążsmile a ponieważ i tak
            często jeździmy do Polski z młodym, to nie czuję się źle że go zostawię.
            Ja np przy Dominiku nie wypoczywam - ale to właśnie indywidualna sprawa.
          • janowa Re: Twoje dziecko nie zasłuzyło na wakacje? 04.04.06, 18:27
            Nie mam pojecia skad w kontekscie takiego tematu przychodza ci do glowy slowa
            takie jak "potepiac".
            Ponadto kompletnie nie widze zwiazku z zostawieniem dziecka z babcia na kilka
            dni a unieszczesliwianiem go. Jezeli uwazasz, ze twoje dziecko moze byc
            szczesliwe tylko jezeli jestes w promieniu 5 metrow, to wybacz, ale moim
            skromnym zdaniem to nie jest zdrowe - ani dla psychiki dziecka ani dla ciebie.
            Ale coz - nie moje dziecko, nie moja rodzina...

            ---
            "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
            fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
            kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
            • mamkaantka Janowa 04.04.06, 23:19
              Nie próbuj racjonalizować swojej egoistycznej decyzji (opisanej w poscie wyżej),
              bo brzmi to śmiesznie ....
              • janowa Re: Janowa 05.04.06, 09:50
                Nie musze jej racjonalizowac, skoro w mojej rodzinie NIKT nie cierpi z powodu
                mojego 3-dniowego urlopu smile A zalosne i smieszne jest moim zdaniem wmawianie
                komus, ze powinien byc szczesliwy inaczej.

                ---
                "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
          • zonka77 Re: Twoje dziecko nie zasłuzyło na wakacje? 04.04.06, 18:53
            Rozumiem że Twój mąż też nie tęskni do kilku dni tylko z tobą. Jeśli tak to
            super - bądżcie razem wszyscy zawsze i wszędzie.
            Mój mąż uwielbia od czasu do czasu pobyć tylko ze mną a ja tylko z nim. Wtedy
            łazimy na randki, kochamy się w środku dnia w wannie. Żywimy się hotdogami i
            robimy to wszystko czego nie zrobimy kiedy jest dziecko.
            To tylko kilka dni od czasu do czasu.
            A co do wakcji - tak należą się dziecku. Dlatego gdybym miała wybór że mogę
            tylko raz wyjechać i mam tylko np tydzień urlopu to nie wybrałabym pewnie
            wakacji sam na sam z mężem i on też by nie wybrał.
            Ale my mamy wybór i jedziemy na długie wakacje z dzieciakami (2 tyg ponad) i
            krótkie sami (kilka romantycznych dni)
            Uważam że to jest super. Pielęgnujemy również i w ten sposób nasze relacje. Nie
            jesteśmy przecież tylko rodzicami ale także i małżeństwem.
            Dla tych mam które siędziwią: Kocham córkę niesamowicie, bardzo, strasznie,
            okropnie, najbardziej na świecie itd. I tak, po kilku dniach tęsknię za nią i
            wtedy wracamy i znowu jesteśmy razem razem i razem smile
            A ona w czasie tych naszych wakacji też ma wakacjie - u babci, uwielbia tam być,
            inne miasto, duży dom, dwa psy, słodycze i dobre jedzenie - żyć nie umierać wink
            • jusytka Re: Twoje dziecko nie zasłuzyło na wakacje? 04.04.06, 21:27
              To super, właśnie o to chodzi, by wszyscy byli zadowoleni smile
    • jagienkaa Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 17:50
      ja jutro lecę do Polski sama i zostawiam męża z synkiem. I w ogóle nie mam
      wyrzutów sumienia, uśmiech z ryjka mi nie schodzi i humorek mam znakomitywink
    • miranda3 Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 18:08
      My zawsze robimy sobie krotki urlop bez dzieci
      - po pierwsze nasze samotne wyjazdy sa takie jak my lubimy, bardzo duzo ruchu,
      zadne luksusowe a wrecz skromne warunki, czasami autostop, niezbyt regularne
      posilki itd.
      - po drugie uwielbiam nasze wyprawy tylko we dwoje bo ma to fantastyczny wplyw
      na zwiazek
      -po trzecie dzieci maja w tym czasie wakacje u dziadkow + potem lub przedtem
      wakacje z nami juz takie spokojne, dopasowane do potrzeb dzieci

      A o umiejetnosc bycia sam na sam z facetem , mezem i kochankiem to lepiej dbac
      bo dzieci szybko rosna, moja 8latka w wakacje oprocz wyjazdu do dziadkow i
      wyjazdu z nami chce jechac na oboz sportowy, jak zaproponowalam, ze pojade jako
      opiekunka to spotkalam sie z ostrym sprzeciwem wink

      Milego urlopu smile
    • cyborgus Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 18:08
      jedz, jedz, jedz. (sorry nie mam z kreskasmilesmile
      • california89 Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 18:54
        A czy zycie sie ma konczyc po malzenstwie czy po urodzeniu dziecka. Ja nie
        rozumiem tych ludzi kotrzy maja swira na punkcie swoich dzieci......to sa
        wlasnie ci co jak dziecko w starszym wieku cos chce samo robic to absolutnie bo
        mama zwarjuje z nerwow. Albo to dziecko wyrasta na dzika ze tak powiem bo
        daleko od mamy i taty to juz tragedia. Jest roznica i to WIELKA miedzy
        zostawianiem dziecka bardzo czesto i "latania" sobie samemu a poprostu
        spedzania czasu ze mezem, przyjaciolka czy sam na sam. I tez przeciez
        dziadkowie zazwyczaj w 7 niebie jak moga sie zajac wnukami na troche dluzej niz
        na godzinke. Spedzanie czasu z dziadkami, ciociami, wujkami itd itd BEZ
        kontroli rodzicow jest bardzo wazne dla relacji wnuczek-dziadek, babcia-
        wnuczka, ciocia-bratanek itd. Ja sobie nie wyobrazam dziecinstwa caly czas z
        rodzicami.......poprostu trzeba rozroznic miedzy obowiazkami rodzicielskimi i
        zupelnym przymurowaniem sie do dzieci przez 18 lat i jak dobrze pojdzie to do
        konca zycia szumiec im za uszami jesli sie nie waza wyprowadzic dalej niz
        kilometr od nadopiekunczych rodzicow. Zycie jest krotkie i trzeba uzywac jak
        mozna.......z dziecmi i tez bez raz na jakis czas................zycze
        przyjemnego urlopu i bez zmartwien o to czy jestes zla matka.
        • okawangoo To znowu JA- ta zła :/ 04.04.06, 19:26
          Ludzie, po co te "wypociny" typu: "dziecko lubi dziadków", "dziadkowie bardzo
          lubią swoje wnuki...." bla, bla, bla..............
          Spytam tak - czy 8 miesięczne dziecko na tyle rozróżnia kto jest kim? Na mój
          durny rozum, takie małe dziecko potrzebuje PRZEDE WSZYSTKIM MAMY I TATY. A już
          później babcie, dziadka, ciocie, nianie.... Chociaż nie wykluczam, że dziecko
          autorki tego postu już bardziej woli babcie niż rodzoną mamę, bo ta druga woli
          spędzić romantyczne wakacje z mężem niż stworzyć rodzinę (we trójkę). Uważam,
          że tak małe dziecko tego zwyczajnie nie zrozumie. Chociaż starsze - owszem! I
          nawet jest to wskazane, na jakiś czas dać dziecku trochę więcej "swobody" -
          wyjazd do dziadków itd.
          Q...rde, widzę jak moja znajoma robi w tem właśnie sposób. Urodziła dziecko,
          ale to dziecko chowa się u babci i dziadka. Bo znajoma (cytuję) "przecież nie
          mogę się zajmować O. przez 24 godziny na dobę, jestem zmęczona, ona mnie
          wkurza, ciągle czegoś chce...". I możnaby to zrozumieć (w pewnym stopniu), ale
          to biedne dziecko spędza u dziadków nie 2-3 godziny - tylko pięć dni w
          tygodniu. A znajoma sobie odpoczywa uncertain Taki qrwiszon! Takie co mają własne
          dziecko w d... to lepiej by wcale je nie rodziły.
          A za parę lat (taka mundra mamusia) będzie się dziwiła, a czemu to jej dziecko
          zachowuje się w taki a nie inny sposób.... A bo jak było malutkie to rodzice
          poświęcali czas sobie, a nie rodzinie - właśnie tej z trzech, czterech,
          pięciu... osób - tej najbliższej!
          • janowa Re: To znowu JA- ta zła :/ 04.04.06, 19:43
            Wiesz co? Powiem krotko: masz problem. Radze udac sie do specjalisty.

            ---
            "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
            fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
            kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
            • mamkaantka To ciebie bym wysłała do specjalisty !!! 04.04.06, 23:34
              • janowa Re: To ciebie bym wysłała do specjalisty !!! 05.04.06, 09:51
                Z powodu zdrowego podejscia do macierzynstwa? Ale by sie specjalista usmial smile
                Razem ze mna smile

                ---
                "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
            • okawangoo Re: To znowu JA- ta zła :/ 05.04.06, 14:39
              Ja nie potrzebuję Twojej diagnozy. I problem tutaj nie ja mam -tylko autorka
              wątku. (i być może Ty!)
          • lila1974 Czemu mierzysz wszystkich jedną miarą? 04.04.06, 19:52
            Odpowiem na pyatnie. Tak, 8 miesięczne dziecko rozróżnia mamę i tatę od babci i
            mama, która wie, że jej dziecko będzie płakało pod niebiosa, gdy zostanie z
            babcią, raczej tego dziecka nie zostawi.
            Choć by moje dziewczyny.

            Koniczynkę mogłam zostawić z którąś babcią, bo nie płakała. Lubiła je,
            poznawała i wyglądała na szczęśliwą. Nie musiałam jej zostawiać, by wyjechać na
            urlop, bo była tak niekłopotliwa, że mogliśmy ją swobodnie zabierać nawet na
            nasze randki.

            Inaczej już przedstawiała się sprawa z Kornelką. Bardzo długo nie pozwalała mi
            na odejście od siebie na krok. Zostawienie jej u babci równałoby się ze
            skazaniem jej na stres. Na szczęście potrafiliśmy z mężem znaleźć czas dla
            siebie, choćby w środku nocy i nasze małżeństwo miało się świetnie.

            Choć sama nie korzystałam z urlopu od własnych dzieci, to nie uważam, ze
            dziewczyny które czują taką potrzebę są jakimś podgatunkiem. Uważasz, ze Twoje
            miejsce jest nonstop przydziecku, to Twoja sprawa, ale proszę pozwól innym na
            ich własną postawę.

            I nie pisz, że masz prawo do własnego zdania, bo nikt Ci go nie próbuje
            zmienić. Nie podoba nam się jedynie ton Twoich wypowiedzi.
            • lila1974 I jeszcze coś 04.04.06, 20:18
              Napisałaś w ostatnim zdaniu coś w sensie, ze dziecko będzie miało problemy
              emocjonalne, bo rodzice zajmowali się sobą, a nie nim.

              Powiem tak, ja właśnie dzięki temu jestem dziś szczęśliwą osobą. Dorastałam
              widząc, ze moi rodzice zajmują się sobą wzajemnie, że są ze sobą dla siebie, a
              nie z obowiązku, bo mają dzieci. Nic mi tak nie dało siły i wiary jak ten
              zdrowy egoizm moich rodziców.

              Czasami właśnie takie bycie z dzieckiem 24 na dobę może przynieść więcej szkody
              niż pożytku.
          • triss_merigold6 Re: To znowu JA- ta zła :/ 04.04.06, 19:59
            Qrwiszonem zdaje się jest kobieta, która zadkiem zarabia...
            Boli Cię, że jesteś totalnie uwiązana i o wyjeździe możesz sobie pomarzyć?
            Kiedy potomek miał 5 miesięcy do pracy na całe weekendy wychodziłam z dziką
            przyjemnością właśnie po to żeby odpocząć od dziecka, teraz ma 16 miesięcy i
            pozostawiony na kilka dni z tatusiem, niańką i dziadkiem do kolekcji bez
            problemu zniósł moją kilkudniową nieobecność. Ja przynajmniej wypoczęłam jak
            człowiek.
          • vibe-b Okawangoo skad sie urwalas? 04.04.06, 20:11

            Takich bzdur jak tu wysmarowalas w tym watku to juz dawno nie czytalam.
            • okawangoo Re: Okawangoo skad sie urwalas? 05.04.06, 14:41
              a potrafisz wogle czytać??
              • vibe-b Re: Okawangoo skad sie urwalas? 05.04.06, 15:41
                okawangoo napisała:

                > a potrafisz wogle czytać??


                Tak. Czytalam plynnie juz w wieku 5 lat. Od tamtej pory praktyka uczynila ze
                mnie mistrza. tongue_out
                • okawangoo Re: Okawangoo skad sie urwalas? 05.04.06, 15:43
                  uau!!!!!!!!!!!!!!! Gratuluje!!!!!!! A czy ze zrozumieniem czytasz? (bo chyba
                  niebardzo!
                  • vibe-b Re: Okawangoo skad sie urwalas? 05.04.06, 15:49
                    okawangoo napisała:

                    > uau!!!!!!!!!!!!!!! Gratuluje!!!!!!! A czy ze zrozumieniem czytasz? (bo chyba
                    > niebardzo!


                    Bardzo, bardzo.
          • stern78 Re: To znowu JA- ta zła :/ 04.04.06, 21:28
            A tez nie rozumiem po co sie przyjaznisz z taka zla kobieta.
            • okawangoo Re: To znowu JA- ta zła :/ 05.04.06, 14:42
              stern78 napisała:

              > A tez nie rozumiem po co sie przyjaznisz z taka zla kobieta.

              A czy napisałam, że się przyjaźnie? Napisałam, że to ZNAJOMA! Czytaj ze
              zrozumieniem
          • zonka77 eeeee 04.04.06, 23:23
            eejjj nie przesadzasz?
            Kto tu mówi o zostawianiu dziecka u dziadków na 5 dni w tygodni bo mamusi nie
            chce się nim zająć?
            Naprawdę nie rozumiesz że można stworzyć rodzinę i jednocześnie raz na jakiś
            czas pobyć bez dzieci i te dzieci nie umrą od tego, co więcej traumy nie
            przeżyją ani cierpieć nie będą a nawet mogą się dobrze bawić?
            Nie widzisz różnicy pomiędzy zostawianiem dziecka u babci niemal na codzień na
            wychowanie a zostawieniem go na parę dni w związku z wyjazdem np raz na rok?
            • zonka77 Re: eeeee 04.04.06, 23:25
              to powyżej było do okawangoo
    • vibe-b Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 19:54
      Pozbywam sie dziecka regularnie (badz sama wyjezdzam z domu) juz od dawna i to
      jest to, co trzyma mnie w jako takiej kondycji psychicznej. W przeciwnym razie
      juz dawno wyladowalabym w wariatkowie.
      • okawangoo Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 21:02
        autorka tematu powinna napisać: "Czy jestem złą matką? ps. poproszę TYLKO o
        POZYTYWNE opinie".
        Dlaczego każda INNA odpowiedz zawsze spotyka się z takim oburzeniem ze
        strony "Matek idealnie pozytywnie myślących"?
        Czy rzeczywiście uważacie, że KAŻDY powinien wypowiadać się TYLKO POZYTYWNIE na
        forum? Napisałam tylko to, co uważam za słuszne - i tyle!
        • vibe-b Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 21:10
          okawangoo napisała:

          > autorka tematu powinna napisać: "Czy jestem złą matką? ps. poproszę TYLKO o
          > POZYTYWNE opinie".
          > Dlaczego każda INNA odpowiedz zawsze spotyka się z takim oburzeniem ze
          > strony "Matek idealnie pozytywnie myślących"?
          > Czy rzeczywiście uważacie, że KAŻDY powinien wypowiadać się TYLKO POZYTYWNIE
          na
          >
          > forum? Napisałam tylko to, co uważam za słuszne - i tyle!


          Wyrazanie swojego zdania jest ok. Natomiast przytaczanie historii -cytuje-
          qrwiszonow jako adekwatnych do niniejszego watku jest co najmniej smieszne.
          Chcialas zrobic mocne wrazenie, ale nie bardzo wyszlo.
          • okawangoo Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 21:17
            jak dla kogo uncertain
          • janowa Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 09:52
            vibe-b napisała:

            > Chcialas zrobic mocne wrazenie, ale nie bardzo wyszlo.

            Alez owszem, wyszlo smile Tylko nie tak jak chciala smile
        • kawka74 Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 22:42
          > autorka tematu powinna napisać: "Czy jestem złą matką? ps. poproszę TYLKO o
          > POZYTYWNE opinie".
          Ja bym to sformułowała inaczej - "proszę tylko o STONOWANE opinie". Ciskasz
          się, jakbyś walczyła co najmniej o zakładników podczas obronny Głogowa.
          DOrabiasz ideologię do problemu, którego nie ma.
          Matka ma prawo dać nogę od swojego dziecka na te parę dni w roku, koniec
          kropka. Tylko wariat odbierałby jej to prawo. Jeśli nie chce, nie jedzie,
          proste. Nad czym tu się zastanawiać?
    • stern78 Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 21:27
      Okawango, porownujesz mnie do ku..szona, co ty o mnie wiesz kobieto. Moje
      dziecko widzi swoja babcie raz na 3 miesiace (mieszka za granica) Jeszcze NIGDY
      nie zostawilam go na dluzej niz pare godzin. Babcia dziecka cieszy sie od paru
      tygodni na spotkanie z jedynym wnuczkiem,Nie generalizuj za bardzo. twoja
      kolezanka to nie wszyscy, a i dziecko bedzie szczesliwe jak rodzice beda
      szczesliwi. No i nie napisalam tego postu po to by uslyszec same pozytywne
      opinie, tylko, zeby dowiedziec sie czy nie jestem jedyna matka, ktora chce
      spedzic pare milych chwil na wakacjach tylko z mezem.
      • zonka77 Re: wakacje bez dziecka 04.04.06, 23:28
        nie jesteś nie jesteś nie jesteś smile
        Jedź i baw się dobrze!! smile
      • elf1977 Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 07:57
        Ty się nie przejmuj tą kobietą, chyba ona jest jakaś pomylona. W tym stylu to
        niech w swojej kochaniej rodzinie rozmawia, może oni tam, spędzając ze sobą za
        dużo czasu, tak właśnie się do siebie odzywają. W życiu nie użyłabym takiego
        języka wobec innej matki. Siedzę z dziewckiem 9 miesiąc 24 godziny na dobę i
        marzę czasem o paru dniach wolnego, to zdrowy, naturalny odruch. I nie czarujmy
        się, pozwala małżeńswtu odetchnąć i przypomnieć sobie to i owo. Choćby o tym,
        jak wygląda spokojny, zrelaksowany seks.
      • janowa Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 09:55
        Stern, komu ty sie tlumaczysz... Przeciez ona juz wszystko wie, o tobie, o
        traumie twojego dziecka, o tym, ze nie jestescie szczesliwa rodzina... Ech...
        Szkoda gadac.
        Jedz, odpocznij, pobadz przez chwile kobieta i kochanka, a nie tylko matka smile

        ---
        "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
        fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
        kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
      • okawangoo Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 14:45
        wydaje mi się, że pytałaś: "Czy jestem złą matką?"
      • eni.s Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 17:14
        ja marze o takim wyjezdziesmile zazdroszczesmile
    • adsa_21 Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 07:47
      spoko, jedzcie..dziecku nic sie nie stanie. Bawcie sie dobrze!
      • agnieszkas72 Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 08:40
        Jestem jak najbardziej za wyjazdem samych rodziców bez dziecka jeśli tylko ma
        ono dobrą opiekę.Nie zostawiłabym natomiast 8 miesięczniaka,który może mieć już
        silny lęk separacyjny i który jest z mamą przez cały czas pod opieką babci,którą
        widzi raz na 3 miesiące a więc jest ona dla niego zupełnie obca.Moje dzieci w
        tym wieku wybuchały płaczem gdy teściowa zbliżała się do nich podczas swoich
        comiesięcznych wizyt.Później już nie było takich problemów.
    • maallinka Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 11:50
      Masz racje, Wasz zwiazek byl wazny przed narodzeniem dziecka i jest wazny
      teraz. I tak trzymac. Moim zdaniem bledem jest jak ktos po narodzinach dziecka
      nie dba juz o nic z wyjatkiem potomka. A sa przeciez takie sytuacje - dziecko
      przychodzi na swiat to maz na bok, matka sama tez sie nie liczy - zadnych wyjsc
      ani wyjazdow bez dziecka, tak jakby kilkudniowe lub nawet kilkugodzinne
      rozstanie mialo je osierocic.
      My od narodzin pierwszego dziecka (a teraz mamy ich dwoje) wyjezdzalismy raz w
      roku na kilka dni sami, a latem - dla dobra dziecka - zmienialismy sie z
      tesciami nad morzem - oni 2 tygodnie z dzieckiem a potem my. I w ten sposob
      dziecko bylo nad morzem nie 2 tygodnie a caly miesiac, chociaz przez 2 tyg. nie
      widzielismy coreczki i tesknilismy oczywiscie. Ale ona dobrze sie bawila i
      oddychala morskim powietrzem zamiast kisic sie z nami w miescie.
      W ciagu roku co kilka tygodni robimy sobie wolny weekend i "podrzucamy" dzieci
      dziadkom a my nadrabiamy zaleglosci - idziemy do kina albo teatru, jedziemy na
      jakas wycieczke i po prostu sie wysypiamy co na co dzien jest niemozliwe.
      I nie tylko nie uwazam tego za jakas krzywde dla dzieci ale wrecz za wskazane
      zeby widywaly tez dziadkow i troche u nich sie pobawily, a my z mezem
      regenerujemy sily.
      Trzeba pamietac o tym ze jak stajemy sie matkami to nie przestajemy byc
      kobietami, zonami (kochankami), kolezankami dla znajomych itd...
    • umasumak Okawangoo 05.04.06, 12:26
      Nikt nie jest przede wszystkim matką czy ojcem. Przede wszystkim jest się SOBĄ.
      Tyle w temacie. Zdanie swoje możesz wygłosić, ale tak, żeby jednocześnie kogoś
      nie urazić. To chyba jasne?
      • okawangoo Re: Okawangoo 05.04.06, 14:49
        a czy kogoś uraziłam? bez przesady!
        • ledzeppelin3 Re: Okawangoo 05.04.06, 14:52
          Uuu biedactwo. Wiesz, jak jest fajnie, jak Ojciec Twojej Dzidzi jest
          jednocześnie kochankiem? Nie wiesz, hehe. A żałuj.
          • okawangoo Re: Okawangoo 05.04.06, 14:55
            uuuu biedactwo WIEM! a nawet WIEM jak to wszystko dobrze połączyć, co Wam nie
            jest dane
    • faceeet hehe, okawango to niezly troll... pewnie jej stary 05.04.06, 15:11
      juz dawno od niej uciekl, bo z matka polka - z ktorej nie ma zadnego pozytku
      (oprocz tego, ze 24h siedzi z dzieckiem)- dlugo nie da sie wytrzymac. Teraz
      zapewne jest obrazona na caly swiat i nakreca sie ta mysla, ze to nie ona jest
      winna i jej najwieksza powinnoscia jest siedziec z bachorem, 24h/365 dni w
      roku - najlepiej az do czasu jak skonczy ono co najmniej 40 lat... buhahaha...

      A ty stern nie marudz, tylko jedz z mezem na urlop, zanim on wyjdzie... z inna.
      • okawangoo Re: hehe, okawango to niezly troll... pewnie jej 05.04.06, 15:17
        big_grinDDDDDDDD - strzał w dziesiątkę! Nie ma to jak DUŻA WYOBRAŹNIA - musisz
        książki pisać, dobrze ci idzie (pewnie po piwku!) ;/
    • haganna Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 16:15
      To zależy od dziecka.
      Ja bym zostawiła przedszkolaka, ale niemowlaka - nigdy.
      Moi teściowie zostawiali męża u dziadków i wyjeżdżali dość często. I co? Mąż
      miał chorobę sierocą. No, ale teściowa to dla mnie "hardcore" - wyjechała na
      dwa tygodnie zostawiając 2-miesięczne dziecko.
      Nie twierdzę jednak, że jak raz czy dwa razy wyjedziesz bez dziecka, to mu się
      jakaś wielka krzywda stanie.
      • annasweet Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 16:39
        My zawsze zabieramy nasza 15 miesieczna coreczke,a podrozujemy bardzo duzo.Mala
        byla juz w kilku panstwach europejskich,nawet wzielismy ja do Maroka.Wakacje
        zawsze sa dla calej rodziny,po pierwsze strasznie bysmy za nia tesknili,a po
        drugie chcemy jej zaszczepic bakcyla do podrozy.Mnie rodzice zabierali wszedzie
        ze soba,zwiedzilam kawal swiata,i widzialam jak blisko sa moi rodzice,zawsze
        wolalam takie wakacje niz kolonie.Zapytalam teraz nawet meza czy chcialby
        zostawic mala gdy jedziemy na wakacje,powiedzial ze nigdy,jestesmy wszyscy
        bardzo ze soba zwiazani.To jest sprawa indywidualna,niektorzy potrzebuja
        wakacji samemu ,a innym tesknota nie pozwolilaby naprawde cieszyc sie
        wyjazdem.Wiem ze w niektorych hotelach jest usluga niani,a dla starszych dzieci
        swietlica z zajeciami itd.
        pozdrowienia dla wszystkich
        a
      • agnieszkas72 Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 16:46
        Zwłaszcza,że dziecko stern jest w wyjątkowo trudnym wieku,jesli chodzi o
        rozstania,a babcię widuje,jak napisała,raz na trzy miesiące.Więc,pomijając tą
        całą pyskówkę,może się zastanów,żebyście nie mieli kompletnie zepsutego
        wyjazdu,jesli maluch nie będzie normalnie jadł,spał i rozpaczliwie płakał
        szukając mamy.Termin wakacyjny uwazam za bardziej realny-po kilkudniowej
        adaptacji do babci.Jesli widział ją jakiś czas temu i ty byłaś w pobliżu a on
        się do niej uśmiechał to nie znaczy,że teraz nie odbierze jej jako obcą.
    • aga.m5 Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 17:39
      Mam roczną córeczkę, przebywam z nią 24h a dziadków mam daleko, ale już 2
      razy wyjechaliśmy na wakacje zostawiając małą z nimi. Po raz pierwszy, gdy
      miała 6-miesięcy pojechaliśmy na tygodniowe wakacje, 2-gi raz gdy miała 11-
      miesięcy została na trzy tygodnie u dziadków. Moja córka z dziadkami widzi się
      rzadko, więc przed wyjazdem zostaję z nią kilka dni u rodziców by się
      zaaklimatyzowała. Po ostatnim powrocie dowiedziałam się, że pierwsze dni moje
      11 miesięczne maleństwo płakało po nocach, było smutne wciągu dnia, zaglądało
      na drzwi wyjściowe(tęskniło), ale potem było już dobrze jak na wakacjach bez
      rodziców-wszystko dozwolone. Przed kolejnym wyjazdem będziemy rodziców
      częściej odwiedać, poproszę ich też o przyjazd do mnie, by zostali u nas w domu
      z córką.
      Jeśli twój malec przebywa z babcią często, sypia, je u niej, to nie musisz się
      o nic martwić - to zaledwie 5 dni. Babcie będzie się bardzo cieszyć, a ty
      wypoczniesz. Nie będziesz żałować tych chwil spędzonym we dwoje, swobodnego
      dysponowania czasem. Bawcie się dobrze i nie tęsknijcie, bo jedziecie wypocząc
      a nie tęsknić.
    • masara25 Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 17:42
      Jak czytam takie " też mi się coś od życia należy" to czasami mnie wzdryga....
      Dziecko to taka kula u nogi??? Rozumiem, ze fajnie czasami gdzieś wyskoczyć
      tylko we dwójkę z mężusiem,ale bez przesady. Z dzieckiem też są fajne wakacje,
      ale dobra ja już nie raz czytając posty ( niektóre), stwierdziłam że jestem
      jakaś inna...Nie umiem być taką egoistka jak niektóre mamy ( ale inne wady
      posiadamsmile
      • janowa Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 17:53
        masara25 napisała:

        > Jak czytam takie " też mi się coś od życia należy" to czasami mnie wzdryga....
        > Dziecko to taka kula u nogi???
        -
        • masara25 Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 18:02
          A co ma matka Polka do wakacji z dzieckiem?? Mylisz pojęcia...w stylu matki NIE
          Polki jest nie zabieranie dziecka na wakacje???
          Aha, wyjaśniam: napisałam,że rozumiem,że fajnie wyskoczyć gdzieś we dwójkę
          itd.,ale planowanie jednego, drugiego urlopu bez dziecka...tego już nie
          rozumiem. I tyle, taka jest moja opinia i nie ma ona nic wspólnego z opinia
          Matki-Polki...
        • vibe-b Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 18:11
          janowa napisała:

          > masara25 napisała:
          >
          > > Jak czytam takie " też mi się coś od życia należy" to czasami mnie wzdryg
          > a....
          > > Dziecko to taka kula u nogi???
          > -
          • masara25 Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 18:22
            Wow, ale pojechałaś, kolejna wyzwolona mama-kochanka......
      • kawka74 Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 19:10
        stwierdziłam że jestem
        > jakaś inna
        smile))))))))))))))))))))))))))))))))))) "po prostu taka już jestem: trochę
        zwariowana, ekscentryczna, nieprzewidywalna" - przepraszam, ale cytat sam mi
        wlazł pod palce

        Nie umiem być taką egoistka jak niektóre mamy ( ale inne wady
        > posiadamsmile
        He, to chyba czas się nauczyć, co? wink Dawka zdrowego egoizmu jeszcze nikogo nie
        zabiła.
        Taki raban robita, ludzie kochane, jakby dziewczyna wyjeżdżała z mężem na dwa
        lata do Australii, uprzednio podrzuciwszy beztrosko dziecko babci jednej czy
        drugiej.
        • masara25 Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 19:18
          Zdrowy, jak powiadasz, egoizm posiadam, ale inny niesmile Raban? Nie , to tylko
          dość żywa dyskusja, ale przecież nikt nie mówi ( chyba) ,że to wyrodna matka...
          Pozdrawiam
          • kawka74 Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 19:26
            no jak nie, jak tak?
            "Pewnie, że jesteś złą matką i to bardzo."
            Żywa dyskusja byłaby wtedy, gdyby nie padały liczne dość argumenty ad personam.
            W tej chwili jest to już niemal wyłącznie przepychanka. Niech sobie zresztą
            będzie, a autorka posta startowego niech sobie jedzie na urocze miniwakacje z
            małżonkiem i niech ma w nosie rozbuchany matkopolkizm (patrz cytat wyżej),
            czego jej serdecznie życzę. Amen.
            PS. NIE MA, qrna, NIE MA jedynego słusznego modelu rodziny, wychowania,
            wypoczynku. Jeden bez wyrzutów sumienia zostawi dziecko babci na kilka dni, a
            drugi będzie je nosił uwiązane do piersi nawet do klopa w domu wczasowym, OK,
            on ma być zadowolony i wypoczęty.
            • masara25 Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 19:37
              Sa jeszcze te mamy posrodku, co nie potzrebują wielce szaleńczych wakacji tylko
              z mężem, ale i nie chodza umęczone z dzieciakiem przy swojej spódnicy. A
              niestety forum ma to do siebie, że czsami padaja za bezpośrednie zstwierdzenia,
              czasem agresywne. Ja tego nie praktykuje, a swoje zdanie wygłaszam od tego
              forum chyba jest...
              • zawsze-w-drodze Re: wakacje bez dziecka 05.04.06, 19:40
                Napisałaś, że dla mam, które wyjeżdżają same dziecko to kula u nogi i że to
                egoistki - to nie jest agresywne?!
                • masara25 Re: wakacje bez dziecka 08.04.06, 14:57
                  Po pierwsze zapytałam czy to kula u nogi ( masz problem z czytaniem i
                  rozumieniem?) a po drugie przepraszam, to jest dla Ciebie agresja?( znam gorsze
                  określenia niż egoista)...Wspóczuję serdecznie;;;
              • triss_merigold6 Megawyrodność 05.04.06, 21:35
                A ja potrzebuję samotnych wyjazdów. Bez męża i dziecka. Po to żeby być sama i
                żeby nikt nie stał mi nad głową tudzież nie mówił i niczego nie chciał.
                Nie uważam aby zostawienie dziecka z jego własnym ojcem, niańką i dziadkiem
                jakoś szczególnie dziecku zaszkodziło. D
                To, że rodzice wyjeżdżają sami jest IMO zdrowe i normalne o ile nie wyjeżdżają
                wyłącznie bez dzieci. W przyszłosci dziecko będzie jeździć z nami na wczasy a
                poza tym na kolonie i obozy a w tym czasie rodzice pojadą sobie odpocząć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja